Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie udzielił komunii lesbijce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-03-2012 14:02deili (1140 punktów)Nie udzielił komunii lesbijce
Ocena 11 na 11
Dziś na onet.pl znalazłem informacje o pewnym wydarzeniu, a mianowicie ksiądz katolicki odmówił udzielania komunii pewnej pani, bo ta była/jest lesbijką.
Jako przeciwnik dyskryminacji i przeciwnik kościoła jednak dziwie się takiej "aferze".
Wszak kościół katolicki nigdy nie ukrywał że nie lubi takich osób i wielokrotnie je obrażał.
Zastanawia mnie skąd taka zawziętość niektórych osób, w byciu członkiem grupy która ich nienawidzi. To trochę tak jakby miłośnik muzyki punk,ubrany zgodnie z upodobaniami swojej subkultury oburzył się że nie chcą go wpuścić do filharmonii i odwrotnie, człowiek we fraku dziwił się że nie jest mile przyjmowany na koncercie AC/DC.
Ludzie na tyle silni by przeciwstawić się dyskryminacji w życiu codziennym, mający siłę do walki z uprzedzeniami w otoczeni, nie potrafią powiedzieć klechom "walcie się".

Wydawało mi się że ktoś kto ma dość siły przeciwstawić się otoczeniu, nie powinien mieć problemów z przeciwstawieniem się "przymusu" wewnętrznego jak i zewnętrznego, przynależności do jakiejś sekty w której ich nie chcą.

A może mój sposób myślenia jest gdzieś błędny ?

Wspomniany artykuł :
wiadomosci(*)sbijk,1,5045402,wiadomosc.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>Dziś na onet.pl znalazłem informacje o pewnym wydarzeniu, a mianowicie ksiądz katolicki odmówił
>udzielania komunii pewnej pani, bo ta była/jest lesbi

Postąpił zgodnie ze swoimi przekonaniami i zasadami funkcjonującymi w jego organizacji.
Swoją drogą ciekawe czy gejowi by podał, ups. udzielił
02-03-2012 16:15 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Swoją drogą ciekawe czy gejowi by podał, ups. udzielił
To ciekawe, że sukienkowi i ich poplecznicy jakoś nie wypowiadają się na temat możliwości "wyleczenia" lesbijki z homoseksualizmu, natomiast propagują teorie o skutecznych terapiach, po których gej staje się hetero.


Emeryci, popierajcie Partię czynem, umierając przed terminem!
worek kości (2937 punktów)
>To ciekawe, że sukienkowi

na tym portalu slowo "homoś" jest uwazane za obrazliwe. A jak to jest z okresleniem "sukienkowy"?

bembergiem w berg
03-03-2012 16:59 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
> A jak to jest z okresleniem "sukienkowy"?

Przestań pisać abstrakcyjnie, napisz wprost, to określenie obraża mnie osobiście dlatego że ....
03-03-2012 17:13 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>To ciekawe, że sukienkowi
>na tym portalu slowo "homoś" jest uwazane za obrazliwe. A jak to jest z okresleniem "sukienkowy"?
To zależy, czy homoś jest sukienkowy, czy portkowy. Rzeczy należy nazywać po imieniu, ale nie należy przesadzać z obraźliwą etykielogią.
Głupota - czy w sukience, czy spodniach, tak bardzo się nie różni od siebie. Natomiast "sukienki" są jakby bardziej drażliwe.

Miłego dnia.

@@@
.
03-03-2012 18:54 
 Ocena 1 na 1
Gapa (597 punktów)
>"homoś"

Nie spotkałam się z takim określeniem jeszcze, ale brzmi sympatycznie. Tylko na tym forum jest obraźliwe, czy w tzw realu tez?
04-03-2012 10:14 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>>>"homoś"
>Nie spotkałam się z takim określeniem jeszcze, ale brzmi sympatycznie.
Ludzi powinniśmy nazywać zgodnie z ich życzeniem, gdyż sami najlepiej wiedzą co im się podoba, a co ich boli. Aktualnie w Polsce przyjęty jest 'gej' i pozostańmy przy tym.

