 |
Sylogistyczny dowód - dusza! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2011 18:28 | Almentyna (417 punktów) | Sylogistyczny dowód - dusza! | Piszę do Was z powodu mojego niedokształcenia w dziedzinie logiki, a także dlatego, że poniższy dowód wzbudza mój sprzeciw.
Mój szwagier, Jerzy, twierdzi co następuje:
"Każda energia zostaje zachowana" "Każda dusza jest formą energii'' Wniosek według trybu Barbara pierwszej figury: "Każda dusza zostaje zachowana".
Ja mam poważne zastrzeżenia do uznania za pewnik samego istnienia duszy, ale Jerzy jest chemikiem i wie: "istnienie duszy jest pewne", powiada, i już! Nie chciał dyskutować nad owym "pewnikiem", a ja nie umiem powiedzieć nic ponadto, że domagam się definicji (nie podał) lub dowodu na istnienie duszy.
Jerzy nawet zgadza się, że owo zachowanie duszy nie oznacza, że zachowa się ona w dotychczasowej postaci. Rzeczywiście to i owo wie lepiej ode mnie, ale co na to zbiorowa mądrość Forumowiczów?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Jeśli ktoś w przesłance zakłada wniosek, to próbuje Cię zrobić w konia.
bembergiem w berg
|
|
5 na 5 | Głąbiński (3538 punktów) | >... Jerzy jest chemikiem i wie: "istnienie duszy jest pewne" ... Jeżeli Jerzy zajmuje jakieś odpowiedzialne stanowisko (nauczyciel chemii, pracownik laboratorium ...) to pozostaje mieć nadzieję, że tej swojej wiedzy o duszy w czynności zawodowe nie wplata.
Stach M. G.
|
|
7 na 7 | rhotax7 (3947 punktów) | Energia (świadomość/dusza) przekształca się w masę gnijących białek i staje sie pożywną pożywką dla robali i bakterii-- dlatego też betonowe sarkofagi to strata dla środowiska. Blood and flesh will fertilize--jak melodyjnie spiewa to Tom Arraya.
I tylko taka przemiana następuje. Można jeszcze spopielić ciało i razem z nim świadomość przez maluczkich zwaną duszą i obdarzaną istnieniem poza ciałem wedle ich mniemania.
Ten Jerzy mógłby jeszcze rozpuścić ciało w kwasach/zasadach i uzyskać roztwór duszy o stężeniu Zero Mol Duszy na litr.
Zaproponuj mu by zważył duszę myszy. Tzn: niech umieści na dokładnej wadze pojemnik z myszą/szczurem który zjadł sobie przed chwilą stosowną dawkę zabójczą jakiejś miłej toxyny z labolatorium ( na pewno coś mają co zabije przez uśpienie i depresją układu oddechowego--bezboleśnie ). Oczywiście zwierz skona na wadze i może Jerzy zapisać masę układu na żywca i post mortem. Oczywiście pojemnik musi być zamknięty żeby waga parowania nie wyłapała wody z ciała zwierza. Dusza zapewne w jego mniemaniu może przez plastik przeniknąć więc umknie do mysiego nieba. Rzecz jasna masa przed śmiercią i po się nie zmieni w zaden sposób. Gdyż tudzież albowiem istnieje jedynie ciało i żadnej duszy nie ma ani ducha ani takich tam bzdur.
Jak Ci powie że myszy duszy nie mają. To spytaj skąd my ją mamy. Jeśli zna teorię ewolucji to zapytaj Go kiedy dusza wyewoluowała. Jeśli uważa że TE to bzdura i wszystko stworzył Bóg to jest kretanem i Buk z Nim i duchem jego ( weż na Niego parę kredytów i zerwij kontakt ). Jeśli powie Ci że Buk wkleja duszę kazdemu z nas to zapytaj kiedy to robi- przy zapłodnieniu, w 1 miesiącu , w 3, a może w czasie chrztu, a może w wieku 18 lat, a może w czasie komunii świętej i jej czarów. Niech nie ucieka od odpowiedzi pzrygwożdż go i osacz pytaniami- niech się wije w bzdurności swych poglądów.
Jako chemika zapytaj go czy bakterie maja duszę i w jaki sposób z materii nieożywionej ta dusza się tworzy i od tej materii oddziela w chwili agonii.
