 |
Niedokończone dzieło - czyli boskie poczucie własnej wartości. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2012 15:53 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Niedokończone dzieło - czyli boskie poczucie własnej wartości.
1 na 3 | W trakcie Pierwszego Soboru Watykańskiego papież przeszedł błyskawiczną ewolucję intelektualną - on i jego następcy stali się nieomylni. Jednak Bóg zdawał się zawsze wątpić w swą doskonałość i martwić, czy przypadkiem jakiej fuszery nie uskutecznia. Cytat:(3) Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (4) Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. Miło, że każdorazowo przyglądał się temu co stworzył - każdy uczciwy projektant, najpierw sprawdzi jak tam się owoc jego fantazji prezentuje, zanim odda to coś do użytku. Jednak po Bogu spodziewałbym się raczej większego poczucia własnej wartości i przekonania, że wszystko co stworzy będzie na 100% dobre. Jak tu wierzyć w kogoś, kto sam w siebie nie wierzy? Niemal po każdym dniu pracy coś tak nieśmiało sprawdza i ogląda swoje dzieło zanim decyduje się na kontynuowanie kreacji. Ciekawe ile różnych wszechświatów spaprał w trakcie zabawy w stworzyciela? Mimo początkowej niepewności Bóg zdaje się być zachwycony ostatecznym kształtem swojego dzieła. Mam jednak wątpliwości co do jakości naszego wszechświata... Cytat:(27) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; No i jesteśmy płodni, a nawet się rozmnażamy. Co więcej - robią to nawet Ci, co o Bogu nie mieli okazji usłyszeć. Problem w tym, że liczba ludności i obszar terenów zurbanizowanych rośnie lawinowo i coś chyba Bóg zapomniał, że powierzchnia Ziemi, którą stworzył ma krańce, a powierzchnia obszarów nadających się pod uprawy prezentuje się jeszcze mniej okazale.  Chyba czas na ósmy dzień harówki - trzeba przesunąć krańce ziemi, bo coś miejsca robi się mało.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Ciekawe ile różnych wszechświatów spaprał w trakcie zabawy w stworzyciela?Jeśli wierzyć teorii o wieloświatach, to nieskończenie wiele. > Chyba czas na ósmy dzień harówki - trzeba przesunąć krańce ziemi, bo coś miejsca robi się mało.  Chyba łatwiej mu będzie rozwiązać ten problem w tradycyjny dla niego sposób, mała seria katastrof i po problemie. A do Biblii się wstawi poprawiony werset: rozmnażajcie się, ale nie bez opamiętania do cholery.
|
|
 | 1 na 1 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > Chyba łatwiej mu będzie rozwiązać ten problem w tradycyjny dla niego sposób, mała seria katastrof i po problemie.W przypadku Allaha wystarczyłaby jedna katastrofa budowlana. Wystarczy pojeździć buldożerem po niebie, a ludzie dostaną cegłami po głowie. Cytat:(2:22) On jest Tym, który uczynił dla was ziemię posłaniem, niebo - budowlą (...)
|
|
 | | Kuba K. (3909 punktów) | > >Chyba czas na ósmy dzień harówki - trzeba przesunąć krańce ziemi, bo coś miejsca robi się mało.  > Chyba łatwiej mu będzie rozwiązać ten problem w tradycyjny dla niego sposób, mała seria katastrof i po problemie.> A może parę porządnych wojen religijnych? Metoda wypróbowana i skuteczna
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | > A może parę porządnych wojen religijnych? Metoda wypróbowana i skuteczna  To już nie będzie boska interwencja.
|
|
| |  | | Kuba K. (3909 punktów) | > >A może parę porządnych wojen religijnych? Metoda wypróbowana i skuteczna  > To już nie będzie boska interwencja.Może i nie, ale za to w imię boże
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Mam jednak wątpliwości co do jakości naszego wszechświata...
Najprawdopodobniej dlatego, że porównujemy go z jakąś wyobrażoną utopią, cudowną lub cudaczną alternatywą. Przy czym mówiąc o lepszym wszechświecie, mamy na ogół na myśli nasze lepsze życie: kto ma pretensje do tego, że 2+2=4? Piekłem byłby świat bez wyobraźni, w którym cierpielibyśmy bez możliwości zmiany. Syzyf wie, jak toczyć kamień pod górę, ale nie wyobraża sobie, aby mogło być inaczej. Nasz Kowalski też wie to i owo.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Marek Matejewski (3695 punktów) | > >Mam jednak wątpliwości co do jakości naszego wszechświata...> Najprawdopodobniej dlatego, że porównujemy go z jakąś wyobrażoną utopią, cudowną lub cudaczną alternatywą.Miałem na myśli coś zupełnie innego. Pisząc o wątpliwej jakości myślałem o sprzeczności, która wynika z boskiej woli abyśmy się rozmnażali, przy jednoczesnym braku miejsca aby to nieustannie robić. Tym samym Bóg chciałby od nas, abyśmy robili coś niemożliwego co zrealizowania. No chyba, że niedługo pojawi się jakaś errata do Biblii. Na przykład o treści: "Gdy już rozmnożycie się tak licznie, że zabraknie gruntów pod uprawy, to żryjcie się nawzajem". Normalnie perpetuum mobile powstanie. Będzie miejsce żeby się rozmnażać i będzie co (kogo) jeść. > Piekłem byłby świat bez wyobraźni, w którym cierpielibyśmy bez możliwości zmiany.To nam raczej nie grozi. Istnienie zmian jest warunkiem koniecznym dla zaistnienia wyobraźni.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >myślałem o sprzeczności, która wynika z boskiej woli abyśmy się rozmnażali, przy jednoczesnym braku miejsca aby to nieustannie robić.
Bóg to historyczna figura retoryczna, a rozważnie konsekwencji przypisywanych mu cech to żucie gumy nie do żucia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Okto (-12 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
-1 na 1 | Marcin Adamczyk (5 punktów) | Zapewne, gdy czytasz o tym jak "czerwone maki na Monte Cassino piły polską krew", myślisz, że autor chciał przez to powiedzieć, że "czerwone maki na Monte Cassino piły polską krew".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|