Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księgowane pieniędzy na koncie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-01-2016 22:03Alert (214 punktów)Księgowane pieniędzy na koncie.
Mam pytanie do Was drodzy Forumowicze.
Dlaczego banki nie księgują przelewów w soboty i niedziele?
Czy ktoś siedzi przed komputerem i akceptuje wszystkie transakcje?
Przecież to robią maszyny, żaden człowiek nie poradziłby sobie z taką ilością zleceń.

Zna ktoś odpowiedź?

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego banki nie księgują przelewów w soboty i niedziele?
Księgują, ale tylko przelewy internetowe, bo w soboty i niedziele oddziały banków są nieczynne.
Nigdy nie robiłeś przelewu internetowego/zakupu w sobotę/niedzielę?
Alert (214 punktów)
>Księgują, ale tylko przelewy internetowe, bo w soboty i niedziele oddziały banków są nieczynne.
>Nigdy nie robiłeś przelewu internetowego/zakupu w sobotę/niedzielę?

Nie posiadam konta bankowego i unikam tego jak ognia. Grecy też trzymali swoje pieniążki na kontach, a potem przez kilka miesięcy byli ograniczeni do pewnych kwot wypłacania. To nie dla mnie.

Tak, ale zobacz: Wpłacam pieniążki na poczcie w piątek, przerwa to sobota i niedziela, dopiero w poniedziałek być może będą pieniążki na podanym przeze mnie numerze rachunku bankowego. Jeżeli pieniążki są już w obiegu, to do czego mi potrzebny oddział w banku?
W sobote już mógłbym (teoretycznie) zobaczyć je na koncie internetowym, a tu dopiero w poniedziałek.
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>W sobote już mógłbym (teoretycznie) zobaczyć je na koncie internetowym, a tu dopiero w poniedziałek.
Jeśli masz zaksięgowaną kasę w sobotę, to o jakim "tu dopiero" w poniedziałek mówisz?

>Wpłacam pieniążki na poczcie w piątek
I płacisz kilka złotych za każdy przelew, gdy przelew internetowy miałbyś za darmo.
Abdullah (1241 punktów)
>Mam pytanie do Was drodzy Forumowicze.
>Dlaczego banki nie księgują przelewów w soboty i niedziele?
>Czy ktoś siedzi przed komputerem i akceptuje wszystkie transakcje?
>Przecież to robią maszyny, żaden człowiek nie poradziłby sobie z taką ilością zleceń.
>Zna ktoś odpowiedź?
>
Skargi, wnioski zażalenia do KIR'u. W weekendy nie ma sesji elixiru
pl.m.wikipedia.org/wiki/Elixir_(system_rozlicze%C5%84_mi%C4%99dzybankowych)
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>Mam pytanie do Was drodzy Forumowicze.
>Dlaczego banki nie księgują przelewów w soboty i niedziele?
>Czy ktoś siedzi przed komputerem i akceptuje wszystkie transakcje?
>Przecież to robią maszyny, żaden człowiek nie poradziłby sobie z taką ilością zleceń.
>Zna ktoś odpowiedź?
>Pozdrawiam.

Banki oszukują na każdym kroku. Być może pieniądze w jakiś sposób pracują na banki ze wzmożoną częstotliwością. Być może - nie - na pewno.
28-01-2016 00:25 
 Ocena 4 na 4
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
>Banki oszukują na każdym kroku.
Proszę o dowody.
28-01-2016 11:50 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>Banki oszukują na każdym kroku.
>Proszę o dowody.
>
) Dziś komputery wykonują pracę byłych pracowników banku... i każdy przelew praktycznie powinien być dokonany w ciągu czasu otwarcia się strony www na komputerze. Jeśli "przepływ pieniędzy" trwa choćby godzinę - nie mówiąc już o dniach - to w tym czasie nie jest ten pieniądz ani płatnika (bo został "przelany"), ani odbiorcy (bo jeszcze "nie wpłynął"). Więc kogo? Boga, potwora Spaghetti, wróżki?

I to wcale nie są setki złotych. To są miliardy, jeśli nie więcej...

