Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego ewolucja wiodła ku inteligencji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-02-2015 18:59Max Golonko (1811 punktów)Dlaczego ewolucja wiodła ku inteligencji
Ocena 2 na 2
Od 65 mln lat mamy spokój ze strony kosmosu. Ani wielkie impakty ani wejście Słońca w ramię spiralne galaktyki nie ma miejsca (na krawędzi ramion wydaje się najniebezpieczniej)

zmianynazi(*)piralne-ramiona-drogi-mlecznej

i pewnie dlatego od 65 mln lat spokojnie powstawała coraz to większa inteligencja wśród gatunków. Naukowcy zauważyli, że im większa grupa w jakiej organizmy żyją (ale nie ogromna - bo wtedy mamy anonimowe osobniki jako stado) tym grubsza substancja korowa w stosunku do reszty mózgu (co dość dobrze koreluje z inteligencją gatunków).

Stado ryb natomiast nie potrzebuje dużej inteligencji, osobniki nie muszą sie rozpoznawać,
bo korzystają z faktu, że jest wiele ryb i któraś pierwsza zauważa drapieżnika lub miejsce z atrakcyjnym pokarmem.
Zrobiono eksperyment wycinając pewnej rybie cześć płata czołowego. Spowodowało to, że przestała ona reagować na zachowania stada ryb lecz pływała "gdzie chciała". Okazało się, że całe stado podążało za nią. Albowiem mechanizm jest taki, że ryby podążają
za osobnikiem który robi cos zdecydowanie nietypowego. Cóż za ironia losu.

Dobrze, że ludzie nie są rybami i takie sytuacje raczej nie zachodzą niemniej
jakiś ślad stadnego zachowania po rybich przodkach mamy. Robiono eksperymenty polegające na tym, że gdy wszyscy czekają przed pasami na zielone światło to eksperymentator ruszał jak jeszcze było czerwone. Często niejeden z czekających ruszał wtedy mimo czerwonego światła.

Wszystko to powyżej napisałem prowadzi wspomnianych naukowców do wniosku ze ewolucja była "zmuszona preferować" u organizmów wyższych, żyjących w grupach (ale nie tylko 1+1 lub rodzic+ dzieci) mutacje wiodące do większej inteligencji. Przy czym nie do inteligencji akademickiej (której miernikiem są np testy IQ) tylko do tak zwanej "inteligencji makiawelicznej" (pojęcie wprowadzone przez Richarda Christie; Inne nazwiska naukowców związane z tym tematem "Machaivellian Intelligence" to np R.W.Byrne, A.Whiten, Tomasz Witkowski).
W uproszczeniu, bardziej wąsko można by ją nazwać inteligencją społeczno-emocjonalną.
Występuje ona w społecznościach półtrwałych gdzie przydatna jest współpraca, ale obecna jest też rywalizacja. W szczególności "inteligencja makiaweliczna" obejmuje:
koalicje, przyjaźnie, oszustwa, przewidywanie myśli/zachowań innych (mind reading),
umiejętność korzystania z cudzej wiedzy, pomoc (niekiedy bezinteresowna, np gdy nie głodny pomaga głodnemu zdobyć pokarm). Psychologowie ewolucyjni nie traktują pojęcia "Machaivellian Intelligence" jakoś bardzo pejoratywnie tylko jako akurat dość dobrze zwięzłe i jako tako pasujące do zagadnienia.

Najciekawsze jest, że obserwacja tych inteligentniejszych gatunków prowadzi do wniosku, że rywalizacje i awantury są ograniczone w takim zakresie aby nie szkodzić kondycji i zdolnościom obronnym całej grupy. Cóż, nie wiem czy obecna ludzkość i grupy w niej istniejące są (nadal) tak rozsądne.

Wspomniana inteligencja (w szczególności społeczna) to nie to samo co inteligencja akademicka.

Na czym polega różnica - obrazuje przykład klasyczny (dla ilustracji tego zjawiska) dwóch zadań.

Pierwsze:

Jeśli na stole leżą (dwustronnie oznaczane) CZTERY karty i widzimy: A, B, 2, 3
oraz ogłoszona jest reguła: "jeśli na karcie jest samogłoska to po drugiej stronie jest liczba parzysta"
To które z tych kart wystarczy odwrócić żeby zbadać czy reguła jest prawdziwa?

Czytelniku odpowiedz sam sobie zanim przeczytasz dalej.

Drugie:
Strażnik miejski wchodzi do lokalu. Widzi dwie osoby znane mu co do wieku (ale ze szklankami w rekach o nieznanej zawartości - trzeba by powąchać) oraz dwie osoby o trudnym do okreslenia wieku ale z oczywistymi napojami.

