 |
Jestem zbrodniarzem - nie jestem weganinem... Einstein Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-09-2015 00:47 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Jestem zbrodniarzem - nie jestem weganinem... Einstein | Jedzenie mięsa ze zwierząt doznających cierpienia i bólu, a przed zabiciem strachu: jak krowy, świnie, kury, ... nie wspominając o małpach (Azja) czy delfinach (Japonia) jest zbrodnią przeciwko świadomej zwierzęcości (w przypadku naczelnych czy m.in. delfinów - udowodnionej samoświadomości) . Czy bez zjadania zwierzęcego mięsa, przeciętny człowiek mógłby być w pełni silny fizycznie (jak m.in. czołowy pięściarz wagi ciężkiej, weganin Bryant Jennings) lub inteligentny jak Albert Einstein (etyczny wegetarianin) - nie możemy stwierdzić na podstawie obecnego stanu badań,,.. Tak czy inaczej, żeby smacznie i stosunkowo tanio zjeść dziś w PL musimy dopuszczać zwierzęcy holocaust i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia! Wyrzuty mogą się pojawić jak zaczniemy - statystycznie - zarabiać tyle co Szwajcarzy  Tak Nam dopomóż Los. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jedzenie mięsa ze zwierząt doznających cierpienia i bólu, a przed zabiciem strachu [...] jest zbrodniąZbrodnią może być ew. zabijanie zwierząt, bo zjadane są z reguły zwierzęta zabite. Gdyby udało się uśmiercać pokarm  skrycie i bezboleśnie żadnej zbrodni by nie było.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Tak czy inaczej, żeby smacznie i stosunkowo tanio zjeść dziś w PL musimy dopuszczać zwierzęcy> holocaust i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia! Wyrzuty mogą się pojawić jak zaczniemy -> statystycznie - zarabiać tyle co Szwajcarzy Tak Nam dopomóż Los.<Nieprawda. Jedzenie wege jest smaczne-jak się dobrze ugotuje i cenowo porównywalne do mięsnego lub tańsze- zależy, jakie składniki weźmiemy. To tylko kwestia nawyków żywieniowych. Bardzo drogie wyroby sojowe mięsozastępcze czyli wszelkie parówki czy pasztety można sobie darować. Ani to smaczne ani potrzebne. Co do wpływu na zdrowie nie wypowiem się, bom nie lekarz, ale miliony zdrowych wegetarian, setki czy może tysiące wege sportowców mogą być jakąś wskazówką. Mnie zrezygnowanie z mięsa stanowczo poprawiło zdrowie i wydolność, że o urodzie skromnie nie wspomnę  Niemniej nie nazywam mięsożerców zbrodniarzami i nie uważam, że moralnie stoję wyżej od nich.
|
|
 | |
|  | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Jeden lekarz optymalny jakoś mnie nie przekonuje. Proszę oto lista lekarzy wege www.wegetarianie.pl/htmlp-26.htmlJest też lista słynnych wegetarian i wege sportowców, w dodatku osiągających dobre wyniki. Można sie tak przerzucać linkami tylko po co? Temat jest bardzo szeroki i dlatego niech każdy sam sobie wyrabia zdanie.
Wyobraź sobie...
|
|
| |  | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | możemy się też przerzucać złotymi myślami różnych mądrych tego świata 
Wyobraź sobie...
|
|
| |  | 1 na 1 | 4poryroku (951 punktów) |
>Temat jest bardzo szeroki i dlatego niech każdy sam sobie wyrabia zdanie.
Jeżeli myślałaś, że chodzi mi o coś innego to się mylisz. Wrzuciłem te linki bo uważam je za solidną dawkę informacji. W żadnym wypadku nie sugerowałem aby na tym poprzestać. Na całe szczęście można zdecydować samemu co się chcę jeść.