Słyszałem kiedyś o takim przekręcie: informatyk bankowy zrobił program w taki sposób, że drobne poniżej grosza, które są przy różnych operacjach przelewały się automatycznie na jego konto. To był podobno złoty interes I nie do wykrycia. Wpadł przez przypadek. Natomiast banki się nie rozdrabniają i całość kwot przez czas między "przelewem" a "wpłynięciem" trzymają na swoim rachunku
28-01-2016 17:31 
 Ocena 1 na 1
Abdullah (1241 punktów)
>>>Banki oszukują na każdym kroku.
>>Proszę o dowody.
>>
>) Dziś komputery wykonują pracę byłych pracowników banku... i każdy przelew praktycznie powinien być dokonany w ciągu czasu otwarcia się strony www na komputerze. Jeśli "przepływ pieniędzy" trwa choćby godzinę - nie mówiąc już o dniach - to w tym czasie nie jest ten pieniądz ani płatnika (bo został "przelany"), ani odbiorcy (bo jeszcze "nie wpłynął"). Więc kogo? Boga, potwora Spaghetti, wróżki?
Banki wymieniają się plikami danych na temat przelewów w określonych godzinach - nettując pomiędzy sobą przelewy przychodzące i wychodzące. Odbywa sie to 3 razy dziennie pomiędzy bankami krajowymi w systemie Elixir.
>I to wcale nie są setki złotych. To są miliardy, jeśli nie więcej...
No i? Bank rzadko kiedy pożycza na godziny a transakcja przejdzie w czasie następnej sesji rozliczeniowej.
>Słyszałem kiedyś o takim przekręcie: informatyk bankowy zrobił program w taki sposób, że drobne poniżej grosza, które są przy różnych operacjach przelewały się automatycznie na jego konto. To był podobno złoty interes
To nie bank oszukiwał a informatyk
> I nie do wykrycia.
Jakby było nie do wykrycia to byś o tym nie wiedział. Co więcej jest to pierwszy kant o którym nowi pracownicy działu kontroli wewnętrznej się uczą.
> Wpadł przez przypadek.
Nie wpadają przez przypadek tylko przez audyt wewnętrzny, ktory dość łatwo wykryje różnice na większej grupie transakcji. Jak na pojedynczej transakcji tego może nie widać to na transakcjach za cały tydzień już jest to widoczne.
> Natomiast banki się nie rozdrabniają i całość kwot przez czas między "przelewem" a "wpłynięciem" trzymają na swoim rachunku
Jak bank będzie trzymał na swoim rachunku to gdzie zarobi? Aby pieniądze pracowały to bank je musi pożyczyć - weźmiesz pożyczkę na miliard złotych na 3 godziny? Bo sesje Elixir są co 3h w dni robocze.

Proponuje zdobycie więcej rzetelnej wiedzy a czytania mniej wpisów z onetu czy wp.
Marian Forewa (906 punktów)
>) Dziś komputery wykonują pracę byłych pracowników banku... i każdy przelew praktycznie powinien być dokonany w ciągu czasu otwarcia się strony www na komputerze.

I tak dokładnie jest, pod warunkiem że przelewu dokonujesz na konto w tym samym banku.

W przypadku przelewów między różnymi bankami sprawa się komplikuje, natomiast powoli przechodzi się na przelewy natychmiastowe. Za rok lub dwa powinny być dostępne w każdym banku.
28-01-2016 12:35 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
>>Banki oszukują na każdym kroku.
>Proszę o dowody.

Niedozwolone klauzule, ukryte koszty kredytów, czy bezpodstawne zmiany prowizji. Ogólnie rzecz biorąc banki zbudowane są na rezerwie cząstkowej, co jest wyjątkowym łajdactwem. Pieniądz papierowy daje duże możliwości, a co dopiero zapis komputerowy. Nie chce mi się wierzyć, że "pieniądze" na koncie "nie pracują". Myślę, że "pracują" i to bez naszej zgody.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Banki oszukują na każdym kroku.
>>Proszę o dowody.
>Niedozwolone klauzule, ukryte koszty kredytów, czy bezpodstawne zmiany prowizji. Ogólnie rzecz biorąc banki zbudowane są na rezerwie cząstkowej, co jest wyjątkowym łajdactwem. Pieniądz papierowy daje duże możliwości, a co dopiero zapis komputerowy. Nie chce mi się wierzyć, że "pieniądze" na koncie "nie pracują". Myślę, że "pracują" i to bez naszej zgody.

