Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sprawa Polańskiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-10-2009 17:50Koraszewski (82900 punktów)Sprawa Polańskiego
Ocena 7 na 9
Poniekąd cieszy mnie, że sprawa Polańskiego nie rusza ani naszych autorów, ani naszych forumowiczów. Czemu zatem to zmieniam? Od kilku dni dzienniki krajowe dzień po dniu poświęcają tej sprawie każdego dnia po kilka stron dziennie. Dwa dni temu Wyborcza miała trzy strony Polańskiego, a jakby mi było mało, dołożyła mi jeszcze pełną stronę Bardot.
Informacje były w duchu sportowym. Wszystko jest u nas w duchu sportowym. Cimoszewicz przegrał mecz o fotel, naszego Polańskiego sędziowie traktują niesprawiedliwie i w ogóle mamy w sobie ducha narodowego kibica, kibola zgoła.
Filmowcy wystosowali protest, tu i ówdzie pojawiał się cichy szept, że przestępstwo jest przestępstwem, niezależnie od kraju pochodzenia i zasług przestępcy.
Milczenie w tej sprawie przynosi pewną ulgę, ale nie można milczeć tak do końca. Artysta wykorzystujący dziecko, jest jak kapłan sztuki, posługuje się tą samą manipulacją i jest równie obrzydliwy jak zwyczajny ksiądz. Nie da się tego zmienić. Nie ma właściwie o czym mówić.Tyle.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

marcus (876 punktów)
He, jeżeli dziewczę było już dojrzałe płciowo, to pedofilem go nazwać nie można...

Choć droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia,
to mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać...
08-10-2009 11:34 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>He, jeżeli dziewczę było już dojrzałe płciowo, to pedofilem go nazwać nie można...

Ujemne punkty jakie dostałeś za tę merytorycznie prawidłową wypowiedź, świadczą o chorym nastawieniu części Polaków do sprawy i nierozumieniu tej tematyki.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 13:25 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)

>Ujemne punkty jakie dostałeś za tę merytorycznie prawidłową wypowiedź, świadczą o chorym nastawieniu części Polaków do sprawy i nierozumieniu tej tematyki.

Liczyć też nie potrafisz? Nie ujemne punkty, a tylko jeden ujemny punkt.
Widzę, że za wyrocznię we wszelkich dziedzinach chcesz robić?

Oceniasz merytoryczność wypowiedzi. Z jednego minusa robisz wiele i przypisujesz mu chore nastawienie części polaków.
Gdzie jest twój racjonalizm chłopie?

Tak bardzo się czujesz samotny w swoich poglądach, że w ten sposób sojuszników szukasz?

A nie przyszło ci do głowy, że te marcus wie co pisze i że nie musisz informować go, że to było merytoryczne?

A minusa mógł mu ktoś dać za cokolwiek. Mógł się ktoś pomylić. Mogła mu się ta wypowiedź po prostu nie spodobać. A może go nie lubi i daje mu minusy dla zasady?

A w ogóle to przyjmij do wiadomości, że Polański nie odpowiada za pedofilię, a za seks z nieletnią, który to często i w wielu krajach bywa zakazany.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Ujemne punkty jakie dostałeś za tę merytorycznie prawidłową wypowiedź, świadczą o chorym nastawieniu części Polaków do sprawy i nierozumieniu tej tematyki.
>Liczyć też nie potrafisz? Nie ujemne punkty, a tylko jeden ujemny punkt.
>Widzę, że za wyrocznię we wszelkich dziedzinach chcesz robić?
>Oceniasz merytoryczność wypowiedzi. Z jednego minusa robisz wiele i przypisujesz mu chore nastawienie części polaków.
>Gdzie jest twój racjonalizm chłopie?
>Tak bardzo się czujesz samotny w swoich poglądach, że w ten sposób sojuszników szukasz?
>A nie przyszło ci do głowy, że te marcus wie co pisze i że nie musisz informować go, że to było merytoryczne?
>A minusa mógł mu ktoś dać za cokolwiek. Mógł się ktoś pomylić. Mogła mu się ta wypowiedź po prostu nie spodobać. A może go nie lubi i daje mu minusy dla zasady?
>A w ogóle to przyjmij do wiadomości, że Polański nie odpowiada za pedofilię, a za seks z nieletnią, który to często i w wielu krajach bywa zakazany.


Dla mnie to manipulujesz cały czas.
Liczyć też nie potrafisz? Nie ujemne punkty, a tylko jeden ujemny punkt.

Potrafię liczyć, ale w tym wypadku jeden ujemny punkt jest zjawiskiem. Pisząc ujemne punkty miałem na myśli negatywną ocenę wypowiedzi i nie czepiałbyś się normalnie z tego powodu. Jeżeli ta wypowiedź dostanie jeszcze jakiś ujemny punkt to moja wypowiedź byłaby nieaktualna, a w tej formie będzie dalej aktualna. Jasne że ktoś mógł się pomylić, tylko że za dużo tych pomyłek. Ci co ciebie pozytywnie oceniają też się mylą? Dostajesz plusy za zmanipulowane wypowiedzi tylko dlatego, że oceniający identyfikują się z twoją osobą.
Nie masz się czego przyczepić merytorycznie to czepiasz się słów i mojej pewności siebie. Skąd wiem, że mam rację w dużym zakresie? Wyłącznie ze sprzeczności jakie wynikają przy próbie innego podejścia i analizy pod innym kątem. A może ty myślisz też tak jak Witwos, że ja sobie mój punkt widzenia wybrałem, bo mi pasuje ze względu na korzyści jakie ze sobą niesie?

A w ogóle to przyjmij do wiadomości, że Polański nie odpowiada za pedofilię, a za seks z nieletnią, który to często i w wielu krajach bywa zakazany.Powtarzasz oczywiste prawne stanowisko. Ale to stanowisko wynika z pomieszania pojęć leżących u uzasadnienia tego prawa karnego i państwa stosujące to prawo robią wszystko żeby ten wygodny dla siebie stan umożliwiający stosowanie drakońskich represji utrzymać.

Jakbym był taki odosobniony w moich poglądach to nie zbierałbym za nie również pozytywnych punktów. Moje najbardziej kontrowersyjne wypowiedzi były również oceniane pozytywnie. Tylko teraz jakoś o tym zapominasz.

Poza tym pamiętam twoje wypowiedzi i o ile pamiętam to niewiele się w tej kwestii różnimy, chyba że sami się z części twoich poglądów wycofałeś.

Nie rozumiem dlaczego uważasz, że 30 lat za dotykanie dziecka to właściwy wyrok, nie rozumiem czemu potępiasz Polańskiego za to że uciekał w sytuacji gdy groziła mu kara 50 lat więzienia w warunkach więziennych jakie Witwos uważa za zalecane.

A może sądzisz, że ucieczka przed plutonem egzekucyjnym też jest wątpliwa moralnie?


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 16:12 
 Ocena 1 na 1
Eliath (1441 punktów)
>A może sądzisz, że ucieczka przed plutonem egzekucyjnym też jest wątpliwa moralnie?

Z punktu widzenia uciekającego czy z punktu widzenia prawa lub/i osób/społeczeństwa to prawo stanowiącego?

Zbrodniarz wojenny, mający na sumieniu tysiące ofiar, może uważać za moralne, a nawet wysoce porządne wymknięcie się plutonowi egzekucyjnemu.

>
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.


Państwo to próba regulacji sytuacji, w której wszyscy usiłują żyć kosztem innych
08-10-2009 16:29 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Zbrodniarz wojenny, mający na sumieniu tysiące ofiar, może uważać za moralne, a nawet wysoce porządne wymknięcie się plutonowi egzekucyjnemu.

Uważasz, że jego postępowanie jest niemoralne w tym momencie?
To ciekawy problem, bo sugerujesz że jest niemoralne, czyli ktoś niewinnie skazany ma prawo a ten słusznie skazany nie ma prawa uciekać?
Czy ty jakbyś był słusznie skazany za zbrodnię przeciw ludzkości, to odmawiałbyś sobie prawa do ucieczki? (poczucie winy i chęci do życia pomijamy)


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 16:56 
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)
> Zbrodniarz wojenny, mający na sumieniu tysiące ofiar, może uważać za moralne, a nawet wysoce porządne wymknięcie się plutonowi egzekucyjnemu.
>

>Uważasz, że jego postępowanie jest niemoralne w tym momencie?
>To ciekawy problem, bo sugerujesz że jest niemoralne, czyli ktoś niewinnie skazany ma prawo a ten słusznie skazany nie ma prawa uciekać?
>Czy ty jakbyś był słusznie skazany za zbrodnię przeciw ludzkości, to odmawiałbyś sobie prawa do ucieczki? (poczucie winy i chęci do życia pomijamy)

Prawo do ucieczki mają obaj.
Ja natomiast dokonuje rozróżnienia, zgodnie z moim systemem wartości,
oraz pomijając mój sprzeciw wobec kary śmierci.
Słusznie skazanemu odmawiam "moralnego" prawa do ucieczki.

Przyznał bym takie "moralne" prawo: w sytuacji gdy ucieczka nie była by ucieczką od odpowiedzialności, a jedynie próbą uniknięcia kary śmierci.

Rzeczywistość jest kłamstwem
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Przyznał bym takie "moralne" prawo: w sytuacji gdy ucieczka nie była by ucieczką od odpowiedzialności

Czy uciekanie przed karą, którą uważasz za niewspółmierną do winy, uważasz za naganne?

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 17:51 
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)
> Przyznał bym takie "moralne" prawo: w sytuacji gdy ucieczka nie była by ucieczką od odpowiedzialności
>Czy uciekanie przed karą, którą uważasz za niewspółmierną do winy, uważasz za naganne?

Ja osobiście, nawet względem siebie samego? Tak.
Przyznanie, nawet sobie samemu, moralnego prawa do uchylania się od odpowiedzialności, oznacza w praktyce negowanie całego systemu prawa.
Postawy jednostkowe mogą się różnić. Gdyby każdy z nas miał "prawo"
do postępowania według własnego uznania/moralności to moglibyśmy zapomnieć
o jakimkolwiek porządku prawnym.

Istnieją w naszym systemie prawnym zapisy, które budzą moją wątpliwość oraz/lub sprzeciw - wkraczają bowiem w sferą moich wolności osobistych.
Zdarz mi się działać sprzecznie z prawem, ale zgodnie z własnymi zasadami
(nie do tyczy to osób trzecich, zatem nie można mówić o krzywdzie/szkodzie).
Nie uważam jednak, że mam moralne prawo do uniknięcia odpowiedzialności.
Choć wolał bym jej uniknąć.
Po prostu "nie wybielam" własnych działań ani ich motywów.

Rzeczywistość jest kłamstwem
08-10-2009 20:54 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
A podobno postawą Kalego się brzydzisz.
Zapomniałeś chyba dodać: u innych.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
02-10-2009 19:20
 Ocena 8 na 10
Eliath (1441 punktów)
Skoro pan Gowin boi się o wolność słowa i chce aby można było rzeczy po imieniu nazywać to proszę:

TFUU-rca - pedofil zgwałcił dziecko.
[Tak można zgwałcić prostytutkę, nie można natomiast nie-zgwałcić dziecka.]
Hańbą jest jakiekolwiek bronienie go. Uważam za odrażające poniżanie ofiary, które ma miejsce. Osoby które go bronią, tak zwane "autorytety", nie tylko sięgnęły absolutnego dna moralnego, ale "ryją w mule". Pan Zanussi przeszedł samego siebie. Takie osoby powinny być piętnowane, de facto to powinien być koniec kariery.
Kultura wysoka? A to ja przepraszam, wracam do komiksów.

Od dawna wiadomo, że w Najjaśniejszej pedofila się nie krzywdzi,
ale po Krześcijańsku przebacza, jeśli to "wielki twórca" albo "święty człowiek".

Podobno to jak traktujemy najbardziej bezbronnych członków społeczności, najlepiej świadczy o danym społeczeństwie.

Generalnie nie ma się co bulwersować, szkoda po prostu zdrowia.
Spadam na piwo
02-10-2009 21:10 
 Ocena 4 na 4
catseye (1381 punktów)

>Pan Zanussi przeszedł samego siebie. Takie osoby powinny być piętnowane, de facto to powinien być koniec kariery.
Kariera to już mu się dość dawno temu skończyła. Ale ... jak Waść nazwiesz jednym słowem gimnazjalistki (!!) opisane w ostatniej Polityce? Czy aby nie tak jak Zanussi (albo i grubiej)? Uprzejmie proszę nie zapalać się od razu, a rozważyć na chłodno. W moim pojęciu nazywanie takich osobników "dziewczynkami" albo "dziećmi" jest jakimś grubym nieporozumieniem. Zgoda: nie do końca ich wina, że są jakie są ... ale to już zupełnie inna sprawa.
03-10-2009 00:19 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Pan Zanussi przeszedł samego siebie.

   Zanussi, Zanussi... A kto to taki? Czy to przypadkiem nie ten facet, o którym kiedyś wspominał na swoim blogu Sylwester Latkowski?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-10-2009 08:01 
 Ocena 5 na 5
Scorp (5381 punktów)

>Spadam na piwo

Tak będzie najlepiej, chyba że wolisz jeszcze pośpiewać w tym antypedofilskim chórze.

Histeria antypedofilska jest podsycana przez rząd Tuska z im wiadomych przyczyn, może chodzi o to by przykryć medialnie informację o ogromnym długu publicznym. Chleba i igrzysk. Dług to chleb, histeria antypedofilska to igrzyska.

A propos Twojego piwa... Jeżeli wypijesz o jedno za dużo i rano obudzisz się z kacem w głowie i jakąś siksą trzynastoletnią obok w łóżku, to masz przechlapane na całe życie. Jeżeli masz kasę, to ona oskarży cię o gwałt, a Ty nie udowodnisz, że go nie było. I już jesteś pedofilem. Pigułka gwałtu posłuży tym razem panience, by ustawić się na całe życie za Twoje pieniądze. Koledzy z klasy (z którymi zabawiała się dobrowolnie i po kolei) nauczyli ją, jak się to robi.

I co, czy ta sytuacja jest nieprawdopodobna?

Więc idź na to swoje piwo, a po powrocie pomyśl, ile wzniosłych głupot napisałeś.
-
03-10-2009 13:26 
 Ocena 5 na 5
Eliath (1441 punktów)
Scorp @ Rzucił Pan "kamyczek" do mojego ogródka, pozwolę więc sobie na trochę żonglerki ową "piłeczką".

>Tak będzie najlepiej, chyba że wolisz jeszcze pośpiewać w tym antypedofilskim chórze.

Staram się śpiewać w pro-ludzkim chórze, akurat trafił pan na taką partię.
Następnym razem postaram się o odmienny repertuar, być może bardziej odpowiadający pańskim gustom.

