 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-06-2012 14:40 | Venominus (38 punktów) | To wszystko przez nas
19 na 19 | Poniedziałek - dzień jak co dzień. Jednak to właśnie w tym dniu planowo jest religia. Dzisiaj nasłuchałem się przepowiedni maryjnych (czy coś w ten deseń), że niby niektóre się sprawdziły (wojny światowe), że bóg pokaże wszystkich, bo nastaną bezbożne czasy, a bóg naśle trąd i różne choroby. Wszystko przez ludzi oddających się materializmowi, czerpiących z życia, ateistów. Aż poczułem się bardzo winny za ten stan rzeczy, że nie wierzę - no nie, żartuję  , pomyślałem sobie czemu ona może mnie obrażać, a ja nie mogę jej powiedzieć, że to wszystko przez to, że nie wierzy w to, że Prometeusz przyniósł ogień ludziom, a do trumn ludzie kasy nie wkładają, dlatego zrobił się korek na przeprawie dla umarłych na drugą stronę i Zeus się wkurzył, albo, że tsunami to efekt praw fizyki. Oczywiście tego nie powiedziałem, mam jakieś poczucie kultury (jakim cudem, jak żyję bez dekalogu?  ) Jednak sobie myślę, że jeszcze rok i będę pełnoletni, tym samym zaoszczędzę dwie godziny tygodniowo. Trochę to smutne, że zamiast mieć na rozszerzonym profilu biol-chem 4 chemie (mam 2, tyle samo co religii) muszę słuchać o tym jacy to my jesteśmy wszystkiemu winni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Krakers (96 punktów) | > Aż poczułem się> bardzo winny za ten stan rzeczy, że nie wierzę - no nie, żartuję  W ogóle nie mamy poczucia humoru retorycznego.. A co do ogółu. Jesteś zbyt kulturalny, jak sam to przyznałeś. Mój brat nagrywał na dyktafonie jak katechetka płakała, bo brat na lekcji mówił że Abraham był gejem a w Bibli mowa o dwóch Bogach. Mimo braku konsekwencji tych czynów nie polecam Ci tego samego. Bądźmy tolerancyjni i miejmy szacunek  . Niestety dobrze też wiem czym różni się katecheta od katechetki. Ja miałem katechetę, który znał mój stosunek i pozwolił mi przetrwać okres do osiągnięcia pełnoletności bez problemów, a z katechetkami nie jest tak przyjemnie. A to że my jesteśmy wszystkiemu winni. To powszechnie stosowany element manipulacji religijnej. ps: stosuj proszę jakieś akapiciki, co by tekścik lepiej wyglądał.
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >mam jakieś poczucie kultury
A to czasem nie instynkt przetrwania? Wpływy katechetów w szkołach, to pajęczyna utkana z ciemności, szczególnie w małych miejscowościach.
Kiedy ja zrezygnowałem z religii w gimnazjum, nagle znalazła się moja wychowawczyni i dyrektorka, które dzielnie próbowały mnie zniechęcić do tego pomysłu. Kartka od rodziców (o którą walczyłem z rodzicami bardzo długo) nie wystarczyła do wypisania się z religii (chociaż nigdy na religię się nie zapisywałem), okazało się, że musiałem przeżyć rozmowę z moimi drogimi nauczycielkami, a rodzice byli wezwani do szkoły na rozmowę o tym, ah, problemie.
Pod koniec roku nauczycielka z angielskiego z którą miałem dużo lepszy kontakt, powiedziała mi, że ksiądz na radzie pedagogicznej próbował obniżyć mi ocenę z zachowania, bo rzekomo wobec niego niegrzeczny. Co jest o tyle dziwne, że po tym jak wypisałem się z religii, to nasze kontakty ograniczały się do mówienia przeze mnie dzień dobry i do widzenia, jak mijaliśmy się na korytarzu.
>Trochę to smutne, że zamiast mieć na rozszerzonym profilu biol-chem 4 chemie (mam 2, tyle samo co religii) muszę słuchać o tym jacy to my jesteśmy wszystkiemu winni.