A i spytaj go czy może pod mikroskopem elektronowym widać duszę atomów bizmutu czy innego pierwiastka. A co z duszą izotopów czy też się rozpada?
|
|
 | | Almentyna (417 punktów) | >A i spytaj go czy może pod mikroskopem elektronowym widać duszę atomów bizmutu czy innego pierwiastka. >A co z duszą izotopów czy też się rozpada?
O nic pytać nie muszę, bo Jerzy będzie ciekawy Waszych odpowiedzi i sam przeczyta. Byłoby miło używać argumentów racjonalnych, nienacechowanych złośliwością.
Ja przecież napisałam, że "dusza" to coś czego nie uznam, dopóki nie poda mi się dobrej definicji lub dowodu - a nie wierzę, żeby takie zabiegi mogły być owocne. Z dobrą wolą (i pewnym wysiłkiem) z mojej strony, mogę przypuszczać, że chodzi tylko o słowo, czyli o zabawę semantyczną. Słowo "dusza" występuje tak często w języku potocznym, że prawie każdy coś przez to słowo rozumie. Pomijając znane mi wyjaśnienia teologiczne, które są nie do przyjęcia, zostawiam pole do eksperymentów umysłowych. Może ktoś jednak powie coś nowego i odkrywczego.
Albo przynajmniej dostarczy mi argumentów "antyspirytualnych", najlepiej z zastosowaniem logiki, bo w tym jestem niedouczona.
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
|  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Albo przynajmniej dostarczy mi argumentów "antyspirytualnych", najlepiej z zastosowaniem logiki, bo w tym jestem niedouczona.Jak już sama zauważyłaś, nie bardzo można przedstawiać argumenty przeciwko czemuś, co nie jest w żaden sposób zdefiniowane  Po zdefiniowaniu zaś wypadałoby najpierw zaprezentować dowody przemawiające za istnieniem postulowanej struktury zanim zacznie się żądać argumentów przeciwko (co zresztą też zauważyłaś  ).
|
|
|  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Pomijając znane mi wyjaśnienia teologiczne, które są nie do przyjęcia, zostawiam pole do eksperymentów umysłowych. Może ktoś jednak powie coś nowego i odkrywczego.> Albo przynajmniej dostarczy mi argumentów "antyspirytualnych", najlepiej z zastosowaniem logiki, bo w tym jestem niedouczona.Popytaj, co ma do powiedzenia w sprawie fuszy, huszy i laluszy, które wszystkie kwestie "tłumaczone" przez pojęcie duszy "tłumaczą" co najmniej równie dobrze  .
Lubię Smoleńsk  .
|
|
|  | 6 na 6 | rhotax7 (3947 punktów) | Zacytuję tutaj wypowiedż forumowicza ( jednego z wielkich ) który już niestety nie jest obecny na portalu-- Adamiaka.
Myślę, że warto tu zaznaczyć iż, to czy uznamy jakąś wypowiedź za prawdziwą czy nie ze względu na merytorykę (treść) nie należy do zadań logiki. Za pomocą logiki nie zbada Pani prawdziwości faktów. Wiele jest zdań - z punktu widzenia logiki poprawnych i nieprawdziwych zarazem. A ich nieprawdziwość odkrywamy nie poprzez odwołanie się do jakiejś reguły logicznej, ale poprzez sprawdzenie danego faktu. Dlatego, chociażby takie proste zdanie jak: Jeżeli Bóg stworzył świat (byt niematerialny był przyczyną materii) to biblia pisze prawdę - jest logicznie prawdziwe, a merytorycznie bezsensowne. Logika zajmuje się relacjami między zdaniami lub strukturą zdania a nie jego treścią. Treść możemy sobie wstawiać dowolną. Prawdziwą bądź nie. Logika zaczyna "działać" później.
Tutaj mamy zdanie gdzie dokonuje się bezprawnego przeniesienia zasady zachowania energii na analogiczny twierdzenie z duszką (którą ubiera się w formę energii cokolwiek ma to znaczyć ).
Merytorycznie jest ono bez sensu gdyż nauka duszy nie stwierdziła ani duchów ani aniołów czy czegoś tam zaświatowego. Więc i zachowanie czegoś nieistniejącego jest nie za bardzo mozliwe.
Ciężar dowodu leży po stronie twierdzącego niechaj Jerzy zdefiniuje tą tajemniczą dla mnie energię i skoro przypisuje jej fizyczne właściwości to niech poda empiryczną metodę jej wykrycia i zważenia i zamknięcia oraz zdjęcia zrobienia skład chemiczny struktur z jakimi w ciele jest związana i w jaki sposób, za pomocą jakich wiązań też by się przydał dla niego jako chemika powinna być to fraszka igraszka.
