Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czarna Samica Kruka - opętanie czy choroba?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-09-2015 16:26DagmaraTr (3 punktów)Czarna Samica Kruka - opętanie czy choroba?
Witam,
jestem nowa na tym forum a korzystając z okazji chciałabym zasięgnąć Waszych opinii.
Otóż, kilka dni temu skończyłam czytać książkę "Czarna Samica Kruka: Lot Nad Krawędzią Świadomości".
Książka jest bardzo pasjonująca (polecam szczególnie miłośnikom thrillerów psychologicznych), i po jej przeczytaniu bardzo ciekawi mnie jedna rzecz.
Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej? Wierzycie w takie rzeczy? Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?
Autor to jakoś tak niesamowicie przedstawił, że te pytanie chodzi za mną już od jakiegoś czasu.
Pozdrawiam,
Dagmara.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Spring (1174 punktów)

>Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej? Wierzycie w takie rzeczy?

Tzw. opętanie to rodzaj psychozy. Wiara sama z siebie nic rzeczywistego nie tworzy, ale może być motorem działania.
wsx666 (1067 punktów)

>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?
>Autor to jakoś tak niesamowicie przedstawił, że te pytanie chodzi za mną już od jakiegoś czasu.
>Pozdrawiam,
>Dagmara.

Chociaż nauki medyczne oficjalnie nie zaliczają przypadków opętań jako choroby. Ja osobiście uważam 'opętane' osoby, za biedne chore umysłowo. Są to osoby wrażliwe, w młodym wieku poddawane silnej indoktrynacji religijnej, panicznie bojące się 'diabła'. W późniejszym okresie, taki lęk podsycany stresem związanym z pokusami świata w którym żyjemy, powoduje skrajną psychozę i 'opętanie'. Nie zawracał bym sobie zbytnio głowy takimi bzdurami, temat fajny ale na powieści grozy za 5$, nic więcej. Poza tym jak już coś, to Lucyfer, niósł między ludzi światło i prawdę, a nie grzech i zło. To jeśli chcieć wierzyć w komiksy i legendy.

Pozdrawiam.
piotr653 (108 punktów)
> Wierzycie w takie rzeczy?

Nie wierze w takie rzeczy, bo to ma zwiazek z odrzuceniem rozumu i racjonalnej proby wyjasnienia problemu...
Ludziom trzeba pomogac srodkami fachowej opieki, w tym przypadku medycyna sie klania, a nie obrzedy czarow i szamanow metodami rodemm ze starozytnosci.

>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?

Tak, np. z UFO w Roswell... albo dzialalnosc a moze lepiej napisac skutki dzialanosci szanownego Tadzia z Torunia, to jest zjawisko warte uwagi pod katem o ktory pytasz.
Marcin Śrama (1270 punktów)
>Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie
>rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej? Wierzycie w takie rzeczy?

Forma nerwicy o charakterze podobnym do nerwicy eklezjogennej:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6191
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4253
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6205
Drugi z wymienionych powyżej artykułów zawiera kompleksową odpowiedź na to pytanie.

Od siebie mogę tylko dodać, że egzorcyzmy wobec osób rzekomo opętanych powinny być traktowane, jak forma znachorstwa i karane, rzecz jasna najciężej, gdy doprowadzą do śmierci osoby rzekomo oętanej, a tak naprawdę chorej.

Kościół w kwestii opętań ma jednak rację w jednym aspekcie- na pewno prawdopodobieństwo wystąpienia tej formy zaburzeń psychicznych występuje pod wpływem udziału w budzących lęk zabawach, jak na przykład wywoływanie duchów.

Po prostu, aby nie zachorować na nerwicę eklezjogenną, czy chorobą nazywaną powszechnie opetaniem najlepiej w ogóle nie zajmować się metafizyką.

>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?

Niestety- moje jedyne doświadczenie z rzeczami paranienormalnymi to zaledwie obejrzenie piątego odcinka pierwszej serii Dr House'a, w którym zakonnica myśli, że dostaje stygmatów i, że nawiedza ją Jezus, a w rzeczywistości jej objawy to efekt... uczulenia na miedź.

Wszystko ma swoje wytłumaczenie logiczne. Jeśli jeszcze go nie znamy to poznamy w wyniku dalszego rozwoju nauki.
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?<

Poniewaz nie wierzę w zjawiska paranormalne, nie mam z nimi żadnych doświadczeń Za to znam osoby z różnymi zaburzeniami psychicznymi.

Niektórzy moi znajomi mają takie doświadczenia o intensywności wprost proporcjonalnej do ich wiary. Ich opowieści naprawdę jeżą włosy na karku.