Co tam ateiści! W USA jakiś wielebny stwierdził, że huragan Katrina to kara boska za rozwiązłość seksualną i homoseksualizm.
|
|
5 na 5 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > jakim cudem, jak żyję bez dekalogu?Naprawdę nie pożądasz ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła... ?  Połowa katolików nie ma nawet okazji przestrzegać dekalogu w całości. Patrz: dziewiąte przykazanie w wersji katechetycznej. Analizując ten starożytny, kazuistyczny i patriarchalny zbiór nakazów i zakazów domniemam, że gdyby istniało przykazanie "Nie pożądaj męża bliźniej swej" to z pewnością znalazłoby się na kamiennych tablicach. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że dekalog mówi też o kilku uniwersalnych normach, których przestrzeganie jest jak najbardziej zgodne z duchem czasu. Mam nadzieję, że takie przykazanie jak "nie kradnij" to mimo wszystko traktujesz całkiem serio. Tyle że akurat w tym przypadku autorzy Biblii nie byli pierwszymi, którzy je wymyślili i sformułowali. > muszę słuchać o tym jacy to my jesteśmy wszystkiemu winni.Człowiek z wdrukowanym poczuciem winy zawsze stanowił najtańszą i najbardziej efektywną siłę roboczą. Nie trzeba takiego zmuszać, pilnować ani torturować. Dobrowolnie i zupełnie za friko zrobi wiele, żeby odkupić swoją urojoną winę.
|
|
busia (63 punktów) (zablokowany) | Pewnie, że przez was! A przez kogo? Nie uczycie się. Wyniki matur to dramat. Egzaminy w gimnazjach - dno! Uprawiacie seks przedmałżeński! Obżeracie się ( jeden z grzechów głównych) różnymi fastfoodami. Ilość otyłej młodzieży nie uprawiającej sportów a siedzącej przed komputerem i oglądającej pornografię lawinowo rośnie. Pałacie gniewem - przestępczość szkolna rośnie. Bójki, ataki nożem, mobbing. Popieracie Palikota i jego postulaty narkotykowe i związki (tfu!) partnerskie! Mało?! Lenistwo, obżarstwo, gniew i nieczystość! I jak ma być dobrze!
|
|
 | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | > Lenistwo, obżarstwo, gniew i nieczystość! I jak ma być dobrze! Jasne, busiu! Wykopać to czarne nieuctwo ze szkół - od kiedy tak masowo i tak bezpośrednio sieją pedofilię, hedonizm, ruję i poróbstwo wszystko się posypało!!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 1 | zielona herbatka (99 punktów) | Znam ten ból mało powiem lepiej znam wielu ludzi nie wiernych jak to mówią "katole" jak lubię o nich mówić którzy mają więcej ludzkich odruchów w sercu dobroci i moralności niż wyznawcy tej sekty. Jakiś czas temu tak z rok wątpiłam , że Bóg jest po obserwacjach i analizie uważam , że go nie ma . Szykuje się u mnie w rodzinie duży problem bo nie chce ślubu kościelnego moja moherowa rodzinka mnie zagryzie. Jestem zdania ,że religia powinno zniknąć ze szkół a powinno się wprowadzić godzinę religioznawstwa prowadzoną przez wykwalifikowaną osobę ( nie księdza i nie panią od wszystkiego jak coraz częściej widuje się w szkole) po to aby szerzyć tolerancje religijna a nie wciskać ludziom, że buddysta to wyznawca szatana jak usłyszałam na swojej lekcji religii.
|
|
 | julian (1206 punktów) (zablokowany) | >Jestem zdania ,że religia powinno zniknąć ze szkół a powinno się wprowadzić godzinę religioznawstwa prowadzoną przez wykwalifikowaną osobę ( nie księdza i nie panią od wszystkiego jak coraz częściej widuje się w szkole) po to aby szerzyć tolerancje religijna a nie wciskać ludziom, że buddysta to wyznawca szatana jak usłyszałam na swojej lekcji religii.
