 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-05-2011 23:11 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Racjonalny mistycyzm 2.0 | Pytam się na którym etapie poznania rzeczywistości Wasza percepcja 'powie/mówi' dość! Mechanika kwantowa ? "Mechanika kwantowa opisuje przyrodę jako absurdalną z punktu widzenia zdrowego rozsądku. I w pełni zgadza się z doświadczeniem. Mam więc nadzieję, że zaakceptujecie naturę taką, jaka jest - absurdalną." - Richard Feynman np. pl.wikipedia.org/wiki/Splątanie_kwantoweStopniowanie nieskończoności ? np. pl.wikiped(*)/Rozumowanie_przekątnioweA może dopiero ekstremum: "Dlaczego w ogóle coś istniej ? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, nawet po sformułowaniu najdoskonalszej teorii wszystkiego" Steven Weinberg Chyba, że zadowalają Was gry słowne w stylu Parmenidesa ~ istnieje bo istnieje ? Dla niektórych, możnych intelektualnie niepojętym mistycyzmem są 'przeskoki': Nieżycie -> Życie / p -> 0 Nieświadomość -> Świadomość / ? Obecne, marne hipotezy naprawdę nie są ~obiektywnie zadowalające. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Co ma mistycyzm do mechaniki kwantowej?
To że coś jest nieintuicyjne nie prowadzi przecież do mistycyzmu.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | >Co ma mistycyzm do mechaniki kwantowej? >To że coś jest nieintuicyjne nie prowadzi przecież do mistycyzmu. Wiedziałem, że pojawi się problem rozumienia nomenklatury. Niepojmowalne, pozazmysłowe brzmi lepiej ?
"Całą mechanikę kwantową da się wyprowadzić z doświadczenia z dwiema szczelinami." A interpretacja tego doświadczenia jest poza naszą percepcją albo... poza naszą percepcją bo prowadzi do aktualnych nieskończoności.
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
|  | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Dla mnie to Pan prezentuje pesymizm-percepcyjny.
To że na razie naukowców coś przeraża i się rozwodzą nad tym jakie to nieintuicyjne i jak to możliwe, że tego nie zbadają, blabla...
Kiedyś przepowiedziano że 640 kb RAM wystarczy każdemu komputerowi.
Naukowcy cały czas odkrywają coś co ich przerasta, a później rodzą się tacy, których to nie przerasta.
Takie jest moje zdanie, co do tego "niepojmowalnego i pozazmysłowego".
Ktoś kiedyś uczyni to pojmowalnym i wpiszemy go na ścianę chwały.
A jeśli nie? To trudno.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >Wiedziałem, że pojawi się problem rozumienia nomenklatury.
To nie jest problem 'rozumienia nomenklatury' przez odbiorcę, tylko jej użycia przez pytającego. Percepcja to tyle co postrzeganie, spostrzeżenie. Jest pierwszym etapem poznania i nigdy nie powie 'dość', najwyżej zawiedzie. Abstrakcyjne teorie albo trudne kwestie się rozumie (albo nie) i akceptuje (albo nie). -
|
|
6 na 6 | setarkos (10757 punktów) | >Pytam się
często pytasz tak często jakby już nieważne były odpowiedzi zapamiętale mnożąc dylematy by czegoś nie widzieć a się w nich zapomnieć
pytania największe bledną przy nich ułomki zdań oznajmujących okruchy propozycji strach że nie doniosłe
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Chyba, że zadowalają Was gry słowne w stylu Parmenidesa Albo Sokratesa. "Wiem, że nic nie wiem." dlatego "Poznaj samego siebie."
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
 | 1 na 1 | PanBuk (6257 punktów) | >> Chyba, że zadowalają Was gry słowne w stylu Parmenidesa >Albo Sokratesa. >"Wiem, że nic nie wiem." dlatego "Poznaj samego siebie." rozumiem ze to żyłka wielbicielki horrorów?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | > > Chyba, że zadowalają Was gry słowne w stylu Parmenidesa> Albo Sokratesa. www.youtub(*)a6_mN4&feature=player_embeddedW końcu to Sokrates zdobywa bramkę.
Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
|
|
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Najpierw rzeczy ważne - wszystkie te pytania zbledną, gdy przyrządzisz sobie jutro na śniadanie porządną jajecznice. 100% gwarantowane. Musisz ją tylko osobiście przyrządzić i musi być porządna. I oczywiście musisz ją po przyrządzeniu zjeść poki ciepła - najlepiej dzieląc się nią z kimś.