>Tylko na tym forum jest obraźliwe, czy w tzw realu też?
Nie wiem i nie bardzo mnie to interesuje, używam słów zgodnie z kontekstem i własnym wyczuciem. Tu sobie zakpiłem, gdyż wypowiedź do kpiny prowokowała.
Stare polskie przysłowie mówi: "Nie suknia zdobi człowieka, ale człowiek suknię", a Wikipedia: Suknia, sukienka - wierzchni jednoczęściowy strój kobiecy, okrywający tułów i nogi, często także ręce. W przeszłości był to ubiór, zarówno męski, jak i kobiecy. W języku polskim, od dawien dawna, przyjęte jest nazywanie sutann i habitów sukniami i nie uznawane jest to za pejoratywne, czy obraźliwe (używa tych określeń nawet kler - wystarczy zajrzeć do literatury). Tylko wierzący, to już tacy obraźliwcy - niepewni swej wiedzy - wszędzie doszukują się obrażenia ich uczuć.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
04-03-2012 10:29 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>Nie spotkałam się z takim określeniem jeszcze, ale brzmi sympatycznie. Tylko na tym forum jest obraźliwe, czy w tzw realu tez?
Po mojemu nie brzmi to sympatycznie ani trochę, raczej pogardliwie i obelżywie, zwłaszcza w wykonaniu Mikkego - uporczywego propagatora tego sformułowania.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
04-03-2012 10:51 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)
>>Nie spotkałam się z takim określeniem jeszcze, ale brzmi sympatycznie. Tylko na tym forum jest obraźliwe, czy w tzw realu tez?
>Po mojemu nie brzmi to sympatycznie ani trochę, raczej pogardliwie i obelżywie, zwłaszcza w wykonaniu Mikkego - uporczywego propagatora tego sformułowania.

Bo nie ważne co się mówi, ale jak się mówi, a w wielu przypadkach ważne jest głównie to, kto mówi.
03-03-2012 10:32 
 Ocena 1 na 1
maciej20 (1136 punktów)
(zablokowany)

>Swoją drogą ciekawe czy gejowi by podał, ups. udzielił
>

A mnie bardziej interesuje dlaczego gej może udzielać komunii ale nie może przyjmować. Pedofil nie tylko w wiezieniu ale również w czarnej kiecce na ołtarzu tez przecież udziela komunii a boskiej interwencji ani widu ani słychu... Jak wiemy wśród sukienkowych gejów jest mnóstwo a pedofile też się zdarzają. Podejrzewam że statystyczny polski wierny w ciągu życia przyjmuje komunie z rak jednych i drugich wielokrotnie... Gdyby tylko wiedzieli co ksiądz robił tą ręką zanim dał im andruta prosto do buzi...
03-03-2012 12:20 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>A mnie bardziej interesuje dlaczego gej może udzielać komunii ale nie może przyjmować.

Jak jest księdzem to może przyjmować. Geje, którzy nie mogą się obyć bez opłatka na języku muszą po prostu zasilić szeregi czarnych i nie będzie problemu.

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jak jest księdzem to może przyjmować. Geje, którzy nie mogą się obyć bez opłatka na języku muszą po prostu zasilić szeregi czarnych i nie będzie problemu.
Pan Worek Kości: Cytat:

>na tym portalu slowo "homoś" jest uwazane za obrazliwe. A jak to jest z okresleniem "sukienkowy"?

Jeżeli użył Pan eufemizmu "opłatek", to może i "czarnego" należało też bardziej stosownym eufemizmem zastąpić.
Bardziej ciekawym polecam "Kler" Eugena Drerwermanna.

Pozdrawiam.

