 |
Upływ czasu i problem z nim związany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-07-2011 15:27 | karlos (3 punktów) | Upływ czasu i problem z nim związany
2 na 2 | Witam Od dłuższego czasu zastanawia mnie jedna z cech czasu, mianowicie fakt iż czas płynie. Jak wiadomo upływ oznacza zmienność, a zmiana danej wielkości odbywa się zawsze w funkcji innej wielkości. Upływ to zmiana wielkości w czasie: dx/dt
Natomiast moje pytanie brzmi: w funkcji czego zmienia się czas ?
Jeżeli w funkcji czasu to wówczas matematycznie wyglądałoby to tak: t = f(t) lub jeśli przyjmiemy jeden układ odniesienia: t = t, jak widać nie ma to sensu matematycznego, takie równanie jest nieoznaczone !
Być może istnieje jakaś dodatkowa zmienna: super-czas w funkcji której odbywa się upływ czasu, ale w czym zmienia się ta zmienna ? i co na to brzytwa Ockhama ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Być może istnieje jakaś dodatkowa zmienna: super-czas w funkcji której odbywa się upływ czasu, ale >w czym zmienia się ta zmienna ? i co na to brzytwa Ockhama ? Znam ludzi, którzy twierdzą, że w ogóle nie ma czegoś takiego jak czas, że następstwo zdarzeń po sobie w ogóle nie jest żadną wielkością fizyczną tylko sposobem porządkowania świata przez ludzki mózg. Masę czy energię można obiektywnie zmierzyć, natomiast czasu nie, a do tego jest on strasznie względny. Płynie szybciej albo wolniej ale nie wiadomo w stosunku do czego. Czy jest jakaś standardowa prędkość upływu czasu, względem której można stwierdzić, że czas upływa szybciej albo wolniej? Czy istnieją fale czasu, cząstki czasu, oddziaływanie czasowe? I co było, kiedy nie było czasu (przed Wielkim Wybuchem podobno nie było czasu) i po czym można było poznać, że czasu nie ma?
|
|
 | | Jacholek (5699 punktów) | > Znam ludzi, którzy twierdzą, że w ogóle nie ma czegoś takiego jak czas, że następstwo zdarzeń po sobie w ogóle nie jest żadną wielkością fizyczną tylko sposobem porządkowania świata przez ludzki mózg. To nie kwestia twierdzen ludzi tylko jak najbardziej powaznych rozwazan (meta)fizycznych. W zasadzie z rownan mozna wyeliminowac parametr-czas i pozostaja tylko zaleznosci pomiedzy konkretnymi wielkosciami fizycznymi. Otwarte jest wiec pytanie czy czas jest wielkoscia podstawowa czy tylko parametrem niejako "wylaniajacym" sie z fizycznych korelacji... Ewentualnie do czytania (w jez angielskim) does-time-exist.info/
|
|
2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | >Witam >Od dłuższego czasu zastanawia mnie jedna z cech czasu, mianowicie fakt iż czas płynie.
Rzeczywiście zagadkowa rzecz..... Niby 3/4 dochodów idzie na kremy, kosmetyczki i inne salony, a tu dupa. Kurze łapki mam już nawet na rękach.
>Być może istnieje jakaś dodatkowa zmienna: super-czas w funkcji której odbywa się upływ czasu, ale w czym zmienia się ta zmienna ? i co na to brzytwa Ockhama ?
A to nie wiem. Jeszcze nie byłam u tego chirurga.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
 | 7 na 7 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >Witam> >Od dłuższego czasu zastanawia mnie jedna z cech czasu, mianowicie fakt iż czas płynie.> Rzeczywiście zagadkowa rzecz..... Niby 3/4 dochodów idzie na kremy, kosmetyczki i inne salony, a tu dupa. Kurze łapki mam już nawet na rękach.Czyli upływ czasu mierzy się stosunkiem ceny kremu, do ilości i umiejscowienia kurzych łapek, pomnożonym przez kwadrat honorarium chirurga plastycznego. Toż to materiał na doktorat!
