Mam nadzieję, że wyjaśniłem nieporozumienie a raczej niezrozumienie mego pytania o minimum socjalne. Aby rozwiać wątpliwości oświadczam, że moje minimum socjalne to nie zasiłek, jak zrozumiało kilku "racjonalistów" lecz wynagrodzenie za świadczoną pracę. Wynagrodzenie samotnego, młodego, rozpoczynającego pracę stażysty lub emerytura (równa temuż) od których nie powinno być żadnych obciążeń podatkowych. Rozsądek i logika wskazują, że minimum (mimo istnienia minimorum) to coś, co nie powinno podlegać zmniejszaniu. Władza i prawo, które dopuszczają obciążanie takich dochodów podatkami nie zasługują na powagę i respekt. Skłaniają ludzi do czynów sprzecznych z poczuciem godności lub prawem. Apeluję do racjonalistów i ich sympatyków abyśmy wspólnie ustalili jego aktualną wielkość. Moim zdaniem ustalone rzetelnie minimum socjalne (w dalszej treści "MS") powinno być podstawą ustalania wszystkich innych płac w postaci współczynnika równego lub większego od jedności. Proponuję również maksymalne wynagrodzenie w sferze gospodarki uspołecznionej (ograniczonej do niezbędnej) i administracji jako współczynnik 10 do MS. Przykładowo wynagrodzenie prezydenta państwa. Wszystkie inne wynagrodzenia w tej sferze muszą być mniejsze. Prezydent powinien być ustanowiony wyłącznie władzą honorową i reprezentacyjna. Jako taki powinien wykazywać nieprzeciętne walory kultury ale i wiedzy w jakiejś dziedzinie. Niezbędna jest również biegła znajomość, co najmniej języka angielskiego uznanego za międzynarodowy. Kultura osobista wyklucza demonstrowanie sympatii politycznych, rasowych, narodowościowych, światopoglądowych i każdych innych. Mamy takich wielu i tak niewiele trzeba byśmy mogli być dumnymi z naszego reprezentanta na zewnątrz ale i podczas spotkań ze społeczeństwem nie był odgradzany od tegoż gromadą ochroniarzy. Przepraszam za ten długi przykład luźno związany z tematem. Moja kolejna propozycja to jednakowa dla wszystkich emerytura socjalna, równa MS. Fundusz na nią powinien być gromadzony przez każdego pracującego o dochodach umożliwiających pobieranie składki. Młodzi ludzie często nie myślą o starości i konieczności jej zabezpieczenia. Aby zapewnić regularne gromadzenie funduszu emerytalnego postuluję zakaz wypłat wynagrodzeń do ręki. Wynagrodzenia powinny być wpłacane na konto każdego pracownika w NBP, bank przenosił by część wynagrodzenia na subkonto "indywidualny fundusz emerytalny" klienta, tylko do czasu zgromadzeniu pełnego. Indywidualny fundusz emerytalny powinien być własnością obywatela do czasu przejścia na emeryturę. Po przejściu na emeryturę fundusz indywidualny powinien być przekazywany przez bank z konta imiennego do zbiorowego funduszu emerytalnego w NBP (własność skarbu państwa). NBP powinien być depozytariuszem funduszu zbiorowego i tak nim gospodarować by zapewniać płynność wypłat emerytur socjalnych. Tak gromadzony fundusz i przyszła emerytura nie będzie łaską kogokolwiek ale własną zapobiegliwością pod kontrolą rzetelnego państwa. Emerytura socjalna powinna zapewnić skromne ale spokojne życie tym, którzy nie mieli możliwości odłożyć więcej. Wszyscy ludzie o dochodach MS powinni mieć zagwarantowaną konstytucyjnie pomoc państwa w kosztach leczenia. Prywatni lekarze, szpitale i farmaceuci udzielając porady i pomocy niezamożnym członkom społeczeństwa wliczą koszty pomocy w koszty działalności. Wszystkie inne dodatkowe zabezpieczenia powinny być prywatną sprawą każdego obywatela. Pracodawcy nie powinni być obciążani żadnymi składkami socjalnymi pracowników. Obowiązkiem pracodawców powinna być godziwa płaca począwszy od płacy minimalnej, od której dopiero państwo ma prawo pobierać kwoty na pokrycie niezbędnych wydatków administracyjno-społecznych z wyłączeniem dotowania partii, kościołów, Watykanu i USA. Pomoc militarną zachodniemu bratu powinni świadczyć wyłącznie ochotnicy i na koszt brata, który ochotników powinien wyszkolić, wyposażyć równorzędnie z swoimi "ochotnikami" i dopiero po tym pozwolić im walczyć ginąć lub zostawać inwalidami również na jego koszt.
|