Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaka wolność wyznania?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-10-2009 18:20erykah (62 punktów)Jaka wolność wyznania?
Ocena 9 na 11
Podobno w Polsce panuje wolność słowa,wyznania itp., a nawet uważamy się za państwo nowoczesne. Tymczasem, muszę stwierdzić, że w głównej mierze panuje tu absolutne BARBARZYŃSTWO! Często wracam ze szkoły do domu przygnębiona z tego powodu. Dlaczego w renomowanym liceum, które nie jest katolickie, młodzież się jawnie indoktrynuje? Zauważyłam, że wpajanie poglądów nie wygląda w Polsce lepiej niż w krajach muzułmańskich. W polskich klasach wiszą krzyże. Pani wychowawczyni nie pozwala zrobić uczniom gazetki na temat halloween, ponieważ jest to zwyczaj pogański. Nie mam pojęcia, czy sytuacja wygląda podobnie w innych szkołach, nie widziałam oczywiście wszystkich liceów, ale wiem, że w krajach zachodnich, takie manifesty wiary są niedopuszczalne.
Ostatnio na lekcji religii katechetka opowiadała o jakimś wierszoklecie (niestety nie pamiętam nazwiska, nie zawsze słucham), ,,który był m.in autorem słów: Dlaczego ta czarna czarownica, Maria Skłodowska była ateistką"? Wtedy się poczułam się, jakby ktoś kopnął mnie w brzuch. Dlaczego "poeta" ją tak nazwał?! Nie dość, że epitet był niezwykle prymitywny i bezpodstawny, to autor tych słów obraził największą uczoną naszych czasów ! I katechetka będzie cytować TO (jako pozytywne i fantastyczne postępowanie) na lekcji?! Mało tego, na języku polskim, licealiści też są indoktrynowani! Przy przerabianiu tekstów na temat Biblii, Hioba i istoty cierpienia, mogą znaleźć np. taki cytat: ,,Iluż ludzi wierzących widzi dziś jeszcze w każdym cierpieniu czy chorobie karę Bożą, ilu zaś niewierzących doszło do wniosku, że Bóg nie istnieje, gdyż postawieni wobec dylematu Hioba, woleli wybrać samotność i pustkę raczej niż Boga, który wydawał im się okrutnikiem." Na podstawie tekstu uczniowie wykonują polecenie, odpowiedzieć na pytanie: ,, Na podstawie akapitu 5. napisz, jaki wniosek BŁĘDNIE wyciągają z cierpienia ludzie wierzący i niewierzący".Mówi samo za siebie. Wcześniej nauczycielka objaśnia, że ,,nieznane są nam zamiary Boga, nie powinniśmy więc pytać: dlaczego"?Aż można zapomnieć, że nie uczęszcza się do katolickiej szkoły...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
A wyraziłaś swoje oburzenie na tych lekcjach? Zaprotestowałaś przeciwko tym bzdurom? Czy tylko tak sobie narzekasz po fakcie?
22-10-2009 18:44 
 Ocena 10 na 10
catseye (1381 punktów)
>A wyraziłaś swoje oburzenie na tych lekcjach? Zaprotestowałaś przeciwko tym bzdurom? Czy tylko tak sobie narzekasz po fakcie?
Myślę, że nie powinniśmy pokrzykiwać na kogoś, kto zjawia sie tutaj, żeby podzielić się swoim oburzeniem, a może po prostu wyżalić. Różne są szkoły; nierzadko wyrażanie oburzenia i protestowanie "jest jak brzęczenie much", lub nawet źle się kończy dla narzekającego. Co robić w takich przypadkach? Rozejrzeć się w otoczeniu za podobnie myślącymi. Dalej pójdzie samo.
stilgar (7322 punktów)
>>A wyraziłaś swoje oburzenie na tych lekcjach? Zaprotestowałaś przeciwko tym bzdurom? Czy tylko tak sobie narzekasz po fakcie?
>Myślę, że nie powinniśmy pokrzykiwać na kogoś, kto zjawia sie tutaj, żeby podzielić się swoim oburzeniem, a może po prostu wyżalić.

O tak, wyżalanie się na forach pomogło wielu ludziom. Pokrzykiwanie też.

>Różne są szkoły; nierzadko wyrażanie oburzenia i protestowanie "jest jak brzęczenie much", lub nawet źle się kończy dla narzekającego.

O tak, uczmy młodych konformizmu! Walczmy przez nicnierobienie i narzekanie po cichu. To na pewno pomoże.