Wracając do spraw mniej ważnych, teraz mamy takie teorie, za jakiś czas będą nowe, dokładniejsze. Nauka jest percepcją rzeczywistości zamknietą w języku (ale nie tym od smakowania jajecznicy). Język może opisać rzeczy realnie istniejące i nierealnie istniejące (tylko jako konstrukcja językowa). Nie może za to opisać czegoś, co nie ma atrybutów - nieistnienia. Nauka się rozwija. Na razie pozwólmy jej opisać dokładnie rzeczy istniejące. Może gdzieś tam, za kolejnym zakrętem odkryć, pojawią się środki na opisanie nieistnienia. Moje poprzednie zdanie jest maksymą racjonalnego mistycyzmu.
Wracając do rzeczy ważnych - jeśli nie lubisz jajek, możesz przyprawić jajecznicę tak, że nie będzie ich zupełnie czuć.
Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie może za to opisać czegoś, co nie ma atrybutów - nieistnienia.
No niby tak, ale trzeba pamiętac o tym, że to coś może nie mieć atrybutów dla nas - ludzi. Bo mamy po prostu zbyt mało czuły aparat percepcyjny.
W średniowieczu nie sposób było opisać plemnika, ale to przecież nie znaczyło, że plemnika nie było.
|
|
3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | > Pytam się na którym etapie poznania rzeczywistości Wasza percepcja 'powie/mówi' dość!> Mechanika kwantowa ?> "Mechanika kwantowa opisuje przyrodę jako absurdalną z punktu widzenia zdrowego rozsądku. I w pełni> zgadza się z doświadczeniem. Mam więc nadzieję, że zaakceptujecie naturę taką, jaka jest -> absurdalną." - Richard FeynmanJeśli coś daje się zmatematyzować, to nie jest już absurdalne. Rzecz jasna, trudno często pod określone funkcje podkładać potoczne intuicje, ale jeśli ktoś ma duże doświadczenie w operowaniu pojęciami abstrakcyjnymi, to i intuicje ma inne i wydaje mi się, że właśnie te "olśnienia" uczonych, którzy tworzyli pierwsze kwantowe matematyczne modele ruchu elektronów wynikały z ich głębszego zrozumienia natury badanych zjawisk, niż jest to dostępne przeciętnemu śmiertelnikowi, który na co dzień używa tylko czterech działań arytmetycznych. Różni ludzie mają w różnym stopniu rozwinięte zdolności poznawcze, stąd trudno tu mówić o jakimś "zdrowym rozsądku", zwłaszcza, że za bardzo ten zwrot przypomina inny - "chłopski rozum"  > np. pl.wikipedia.org/wiki/Splątanie_kwantowe> Stopniowanie nieskończoności ?> np. pl.wikiped(*)/Rozumowanie_przekątnioweCzytałem kiedyś artykuł na temat Georga Cantora, w którym było opisane, jak bardzo fakt istnienia różnych nieskończoności kłócił się z jego intuicją; nie mógł się uwolnić od obsesyjnej myśli o naturze nieskończoności, co stało się przyczyną jego depresji. To są rzeczywiście trudne, wykraczające zdecydowanie poza możliwości większości ludzi (nawet obdarzonych "ścisłym umysłem") problemy i zagadnienia. Mnie na przykład frapuje kwestia : nieskończoność aktualna czy potencjalna? Oczywiście, z punktu widzenia matematyki teoretycznej bierzemy pod uwagę tylko pierwszą opcję, jednak mam powody, by sądzić, że w niektórych rozumowaniach ukryte założenie o potencjalności nieskończoności (wszelkie indukcje) w którymś momencie może prowadzić do innych teoretycznych wniosków. Zresztą są to zagadnienia rozważane na gruncie filozofii matematyki i kiedyś toczyły się o to zażarte boje intelektualne; obecnie, z racji tej, że matematyka teoretyczna zdecydowanie ustąpiła miejsca stosowanej, mniej jest też tych, których interesują w ogóle te sprawy. > A może dopiero ekstremum:> "Dlaczego w ogóle coś istniej ? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, nawet po sformułowaniu> najdoskonalszej teorii wszystkiego" Steven Weinberg> Chyba, że zadowalają Was gry słowne w stylu Parmenidesa ~ istnieje bo istnieje ?Proszę zważyć, że pytanie "dlaczego w ogóle coś istnieje" jest równoważne pytaniu "dlaczego wszystko to, co istnieje, istnieje?" a w tym zawiera się pytanie "dlaczego zadaję to pytanie, tak, właśnie to oznaczone kursywą?" - które jest pozbawione wszelkiego sensu. Stąd wnioskuję, że pierwsze pytanie również jest pozbawione sensu. Nie wszystkie bowiem prawidłowo pod względem gramatycznym sformułowanie zdania coś znaczą. Mogą być wyrazem (tu: zadziwienia światem), ale w sensie logicznym są tak naprawdę puste. > Dla niektórych, możnych intelektualnie niepojętym mistycyzmem są 'przeskoki':> Nieżycie -> Życie / p -> 0> Nieświadomość -> Świadomość / ?> Obecne, marne hipotezy naprawdę nie są ~obiektywnie zadowalające.My, ludzie , często używamy nazw, które nie mają żadnych obiektywnie istniejących desygnatów w świecie realnym. Weźmy taki przykład, pierwszy, który przychodzi mi do głowy: gatunek. Biolodzy, obecni na tym Forum, mam nadzieję, przyznają mi rację, że dziewiętnastowieczne przeświadczenie o "naturalnym porządku, który posegregował świat żywy" było iluzją, taką, jak to, że Słońce obiega Ziemię. Otóż słowo "gatunek" jest jedynie koncepcyjna szufladą, ułatwiającą opis świata żywego na wysokim poziomie jego organizacji, gdy - po dokładniejszym zbadaniu sprawy okazuje się, że często nie istnieją wyraźne granice pomiędzy różnymi gatunkami, między którymi nawet w przypadku pewnych bakterii może dochodzić do wymiany materiału genetycznego, co rozwala wszelkie "klasyczne" koncepcje gatunku. Również to samo słowo jest "winne" poszukiwaniu "ogniw pośrednich" w łańcuchu poszczególnych etapów ewolucji. Okazuje się dziś - że żadnych "ogniw" tego łańcucha nie ma, są tylko same formy pośrednie, jedna bardziej, inne mniej trwałe. To samo tyczy się świadomości i życia. Są to po prostu zjawiska, które w pewnym natężeniu są na tyle wyodrębnione od otaczającej ich "abiotycznej" rzeczywistości, że znowu - stworzyliśmy mentalną "szufladę", tak, jakby istniały jakieś ostre granice wyodrębniające to, co jest świadomością w naszych mózgach od tego, czym jest zjawisko istnienia informacji fizycznej i jej zachowywania obserwowanego zazwyczaj jako zasady zachowania (energii, pędu) czy inne prawidłowości, opisywane matematycznie. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...percepcja 'powie/mówi' dość!
To tak, jakby powiedzieć, że lustro nie odbija, bo ma już dość. A co do mówienia dość: kij ma dwa końce, język nie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Fakt, można spanikować mając tyle pytań przed sobą
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > Fakt, można spanikować mając tyle pytań przed sobą Wyobraźmy sobie na chwilę człowieka ze średniowiecza... i opowiedzmy mu, jak rozmawiamy przez komórkę.. co tam rozmawiamy: prowadzimy wideorozmowę (zechce ktoś wytłumaczyć średniowiecznemu uczonemu, co znaczy słowo wideorozmowa?) Przecież można spanikować mają taki cud boski przed sobą.... A do współczesnych: wiedza z kwantów była zastosowana przy tej komórce... i to nie wyłącznie w jednym miejscu.
|
|
| rufus lempke (1 punktów) | Skąd takie pytanie :"na którym etapie poznania rzeczywistości Wasza percepcja 'powie/mówi' dość!". Ja się zgadzam się ze zdaniem Hegla. Jego poglądy mówią, że na każdą tezę jest antyteza z tych dwóch czynników powstaje synteza, synteza jest tezą na którą znów jest antyteza i tak bez końca. Po co więc bez końcowe sprzeczki? Odszukajmy pokrewne dusze i wymieniajmy się spostrzeżeniami na na wspólny pogląd. Chyba, że ktoś stoi w niepewności swego poglądu. Osobiście jestem za łamaniem stereotypowych poglądów panujących powszechnie w społeczeństwie często nie mających logiki.
|
|
Profesor_wykładowca (317 punktów) (zablokowany) |
"Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek, istniejących, że istnieją, nieistniejących, że nie istnieją" Powiedział Protagoras proszę Pana w pracy "Prawda albo mowy obalające"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|