>Histeria antypedofilska jest podsycana przez rząd Tuska z im wiadomych przyczyn, może chodzi o to by przykryć medialnie informację o ogromnym długu publicznym. Chleba i igrzysk. Dług to chleb, histeria antypedofilska to igrzyska.

Być może, nie wiem. Pan, zapewne, też nie.

>A propos Twojego piwa... Jeżeli wypijesz o jedno za dużo i rano obudzisz się z kacem w głowie i jakąś siksą trzynastoletnią obok w łóżku, to masz przechlapane na całe życie. Jeżeli masz kasę, to ona oskarży cię o gwałt, a Ty nie udowodnisz, że go nie było. I już jesteś pedofilem. Pigułka gwałtu posłuży tym razem panience, by ustawić się na całe życie za Twoje pieniądze. Koledzy z klasy (z którymi zabawiała się dobrowolnie i po kolei) nauczyli ją, jak się to robi.


Pańska ocena ludzkiej kondycji, jak bardzo prawdziwą by nie była, chyba więcej mówi o Panu, niż o świecie. Powstrzymam się od komentowania tej kwestii szerzej.

Spróbować spojrzeć na drugiego człowieka, jak człowiek.
Trudne, wiem, bolesne także, praktycznie niemożliwe.
Będąc nieosiągalnym ideałem pozostaje minimum do jakiego powinniśmy aspirować.

Sam przykład zaś jest nieadekwatny do sytuacji pana Polańskiego.
- Przyznał się do winy, poddał świadomie i dobrowolnie swoje prawo do kwestionowania zeznań pokrzywdzonej.
- Nie było "imprezy"
- Polański wiedział, że ona ma 13 lat.
- Była pod wpływem alkoholu i narkotyku
- Polański pomimo jej protestów (a nie za jej zgodą, czy choćby brakiem sprzeciwu)
dokonał tego "aktu miłosnego"

>I co, czy ta sytuacja jest nieprawdopodobna?

Prawdopodobna, tak.
Prawdopodobne jest wszystko z przedziału [0,1],
a to niezwykle szeroki przedział, wbrew pozorom.

Jednak bardzo mało realna.
Kwestia gustu, być może, ja jednak preferuję kobiety.
Lubie też wiedzieć z kim sypiam.

>Więc idź na to swoje piwo, a po powrocie pomyśl, ile wzniosłych głupot napisałeś.

Zgadza się, napisałem wiele "wzniosłych głupot".
Staram się też do nich aspirować, wiedząc, że to nieosiągalne ideały.
Taka moja ułomność.
03-10-2009 11:45 
 Ocena 4 na 4
stilgar (7322 punktów)
>Skoro pan Gowin boi się o wolność słowa i chce aby można było rzeczy po imieniu nazywać to proszę:
>TFUU-rca - pedofil zgwałcił dziecko.
> [Tak można zgwałcić prostytutkę, nie można natomiast nie-zgwałcić dziecka.]

Ja tam bym nie nazywał nastolatków dziećmi - raczej chodzącymi ładunkami hormonów myślącymi tylko o seksie

Dzieci nie są niewinnymi aniołkami, za jakie się je uważa w naszym zinfantylizowanym społeczeństwie. To tak w kwesti formalnej...
03-10-2009 13:30 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ja tam bym nie nazywał nastolatków dziećmi...
   Masz cel, by tak zamulać kategorie wiekowe?

>... raczej chodzącymi ładunkami hormonów myślącymi tylko o seksie
   A o jakiej kategorii piszesz: dzieci, nastolatków czy już o miksie, który wyżej wybełtałeś?

>Dzieci nie są niewinnymi aniołkami...
   Aha, no tak, w takim spektrum od 0 do 15 lat, to masz poniekąd rację, tylko po co Ci ona?

>... za jakie się je uważa w naszym zinfantylizowanym społeczeństwie.
   No i w Kaliforni + parę innych miejsc.

>To tak w kwesti formalnej...
   Ja też.
.
03-10-2009 13:44 
 Ocena 3 na 3
stilgar (7322 punktów)
>>Ja tam bym nie nazywał nastolatków dziećmi...
>   Masz cel, by tak zamulać kategorie wiekowe?

Kategorie wiekowe? W dniu osiemnastych urodzin dziecko w cudowny sposób staje sie dorosłym? Kategorie wiekowe to nonsens. Znam dzieci dojrzalsze od wielu dorosłych i odwrotnie.

>>... raczej chodzącymi ładunkami hormonów myślącymi tylko o seksie
>   A o jakiej kategorii piszesz: dzieci, nastolatków czy już o miksie, który wyżej wybełtałeś?

O nastolatkach.
03-10-2009 13:51 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Kategorie wiekowe to nonsens.
   Masz jakieś wnioski z tego nonsensu?

>Znam dzieci dojrzalsze od wielu dorosłych i odwrotnie.
   ... i z tych znajomości?
08-10-2009 11:45 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Kategorie wiekowe to nonsens.
Masz jakieś wnioski z tego nonsensu?


Jasne że wnioski są. Potrzebna jest prosta funkcja matematyczna, która dramatycznie zwiększałaby odpowiedzialność do pełnej w przypadku ofiary poniżej ok. siódmego roku życia, oraz zmniejszałaby odpowiedzialność w przypadku ofiary powyżej ok. 10 roku życia.

Z powyższego nie należy wnioskować w stylu Witwosa, że ja osobiście jestem za tolerowaniem współżycia z 10 latkiem, tylko że wskazuję na absurdalność dzisiaj przyjętych kryteriów według których wcześniak staje się szybciej dojrzały, a ten sam czyn przed i po północą, ma radykalnie inną ocenę prawną. Ciekawe czy czas miejscowy, czy krajowy się tu liczy i czy jest sens wywieść 14 latkę na Kamczatkę, żeby ją wcześniej legalnie przelecieć?


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 12:34 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Z powyższego nie należy wnioskować w stylu...

   Poproszę o formularz wniosku słusznie dozwolonego w dyskusji z tobą.
08-10-2009 15:09 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>>Z powyższego nie należy wnioskować w stylu...
>   Poproszę o formularz wniosku słusznie dozwolonego w dyskusji z tobą.

Znowu udajesz że nie wiesz o co chodzi. Jak mam być dla was uprzejmy, skoro rzeczowa dyskusja nie jest możliwa.
Wyciągasz wnioski niestosowne do zaistniałych okoliczności. Czepiasz się słów, których nie napisałbym, gdyby nie były konieczne z powodu nieuczciwych metod prowadzenie rozmów przez niektóre osoby. Proponuję ci nie odzywaj się do mnie, jeżeli nie masz czegoś ważnego do powiedzenia. Zastanów się proszę trzy razy zanim coś napiszesz. Obserwują twoje wypowiedzi od jakiegoś czasu i nie zaszkodzi ci takie podejście, bo trochę zaśmiecasz forum.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 21:40 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Jak mam być dla was uprzejmy, skoro rzeczowa dyskusja nie jest możliwa.
   Twój arogancki protekcjonalizm już mnie tylko śmieszy.

>Wyciągasz wnioski niestosowne do zaistniałych okoliczności.
   Nie tobie decydować o stosowności moich wniosków.

>Czepiasz się słów, których nie napisałbym...
   Gdybyś nie napisał.

>... gdyby nie były konieczne z powodu nieuczciwych metod prowadzenie rozmów przez niektóre osoby.
   Mnie twoje przymusy nie interesują, a samo słowo "uczciwość" brzmi u ciebie nieuczciwie.

>Proponuję ci nie odzywaj się do mnie, jeżeli nie masz czegoś ważnego do powiedzenia.
   Nie ty decydujesz o ważności tego, co chcę napisać i do kogo w publicznym forum.

>Zastanów się proszę trzy razy zanim coś napiszesz.
   Takimi radami możesz podwyższać swoje ego przy podwórkowym trzepaku.

>Obserwują twoje wypowiedzi od jakiegoś czasu i nie zaszkodzi ci takie podejście, bo trochę zaśmiecasz forum.
   Zasmuciłeś mnie do rozpuku, user, ale dziękuję za uwagę.
   Pilną uwagę, oczywiście.
   W śledzeniu mojej twórczości, oczywiście.

   Minus, za pyszałkowate i prostackie manipulacje, oczywiście.
03-10-2009 13:42 
 Ocena 1 na 1
Eliath (1441 punktów)
>>Skoro pan Gowin boi się o wolność słowa i chce aby można było rzeczy po imieniu nazywać to proszę:
>>TFUU-rca - pedofil zgwałcił dziecko.
>> [Tak można zgwałcić prostytutkę, nie można natomiast nie-zgwałcić dziecka.]
>Ja tam bym nie nazywał nastolatków dziećmi - raczej chodzącymi ładunkami hormonów myślącymi tylko o seksie
>Dzieci nie są niewinnymi aniołkami, za jakie się je uważa w naszym zinfantylizowanym społeczeństwie. To tak w kwestii formalnej...

Nie uważam dzieci, a tym bardziej młodzież, za niewinne aniołki.

Użyłem słowa dziecko celowo - nastolatka brzmi bardziej dojrzale i rozmywa
nieco naturę czynu. Mamy wystarczająco wiele osób czyniących ze sprawcy ofiarę.

>jak Waść nazwiesz jednym słowem gimnazjalistki (!!) opisane w ostatniej Polityce?

Waść nie czytał, nie nazwie.
W ciemno jednak strzelę: W mojej ocenie, szukanie "winnych" powinno prowadzić jedynie do odnalezienia przyczyn takich sytuacji, aby można było im przeciwdziałać.

Trafiłem?
Kurczewski (2471 punktów)

>Milczenie w tej sprawie przynosi pewną ulgę, ale nie można milczeć tak do końca. Artysta wykorzystujący dziecko, jest jak kapłan sztuki, posługuje się tą samą manipulacją i jest równie obrzydliwy jak zwyczajny ksiądz. Nie da się tego zmienić. Nie ma właściwie o czym mówić.Tyle.

Mam wrażenie że milczenie nie jest tu próbą "ulżenia sobie". Po prostu- wymiar sprawiedliwości zadziałał, sprawa jest jedną z setek czy tysięcy podobnych- co do tego panuje na forum dość powszechny konsensus. Czy sprawcą przestępstwa jest kanalarz czy diva operowa- nie zmienia to ciężaru gatunkowego samego przestępstwa. Jest przyczyna- jest skutek i dalsze bicie piany niczemu absolutnie nie służy. Jedyne co może tu dziwić to reakcje osób próbujących naginać regułę równości obywateli wobec prawa. Rzeczywisty problemem o którym być może warto by pomówić to kwestia zasadności przekazania obywatela państwa X wymiarowi sprawiedliwości państwa Y. O ile wiem Stany Zjednoczone wyjątkowo rzadko godzą się na podobne traktowanie własnych obywateli. Brak symetrii w stosunkach dyplomatycznych to niezbyt dobra rzecz, nawet jeśli od czasu do czasu pozwala na przyskrzynienie tego czy owego ... kanalarza.

hototogitsu.blogspot.com/
02-10-2009 21:48 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>Rzeczywisty problemem o którym być może warto by pomówić to kwestia zasadności przekazania obywatela państwa X wymiarowi sprawiedliwości państwa Y. O ile wiem Stany Zjednoczone wyjątkowo rzadko godzą się na podobne traktowanie własnych obywateli.

No tak... Ale, o ile wiem, Polański nie jest obywatelem szwajcarskim. Tak więc zasada nieprzekazywania własnych obywateli wymiarowi sprawiedliwości innego państwa nie ma w tym przypadku zastosowania.
02-10-2009 22:40 
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)
>No tak... Ale, o ile wiem, Polański nie jest obywatelem szwajcarskim. Tak więc zasada nieprzekazywania własnych obywateli wymiarowi sprawiedliwości innego państwa nie ma w tym przypadku zastosowania.

Jasne, to wszystko prawda, ale bardziej chodzi mi o stosunek USA do karania własnych obywateli przez rządy innych państw (choćby marines z Gdańska- poprawcie jeśli się mylę, zdaje się ostatnio tam nabałaganili) i dysproporcjonalność ich wymagań w stosunku do zachowań rządów innych krajów. To że Szwajcaria ewidentnie się podlizuje, przekazując obywatela innego państwa, który popełnił przestępstwo w jeszcze innym miejscu to już problem Szwajcarów. Pewnie teraz kwiat krajowego komedianctwa się na nich obrazi i wyrzuci scyzoryki z zegarkami na śmieci, a oszczędności będzie trzymać wyłącznie w SKOK-ach.


hototogitsu.blogspot.com/
08-10-2009 11:54 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Po prostu- wymiar sprawiedliwości zadziałał, sprawa jest jedną z setek czy tysięcy podobnych- co do tego panuje na forum dość powszechny konsensus.