Masz duże wymagania wobec polskiej szkoły, bo ma uczyć krytycznego myślenia , a nie dogmatycznego. Lekcje religii w kościele - pełna zgoda ,ale kler się nie zgodzi , bo to utrata wpływów , również finansowych. Ksiądz nie pracuje społecznie,ale bierze taką samą pensję jak nauczyciel matematyki. Kuriozum , ale niesterty w naszym kraju uznaje się to za normalne przez rządzących.
|
|
1 na 1 | Necrisss (60 punktów) | >Trochę to smutne, że zamiast mieć na rozszerzonym profilu biol-chem 4 chemie (mam 2, >tyle samo co religii) muszę słuchać o tym jacy to my jesteśmy wszystkiemu winni.
Coś o tym wiem. Jak chodziłem do liceum do klasy o profilu mat-inf, to informatyki miałem też tylko 2 godziny w tygodniu. Co ciekawe już w drugiej klasie chcieli nam zmniejszyć ilość godzin do jednej tygodniowo. Jakoś nam się udało jeszcze przez rok wywalczyć dwie lekcje. Niestety w trzeciej klasie już nie mieliśmy tyle szczęścia i zostaliśmy tylko z jedną godziną informatyki, a religii dalej były dwie godziny (mam nadzieję, że nic nie pokręciłem - trochę już czasu minęło).
Na szczęście miałem w miarę normalnych nauczycieli od religii (głównie księży).
|
|
| Gog Magog (51 punktów) | >Poniedziałek - dzień jak co dzień. Jednak to właśnie w tym dniu planowo jest religia. Dzisiaj >nasłuchałem się przepowiedni maryjnych (czy coś w ten deseń), że niby niektóre się sprawdziły (wojny >światowe), że bóg pokaże wszystkich, bo nastaną bezbożne czasy, a bóg naśle trąd i różne choroby.
Myślałem że Sodoma, Gomora, plagi egipskie, epidemie, Holocaust, krucjaty, ludobójstwa itd. itd. już wyczerpały mściwą naturę białego ojca ale widzę, że dobry bóg ma jeszcze w zanadrzu kilka lepszych niespodzianek.
"Udaje nam się popaść w ekstazę tylko w perspektywie - jakkolwiek odległa by była - śmierci, tego co nas niszczy."
|
|
 | PanWasKocha (-49 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
julian (1206 punktów) (zablokowany) | > Poniedziałek - dzień jak co dzień. Jednak to właśnie w tym dniu planowo jest religia. Dzisiaj> nasłuchałem się przepowiedni maryjnych (czy coś w ten deseń), że niby niektóre się sprawdziły (wojny> światowe), że bóg pokaże wszystkich, bo nastaną bezbożne czasy, a bóg naśle trąd i różne choroby.> Wszystko przez ludzi oddających się materializmowi, czerpiących z życia, ateistów. Aż poczułem się> bardzo winny za ten stan rzeczy, że nie wierzę - no nie, żartuję , pomyślałem sobie czemu ona może> mnie obrażać, a ja nie mogę jej powiedziećSwoją droga ciekawi mnie czemu obawiasz się jasno i odważnie wypowiadać swoje poglądy? Kto Ci tego zabrania? Rozumiem - w moich czasach (lata 80 -te) z księdzem się nie dyskutowało , bo on wiedział najlepiej . To był autorytet w tych sprawach,a że nie było dostępu do tej wiedzy ,co dzisiaj (krytycznej wobec religii), to i nikt nie próbował polemik. Gdybym ja dzisiaj miał katechezę , to za każdym razem bym nauczającego bombardował pytaniami.  W dobie internetu to nie potrzeba żadnych szkolnych katechez.Powinniście dostawać na skrzynkę e-mail z plikiem pdf dot.jakiegoś zagadnienia ,a potem ewentualna dyskusja na jakimś forum internetowym.I tyle -taniej i może uczyło by to niektórych myslenia i racjonalnej dyskusji.
