Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sati

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-05-2012 15:41Marek Matejewski (3695 punktów)Sati
Ocena 10 na 10
Zakładam wątek, żeby przeanalizować fragment wypowiedzi Pana Jacka Tabisza zawarty w tekście Religia wroga kobietom. Mam tu na myśli liczbę ofiar sati, którą podaje autor.

Cytat:
Wyobraźmy sobie krzyczącą z bólu i przerażenia wdowę, usiłującą uciec z płomieni trawiących ją żywcem i wpychaną w nie z powrotem przez krewnych męża długimi kijami. Tego wymagał od pobożnych hinduizm w wielu swoich postaciach, szacuje się, że taki los spotykał przez długie wieki co najmniej 30% wszystkich kobiet w Indiach!

Pytanie brzmi: Kto konkretnie tak szacuje? (brak źródeł w tekście)
Pytanie drugie: Czy podając te procenty policzył Pan sobie co to za liczba?

Już bardzo upraszczając i przyjmując, że "długie wieki" to ostatnie tysiąclecie i że liczba ludności Indii tak jak współcześnie stanowiła zawsze około 17% ludności świata dojdziemy do następujących wniosków:
1) Liczba ludzi wg szacunków Population Reference Bureau, która żyła w ciągu ostatniego tysiąclecia to około 40 mld osób.
2) Przyjmując wcześniejsze założenia w samych Indiach musiało żyć wówczas około 7 mld osób (3,5 mld kobiet)
3) To by oznaczało, że za sprawą barbarzyńskiej tradycji na stosie zginęło około miliard kobiet. Czy to naprawdę możliwe? To więcej ofiar niż suma zbrodni Pot Pola, Kim Ir Sena, Stalina, Hitlera, całej papieskiej inkwizycji itd...

Oczywiście można wziąć na poprawkę ostatnie dwa stulecia, kiedy to Brytyjczycy zaczęli z tym walczyć, a z drugiej strony cofnąć się jeszcze dalej w przeszłość.
Właśnie z czasów kolonizacji brytyjskiej pochodzą pewne znane szacunki:
Cytat:
There are no reliable figures for the numbers who died by sati across the country. A local indication of the numbers is given in the records kept by the Bengal Presidency of the British East India Company. The total figure of known occurrences for the period 1813 to 1828 is 8,135;[40] another source gives a comparable number of 7,941 from 1815 to 1828,[41] thus giving an average of about 507 to 567 documented incidents per year in that period.

Jak widać w tamtych latach liczba znanych (co tu podkreślam) przypadków przekraczała niewiele ponad pół setki ofiar rocznie. Gdyby przyjąć szacunki z artykułu Pana Jacka Tabisza musiałoby to być średnio milion przypadków rocznie. Czy możliwe jest, że działo się to kiedyś na aż taką skalę?

Dla zainteresowanych dodam, że współcześnie w Indiach uprawia się jeszcze jedną obrzydliwą praktykę mającą co nieco wspólnego z sati. Tym razem jest to problem jak najbardziej współczesny.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marius Apostata (292 punktów)
>Jak widać w tamtych latach liczba znanych (co tu podkreślam) przypadków przekraczała niewiele ponad pół setki ofiar rocznie. Gdyby przyjąć szacunki z artykułu Pana Jacka Tabisza musiałoby to być średnio milion przypadków rocznie. Czy możliwe jest, że działo się to kiedyś na aż taką skalę?
Nie sądzę, aby to było możliwe. Palenie aż 30% wszystkich kobiet w Indiach oznaczałoby klęskę demograficzną. O ile straty wśród mężczyzn można było stosunkowo łatwo odrobić, o tyle straty wśród kobiet mogły mieć fatalny wpływ na populację.
11-05-2012 19:49 
 Ocena 8 na 8
jasenka (1863 punktów)
>Nie sądzę, aby to było możliwe. Palenie aż 30% wszystkich kobiet w Indiach oznaczałoby klęskę demograficzną.

Sati dotyczył tylko rodzin braminów i ksiatrijów, czyli pewnie z 10% populacji. Tych kobiet na pewno nie zginęło miliard, ale może 100 tys. i owszem.
Zresztą dla mnie nawet śmierć kilku kobiet z takiego głupiego powodu i w takich potwornych okolicznościach to coś niewyobrażalnego. Nawet zwierzęta postępują bardziej racjonalnie niż ludzie opętani zabobonami
12-05-2012 00:21 
 Ocena 2 na 2
mbrudka (1266 punktów)
>Palenie aż 30% wszystkich kobiet w Indiach oznaczałoby klęskę demograficzną.
W przeważającej większości byłyby to kobiety w wieku po-reprodukcyjnym, więc nie oznaczałoby to klęski demograficznej.
nm123 (423 punktów)
Hm może Pan Tabisz źle to ujął i miał na myśli że 30% kobiet było tym zagrożonych(było w owej grupie religijnej)?Jednak fakt w tekście nie wygląda to nazbyt szczęśliwie.
Najlepiej jak wypowie sie "oskarżony"
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Pytałem o to dr. Przemysława Szczurka, indologa, głównego chyba badacza sati w Polsce. Sam byłem zdziwiony wysokim odsetkiem ofiar! Też jestem nastawiony sceptycznie do aż tak ogromnej liczby ofiar, jednakże obecność tego tematu w kulturze wskazuje, iż było to ogromnie popularne, bynajmniej nie na skalę kilkuset osób rocznie.
Ania... (14138 punktów)
Nie wiem skąd statystykę czerpał Jacek, ale proszę:

Po roku 1943 odnotowano wznowienie zwyczaju, ponad 40 przypadków.

"Sati was never a universal practice in India, even though the earliest statistics recorded by British officials in the late eighteenth and early nineteenth centuries were at times quite remarkable. Several reasons explain the high numbers logged in certain periods and regions of the subcontinent. For instance, a combination of external factors such as cholera epidemics and local customs, like the unbridled polygyny of Kulin Brahmans, might account for a portion of the 8,134 cases recorded in the Bengal Presidency alone between 1815 and 1828."

A więc w czasie zaledwie 13 lat odnotowano ponad 8 tysięcy przypadków.

Ostatni akt spalenia wdowy miał miejsce w 1987!
Źródło: www.deathreference.com/Vi-Z/Widow-Burning.html

Warto dodać, że sati faktycznie dotyczyła klasy wyższej, i co ciekawsze - majątek wtedy przechodził na kastę kapłańską, a kobieta stawała się świętą, była to jedyna taka opcja dla płci pięknej, ogólnie nie mogła dostąpić takiego zaszczytu. Zarazem do dziś wdowy, pomimo, że mogą formalnie brać ponownie ślub - od stosunkowo niedawna, są alienowane z życia społecznego i rodzinnego. Ogólnie - kupa.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365