Wyobraź sobie...
Olek Mularski (3178 punktów)
>Witam,
>jestem nowa na tym forum a korzystając z okazji chciałabym zasięgnąć Waszych opinii.
>Otóż, kilka dni temu skończyłam czytać książkę "Czarna Samica Kruka: Lot Nad Krawędzią Świadomości".
>Książka jest bardzo pasjonująca (polecam szczególnie miłośnikom thrillerów psychologicznych.

>i po jej przeczytaniu bardzo ciekawi mnie jedna rzecz.
>Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej?

Z pewnością nie jest to żadne zjawisko paranormalne, a już na pewno nie przejaw obecności jakichś istot demonicznych. Te tak zwane opętania to najczęściej objawy wytwórcze (urojenia, omamy itp.) jakiejś choroby psychicznej, niektóre z nich mogą być przejściowe związane np. z jakimiś silnymi przeżyciami, reakcją stresową, lękową, czy też zażyciem jakichś środków odurzających (alkohol, narkotyki, dopalacze), inne niestety są dość trwałe i związane z przewlekłymi chorobami psychicznymi (schizofrenia, psychoza schizoafektywna itp.). Na przeciwnym biegunie, ale często w przebiegu tych samych chorób zdają się istnieć wszelakie omamy religijne, często o treści objawieniowej (ciekawe, że jakoś często nikt nie kwapi się zbytnio do leczenia takich schorzeń, a za "diabelskimi objawieniami", jak czasem nazywam "opętanie" to latali by z krzyżykiem i przymusem do kościoła prowadzali. Nic dziwnego, że u chorych na takie psychozy o treści demonicznej krzyż budzi grozę, a egzorcyzmy często wyglądają jak jakieś dantejskie sceny. Wynika to z objawów choroby i nieodróżniania omamów od rzeczywistości.

>Wierzycie w takie rzeczy?

Zdecydowanie nie. W moim przypadku ciężko nawet to nazwać wiarą, zdecydowanie bliżej temu do wiedzy. Znając biochemię, neurofizjologię, genetykę, histologię musimy włożyć wiarę w opętania tam gdzie jej miejsce, czyli między bajki!

>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?

Nie, uważam, że takie zjawiska nie istnieją.

>Autor to jakoś tak niesamowicie przedstawił, że te pytanie chodzi za mną już od jakiegoś czasu.

Dobrze, że udała się pani z tym tutaj, a nie na jakąś Frondę czy inne tym podobne patologiczne fora dla fanatyków religijnych.
DagmaraTr (3 punktów)

>Dobrze, że udała się pani z tym tutaj, a nie na jakąś Frondę czy inne tym podobne patologiczne fora dla fanatyków religijnych.
Dziękuję 
Wolę z kimś rozsądnie porozmawiać (nawet na taki kontrowersyjny temat) i może się nawet czegoś dowiedzieć a na wspomnianych przez Pana forach, raczej nie byłoby takiej okazji.
4poryroku (951 punktów)

>Jak myślicie, czy to co nazywamy opętaniem możemy rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie
>rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też jakiejś choroby psychicznej? Wierzycie w takie rzeczy?

Do mnie najbardziej przemawia osobowość wieloraka (portal.abczdrowie.pl/osobowosc-wieloraka). Świetnie tłumaczy większość zachowań które uważane są za dziwne i nie pasujące do "nawiedzonej".

>Mieliście jakieś własne doświadczenia z czymś paranormalnym?

Jedynym silnikiem paranormalnym który mnie napędza jest moja wyobraźnia.

>Autor to jakoś tak niesamowicie przedstawił, że te pytanie chodzi za mną już od jakiegoś >czasu.

"Gdy 10 lat temu do amerykańskich kin ponownie trafił klasyk gatunku, słynny "Egzorcysta" w reżyserii Williama Friedkina, psychiatrzy odnotowali gwałtowny skok liczby opętań - podobnie jak po premierze filmu w 1973 r. czy opublikowaniu jego książkowego pierwowzoru dwa lata wcześniej. "Wielu ludzi ulega wpływom takich produkcji, wskutek czego pojawiają się u nich objawy histeryczne" - tłumaczy prof. Elizabeth Loftus, psycholog z University of Washington. Jej eksperymenty dowiodły, że filmy czy powieści łatwo mogą zmienić nastawienie ludzi do takich zjawisk, a nawet wykreować fałszywe wspomnienia. Wówczas ktoś, kto do tej pory nie cierpiał na zaburzenia psychiczne, może być święcie przekonany, że kiedyś opętał go demon."

www.focus.(*)je-na-egzorcyzmy-8056?strona=1
DagmaraTr (3 punktów)
No a przypadek Anneliese Michel?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365