Wiek nieznany+piwo, Wiek nieznany+sok, 20-latek, 16-latek

Które osoby musi sprawdzić (przez wylegitymowanie lub powąchanie napoju)?

Cóż się okazuje?
Drugie zadanie ludzie rozwiązują znacznie łatwiej, szybciej, trafniej mimo że są to zadania logicznie tożsame

Tak samo jest z wdawaniem reszty i przewalutowaniem w biednych krajach Ameryki Południowej.

Dzieci czyszczące buty znakomicie rozwiązują takie (ustawione przez badaczy bez ich wiedzy) zadania niezależnie od rodzaju walut i liczy banknotów czy monet którymi badacz po czyszczeniu butów płaci. Gdy jednak te same dzieci zaproszono na eksperymenty z takimi samymi zadaniami ale zamiast pieniędzy dano (tożsame matematycznie) zdania typowo szkolne - to słabiutko wypadły.

To może można wyobrazić sobie programy szkolne nastawione bardziej na inteligencję praktyczną/społeczną, a nie tylko logiczną?

migg.wordpress.com/2007/07/18/badz-jak-szympans/

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Zrobiono eksperyment wycinając pewnej rybie cześć płata czołowego. Spowodowało to, że przestała ona reagować na zachowania stada ryb lecz pływała "gdzie chciała". Okazało się, że całe stado podążało za nią. Albowiem mechanizm jest taki, że ryby podążają za osobnikiem który robi cos zdecydowanie nietypowego. Cóż za ironia losu. Dobrze, że ludzie nie są rybami i takie sytuacje raczej nie zachodzą...<<
Hm. To mi przypomina podążanie za kimś takim jak Jarosław-Polskę-Zbaw-Kaczyński, czy za JKM zwanym Krulem. W nadchodzących wyborach zobaczymy, komu wycięto najwięcej płata czołowego.
Może ludzie to nie ryby, ale mają coraz mniej prawa głosu i najczęściej zachowują się jak zwierzęta stadne.
HRTEM (262 punktów)
>Pierwsze:
>Jeśli na stole leżą (dwustronnie oznaczane) CZTERY karty i widzimy: A, B, 2, 3
>oraz ogłoszona jest reguła: "jeśli na karcie jest samogłoska to po drugiej stronie jest liczba
>parzysta"
>To które z tych kart wystarczy odwrócić żeby zbadać czy reguła jest prawdziwa?
>Drugie:
>Strażnik miejski wchodzi do lokalu. Widzi dwie osoby znane mu co do wieku (ale ze szklankami w
>rekach o nieznanej zawartości - trzeba by powąchać) oraz dwie osoby o trudnym do okreslenia wieku
>ale z oczywistymi napojami.
>Wiek nieznany+piwo, Wiek nieznany+sok, 20-latek, 16-latek
>Które osoby musi sprawdzić (przez wylegitymowanie lub powąchanie napoju)?
>Cóż się okazuje?
>Drugie zadanie ludzie rozwiązują znacznie łatwiej, szybciej, trafniej mimo że są to zadania
>logicznie tożsame

Jezeli nie jest to tylko wynik kiepskiego tlumaczenia z angielskiego polaczonego ze skrotem myslowym, ale prawdziwy tekst owego "zadania logicznego", to znaczy, ze tworca tego zadania jest kompletnym durniem. Zadania NIE sa tozsame, a raczej moga byc tozsame wylacznie w jednej z kilku domyslnych interpretacji jezykowo-logicznych. Ciekawe, czy ten sam geniusz tworzyl koncepcje inteligencji "spolecznej" i "akademickiej"...
Max Golonko (1811 punktów)
To zadanie jest powszechnie znane od praczasów psychologii (z tego co słyszałem) i jest oczywistą rzeczą,
że z jednej strony kart występuje litera a z drugiej zawsze cyfra (tego wprost nie podaje się ale jak chcesz to masz).
Jesli to nie było dla Ciebie oczywiste to teraz już jest (lietra+cyfra na kazdej z kart) i - dlatego - zresetuj może swoje rozumowanie czyli przemyśl jeszcze raz
23-02-2015 04:28 
 Ocena 2 na 2
HRTEM (262 punktów)
>To zadanie jest powszechnie znane od praczasów psychologii (z tego co słyszałem) i jest oczywistą rzeczą,
>że z jednej strony kart występuje litera a z drugiej zawsze cyfra (tego wprost nie podaje się ale jak chcesz to masz).
>Jesli to nie było dla Ciebie oczywiste to teraz już jest (lietra+cyfra na kazdej z kart) i - dlatego - zresetuj może swoje rozumowanie czyli przemyśl jeszcze raz
>