|
|
 | | Krakers (96 punktów) |
> Gdybym ja dzisiaj miał katechezę , to za każdym razem bym nauczającego bombardował pytaniami. Powiem Ci, że myślałem bardzo podobnie, ale doszedłem do wniosku że nie ma to najmniejszego sensu, toż to zwykły księżulo i jego autorytet wzrośnie kiedy będzie Ci odpowiadał. Nie ma sensu z nimi w ogóle prowadzić dyskusji tylko przesiedzieć i postarać się wytrzymać. Naprawdę. A swoją drogą że oni mają jakieś psychologiczne mieszanie w mózgu, bo na każde pytanie wymyślą jakąś odpowiedź. Na przykład o pytanie o rozumienie pewnych wersów biblii kolega dowiedział się, że cała biblia to metafory skierowane do ludzi inteligentnych. A jak zabraknie odpowiedzi to zapytają "Kto Cię tak steruje" i powiedzą ateiści to ludzie którzy nie dorośli do otrzymania łaski bożej i jemu jest smutno ale sie modli za nich. To akurat doświadczyłem na własnej skórze. Nie ma co z nimi rozmawiać bo ; 1) są zwykłymi chorymi psychicznie ludźmi i nic ciekawego ci nie odpowiedzą 2) są przy tym świetnie przeszkolonymi psychomanipulantami. > W dobie internetu to nie potrzeba żadnych szkolnych katechez.Powinniście dostawać na skrzynkę e-mail z plikiem pdf dot.jakiegoś zagadnienia ,a potem ewentualna dyskusja na jakimś forum internetowym.I tyle -taniej i może uczyło by to niektórych myslenia i racjonalnej dyskusji.Ale przecież nie chodzi o racjonalną dyskusję a już broń boże nauczenia myślenia. Chodzi o to żeby wytresować kolejne owieczki które będą tresować kolejne i w kółko, a wszyscy będą bulili i zwiększali lobby polityczne kościoła. Ogólnie tylko $$$$$$.
|
|
|  | julian (1206 punktów) (zablokowany) | >Powiem Ci, że myślałem bardzo podobnie, ale doszedłem do wniosku że nie ma to najmniejszego sensu, toż to zwykły księżulo i jego autorytet wzrośnie kiedy będzie Ci odpowiadał. Nie ma sensu z nimi w ogóle prowadzić dyskusji tylko przesiedzieć i postarać się wytrzymać. Naprawdę.
Nie rozumiem? Jeśli milczysz, t rozumiem ,że całkowicie podzielasz poglądy, które słyszysz. Po co w ogóle chodzisz na religię? Jeśli nie podzielasz przekonań księdza,a milczysz ,to , moim zdaniem, jest to hipokryzja i strusia polityka.Co z tego,że to zwykły ksiądz- z takimi też trzeba rozmawiać.Nie chodzi o to ,by go przekonań,ale aby pokazać,że nie jesteś tępą owieczką kupującą religijny bełkot. No ,chyba,że Ty w to wierzysz... Jestem wrogiem oportunizmu i konformizmu.Trzeba mieć poglądy i umiec je racjonalnie wyłożyć. > Na przykład o pytanie o rozumienie pewnych wersów biblii kolega dowiedział się, że cała biblia to metafory skierowane do ludzi inteligentnych.
Ja bym spytał dlaczego tak uważa?To z pewnością nie jest pogląd KK, bo inaczej trzeba by odrzucić historię o Jezusie zapisaną w Ewangeliach, skoro to tylko metafory, a nie fakty historyczne.
>A jak zabraknie odpowiedzi to zapytają "Kto Cię tak steruje" i powiedzą ateiści to ludzie którzy nie dorośli do otrzymania łaski bożej i jemu jest smutno ale sie modli za nich. To akurat doświadczyłem na własnej skórze.
