Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na czym świat stoi?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
19-04-2011 10:38polityk- (27 punktów)Na czym świat stoi?
Ocena 1 na 1
Wiele raza zastanawiałem się na czym właściwie opiera się nasz świat.Odpowiedz oczywiście leży w człowieku jednak co zasadniczo jest fundamentem naszego świata.Cofnijmy się na chwilę w czasie.Jest rok 1945-w tym roku zarówno nazistowskie Niemcy jak i Japonia podpisują kapitulację po długiej i najstraszliwszej wojnie w dziejach ludzkości.Radość trwa ale niekoniecznie jedynie z powodu końca wojny.Po 1945 firma General Motors zaczyna osiągać rekordowe zyski.Dlaczego?Ponieważ konkurencyjne firmy z Niemiec i Japonii są w gruzach.Można powiedzieć że General Motors zawdzięcza II wojnie światowej swój "złoty okres".Zwykły żołnierz myślał że wojna ta przywróci wolność.Dyrektorzy firm myśleli że ta wojna da im niezły zysk.I wydaje się że tak właśnie jest.Człowiek zaraz po wynalezieniu handlu wymiennego zaczął się uczyć jak osiągnąć większy zysk niekoniecznie w uczciwy sposób.
Przemysł korzysta na wojnie,firmy farmaceutyczne na epidemiach,politycy w większości na kłamaniu.Zakład pogrzebowy skorzysta na naszej śmierci.
Wszystko to łączy jedno pojęcie-zysk.
Gdyby narysować wykres tego co czemu jest podporządkowane w świecie,to myślę że ekonomia była by absolutem i tworem wyjściowym do pozostałych.
Ideały nie będą się długo trzymać w konfrontacji z pieniądzem gdyż prawie każdy marzy o tym by być bogatym i gdy stanie już przed nim wizja zdobycia owego bogactwa-prawdopodobnie sięgnie po tą szansę.
Tak więc w zasadzie kończąc wypowiedz stwierdzam że głównym fundamentem naszego świata jest pieniądz i sposoby na jego zdobycie-nieważne czy wiąże się to z serią reklam w telewizji czy z serią bombardowań.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>nieważne czy wiąże się to z serią reklam w telewizji czy z serią bombardowań.

Seria reklam, w odróżnieniu od bombardowań, pozwala spokojnie zaspokoić różne potrzeby podczas oglądania filmu.
polityk- (27 punktów)
>>nieważne czy wiąże się to z serią reklam w telewizji czy z serią bombardowań.
>Seria reklam, w odróżnieniu od bombardowań, pozwala spokojnie zaspokoić różne potrzeby podczas oglądania filmu.
>
Myślę że w czasie bombardowania oglądanie filmu było by ostatnią rzeczą jaka by mi na myśl przyszła.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Myślę, że podczas bombardowania mimowolnie załatwia się takie potrzeby...

Fabricati Diem, Pvnc!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Świat stoi na emocjach i uczuciach.
Człowiek nie pracuje dla pieniądza, zysku, tylko dla rzeczy/dóbr, które może za swoją pracę kupić/nabyć. A kupuje/nabywa to, co budzi w nim emocje pozytywne lub niweluje emocje negatywne.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
polityk- (27 punktów)
>Świat stoi na emocjach i uczuciach.
>Człowiek nie pracuje dla pieniądza, zysku, tylko dla rzeczy/dóbr, które może za swoją pracę kupić/nabyć. A kupuje/nabywa to, co budzi w nim emocje pozytywne lub niweluje emocje negatywne.
>Pozdrawiam
>
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!


Owszem,ale gdy nie masz pieniędzy to jest Ci smutno a gdy masz to się cieszysz więc pieniądz niejako też formuje Twoje emocje.Zresztą nie tylko one.Chodzi mi głównie o to że takie dziedziny jak polityka czy religia są głównie podporządkowane pieniądzowi w tych czasach.W życiu szarych jednostek oczywiście są emocje niepodporządkowane pieniądzowi jak np. miłość chodź i tu bywają odstępstwa jednak to co dzieje się w np. polityce czy na giełdzie ma spory wpływ na życie szeregowych ludzi i ich emocje.Zazwyczaj gdy następuje krach na giełdzie i wszystko drożeje to ludzie nie śpiewają "kumbaja" tylko się wściekają.

Również pozdrawiam
19-04-2011 15:04 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jeśli chodzi o giełdę, to odwracasz ciąg przyczynowy.
Krach na giełdzie następuje, bo w gospodarce coś się popsuło. Skoro coś się popsuło, to po pierwsze zanczy, że ktoś stracił, a nie powinien, po drugie, że trzeba będzie wyłożyć środki na naprawę sytuacji.

