Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicyzm profesjonalistów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
18-03-2013 19:14meercat (934 punktów)Katolicyzm profesjonalistów.
Ocena 13 na 13
W moim mieście jest punkt konsultacyjny katolickich psychologów. Jak drzazga.
No bo z czym to ma się wiązać? Czy kryterium jest psychologia jako nauka wyłącznie w wydaniu katolickim, księżo-profesorskim? A może chodzi o kwestie moralne - klauzulę sumienia? Może wyznanie ogranicza takiego psychologa podobnie jak aptekarza?

Oprócz tego mamy jeszcze: Katolicką Agencję Informacyjną.
Stowarzyszenie Katolickich Nauczycieli.
Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.

Po co? Dlaczego ktoś ma potrzebę mieszania w demonstracyjny sposób sfery zawodowej z religijną w państwie wyznaniowym? A może to jest znak państwa wyznaniowego? A może to dobrze, że się oznakowują, bo można ich dzięki temu omijać szerokim łukiem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

18-03-2013 19:19
 Ocena 15 na 15
liliac (147340 punktów)
Nie zapominaj o Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich z ich słynnym postulatem klauzuli sumienia dla farmaceutów ochoczo popartym przez posła Żalka (PO).


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
18-03-2013 19:22 
 Ocena 13 na 13
Grey (2102 punktów)
Z dwojga złego, lepiej, że się oznakowali, niż gdyby mieli działać z ukrycia.
18-03-2013 20:37 
 Ocena 7 na 7
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>Z dwojga złego, lepiej, że się oznakowali, niż gdyby mieli działać z ukrycia.
Gorzej, i to dużo. Katolicyzm przestaje być zapyziałą parafialną praktyką celebrowaną kościółkach dla moherowej społeczności, a staje się wiodącym elementem kultury klasy średniej.
18-03-2013 21:03 
 Ocena 5 na 5
Grey (2102 punktów)
Taki psycholog może zrobić komuś krzywdę, np. wmówić pacjentowi, że powinien być kimś innym, niż jest.
Albo każe działać w Caritasie, żeby się dowartościować.
Ostrzeżenie ma być.
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>Ostrzeżenie ma być.
Można to rozgrywać przeciwko nim, np. jeśli będą się ze swoim katolicyzmem obnosić, to powinno się wystosować do zrzeszenia przymilną prośbę o wykładnię jaką pacjent odniesie korzyść z katolicyzmu psychologa. Jak już się pochwalą, to można się domagać, żeby w takim razie katolicki psycholog prócz dyplomu okazywał pacjentowi aktualne zaświadczenie od spowiedzi. Na co niemal na pewno odpowiedzą, że spowiedź jest prywatną sprawą każdego... I tu ich mamy!
Grey (2102 punktów)
>>Ostrzeżenie ma być.
>Można to rozgrywać przeciwko nim, np. jeśli będą się ze swoim katolicyzmem obnosić, to powinno się wystosować do zrzeszenia przymilną prośbę o wykładnię jaką pacjent odniesie korzyść z katolicyzmu psychologa. Jak już się pochwalą, to można się domagać, żeby w takim razie katolicki psycholog prócz dyplomu okazywał pacjentowi aktualne zaświadczenie od spowiedzi. Na co niemal na pewno odpowiedzą, że spowiedź jest prywatną sprawą każdego... I tu ich mamy!

E, wywiną się z tego. Nie wiem jak, ale na pewno coś wymyślą. Nie znasz ich talentu?
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>na pewno coś wymyślą.
Jestem ciekawa co.
Grey (2102 punktów)
>>na pewno coś wymyślą.
>Jestem ciekawa co.

To musisz chyba sprawdzić

Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>To musisz chyba sprawdzić
Polskie Stowarzyszenie Ateistyczno-Racjonalistyczne do Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich:
Jako organizacja światopoglądowa o charakterze m.in. naukowym zwracamy się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie w jakim celu wysoko wykwalifikowani specjaliści, jakimi są lekarze zrzeszają się w zawodowe wspólnoty wyznaniowe, a w szczególności o wskazanie, czy pacjent może mieć z przynależności swojego lekarza do tego typu wspólnoty jakiekolwiek korzyści.
Z poważaniem
v-ce przewodnicząca PSAR
Ada M.
19-03-2013 00:04 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
Nie lepiej wysłać podstępnego dziennikarza na wywiad?
Taki list potraktują jak prowokację i nie odpowiedzą
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>Nie lepiej wysłać podstępnego dziennikarza na wywiad?
Lepiej. Masz takiego?