To są argumenty ad personam ,a nie merytoryczne.Łatwo się z nimi uporać, pokazując ich kruchość.To samo mozna powiedzieć o katolikach np. księżach,że nimi steruje Watykan.Zawsze pytaj takiego katolika,gdzie w katechizmie KK ,jest tak napisane,jak on twierdzi.Zapewniam Cię ze swego doswiadczenia, że w wielu przypadkach zamykam im usta.Katolik z def. ma się trzymać nauczania KK wyłuszczonego w katechizmie. Zgodnie z obowiązującą w logice regułą odpowiedzialności za głoszone poglądy ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wygłasza daną tezę (łac. Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat). Często zdarza się, że dyskutanci próbują przerzucić onus probandi na swojego przeciwnika i w ten sposób uchylić się od konieczności udowodnienia postulowanych przekonań. Ten nieuczciwy chwyt erystyczny, a jednocześnie rodzaj niemerytorycznej argumentacji nazywamy argumentum ad ignorantiam(za wikipedią). >Nie ma co z nimi rozmawiać bo ; >1) są zwykłymi chorymi psychicznie ludźmi i nic ciekawego ci nie odpowiedzą >2) są przy tym świetnie przeszkolonymi psychomanipulantami.
Nie wiem o kim piszesz? Cytujesz czyjeś poglądy o ateistach czy podajesz swoje?
>Ale przecież nie chodzi o racjonalną dyskusję a już broń boże nauczenia myślenia. Chodzi o to żeby wytresować kolejne owieczki które będą tresować kolejne i w kółko, a wszyscy będą bulili i zwiększali lobby polityczne kościoła. Ogólnie tylko $$$$$$.
Jak się poddasz manipulacji i będziesz milczał to wspierasz dogmatyzm religijny.Gdybym ja wiedział dzisiaj to ,co wiem, to ksiadz bałby się przychodzic na lekcję religii bez przygotowania .
|
|
| |  | | Krakers (96 punktów) | >Nie rozumiem? Jeśli milczysz, t rozumiem ,że całkowicie podzielasz poglądy, które słyszysz. Po co w ogóle chodzisz na religię? Jeśli nie podzielasz przekonań księdza,a milczysz ,to , moim zdaniem, jest to hipokryzja i strusia polityka.Co z tego,że to zwykły ksiądz- z takimi też trzeba rozmawiać.Nie chodzi o to ,by go przekonań,ale aby pokazać,że nie jesteś tępą owieczką kupującą religijny bełkot. No ,chyba,że Ty w to wierzysz... Jestem wrogiem oportunizmu i konformizmu.Trzeba mieć poglądy i umiec je racjonalnie wyłożyć.
Chyba się Tobie coś pomyliło bo na religię i do szkoły to ja już dawno przestałem uczęszczać. Ale mniejsza. Chodziło mi o to, że księdza traktowałem jako zło konieczne i to jest jedyne wyjście, bo jestem za całkowitym usunięciem tego czegoś ze szkół. Zrobienie z przedmiotu przerwę na kanapkę i soczek a nie kółko dyskusjne.
>> Na przykład o pytanie o rozumienie pewnych wersów biblii kolega dowiedział się, że cała biblia to metafory skierowane do ludzi inteligentnych.
>Ja bym spytał dlaczego tak uważa?To z pewnością nie jest pogląd KK, bo inaczej trzeba by odrzucić historię o Jezusie zapisaną w Ewangeliach, skoro to tylko metafory, a nie fakty historyczne.
Oj, przepraszam, nie wiem jakim boskim cudem dostało się tam słowo "cała", nie padło z ust księdza. Moja pomyłka.
>>A jak zabraknie odpowiedzi to zapytają "Kto Cię tak steruje" i powiedzą ateiści to ludzie którzy nie dorośli do otrzymania łaski bożej i jemu jest smutno ale sie modli za nich. To akurat doświadczyłem na własnej skórze.
>To są argumenty ad personam ,a nie merytoryczne.Łatwo się z nimi uporać, pokazując ich kruchość.To samo mozna powiedzieć o katolikach np. księżach,że nimi steruje Watykan.Zawsze pytaj takiego katolika,gdzie w katechizmie KK ,jest tak napisane,jak on twierdzi.Zapewniam Cię ze swego doswiadczenia, że w wielu przypadkach zamykam im usta.Katolik z def. ma się trzymać nauczania KK wyłuszczonego w katechizmie. Zgodnie z obowiązującą w logice regułą odpowiedzialności za głoszone poglądy ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wygłasza daną tezę (łac. Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat). Często zdarza się, że dyskutanci próbują przerzucić onus probandi na swojego przeciwnika i w ten sposób uchylić się od konieczności udowodnienia postulowanych przekonań. Ten nieuczciwy chwyt erystyczny, a jednocześnie rodzaj niemerytorycznej argumentacji nazywamy argumentum ad ignorantiam(za wikipedią).