Nie jestem pewien, czy faktycznie tak jest jak piszesz. Szum wokół sprawy Polańskiego i cisza wokół sprawy Rafała Pietrzaka, wskazują że nie jest tak jak mówisz.
Nie wiem ile razy Polański był za granicą i kiedy.
NIe wiem czemu uniknął odpowiedzialności w Polsce, zanim sprawa się przedawniła.
Nie wiem czemu Polska nie dokonuje ekstradycji, ponieważ czyn nie jest już karalny w Polsce, bo nie wiem czy według prawa międzynarodowego takie sprawy się przedawniają.
Czyny nie ścigane z przyczyn politycznych nie podlegają w Polsce przedawnieniu, a chyba ktokolwiek nie wątpi, że przed 1989 rokiem jak i po tym terminie Polański mógł być chroniony z przyczyn politycznych.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Kurczewski (2471 punktów)
Oczywiście masz rację- bardzo często społeczeństwa (czy państwa) przymykają oczy na przestępstwa kiedy jest to dla nich wygodne bądź korzystne ale to akurat rzecz równie "niesprawiedliwa" co naturalna i do pewnego stopnia konieczna. Mimo to trudno uznać to że wreszcie potraktowano Polańskiego jak każdego innego obywatela za powód do darcia szat- wymiar sprawiedliwości WRESZCIE zadziałał, tyle- nic specjalnego.


hototogitsu.blogspot.com/
02-10-2009 20:37
 Ocena 12 na 12
(Alicja)Duda (25557 punktów)
W naszym społeczeństwie jest duże przyzwolenie na stosowanie przemocy. Dotyczy to zarówno zwykłego gwałtu jak, gwałtu małżeńskiego ( który według wielu gwałtem nie jest) jak i wszelkiego typu przemocy.
Nasi posłowie wymyślają kretyńską ustawę o kastracji pedofilów a równocześnie zarówno oni jak i tak zwani ludzie kultury gotowi uniewinnić Polańskiego. Z gębą pełną frazesów jak to im leży na sercu dobro dziecka nie widzą potrzeby wprowadzenia zakazu bicia dzieci , uświadomienia od pierwszych lat co to jest zły dotyk o odszkodowaniu za molestowanie w dzieciństwie nie ma co mówić ( kościół by musiał za dużo zapłacić).
Żyjemy w kraju ciężkiej schizofrenii. To samo co dzieci dotyczy kobiet. Podobno w naszym kraju nie ma dyskryminacji bo przecież Arabki mają się gorzej i zupełnie nie ma potrzeby wprowadzać przepisów jakie obowiązują w Europie. Kobiety przecież lubią jak im mąż przyłoży , zgwałci, są szczęśliwe jak siedzą w domu bo przecież tam jest ich miejsce. O parytetach nie ma co mówić bo przecież kobiety muszą bawić dzieci a nie zajmować się polityką. A muszą siedzieć w domach bo przecież nie ma przedszkoli i żłobków. Najpierw trzeba zrobić przedszkola i wtedy kobiety będą mogły zając się polityką ale jak na razie to ważniejsze są stadiony i Euro 2012 niż żłobki to sobie jeszcze poczekają.Bo po Euro postaramy się o olimpiadę albo coś równie głupiego.
Więzienia w Anglii są coraz częściej zasiedlane przez Polaków bo wychowani w Polsce są święcie przekonani że jak kobieta mówi nie to jednak chce i siedzą biedacy za niewinność. W Polsce żaden sąd by ich nie ukarał a tam dostają ichniejsze dożywocie.
Wieka afera bo ktoś zadzwonił do Chlebowskiego "Nielegalny lobbing" biskupi dzwonią do posłów by wszystkim narzucić katolickie obsesje i nikt się nie oburza.
O dzieci dbamy tak bardzo, że zabieramy je rodzinom i dajemy innym zupełnie przypadkowym osobom ( kryminalistom też) i jako państwo jesteśmy dobrzy bo płacimy na każde dziecko nawet 3000 zł a że taka suma pozwoliłaby rodzinie z trójką dzieci wyjść z biedy, to nie, bo to by zburzyło idee liberalnej gospodarki. Sterylizacja też jest zabroniona ale jak baba jest przygłupia to lekarz może zadecydować za nią bo przecież głupia jest. To że jest to zbrodnia kwalifikująca się do zbrodni ludobójstwa a kogo to obchodzi wszyscy chcieli dobrze i to się tylko liczy.
Wszyscy widzieliśmy do czego dąży PiS i nie ma na nich paragrafów mogli i już.
Zdefraudowano 2 miliony legalnie a co (patrz: Skrzypek)?
Każą babie płacić tysiące złotych kary za uszczuplenie Skarbu Państwa o grosz przecież prawo obowiązuje wszystkich i niech baba płaci.
Po raz któryś cały aparat CBA pracuje mozolnie by złamać kobiety i namówić do przestępstwa, którego nigdy by nie popełniły i jak już to robią to się je łapie bo baby głupie są i miłości im się zachciewa. To że takie działanie jest gdzie indziej zabronione to co ? Czym by się CBA wykazało? Telefonem do Chlebowskiego że nielegalnie lobbował co to za przestępstwo? Normalka przecież.
To jest Polska właśnie!
02-10-2009 21:15 
 Ocena 2 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>W naszym społeczeństwie jest duże przyzwolenie na stosowanie przemocy. Dotyczy to zarówno zwykłego gwałtu jak, gwałtu małżeńskiego ( który według wielu gwałtem nie jest) jak i wszelkiego typu przemocy.

Każdy odbiera to społeczeństwo tak jak je widzi. Obserwuje swoją rodzinę, przyjaciół, znajomych, posłucha telewizora i plotek. To w Twoim społeczeństwie jest przyzwolenie dla stosowania przemocy i gwałtu, To w twojej rodzinie występuje gwałt i przymuszenie

W moim społeczeństwie, w mojej rodzinie, wśród znajomych nie, a niby to samo.
Ogólnie, w każdym społeczeństwie zdarza się przemoc, gwałt , przymuszenie. Nie wiem co widzisz szczególnego w tym, o którym piszesz. Tylko uprawniają ciebie do tego wnioski, z obserwacji własnego otoczenia.
02-10-2009 21:25 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
> Nie wiem co widzisz szczególnego w tym, o którym piszesz. Tylko uprawniają ciebie do tego wnioski, z obserwacji własnego otoczenia.

Może aby zrozumieć Alicję trzeba być kobietą?

W naszym cudownym kraju oczywiście.
02-10-2009 21:49 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
Przykładem równiejszych wobec prawa jest także Otylia Jędrzejczak. Ona zdobywała mistrzowskie medale, Polański Oscary. Oboje niepomierne rozsławili imię Polski w świecie. Jakże to, tak wsadzać do więzienia takich idoli za jakieś tam bzdurne zabicie brata, czy zgwałcenie pół wieku temu jakiejś 13-latki? Skandal. Powinniśmy natychmiast zerwać stosunki dyplomatyczne ze Szwajcarią i z USA i złożyć wniosek w ONZ o wydanie stosownej rezolucji Rady Bezpieczeństwa.
03-10-2009 01:04 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)

>Może aby zrozumieć Alicję trzeba być kobietą?
Wystarczy człowiekiem.
>W naszym cudownym kraju oczywiście.
Wszędzie.
placownik (17853 punktów)

>Ogólnie, w każdym społeczeństwie zdarza się przemoc, gwałt , przymuszenie. Nie wiem co widzisz szczególnego w tym, o którym piszesz. Tylko uprawniają ciebie do tego wnioski, z obserwacji własnego otoczenia.

   Kontynuacja w Oślej ławce.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-10-2009 21:18 
 Ocena 3 na 3
Ocykan (3528 punktów)
>Po raz któryś cały aparat CBA pracuje mozolnie by złamać kobiety i namówić do przestępstwa, którego nigdy by nie popełniły i jak już to robią to się je łapie bo baby głupie są i miłości im się zachciewa.

[...] posłanka przyjęła torbę z ustaloną wcześniej, pierwszą ratą w wysokości 50 tys. zł.
pl.wikipedia.org/wiki/Beata_Sawicka

Miłości???? Chyba do pieniędzy...
03-10-2009 07:41 
 Ocena-1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>Żyjemy w kraju ciężkiej schizofrenii.

I tak dalej.
Jesteśmy na forum Racjonalisty, a Ty nabluzgałaś jak w maglu. Ulżyłaś sobie? No to się ciesz!
-
>To jest Polska właśnie!

To raczej Polska wg (Alicji)Dudy.
>
03-10-2009 10:59 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>To jest Polska właśnie!
>To raczej Polska wg (Alicji)Dudy.
A tobie nie przeszkadza wszechobecna hipokryzja? Gdy uchwala się prawa dla "świętych" a lekceważy faktyczne przestępstwa.
Kara na bezprzykładną nagonkę na osobę prywatną wymienianą z imienia i nazwiska w wykonaniu "Gościa niedzielnego" jest ograniczeniem wolności słowa, deprecjonują wyrok sądu i politycy i biskupi i to nie pierwszy już raz. Przy świętym oburzeniu na swobodę mediów gdy obiektem jakiejkolwiek krytyki był np JPII.
Prawie jednogłośnie przyjęta ustawa o karaniu pedofilii (równie demagogiczna jak nierealna), która na dodatek wprowadza niebezpieczne dla demokracji elementy i brak możliwości dochodzenia odszkodowania za molestowanie i gwałt w dzieciństwie.
"Święta" ustawa antyaborcyjna i ponad 100 000 aborcji wykonywanych nielegalnie przy równoczesnym braku poszanowania prawa tych kobiet którym prawo do aborcji ustawa daje.
Stawianie "klauzuli sumienia" ponad obowiązującym prawem i brak restrykcji na łamanie praw pacjenta.
Łamanie praw obywatelskich przez sąd, rzecznika praw obywatelskich, policję, urzędników państwowych w imię ideologii i na polecenie biskupów bez konsekwencji - normalka.
Ordynarne wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich o części obywateli RP - bez konsekwencji.
Prawo działające lub nie w zależności od pozycji i zawodu przestępcy. Wspólne spotkania towarzyskie policji, polityków, przestępców - bez konsekwencji.
Coraz ostrzejsze prawa, coraz bardziej zapełnione więzienia i bezkarność ludzi na "świeczniku".
W tej sytuacji zaangażowanie Rządu RP w obronę człowieka (który zaaplikował 13-latce alkohol i narkotyki a następnie ją zgwałcił) w tym samym czasie co uchwalana jest ustawa o kastracji pedofilów ( dla maluczkich)wcale mnie nie dziwi. Obowiązuje inna miara dla ludzi na świeczniku i reszty.
Mnie to przeszkadza.
03-10-2009 15:03 
 Ocena 3 na 3
Scorp (5381 punktów)

>Mnie to przeszkadza.

Mnie też. Ale zauważ, a raczej zgódź się z twierdzeniem, że nierówności społeczne w rozdziale dóbr elementarnych są cechą każdego społeczeństwa ludzkiego (i małpiego też). Nie tylko nierówności majatkowe, ale w każdym wymiarze: zdrowia, sprawności, mieszkania, zajmowanego terenu, wszystko co jest do pomyślenia, jest nierówno porozdzielane. Nie mniej 'niesprawiedliwie' są (były i będą) porozdzielane dobra wynikające z demokratycznych i z natury egalitarnych umów społecznych: porównaj wpływ na społeczeństwo Twój i choćby Tuska, albo jakiegoś biskupa. 'Niesprawiedliwe' traktowanie i 'nieuczciwe' postępowanie albo mówienie jest cechą stałą i nieusuwalną każdego społeczeństwa. Dlaczego nieusuwalną? - bo społeczeństwo składa się ze sprzecznych interesów, i to co jednemu na plus, to drugiemu na minus. Próby skierowania interesów indywidualnym w jednym kierunku, wyrównania kierunków ludzkich dążeń, jak opiłki pod magnesem, zawsze kończyły się źle.

Denerwować się na te 'niesprawiedliwości', to tak samo, jakby denerwować się, że Alpy są wyższe niż Tatry. Co do Polańskiego: ja nie podzielam tej antypedofilskiej histerii, co do której podejrzewam że jest elementem informacyjnej manipulacji. Nie znam szczegółów tej historii (wszyscy znamy tylko wersje oskarżenia), a okoliczność, że oskarżony jest zamożny i można z niego wycisnąć odszkodowanie, jest oczywista.
-
03-10-2009 15:45 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Nie mniej 'niesprawiedliwie' są (były i będą) porozdzielane dobra wynikające z demokratycznych i z natury egalitarnych umów społecznych: porównaj wpływ na społeczeństwo Twój i choćby Tuska, albo jakiegoś biskupa. 'Niesprawiedliwe' traktowanie i 'nieuczciwe' postępowanie albo mówienie jest cechą stałą i nieusuwalną każdego społeczeństwa.
Zgadzam się, że w każdym społeczeństwie są równi i równiejsi. Ale tym bardziej należałoby się spodziewać większych wymagań od Tuska czy biskupa.
Jak ktoś chce i uważa się , że jest do tego uprawniony by pouczać innych na temat moralności to sam powinien być bez skazy ( a przynajmniej nie mieć na sumieniu ewidentnych przestępstw).
A poza tym to, że tak jest, było i będzie to nie znaczy że mamy milcząco godzić się na wszystko. Proporcje i skala zjawiska jest ważna.
Czytałam kiedyś że książę Karol zapłacił mandat. Nie dyskutował nie starał się by go anulować, jechał bodajże za szybko i mandat mu się należał.
Jakoś nie słyszałam o takim precedensie w Polsce, pewnie dlatego że nie mamy książąt.
03-10-2009 16:46 
 Ocena 3 na 5
Bockxer I (1165 punktów)
>Nie znam szczegółów tej historii

Tak trudno znaleźć?
Pomijając strony po angielsku, nasza GW opublikowała fragmenty przesłuchania w amerykańskim sądzie tej dziewczyny. Po przeczytaniu nie ma wątpliwości, że niskorosły reżyser ją zgwałcił. Co tu wiele gadać, gdyby na jego miejscu był jakiś inny "zwykły" Polański, którego nie stać na adwokata, to spędziłby następne kilkanaście lat w więzieniu.
Zanim przeczytałem byłem przekonany, że, pomijając wiek tej dziewczyny, wszystko odbyło się za jej zgodą i cała sprawa bazuje na amerykańskiej obsesji seksualnej, skutkującej wieloletnimi wyrokami dla nauczycielek, którym zdarzyło się uprawiać seks ze swoim uczniem.
Teraz, mimo iż jestem dużo młodszy i potężniejszy i licho wie jakie byłyby skutki, to gdyby mi się zdarzyło spotkać Polańskiego na ulicy oberwałby ode mnie, bez ostrzeżenia, najmocniejszego na jakiego mnie stać kopa z woleja w jaja.
03-10-2009 22:21 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)

>Teraz, mimo iż jestem dużo młodszy i potężniejszy i licho wie jakie byłyby skutki, to gdyby mi się zdarzyło spotkać Polańskiego na ulicy oberwałby ode mnie, bez ostrzeżenia, najmocniejszego na jakiego mnie stać kopa z woleja w jaja.
>
Z półobrotu, jak Strażnik Teksasu? Tylko że tamten kopał tylko wtedy, kiedy został zaatakowany, poza tym był w jakiś sposób zatrudniony w wymiarze sprawiedliwości, a Ty to tak hobbystycznie, z upodobania?

Pozostaje tylko życzyć Ci, żeby jakiś inny ochotnik kopnął Ciebie równie celnie z tego powodu, bo wydaje mu się, że oskarżenie było słuszne. Jeżeli ktoś na przykład oskarży Cię, że ukradłeś mu portfel a ten mu uwierzy. Spotka Cię na ulicy i spuści wpi...dol, najmocniejszy na jaki go stać, bez ostrzeżenia. Bez żadnych wątpliwości.
-
04-10-2009 23:54 
 Ocena 1 na 1
Bockxer I (1165 punktów)
Niestety nigdy nie będę miał takiej możliwości by to urzeczywistnić.