>Proszę oto lista lekarzy wege
Wybacz ale to do mnie nie przemawia. Są lekarze którzy uważają homeopatie za środek do leczenia wszelkich chorób. Nie mniej chyba chodzi Ci o to żeby nie generalizować a tego staram sie nie robić.
|
|
3 na 3 | Andrzej M. (102 punktów) | Tak działa przyroda. Jesteśmy, jak reszta zwierząt, kupą rozwodnionego białka, która może stanowić pokarm dla innego organizmu. Tak się jednak stało, że dzięki technologii jesteśmy dzisiaj w miarę bezpieczni i pozbyliśmy się naturalnych wrogów, nie licząc może jedynie mikroorganizmów. A że jesteśmy wszystkożerni, to zjadamy nadal inne gatunki zwierząt. Czy ludzkość zabije 100 miliardów kurczaków więcej, czy mniej danego roku, to i tak kropla w morzu zwierząt, które cierpiały i zginęły, bo tak działa przyroda. My przynajmniej ZAZWYCZAJ nie wbijamy im pazurów i nie podgryzamy gardeł, aby wykrwawiły się żywcem (pomijając pewne religijne i kulturowe odchylenia). Mamy trochę przewrażliwiony zmysł etyczny, który rozciąga się na inne gatunki oprócz naszego, ale nie popadajmy w paranoję. Nie ma co zabijać zwierząt dla zabawy, ale na pokarm jak najbardziej. Bezosobowa Natura i tak ma to wszystko gdzieś tak samo, jak miała gdzieś przez poprzednie miliardy lat. Jeśli chodzi o mnie, to im bardziej złożony układ nerwowy zwierzęcia, tym bardziej jest mi go szkoda. Na przykład nigdy nie zabiłbym małpy czy delfina (chyba, że w przypadku absolutnego głodu), staram się nie jeść mięsa wieprzowego, chyba, że ktoś mi już podsunie gotowe, ale takiego kurczaka czy pstrąga zjadam bez oporów. Miałem taki epizod w życiu w okresie nastoletnim, gdy kształtował się mój światopogląd, eksperymentowałem wtedy m.in. z daniami wege, ale doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie. No i od soi rosną "męskie cycki" (z powodu dużej zawartości dadzeiny i genisteiny).
|
|
 | Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > No i od soi rosną "męskie cycki" (z powodu dużej zawartości dadzeiny i genisteiny). <Powiem Ci coś w sekrecie ale ciiiii Wegetarianie wcale nie żywia się soją ani wyłącznie, ani przeważająco. Powiem więcej: można być wege i w ogóle nie jeść soi. Jest ona tylko jednym z bardzo wielu składników żywieniowych do dowolnego wyboru.
|
|
|  | | Andrzej M. (102 punktów) | > >No i od soi rosną "męskie cycki" (z powodu dużej zawartości dadzeiny i genisteiny). <> Powiem Ci coś w sekrecie ale ciiiii> Wegetarianie wcale nie żywia się soją ani wyłącznie, ani przeważająco. Powiem więcej: można być wege i w ogóle nie jeść soi. Jest ona tylko jednym z bardzo wielu składników żywieniowych do dowolnego wyboru.> Dlatego wybierałem ciecierzycę. Poza tym, jak dla mnie, smakowała bardziej podobnie do mięsa, niż soja.  Ale cóż, niedługo potem dowiedziałem się, że ona też zawiera pełno fitohormonów o bardziej żeńskim profilu.
|
|
2 na 2 | piotr653 (108 punktów) | >Jedzenie mięsa ze zwierząt doznających cierpienia i bólu, a przed zabiciem strachu: jak krowy, świnie, kury, ... nie wspominając o małpach (Azja) czy delfinach (Japonia) jest zbrodnią przeciwko świadomej zwierzęcości (w przypadku naczelnych czy m.in. delfinów - udowodnionej samoświadomości) .