|
|
|  | 7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | > Czyli upływ czasu mierzy się stosunkiem ceny kremu, do ilości i umiejscowienia kurzych łapek, pomnożonym przez kwadrat honorarium chirurga plastycznego.> Toż to materiał na doktorat!  Nie byłabym taka pewna. Taniej wychodzi chodzenie po koleżankach (oczywiście starszych), i tam szukanie informacji który doktor. Jak byłam młoda i głupia to się doktoryzowałam, ale lata praktyki i doświadczenia uświadomiły mi, że to głupota. Tak więc cenę kremu mierzy sie zaufaniem do koleżanki, do której w ogóle nie mamy zaufania, czyli kupujemy nowe buty pomnożone przez focha na partnera.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | " czas płynie." Obawiam się, że nie tylko nie płynie, ale że go wogóle nie ma. Jest materia i ona się zmienia. Niektóre zmiany są postrzegane jako regularne i te przyjmuje się za miare zmienności, czyli miarę "upływu czasu". Regularność tych zmian nie zawsze jest najlepsza i musiało "upłynąć dużo czasu" zanim dnie, miesiące i lata zostały zastąpione oscylacjami na poziomie atomowym jako miara zmienności. Teraz wiadomo, że rok się powoli, ale systematycznie wydłuża; długość dnia (doby) zmienia się cyklicznie w ciągu roku. Nic nie wiemy o stałości oscylacji atomów cezu, ale jeśli zmieniały by się, to raczej byśmy postrzegali to jako spowolnienie, albo przyspieszenie wszystkich innych procesów. Jakiś wzorzec dobrze mieć, a bezwzglednego wzorca nie ma i być nie może. W fizyce nie ma ani jednego parametru (wielkości), który byłby bezwzględny i stały. Jeśli czas i przestrzeń są względne, to nawet stałość prędkości światła trzeba uznać za względną.
|
|
 | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >W fizyce nie ma ani jednego parametru (wielkości), który byłby bezwzględny i stały. Jeśli czas i przestrzeń są względne, to nawet stałość prędkości światła trzeba uznać za względną.
Aha. To wymień proszę WSZYSTKIE stałe fizyczne i udowodnij, że nie są stałe.
"Dowód spoczywa na tym, kto wysuwa twierdzenie". Kreacjoniści na ten przykład twierdzą, że Ziemia ma 6000 lat.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
|  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > "Dowód spoczywa na tym, kto wysuwa twierdzenie".Fermat nie pofatygował się, żeby podać dowód, który rzekomo już miał, to ja mam sie fatygować?  Kreacjoniści na ten przykład twierdzą, że Ziemia ma 6000 lat. A ja jestem rekreacjonistą, tzn. na urlopie.  > "Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"Czyli: Dowieraj, no prowieraj, jak Komorowski powiedział Obamie.
|
|
1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | >Natomiast moje pytanie brzmi: w funkcji czego zmienia się czas ?
W funkcji pola siły grawitacji i prędkości z jaką się poruszasz. Na przykład w pobliżu masywnych obiektów czas biegnie wolniej. Jeżeli poruszasz się z prędkością relatywistyczną względem układu inercjalnego, to czas też biegnie wolniej, niż w tym układzie.
|
|
1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Być może istnieje jakaś dodatkowa zmienna: super-czas w funkcji której odbywa się upływ czasu, ale> w czym zmienia się ta zmienna ? i co na to brzytwa Ockhama ?A czy to nie utrudnia poszukiwań odpowiedzi? Teraz właśnie kończę czytać świetną książkę i polecam ją zainteresowanym tematem. Autor: Sean Carroll. Tytuł: Stąd do wieczności. Poszukiwanie ostatecznej teorii czasu. Jedno mnie w niej irytuje, pytanie 'dlaczego' zadawane za każdym razem. A już tyle się o tym mówiło. Ehhh ... Aby istniał czas potrzeba zmienności. W Wszechświecie (ewentualnie naszym Wszechświecie) mamy Drugą Zasadę Termodynamiki. "W układzie termodynamicznie izolowanym w dowolnym procesie entropia nigdy nie maleje" Określałbym siebie ze względu na pojęcie czasu jako prezentysta: rzeczywisty jest tylko moment teraźniejszy, przeszłość i przyszłość są tylko przez nas rekonstruowane w czasie teraźniejszym na podstawie dostępnej nam wiedzy. Nie istnieje przeszłość, istnieje tylko jedna obiektywna teraźniejszość (tyle subiektywnych ilu jest obserwatorów)oraz nieskończenie wiele możliwych przyszłości. Pozdrawiam
|
|
 | | Nieodgadniony cel... (1 punktów) |
> Jedno mnie w niej irytuje, pytanie 'dlaczego' zadawane za każdym razem. A już tyle się o tym mówiło. Ehhh ...Pytania o czas od zawsze ciekawiły ludzi. Tak że całkowicie naturalnym jest iż w czasach w których nam przyszło żyć pytanie to ciągle się pojawia. Niestety nikt jeszcze nie odpowiedział na te pytania usatysfakcjonując wszystkich pytających. I rozumiem , że wszystko powtarzane kilkanaście razy może irytować ,ale odpowiada pan całkowicie dobrowolnie ( jeżeli jest innaczej proszę powiadomoić odpowiednie służby  ). Dlatego uważam ,że pańska irytacja ( domyślam się że to było potrzebą wyrażenia zdania ) jest nie uzasadniona  . Pozdrawiam czytelników.