>Co robić w takich przypadkach? Rozejrzeć się w otoczeniu za podobnie myślącymi. Dalej pójdzie samo.

Tak, zamykajmy się w gettach, łatwiej będzie nas deportować.
22-10-2009 19:36 
 Ocena 5 na 5
catseye (1381 punktów)
>>Co robić w takich przypadkach? Rozejrzeć się w otoczeniu za podobnie myślącymi. Dalej pójdzie samo.
>Tak, zamykajmy się w gettach, łatwiej będzie nas deportować.
Drogi Stilgarze: mam nieodparte wrażenie, że piszesz szybciej niż myślisz. Podpowiedź (odnosi się do wszystkich Twoich komentarzy): w kupie nie tylko raźniej. Kupa bywa skuteczniejsza.
22-10-2009 18:47 
 Ocena 5 na 7
erykah (62 punktów)
Narzekam? Ja nie narzekam, ja chcę wszystkim pokazać problem, który ma niewyobrażalny wymiar! Na co my, ateiści jesteśmy skazani! Przecież to, iż powiem, że mi się to nie podoba, nic nie da. Jedyne co mi się uda, to zezłościć religijną polonistkę. Nie pouczę przecież 90% nauczycieli. Ale fakt faktem jest, że mogę pójść z tym do dyrektora, a on i tak nie zmieni książek do języka polskiego na inne. Przecież on jest 2 razy starszy i zapewne mądrzejszy ode mnie, sam jest religijny, dlaczego więc miałby mnie posłuchać?
22-10-2009 19:01 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>Narzekam? Ja nie narzekam, ja chcę wszystkim pokazać problem, który ma niewyobrażalny wymiar!

Oh. Nie wiedzialem, ze lekcje religii czy polskiego w liceum mogą coś zmieniać w tej kwestii. Działa na ciebie ta cała "indoktrynacja" ? Po twoich wypowiedziach sądzę, że nie bardzo. Mam zarówno wierzących jak i niewierzących znajomych i żaden z nich nie zmienił swojej postawy z powodu tego, co było na lekcjach.

>Na co my, ateiści jesteśmy skazani!

Ojej, jak nam źle!

>Przecież to, iż powiem, że mi się to nie podoba, nic nie da.

A dyskusja tutaj coś da?
>Jedyne co mi się uda, to zezłościć religijną polonistkę.

A zezłoszczona religijna polonistka będzie się mścić i czepiać, wystawiać gorsze oceny, takie tam. Masz rację, konformizm to znacznie lepsze wyjście niż obrona własnych przekonań. Po co komu światopogląd, jak można mieć dobre stopnie.

>Nie pouczę przecież 90% nauczycieli.

Nikt nie każe ci ratować świata.
>Ale fakt faktem jest, że mogę pójść z tym do dyrektora, a on i tak nie zmieni książek do języka polskiego na inne. Przecież on jest 2 razy starszy i zapewne mądrzejszy ode mnie, sam jest religijny, dlaczego więc miałby mnie posłuchać?

Nikt nie mówi, że twoje działania coś zmienią. Ale, może ? Może więcej osób z twojej szkoły się odważy na posiadanie własnego zdania, zamiast siedzieć cicho i wtapiać się w tłum?

Uważasz, że jeśli PSR zrobi jakąś Paradę Ateizmu w stolicy czy zasypie polityków petycjami, to skutek będzie lepszy? Pan Agnosiewicz wyjdzie na podium i wygłosi przemówienie o uciskanych ateistach, a twoja polonistka zobaczy to i powie "ale on wymyśla bzdury, u mnie w klasie nie ma takich problemów, wszyscy uczniowie sie ze mną zgadzają!".

Poczytaj może o tym, co zrobiła Rosa Parks i jakie to miało skutki a dopiero potem wypowiadaj się, jaki jest sens takich protestów.
22-10-2009 23:33 
 Ocena 3 na 3
erykah (62 punktów)

Nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia.
Powinieneś wiedzieć, że szkoła przede wszystkim UCZY I WYCHOWUJE.
>Ojej, jak nam źle!
Zejdź na ziemię i poczytaj książki na ten temat. Nie chcę być bezczelna ani nikogo obrażać, ale szczerze mówiąc moje błędy językowe przy twoim rozumowaniu to "mały pikuś". Twoja wypowiedź była idiotyczna. Poprzednia zresztą też, o tym, że szkoła nie wpływa na człowieka. Otóż mylisz się, bo BARDZO WPŁYWA. Poza tym, widać, że nie studiowałeś w tym kierunku (psychologia/socjologia), więc nie rozumiem w jakim celu głosisz takie bzdury bez jakiejkolwiek wiedzy z tego zakresu.
>A dyskusja tutaj coś da?
Owszem, dyskusje z inteligentnymi ludźmi są (dla mnie)niezwykle pasjonujące i pouczające dla obydwu stron(cóż za ignorancja nie mieć o tym pojęcia!).
>>Nie pouczę przecież 90% nauczycieli.
>Nikt nie każe ci ratować świata.
>Nikt nie mówi, że twoje działania coś zmienią. Ale, może ? Może więcej osób z twojej szkoły się odważy na posiadanie własnego zdania, zamiast siedzieć cicho i wtapiać się w tłum?
Najpierw każesz mi nie ratować świata, a potem działać. Już się zagubiłam.
23-10-2009 00:04 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>Nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia.
Och.
>Powinieneś wiedzieć, że szkoła przede wszystkim UCZY I WYCHOWUJE.
No to sporo sie zmieniło od czasu jak chodziłem do szkoły...
>>Ojej, jak nam źle!
>Zejdź na ziemię i poczytaj książki na ten temat.
Zapewne podrzucisz mi kilka ciekawych tytułów. Czy nie?
> Ta wypowiedź była idiotyczna.Poprzednia zresztą też, o tym, że szkoła nie wpływa na człowieka. Otóż mylisz się, bo BARDZO WPŁYWA.

O tak, niezaprzeczalnie. Zwłaszcza jak na religii mówią o tym, żeby nie uprawiać seksu. I młodzi trwają w celibacie aż do ślubu.

> Poza tym, widać, że nie studiowałeś w tym kierunku (psychologia/socjologia), więc nie rozumiem w jakim celu głosisz takie bzdury bez jakiejkolwiek wiedzy z tego zakresu.

Ciekawi mnie, jakie studia ma za sobą licealistka.

>>A dyskusja tutaj coś da?
>Owszem, dyskusje z inteligentnymi ludźmi są (dla mnie)niezwykle pasjonujące i pouczające dla obydwu stron(cóż za ignorancja nie mieć o tym pojęcia!).

Nie zaprzeczę, większość jest bardzo interesująca, ale moje pytanie było inne - co to da? Pogadamy, pogadamy i dalej będziemy mieli status quo.

>>>Nie pouczę przecież 90% nauczycieli.
>>Nikt nie każe ci ratować świata.
>>Nikt nie mówi, że twoje działania coś zmienią. Ale, może ? Może więcej osób z twojej szkoły się odważy na posiadanie własnego zdania, zamiast siedzieć cicho i wtapiać się w tłum?
>Najpierw każesz mi nie ratować świata, a potem działać. Już się zagubiłam.
Kwestia skali.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Po co komu światopogląd, jak można mieć dobre stopnie.
Dobre stopnie są po to, by było po co mieć światopogląd.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
22-10-2009 21:18 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Nie pouczę przecież 90% nauczycieli.

Pouczaj. Po latach będziesz z tego dumny.
22-10-2009 21:50 
 Ocena 5 na 5
Kołodyńska (342 punktów)
>Narzekam? Ja nie narzekam, ja chcę wszystkim pokazać problem, który ma niewyobrażalny wymiar! Na co my, ateiści jesteśmy skazani! Przecież to, iż powiem, że mi się to nie podoba, nic nie da. Jedyne co mi się uda, to zezłościć religijną polonistkę. Nie pouczę przecież 90% nauczycieli. Ale fakt faktem jest, że mogę pójść z tym do dyrektora, a on i tak nie zmieni książek do języka polskiego na inne. Przecież on jest 2 razy starszy i zapewne mądrzejszy ode mnie, sam jest religijny, dlaczego więc miałby mnie posłuchać?

"Nigdy nie dać się podporządkować ludziom lub sytuacjom" - Maria Curie-Skłodowska tak myślała, mówiła i czyniła
Ashaard (130 punktów)