A może by tak Boga też nie za bardzo materialnego albo jego wymysł Ducha Świętego złapać zamknąć w kołowrocie i niech biega w kółko i prąd/energia produkuje i nam na Ziemi w czymś wreszcie sensownie pomoże zamiast stale trzęsienia Ziemi na zmianę z wojnami i powodziami nam robi. Czy taki bożek nie umie nic pożytecznego zrobić? Muszę sobie jakiegoś boga złapać może Allaha?
|
|
| |  | | Almentyna (417 punktów) | > Myślę, że warto tu zaznaczyć iż, to czy uznamy jakąś wypowiedź za prawdziwą czy nie ze względu na merytorykę (treść) nie należy do zadań logiki.Słusznie, dziękują za przypomnienie. > Za pomocą logiki nie zbada Pani prawdziwości faktów.J.W. Czy mogę nieśmiało zaproponować bruderszaft? > Tutaj mamy zdanie gdzie dokonuje się bezprawnego przeniesienia zasady zachowania energii na analogiczny twierdzenie z duszką (którą ubiera się w formę energii cokolwiek ma to znaczyć ).To właśnie sama zauważyłam, nawet bez podpierania się logiką formalną, czy jak tam się ona nazywa. > Ciężar dowodu leży po stronie twierdzącego niechaj Jerzy zdefiniuje tą tajemniczą dla mnie energięJak pisałam, domagałam się tego, ale zrobił unik. > i skoro przypisuje jej fizyczne właściwości to niech poda empiryczną metodę jej wykrycia i zważenia i zamknięcia oraz zdjęcia zrobienia skład chemiczny struktur z jakimi w ciele jest związana i w jaki sposób, za pomocą jakich wiązań też by się przydał dla niego jako chemika powinna być to fraszka igraszka.Może i igraszka, ale ze szkoły pamiętam, że rysowało się robaczki z wiązaniami atomów, ale nie z wiązaniami sił. Może teraz już się także rysuje w szkole wiązania fizycznych właściwości energii  Narysować (przy okazji też udowodnić) w formie wiązań chemicznych taką np. teleportację, to by był wyczyn na miarę Nobla ;- ) > A może by tak Boga /.../Boga możemy wykluczyć z rozważań, nie należy do tematu.
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
| | |  | | rhotax7 (3947 punktów) | > J.W. Czy mogę nieśmiało zaproponować bruderszaft?Ależ oczywiście. A więc Jestem Rhotax Dei Cide-z komixu Funky Koval Rhotax to Supermorderca a z łac.Dei Cide to zabójca Boga i nazwa zespołu metalowego pięknie grającego na płycie "Deicide". Almentyno zgodnie z Twą prośbą przechodzimy na "Ty". Pozdrawiam i zerknij na: www.racjonalista.pl/forum.php/s,393342( to mój manifest ) oraz coś zabawnego z mej kużni (padniesz ze śmiechu-jeśli nie znasz ) www.racjonalista.pl/forum.php/s,403369Pozdrawiam.
|
|
|  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | >"dusza" to coś czego nie uznam, dopóki nie poda mi się dobrej definicji lub dowodu -
No... jeśli chodzi o dusze, to ja nie wiem. Bo ja, to raczej ja. Ale z duszą moją jakby czuję kontakt... Albo to tylko ciotka Rozalia mi się śniła?
|
|
| |  | 1 na 1 | Almentyna (417 punktów) | >Ale z duszą moją jakby czuję kontakt... >Albo to tylko ciotka Rozalia mi się śniła?
To zupełnie jak ja, tylko mnie się śnił mój kot.