|
|
|  | | DEMONICON (4893 punktów) |
> Pytania o czas od zawsze ciekawiły ludzi. Tak że całkowicie naturalnym jest iż w czasach w których nam przyszło żyć pytanie to ciągle się pojawia.Nie chodzi mi o to, że w ogóle pojawiają się pytania. Ja się z tego cieszę. Chodzi mi o sposób w jaki formułuje się pytania. Pytanie 'dlaczego' jest pytaniem okreslającym ludzkie emocje. Jest to pytanie, które może dać wieloznaczne odpowiedzi. Ja preferuję zadenaie pytania 'jak', jako adekwatnego do bezemocjalnego Wszechświata. Jak to działa? Dlaczego to działa? Czy nie widać tutaj różnicy? > Niestety nikt jeszcze nie odpowiedział na te pytania usatysfakcjonując wszystkich pytających.No i co z tego? W jaki sposób zadamy pytanie, takiej odpowiedzi możemy oczekiwać. Pytania dotyczące rzeczywistości powinny dawać odpowiedzi obiektywne. Dlaczego istnieją planety? Bo tak im się podoba. W jaki sposób zaistniały planety? Tu już nie można byle czego powiedzieć. Ważne jest zadanie pytania tak, aby było bliższe odpowiedzi naukowej. > I rozumiem , że wszystko powtarzane kilkanaście razy może irytować ,ale odpowiada pan całkowicie dobrowolnie ( jeżeli jest innaczej proszę powiadomoić odpowiednie służby ).> Dlatego uważam ,że pańska irytacja ( domyślam się że to było potrzebą wyrażenia zdania ) jest nie uzasadniona .Pan nie zrozumiał o co mi chodzi, być może, że zbyt dobrze swojej oceny nie wyraziłem. Pozdrawiam
|
|
| sinapis (1725 punktów) | >Natomiast moje pytanie brzmi: w funkcji czego zmienia się czas ?
A po co on ma się zmieniać? Wystarczy, że obiekt ruchomuy zmienia współrzędną na jego osi.
|
|
3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Natomiast moje pytanie brzmi: w funkcji czego zmienia się czas ?
Przypomniałeś mi związane z tym pytanie: jak szybko płynie czas?
Poprawna odpowiedź to: jedna sekunda na sekundę.
Wnioski wyciągnij sam.
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Czas to ilość zdarzeń na naszym czasomierzu. Zdarzenia są pierwotniejsze od czasu (cała teoria OTW i STW się na tym opiera). Jeśli dodasz do tego, że Ty możesz mieć swój czasomierz, a ja swój, to będziesz wiedział prawie wszystko. Pozostaje Ci odkryć, że Twój czasomierz na najpierwotniejszym poziomie zlicza fotony światła, więc to one wyznaczają taktowanie zegara.
Pozdrawiam
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
|
|
| waligóra (961 punktów) | >Natomiast moje pytanie brzmi: w funkcji czego zmienia się czas ? W fizyce czas jest parametrem (dynamicznym ) tj. zmienną niezależną, zatem twoje pytanie sprowadza sie do pytania czy parametr może zależec od innego parametru - zapewne może i tak, jak już powiedziano czas może zależec np. od potencjału grawitacyjnego. W równaniach dynamiki nie praktykuje się jednak "uzmienniania" czasu, bowiem szalenie utrudniałoby to rachunki. >Jeżeli w funkcji czasu to wówczas matematycznie wyglądałoby to tak: t = f(t) lub jeśli przyjmiemy >jeden układ odniesienia: t = t, jak widać nie ma to sensu matematycznego, takie równanie jest >nieoznaczone ! Akurat taki zapis nie jest zapisem funkcji, jej definicja ustala bowiem iż mamy do czynienia z tzw. zmienną zależną i zmienną (zmiennymi ) niezależnymi. Zapis t = f(t) nie jest więc poprawnym zapisem funkcji.
>Być może istnieje jakaś dodatkowa zmienna: super-czas w funkcji której odbywa się upływ czasu, ale >w czym zmienia się ta zmienna ? A, co jeśli czas jest skwantowany i istnieje tzw chronom ?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|