Ależ oczywiście, że "pracują". Po to przecież istnieją i się dobrze mają, co znać powinieneś z historii. Idea banku powstała już w starożytności, co opisywał B. Prus w swoim "Faraonie". A że pieniądz jest substytutem towaru, więc podlega tym samym prawom rynkowym co towar. Z obrotu Twoimi pieniędzmi bank dzieli się z Tobą tzw. odsetkami od lokat (zależy jaka to lokata, a umowa określa czasookres rozliczania), tyle tylko, że.....lwią część oprocentowania zatrzymuje sobie, Tobie pozostawiając/proponując resztki. W zasadzie mechanizm jest prosty i nie zmienił się od czasów starożytnych. Stąd ukuło się powiedzenie, że handel zatrudnia tylko głowę, czego nie widać, a praca fizyczna nie daje takich profitów, choćbyś urabiał sobie ręce po same łokcie.
Pozdrowionka.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
29-01-2016 09:13 
 Ocena 3 na 3
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Ależ oczywiście, że "pracują". Po to przecież istnieją i się dobrze mają, co znać powinieneś z historii. Idea banku powstała już w starożytności, co opisywał B. Prus w swoim "Faraonie". A że pieniądz jest substytutem towaru, więc podlega tym samym prawom rynkowym co towar. Z obrotu Twoimi pieniędzmi bank dzieli się z Tobą tzw. odsetkami od lokat (zależy jaka to lokata, a umowa określa czasookres rozliczania), tyle tylko, że.....lwią część oprocentowania zatrzymuje sobie, Tobie pozostawiając/proponując resztki. W zasadzie mechanizm jest prosty i nie zmienił się od czasów starożytnych. Stąd ukuło się powiedzenie, że handel zatrudnia tylko głowę, czego nie widać, a praca fizyczna nie daje takich profitów, choćbyś urabiał sobie ręce po same łokcie.

Jeżeli cofasz się do czasów Ramzesa XIII, które ukazane były w "Faraonie" to za pewne wiesz, że panował tam pieniądz złoty, bo Górny Egipt był zasobny w ten surowiec. Jeżeli rozmawiamy o pieniądzu to trzeba wiedzieć, że to towar, który został uznany na komfortowy przy wymianie, czyli handlu. Pieniądz nie opierał się na fides czyli wierze, tylko na realnej wartości. Dzisiejsza bankowość polega na czymś innym, a mianowicie na fides - stąd pieniądz fiducjarny. Jest powiedzenie "mieć coś jak w banku", moim zdaniem te powiedzenie się zdewaluowało - i słusznie. Nie chodziło mi o lokaty, tylko o konto. Otóż kiedyś banki były magazynami pieniędzy (złota, srebra) i płaciło się za owe przechowywanie. To było realne magazyny. Ludzie wpłacali złoto i dostawali kwitki potwierdzające wpłatę (w każdej chwili mogli wyciągnąć złoto) - tak zaczęła się idea pieniądza papierkowego. Bankierzy zauważyli, że ludzie nie wypłacają całych sum, ponieważ trzymają część na czarną godzinę. Wymyślili sobie, że będą pożyczać złoto (te które "nie pracuje") na pożyczki krótkoterminowe na duży procent. I tak pojawiła się idea rezerwy cząstkowej. Lokata to jest umowa, co innego z tym procederem. W poście wyraziłem tylko obawę, że banki robią teraz to samo - obawę zakrawającą o pewność. I wcale system bankowy nie jest prosty, jest celowo komplikowany. Tworzenie instrumentów pochodnych, od tych instrumentów pochodnych następne instrumenty pochodne - czy to jest proste ? Dzisiaj już przechodzimy z pieniądza papierowego na pieniądz wirtualny.