@@@
.
03-03-2012 17:51 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)
>Gdyby tylko wiedzieli co ksiądz robił tą ręką zanim dał im andruta prosto do buzi...
Wiadomo co robił! Cud w Sokółce.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
To jest temat dla psychiatrów, psychologów i socjologów. Z mojego doświadczenia z tzw. wierzącymi wynika, że większość z nich albo w ogóle nie przejmuje się większością kościelnych nakazów i zakazów, albo nie przejmuje się wybranymi przez siebie.
Bycie zagorzałym wyznawcą jakiejś religii jest groźne dla zdrowia psychicznego, o czym świadczy przytoczony przez ciebie przykład pani rozczarowanej postawą księdza albo np. "dobrowolne" skazywanie się na życie w nienormalnym związku tzw. "białym małżeństwie".
Religie krzywdzą, a że niektórzy mimo to ich nie porzucają może mieć podobne przyczyny, jak fakt, że żona bita i gwałcona przez męża pijaka nie odchodzi od niego, nawet nie poskarży się policji.



Emeryci, popierajcie Partię czynem, umierając przed terminem!
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>[color=#330000]To jest temat dla psychiatrów, psychologów i socjologów. Z mojego doświadczenia z tzw. wierzącymi wynika, że większość z nich albo w ogóle nie przejmuje się większością kościelnych nakazów i zakazów, albo nie przejmuje się wybranymi przez siebie.

Większość kościelnych, jak nie wszystkie, zakazów i nakazów to interpretacje przypowiastek dokonane przez nieprzestrzegających ich ziemskich namiestników urojonego bytu. To, o dziwo, wierni widzą. Pokrętna logika pozwala im przeto interpretować samemu i dlatego nie można powiedzieć, że nie przestrzegają tudzież nie przejmują się tymiż. W ich ( wiernych )mniemaniu jest biegunowo odmiennie. Przestrzegają i stosują się do nich.

>Bycie zagorzałym wyznawcą jakiejś religii jest groźne dla zdrowia psychicznego,
Nie koniecznie zagorzałym. Po prostu : bycie wyznawcą.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>A może mój sposób myślenia jest gdzieś błędny ?
W końcu katolicyzm to religia "miłości", ja tam nie wiem, jak doszedłeś, że oni kogokolwiek odrzucają. Przecież mają przypowieść o nadstawianiu drugiego policzka - to niemożliwe, by ksiądz odmówił lesbijce komunii i nie został potępiony przez hierarchów wyższych rangą - przecież to nieewangeliczne, co zrobił tej lesbijce. Dopuśćcie wszystkich, którzy przychodzą do mnie, czy jakoś tak to szło.
A może ten ksiądz liczył, że w jakiś metaforyczny sposób owa lesbijka nadstawi drugi policzek? Trudno stwierdzić.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
O ile się orientuję zgodnie z prawem kanonicznym ksiądz może odmówić komunii wiernemu, jeśli wie że ten popełnia jakichś grzech ciężki, czy tam popełnił i nie wyspowiadał się z tego. Więc podzielam Twoje rozumowanie, jeżeli ta kobieta jest w stałym związku i ksiądz o tym wie, to oburza się tak jak ktoś wziął kredyt i musi spłacać raty.

Też nie rozumiem co takich ludzi trzyma w strukturach religijnych. Ale to się dość często obserwuje, że ludzie układają sobie sami w głowie własne wyobrażenia typu "Bóg jest dobry, a ksiądz się myli" nie wnikając, czy ma to jakichś głębszy sens...

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Kamil1838 (521 punktów)
KK powinien ponieść konsekwencje nietolerancji. Twierdzi, że głosi dobro, a w rzeczywistości głosi nietolerancję i nienawiść. Jednak faktycznie nie widzę powodów dla, których ludzie wstępują do organizacji, które je dyskryminują.
Bartosz B. (179 punktów)
(zablokowany)
Z punktu widzenia lesbijek to bez znaczenia, bo lesbijstwo nie polega na braniu komunii.

Z punktu widzenia katolików też bez znaczenia, bo katolicyzm nie polega na seksie lesbijskim.