Czy bez zjadania zwierzęcego mięsa, przeciętny człowiek mógłby być w pełni silny fizycznie (jak m.in. czołowy pięściarz wagi ciężkiej, weganin Bryant Jennings) lub inteligentny jak Albert Einstein (etyczny wegetarianin) - nie możemy stwierdzić na podstawie obecnego stanu badań,,..
Tak czy inaczej, żeby smacznie i stosunkowo tanio zjeść dziś w PL musimy dopuszczać zwierzęcy holocaust i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia! Wyrzuty mogą się pojawić jak zaczniemy - statystycznie - zarabiać tyle co Szwajcarzy Tak Nam dopomóż Los.
To co kto ma na talerzu to jego sprawa.Jesli decyduje sie na golonke to szamie golonke,jak bede mial ochote na marchewke to zjem marchewke. Wpychanie moralnosci do naczyn konsumentow jest rownie absurdalne, co zakazy dotyczace palenia trawy.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | A jak zabiję i położe sobie na talerzu bezdomne dziecko to co? Też to jest tylko moja sprawa?
|
|
|  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >A jak zabiję i położe sobie na talerzu bezdomne dziecko to co? Też to jest tylko moja sprawa? Nic z tych rzeczy. Przytaczasz idiotyczne i absurdalne przykłądy, które nic nie wnoszą do dyskusji.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Właśnie pokazuję twój brak logiki. Jaka jest różnica między jedzeniem dzieci, a jedzeniem dzików poza tym, ze akurat przywykliśmy do tego drugiego?
|
|
| | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >Właśnie pokazuję twój brak logiki. Jaka jest różnica między jedzeniem dzieci, a jedzeniem dzików poza tym, ze akurat przywykliśmy do tego drugiego? Nic nie pokazujesz, a jedynie totalnie sie kompromitujesz, przytaczając aż tak nonsensowne argumenty.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | 2 na 2 | piotr653 (108 punktów) | >A jak zabiję i położe sobie na talerzu bezdomne dziecko to co?
To pójdziesz siedzieć.
|
|
| |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | >>A jak zabiję i położe sobie na talerzu bezdomne dziecko to co? >To pójdziesz siedzieć.
I co z tego? Poza tym od kiedy to zabójstwo jest wykrywane w 100 procentach wypadków?
|
|
| | |  | 2 na 2 | piotr653 (108 punktów) | >>>A jak zabiję i położe sobie na talerzu bezdomne dziecko to co? >>To pójdziesz siedzieć. >I co z tego?
Jako katolik i człowiek dorosły, domyśl się konsekwencji. Zamiast się kompromitować takimi pytaniami, zastanów się lepiej nad tematem wątku. Co cie uprawnia do ingerencji w czyjeś talerze? żresz trawe to żryj co mi do tego. Także jak ktoś je golonkę bo ma ochote to wara, i tyle. A o moralności, współczuciu czy litości nawet nie wspominaj.
|
|
| wsx666 (1067 punktów) |
>Czy bez zjadania zwierzęcego mięsa, przeciętny człowiek mógłby być w pełni silny fizycznie (jak >m.in. czołowy pięściarz wagi ciężkiej, weganin Bryant Jennings) lub inteligentny jak Albert Einstein
Wiele zależy od profilu genetycznego, jedni świetnie będą sobie radzić bez mięsa, inni słabiej, jak ze wszystkim w życiu. Jedni palą papierosy od 15 roku życia i umierają w wieku 85 lat. Inni umierają na raka w wieku 15 lat wypalając 85 papierosów...w życiu. Ludzie bardzo często w debatach o zdrowiu, tudzież odżywianiu się, czy o ogólnej jakości i etyce życia, zapominają, że 99,9% tego jak potoczą się nasze wybory dotyczące diety i wielu innych kwestii egzystencjalnych zależy od naszego profilu DNA i tego jak jesteśmy zaprogramowani.
|
|
2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Nie jest w ogóle istotne, czy bez jedzenia mięsa ludzie będą zdrowi, czy nie. Jeśli zabiję i zjem człowieka po to, żeby przeżyć - to nie można mnie usprawiedliwiać, podobnie jak nie można usprawiedliwiać zabijania zwierząt. Czy ludzie będą zdrowi czy chorzy to sprawa drugorzędna.