Blad pozostaje bledem nawet jesli potwierdzony przez autorytety.
Zatem resetuje.
Zakladamy oczywiscie, ze w zadaniu nr 2 chodzi o namierzenie osob niepelnoletnich, pijacych alkohol. Dla ulatwienia - w Europie (wiek legalny 18 lat) a nie w USA (wiek legalny 21 lat), zeby miec ilosciowa analogie do Zadania 1. W Zad. 2 nalezy znalezc zbiory laczne dla wieku < 18 lat oraz pijacych piwo, sprawdzajac dokumenty osoby pijacej piwo oraz wachajac kufel 16-latka. Zatem musimy "odwrocic dwie karty" w zadaniu 2: karte "rewers piwo" i karte "awers 16 lat". Inne kombinacje nas nie interesuja.

Zadanie 1 nie jest dzialaniem na zbiorach, ale na dzialaniach logicznych oraz testowaniem hipotezy.
zdanie: "jeśli na karcie jest samogłoska to po drugiej stronie jest liczba parzysta" moze byc rozumiane jako:
a) wynikanie jednostronne w sytuacji rewers/awers (nie wiem, jak to sie w logice po polsku nazywa), czyli jesli rewers "samogloska" to awers zawsze "parzysta", ale JESLI rewers "parzysta" to awers moze byc dowolny. Jesli A to 2 a jesli 2 to nie musi byc A.
b) zdanie jest rownowazne, a karty maja awersy i rewersy, czyli Jesli rewers samogloska to awers parzysta, a jesli rewers parzysta, to awers samogloska.
c) rownowazne (karta nie ma awers/rewers) Jesli "samogloska" to na odwrocie zawsze "parzysta", a jesli "parzysta" to na odwrocie zawsze "samogloska". Z uwagi na ograniczenie tych dwoch zbiorow (liczby i gloski) do dwoch elementow w kazdym, wersja te implikuje analogiczna zaleznosc rownowazna "spolgloska - nieparzysta".
Teraz problem testowania reguly.
W przypadku powyzszej wersji (a), wystarczy odwrocic karte A, zeby sprawdzic liczbe na drugiej stronie. "Weryfikacja" reguly bedzie oparta na jednej probce. Inne kombinacje pozostaja poza regula.
W przypadku wersji (b) nalezy odwrocic dwie karty: A i 2. Zakladana regula nie dotyczy przypadkow rewersu "nieparzysta" oraz "spolgloska".
Wersja (c) wymaga przetestowania WSZYSTKICH 4 kart, gdyz znalezienie choc jednej pary nie odpowiadajacej regule parzysta-samogloska oraz nieparzysta-spolgloska falsyfikuje cala regule nawet jesli pod karta A jest 2, a pod karta 2 jest A.

Jak widac, Zadanie 1 jest nieewidentne i pozostawia pola do interpretacji, co autor mial na mysli. Trudno zatem sie dziwic, ze wyniki nie sa tak poprawne (lub jednoznacznie rozumiane), jak w przypadku prostego zadania 2.

Prosze o wskazanie, co mam sobie zresetowac.
Max Golonko (1811 punktów)
Po moim poprzednim poście zadanie stało sie jednoznaczne i niepotrzebnie nadal gmatwasz sprawę nietrafnie.

Zadanie brzmi: karty mają z jednej strony litery z drugiej cyfry. Nalezy sprawdzić czy na pewno
prawdziwa (spełniona) jest dla nich zasada: "jeśli na karcie litera jest samogłoską to cyfra jest liczbą parzystą"

Nadal nie widzę prawidowej odpowiedzi - jeszcze raz pomyślcie, ci którzy to czytacie - może wszyscy, a nie tylko kolega.

Żeby ułatwić koleżankom i kolegom poprawną analizę tej rguły podpowiem, że na logice (w szkołch i na studiach) zapisanoby ją bardzo prosto:

S=>N

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>To może można wyobrazić sobie programy szkolne nastawione bardziej na inteligencję
praktyczną/społeczną, a nie tylko logiczną?<<
To jakaś inteligencja może być nielogiczna?
Bo jeśli chodzi tutaj o programy szkolne dające przygotowanie praktyczne do wykonywania jakiegoś zawodu oraz takie, które dają wiedzę ogólną, to może wystarczy powrócić do szkoły 7-mio klasowej obowiązkowej? Po takiej można wprost iść pracować na zlewozmywaku, albo w Biedronce. Jeśli chce się być mechanikiem samochodowym, albo hydraulikiem, to najlepiej można się tego nauczyć w odpowiednim warsztacie. Do innych zawodów trzeba pobierać nauke w zawodowych szkołach średnich, czyli technikach. Dla bardziej ambitnych są ogólniaki a potem studia.
Ale o czym ja piszę? Toż to już było i zostało totalnie spieprzone przez kolejne reformy oświaty.
Appenzeller (3118 punktów)
>Dlaczego ewolucja wiodła ku inteligencji
A wiodła? Oddajmy głos znawcom (Monty Python, Galaxy Song):
...And pray that there's intelligent life somewhere up in space,
'Cause there's bugger all down here on Earth.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Brzostowski (7067 punktów)
Rozwiązanie jest dość oczywiste, testy adekwatne. Po prostu drugi test, jest "życiowy", dlatego łatwiejszy.

Jednak inteligencja "akademicka" też jest potrzebna, a kluczem jest dobrać właściwe proporcje, podejrzewam bowiem, iż we współczesnym świecie sukcesy osiągaja zespoły ludzi.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
25-02-2015 15:50 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>współczesnym świecie sukcesy osiągaja zespoły ludzi.

Utożsamiasz świat z jego mikrofragmentem: biurem, redakcją gazety, party, itp...To mniej więcej tyle, co upierać się, że 1=0.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
jamci (4752 punktów)
(zablokowany)
>Tak samo jest z wdawaniem reszty i przewalutowaniem w biednych krajach Ameryki Południowej.
>Dzieci czyszczące buty znakomicie rozwiązują takie (ustawione przez badaczy bez ich wiedzy) zadania
>niezależnie od rodzaju walut i liczy banknotów czy monet którymi badacz po czyszczeniu butów płaci.
>Gdy jednak te same dzieci zaproszono na eksperymenty z takimi samymi zadaniami ale zamiast pieniędzy
>dano (tożsame matematycznie) zdania typowo szkolne - to słabiutko wypadły.
Słyszałes o tym w tok.fm ?
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Dlaczego ewolucja wiodła ku inteligencji
Ewolucja jest inteligencją.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
e-duch (1053 punktów)
Ewolucja - z tego co wiem - nie ma zielonego pojęcia co to jest inteligencja ... !
Ewolucja nie wiedzie ku czemuś ... lecz jest teorią opisującą zasady przetrwania najlepiej przystosowanych osobników -
Dobre przystosowanie skutkuje pojawieniem się licznych osobników danej populacji ... i tyle ...

Nasza ludzka cywilizacja ... stoi poniekąd w sprzeczności z priorytetami ewolucji ...

Chociaż też nie do końca ...

Gdyby nasze ludzkie kultury okazały się nieskutczne to przecież nie przetrwałyby ...

A więc nawet na naszym - nieco wyabstrahowanym poziomie - skuteczność w przetrwaniu - to absolutny fundament ...

e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>... ewolucja była "zmuszona preferować" ... mutacje wiodące ... do tak zwanej "inteligencji makiawelicznej" ... można by ją nazwać inteligencją społeczno-emocjonalną ... gdzie przydatna jest współpraca, ale obecna jest też rywalizacja ... "inteligencja makiaweliczna" obejmuje: koalicje, przyjaźnie, oszustwa, przewidywanie myśli/zachowań innych umiejętność korzystania z cudzej wiedzy, pomoc (niekiedy bezinteresowna ...

>To może można wyobrazić sobie programy szkolne nastawione bardziej na inteligencję praktyczną/społeczną, a nie tylko logiczną?

W szkołach, na uczelniach i w zakładach pracy są prowadzone takie programy ... mają one na celu integrację środowiska pracy i nauki. Między innymi są to gry i zabawy zespołowe na lekcjach WF , zespołowe prace laboratoryjne, zespołowe opracowania tematów wieńczone ich referowaniem dla reszty klasy.

Problem polega jednak na tym, że naukowcy nie zdają sobie sprawy czym w istocie jest "inteligencja makiaweliczna" ... nie wiedzą dlaczego ta ryba z wyciętą cześcią płata czołowego utraciła kontakt z pozostałymi osobnikami stada ... nie wiedzą dlaczego małpy bezinteresownie pomagają sobie .

Brak tej wiedzy uniemożliwia skuteczne kształtowanie u ludzi rozwoju tego rodzaju inteligencji co ostatecznie prowadzi do zatracania tych umiejętności pomimo że intensywnie rozwijają się one u ptaków , ryb i zwierząt.

(4marzec2015-ZbyszekzWarszawy)

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365