>Taki list potraktują jak prowokację i nie odpowiedzą
Nie każdy się doszukuje, że go zrobią na szaro.
Grey (2102 punktów)
Rozumiem, że nazwanie ich wysoko wykwalifikowanymi specjalistami to w ramach przymilania się?
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem, że nazwanie ich wysoko wykwalifikowanymi specjalistami to w ramach przymilania się?
Dobra, pozwalam Ci poprawić.
meercat (934 punktów)

Tak się nie da. Tak jak nie da się zadzwonić do RM i wyjechać z prowokacją w audycji na żywo. Oni wyczują Twoje zamiary po Twoim oddechu
Są jak limfocyty - rozpoznają "wroga" instynktownie.
Ada M. (1403 punktów)
(zablokowany)
>Tak się nie da. Tak jak nie da się zadzwonić do RM i wyjechać z prowokacją w audycji na żywo. Oni wyczują Twoje zamiary po Twoim oddechu
No ale co wg Ciebie odpowiedzą?

>Są jak limfocyty - rozpoznają "wroga" instynktownie.
"Limfocyty" - dobre, he he.
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>Z dwojga złego, lepiej, że się oznakowali, niż gdyby mieli działać z ukrycia.
>

Przeraża mnie myśl, że są lekarze medycyny, którzy nie wierzą w ewolucję i dobór naturalny. Czyli w podstawę działania antybiotyków.
Dobrym pomysłem byłoby obowiązkowe ujawnianie wyznania i ogłaszane tego na wizytówkach i tabliczkach gabinetów. Wiedziałbym których lekarzy omijać szerokim łukiem.

If guns kill people - do pencils misspel words?
Lodowy (1486 punktów)
>Dobrym pomysłem byłoby obowiązkowe ujawnianie wyznania i ogłaszane tego na wizytówkach i tabliczkach gabinetów. Wiedziałbym których lekarzy omijać szerokim łukiem.
Uważasz, że światopogląd ma wływ na profesjonalizm?
20-03-2013 09:56 
 Ocena 2 na 2
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>>Dobrym pomysłem byłoby obowiązkowe ujawnianie wyznania i ogłaszane tego na wizytówkach i tabliczkach gabinetów. Wiedziałbym których lekarzy omijać szerokim łukiem.
>Uważasz, że światopogląd ma wływ na profesjonalizm?

Oczywiście, że ma - gdyby nie miał żaden lekarz nie odmówiłby aborcji.

If guns kill people - do pencils misspel words?
20-03-2013 22:37 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>>>Dobrym pomysłem byłoby obowiązkowe ujawnianie wyznania i ogłaszane tego na wizytówkach i tabliczkach gabinetów. Wiedziałbym których lekarzy omijać szerokim łukiem.
>>Uważasz, że światopogląd ma wływ na profesjonalizm?
>Oczywiście, że ma - gdyby nie miał żaden lekarz nie odmówiłby aborcji.
Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?
>

Nie wiem, ciężko powiedzieć. Wiem, że wolałbym, żeby lekarz, który mnie leczy wierzył w ewolucję a nie w jednorożce.

If guns kill people - do pencils misspel words?
21-03-2013 07:44 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>wolałbym, żeby lekarz, który mnie leczy wierzył w ewolucję a nie w jednorożce.
W ewolucję nie trzeba wierzyć. Ewolucja to fakt. W fakty się nie wierzy, fakty się widzi albo nie.
Też bym wolała, żeby lekarz widział fakty.
Lodowy (1486 punktów)
>>Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?
>Nie wiem, ciężko powiedzieć.
Mnie nie jest ciężko powiedzieć, bo całkiem niedawno osoba w mojej rodzinie była operowana przez świetnego ortopedę-katolika. Nie przesadzajmy, to że facet chodzi do kościoła nie ma wpływu jak składa złamania.
>Wiem, że wolałbym, żeby lekarz, który mnie leczy wierzył w ewolucję a nie w jednorożce.
Co to znaczy że byś wolał? Życzę Ci dużo zdrowia, ale jeśli będziesz się musiał leczyć u dobrego fachowca to będziesz się go pytał jakiego jest wyznania?
Poza tym katolicyzm nie sprzeciwia się ewolucji.
21-03-2013 08:59 
 Ocena 1 na 1
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>Mnie nie jest ciężko powiedzieć, bo całkiem niedawno osoba w mojej rodzinie była operowana przez świetnego ortopedę-katolika. Nie przesadzajmy, to że facet chodzi do kościoła nie ma wpływu jak składa złamania.