Pogubiłem się w tych cytatach, ale dziękuje za rady. Z katolikami nie można miękko, bo i tak zakończą z tobą rozmowę "Pomodlimy się za was" i pozamiatane. Za dużo ich jest jeszcze.
>>Nie ma co z nimi rozmawiać bo ; >>1) są zwykłymi chorymi psychicznie ludźmi i nic ciekawego ci nie odpowiedzą >>2) są przy tym świetnie przeszkolonymi psychomanipulantami.
>Nie wiem o kim piszesz? Cytujesz czyjeś poglądy o ateistach czy podajesz swoje?
Pisze o księżach. Masz racje, na 40 000 polskich księży, spotkałem się z bardzo niewielkim promilem. Ale to co oni wyprawiali na lekcjach religii, te "naukowe podsumowania", np. raz po filmie o Turyńskiej Chusteczce dostałem taką karteczkę, cytuje : " Chrystus wydostał się z całunu bez rozrywania skóry, która powinna zaschnąć na jego krwi, czyli jakimś sposobem przedostał się na zewnątrz nawet nie ruszając szaty. Wniosek - Jezus zmartwychwstał "
Potem księdzo powiedział nam, że religia jest na równi z matematyką i wszystkimi innymi naukami. A to dlatego, że mamy prawo wierzyć i nie wierzyć w to co mówią nam inni nauczyciele. I w sumie wszystko co wynosimy w szkole wynosimy "na wiarę"
Mogłem wtedy wstać i powiedzieć, że bredzi bo matematyka to system obliczeń, a religia to głupotki. Ale po co? Nic mi to nie da, naprawdę.
Był też filmik o Faustynie, Łucji i Franciszku z Fatimy. W pewnym momencie ukazali ateiste jako człowieka który będzie smażył Łucję w kociołku jak nie wyjawi mu tego co powiedziała Maryja podczas objawienia. W tym momencie wjazd księdza "Widzicie do czego prowadzi ateizm? I pogadanka 5 minutowa o tym jacy zły są ateiści".
Przykładów są tysiące ale powoli brakuje mi znaków, żeby wszystkie opisać. Jeżeli dla ciebie nie jest to manipulacja to nie mam więcej do Ciebie pytań.
Po takich przeżyciach, traktowałbyś tych ludzi jako chorych manipulantów.
>Jak się poddasz manipulacji i będziesz milczał to wspierasz dogmatyzm religijny.Gdybym ja wiedział dzisiaj to ,co wiem, to ksiadz bałby się przychodzic na lekcję religii bez przygotowania .
Ale po co? Co by ci to dało? Oni są szkoleni w zakresie manipulacji i nie ma pytania na które by ci nie odpowiedział. Zadaj mi jakieś pytanie a gwarancje masz, że wdrożę się w rolę Katolika Fanatyka i na wszystko Ci gładko odpowiem.
@Edit : nie wiem czy mnie dobrze zrozumiesz, chodzi mi o to, że doszedłem sobie do takiego wniosku, że temat religii to powinien być omawiany jako jakiś zastygły nurt średniowiecza, a nie żywe koło filozoficzne z schizofremikiem na czele.
|
|
| |  | PanWasKocha (-49 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
PanWasKocha (-49 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 | Maciej Stachowski (255 punktów) | A kolega tak siedzi w kąciku i nic nie mówi, chodzi na religię, bo mama kazała, a potem wylewa żale na Racjonaliście. Jeśli dalej będziemy pielęgnować myślenie, że kulturalna dyskusja jest niekulturalna (bo przecież nie trzeba od razu sięgać po dziecinne argumenty i wyzwiska), to daleko nie zajdziemy.