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
|  | 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | > Byłoby miło używać argumentów racjonalnych, nienacechowanych złośliwością. Almentyna jeśli uważasz, że wypowiedzi rhotax7 są "nacechowane złosliwością" to spieszę donieść, że to mylny osąd  . One są zdecydowane, jednoznaczne, konkretne, okraszone humorem, ironia i twórcza wyobraźnią - poczytaj Jego inne wypowiedzi, a sama się przekonasz, że czyta się je z uśmiechem. rhotax7 Pozdro 
"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
|
|
| |  | 3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | Dzięki !!! Zobowiązuję się nie obniżać poziomu i dalej Bawiąc-Do myślenia Pobudzać. Oraz żonglować Memami i Tabu, wiarę deptać obutymi w stal logiki postami. > One są zdecydowane, jednoznaczne,To przez mój 100% ateizm i wiedzę będącą podporą. > konkretne,Staram się nie lać wody-to najpoważniejsze forum w kraju- tu dostać plusa czy taką pochwałę jak Twoja lub na priva to jak medal za Wiedzę,Odwagę i Iloraz. > okraszone humorem, ironia i twórcza wyobraźnią - poczytaj Jego inne wypowiedzi, a sama się przekonasz, że czyta się je z uśmiechem.Dzieki !!! Czasami nie wiem co napisać i to jest ten moment. Artur@R Pozdro 
|
|
| |  | | Almentyna (417 punktów) | > /.../ wypowiedzi rhotax7 /.../ >One są zdecydowane, jednoznaczne, konkretne, okraszone humorem, ironia i twórcza wyobraźnią - poczytaj Jego inne wypowiedzi, a sama się przekonasz, że czyta się je z uśmiechem.
Owszem, domyślam się tego. Jak słusznie piszesz, humor itd. jest czytelny, gdy poczytać więcej wypowiedzi Rhotaksa. Tym razem wezwałam do zmniejszenia dawki twórczej ironii ze względu na Jerzego (zaglądającego po raz pierwszy na to forum), którego mam nadzieję przekonać z Waszą pomocą, że błądzi w kwestii duszy, a być może także w kwestii zastosowania sylogizmów jako dowodów prawdziwości faktów.
Wolałabym nie być czyimś posłańcem, mam nadzieję że Jerzy zechce się zalogować, żeby samemu dawać tu odpowiedzi. Obawiam się tylko, że zostanie zarzucony pociskami tak ciężkimi, że nie uda mu się zabawić z nami dłużej niż jedna-dwie wypowiedzi. Ośmieszanie żadnego antagonisty nie jest wobec niego skuteczne, może co najwyżej zwiększyć spoistość naszej grupy (grupy szyderców). Może podnieść nasze zbiorowe poczucie wyższości. Ludzie tak łatwo utożsamiają się ze swoją grupą, że wiele zrobią, aby ją wzmocnić.
A podobno umiemy dyskutować...???
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
6 na 6 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >"Każda dusza jest formą energii''
To jest właśnie metafizyczny bełkot, który uosabia całą moją niechęć do tej dziedziny filozofii. Skoro energia jest fizyczną wartością addytywną to przecież nie znaczy, że jest bytem samym w sobie. Jest tylko pewnym opisem zjawisk fizycznych.
To znaczy, że nawet dopuszczając presupozycję o tożsamości duszy i energii, z tej przesłanki wynika jasno, że dusza jest pochodną energii, a to znaczy, że jest albo bytem czysto fizycznym poznawalnym empirycznie, albo wręcz przeciwnie bytem abstrakcyjnym (jak np. liczby) służącym jedynie do opisu rzeczywistości.
Jak mawiała pewna nauczycielka chemii, z którą się zetknąłem: "papier zniesie wszystko, nawet największą głupotę". I to chyba najlepszy komentarz do tego "sylogizmu".
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > "Każda energia zostaje zachowana" > "Każda dusza jest formą energii" > Wniosek (...): > "Każda dusza zostaje zachowana".
Troszkę to nieprecyzyjne, przydałoby się uściślić, żeby usunąć ekwiwokację na słowie "zachowana". Niestety, nie jest mi znane pojęcie "duszy", pozwolę więc sobie operować na czymś konkretniejszym:
"Suma energii w układzie izolowanym jest stała" "Mój stolec może być przekształcony na energię" Wniosek: "Suma energii, uzyskanej z mojego stolca, będzie stała w układzie izolowanym"
Mutatis mutandis, dla "duszy" też powinno działać.
|
|
2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >"Każda energia zostaje zachowana" >"Każda dusza jest formą energii'' >Wniosek według trybu Barbara pierwszej figury: >"Każda dusza zostaje zachowana". Prawdziwość sylogizmu Barbara jest bezsporna, tyle, że teza Każda dusza jest formą energii, to kompletna bzdura. Energia z greki εν έργoν [en ergon] = praca wewnątrz, ukryta. Pod wpływem klerykalnej propagandy w języku motłochu przyjęło znaczenie takie, jak greckie słowo πνευ̃μα [pneuma] = duch, tchnienie. Polskie słowa "duch, dusza" mają wspólny rdzeń z "dyszeć, oddychać, dusić (pozbawiać oddechu)". Gdy powstawały takie słowa jak psychologia (słowa o duszy), czy psychiatria (leczenie duszy), za rdzeń przyjęto greckie ψυχή [psyche] na polski też tłumaczone jako dusza. Niechże tak zostanie, dusza to to samo, co psychika, zjawiska psychiczne. To nie jest energia, czyli praca którą ukrywa się w... No, właśnie, w czym? Spadający kamień może wykonać pracę tracąc na wysokości i z nią związanej energii potencjalnej. Jeśli dusza jest formą energii, to kiedy i jak ta energia staje się pracą?
