Burza nad Watykanem. Ptaszek na kominie. Do takich to niby symboli nawiązano w komentarzach TVNu po wyborze Papieża. Pozwolę sobie na równie durny. W trakcie ostatniego głosowania na kominie papieskiej stolicy usiadł ptaszek. Z nieba grzmotnęło, więc ze strachu odleciał. Nie szkodzi, komin już swym kształtem inne ptaszki przypomina. Franek o nich musiał wiedzieć, bo po swoim wyborze na papieża, przy okazji wzniesienia toastu, powiedział do kardynałów: "Niech Bóg wam wybaczy", później wyszedł na balkon, otworzył oczy na świat i uśmiechnął się do niego pewny, że bóg go wysłuchał, kardynałom wybaczył. Szczególnie ptaszek Rogera Mahony jest bezpieczny. Burzy nie będzie. Dziękuję państwu.
|