Spójrzmy tylko na to ile jest lokat, a ile kredytów oraz to na jakie sumy opiewają. Banki (ja to rozumiem) robią wszystko, aby więcej zarobić. Ja tylko mogę wyrazić swoje oburzenie. Rezerwa cząstkowa w Polsce wynosi bodajże 3% - jeśli bierzemy kredyt, to bank tworzy 97% pieniędzy z powietrza, po czym przekazuje informację do banku centralnego, że tyle, a tyle trzeba wydrukować. A technikalia typu klauzule, kruczki, prowizje to tylko wierzchołek góry lodowej. Dlaczego bank centralny zakłada cel inflacyjny, dlaczego z góry inflację ? Gdyby nastała deflacja kwoty rat pozostały by bez zmian, a płace ludzi by zmalały, co stworzyłoby sytuację w której raty byłyby nie spłacane. A to nie leży w interesie banków, bo one żyją z odsetek. To jest sztuczne napędzanie konsumpcjonizmu. Ile pustych domów stoi w Hiszpanii ? Co takie budowanie na kredyt przyniosło, to widzimy. To nie jest zrównoważony wzrost. Banki dają ryzykowne kredyty, a jak coś pójdzie źle to dostaną bailout za który zapłacą wszyscy podatnicy. W normalnym życiu ryzykowne rozwiązania mogą dać duży profit, ale też można stracić wszystko. Banki nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności. Tłumaczone to jest tym, że jak większy bank upadnie to rozwali się system finansowy i słusznie. Ale czy moralne jest to, że odpracowujemy swoją dziesięcinę na banki - nie jestem przekonany. Z systemu finansowego czerpie zyski masa pasożytów. Czy w imię wygody na to pozwalamy ? Pewnie tak, ale ile osób tak naprawdę się nad tym zastanawia, podejrzewam, że mało. Jeżeli ktoś bierze kredyt, a ja oszczędzam, to tracę na tym ja i ta druga osoba. W społeczeństwie panuje taka mentalność, że ten co oszczędza to taki Scrooge, a ten co bierze kredyt to normalny cnotliwy człowiek. Otóż moim zdaniem jest odwrotnie: ten co oszczędza jest przykładnym obywatelem, bo pracuje na coś, co w przyszłości chce mieć, a ten drugi ma to od razu - nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że staje się niewolnikiem banków.
Jeżeli zastanowić się nad tym konsumpcjonizmem, napędzanym przez banki, który wykorzystuje niecierpliwość ludzi to zdamy sobie sprawę, że pracujemy na rzeczy których nie potrzebujemy, a odsetki z coraz większych sum trafiają do banków. Chłop pańszczyźniany pracował mniej, niż my teraz pracujemy. Zimę przesiedział w chałupie, pracował na orkę, siew, żniwa - bardzo ciężko to prawda, ale dzisiaj dzięki technice nie musimy tak ciężko pracować. Pracujemy na zabawki, jakieś iphony, tablety, et cetera. A te rzeczy zabierają nam czas podwójnie, bo musimy na nie zarobić i gapimy się w nie jak sroka w gnat xD
28-01-2016 15:08 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Banki oszukują na każdym kroku. Być może pieniądze w jakiś sposób pracują na banki ze wzmożoną częstotliwością. Być może - nie - na pewno.