Tylko większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, co to znaczy zabić istotę czującą. Dlatego ludzi trzeba budzić.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | To że jesteśmy dziś na szczycie drabiny ewolucyjnej jest zasługą tego, że lubimy pojeść mięsko. Jemy zresztą wszystko jak popadnie, dlatego im więcej nas, tym mniej innych. Niespecjalnie możemy kierować procesami ewolucji, ale opanowanie ognia bardzo ten proces zakłóciło. Nauczyliśmy się kreować środowisko według swych potrzeb, więc proces odwrotny mniej na nas działa. Nasza dieta mocno determinuje nasze postawy. Roślinożercy zazwyczaj nie są wojownikami, a do nich świat należy. Największym pożeraczem mięsa jest nasz mózg, potrzebuje on dobrego i kalorycznego paliwa. Albert Einstein (etyczny wegetarianin) - co to do diaska za pojęcie.
|
|
 | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Akurat jeśli chodzi o mózg to potrzebuje on glukozy. To tak tylko gwoli informacji, z twoimi poglądami nie zamierzam polimeryzować.
Wyobraź sobie...
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Co do wegetarianizmu (nie znam się na kuchni) to ile tych warzyw człowiek musi spożyć aby normalnie funkcjonować ? Mięso jest bardziej skondensowanym źródłem kalorii. Czy pracując fizycznie na takiej wegetariańskiej diecie człowiek nie miałby zasłabnięć ? Wiem, że jest soja, fasola które mają duży pokład kalorii, ale czy to wystarczy ?
|
|
 | 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Co do wegetarianizmu (nie znam się na kuchni) to ile tych warzyw człowiek musi spożyć aby normalnie funkcjonować ? Mięso jest bardziej skondensowanym źródłem kalorii. Czy pracując fizycznie na takiej wegetariańskiej diecie człowiek nie miałby zasłabnięć ? Wiem, że jest soja, fasola które mają duży pokład kalorii, ale czy to wystarczy ? > Wegetarianizm dopuszcza nabiał w tym i masło, ale i tak sama dieta roślinna może być wystarczająco wysokokaloryczna, pod warunkiem odpowiedniego jej urozmaicenia. Nie wiem, czy da się żyć na samych warzywach, ale już np ziarna przeważnie mają wysoką zawartośc tłuszczu, są przepyszne oleje i oliwy na których te warzywa można dusić lub smażyć, bardzo kaloryczne są choćby orzechy.
Zresztą co ja się produkuję. Właśnie zjadłam makaron z serem i sosem pomidorowym. Wolę nawet nie myśleć, ile to ma kalorii...
Jeśli ktoś tkwi w błędzie i chce w nim pozostać, cóż można na to poradzić...
|
|
|  | | Lilly Amina (4723 punktów) | > Wolę nawet nie myśleć, ile to ma kalorii...Widzisz? A kawałek duszonej piersi kurczaka (bez tłuszczu) z sałatą i pomidorem ma mniej kalorii, a jest co najmniej równie pożywne Najlepiej niech każdy je, co chce i lubi. "Nawracanie" zazwyczaj przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, wkurza i generuje niepotrzebne pyskówki. Vide rozmowy z Makusiem.
|
|
| |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Widzisz? A kawałek duszonej piersi kurczaka (bez tłuszczu) z sałatą i pomidorem ma mniej kalorii, a jest co najmniej równie pożywne  Mięso duszone bez tłuszczu? Toż to jakiś masochizm! 
Jeśli ktoś tkwi w błędzie i chce w nim pozostać, cóż można na to poradzić...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|