Co do mojego smutku, piszesz, jakby klasa średnia nie istniała. Ludzie pracują spokojnie, tak że wystarcza im na życie i na odłożenie grosza. Nie wypruwają sobie żył, ani nie śpią na pieniądzach.
Taki jest cel większości ludzi, mi się wydaje. Stać się taką klasą średnią. Żyć w państwie, gdzie klasa średnia obejmuje dużą część społeczeństwa.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
polityk- (27 punktów)
>Jeśli chodzi o giełdę, to odwracasz ciąg przyczynowy.
>Krach na giełdzie następuje, bo w gospodarce coś się popsuło.

Hmm coś się popsuło.Jak zapewne wiesz notowania giełdowe są zazwyczaj uzależnione od ludzkich emocji.Np. gdy kongres wprowadza nowe przepisy to ludzie się wycofują i akcje spadają albo gdy jakaś firma traci to ludzie się boją o swoje aktywa i wycofują udziały.Giełdą przede wszystkim rządzą emocje nakierowane w tym wypadku na zysk.

Wręcz przeciwnie.Sam jestem przedstawicielem klasy średniej jednak bywają momenty gdy nawet klasa średnia sobie nie poradzi przez np. podwyżki wynikające z tego że cena na jakiś produkt się podwójnie zwiększyła bo na rynku światowym się zwiększyła przez np. bankructwo jakiejś firmy.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Na krótką metę od emocji. Na długą zero emocji. Można się sprzeczać, co do średniej.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Nie pomniejszałbym znaczenia emocji na giełdzie... Nader często lęki inwestorów znajdują głębokie odbicie w cenach akcji.

Fabricati Diem, Pvnc!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Nie pomniejszałbym znaczenia emocji na giełdzie... Nader często lęki inwestorów znajdują głębokie odbicie w cenach akcji.
W czasach, gdy przedsiębiorstwo radzi sobie dobrze w realu zasadniczo "ma gdzieś" wycenę akcji na giełdzie. Ruletkowicze z giełdy robią wtedy burze w szklance wody, które nie szkodzą przedsiębiorstwu (bo i tak przynosi ono zyski, które może przenaczać na rozwój, jeśli widzi w tym sens).
Za to jak robi się źle w gospodarce w realu, to spadki na giełdzie biją w dumę i kieszeń właściciela - odcinają go od kredytu, którym jest dla niego giełda.

Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
Rafaela (2059 punktów)
Światem rządził pieniądz w jakiejkolwiek formie nie był na danym etapie historycznym. Dziś jest tak samo. Masz pieniądze, masz władzę.
Jednak gdy widzimy świat stojący na głowie powinniśmy zdać sobie sprawę, iż pieniądz nie do końca przysłonił nam widzenie i to pozytywne.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Światem rządził pieniądz w jakiejkolwiek formie nie był na danym etapie historycznym. Dziś jest tak samo. Masz pieniądze, masz władzę.

Władze nad czym? Zaledwie nad innymi podobnymi tobie łysymi, dwunożnymi małpami. A i to nie zawsze.

Społeczeństwo homo sapiens to raczej nie jest świat. To strasznie ciasne pojmowanie świata, nawet jak na tak dziecinny antropocentryzm jak Twój.

"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
Rafaela (2059 punktów)

>Władze nad czym? Zaledwie nad innymi podobnymi tobie łysymi, dwunożnymi małpami.
To za mało?

>Społeczeństwo homo sapiens to raczej nie jest świat.
Owszem, to też jest świat.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Wiele raza zastanawiałem się na czym właściwie opiera się nasz świat.Odpowiedz oczywiście leży w
>człowieku jednak co zasadniczo jest fundamentem naszego świata.

A mógłbyś zdefiniować "świat"?

"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
polityk- (27 punktów)
>>Wiele raza zastanawiałem się na czym właściwie opiera się nasz świat.Odpowiedz oczywiście leży w
>>człowieku jednak co zasadniczo jest fundamentem naszego świata.
>A mógłbyś zdefiniować "świat"?
>
"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"


Już odpowiadam.Dla mnie świat jest rzeczywistością która nas otacza-w tym wypadku chodzi mi o rzeczywistość która jest formowana po za naszą kontrolą w większości jak np. polityka.Wiesz pewnie nie jesteś za szczęśliwy kiedy następują nagłe podwyżki żywności bo jest krach na giełdzie znajdującej się tysiące kilometrów od Ciebie.A antropocentryzm?Cóż-żyjesz wśród ludzi chyba że mieszkasz na jakiejś wysepce z małpami które chyba tak lubisz to wtedy przepraszam i miłego obcowania z Twoimi dwunożnymi,łysymi przyjaciółmi natomiast dziecinnością Ty się odznaczasz nie widząc mechanizmów w polityce.
19-04-2011 14:44 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wycinaj niepotrzebne cytowania, jeśli można prosić.

