 |
Masoneria - hybryda wiedzy i religii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2016 11:21 | VonM (709 punktów) | Masoneria - hybryda wiedzy i religii?
1 na 1 | W zeszły poniedziałek obejrzałem film z cyklu "Tajne Stowarzyszenia" o masonach. Niby początkowo nie był zbyt interesujący, dopóki nie padło zdanie - masonem był Disney. I tu otworzyła mi się klapka. Zacząłem składać wszystkie swoje wcześniejsze skojarzenia - a tymi były głównie podobieństwa masońskich obiektów do tych przedstawianych w bajkach Disneya.
I tu moje pytanie - głównie o związki masonów z twórcami bajek i sentymentalizmem. Czy cała filozofia masonerii polega na osiąganiu tajemniczego szczęścia płynącego z poznania świata? Czy wizja idealnego, masońskiego świata mogła zostać przeszmuglowana w bajkach Disneya, w których tak często występuje również - kojarzony z sentymentalizmem - motyw powrotu? Czy zrozumienie jest dla masonów swoistym odpowiednikiem religijnego Boga?
To z czym mi się kojarzy masoneria
-Poznanie samego siebie -Poszukiwanie tajemniczego szczęścia -żądza wiedzy -powracanie
Czyli sporo w tym motywów sentymentalnych.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>I tu moje pytanie - głównie o związki masonów z twórcami bajek i sentymentalizmem. Czy cała >filozofia masonerii polega na osiąganiu tajemniczego szczęścia płynącego z poznania świata? Czy >wizja idealnego, masońskiego świata mogła zostać przeszmuglowana w bajkach Disneya, w których tak >często występuje również - kojarzony z sentymentalizmem - motyw powrotu? Czy zrozumienie jest dla >masonów swoistym odpowiednikiem religijnego Boga?
Masoni chcą tego, czego chyba kazdy normalny człowiek by chciał: żeby świat był pięknym miejscem, żeby każdy mógł robić, co chce i jednocześnie nikomu nie przeszkadzał, żebyśmy wszyscy byli byli zdrowi, mądrzy i zadowoleni, zupełnie jak na obrazkach pism Świadków Jehowy. Tyle tylko, że nie liczą na to, że Jehowa przyjdzie i to załatwi, więc ludzkość musi się samq o to postarać.
>To z czym mi się kojarzy masoneria >-Poznanie samego siebie >-Poszukiwanie tajemniczego szczęścia >-żądza wiedzy >-powracanie >Czyli sporo w tym motywów sentymentalnych. >
W ogóle masoneria wydaje mi się bardzo sentymentalna. Nie bez powodu masoni działali głównie w krajach katolickich. Byli to ludzie, którym nie po drodze było z Kościołem, ale chyba nie chcieli stracić estetyki Kościoła, takiego w postaci trydenckiej. Mroczne gotyckie katedry, mężczyźni w dziwnych szatach, odprawiający rytuały w wymarlym języku, a wszystko to ociekajace symboliką i czytelnymi tylko dla wtajemniczonych odwołaniami do jakichś starożytności - to wszystko robi wrażenie i w zasadzie czemu człowiek miałby się tego pozbywać, tylko dlatego, że nie zgadza się z polityką firmy, która to wynalazła?
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) |
>I tu moje pytanie - głównie o związki masonów z twórcami bajek i sentymentalizmem. Czy cała >filozofia masonerii polega na osiąganiu tajemniczego szczęścia płynącego z poznania świata? Czy >wizja idealnego, masońskiego świata mogła zostać przeszmuglowana w bajkach Disneya, w których tak >często występuje również - kojarzony z sentymentalizmem - motyw powrotu? Czy zrozumienie jest dla >masonów swoistym odpowiednikiem religijnego Boga?
Z tego co wiem, to masoni wierzą w Wielkiego Architekta Wszechświata. Przynajmniej ci ze starszych rytów. Masoneria ewoluuje, powstają nowe ryty, jak francuski, Wielki Wschód Francji, gdzie przestano wymagać wiary w Wielkiego Architekta Świata.
|
|
 | | VonM (709 punktów) | >Z tego co wiem, to masoni wierzą w Wielkiego Architekta Wszechświata. Przynajmniej ci ze starszych rytów. Masoneria ewoluuje, powstają nowe ryty, jak francuski, Wielki Wschód Francji, gdzie przestano wymagać wiary w Wielkiego Architekta Świata.
Czyli zatem deizm ewolucyjny? W bajkach disneyowskich bardzo często można zauważyć iskrę, która porusza cały wielki proces.
|
|
|  | 5 na 5 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Z tego co wiem, to masoni wierzą w Wielkiego Architekta Wszechświata. Przynajmniej ci ze starszych rytów. Masoneria ewoluuje, powstają nowe ryty, jak francuski, Wielki Wschód Francji, gdzie przestano wymagać wiary w Wielkiego Architekta Świata. >Czyli zatem deizm ewolucyjny? W bajkach disneyowskich bardzo często można zauważyć iskrę, która porusza cały wielki proces.
A gdybyś w bajce zobaczył skrzyżowanie, uznałbyś to za cwane przemycanie chrześcijaństwa? Disneyowski pies nazywa się Pluto, a to przecież nie tylko nazwa ciała niebieskiego, ale przede wszystkim imię rzymskiego, hellenistycznego bóstwa - czyż to nie podejrzane? Na niebie w bajkach czasem pojawia się księżyc - to oczywiste nawiązanie do islamu. Kiedy bohater dostanie cegłą w łep, widać poruszające mu się przed oczami gwiazdy - w ten sposób Disney sprytnie propaguje geocentryzm - człowiek nagle oswiecony, uderzony prawdą, widzi, że to gwiazdy się poruszają.
|
|
| Alert (214 punktów) | > Czy wizja idealnego, masońskiego świata mogła zostać przeszmuglowana w bajkach Disneya, w których tak często występuje również - kojarzony z sentymentalizmem - motyw powrotu?Mały Książę. Czytałem kiedyś, że książka opowiadająca o Małym Księciu przedstawia wizję wolnomularstwa. To była jakaś deska/artykuł na wolnomularstwo.pl (?) aszera.wor(*)013/12/20/maly-ksiaze-powraca/No może i to: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2292Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|