Może się mylę, ale dominująca u nas wersja była mniej więcej taka: nad wiek rozwinięta, wyglądająca na o parę lat starszą, 13. latka ochoczo wskoczyła do łóżka Polańskiego, nic wielkiego się nie stało, a reżyser jest ofiarą amerykańskich obsesji seksualnych. Wygodna, mnie, i nie tylko mnie, pasowała. Teraz gdy sprawa ponownie stała się głośna, chcąc nie chcąc, zabrałem się do potwierdzenia tej wersji - wiele wysiłku to nie wymagało. No i rozsypała się jak domek z kart, bo wszystko wskazuje na to, że 44 letni facet, odurzył narkotykiem i alkoholem, a następnie wykorzystał seksualnie 13 latkę. Zdjęcia, które jej zrobił tego dnia też świadczą na niekorzyść Polańskiego bo dziewczyna za cholerę nie wygląda na starszą niż jej 13 lat...
Nawet pomijając inne oskarżenia, sam jej wygląd wystarcza by normalny facet trzymał przy niej swojego kutasa schowanego w portkach.
A Polański uważał i chyba nadal uważa, że nic się nie stało, i że to w zasadzie on jest ofiarą...
Może i jest wielkim reżyserem, ale ta sprawa pokazuje,że jako człowiek jest tylko małym, żałosnym gnojkiem.
Porządny, dla opamiętania, kop miedzy nogi przydałby się też tej jego obrońcom, z kolegą po fachu - "Zanudzim" na czele.
05-10-2009 02:01 
 Ocena 1 na 1
Bockxer I (1165 punktów)
>Pozostaje tylko życzyć Ci, żeby jakiś inny ochotnik kopnął Ciebie równie celnie z tego powodu, bo wydaje mu się, że oskarżenie było słuszne. Jeżeli ktoś na przykład oskarży Cię, że ukradłeś mu portfel a ten mu uwierzy. Spotka Cię na ulicy i spuści wpi...dol, najmocniejszy na jaki go stać, bez ostrzeżenia. Bez żadnych wątpliwości.

Polańskiemu przedstawiono sporo zarzutów, konkretnie: rape by use of drugs, perversion, sodomy, lewd and lascivious act upon a child under 14, and furnishing a controlled substance (methaqualone) to a minor. Układ między prokuratorem a oskarżonym (plea bargain) sprawił, że przyznał się do jednego - seksu z nieletnią.

Tak więc gdybym:
1. ukradł portfel
2. przyznał się do winy
3. uciekł za granicę unikając odpowiedzialności za swój czyn
to faktycznie ta analogia miałaby jakiś sens.

No i by dalej miała ręce i nogi na właściwym miejscu, to ochotnik wymierzający złodziejowi sprawiedliwość powinien uszkodzić złodziejską rękę, a nie członka.
Kradzieży portfela nie da rady penisem dokonać...
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
'Niesprawiedliwe' traktowanie i 'nieuczciwe' postępowanie albo mówienie jest cechą stałą i nieusuwalną każdego społeczeństwa. Dlaczego nieusuwalną? - bo społeczeństwo składa się ze sprzecznych interesów, i to co jednemu na plus, to drugiemu na minus. Próby skierowania interesów indywidualnym w jednym kierunku, wyrównania kierunków ludzkich dążeń, jak opiłki pod magnesem, zawsze kończyły się źle.

Denerwować się na te 'niesprawiedliwości', to tak samo, jakby denerwować się, że Alpy są wyższe niż Tatry.


Nie zgadzam się z takim twierdzeniem. To co wynika z prawdopodobieństwa i złego systemu, przenosisz na prawa natury. Sprzeczności interesów nie usuniesz, ale ktokolwiek nei postuluje jej usunięcie. Chodzi tylko o wprowadzenie obiektywnie funkcjonujących mechanizmów z maksymalnie możliwą samokontrolą.

Jasne że wszystkie dotychczasowe próby kończyły się źle, albo nie najlepiej, ale powody dla tego stanu rzeczy są całkiem racjonalne i wynikają z interesowności i sprzedajności.

Uważam że nie masz bezwzględnej racji, tylko rację statystyczną. Dobra zmiana procedury doboru decydentów wywróciłaby być może twoje poglądy. Wiem że to trudne, mówimy o znalezieniu igły w stogu siana, a społeczeństwa szukają takiej igły średnio raz na dwadzieścia pięć lat. Wystarczy jednak być zainteresowanym znalezieniem, aby usprawnić poszukiwania.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
03-10-2009 16:12 
 Ocena-2 na 2
n0e_ (215 punktów)
>"Święta" ustawa antyaborcyjna i ponad 100 000 aborcji wykonywanych nielegalnie przy równoczesnym braku poszanowania prawa tych kobiet którym prawo do aborcji ustawa daje.

ta statystyka jest nieźle fantazyjna. chętnie zobaczyłbym metodologię obliczania tych stu tysięcy. jeżeli faktycznie mają dane, kto i ile wykonał to to powinno trafić do prokuratury, ale wątpię, najpewniej to czyjaś bogata wyobraźnia użyta do celów propagandowych.

>Stawianie "klauzuli sumienia" ponad obowiązującym prawem i brak restrykcji na łamanie praw pacjenta.

tzn że ktoś ma być przymuszony do postępowania wbrew swojemu systemowi wartości? to już jak z systemów totalitarnych...

>W tej sytuacji zaangażowanie Rządu RP w obronę człowieka (który zaaplikował 13-latce alkohol i narkotyki a następnie ją zgwałcił) w tym samym czasie co uchwalana jest ustawa o kastracji pedofilów ( dla maluczkich)wcale mnie nie dziwi. Obowiązuje inna miara dla ludzi na świeczniku i reszty.

o ile się nie mylę to Tusk powiedział, że Sikorski to robi tylko ze względu na to, że jest Polakiem, a w jego mniemaniu jest bez wątpienia winny.
03-10-2009 17:03 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>"Święta" ustawa antyaborcyjna i ponad 100 000 aborcji wykonywanych nielegalnie przy równoczesnym braku poszanowania prawa tych kobiet którym prawo do aborcji ustawa daje.
>ta statystyka jest nieźle fantazyjna. chętnie zobaczyłbym metodologię obliczania tych stu tysięcy. jeżeli faktycznie mają dane, kto i ile wykonał to to powinno trafić do prokuratury, ale wątpię, najpewniej to czyjaś bogata wyobraźnia użyta do celów propagandowych.
Międzynarodowe organizacje zdrowia szacują że Polki wykonują 180 000 aborcji rocznie. Wyliczane jest to na podstawie ilości kobiet w wieku rozrodczym, ilości środków antykoncepcyjnych itd.
Liczba 100 000 pochodzi z danych Ministerstw zdrowia państw ościennych a także ze Szwecji, Anglii, Irlandii oraz od organizacji niosącym pomoc kobietom w takich krajach jak Polska.np.
www.womenonweb.org/index.php?lang=pl

>>Stawianie "klauzuli sumienia" ponad obowiązującym prawem i brak restrykcji na łamanie praw pacjenta.
>tzn że ktoś ma być przymuszony do postępowania wbrew swojemu systemowi wartości? to już jak z systemów totalitarnych...
Demagogia. Lekarz ma obowiązek poinformować pacjenta o wszystkich możliwościach, nawet jak religia mu tego zabrania ( wykonywać nie musi)i skierować pacjenta do takiego któremu nie zabrania. Nigdy nie wolno mu wprowadzać pacjenta w błąd.
Na przykład: lekarz nie ma prawa odmawiać pacjentce skierowania na badania prenatalne tylko dla tego, że gdyby wynik okazał się niekorzystny kobieta miałaby prawo do aborcji, aborcji może nie wykonywać odmawiając skierowania pozbawia płód szansy na leczenie.
>>W tej sytuacji zaangażowanie Rządu RP w obronę człowieka (który zaaplikował 13-latce alkohol i narkotyki a następnie ją zgwałcił) w tym samym czasie co uchwalana jest ustawa o kastracji pedofilów ( dla maluczkich)wcale mnie nie dziwi. Obowiązuje inna miara dla ludzi na świeczniku i reszty.
>o ile się nie mylę to Tusk powiedział, że Sikorski to robi tylko ze względu na to, że jest Polakiem, a w jego mniemaniu jest bez wątpienia winny.
Sikorski wyszedł przed szereg i interweniował we Francji a że się zreflektowali to chwała im za to. Widocznie takie jest oczekiwanie opinii społecznej a na to Tusk jest czuły.
xarion (917 punktów)
>Nie ma właściwie o czym mówić.Tyle.
   Bo i nie ma. Kolejne "opium dla ludu"....temat zastępczy, w rodzaju: "Katyń"...."aborcja"...:in vitro"..."teczki"...etc...- tematy "dyżurne", które kręcą się na karuzeli od 20 lat...
Byle tylko odwrócić uwagę od spraw istotnych...ale - niewygodnych...

"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
02-10-2009 22:55 
 Ocena 4 na 4
Ocykan (3528 punktów)
>temat zastępczy, w rodzaju: "katyń"...."aborcja"...:in vitro"..."teczki"...etc...-

>Byle tylko odwrócić uwagę od spraw istotnych...ale - niewygodnych...

To dla Ciebie są zastępcze tematy i nieistotne sprawy, bo Cię zapewne bezpośrednio nie dotyczą. Jednak gdyby to Twojego ojca zamordowano w Katyniu, gdybyś to Ty był żonatym facetem, który zmajstrował dziecko innej kobiecie, gdyby to dla Ciebie jedyną szansą na rodzicielstwo było zapłodnienie in vitro, gdybyś to Ty był byłym współpracownikiem SB - sprawy te byłyby dla Ciebie bardzo istotne.
03-10-2009 01:49 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Człowieku - czy nie widzisz, że tymi sprawami faktycznie mydli nam się oczy?
Zadziwiasz mnie po latach czytania....
03-10-2009 19:41 
 Ocena 1 na 1
xarion (917 punktów)
>To dla Ciebie są zastępcze tematy i nieistotne sprawy, bo Cię zapewne bezpośrednio nie dotyczą.
   Zapytam: a skąd takie przypuszczenia...?..
Tak tylko dla info: matki brat (czyli mój wujek) - TRZY LATA tzw. "syberii"...za SAMO członkostwo w AK....teść - poł roku na Zamku w Lublinie...(Ty "OCZYWIŚCIE" wiesz, co to znaczy...)...

   Napisałem "teść", więc WYSNUJESZ wniosek odnośnie:
>, gdybyś to Ty był żonatym facetem,

   Tylko widzisz - ja ODDZIELAM PAMIĘĆ o historii o prób ŻYCIA TYLKO tą historią... po 70 latach...

   I jeszcze jedno: KAŻDY odpowiada za SWOJE czyny...ale jeśli są próby skierowania uwagi tzw. "społeczeństwa" na - kuriozalną w istocie, JEDNOSTKOWĄ sprawę - w sytuacji, gdzie np. ok 5 mln naszych obywateli (w większości magistrów świeżo upieczonych) przekłada towar na półkach marketów w UK, albo "zabawia się" na "zmywakach" w Irlandii - to czym to inaczej nazwać, jak nie "opium dla ludu"...?

Pozdrawiam.

"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
kadykianus (557 punktów)
Nie. Ale właśnie dlatego nie linczujemy ludzi tylko mamy tzw. System
Sprawiedliwości, czyli machinę ludzko-prawną służącą wymierzaniu
sprawiedliwości. W tym przypadku sprawa nie jest taka oczywista, że Polański ją
zgwałcił i dlatego lincz byłby niesprawiedliwością a potrzeba uczciwego procesu.
Sędzia natomiast chciał dokonać linczu. A 13-letnia rurka ciągodrutka poszła z
nim bo chciała, za namową swojej matki. Myślała, że zrobi karierę przez
sprytne...posunięcie
Polański zaliczył ją 10-go a na policję poszła 25-go. Dwa tygodnie później. Co
robiła przez dwa tygodnie? Płakała w poduszkę? Nie. Czekała z matką na dalszy
rozwój kariery filmowej. A kiedy się nie doczekała to się zemściła.

Dziś, po latach, sprawdza się stare rosyjskie powiedzenie, ze "to było dawno i
nieprawda". Bo tak jest. Wsadzanie go do więzienia (nie daj boże) albo sam
proces nawet nie jest wymierzaniem sprawiedliwości. Po to istnieje instytucja
przedawnienia, żeby nie krzywdzić ludzi, którzy z dawnym sprawcą i czynem
karalnym nie mają juz nic wspólnego. Bo po latach, najczęściej nie jest to juz
wymierzanie sprawiedliwości tylko wendetta. Zemsta. Nie mające nic wspólnego ze
sprawiedliwością. I paradoksalnie to dzisiaj Polański jest ofiarą. A ludzie
otwarci i mądrzy i odważni (a artyści tacy właśnie są) upominają się o niego.
Natomiast ludzie z natury sadystyczni, pragnący władzy, obłudni (czyli
najczęściej dziennikarze i politycy) ostrzą noże i szarżują moralistycznymi
hasłami. Pięknie to kołtuństwo i obłudę zrugowała Dorota Stalińska.
03-10-2009 13:06 
 Ocena 5 na 9
Adamiak (36436 punktów)
>W tym przypadku sprawa nie jest taka oczywista, że Polański ją zgwałcił...
   Dla ciebie, bo prawo Kaliforni traktuje seks z niepełnoletnią, jako gwałt.

>... i dlatego lincz byłby niesprawiedliwością a potrzeba uczciwego procesu.
   Którego nie chciał Polański, bo uciekł w jego trakcie.

>Sędzia natomiast chciał dokonać linczu.
   Jakbyś przy tym był.

>A 13-letnia rurka ciągodrutka poszła z nim bo chciała, za namową swojej matki.
   Dobre to jest - sama chciała, bo tak jej mamusia kazała.
   Aha, przecież była nieletnia. Stąd sprawa.

>Myślała, że zrobi karierę przez sprytne...posunięcie
   Mamusia?

>Płakała w poduszkę? Nie.
   Jakbyś przy tym był.

>Czekała z matką na dalszy rozwój kariery filmowej. A kiedy się nie doczekała to się zemściła.
   Znowu nie działała sama, tylko z nakazu matki?
   Aha, przecież była nieletnia. To już było.

>Po to istnieje instytucja przedawnienia, żeby nie krzywdzić ludzi, którzy z dawnym sprawcą i czynem karalnym nie mają juz nic wspólnego.
   Przestępstwo zarzucane Polańskiemu nie przedawnia się w Kaliforni.

P.S. Jest jeszcze inny aspekt sprawy w kontekście twego posta.
   Otóż pomijając wszystko inne, Polański okazał się nędznym oszustem, bo złamał niepisaną umowę z której musiał sobie zdawać sprawę, to znaczy nie zapewnił dziewczynce kariery, ale zapłatę za tę przysługę wziął.

   Jak nieuczciwy malarzyna, który wziął zaliczkę na farby i zapomniał o kliencie - ale teraz mu po prostu wystawią rachunek.
   I nieważne, że nie za farbki, ale za to, że "zapomniał" o zamoczonym pędzlu.
   Czyli jednak za to, że coś zmalował.

   Czyli zaś za nieuczciwość w branży.
   Bo Al Capone siedział za podatki.

