 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2009 17:50 | Krzyyss (1 punktów) | Gasset, "Bunt mas" | Wątek przedawniony ale właśnie czytam owo dzieło i nie mogę się powstrzymać od komentarza.
Obraz społeczeństwa i jego wpływu na elity jaki maluje Gasset drastycznie odbiega od dzisiejszych realiów, a spotkałem się ze stwierdzeniami, że jest dziś nawet bardziej aktualny. Nie zgadzam się z tą opinią. Jedyne, na co wpływają (nieświadomie zresztą) masy to paleta sposobów ich dyscyplinowania przez elity. Dziś nikt nie odważyłby się używać policji politycznej i zastraszać tłumów jak za czasów carskiej Rosji. Elity stosują za to metodę nazywaną przez Nhoama Chomskiego "fabrykowaniem przyzwolenia". To nie masy wpływają na elity. Te elity kształtują przepracowane, zestresowane masy według własnych potrzeb. W TV papka dla pół-debili szczelnie oblepia mózgi coraz bardziej obojętnych i niezdolnych do samodzielnego myślenia czy refleksji ludzi. "Po co myśleć? W wiadomościach przecież wszystko wyjaśnili. Po co się z tym jeszcze męczyć? Zresztą, nie interesuje mnie to. Nudy. Lepiej meczyk obejrzeć i wypić piwko." To jest obraz dzisiejszego społeczeństwa. Rozpacz! Bo ci sami półanalfabeci obdarzeni są czynnym prawem wyborczym i decydują o tym kto będzie nimi rządził.
Gasset zdaje się tęsknić za "starym dobrym porządkiem". Masa zna swoje miejsce, elity też. Każdy ma swoje grzeszki. Jakoś to będzie. Tak jest dobrze, niech tak będzie już zawsze. Z takim podejściem nie zeszlibyśmy z drzew. To jest pochwała stagnacji. Jeżeli ludzkość ma dokonać kolejnego przełomu i osiągnąć wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego to obecny porządek musi ulec drastycznym zmianom. Rewolucja jest potrzebna, ale nie rewolucja na ulicach. Potrzeba rewolucji w ludzkich umysłach. Zmiany sposobu postrzegania świata i siebie nawzajem. Współpracy dla rozwoju ludzkości a nie dla zysków korporacji. Ale to oczywiście nie ma szans stać się szybko. Obstawiam przedział nawet nie setek a tysięcy lat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Kowalski (1042 punktów) | Czytałem strasznie dawno... (Wątek też był dawno, choć nie aż tak  ) Ale, czy nie za bardzo politycznie to czytasz? Jak dla mnie rządzą masy -- wystarczy zerknąć nie na banki centralne, ale na przykład na model kultury. Przecież niewiele "istnieje" poza popkulturą. Podejmowane tematy (ale i działania) przez 'elity' też są mało elitarne i wymyślne -- właśnie jakieś... popolityczne, że tak się wyrażę przez analogię do popkultury.
|
|
| NieIstniejesz (1137 punktów) | > W TV papka dla pół-debili szczelnie oblepia mózgi coraz bardziej obojętnych i niezdolnych do samodzielnego myślenia czy refleksji ludzi. "Po co myśleć? W wiadomościach przecież wszystko wyjaśnili. Po co się z tym jeszcze męczyć? Zresztą, nie interesuje mnie to. Nudy. Lepiej meczyk obejrzeć i wypić piwko." To jest obraz dzisiejszego społeczeństwa. Rozpacz! Bo ci sami półanalfabeci obdarzeni są czynnym prawem wyborczym i decydują o tym kto będzie nimi rządził.To co napisałeś, to przecież opis ortegiańskiej masy właśnie. A obraz nakreślony przez Ortegę y Gasseta nie jest przedawniony, bo społeczeństwo nie stało się bardziej otwarte, a media oblepiają ludzkie umysły znacznie szczelniej, niż za czasów, gdy "Bunt mas" powstawał. Ortega y Gasset mówi, że elity przestał być elitami, elit już nie ma, dziś jest tylko masa oraz masa na wyżynach. W polskiej polityce widać to zresztą bardzo dobrze. Dawna elita kierowała się jakimiś własnymi imperatywami, masie nic do tego nie było, dzisiaj władza opiera się na masie, schlebia masie, manipuluje masą, wreszcie, wywodzi się z masy i mentalnie jest (w większości) złożona z ludzi masowych. > Gasset zdaje się tęsknić za "starym dobrym porządkiem". Masa zna swoje miejsce, elity też. Każdy ma swoje grzeszki. Jakoś to będzie. Tak jest dobrze, niech tak będzie już zawsze. Z takim podejściem nie zeszlibyśmy z drzew.Ortega y Gasset pisze bardzo wyraźnie, że ani nie tęskni za dawnym porządkiem, ani nie podoba mu się nowy. Krytykuję starą elitę, arystokrację, za stagnację właśnie, bezmyślność, masowość nomen omen też, z tymże była to masowość owej klasy, a nie wszystkich ludzi, całej cywilizacji. Postuluje poniekąd to, co sprecyzował Popper - społeczeństwo otwarte, gdzie elitą są ludzie myślący, dynamiczni, racjonalni. Ortega nie wyraził w "Buncie mas" tęsknoty za starym porządkiem. Przeciwnie, doceniał zalety nowego, ale dostrzegał też jego potencjalne wady, przewidział dwudziestowieczne totalizmy i łatwość, z jaką w nowej sytuacji powstaną. Był po prostu socjologiem, opisywał swoje obserwacje i przemyślenia. Krytyka masy wynikała z obawy przed tym, do czego masa doprowadzi. "Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym." A i jeszcze jedno - Ortega y Gasset to nazwisko. Na imię miał Jose 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
| michiko (596 punktów) |
> Zmiany sposobu postrzegania świata i siebie nawzajem.Więc przeczytaj jeszcze to:
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >To nie masy wpływają na elity. Te elity kształtują przepracowane, zestresowane masy >według własnych potrzeb.
Ostatnio nasze media obiegł obraz takiego członka elity, niejakiego Chlebowskiego, zapoconego, zdenerwowanego, skończonego. Nie wyglądał w każdym razie na wypoczętego, zrelaksowanego typa. Podział na elity i doły wydaje mi się nieadekwatny. Raczej postrzegałbym współczesną społeczeństwo w kategorii zaproponowanej przez Maxa Schelera, w kategoriach mazi, braku konturu, memła: on sam używał terminu Ausgleich. Kiedyś mówiło się, że przyjdzie walec, to wyrówna. Nikt nie zauważył, że tak się właśnie stało: każdy może być każdym. Nie ma właściwie dziedziny, w której nie zatarłyby się przeciwieństwa. Dotyczy to płci, języka, polityki, warstw społecznych, fałszu, prawdy, piękna, brzydoty. Gdyby Falski układał współczesny elementarz dla dzieci, zacząłby od k**** m**.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|