>Pani wychowawczyni nie pozwala zrobić
>uczniom gazetki na temat halloween, ponieważ jest to zwyczaj pogański.
Tłumaczenie "bo to święto pogańskie" nędzne, to fakt. Ale samo Halloween jest znacznie bardziej żenujące.
>Ostatnio na lekcji religii
Hę? Jakim cudem zarzucasz swoim rówieśnikom, że "jawnie się indoktrynują" (poza tym ciekawe, jak można się indoktrynować SAMEMU?), skoro sama uczęszczasz na lekcje religii?
>katechetka opowiadała o jakimś wierszoklecie (niestety nie pamiętam
>nazwiska, nie zawsze słucham), ,,który był m.in autorem słów: Dlaczego ta czarna czarownica,
>Maria Skłodowska była ateistką"?
Wtedy się poczułam się, jakby ktoś kopnął mnie w brzuch.Dlaczego "poeta" ją tak nazwał?! Nie dość, że epitet był niezwykle prymitywny i bezpodstawny, to
>autor tych słów obraził największą uczoną naszych czasów!
Bardzo "naszych czasów" .Poza tym, co opinia jakiegoś poety ma wspólnego z indoktrynacją?
>Przy przerabianiu tekstów na temat Biblii, Hioba i istoty cierpienia, mogą
>znaleźć np. taki cytat: ,,Iluż ludzi wierzących widzi dziś jeszcze w każdym cierpieniu czy
>chorobie karę Bożą, ilu zaś niewierzących doszło do wniosku, że Bóg nie istnieje, gdyż postawieni
>wobec dylematu Hioba, woleli wybrać samotność i pustkę raczej niż Boga, który wydawał im się
>okrutnikiem."
To jest czyjaś przytoczona wypowiedź, czyjeś zdanie na temat, a nie tekst napisany przez autorów podręcznika
22-10-2009 23:17 
 Ocena 3 na 3
erykah (62 punktów)

>To jest czyjaś przytoczona wypowiedź, czyjeś zdanie na temat, a nie tekst napisany przez autorów podręcznika
Dokładnie zwróć uwagę na polecenie na podstawie tekstu i stwierdzenie "błędnie". Polecenia zostały dobrane przez autorów podręcznika, więc logicznie myśląc, uznają oni "czyjeś" rozumowanie za prawdę absolutną.
Kołodyńska (342 punktów)

>Ostatnio na lekcji religii katechetka opowiadała o jakimś wierszoklecie (niestety nie pamiętam
>nazwiska, nie zawsze słucham), ,,który był m.in autorem słów: Dlaczego ta czarna czarownica,
>Maria Skłodowska była ateistką"?

Szkoda, że nie pamiętasz nazwiska poety. Jest pewien fragment wiersza Romana Brandstaettera, który katechetka mogła przytoczyć
"Dlaczego kłamie czarna zakonnica, A Maria Curie była ateistką"
Brzmi podobnie ale jednak CAŁKIEM INACZEJ. Pytanie do Ciebie: Czy to Ty nie uważając przekręciłaś tekst, czy katechetka go tak drastycznie zmieniła, czy nie był to jednak tekst z wiersza Brandstaettera pt.:Rachunek kamieni?
erykah (62 punktów)

>Brzmi podobnie ale jednak CAŁKIEM INACZEJ. Pytanie do Ciebie: Czy to Ty nie uważając przekręciłaś tekst, czy katechetka go tak drastycznie zmieniła, czy nie był to jednak tekst z wiersza Brandstaettera pt.:Rachunek kamieni?
Bardzo ci dziękuję, że napisałaś autentyczną wersję! Rzeczywiście, pani katechetka ma skłonność do przekręcania, co oczywiście już zdążyłam zauważyć. Jednakże, nie spekuluję, że to jej zmiana, to ja mogłam źle usłyszeć tekst. Jestem tylko człowiekiem i też zdarza mi się pomylić, co mam nadzieję wybaczy mi kolega, który naśmiewał się z mojego błędu językowego .
Mateusz (879 punktów)
Pamiętam, jak miałem Księgę Hioba na lekcjach to też mnie nerwica brała. Teraz już wrzuciłem na luz.
Fragment piosenki dedykowany młodym, sfrustrowanym wolnomyślicielom:

"Na całym świecie są faszyści,
Którzy nienawidzą innych rąk
Nie, nie, nie...
Nie wszystkich możesz zabić
To niemożliwe - uwierz mi
Nie, nie, nie...
Za dużo możesz stracić,
Bo takie krótkie są nasze dni"

Spierać się tylko wtedy kiedy to ma sens. Ja się od razu lżejszy czuję kiedy słuchając nieraz bzdur w szkole uświadamiam sobie po cichu, że wcale nie muszę się udzielać. Oczywiście czasami trzeba zareagować, lecz z rzadka raczej, no bo i przed kim tu się trudzić? Skoro polonistka czy inny nauczyciel nie wstydzi się, jako osoba publiczna, pewnych ewidentnie niepoprawnych rzeczy mówić, to zazwyczaj nie warto już nawet strzępić języka.