Pomijam, że ot tak sobie rzuciłeś uwagę i zainteresowałeś niektórych. Czy Ciebie "twój" bank lub jakie inne banki oszukały ewidentnie? Złapałeś je na tym?

Sprawa druga, to te "martwe" dwa dni tygodnia (sobota, niedziela). Otóż cała bankowość, bynajmniej w Polsce nie pracuje. Nie ma więc żadnych ruchów pieniądza na rynku, bo nawet giełdy nie pracują, a z ekonomii wiem, że pieniądz puszczony w obieg/w sferę obrotu, dopiero przynosi zyski. W dni gdy działalność banków i nawet parabanków ustawowo ustaje, nie ma z kim zawierać żadnych transakcji pieniężnych. Procedura jest taka, że z chwilą wydania polecenia przelewu drogą elektroniczną (taką formę dokonywania przelewów banki akceptują, po spisaniu odpowiedniej umowy), Twoje pieniądze są (kwota przelewu) jest automatycznie/komputerowo odnotowana, odliczona od stanu Twojego konta i zablokowana. Ci co mają taki system dostępny, mogą od ręki sprawdzić w szczegółach opisu stanu konta. Ja mam taką możliwość. Kwota zablokowana czeka na decyzję pracownika banku, który weryfikuje i potwierdza Twoją decyzję, dokonując przelewu jako już bank do innego banku pod wskazane konto. A że banki w sobotę i niedzielę nie pracują, to nic się nie dzieje jak dopiero w poniedziałek... Podobnie jest zresztą z zakupami operując kartą płatniczą jakie byś dokonywał w sobotę lub niedzielę. Dokonanie przelewu w dni wolne owocuje tylko tym, że w poniedziałek "stoisz" pierwszy w kolejce w realizacji pierwszych porannych przelewów i księgowań. Tu wbrew pozorom żadne teorie "spiskowe" nie wytrzymują. Bank natomiast ma korzyść z Twoich lokat pieniężnych jakie pozostały na Twoim koncie (przecież nie wszystko przelewasz, bo ja przelewam, lub pobieram za pomocą bankomatu tyle tylko co potrzeba), a staram się, o ile to możliwe, dokonywać płatności kartą płatniczą. Omijam wtedy pobieranie pieniędzy z pewnym zapasem (na wszelki wypadek), co i tak przepuścisz w zapale nieprzemyślanych zakupów. To są może i nie raz groszowe różnice ale w skali miesiąca jakaś tam kupka się uzbiera.
Pozdrowionka.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
29-01-2016 02:08 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>Sprawa druga, to te "martwe" dwa dni tygodnia (sobota, niedziela). Otóż cała bankowość, bynajmniej w Polsce nie pracuje. [...] Procedura jest taka, że z chwilą wydania polecenia przelewu drogą elektroniczną [...], Twoje pieniądze są (kwota przelewu) jest automatycznie/komputerowo odnotowana, odliczona od stanu Twojego konta i zablokowana. [...] Kwota zablokowana czeka na decyzję pracownika banku, który weryfikuje i potwierdza Twoją decyzję, dokonując przelewu jako już bank do innego banku pod wskazane konto. A że banki w sobotę i niedzielę nie pracują, to nic się nie dzieje jak dopiero w poniedziałek... Podobnie jest zresztą z zakupami operując kartą płatniczą jakie byś dokonywał w sobotę lub niedzielę. Dokonanie przelewu w dni wolne owocuje tylko tym, że w poniedziałek "stoisz" pierwszy w kolejce w realizacji pierwszych porannych przelewów i księgowań.
Ale o ile rozumiem, pytanie autora wątku nie dotyczyło szczegółów technicznych, tylko właśnie tego, dlaczego przelew musi czekać "do poniedziałku".
Komputery pracują przecież cały czas, więc:
1) Po co do tego ludzie, którzy "weryfikują" i "potwierdzają"?
2) Jeśli nawet do sesji Elixiru są potrzebni ludzie, dlaczego nie pracują w soboty i niedziele?
Handel pracuje, usługi też, pracują elektrownie i taksówkarze. A bankowcy nie. Dlaczego?
To znaczy rozumiem, że tak jest w przepisach, ale po co tak?
Pozdrawiam.
dzentelmen (2000 punktów)
> Handel pracuje, usługi też, pracują elektrownie i taksówkarze. A bankowcy nie. Dlaczego?
> To znaczy rozumiem, że tak jest w przepisach, ale po co tak?

Idzie o koszta.

Cytat:
Pieniądz musi odleżeć
Anonimowy przedstawiciel świata polskiej bankowości wyjaśnia nam, że dokonywanie przelewów w weekend to jedynie "widzimisię klientów", które wynika najczęściej z naszego zaniedbania i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Stwierdza również, że weekendowa działalność banków byłaby zbyt droga.


Cytat:
Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors wyjaśnia, że przekazywanie pieniędzy między bankami odbywa się w naszym kraju poprzez "sesje elixirowe" trzy razy w ciągu dnia. - W niektórych bankach już dziś zaczyna się wprowadzać ekspresowe sesje, dzięki którym coraz częściej można dokonywać szybkich przelewów również w weekend - stwierdza Sadowski. Są one jednak dodatkowo płatne, a ich koszt wynosi około 5 złotych za każdy przelew.


natemat.pl(*)iedziele-nie-zalatwisz-niczego

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
Belfer00 (720 punktów)
>> Handel pracuje, usługi też, pracują elektrownie i taksówkarze. A bankowcy nie. Dlaczego?
>> To znaczy rozumiem, że tak jest w przepisach, ale po co tak?
>Idzie o koszta.
Wątpię. Obciążanie dodatkowymi kosztami jest raczej skutkiem niechęci do pracy w soboty i niedziele.
A może po prostu bankowcy to bardzo wierzący ludzie i chcą "dzień święty święcić" (różny w różnych religiach).
Czy w krajach islamskich banki są nieczynne w piątki?

Pozdrawiam.
dzentelmen (2000 punktów)
>Obciążanie dodatkowymi kosztami jest raczej skutkiem niechęci do pracy w soboty i niedziele.
>A może po prostu bankowcy to bardzo wierzący ludzie i chcą "dzień święty święcić" (różny w różnych religiach).
>Czy w krajach islamskich banki są nieczynne w piątki?