Wiadomo, że wśród swoich łatwo znaleźć akceptację, a postawić się znacznie trudniej, łatwiej krzyczeć, kiedy wokół krzyczą - ale koniec końców takie zrzędzenie typu "bo tata kazał iść do kościoła, a ja nie chcę, bo tam głupoty opowiadają" do niczego sensownego nie prowadzi. Są wakacje, po wakacjach nowy rok szkolny - czemu nie przekonasz jednego z rodziców, żeby posłał Cię na lekcje etyki?
I may disapprove of what you say, But I will defend to the death your right to say it.
|
|
 | 1 na 1 | Venominus (38 punktów) | >A kolega tak siedzi w kąciku i nic nie mówi Na religię chętnie bym nie chodził, ale póki nie jestem wypisany to muszę chodzić, bo bym miał godziny nieusprawiedliwione. Do kościoła sam przestałem chodzić, gdy otwarcie powiedziałem rodzicom, że nie wierzę. Był wielki problem z bierzmowaniem, bo wszyscy szli na pierwsze spotkanie z proboszczem, a ja siedziałem w domu. W końcu kolega przyszedł po mnie, matka prawie płacze, histeria, czemu jej to robię? Odetniemy ci komputer jak nie pójdziesz do kościoła, ja ze spokojem odpowiedziałem: "To tak wygląda miłość chrześcijan do innych, zapamiętam to". W końcu kolega poszedł, a ja zostałem w domu, mama pali papierosy, cały czas coś tam jęczy, aż w końcu się uspokoiła i powiedziała, że jest wolność, no, ale chociaż te bierzmowanie to mógłbym mieć. Oczywiście nie byłem bierzmowany. Lekcji etyki nie ma, a ci co nie chodzą na religię siedzą w bufecie lub na korytarzu i mają okienko (religia w środku planu). Zresztą rodzice są wierzący i mnie nie wypiszą, tak jak powiedzieli na początku roku.
|
|
|  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Na religię chętnie bym nie chodził, ale póki nie jestem wypisany to muszę chodzić, bo bym miał godziny nieusprawiedliwione.
A czy byłeś zapisany na religię? Jeżeli Twoi rodzice nie napisali podania ani nie podpisali oświadczenia, że chcą abyś uczęszczał na lekcje religii, to te lekcje są dla Ciebie nieobowiązkowe. Jeżeli dyrekcja szkoły nie potrafi Ci pokazać takiego oświadczenia, to wszelkie próby zmuszenia Cię do uczestnictwa w lekcjach religii są nie tylko nielegalne, ale są poważnym naruszeniem wolności sumienia. Bez takiego oświadczenia na świadectwie w rubryce "religia/etyka" zamiast oceny masz mieć tylko kreskę.
|
|
2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | "profilowo" wszystko jest ok: czyż zamiana wody w wino to nie chemia? to nie religia - to religia z elementami chemii i biologi jak mniemam  klasa poszerzona  módlmy się raczej - żeby za rok nie było: 4 religie i jedna chemia tygodniowo 
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >"profilowo" wszystko jest ok: czyż zamiana wody w wino to nie chemia? >to nie religia - to religia z elementami chemii i biologi jak mniemam. Źle mniemasz. Przemiana wody w wino, to przemiana wodoru w węgiel. To przemiana jądrowa, a nie chemiczna.
|
|
|  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Źle mniemasz. Przemiana wody w wino, to przemiana wodoru w węgiel. To przemiana jądrowa, a nie chemiczna. > W takim razie poprawka: religia z elementami fizyki jądrowej...
ale - czy nasza wymiana zdań nie spowoduje większej zaborczości ksKATEchety na klasy mat-fiz?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| |  | | Vytautas (4394 punktów) | >ale - czy nasza wymiana zdań nie spowoduje większej zaborczości ksKATEchety na klasy mat-fiz? Nie musisz bać się księdza katechety. Za bezbożność ukarze Cię dopiero po śmierci. Uczniów klas mat-fiz też dopiero wtedy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|