Więc to jest po prostu informacja bez znaczenia dla kogokolwiek, ale gazetę codziennie jakoś trzeba zrobić.
Artaso (380 punktów)
1. Ta kobieta powinna sie cieszyc, ze chrzescijanie generalnie nie biora zbyt doslownie nakazow swojej ksiegi (Kaplanska 20:13). Badz po prostu jej nie czytaja.
2. Swietny przyklad ilustrujacy bankructwo ideologiczne sporej czesci ludzi deklarujacych sie jako katolicy czy w ogole chrzescijanie. Nie znam podstawowych zasad religii do ktorej wspolnoty wyznawcow niby naleze, ale nie przeszkadza mi to w uczestniczeniu w ichnich rytualach i przyjmowaniu sakramentow. Wiadomo, ze najwazniejsze w dostaniu sie do Krolestwa Niebieskiego jest wysiedzenie swojego na koscielnych lawach i uczestnictwo w szamanskich obrzedach.
02-03-2012 20:14 
 Ocena 4 na 4
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>1. Ta kobieta powinna sie cieszyc, ze chrzescijanie generalnie nie biora zbyt doslownie nakazow swojej ksiegi (Kaplanska 20:13). Badz po prostu jej nie czytaja.

Kpł 20:30:
A gdy jakiś mężczyzna kładzie się z inną osobą płci męskiej, tak jak mężczyzna kładzie się z kobietą, obaj dopuszczają się obrzydliwości. Mają bezwarunkowo być uśmierceni. Spadnie na nich ich własna krew


I jaki to ma związek z lesbijkami mi powiedz?

Za 2) plus, ale z drugiej strony ja też jestem katolikiem i to pełnoprawnym według prawa Polskiego i kanonicznego (czyli boskiego jak mniemam), mimo że publicznie się przyznaję że nie wierzę w Boga i uważam to za stertę bredni. To katolicy biorą do siebie kogo się da i jak widać (na moim przykładzie) wiara w Boga i przestrzeganie jakichkolwiek zasad nie jest ważne w byciu katolikiem. Liczy się chrzest i to sprawia, że jesteś katolikiem, przynajmniej w Polsce.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Artaso (380 punktów)
>>1. Ta kobieta powinna sie cieszyc, ze chrzescijanie generalnie nie biora zbyt doslownie nakazow swojej ksiegi (Kaplanska 20:13). Badz po prostu jej nie czytaja.
>Kpł 20:30:
A gdy jakiś mężczyzna kładzie się z inną osobą płci męskiej, tak jak mężczyzna kładzie się z kobietą, obaj dopuszczają się obrzydliwości. Mają bezwarunkowo być uśmierceni. Spadnie na nich ich własna krew

>I jaki to ma związek z lesbijkami mi powiedz?

Podejrzewam, ze wiekszosc kompetentnych badaczy by powiedziala, ze ten "nakaz" jest w ten sposob sformulowany, bo kobieta jako podmiot etyczny nie byla generalnie tematyzowana w swiadomosci autorow, i ze intencja jest po prostu kara smierci za homoseksualizm.
02-03-2012 23:07 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
To tak. Mi chodziło o to że dosłownie w Biblii nie ma nic o tym, że lesbijki są złe, tylko geje przynajmniej w Nowym Testamencie. Bo co do wersji beta to chyba nie ma szans to w jakimkolwiek ułamku dobrze przetłumaczyć, żeby wiedzieć co tam jest dosłownie napisane.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-03-2012 12:26 
 Ocena 1 na 1
monter (81 punktów)
Chrześcijaństwo wywodzi się z religii o silnych tradycjach patriarchalnych a sam naród wybrany był narodem nomadów-wojowników. Homoseksualizm wśród mężczyzn odbierany był jako zniewieścienie, a co za tym idzie obniżał ich znaczenie militarne jeśli nie dyskwalifikował ich jako żołnierzy. Podboje to inna forma zdobywania bogactwa, jeśli nie możesz pozostawić go swoim potomkom to jaki jest cel jego gromadzenia? Czy zatem ruszyłby na wezwanie "Pana"? Jest też możliwość fikcyjnego małżeństwa. Znowu przypominam o wojowniczym plemieniu. Kobieta w takim społeczeństwie musi rodzić dzieci. I będzie dążyła do wypełnienia swojego zadania, na boku. Wniosek jest następujący homoseksualista rozsadza społeczeństwo wojowników poprzez nieprzydatność bojową (brak motywacji) oraz rozchwierutanie podstawy społeczeństwa - rodziny.
Lesbijki w taki społeczeństwie będą rodzić dzieci ( bo co mają do gadania), w czasie wyprawy wojennej zbliżą się do innej kobiety. I są same plusy: wspierają się w trudnych chwilach, pomagają przy chowie następnych żołnierzy, a ewentualne zbliżenia intymne nie powodują rodzenia dzieci, których ojcem nie jest małżonek.
Ksiądz nie miał prawa odmówić komunii, jeśli spełnione zostały przesłanki formalne czyli kiedy dostała rozgrzeszenie po spowiedzi.
Miroslaw Rybka (2480 punktów)
Ta instytucja kreująca się na zarządcę moralności jest genialna. Jej funkcjonariusze chodzą w więzieniach i udzielają tam komunii różnej maści złodziejom, mordercom, gwałcicielom, pedofilom... ale lesbijce komunii nie udzielą. Najbardziej mnie bawi ich odraza wobec relatywizmu moralnego.