Muszę się pochwalić. W zeszłym tygodniu po raz pierwszy autentycznie zasnąłem na lekcji. Kto zgadnie na jakiej, dostanie plusa.
Kurczewski (2471 punktów)

>Dlaczego "poeta" ją tak nazwał?! Nie dość, że epitet był niezwykle prymitywny i bezpodstawny, to autor tych słów obraził największą uczoną naszych czasów !

Przepraszam że się czepiam ale NASZYCH czasów ? Zmarła w 1934... nie wiem czy na forum jest ktokolwiek kto pamięta choćby jej śmierć.

>,, Na podstawie akapitu 5. napisz, jaki wniosek BŁĘDNIE wyciągają z cierpienia ludzie wierzący i niewierzący".Mówi samo za siebie.

Hmm... z samego tekstu to nie wynika nie. Jeśli i wierzący i niewierzący (patrz powyżej) wyciągają błędny wniosek to albo na to pytanie "poprawnej" odpowiedzi nie ma, albo można wybrać sobie która ze stron wnioskuje błędnie.

hototogitsu.blogspot.com/
Piątkowski (5131 punktów)
Język Polski to taki przedmiot w szkole gdzie możesz wykazać się własną inicjatywą i napisać jak Ty myślisz i w jaki sposób to interpretujesz, nikt nie oczekuje od Ciebie szablonowych odpowiedzi, ja też znacznie odstawałem z moimi poglądami pod nauczycieli i pozostałych kolegów, ale nie bałem się tego pisać w wypracowaniach, a nawet na maturze... i powiem ci, że opłacało się być sobą... przynajmniej moje prace różniły się od tych "pozostałych", które były żywcem zrzynane z krótkich opracowań i streszczeń....choć polonistka traktowała mnie jak antychrysta, to potrafiła docenić to, że pisałem to co czuję i to co mi w mojej łepetynie się utworzyło.... spróbuj, do odważnych świat należy....
rexus (2343 punktów)
Gdy przeczytałem ten tekst, wróciłem myślami do początku lat 90-tych, byłem wtedy licealistą i miałem identyczne dylematy. Oczywiście stawiałem się, przy każdej okazji. Mieszałem z błotem każdą nauczycielkę/ciela. Teraz jestem bez matury.
Ale, gdybym dziś musiał chodzić do szkół polskich i zdobywać tam wykształcenie, robiłbym tak samo. Nie ukończyłem tego liceum. Obraziłem się na system edukacyjny.
Też masz taki wybór.
Pokolenie naszych ojców musi wymrzeć by było normalnie.
Wieszczę upadek kościoła za 20/30 lat. Poważnie.
Marzenka (546 punktów)

>Ostatnio na lekcji religii katechetka opowiadała o jakimś wierszoklecie

Jesteś ateistką, a na religię chodzisz?

Szkoła to szkoła - materiał trzeba przerobić, tak jak na przykład Świadkowie Jehowy muszą na biologii ewolucję zaliczyć. Myślę że na polskim wystarczyło by swoje zdanie wypowiedzieć w tej kwestii, napisać coś typu "jestem osobą niewierzącą i czuję się z tym bardzo szczęśliwa". 90% nauczycieli to zrozumie i nie myślę że spotkały by Cię z tego powodu jakieś szykany, może polonistka popatrzyła by na Ciebie z żałością - nie sądzę żeby była tak zawziętą osobą aby Cię prześladować do końca LO. W liceum byłam wierząca - areligijna, na religię chodziłam bo nie wiedziałam że nie trzeba, z księdzem strasznie się kłóciłam, ale nie miałam z tego powodu żadnych przykrości. Większość nauczycieli to w porządku ludzie, pamiętam jak "głąby" łaziły żeby wyżebrać mierną na koniec i na większość nauczycieli to działało, nie wyobrażam sobie żeby Cię oblali za to że jesteś niewierząca. Gdybyś stanowczo i konkretnie wypowiedziała swoje zdanie, bez krzyków i traktowania z góry osób wierzących, nie myślę żebyś miała problem z ocenami, natomiast z pewnością oni by zaczęli Ciebie tak właśnie traktować - jako biedną, głupią ateistkę, ale to nie problem ocen czy szkoły, to problem odrzucenia - boisz się wypowiedzieć własne zdanie bo będziesz traktowana jako odmieniec, wiem czasami też tak mam, staram się być coraz silniejsza, ale czasami ciężko się przyznać, ja na przykład nie umiem tego powiedzieć mojej bardzo religijnej babci, ale pracuje nad tym.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365