|
|
 | | Almentyna (417 punktów) | > Jeśli dusza jest formą energii, to kiedy i jak ta energia staje się pracą?I ja czekam na odpowiedź. Ale coś mi w duszy mówi, że się nie doczekam... 
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | ... >"Każda dusza jest formą energii'' ... Co to jest "dusza"?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 2 na 2 | Rafaela (2059 punktów) |
> >"Każda dusza jest formą energii''> Co to jest "dusza"?Skoro jest formą energii to można uznać, że... energią 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
1 na 1 | Tibor (1012 punktów) | > Mój szwagier, Jerzy, twierdzi co następuje:> "Każda energia zostaje zachowana"> "Każda dusza jest formą energii''Jerzy popełnił zasadniczy błąd twierdząc, że każda dusza jest formą energii bo to prawie tak jak "Każdy Jerzy jest jeżem". A Wy ateiści, racjonaliści - złośliwe indywidua drwiące z nieistnienia duszy tfu... dusza istnieje, sam widziałem to takie metalowe draństwo co w żelazku mojej babci siedziało. Ta dusza jednak nie poszła do nieba (wiem ciągle gdzieś na strychu leży), ciekawym wielce dlaczego i czym zawinić mogła, bo już na ziemi na niemalże piekielne ognie skazaną była. Choć z drugiej strony strych bliżej nieba znajduje się przecież.  Co w laboratorium szanownego chemika syntetyzują ? bo to dobry stuff musi być 
"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
|
|
6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Mój szwagier, Jerzy, twierdzi co następuje:
Szwagier robi błąd już w pierwszym słowie tego "dowodu":
> "Każda energia zostaje zachowana"
Błędny jest przymiotnik "każda", co widać przejrzyście wypowiadając to zdanie o konkretnym rodzaju energii. Na przykład, "Kinetyczna energia zostaje zachowana" jest nieprawdą, co można zauważyć gdy upuścimy jajko. Powinno być: "Energia jest zachowana".
Szwagier przedstawił typowy dowód teologiczny. Fałszywość twierdzeń teologicznych wykazuje się łatwo: wystarczy znaleźć fakt empiryczny, który im przeczy, np. spadające jajko.
|
|
 | | Almentyna (417 punktów) | >Szwagier robi błąd już w pierwszym słowie tego "dowodu":
Masz rację. Posunęłam się do sprawdzenia jak brzmi zasada zachowania energii.
Moja pokrętna dusza szepce mi, że może wcale nie miał na myśli, że każda energia jest zachowana w dotychczasowej postaci, bo sam coś wspominał o przemianie energii kinetycznej w jakąś inną, ale zrozumiałam że "ilość" się nie zmienia.
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
|  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Moja pokrętna dusza szepce mi, że może wcale nie miał na myśli, że każda energia jest zachowana w dotychczasowej postaci, bo sam coś wspominał o przemianie energii kinetycznej w jakąś inną, ale zrozumiałam że "ilość" się nie zmienia.
No to możesz szwagrowi uzmysłowić, że aby w ten sposób udowodnić zachowanie duszy, to dusza musiałaby być dokładnie tym samym co energia. No ale światło, które jest czystą energią, nie ma duszy, więc ten dowód i tak się przewraca. A może, według szwagra, świeczki mają duszę?
|
|
| |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >No to możesz szwagrowi uzmysłowić, że aby w ten sposób udowodnić zachowanie duszy, to dusza musiałaby być dokładnie tym samym co energia. No ale światło, które jest czystą energią, nie ma duszy, więc ten dowód i tak się przewraca. A może, według szwagra, świeczki mają duszę? Przypuszczam, że szwagrowi chodzi o to, że dusza jest specyficzną, szczególnie uporządkowaną formą energii. W takim wypadku cały sens duszy zasadzałby się właśnie na tym uporządkowaniu. A co za tym idzie, każda przemiana w inną formę nieodwracalnie niszczyłaby taką duszę i sam fakt globalnego zachowania energii nie byłby żadnym pocieszeniem. Pierwsza zasada termodynamiki nie gwarantuje więc takiej duszy nieśmiertelności.