br
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
"Potem rzekł Bóg:Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi" (Gen.1,26)
Do kogo to Bóg powiedział nie wiemy. Nie wiemy czy Adam miał chromosomy XY już po chuchnięciu w nozdrza czy dopiero po wyjęciu żebra. Potem stworzył Pan kobietę i dał jej chromosom XX. Na koniec stworzył Pan trzecią płeć.



I powiedział Pan:to jest dobre.
Później stworzył Pan XY-kobiety i XX-mężczyzn, żeby droga do nieba była zawiła i trudno dostępna. Zabronił sypiać ze sobą osobnikom tej samej płci. Co decyduje o płci: wygląd zewnętrzny, hormony, chromosomy - pozostało wielką tajemnicą pańską. Czy wiernym kopulującym w trójkącie należy odmówić sakramentu komunii, o tym rozstrzyga kapłan inspirowany duchem świętym. Dzieci boże posiadające jajniki i łechtaczkę wielkości penisa nie pasowały do żadnej księgi słowa bożego. Dlatego pokazywano je na jarmarkach.
Czy wiernemu o wyglądzie mężczyzny, posiadającemu jajniki wolno sypiać z:
a) XY-mężczyzną
b) XX-mężczyzną
c) XY-kobietą
d) XX-kobietą.
Pytania te pokazują jak odpowiedzialna i trudna jest rola księdza.
Więcej na temat łamigłówek z płcią które przygotował Pan swoim dzieciom tutaj:

www.spiegel.de/spiegel/0,1518,517983,00.html
slik (20011 punktów)
>.. ksiądz katolicki odmówił udzielania komunii pewnej pani, bo ta była/jest lesbijką.
Dziwne, że środowisko o tak dużym nasyceniu homoseksualizmem, tak demonstracyjnie ich prześladuje i nienawidzi.
Czyżby na zasadzie postępowania złodzieja krzyczącego "łapaj złodzieja"?
Szczyty obłudy, cynizmu i hipokryzji....
mrSpock (2845 punktów)
Alkoholik wierzy jest święcie przekonany o tym, że wódka daje mu wytchnienie w życiu i załatwia za niego wszelkie problemy. W rzeczywistości
jest zupełnie, inaczej to wódka jest źródłem jego wszystkich problemów.
Podobnie ta pani pozwoliła sobie wmówić, że kościół religia wiara w....(dopisz sobie w co)
daje jej wytchnienie. Pozwoliła wmówić sobie, że jest gorsza od innych tylko podkreślam TYLKO! dla tego, że jest innej orientacji seksualnej.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawia mnie skąd taka zawziętość

Może to rodzaj pieniactwa w charakterze?

doku (Tomasz Kamiński)
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
03-03-2012 16:01 
 Ocena 6 na 6
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
>Może to rodzaj pieniactwa w charakterze?
Nie wiadomo, kto głupszy: czy on ze swoją homofobią, czy ona ze swoją naiwnością, że kościół ją potraktuje tak jak tego oczekuje.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Przepraszam, jeśli kogoś obrażę, ale lesbijka-katoliczka, domagająca się komunii, kojarzy mi się nieodparcie z młodym Żydem w Hitlerjugend, który dziwi się, że go tam nie lubią.
MH1978 (462 punktów)
>uprzedzeniami w otoczeni, nie potrafią powiedzieć klechom "walcie się".
>Wydawało mi się że ktoś kto ma dość siły przeciwstawić się otoczeniu, nie powinien mieć problemów z
>przeciwstawieniem się "przymusu" wewnętrznego jak i zewnętrznego, przynależności do jakiejś sekty w
>której ich nie chcą.