Krajowa Izba Rozliczeniowa biorąca udział w tych rozliczeniach, ponoć księguje tylko w dni robocze.

Cytat:

Radosław Różycki
Bank Zachodni WBK SA

Możliwość wykonania przelewu w głównej mierze zależy od możliwości rozliczeniowych, jakie obecnie oferuje polskim bankom Krajowej Izby Rozliczeniowa S.A. W związku z powyższym, pomimo technicznej możliwości wprowadzenia powyższego przelewu w dniach wolnych z wykorzystaniem elektronicznych metod dostępu Klienta do rachunku, Krajowa Izba Rozliczeniowa S.A. rozliczy dany przelew pierwszego dnia roboczego na I-szej sesji ELIXIR


natemat.pl(*)iedziele-nie-zalatwisz-niczego

Ja na przykład w Anglii robię przelewy i w soboty i w niedzielę, choć banki nie pracują tylko w niedzielę i w tzw. bank-i Holiday -e. Natomiast urzędowe przelewy nie działają tylko w niedzielę. Jak widać nie wszędzie jest tak samo.

Pozdrawiam.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
29-01-2016 08:54 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ale o ile rozumiem, pytanie autora wątku nie dotyczyło szczegółów technicznych, tylko właśnie tego, dlaczego przelew musi czekać "do poniedziałku".

Czyżbym niejasno opisał dlaczego?

>Komputery pracują przecież cały czas, więc:
>1) Po co do tego ludzie, którzy "weryfikują" i "potwierdzają"?

Bo komputery nie mogą podejmować decyzji, jako że wkłady na koncie są chronione przed atakami np. hackerskimi. Komputerom "decyzje" się ogranicza tylko do rejestracji i porównania kwoty przelewanej ze stanem konta oraz automatyczne jej zablokowanie, uniemożliwiające jakiekolwiek zmiany w wydanym poleceniu przelewu. Bo komputer to w gruncie rzeczy głupie urządzenie jest i robi wszystko co mu każesz, jeśli zaakceptuje twoje wejście i potraktuje jak "swojego". Tak się ustawia komputery w dni wolne, a jak wiesz to każdy komputer ma "swój" kalendarz, (nawet Twój). żeby go odblokować, potrzebny jest do tego zaufany pracownik banku (zwykle kierownik oddziału). Na wyraźne polecenie jak np. po złamaniu hasła dostępu i próbę przelania na inne konto niż wskazane w przelewie, komputer nie reaguje. A zabezpieczenia są "wielopiętrowe". Na ten przykład ja mam dostęp do swojego konta zabezpieczone dwoma różnymi hasłami oraz specjalną techniką logowania np. drogą elektroniczną przez sms na nr telefonu znany tylko bakowi (podpowiedziano mi to rozwiązanie w banku po przygodzie z Filadelfią, i mam drugi telefon na kartę co jedno ładowanie na kwotę 20 zł starcza na pół roku, bo trudniej zlokalizować właściciela i jest inny jak mój oficjalny telefon). Login przy każdym przelewie jest inny. Wbrew pozorom jest to proste i szybkie. Pracownik banku weryfikuje m. in. również prawdziwość adresu przelewu. Jak pisałem, robi to wtedy jak bank bankowi przez wydanie/potwierdzenie polecenia przelewu przez pracownika banku. Czy więc bez opisu procedury możesz prosto coś wyjaśnić? Wydaje mi się, że raczej by było to trudne.

>2) Jeśli nawet do sesji Elixiru są potrzebni ludzie, dlaczego nie pracują w soboty i niedziele?