A tego nie wiesz czy ma wpływ czy nie ma. Raz się udało.

>>Wiem, że wolałbym, żeby lekarz, który mnie leczy wierzył w ewolucję a nie w jednorożce.
>Co to znaczy że byś wolał? Życzę Ci dużo zdrowia, ale jeśli będziesz się musiał leczyć u dobrego fachowca to będziesz się go pytał jakiego jest wyznania?
>Poza tym katolicyzm nie sprzeciwia się ewolucji.
>

Nie jestem fundamentalistą w tym względzie bo nie mam wyjścia, Dlatego piszę, że bym wolał. Gdybym miał wybór to poszedłbym do niewierzącego.

Z tego co wiem to KRK jest "częściowo w ciąży" jeśli chodzi o stanowisko wobec ewolucji.

If guns kill people - do pencils misspel words?
21-03-2013 07:32 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>>Uważasz, że światopogląd ma wpływ na profesjonalizm?
>>Oczywiście, że ma - gdyby nie miał żaden lekarz nie odmówiłby aborcji.
>Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?

    ... a czy lekarz odmawiający aborcji nie może być wybitnym ginekologiem? Może, tak samo jak katolik może być wybitnym kardiologiem. Nie o to chodzi, takie stawianie sprawy jest zwykłym "odwracaniem kota do góry ogonem". Sednem problemu jest to, czy ten wybitny kardiolog i katolik, w momencie konfliktu interesów, wybierze "dobro pacjenta" czy też partykularne interesy kościoła katolickiego. Nie ma to nic wspólnego z tym czy jest dobrym/złym lekarzem - a ma związek z tym czy bardziej jest lekarzem, czy też katolikiem...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Lodowy (1486 punktów)
>>Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?
>    ... a czy lekarz odmawiający aborcji nie może być wybitnym ginekologiem? Może, tak samo jak katolik może być wybitnym kardiologiem. Nie o to chodzi, ...
Ale mnie właśnie o to chodziło i nawet się zgadzamy.
21-03-2013 09:21 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>>>Aborcja to tylko mały wycinek wiedzy medycznej. Czy uważasz, że jeśli lekarz jest katolikiem to nie może być np. wybitnym kardiologiem?
>>    ... a czy lekarz odmawiający aborcji nie może być wybitnym ginekologiem? Może, tak samo jak katolik może być wybitnym kardiologiem. Nie o to chodzi, ...
>Ale mnie właśnie o to chodziło i nawet się zgadzamy.
    ... ogólnie bycie katolikiem (nawet ortodoksyjnym) nie ma bezpośredniego wpływu na stopień wykształcenia, profesjonalizm, itp. (i do tego miejsca się zgadzamy). Jednak tak długo, jak długo nie występuje konflikt interesów miedzy byciem dobrym lekarzem, a byciem dobrym katolikiem. A takim momentem jest chwila gdy lekarz odmawia aborcji z powodów pozamedycznych. W tym momencie łamie medyczne zasady, sam rezygnuje z bycia lekarzem. Skoro w pełnieniu obowiązków lekarza przeszkadza mu wiara, skoro wiara powoduje konflikt to powinien zrezygnować z leczenia - raczej powinien wstąpić do zakonu...

    ... udanego dnia życzę...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
18-03-2013 19:59
 Ocena 13 na 13
Ratatoskr (4439 punktów)
>No bo z czym to ma się wiązać?

Z "katolicką nauką społeczną" odnośnie np: aborcji, antykoncepcji, seksu, homoseksualizmu, transseksualizmu, itp.
DEMONICON (4893 punktów)
>W moim mieście jest punkt konsultacyjny katolickich psychologów. Jak drzazga.