Edycja: aha, minus za to, że nie lubię Stalińskiej.
.
03-10-2009 14:02 
 Ocena 3 na 5
kadykianus (557 punktów)
Prawo Kalifornii rzeczywiście automatycznie zalicza stosunek z nieletnią jako gwałt. Ale to tylko źle świadczy o tym prawie bo jest prymitywne. Nie odróżnia sytuacji przemocy, w której Polański wyskakuje z krzaków z kajdankami i zmusza ją do seksu, od zaaranżowanego spotkania z córką znajomej. On ją wykorzystał seksualnie ale było to konsekwencją zaistniałej sytuacji, w której mała tego chciała pozując na starszą, niż była. Nic złego jej się nie stało. Ona to już dawno przyznała. Trzeba wyraźnie odróżnić te dwie sytuacje.

A co do sędziego i procesu. Czyn był zasadniczo błahy już 30 lat temu. Zawarł Polański umowę z sędzią, że pójdzie na 90 dni do psychiatryka na badania. Lekarze po 42 dniach stwierdzili, że jest zdrowy na umyśle i puścili do domu. A sędzia nacjonalista ("dokopię temu zasranemu polaczkowi") zaczął mataczyć i zmienił kwalifikację czynu, przez co Polańskiemu groziło wieloletnie więzienie. Każdy przy zdrowych zmysłach uciekł by w takiej sytuacji.

A dziś? Wojujący chrześcijanie (!) nadal żądają krwi. Oczywiście to Ameryka i kilku cwaniaków z Biura Prokuratora Okręgowego chciałoby na sprawie Polańskiego zrobić karierę. O tym, jakie jest do tej sprawy nastawienie świadczy wczorajsza wypowiedź szefa tamtejszej policji, który mówi, że trzeba go (Polańskiego) 'wsadzić na 20 lat do lochu'.

Nie ma Polański szans na sprawiedliwy proces w Stanach. Nie powinien być deportowany. Sędzia szwajcarski powinien go chronić.
03-10-2009 14:31 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Prawo Kalifornii rzeczywiście automatycznie zalicza stosunek z nieletnią jako gwałt. Ale to tylko źle świadczy o tym prawie bo jest prymitywne.
W Polsce też stosunek z nieletnią jest gwałtem, w większości krajów też. Nie karane są tego typu stosunki w islamie tz. jeżeli to jest żona to można nawet z 9 latką a jeżeli nie to morduje się tą nastolatkę bo jest winna.

>Nie odróżnia sytuacji przemocy, w której Polański wyskakuje z krzaków z kajdankami i zmusza ją do seksu, od zaaranżowanego spotkania z córką znajomej. On ją wykorzystał seksualnie ale było to konsekwencją zaistniałej sytuacji, w której mała tego chciała pozując na starszą, niż była. Nic złego jej się nie stało. Ona to już dawno przyznała. Trzeba wyraźnie odróżnić te dwie sytuacje.
Jeżeli kobieta mówi nie a mężczyzna nie bierze tego pod uwagę to jest to gwałt.
I nieważne czy pozbawił ofiarę przytomności czy nie.
Tu zaistniały dodatkowe okoliczności napoił młodocianą alkoholem ( I przestępstwo) narkotykami (II przestępstwo) odbył stosunek z nieletnią (III przestępstwo) i już nie tak ważne że mówiła nie (IV przestępstwo).

>A co do sędziego i procesu. Czyn był zasadniczo błahy już 30 lat temu. Zawarł Polański umowę z sędzią, że pójdzie na 90 dni do psychiatryka na badania. Lekarze po 42 dniach stwierdzili, że jest zdrowy na umyśle i puścili do domu. A sędzia nacjonalista ("dokopię temu zasranemu polaczkowi") zaczął mataczyć i zmienił kwalifikację czynu, przez co Polańskiemu groziło wieloletnie więzienie. Każdy przy zdrowych zmysłach uciekł by w takiej sytuacji.
Żaden gwałt nie jest błahy. Ustalenia ugody trzeba wykonywać dokładnie. Miał siedzieć 90 dni to powinien siedzieć a nie udawać cwaniaka.
>A dziś? Wojujący chrześcijanie (!) nadal żądają krwi. Oczywiście to Ameryka i kilku cwaniaków z Biura Prokuratora Okręgowego chciałoby na sprawie Polańskiego zrobić karierę.
Ameryka jest właśnie takim krajem gdzie prawo obowiązuje. Wszystkich a nie wybiórczo.

>Nie ma Polański szans na sprawiedliwy proces w Stanach. Nie powinien być deportowany. Sędzia szwajcarski powinien go chronić.
A w Polsce miałby sprawiedliwy proces? Uniewinniony bo ma Oskara to sprawiedliwie?
08-10-2009 07:34 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jeżeli kobieta mówi nie a mężczyzna nie bierze tego pod uwagę to jest to gwałt.

Abstrahując od tematu wątku: w takim ujęciu wiele udanych stosunków to gwałt. Nie działa w alkowie jak afrodyzjak.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Sprawiedliwość to trudna sprawa. Tam gdzie nie wiem to mówię otwarcie, że nie wiem jak należałoby sprawiedliwie potraktować Polańskiego. Nie wiem czy ofiara dostała odszkodowanie, pewnie tak.
Najbardziej w tym wszystkim nie podoba mi się przypadkowość stosowania prawa po stronie amerykańskiej i polskiej.
Wiadomo mniej więcej co zrobił, ale repertuar reakcji prawa jest taki, że cały kodeks karny wydaje się być niepotrzebny. Czy zastanawialiście się, co by było gdyby to osiągnięcie cywilizacyjne, jakim jest rzekomo taryfikator kar wyrzucić na śmietnik? Nic istotnego by się nie wydarzyło moim zdaniem. Odpowiedzialność za wyrok spadałyby na sędziego, ale dziś też tak jest, tylko sędzia zasłania się parawanem.

Najistotniejsza jest przecież nie jakakolwiek kara, ale zadośćuczynienie ofierze oraz zapobiegnięcie ponownemu popadnięciu w konflikt z prawem sprawcy.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
03-10-2009 16:07 
 Ocena 4 na 4
Eliath (1441 punktów)
>Prawo Kalifornii rzeczywiście automatycznie zalicza stosunek z nieletnią jako gwałt. Ale to tylko źle świadczy o tym prawie bo jest prymitywne. Nie odróżnia sytuacji przemocy, w której Polański wyskakuje z krzaków z kajdankami i zmusza ją do seksu, od zaaranżowanego spotkania z córką znajomej. On ją wykorzystał seksualnie ale było to konsekwencją zaistniałej sytuacji, w której mała tego chciała pozując na starszą, niż była. Nic złego jej się nie stało. Ona to już dawno przyznała. Trzeba wyraźnie odróżnić te dwie sytuacje.

Te dwie sytuacje zostały wyraźnie rozróżnione. Nie został oskarżony o napad, użycie przemocy fizycznej, pobicie czy porwanie.
Prymitywne prawo ale prawo...
Czy prymitywne? Czy konsekwentne?
Dzieci nie mają pełni praw jednostkowych (np. wyborczych) ze względu na swoją niedojrzałość. Logicznym jest wniosek, że każdy stosunek seksualny z osobą niezdolną do podejmowania własnych decyzji (na płaszczyźnie prawnej) jest gwałtem. Granica prawna przesunięta jest poniżej 18 roku życia ponieważ prawo rozpoznaje
arbitralność i sztuczność takich sztywnych ram.

>A co do sędziego i procesu. Czyn był zasadniczo błahy już 30 lat temu. Zawarł Polański umowę z sędzią, że pójdzie na 90 dni do psychiatryka na badania. Lekarze po 42 dniach stwierdzili, że jest zdrowy na umyśle i puścili do domu. A sędzia nacjonalista ("dokopię temu zasranemu polaczkowi") zaczął mataczyć i zmienił kwalifikację czynu, przez co Polańskiemu groziło wieloletnie więzienie. Każdy przy zdrowych zmysłach uciekł by w takiej sytuacji.

Polański został uznany za winnego, przez przyznanie się: "Unlawful Sexual Intercourse in violation of Section 261.5 of the Penal Code"
Na mocy obowiązującego prawa, sędzia nakazał ewaluację psychiatryczna Polańskiego.
Wyznaczając dwóch biegłych lekarzy oraz kuratora. Nie oznaczało to jego uniewinnienia. Wręcz przeciwnie. Miało nastąpić rozprawa mająca na celu ustalenie czy jest osobą zdrową umysłowo czy Mentally Disordered Sex Offender.
Byłby to chyba pierwszy w historii przypadek gdzie przestępca zdrowy umysłowo zostaje puszczony wolno.

Nie wiem czy, i ewentualnie, na jakiej podstawie sędzia zmienił kwalifikację czynu.

>Nie ma Polański szans na sprawiedliwy proces w Stanach. Nie powinien być deportowany. Sędzia szwajcarski powinien go chronić.

Sędzia szwajcarski powinien chronić prawo szwajcarskie.

Edit: Literówka
homopitek (1536 punktów)
>Na mocy obowiązującego prawa, sędzia nakazał ewaluację psychiatryczna Polańskiego.
>Wyznaczając dwóch biegłych lekarzy oraz kuratora. Nie oznaczało to jego uniewinnienia. Wręcz przeciwnie. Miało nastąpić rozprawa mająca na celu ustalenie czy jest osobą zdrową umysłowo czy Mentally Disordered Sex Offender.

Zatem nie było żadnej ugody?
Jeśli tak, to dlaczego został mu tylko jeden zarzut?

Nie stosuję emoticonów
04-10-2009 09:09 
 Ocena 5 na 5
Eliath (1441 punktów)
>Zatem nie było żadnej ugody?
>Jeśli tak, to dlaczego został mu tylko jeden zarzut?

Ugoda była tylko nie taka jak się w Polsce uważa.
Poszperałem sobie troszkę więcej.

Do gwałtu miało dojść 10 marca, pan Polański był aresztowany 11 marca.
Nie jak czytałem w którymś poście 24 marca 1977, wtedy odbyła się rozprawa wstępna, przed "Grand Jury".

Grand Jury uznało, iż należy postawić go w stan oskarżenia za następujące przestępstwa(Przepraszam za niezbyt prawnicze tłumaczenie):

1 Podania kontrolowanej substancji nieletniemu [Section 1138(a) Health and Safety Code]
2 Czynu lubieżnego przeciw dziecku poniżej czternastego roku zycia [Section 288 Penal Code]
3 Czynu nieżądnego [Section 261.5 Penal Code]
4 Gwałtu z użyciem narkotyków (drugs) [Section 261.3 Penal Code]
5 Perwersji [Section 288(a), Subs. (a) and (c)]
6 Sodomi na osobie [Section 286 Subs. (a) and (c) Penal Code]

Ponadto Grand Jury zaznaczyło ze ofiara miała poniżej 14lat,
oraz była ponad 10 lat młodsza od napastnika.
(co zaostrza sankcje karne, i może w połączeniu z innymi okolicznościami oznaczać minimum 15 lat do dożywocia)

Ponieważ adwokaci rodziny ofiary zgodzili się na "guilty plea", ze względu na dobro ofiary, oraz aby nie dopuścić do wielkiego medialnego show- czego oczekiwali dziennikarze. Prokuratura zgodziła się na ugodę, to znaczy w zamian za dobrowolne przyznanie się do winy do 3 zarzutu: Czynu nieżądnego [Section 261.5 Penal Code] Prokuratura miała wycofać pozostałe. Zaznaczając, iż jest to odstępstwo od generalnej
praktyki przyjętej przez prokuraturę.
Groziła mu za to kara od 1 do 15 lub 20 lat pozbawienia wolności w więzieniu stanowym, dodatkowo zaś do roku w więzieniu hrabstwa, z lub bez probacji.
Poinformowano go, że 'plea agreement' zgodnie z prawem stanu Kalifornia
nie jest formalnie wiążący dla sądu i może on zostać anulowany.
Wiedział też, iż będzie musiał przejść ewaluację psychiatryczną,
zanim odbędzie się rozprawa decydująca o wysokości wyroku.

De facto to co czasem określa się u nas mianem "wyroku", było tylko
odroczeniem sprawy do zakończenia ewaluacji psychiatrycznej.

Z tego co czytałem, wszyscy oczekiwali wyroku w zawieszeniu.
Wszyscy- znaczy dziennikarze, aktorzy, Polański itp.
Natomiast sędzia dał podobno do zrozumienia, prawnikom Polańskiego,
iż nie powinni oczekiwać zbyt łagodnego wyroku.
Pan Polański zdecydował, że nie chce już się bawić i wyjechał.

Podobno w filmie "Roman Polanski: Wanted and Desired" (nie oglądałem z tąd 'podobno')
Prokurator przyznaje iż spiskował (colluded) z sędzią.
Sędzia zaś nie żyje od 1993r co utrudnia weryfikację takich zarzutów.
Prokurator wycofał się z tego, oświadczając ze kłamał.
Biorąc pod uwagę reakcje świata filmu w tej sprawie,
uprawnione wydają mi się obawy, że twórcy filmu nie byli zbyt obiektywni.

Fakt bezsporny: Polański nie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.
Gdyby nie zainteresowanie mediów, plea agreement nie został by prawdopodobnie przyjęty.

Nie jestem prawnikiem, proszę więc o wytknięcie ewentualnych błędów czy to w nazewnictwie czy tłumaczeniu z angielskiego.

Poniżej prezentuje własne tłumaczenie fragmentów rozprawy z 8 sierpnia 1977 roku.

Mr. Gunson (prokurator): Panie Polański zanim przyzna się pan do winy musi pan zrozumieć możliwe bezpośrednie konsekwencje takiego czynu. Czy rozumie pan że przyznaje się do zbrodni?

Polański: Tak

Mr. Gunson: Jaka jest maksymalna kara za czyn nierządny?

Polański: Jeden do piętnastu, dwadzieścia lat w więzieniu stanowym.

Mr. Gunson: Czy rozumie pan że może pan być także poddany probacji, z lub bez konieczności odbycia do jednego roku w więzieniu hrabstwa?

Polański: Tak

...

Mr. Gunson: Czy rozumie pan, że na chwilę obecną sąd nie podjął decyzji co do wysokości wyroku?

Polański: brak odpowiedzi

Mr Gunson: Czy rozumie pan, że sędzia nie podjął jeszcze żadnej decyzji?

Polański: tak

...

Mr Gunson: Prokurator Okręgowy złoży wniosek o umorzenie pozostałych zarzutów po zapadnięciu wyroku. Czy poza tą obietnicą, ktokolwiek złożył panu jakiekolwiek obietnice, takie jak mniejszy wyrok albo probację, albo jakąkolwiek nagrodę?
Immunitet? Rekomendacje sądu do Urzędu Imigracyjnego albo cokolwiek innego, aby skłonić pana do przyznania się?

Polański: Nie

...

Jak to szło? I rest my case?
Ja rozumiem, że Wielki Polak-Patriota, no ale bez jaj.
06-10-2009 00:16 
 Ocena 3 na 3
homopitek (1536 punktów)
>Poszperałem sobie troszkę więcej.