(jakbyś nie wiedział, bo jesteś nowy, to czerwony kolor oznacza, że mówię, jako moderator pilnując spraw związanych z regulaminem)
Pozdrawiam

Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
lipschitz (1674 punktów)
Z pewnością dominują ci, którzy pieniądz mają, co nie oznacza, że każdy skorzysta z okazji wzbogacenia się. Czasem jest łatwo, wystarczy skłamać lub wykorzystać czyjąś naiwność, bez ryzyka, a jednak część ludzi nie uczyni tego. Są tacy, którzy przypadkiem znajdą większą gotówkę i zwrócą właścicielowi. Świat to mieszanka różnorakich postaw, a to, że każdy z natury rzeczy jest zmuszony zadbać o sprawy bytowe nie przesądza, że w każdej sytuacji będzie korzystał z okazji.
19-04-2011 22:08 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Z pewnością dominują ci, którzy pieniądz mają, co nie oznacza, że każdy skorzysta z okazji wzbogacenia się.

To tylko i wyłącznie kwestia ilości zer w sumie... Prędzej, czy później opór moralny można złamać.

Fabricati Diem, Pvnc!
lipschitz (1674 punktów)
>To tylko i wyłącznie kwestia ilości zer w sumie... Prędzej, czy później opór moralny można złamać.

Ile zer złamie Twój opór moralny?
20-04-2011 20:24 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Ile zer złamie Twój opór moralny?

Zależy w jakiej kwestii. Przypuszczam, że można zacząć dyskutować od dziedziny sum sześciozerowych. Przynajmniej w dolarach- gwoli jasności.

Fabricati Diem, Pvnc!
lipschitz (1674 punktów)
Zabójstwo to pewnie siedem cyfr?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Tak więc w zasadzie kończąc wypowiedz stwierdzam że głównym fundamentem naszego świata jest
>pieniądz i sposoby na jego zdobycie-nieważne czy wiąże się to z serią reklam w telewizji czy z serią
>bombardowań.

Wojny wypowiadają mężczyźni. Żeby mieć kasę. Po co im kasa? Na sportowe samochody. A sportowe samochody? Żeby mieć kobiety! Kobiety są fundamentem świata.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Ergo- świat kręci się bezpośrednio wokół pieniądza a pośrednio wokół seksu. Ditto.

Fabricati Diem, Pvnc!
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Nie tylko kobiety, lecz zaspokajanie żądz wszelakich.
Pozdrawiam.
konserwatysta2 (954 punktów)
>Gdyby narysować wykres tego co czemu jest podporządkowane w świecie,to myślę że ekonomia była by absolutem i tworem wyjściowym do pozostałych.
Ekonomia to tylko nauka, która pozwala nam określić (obliczyć), jakie nasze działania są opłacalne, a jakie nie są oraz jak najlepiej wykorzystać nasze zasoby.

Jasne, że ludzie dążą do jakiegoś bogactwa. Jedni bardziej inni mniej. Niech każdy bogaci się tyle ile chce i jak chce, byleby uczciwie.

>Przemysł korzysta na wojnie,firmy farmaceutyczne na epidemiach,politycy w większości na kłamaniu.Zakład pogrzebowy skorzysta na naszej śmierci.
I bardzo dobrze. Poza tym kłamaniem polityków, to reszta przykładów jest korzystna. Korzyści odnoszą wszyscy. Zrujnowane domy są odbudowywane, chorzy mają lekarstwa, a zmarli mają dobrze zorganizowany pochówek.

Oczywiście wojny, trzęsienia ziemi i epidemie są NIEOPŁACALNE biorąc pod uwagę bilans ogólny. Zamiast odbudowy zburzonych mostów można by przecież było postawić zupełnie nowe mosty lub nowe autostrady, a tak ciężką pracą odtwarzamy tylko to, co już mieliśmy.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście wojny, trzęsienia ziemi i epidemie są NIEOPŁACALNE biorąc pod uwagę bilans ogólny.

Bo ja wiem? Inwestując na giełdzie- z moich doświadczeń wynika, że na wojnie najlepiej się zarabia.

Fabricati Diem, Pvnc!
20-04-2011 08:28 
 Ocena 1 na 1
konserwatysta2 (954 punktów)
>Inwestując na giełdzie- z moich doświadczeń wynika, że na wojnie najlepiej się zarabia.
Ty zarabiasz, ale inni tracą. W bilansie ogólnym, każda strata majątku jest nieopłacalna. Na jego odtworzeniu jedni zarabiają, ale inni musieli za to zapłacić, aby odtworzyć to, co już i tak mieli. Gdyby nie ten kataklizm, to te same pieniądze mogliby przeznaczyć na powstanie innych dóbr. Tu również ktoś inny by zarobił, również być może na giełdzie, ale ten co zapłacił miałby zupełnie coś nowego. W bilansie ogólnym wszyscy by się wzbogacili. Praca została wykonana - powstały nowe dobra. Jesteśmy na plusie.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365