A czymże taki psycholog by się miał zajmować? Kultura która tworzy nerwice eklezjalne, będzie teraz z nich leczyć? Może pedofilia? Trudne zagadnienie. Sam mam wątpliwości, jak to zjawisko określić. Gdyż nawet punkt widzenia prawny i punkt psychologii mogą się gryźć, ale to nauka i jej dylemat. Kwestią jest bezpieczeństwo dzieci i to jest główne kryterium budowania granicy nie inwazyjności i tu nie ma znaczenia, czy jest to genetyczne, kulturowe, czy z efektu błędów poznawczych. Po pierwsze dzieci, po drugie pedofile. Jak na to odpowie katolicki psycholog? Psycholog także musi określić boga ... czy będzie walczył z nauką, czy może zteologizuje psychologię? Ewolucja ... wg mnie psychologia pomijająca ten fakt wygląda blado, gdyż pozbawia się mocnych podstaw. Mamy mnóstwo drzazg. Jak na nie odpowiedzą psychologowie katoliccy? Czy będą udawać psychologów? Czy może przedefiniują katolicyzm do niepoznawalności?

>No bo z czym to ma się wiązać?

Z różańcem? Nie leżeniem na kozetce, tylko klęczeniem przy krzyżu?

>Czy kryterium jest psychologia jako nauka wyłącznie w wydaniu
>katolickim, księżo-profesorskim?

Nauka przejęta przez ideologię wypróżnia się na zasady nauki. Islamska psychologia, ot ciekawe zjawisko by było. "Ewolucja" w ich wydaniu to niezłe szaleństwo.

>A może chodzi o kwestie moralne - klauzulę sumienia?

Sznurowanie ust? Oczu? Umysłów? Fenotyp rozszerzony Religii?

>Może wyznanie
>ogranicza takiego psychologa podobnie jak aptekarza?

Psycholog wg którego leczenie z epilepsji jest nieetyczne i łamie jego kręgosłup moralny, gdyż jest niezgodne z świętą prawdą, bo to tak naprawdę nie jest epilepsja, tylko opętanie i tym tylko ksiądz egzorcysta ma prawo się imać. Piękny to świat. A jaki usłużny ludziom.

>Oprócz tego mamy jeszcze: Katolicką Agencję Informacyjną.

Agencja Wywiadowcza Św. Piotra.

>Stowarzyszenie Katolickich Nauczycieli.

Koń trojański katechezy.

>Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.

No jakże dziełem boga mają się zajmować ci, którym bóg jest obojętny, co najmniej w dniach pracy?

Tworzenie takich podejść do rzeczywistości jest szalone, bo tak na prawdę to zapomina o ludziach i ich potrzebach.

>Po co? Dlaczego ktoś ma potrzebę mieszania w demonstracyjny sposób sfery zawodowej z religijną w
>państwie wyznaniowym? A może to jest znak państwa wyznaniowego?

Jest to znaczenie pragnień danej grupy ludzi. Tak, jak plemiona dawniusie, im więcej "napastników" (faktycznych, urojonych) w otoczeniu, tym więcej ściętych głów w okolicy granic. Szubienicę jak można odebrać? "To moje miejsce, jak zagarniesz, to ciebie czeka to samo"? Zajmują się tym aspektem jakieś mniejsze procenty społeczeństwa, a reszta milczy, bo nie wie jak na to odpowiedzieć. Edukacja ... także nie unika szubienicy.

>A może to dobrze, że się oznakowują,
>bo można ich dzięki temu omijać szerokim łukiem?

Nawet nie ma tego złego.

Pozdrawiam
Lodowy (1486 punktów)
>W moim mieście jest punkt konsultacyjny katolickich psychologów. Jak drzazga.
>No bo z czym to ma się wiązać? Czy kryterium jest psychologia jako nauka wyłącznie w wydaniu
>katolickim, księżo-profesorskim? A może chodzi o kwestie moralne - klauzulę sumienia? Może wyznanie
>ogranicza takiego psychologa podobnie jak aptekarza?
>Oprócz tego mamy jeszcze: Katolicką Agencję Informacyjną.
>Stowarzyszenie Katolickich Nauczycieli.
>Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
>Po co?
To gwarantuje Konstytucja w art 12. Widzisz jakiś problem w tym, że inni potrafią się zorganizować? Jak chcesz to możesz założyć Meercatowskie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Dlaczego ktoś ma potrzebę mieszania w demonstracyjny sposób sfery zawodowej z religijną w państwie wyznaniowym?
Gdy brak profesjonalizmu, to mali mentalnościowo ludzie zawsze starają się wpisać w obowiązującą ideologię.
Ja tam będę unikał nawet szewca, gdy w szyldzie sobie wstawi, czy komunizm, czy to katolicyzm, ale ja jestem racjonalistą.