Też przeczytałem ten protokół, ale dopiero po Twoim poście. Zakładałem, że jednomyślność różnych źródeł w kwestii przebiegu działań procesowych świadczy o jasności w tym temacie.
Z tego protokołu wynika jednoznacznie, że Polański się przyznał do jednego z zarzutów (czyn lubieżny) w zamian za rezygnację oskarżenia z pozostałych. Sąd tą umowę przyjął, pouczając wcześniej Polańskiego, że nie jest nią związany. Ale jednocześnie, że jeśli sąd umowę anuluje, to podsądny może wycofać swoje przyznanie się do winy (str. 12).
Sąd skierował Polańskiego na badania psychiatryczne i z porozumieniu ze stronami wyznaczył termin (19.09.77) przesłuchania biegłych, którzy mieli orzec o jego "statusie" psychicznym.

I to jest wszystko, co można powiedzieć w kwestii twardych ustaleń. No i warto też wspomnieć, że w czasie całego posiedzenia panowała "francja-elegancja", czyli pełny "wersal" i w ogóle nie rozmawiano o szczegółach zdarzeń.
Nadal wiec nic nie wiem (w sensie "nic" popartego kwitami sądowymi) o dalszym przebiegu zdarzeń. Jedni sugerują, że to sąd dał zgodę Polańskiemu na wyjazd do Europy, a on nie wrócił na dalszą część procesu, a inni twierdzą, że nieszczelnie "dał nogę". I w związku z tym to powstaje pytanie co spowodowało anulowanie już zawartej ugody przez sąd. Jakie było następstwo zdarzeń zaszłych po tej rozprawie?

W ogóle to jest jeszcze o tyle ciekawie, że teraz Polański może legalnie wycofać swoje przyznanie się. Ciekawe, jak ten proces teraz będzie wyglądał po 30 latach - zwłaszcza zeznania świadków.

>Ja rozumiem, że Wielki Polak-Patriota, no ale bez jaj.

A mnie to nie obchodzi, czy on wielki czy mały i czy patriota. W takich kategoriach to niech się "kotłują" po forach histerycy-ideolodzy z obu stron (obrońcy i potępiacze).


Nie stosuję emoticonów
06-10-2009 03:52 
 Ocena 4 na 4
homopitek (1536 punktów)
Przeczytałem pozostałe dokumenty związane ze sprawą (te zalinkowane). Chętnie poczytałbym jeszcze trochę późniejsze, ponieważ tam kryje się (zapewne) motywacja sędziego Rittenbanda. Zwłaszcza ciekawe byłby "kwity" z kolejnej rozprawy, o ile do niej doszło.
Faktem jest, że Polańskie przeszedł badania w "psychiatryku" i dostał od odpowiednich urzędników sądowych rekomendację na wyrok w zawieszeniu i w dodatku z prawem opuszczania stanu w interesach. Na tym dokumencie wystawionym w dniu przesłuchania biegłych na okoliczność badania psychiatrycznego (19.09.97) brak jedynie podpisu sędziego prowadzącego sprawę (tenże Rittenband). Opinia ta oraz cytowane opinie biegłych są dla Polańskiego korzystne na tyle, że dzisiejsi moralizatorzy powinni to przeczytać zanim zaczną gardłować nt. Polańskiego.

Tak na marginesie, to niektóre warunki zawieszenia wykonania kary są "nieżyciowe", delikatnie mówiąc. Przykładem jest punkt o szukaniu i podejmowaniu zatrudnienia za zgodą urzędnika sądowego (ten sam organ, który wystawił tą rekomendację dla sądu). To wygląda na dość oryginalny pomysł w odniesieniu do artysty ("Tego filmu to pan kręcił nie będzie, Mr. Polansky").
Wśród tych warunków jest też punkt o zakazie kontaktowania się z dziećmi poniżej 18 roku życia (jakby były starsze) bez obecności odpowiedzialnych dorosłych. Z tego co wiem, to Polański robił w Niemczech jakiś casting do filmu i sesję zdjęciową z 15-letnią Nastasią Kinsky. Może to tak rozjuszyło sędziego, bo na zdjęciach nie było "responsible adults"?

W dodatku sama ofiara w jednym z tych "kwitów" (list do kolejnego sędziego prowadzącego sprawę) stwierdza wprost, że Rittenband działał wbrew jej interesowi i postępował nieuczciwie w stosunku do Polańskiego. Napisała: "Nie wierzę, że on chciał uciec przed sprawiedliwością, ale że uciekał przed jej brakiem w tej konkretnej sprawie". A takie stwierdzenie jest o tyle istotne, że pochodzi od osoby, która nie tylko jest ofiarą, ale powinna posiadać sporą, bezpośrednią wiedzę na temat przebiegu zdarzeń procesowych.

Nadal twierdzę, że trochę za mało wiemy sprawdzonych faktów, żeby wystawić jednoznaczną ocenę, ale jest tu sporo zastanawiających momentów, które zaczynają wydzielać "zapaszek".


Nie stosuję emoticonów
08-10-2009 05:39 
 Ocena 2 na 2
homopitek (1536 punktów)
>Nadal twierdzę, że trochę za mało wiemy sprawdzonych faktów, żeby wystawić jednoznaczną ocenę, ale jest tu sporo zastanawiających momentów, które zaczynają wydzielać "zapaszek".

Ta moja opinia jest już nieaktualna, ponieważ przeczytałem kilka kolejnych "papierów" sądowych dotyczących tej sprawy i mam w miarę pełny obraz zdarzeń z procesu w 1977 r., które przedstawię poniżej, żeby nie było niedomówień.

Na rozprawie z 19.09.77 r. przedstawiono raport sądowy z badań psychiatrycznych oraz rekomendacją zastosowania kary w zawieszeniu. Psychiatrzy uznali Polańskiego za osobę bez oznak odchyłek od normy, ale oskarżyciel polemizował z opinią jednego z biegłych, że do przestępstwa doszło spontanicznie, bez planowania. Sędzia zadecydował, że Polański zostanie odesłany na 90 dni do więzienia stanowego w Chino celem dalszych badań. Na wniosek obrony sędzie Rittenband areszt odroczył, ponieważ Polański realizował (jako reżyser) film "Hurricane|" z wielomilionowym budżetem i setkami zatrudnionych ludzi. Odroczenie wynosiło 3 miesiące (do 19.12.77 r.).
Na zakończenie rozprawy Rittenband stwierdził:
"... przypuszczam, że oskarżony i jego obrońca optymistycznie przyjęli, że oskarżony dostanie tylko karę w zawieszeniu i ugoda była oparta na takim przypuszczeniu. Jednak to była błędna kalkulacja."

Polański zgłosił się do więzienia w wymaganym terminie (wrócił z Niemczech) i po 42 dniach (28.01.78 r.) został zwolniony z pozytywną opinią i rekomendacją na karę w zawieszeniu.
Polański nie stawił się na końcową rozprawę w parę dni później - wyjechał z USA do Francji - na której miał być ogłoszony ostateczny wyrok w jego sprawie.

Tyle "oficjalnych" faktów dotyczących tego procesu z lat 1977-78. Coś mi w tym nie pasowało, bo chyba Polański (i jego adwokat też) byłby ostatnim idiotą uciekając tuż przed wyrokiem, a mając dwie rekomendacje organów sądowych na wyrok w zawieszeniu. Kiedy jednak przeczytałem o kulisach zdarzeń w oświadczeniu (12.02.2008) skierowanym do sądu przez jego obrońcę (D. Dalton), to zrozumiałem o co chodziło.
Oto link do pełnego tekstu tego pisma:
www.jdsupr(*)687-4429-a21e-b9ca225ad3ac.doc

W skrócie wyglądało to tak.
Kilka dni przed rozprawą z 19.09.77 sędzia oświadczył obrońcy i oskarżycielowi, że zdecydował się wysłać Polańskiego na dodatkowe "badania diagnostyczne" w więzieniu stanowym Chino na okres 90 dni. Stwierdził też wprost, że ten 3-miesięczny pobyt w więzieniu ma być spełnieniem kary, o ile więzienie wystawi pozytywną opinię a prasa nic się nie dowie o tej umowie.
Mój komentarz: prawdopodobnie dlatego na rozprawie z 19.09.77 prokurator kontestował opinię jednego z biegłych, co dało sędziemu pretekst do zarządzenia dodatkowego "badania" w więzieniu Chino.

28.09.77 r. w lokalnej gazecie (z Santa Monica) ukazał się artykuł z tytułem mówiącym, że Polański odpoczywa i bawi się w Monachium. Sędzia Rittenband wezwał obrońcę (Dalton) i prokuratora (Gunson) i bez słuchania wyjaśnień oznajmił im, że ma zamiar cofnąć odłożenie "badań" na 90 dni i bezzwłocznie umieścić Polańskiego w więzieniu. Innej lokalnej gazecie udzielił wywiadu, w którym powiedział, że Polański "powinien być w drodze do więzienia w końcu tygodnia".
W wyniku rozpraw z 21 i 24.20.77 r. sędzia przyjął jednak do wiadomości, że Polański był w Monachium w interesach - zbierał fundusze na film - i nie anulował odroczenia,ale oświadczył, że pod żadnym pozorem nie przedłuży go.

Polański wrócił do Stanów z Europy i w grudniu stawił się w więzieniu Chino celem odbycia 90-dniowych "badań". 28.01.78 r. (po 42 dniach odsiadki) Polański został zwolniony z więzienia z pozytywną opinią i powtórną rekomendacją na karę w zawieszeniu.
Mój komentarz: i tu zrobił się kłopot, ponieważ Polański nie odsiedział pełnych 90 dni, ale został zwolniony o 48 dni za wcześnie - pewnie władze więzienne nie wiedziały, że mają go "badać" koniecznie przez 90 dni i uwinęły się wcześniej.

Rittenband wezwał obrońcę i oskarżyciela, a następnie oświadczył im, że jeśli obrona nie przyjmie jego nowych warunków (jeszcze 48 dni więzienia w Chino przed rozprawą końcową, rezygnacja z oporu przed deportacją itd.), to spotkają ją jeszcze poważniejsze konsekwencje. Sędzia odrzucił protesty obrony i oskarżenia (!) odnośnie takich metod działania i zabronił informować o jego zamiarach prasę.
Obrońca poinformował o wszystkim Polańskiego i ten następnego dnia opuścił USA.

Mój komentarz, tym razem złośliwy: wygląda na to, że Polański nie uciekł z USA, lecz wykonał "dobrowolną deportację", której chciał sędzia Rittenbrand.

Po zawarciu przez Polańskiego cywilnej ugody z ofiarą (odszkodowanie chyba 500 000$) Dalton i Gunson prowadzili z nowym sędzią w sprawie (Fidler) rozmowy na temat dokończenia całej sprawy. Porozumieli się chyba we wszystkich kwestiach za wyjątkiem transmitowania rozpraw w przez telewizję, czego domagał się sędzia. Żądanie to było powodem odmowy ze strony Polańskiego, który nie chciał telewizyjnego show ze względu na dwójkę swoich dzieci.

Ciekawostką jest też to, że w 2008 r. w sądzie zaginęły jakieś istotne akta z tej sprawy.
Poniżej kolejne linki do urzędowych pism:

www.jdsupr(*)33-6149-449f-9b5d-efa07302786f
www.jdsupr(*)7a-7274-490e-ac67-1a8bbee1d745

Więcej linków nie podaję, ponieważ są tam opinie prawne nie wnoszące nic nowego do meritum sprawy (kwestie proceduralne).


Nie stosuję emoticonów
08-10-2009 05:42 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
Z lektury różnych tekstów omawiających sprawę Polańskiego wyniosłem silne wrażenie, że niektórzy pracownicy Sądu Najwyższego stanu Kalifornia próbują bronić "dobrego imienia" swoich sędziów metodami prawie jak z naszego Sejmu, a niektórzy amerykańscy prawnicy zapamiętale koncentrują się w swoich analizach na przyznaniu się Polańskiego do winy ignorując całkowicie zakulisowe działania sędziów - zwłaszcza Rittenbranda. Znamienne w tej sprawie jest to, że nawet były oskarżyciel Polańskiego (Gunson) "nie wyrobił" i razem z Daltonem wystosował do sądu oświadczenie kończące się tak: "Sąd Najwyższy kontynuuje swój nieakceptowalny sposób prowadzenia sprawy Polańskiego".
Tego jeszcze nie widziałem, żeby prokurator protestował przeciwko próbom posadzenia oskarżonego, który przyznał się do winy!

Rozstrzygnięcie kwestii czy Polański miał uczciwy proces 30 lat temu i czy będzie miał teraz pozostawiam czytelnikom. Dla mnie sprawa jest jasna na dzień dzisiejszy.

Nie stosuję emoticonów
08-10-2009 10:01 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Nie jest taka jasna jak mogłoby się wydawać.
Ugodę zawiera prokurator z oskarżonym i jego obrońcą.
Sąd umowę tę może, ale nie musi respektować.
To czy sędzia kierował się znajomością sprawy, czy jakimiś uprzedzeniami, to już inna sprawa. Nawet gdyby skazał Polańskiego, to przecież zawsze ten mógł składać apelację. Wolał nie ryzykować niekorzystnego wyroku i dał nogę. W sumie konsekwencje teraz mogą być dużo gorsze. Bo i tamten proces powinien zostać dokończony i sama ucieczka może być chyba podstawą do nowego procesu.

A w ogóle jak mu się chciało seksu z nieletnią, to mógł liczyć się z konsekwencjami.
Chyba wiedział, że to legalne nie jest?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
08-10-2009 16:20 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Nie jest taka jasna jak mogłoby się wydawać.

A co jest w niej niejasnego? (od strony proceduralno-formalnej)

>Ugodę zawiera prokurator z oskarżonym i jego obrońcą.
>Sąd umowę tę może, ale nie musi respektować.

Racja. Warto jednak pamiętać, że cały amerykański system wymiaru sprawiedliwości opiera się na ugodach pomiędzy stronami i zakulisowych targach. Bez tego system ten zadusiłby się prawie natychmiast.
Poza tym, te zakulisowe układy dotyczyły nie tylko stron, ale też bezpośrednio sądu. Z anonimowych wypowiedzi (na forach) amerykańskich prawników wynika, że to sytuacja typowa, choć sprzeczna z prawem. Dopóki jednak sędzia "nie przegina", to wszystko jest w granicach akceptowalnych dla stron. W tym wypadku "przegiął" na tyle, że nawet prokurator miał dość.

>To czy sędzia kierował się znajomością sprawy, czy jakimiś uprzedzeniami, to już inna sprawa. Nawet gdyby skazał Polańskiego, to przecież zawsze ten mógł składać apelację. Wolał nie ryzykować niekorzystnego wyroku i dał nogę.