Wydaje mi się, że tysiącletnia indoktrynacja oraz nadzwyczajny status religii katolickiej w Polsce (i nie tylko w Polsce) sprawił, że ludzie czują, że po prostu potrzebują religii, że potrzebują w coś wierzyć, że jest im to niezbędne i konieczne do życia jak powietrze. Pomijając błędy w tego typu myśleniu (ludzie, którzy pragną wierzyć nigdy nie wnikają zbyt głęboko w istotę tego pragnienia), nawet osoby, które są opluwane, szkalowane, a nawet jawnie nienawidzone przez Kościół, pragną się znaleźć w centrum tego religijnego ciepełka, religijnego mistycyzmu, który, w co głęboko wierzą, przybliża ich do Stwórcy.
Nie dość, że nie potrafią powiedzieć klechom "walcie się", to jeszcze często mają poczucie winy (wzmagane przez owych klechów) i uważają, że swoim "złym" postępowaniem zasłużyli sobie na takie traktowanie. Są ofiarami KK, a mimo to dają mu przyzwolenie na to, by je tak traktował. Jedynym sposobem na ich problemy byłoby zweryfikowanie swoich pragnień i ich sensowności, wycofanie przyzwolenia ofiary i uwolnienie się do kościoła raz na zawsze. Coś takiego jest dla nich jednak zbyt przerażające. Tylko nielicznym się to udaje.
Ale problem, który przedstawiłeś jest o wiele głębszy i nie dotyczy tylko gejów i lesbijek. Dotyczy osób, które miały problemy z zajściem w ciążę i zdecydowały się na mocno krytykowane przez Kościół in vitro - takie osoby nie widzą nic złego w tym, żeby ochrzcić swoje dziecko w organizacji, która przecież jawnie potępiła ich za zastosowaną metodę poczęcia. Dotyczy osób po rozwodzie, którym kościół odmawia prawa do sakramentów, jeśli znalazły sobie innego partnera seksualnego - kolejny raz Kościół zupełnie jawnie potępia takich ludzi i odmawia im prawa do szczęścia (uważa wprost, że powinny one żyć w celibacie do końca życia - czyżby za karę?). Dotyczy małżeństw mieszanych - ponownie Kościół Katolicki uzurpuje sobie prawo do tego, że dzieci powinny być wychowane w duchu katolickim, powinny być ochrzczone itd. i ponownie opluwa i szkaluje ludzi, którzy nie chcą się podporządkować, a katolickie drugie połówki ponownie mają poczucie winy, ale nie potrafią zrezygnować z usług tej sekty. Dotyczy parafian, którzy nie mogą znieść postępowania swojego proboszcza, obgadują go za plecami, buntują się, wyrażają niezadowolenie z jego postępowania, a jednak cały czas trwają w organizacji, której duszpasterze są im jawnie nieprzychylni.

Pewnie jeszcze wymyśliłbym jakiś przykład, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, że ludzkie pragnienie przynależności do katolickiej sekty jest często tak wielkie, iż nie ma sposobu na to, żeby wytłumaczyć takiemu nieszczęśnikowi, że to wszystko (cała ta religia i jej otoczka) naprawdę nie ma sensu i że lepiej by zrobił, gdyby się od tej sekty uwolnił raz na zawsze.
BrainTrigger (2 punktów)
Ja jakoś zupełnie nie rozumiem czemu miałby ją dopuścić do komunii. Przeca zasady w KK są znane. Sorry, ale ich klub, ich reguły.
Jak lesbijka chce się udzielać religijnie, niech sobie znajdzie jakiś kościół (np. protestancki) gdzie się akceptuje homoseksualistów.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365