>A może to jest znak państwa wyznaniowego?
To też.

>A może to dobrze, że się oznakowują, bo można ich dzięki temu omijać szerokim łukiem?
Mam w rodzinie, głęboko wierzącą i praktykującą katoliczkę. Po śmieci męża wpadła w depresję. W kościelnej gablotce przeczytała reklamę katolickiej poradni (płatnej) i postanowiła skorzystać. Trafiła tam nawet na księdza psychologa i .... po wizycie powiedziała, że dawno takich głupot nie słyszała i więcej tam nie pójdzie.
Z depresji wyprowadził ją świecki psychiatra, o nieznanym jej światopoglądzie i wyznaniu.

Ale wiara czyni cuda i niektórym już sama modlitwa wystarcza.

Pozdrawiam.

@@@
.
Olek Mularski (3178 punktów)
>W moim mieście jest punkt konsultacyjny katolickich psychologów. Jak drzazga.
>No bo z czym to ma się wiązać? Czy kryterium jest psychologia jako nauka wyłącznie w wydaniu
>katolickim, księżo-profesorskim? A może chodzi o kwestie moralne - klauzulę sumienia? Może wyznanie
>ogranicza takiego psychologa podobnie jak aptekarza?
>Oprócz tego mamy jeszcze: Katolicką Agencję Informacyjną.
>Stowarzyszenie Katolickich Nauczycieli.
>Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
>Po co? Dlaczego ktoś ma potrzebę mieszania w demonstracyjny sposób sfery zawodowej z religijną w państwie wyznaniowym? A może to jest znak państwa wyznaniowego? A może to dobrze, że się oznakowują, bo można ich dzięki temu omijać szerokim łukiem?

Niestety dobre to to nie jest, bo nie wszyscy są tacy jak my i nie koniecznie omijają takie szamańskie placówki szerokim łukiem. Większość z odwiedzających to zwykli przeciętni obywatele, którzy do kościoła chodzą tylko w święta, a jak ich spytać to są katolikami. Ludzie ci w słowie katolicki/chrześcijański/kościelny nie widzą żadnego niebezpieczeństwa, a czasem wręcz przeciwnie pomocną rękę. Najczęściej jednak ludzie po prostu szuka pomocy, a że mają najbliżej to przyjdą. A kato-sekciarski guślarz już tylko czeka w progu, żeby wyprać im mózg. Poza tym coś takiego to kojarzenie nauki i profesjonalizmu z religią, uznawanie i przyzwyczajanie ludzi do tego, że jedno nie jest antonimem drugiego, co dla mnie jest zjawiskiem szkodliwym. Z resztą o ile kato-psycholog się afiszuje, o tyle kato-lekarz czy kato-farmaceuta pracują w normalnych gabinetach, szpitalach czy aptekach i możemy na nich trafić zupełnie przypadkiem, często w naglącej sytuacji i spotkać się z odmową udzielenia pomocy czy porady. Organizacje te uważają bowiem, iż posiadając w nazwie określenie wyznania religijnego mogą naginać powszechnie obowiązujące zasady prawa, lub dopasowywać je do własnych potrzeb, czego przykładem jest tak zwana klauzula sumienia.

Niestety jedynym możliwym wyjściem są zmiany legislacyjne. Konieczna jest zmiana obowiązujących już, acz przestarzałych artykułów w Ustawie o Zawodzie Lekarza i Lekarza Dentysty, Ustawy o Zawodzie Psychologa oraz ustawy Prawo Farmaceutyczne (tudzież stworzenie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty), które zabraniałyby kierowania się w działaniu zawodowym pobudkami religijnymi. Mogłoby to jednak pociągnąć za sobą lawinę zarzutów dotyczących działaniom wbrew wolności sumienia i wyznania, bo niestety katolicka sekta to skrajni hipokryci postępujący nawet wbrew własnej księdze czarów i widzą źdźbło w oku swego brata, a belki w swoim nie dostrzegają!

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365