To nie było żadne ryzyko tylko pewność - gdyby nie przyjął szantażu sędziego Rittenbanda, to pewnie dostałby parę lat i mógłby sobie apelować siedząc w więzieniu.

>A w ogóle jak mu się chciało seksu z nieletnią, to mógł liczyć się z konsekwencjami.

To już jest zupełnie inne zagadnienie. Niska, jak dla mnie, kara nie jest usprawiedliwieniem dla kombinatorstwa ze strony sędziego. Sąd ma być poza podejrzeniami.

Nie stosuję emoticonów
08-10-2009 15:20 
 Ocena 1 na 1
Eliath (1441 punktów)
Dziękuję za uzupełnienie, plusik.

Wychodzi na to, że sędzia bawił się "w kotka i myszkę". Co nie powinno specjalnie dziwić, w kraju w którym ponad dwa miliony urzędów są obsadzane w wyborach.
Natomiast podtrzymuje swoje zdanie: Polański nie mógł by liczyć na tak łagodne potraktowanie go gdyby nie był sławny.

Jak stwierdziłem w innym wątku, nie mam nic przeciwko uniewinnieniu, odstąpieniu od wymierzenia kary, czy ułaskawieniu. Tylko nie na gruncie: "bo to dawno i nieprawda, a on jest sławny a prawo głupie".

Takie relatywizowanie, powoduje tylko dewaluacje prawa jako takiego.
Dlaczego bowiem zwykły Kowalski, ma przestrzegać przepisów skoro "niezwykli" Kowalscy nie muszą, a do tego prawo jest "głupie"?

Poza tym w dyskusji pomijany jest jeden fakt:

Czy brak oporu ofiary, nie był czasem spowodowany wpływem alkoholu i metakwalonu.

Z fragmentów raportu policyjnego zamieszczonych w ocenie kuratora wynika, że Polański posiadał legalnie przepisany środek w tabletkach 150mg. Natomiast podczas aresztowania i przeszukania znalezione tabletki 300mg.

Może któryś z forumowiczów obeznany z farmakologią podzieli się informacjami o wpływie tego leku na organizm.
08-10-2009 16:39 
 Ocena 2 na 2
homopitek (1536 punktów)
>Wychodzi na to, że sędzia bawił się "w kotka i myszkę". Co nie powinno specjalnie dziwić, w kraju w którym ponad dwa miliony urzędów są obsadzane w wyborach.

W swoim opisie nie kładłem nacisku na zdarzenia pokazujące chęć "błyśnięcia" przed kamerami, ale to oczywista przyczyna różnych działań urzędników w tej sprawie.

>Natomiast podtrzymuje swoje zdanie: Polański nie mógł by liczyć na tak łagodne potraktowanie go gdyby nie był sławny.

Po pierwsze, to gdyby "nie był sławny", to nie doszłoby w ogóle do takiej sytuacji, ponieważ zamiatacze ulic nie dostają zleceń na fotografowanie panienek dla "Voque" i temu podobnych pism.
Po drugie, oskarżeniu zależało na ograniczeniu sprawy, by ofiara nie była ciągana po sądach i szczegółowo odpytywana z niuansów zdarzeń. To było warte ograniczenia zakresu zarzutów również gdyby Polański był hydraulikiem. Stąd też i niski wymiar kary, który zapewne został wytargowany za kulisami (z udziałem sędziego).

>Tylko nie na gruncie: "bo to dawno i nieprawda, a on jest sławny a prawo głupie".

Mnie takie ideologiczne spory w ogóle nie interesują - od strony merytorycznej sytuacja jest klarowna. Natomiast prawie wszyscy "dający głos" w sporach wokół tej sprawy całkowicie zapominają, że wina i wymiar kary to jedno a sposób wymierzania jej, to drugie. I to drugie jest nie mniej ważne od pierwszego.

Nie stosuję emoticonów
08-10-2009 08:01 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Prymitywne prawo ale prawo...

Dura lex sed lex. Nie tylko ja mam wątpliwości co do tej archaicznej zasady. Z tej racji (w coraz bardziej zglobalizowanym świecie) co jakiś czas jesteśmy świadkami protestów opinii publicznej w związku z okrutnymi wyrokami w różnych, mniej lub bardziej cywilizowanych krajach. Przerabialiśmy to i na tym portalu. Lutz Hachmeister, dyrektor festiwalu filmowo-telewizyjnego "Cologne Conference" w Kolonii, na którym miał wystąpić Polański, porównał kulturalno-polityczny poziom Szwajcarii w kontekście zatrzymania reżysera do Iranu.
www.sueddeutsche.de/kultur/6/489393/text/

Scorp (5381 punktów)
>Dzieci nie mają pełni praw jednostkowych (np. wyborczych) ze względu na swoją niedojrzałość. Logicznym jest wniosek, że każdy stosunek seksualny z osobą niezdolną do podejmowania własnych decyzji (na płaszczyźnie prawnej) jest gwałtem.

Bzdura. Co to za 'logika'? Takie 'wnioskowanie' nie ma nic wspólnego z logiką.

'Osoba niezdolna do podejmowania własnych decyzji'?
Nastolatki obojga płci podejmują mnóstwo własnych decyzji, od wyboru szkoły, uprawianego sportu, zainteresowań, przyszłego zawodu, poprzez sympatie w grupie rówieśników i nie tylko, seks (kiedy zacząć i z kim), do papierosków, alkoholu i narkotyków włącznie. Gwałt nie zależy od wieku.

>Granica prawna przesunięta jest poniżej 18 roku życia ponieważ prawo rozpoznaje
>arbitralność i sztuczność takich sztywnych ram.

Rozumiesz, co napisałeś? - bo ja nie. Prawo nie 'rozpoznaje', ale ustala takie bzdurne reguły, nie mające wiele wspólnego ze sprawiedliwością.
-
03-10-2009 19:08 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Ale to tylko źle świadczy o tym prawie bo jest prymitywne.
   Prawo nie musi być wyrafinowane, lepsze jest skuteczne, a takim się okazuje, nie uważasz?

   Prymitywny to widzi mi się Polański w tym świetle. A co najmniej niezaradny, bo nie zmienił prymitywnego prawa Stanu Kalifornia po konsultacji z tobą i przed popełnieniem przestępstwa.

>Nie odróżnia sytuacji przemocy...
>Trzeba wyraźnie odróżnić te dwie sytuacje.
   A dlaczego przemilczasz trzecią, czyli prymitywne oszustwo Polańskiego, leżące u podstaw (wg ciebie) oskarżenia: wziął zaliczkę i nie wykonał usługi, co stało się podstawą doniesienia (o gwałt), słusznie rozżalonych pań?

   Rozżalonych być może prymitywizmem prawa Kaliforni, nie ścigającego nieuczciwych zaliczkobiorców.

>Czyn był zasadniczo błahy już 30 lat temu.
   Na to ładnie odpowiedzieli ci Duda i Eliath.

>Nie ma Polański szans na sprawiedliwy proces w Stanach.
    Sprawiedliwy wg kadykianusa - no cóż, pozostaję z nadzieją, że nie jesteś i nie będziesz prawnikiem, czego sobie serdecznie życzę.
08-10-2009 07:27 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Przestępstwo zarzucane Polańskiemu nie przedawnia się w Kaliforni.

Ciekaw jestem ostatecznej argumentacji za takim prawnym rozwiązaniem, bo zalatuje chrześcijańską wiecznością, w której opatrzność wszystko widzi i każdego w odpowiednim czasie dopadnie, również chłopców i dziewczynki za samogwałt, a dorosłych za lubieżne myśli.
08-10-2009 08:19 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Przestępstwo zarzucane Polańskiemu nie przedawnia się w Kaliforni.
>Ciekaw jestem ostatecznej argumentacji za takim prawnym rozwiązaniem, bo zalatuje chrześcijańską wiecznością...
   Stwierdziłem fakt, ale taka odpowiedź zdaje się trafna - amerykańskie "In God We Trust" też na to wskazuje.

>... w której opatrzność wszystko widzi i każdego w odpowiednim czasie dopadnie...
   A też jest piramidalnie wysoko notowane:


08-10-2009 08:27 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>In God We Trust

Ta przestroga, a nie statua wolności, powinna witać przybyszy do USA. Również gwiazdy.
08-10-2009 08:56 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>In God We Trust
>Ta przestroga, a nie statua wolności, powinna witać przybyszy do USA.
   Nie jestem za likwidacją napisu na banknotach - rzetelne informowanie delikwentów jeszcze w poczekalni, to niezły obyczaj.

>Również gwiazdy.
   Lokalne:


rexus (2343 punktów)
Romek, mieszkał w Szwajcarii od dawna.
I jakoś dziwnie się złożyło przegłosowanie ustawy o farmakologicznej kastracji, wraz z ujęciem niebezpiecznego pedofila ze świata szołbizbnesu.
Na ile USA skorumpowało Szwajcarskich polityków, i na ile Polska ma tu coś do powiedzenia?
I w ogóle o co tutaj chodzi?
Ktoś wie.
04-10-2009 08:59 
 Ocena 1 na 1
Koraszewski (82900 punktów)
Po pierwsze, Polański ma na imię Roman, a nie Romek, po drugie jest obywatelem francuskim i mieszka we Francji, po trzecie czego właściwe obywatel chciał się dowiedzieć? W którym miejscu Drogi Mleczej jesteśmy?
rexus (2343 punktów)
>Po pierwsze, Polański ma na imię Roman, a nie Romek, po drugie jest obywatelem francuskim i mieszka we Francji, po trzecie czego właściwe obywatel chciał się dowiedzieć? W którym miejscu Drogi Mleczej jesteśmy?
>

Rozumiem, Jan nie jest Jasiem, definitywnie. A Romek Polański to nigdy nie miał domu w Szwajcarii, racja.
Gdybyś zechciał łaskawie dopowiedzieć w którym miejscu drogi mlecznej jesteś, wyślę ci kartkę z pozdrowieniami.
diogenes (42753 punktów)
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>Poniekąd cieszy mnie, że sprawa Polańskiego nie rusza ani naszych autorów, ani naszych
>forumowiczów. Czemu zatem to zmieniam? Od kilku dni dzienniki krajowe dzień po dniu poświęcają tej
>sprawie każdego dnia po kilka stron dziennie. Dwa dni temu Wyborcza miała trzy strony Polańskiego, a
>jakby mi było mało, dołożyła mi jeszcze pełną stronę Bardot.
>Informacje były w duchu sportowym. Wszystko jest u nas w duchu sportowym.


Sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie oraz wybiórczego stosowania prawa.
Polański jest uprzywilejowany, inaczej skończyłby dawno temu jak Rafał Pietrzak.
W wątku "Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii" zamieściłem link do tej historii.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
pavvel (8272 punktów)

>Sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie oraz wybiórczego stosowania prawa.

Sam tę bzdurę wymyśliłeś?
Sprawa Polańskiego dotyczy jego samego, dziewczyny (obecnie kobiety) z którą się wtedy przespał i amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, przed którym Polański wtedy zwiał.

Na prawdę potrzeba nieskrępowanej rozumem wyobraźni, żeby myśleć, że Amerykanie zwracając się do Szwajcarów o aresztowanie Polańskiego brali pod uwagę traktowanie pedofilii na świecie, a szczególnie w Polsce. Szwajcarzy dokonując aresztowania też się nad tym nie zastanawiali.
W takich wypadkach ważne jest prawo, a nie opinie Polaków i reszty świata.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
08-10-2009 10:59 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>>Sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie oraz wybiórczego stosowania prawa.
>Sam tę bzdurę wymyśliłeś?

W takich wypadkach ważne jest prawo, a nie opinie Polaków i reszty świata.


Bzdurę to ty piszesz, dlatego że jesteś uprzedzony, zaślepiony nieracjonalną niechęcią i dlatego nie zadajesz sobie trudu żeby nawet myśleć i rozumieć.

Polański odpowiada za ucieczkę, spowodowaną zarzutami o czyn przeciw ustawie wymierzonej do zwalczania pedofilii. Jakby prawo było racjonalne, uwzględniało stan faktyczny, to nie musiałby być może uciekać, bo grożąca kara byłaby do jego czynu współmierna. Poczytaj sobie historię Rafała Pietrzaka, który w innym systemie prawnym byłby niewinny, względnie otrzymałby karę z zawieszeniem.

To właśnie prawo miałem na myśli pisząc, że sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie.

Prawo bierze się z sufitu według ciebie?

Czytałem uzasadnienie polskiej ustawy o ostatnich zmianach Kodeksu Karnego i co w nim znalazłem. Pomieszanie z poplątaniem i manipulacją terminami, przypominające zwykłe oszustwo.

Ludzie mają do tego stopnia zaburzoną ocenę szkodliwości pedofilii, że są skłonni dopuszczać nadużycia już w formułowaniu prawa, nie mając za grosz wyobraźni, że prawie każdy mężczyzna, a może nawet kobieta, może stać się ofiarą takiego prawa.

Nawet nie wiem , czy poczucie zaburzonej oceny jest autentyczne, czy tylko ma to coś wspólnego z wrodzoną hipokryzją niektórych, podpartą instynktem samozachowawczym, w związku z konsekwencjami bycia podejrzanym o pedofilię.

Głupcy mówią, że niedopuszczalna i nieistotna jest gradacja zła, że w ogóle zło i dobro są jednoznaczne określone i że zło kiedykolwiek nie będzie dobrem, a ja mam ciągle nadzieję, że na tym forum nie będę musiał udowadniać fałszywości takiego światopoglądu.

Ponieważ obecnie terroryzowanie populacji grupą bandycką jest dziś traktowane jako mniejsze zło niż cień podejrzenia o jakieś skłonności pedofilne, to uważam, że walka z przejawami takiej kołtunerii i bezlitosne wskazywanie na konsekwencje takiego postępowania, jest moim obowiązkiem.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 11:41 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Polański odpowiada za ucieczkę, spowodowaną zarzutami o czyn przeciw ustawie wymierzonej do zwalczania pedofilii.

Naprawdę nie wiem już czy świadomie manipulujesz, czy tylko nie masz pojęcia co piszesz.
Nie za pedofilię Polańskiego ścigali i ścigają, a za seks z nieletnią. Nie odróżniasz tego?

Gdyby był pedofilem i ślinił się tylko na jej widok, ale nie brał jej do łóżka nikt o nic by go nie oskarżał.

> Jakby prawo było racjonalne, uwzględniało stan faktyczny, to nie musiałby być może uciekać, bo grożąca kara byłaby do jego czynu współmierna.

Jak uważał, że kara jest niewspółmierna, to mógł się na nią nie narażać. Nikt mu z nią spać nie kazał.

> Poczytaj sobie historię Rafała Pietrzaka, który w innym systemie prawnym byłby niewinny, względnie otrzymałby karę z zawieszeniem.