|
|
| AdamGr (3037 punktów) | Dusza czyli jak rozumiem świadomość? Pytanie czy świadomośc da się w ogóle opisać procesami czysto fizycznymi/biologicznymi. Ja nie sadze, moża próbowac, lecz zawsze i w każdym przypadku będą to uproszczenia, a przykładem niech tu będzie psychiatria gdzie nie ma tożsamych przypadków chyba że chodzi o trwałe fizyczne uszkodzenia. I teraz pytanie czy jest to taka sama energia jaka może czy występuje w świecie fizycznym ? Jesteśmy w stanie mierzyc tylko efekty działania i przemian energetycznych ale jak pomierzyć kwintesencje samej myśli ? Wątpie aby to było kiedykolwiek możliwe.
|
|
 | | Almentyna (417 punktów) | >Dusza czyli jak rozumiem świadomość?
Tym samym sugerujesz przybliżenie do definicji duszy. Noworodki i osoby po urazach czaszki duszy by nie miały, a nawet osoby śpiące, nie mówiąc już o zaburzonych.
Dusza w rozumieniu potocznym to coś innego, jak mi się zdaje. Co człowiek, to pomysł na uznanie lub odrzucenie duszy, ale jeśli jakieś słowo istnieje (a słowo niewątpliwie jest), to można mu przypisać jakiś opis. Na przykład z dziedziny mitologii, psychologii, humorystyki czy wiedzy tajemnej. I wcale nie musimy wierzyć, że owa dusza istnieje realnie, skoro dowodów na jej istnienie nie ma.
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | Problem w tym że to ty nic nie sugerujesz,a starasz się to "coś innego" opisać/zdefiniować, bardziej poetycko (potoczne) niż praktycznie. Dyskusja w tym momencie jest bezclowa i jałowa jak przelewanie z pustego w prózne. Bo pytanie czy mamy dyskutowac na poziomie naukowym czy poetyckim ?
Nie wiemy czy noworodki i embriony mają świadomość i na jakim ona jest poziomie. Nie wiadomo w jakim stopniu traci się świadomośc po urazach, może wcale a tylko "narzedzia" jej wyrażania ulegają destrukcji. W nauce (w przeciwieństwie do religii) jeżeli czegoś nie wiemy to zachodzi możłiwosc istnienia, a nie z gruntu nieistnienia. Obecnośc czegoś jak tez brak czegoś trzeba udowodnić, choćby w sposób pośredni i nie zainfekowany ideologicznie.
Ja a każdym razie uważam że potoczna nazwa "dusza" odnośi się bezpośrednio do świadomości. A to dlatego że nie ma nic cenniejszego i wartego zachowania niż świadomość. Wszak chronimy i walczymy o życie,ale o świadome a nie wegetatywne.
|
|
| kogut59 (3090 punktów) | >Mój szwagier, Jerzy, twierdzi co następuje: >"Każda energia zostaje zachowana" >"Każda dusza jest formą energii'' >Wniosek według trybu Barbara pierwszej figury: >"Każda dusza zostaje zachowana". Bezduszny Typ co zrobić z takim ?
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >"Każda dusza jest formą energii''
A kiedy ta energia staje się masą, człowiekowi robi się ciężko (na tej duszy).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
Widzę, że sporo już padło tu kontrargumentów, jednak - jak sądzę - nie zauważono najistotniejszego.
Otóż, sylogizm Barbara jest formułą rachunku logicznego, który zakłada, że operuje na nazwach niepustych. Nazwa niepusta to taka, pod którą podpada przynajmniej jeden obiekt. Dopóki nie pokażesz, że istnieje coś, co podpada pod nazwę "dusza", to Twój argument jest po prostu bezprzedmiotowy.
Pozdrawiam
|
|
 | | Almentyna (417 punktów) | >Otóż, sylogizm Barbara jest formułą rachunku logicznego, który zakłada, że operuje na nazwach niepustych.
Bardzo dziękuję! To jest to, na co czekałam :- )
Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
| Marek222 (511 punktów) | > "Każda dusza jest formą energii''Ale jakim apparatusem on to zbadał ? Wnikliwym zagłębianiem się w sobie... 
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|