Wydaje mi się, że ta sprawa nie dotyczy niczego innego jak organizacji pracy banku. Jeśli w całej Polsce banki w te dni nie pracują, to dlaczego jeden bank miałby złamać tą zasadę (zresztą nikt w tej sytuacji nie dokonałby przelewów jako że nikt oprócz jednego banku by nie pracował). Zauważ, że płatności realizowane przelewem mogą się odbywać o każdej porze doby, bo to zależy od fantazji klienta danego banku. Czy wtedy należy wprowadzać dyżury całodobowe? Bez sensu. Poza tym są niepubliczne instrukcje bankowe mające na celu stosowanie pewnych reguł, nie pozwalających/utrudniających dostęp do konta, czyli tajemnicy bankowej. Jeśli sam nie podasz hasła dostępu i numeru swojego konta, to włamanie jest praktycznie niemożliwe. Dlatego trzeba uważać przy otwieraniu swojego konta. bywa, że nagle wyskakuje nie budzące podejrzeń okienko proszące o podanie danych, celem weryfikacji danych dostępu. Nie daj się nabrać na takie chwyty. Żaden bank na świecie nie prosi o weryfikację drogą elektroniczną, nie przyzywając klienta do siedziby banku. To już jest prawie pewne, że ktoś podszywając się pod bank chce byś zdradził dane go interesujące. Więc bezpieczeństwo ochrony swoich zasobów na koncie jest tylko zagrożone przy operowaniu wypłatami z bankomatów, o czym coraz więcej się słyszy. Mnie dotknęła taka wątpliwa przygoda i moje konto zostało wyczyszczone w Filadelfii (USA). Pieniądze moje zostały zwrócone przez bank, lecz trzy tygodnie nie miałem środków do życia.

> Handel pracuje, usługi też, pracują elektrownie i taksówkarze. A bankowcy nie. Dlaczego?

A dlaczego nie nauczyciele?
Starałem się Tobie to wytłumaczyć jak najbardziej dokładnie, a widzę, że się upierasz. Nie tylko podane przykłady przez Ciebie, ale takich zawodów jest multum: kolejarze, służba zdrowia, wszyscy pracujący w systemie zmianowym itp. To w swej istocie nic nie zmienia.

> To znaczy rozumiem, że tak jest w przepisach, ale po co tak?

No więcej nie będę tłumaczył, bo widzę nie łapiesz. Skąd taka moja wiedza? Mam syna, pracownika banku. Ciekawostką jest, że po specjalnym szkoleniu (bo pracował też jako kasjer), potrafi z zawiązanymi oczami rozpoznać fałszywy banknot. Tajemnicy jak to robi nie może zdradzić, bo podpisał lojalkę.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
29-01-2016 09:56 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Pomijam, że ot tak sobie rzuciłeś uwagę i zainteresowałeś niektórych. Czy Ciebie "twój" bank lub jakie inne banki oszukały ewidentnie? Złapałeś je na tym?

Mnie nie oszukały, bo czytam umowy, ale wielu ludzi oszukały nie podając wszystkich informacji. Oczywiście można powiedzieć, że oszukani są sami sobie winni, lecz ja to widzę inaczej. Autor wątku poruszył istotną kwestię. Jakie jest drugie dno tego, że banki nie pracują w weekend ? Tego nie wiem, bo nie jestem bankierem. Jeżeli banki są nastawione na zysk, bo a priori tak zakładamy, to dlaczego nie pracują w weekend ? Rzuciłem sobie uwagę kontrowersyjną, bo tylko taka skłania do głębszego zastanowienia się nad problemem.
29-01-2016 10:12 
 Ocena 1 na 1
piotr35 (1843 punktów)
>nie jestem bankierem. Jeżeli banki są nastawione na zysk, bo a priori tak zakładamy, to dlaczego nie pracują w weekend ?
Bo za pracę w weekend trzeba zapłacić dodatkowe pieniądze pracownikom, co ewentualny wątpliwy zysk zamieni w stratę dla banku. Proste, ale trzeba pomyśleć. Niekontrowersyjnie, tylko właśnie całkiem prosto.
29-01-2016 10:33 
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)

>Bo za pracę w weekend trzeba zapłacić dodatkowe pieniądze pracownikom, co ewentualny wątpliwy zysk zamieni w stratę dla banku. Proste, ale trzeba pomyśleć. Niekontrowersyjnie, tylko właśnie całkiem prosto.
>
Ale komputerom nie trzeba płacić. Sformułowanie "bank pracuje" niekoniecznie musi być odebrane "pracownicy pracują". Mamy XXI wiek.
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
Niedługo będą księgować. To normalne, że świat się rozwija i nie od razu dostajemy wszystko, co przychodzi nam do głowy, nawet jeśli technicznie byłoby to możliwe. Jeszcze niedawno nie kupiłbyś biletu w 5 minut i też ktoś wtedy mógłby narzekać dlaczego nie jest to możliwe w erze internetu. Spokojnie, niedługo będziesz miał przelewy w światki i piątki. Banki zmienią system rozliczeń, kwestia nieodległej przyszłości, jak ze wszystkim. A potem będziemy narzekać na inne rzeczy.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365