A jeszcze niedawno sam pisałeś, żeby z pojedynczych przypadków nie czynić reguły. A teraz co?
Odnoszę wrażenie, że Sienkiewiczowski Kali, to twój ulubiony bohater literacki i wzór do naśladowania.

A może ty żyjesz w przekonaniu, że Polański tę małolatę po prostu chciał umyć?

>To właśnie prawo miałem na myśli pisząc, że sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie.

Uparcie w to brniesz, to powiedz mi jaki wpływ na sprawę Polańskiego ma polskie albo powiedzmy japońskie prawo.

>Prawo bierze się z sufitu według ciebie?
>Czytałem uzasadnienie polskiej ustawy o ostatnich zmianach Kodeksu Karnego i co w nim znalazłem. Pomieszanie z poplątaniem i manipulacją terminami, przypominające zwykłe oszustwo.
I ciekawe, ze najbardziej przeszkadza ci zakaz mówienia źle o pedofilii.
To, że nie będziesz mógł propagować wartości komunistycznych ci w ogóle nie przeszkadza.
Skąd taki relatywizm? Czyżbyś bronił tylko tego, na czym ci osobiście zależy?

Bo jakbyś nie zauważył, to kneblowaniu ust większość jest przeciwna.
Tylko ty szybko z kneblowania ust przeszedłeś na propagowanie twoim zdaniem nieszkodliwych zabaw seksualnych z dziećmi.

>Ludzie mają do tego stopnia zaburzoną ocenę szkodliwości pedofilii, że są skłonni dopuszczać nadużycia już w formułowaniu prawa, nie mając za grosz wyobraźni, że prawie każdy mężczyzna, a może nawet kobieta, może stać się ofiarą takiego prawa.

Od tego jest zdrowy rozsądek sędziów.
W Anglii czytałem o przypadku, ze 19 latek za spłodzenie dziecka z 13latką został ukarany jedynie upomnieniem.
Sąd uznał wprawdzie, że jest winny, ale stwierdził, że ponieważ para żyje razem i jest szczęśliwa, to zamykanie chłopaka przyniosłoby więcej szkody niż pożytku.

Tak więc skończ z demagogią, jak to wszyscy są źli i uprzedzeni.

>Nawet nie wiem , czy poczucie zaburzonej oceny jest autentyczne, czy tylko ma to coś wspólnego z wrodzoną hipokryzją niektórych, podpartą instynktem samozachowawczym, w związku z konsekwencjami bycia podejrzanym o pedofilię.

A czytałem kiedyś badania jednego psychologa, który twierdził, że ludzie skłonni są przypisywać swoje poglądy większości społeczeństwa. A jeżeli okazuje się, że w jakiejś ankiecie wyniki wyszły inne, to zastanawiają się nad mechanizmami, które spowodowały zniekształcenie tych wyników bo prawdziwe są bliższe ich poglądom.

Tak więc nie przypisuj ludziom hipokryzji tylko dlatego, że nie chcą z tobą w zachwalanie pedofilii się bawić.
Uwierz, że naprawdę mogą im się twoje poglądy nie podobać.

>Głupcy mówią, że niedopuszczalna i nieistotna jest gradacja zła,
I właśnie taki jeden, którego tym mianem określiłeś ciągle krzyczy, że prawo jest złe. A ja mu odpowiadam, że kneblowaniu ust jestem przeciwny, ale jeżeli prawo miałoby legalizować seks pedofilski, to byłoby dużo gorsze.
Tak więc zgodnie z twoim systemem wartościowania, prawo to jest całkiem niezłe, bo mogłoby być gorsze przecież.

A w ogóle to nawoływałeś, żeby moderator zajmował się obraźliwymi określeniami w twoim wątku.
I co? Sam sie nie kontrolujesz. Gdybyś napisał "głupio mówią" była by to nie miła krytyka wypowiedzi. Ale nie, ty wolisz hurtem obrażać wszystkich, którzy inne zdanie mają. A potem żalisz się, że moderatorzy innym za dużo pozwalają. Hipokryzja?

>Ponieważ obecnie terroryzowanie populacji grupą bandycką jest dziś traktowane jako mniejsze zło niż cień podejrzenia o jakieś skłonności pedofilne, to uważam, że walka z przejawami takiej kołtunerii i bezlitosne wskazywanie na konsekwencje takiego postępowania, jest moim obowiązkiem.

A masz jakieś argumenty, że jest tak jak mówisz?
Czy wyrok za zabójstwo jest mniejszy niż za seks z nieletnią?
Czy za udział w grupie przestępczej przewidziano mniej niż za ściąganie fotek pedofilskich?
(Bo już na pewno za jakiekolwiek przestępstwo jest większa kara niż za ślinienie się na widok dzieci na plaży.)

A nawet jeśli, to zapytam raz jeszcze: Spośród tylu absurdalnych przepisów prawnych dlaczego akurat sprawą pedofilii się zajmujesz? Czemu akurat ten temat tak ci na sercu leży?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>>Polański odpowiada za ucieczkę, spowodowaną zarzutami o czyn przeciw ustawie wymierzonej do zwalczania pedofilii.
>Naprawdę nie wiem już czy świadomie manipulujesz, czy tylko nie masz pojęcia co piszesz.


Naprawdę nie wiem już czy świadomie manipulujesz, czy tylko nie masz pojęcia co piszesz. To zdanie dotyczy ciebie.

Nie za pedofilię Polańskiego ścigali i ścigają, a za seks z nieletnią. Nie odróżniasz tego?

To prawo w Ameryce i w Polsce celowo i cynicznie tego nie odróżnia, a nie ja.

Jak uważał, że kara jest niewspółmierna, to mógł się na nią nie narażać. Nikt mu z nią spać nie kazał.

To też demagogia, podobnie należałoby twierdzić że osoba przechowująca żydów w czasie wojny była głupia i nieracjonalna.
Chęć pomocy drugiemu człowekowi jest tak samo instynktowna i może być tak samo silna jak chęć współżycia z atrakcyjną dziewczyną. Instynkt nie mówił Polańskiemu że ma przed sobą dziecko. Fakt popełnienia takiego przestępstwa sugeruje albo poczucie bezkarności, albo tak jak mi się wydaje, nieksuteczność wysokości grożącej kary dla prewencji, przy czynach których wewnętrzna moralna ocena jest inna niż zewnętrznie stosowana.


Poczytaj sobie historię Rafała Pietrzaka, który w innym systemie prawnym byłby niewinny, względnie otrzymałby karę z zawieszeniem.
>A jeszcze niedawno sam pisałeś, żeby z pojedynczych przypadków nie czynić reguły. A teraz co?


Reguły czynić nie można, ale regułę obalić na podstawie jednego przypadku, to jak najbardziej.

>Odnoszę wrażenie, że Sienkiewiczowski Kali, to twój ulubiony bohater literacki i wzór do naśladowania.

Ulubiony bohater to faktycznie jest, natomiast ja sam jestem ostatnim w kolejce do jego naśladowania, bo brzydzę się taką postawą.

>A może ty żyjesz w przekonaniu, że Polański tę małolatę po prostu chciał umyć?
Jasne że nie. Chciałbym ciebie zobaczyć w wieku 15 lat z fajną chętną 13 latką w sprzyjających warunkach.


>>To właśnie prawo miałem na myśli pisząc, że sprawa Polańskiego dotyczy w gruncie rzeczy traktowania pedofilii w Polsce i na świecie.

>Uparcie w to brniesz, to powiedz mi jaki wpływ na sprawę Polańskiego ma polskie albo powiedzmy japońskie prawo.


Po co się pytasz o japońskie to nie wiem, a polskie ma taki wpływ, że sprawa się przedawniła, bo dopuszczono do tego
Niedlugo, wnioskując z twoich pytań, dojdę do wniosku że niestety nie jesteś partnerem do dalszej rozmowy na ten temat.

>>Prawo bierze się z sufitu według ciebie?
>>Czytałem uzasadnienie polskiej ustawy o ostatnich zmianach Kodeksu Karnego i co w nim znalazłem. Pomieszanie z poplątaniem i manipulacją terminami, przypominające zwykłe oszustwo.
>I ciekawe, ze najbardziej przeszkadza ci zakaz mówienia źle o pedofilii.
>To, że nie będziesz mógł propagować wartości komunistycznych ci w ogóle nie przeszkadza.
>Skąd taki relatywizm? Czyżbyś bronił tylko tego, na czym ci osobiście zależy?


To już twoje insynuacje. Oczywiście że przeszkadza mi zakaz propagowania pozytywnych aspektów komunizmu i faszyzmu. Natomiast nie widzę potrzeby na takie zaangażowanie, ponieważ przyzwolenie społeczne na "chwalenie" faszyzmu jest kilka razy większe niż na "chwalenie" pedofilii.

Tylko ty szybko z kneblowania ust przeszedłeś na propagowanie twoim zdaniem nieszkodliwych zabaw seksualnych z dziećmi.


To są wszystko twoje insynuacje. Wskazuję tylko na brak wystarczających dowodów i na fałszywą ocenę społeczną.

Powiedz mi na jakiej podstawie twierdzisz o szkodliwości takich zabaw, jeżeli nie wynikają one z gwałtu. Potrafię modelować sytuacje i przenoszę reakcje aseksualnego dziecka na reakcje np, eunucha, który też nie miałby ochoty na jakiekolwiek zabawy seksualne. Tylko siłą, przymusem, albo interesem mógłbyś nakłonić eunucha do zabaw seksualnych, dla tego rozpatruje tego rodzaju rzeczy w podobnych kategoriach etycznych. Ten askepkt dyskusji jest tu nie na temat.
Nie propaguje seksu z dziecmi, dla mnie to jest obrzydliwe, ale protestuje jezeli stosuje sie naduzycia interpretacji prowadzące do asurdu. Z rozbierania sie dziecka przed kamerą robi sie czynnosc seksualna tego dziecka, a nie tego kto sie przed tą kamera podnieca! Analogicznie, lubieżne zjadanie kupy noworodka będzie nie obrzydliwym, (ale wątpliwie szkodliwym społecznie) aktem dewiacji seksualnej, ale gwałceniem noworodka i doprowadzaniem go do czynnosci seksualnych.

>>Ludzie mają do tego stopnia zaburzoną ocenę szkodliwości pedofilii, że są skłonni dopuszczać nadużycia już w formułowaniu prawa, nie mając za grosz wyobraźni, że prawie każdy mężczyzna, a może nawet kobieta, może stać się ofiarą takiego prawa.

>Od tego jest zdrowy rozsądek sędziów.
>W Anglii czytałem o przypadku, ze 19 latek za spłodzenie dziecka z 13latką został ukarany jedynie upomnieniem.

Chyba brak ci doświadczenia z polskim sądem i polskim zdrowym rozsądkiem funkcjonarusza. Nie znam prawa angielskiego, w Polsce sędzie nie mógłby tak postąpić.

>A czytałem kiedyś badania jednego psychologa, który twierdził, że ludzie skłonni są przypisywać swoje poglądy większości społeczeństwa. A jeżeli okazuje się, że w jakiejś ankiecie wyniki wyszły inne, to zastanawiają się nad mechanizmami, które spowodowały zniekształcenie tych wyników bo prawdziwe są bliższe ich poglądom.
>Tak więc nie przypisuj ludziom hipokryzji tylko dlatego, że nie chcą z tobą w zachwalanie pedofilii się bawić.
>Uwierz, że naprawdę mogą im się twoje poglądy nie podobać.


Masz rację ja to doskonale wiem i wiem też, że ci ludzie nie rozumieją istoty tego co im się nie podoba i nie są skłonni akceptować potencjalnych pełnych konsekwencji własnego stanowiska dla członków własnych rodzin.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Głupcy mówią, że niedopuszczalna i nieistotna jest gradacja zła,
>I właśnie taki jeden, którego tym mianem określiłeś ciągle krzyczy, że prawo jest złe. A ja mu odpowiadam, że kneblowaniu ust jestem przeciwny, ale jeżeli prawo miałoby legalizować seks pedofilski, to byłoby dużo gorsze.


Pomieszanie z poplątaniem. Sex z 14 latką to nie jest sex pedofilski, bo inna jest motywacja do niego. Możesz być za czym chcesz i przeciw czemu chcesz, tylko nie manipuluj i nie przenoś negatywnych atrybutów z mojego zdania na całkiem inne zachowania.



>Tak więc zgodnie z twoim systemem wartościowania, prawo to jest całkiem niezłe, bo mogłoby być gorsze przecież.
>A w ogóle to nawoływałeś, żeby moderator zajmował się obraźliwymi określeniami w twoim wątku.
>I co? Sam sie nie kontrolujesz. Gdybyś napisał "głupio mówią" była by to nie miła krytyka wypowiedzi. Ale nie, ty wolisz hurtem obrażać wszystkich, którzy inne zdanie mają. A potem żalisz się, że moderatorzy innym za dużo pozwalają. Hipokryzja?

Najpierw manipulujesz a później wyciągasz wniosek z własnej manipulacji. Fe

Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Uważam za głupca każdego kto na serio broni zasady absolutnego zła. Paradoksalnie łatwiej można by bronić zasady "dobro to dobro", chociaż w tej formie też jest błędna.
Domagam się przestrzegania regulaminu forum. Domagam się respektowania zakazu insynuowania i manipulacji wypowiedziami. Domagam sie konsekwentnego zakazu rzucania oszczerstw i pomawiania. Nazywanie kogoś głupcem, kto upiera się przy fałszywym twierdzeniu że 2 dodać 2 jest pięć, wbrew dowodom, to tylko stwierdzenie faktu. Pokaż mi miejsce w którym kogoś bezpośrednio obraziłem, a zmienię moją wypowiedź.

Ponieważ obecnie terroryzowanie populacji grupą bandycką jest dziś traktowane jako mniejsze zło niż cień podejrzenia o jakieś skłonności pedofilne, to uważam, że walka z przejawami takiej kołtunerii i bezlitosne wskazywanie na konsekwencje takiego postępowania, jest moim obowiązkiem.
>A masz jakieś argumenty, że jest tak jak mówisz?
>Czy wyrok za zabójstwo jest mniejszy niż za seks z nieletnią?
>Czy za udział w grupie przestępczej przewidziano mniej niż za ściąganie fotek pedofilskich?


Jesteś niezorientowany w orzecznictwie. Bandytyzm cieszy się ogromnym pobłażaniem sądów w Polsce. Cyrki z dowodami. Kary 8 -15 lat rzadziej wyżej.
Za zabójstwo w afekcie niska kara może być zawieszona, a współżycie to według sądu kiedykolwiek w afekcie nie następuje.

Ameryka to taki sam ciemnogród jak Polska. Rafał Pietrzak dostał 30 lat za udowodnione umycie ręką dziecka.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365