Racjonalista - Strona głównaDo treści
Geneza aksjomatów matematycznych - matematyczna świadomość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2011 10:11krystkon (459 punktów)Geneza aksjomatów matematycznych - matematyczna świadomość
Ocena -1 na 1
Uznaje się, że podstawą matematyki są aksjomaty matematyczne – tj. pomysły genialnych ludzi wytrzepane z buta o poranku, które zostały przyjęte przez pozostałych za podstawy matematyki i rozwijane w pewnej strukturze formalnej.

TO BŁĄD.

Matematyka jest rozumieniem rzeczywistości.
Każda treść myśli jest działaniem matematycznym.
Wystarczy wyłuskać to działanie matematyczne ze swojej świadomości i przekazać innym, żeby powstał aksjomat matematyczny:

Jak powstaje aksjomat matematyczny:
1. Stoję plecami oparty o ścianę, rozumiem, że nie zdołam się cofnąć i jestem w stanie zbudować na tym aksjomat matematyczny.
2. Stoję na wprost zamkniętych drzwi, rozumiem, że nie zdołam pokonać tych drzwi przechodząc przez dziurkę od klucza i jestem w stanie zbudować na tym aksjomat matematyczny.
3. Stoję na rozdrożu dwóch dróg, jedna prowadzi w prawo druga w lewo, rozumiem, że nie mogę podążać obiema drogami jednocześnie i jestem w stanie zbudować na tym aksjomat matematyczny.

Aksjomat matematyczny to nic innego jak wyrażenie własnego zrozumienia rzeczywistości.
Podstawą matematyki jest nasza własna świadomość.
Matematyka to jest rozbieranie świadomości na części pierwsze.
Jeśli to rozbieranie świadomości prowadzi nas w obszar, który wg nas nie jest już rozumieniem rzeczywistości, to tym obszarem są wg mnie nieznane nam bardzo złożone prawa fizyczne w rzeczywistości, które mają charakter globalny.
Matematyka, w każdym swoim obszarze jest rozumieniem rzeczywistości materialnej. Nie widzimy tego bo wyrywamy świadomość z rzeczywistości i stawiamy ją ponad rzeczywistością co jest niepoprawne. Świadomość zawiera się w rzeczywistości materialnej.
Rzeczywistość jest także swoim opisem. Rzeczywistość i opis to jedno i to samo.

I jakby ktoś miał wątpliwości to przypominam, że aksjomaty matematyczne są wyrażeniem i przekazaniem innym własnego rozumienia rzeczywistości.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zupełna (2507 punktów)
> Uznaje się, że podstawą matematyki są aksjomaty matematyczne - tj. pomysły genialnych ludzi
>wytrzepane z buta o poranku, które zostały przyjęte przez pozostałych za podstawy matematyki i
>rozwijane w pewnej strukturze formalnej.

Dzień dobry! W poprzednim swoim wątku wyrazil Pan pogląd, iż "wszysko jest doskonałością" a zatem czemu aksjomaty matematyczne nie mieszczą się w tym zbiorze?

> Rzeczywistość jest także swoim opisem. Rzeczywistość i opis to jedno i to samo.
Pan Aldous Huxley w książce "The Doors of perception" dość ciekawie udowodnił, że to może nie jest prawda.
Nie polecam Panu oczywiście powtórzenia eksperymentów autora, bo zdaje się mogą Panu zaszkodzić, ale może Pan o nich poczyta?
krystkon (459 punktów)
>Dzień dobry! W poprzednim swoim wątku wyrazil Pan pogląd, iż "wszysko jest doskonałością" a zatem czemu aksjomaty matematyczne nie mieszczą się w tym zbiorze?

Witam! Nie wiem skąd wniosek, że aksjomaty matematyczne nie są doskonałe - są doskonałe.

Dorzucę do wątku:
- Podział rzeczywistości na 2 odrębne grupy materialna i niematerialna - to bzdura, kolejny Pan Bóg, rzeczywistość jest jedna.
- Rzeczywistość materialna + opis + prawa = Rzeczywistość.
- Materia jest wymienna na liczby i działania matematyczne i odwrotnie.
- W rzeczywistości nie ma odrębności - wszystko jest związane i zależne od siebie.
- Świadomości nie są odrębne od siebie, ciał, planet, gwiazd. Treść myśli jest zależna od ruchów oceanu na drugiej półkuli Ziemi i odwrotnie. To samo można powiedzieć o wszystkim jak np. zmiany zachodzące w odległych gwiazdach są w zależności z treścią myśli.

Filozofia, która nie przypasuje chcącym latać na Marsa.

Jednak na pewno istnieją sposoby na wyrażenie logiki zawartej w przemianach Marsa z pominięciem podróży. Trzeba jednak znaleźć sposób na powiązanie fizyki z matematyką.

>Nie polecam Panu oczywiście powtórzenia eksperymentów autora, bo zdaje się mogą Panu zaszkodzić, ale może Pan o nich poczyta?

Do tego nie potrzeba meskaliny wystarczy coś jak to:
patrz.pl/zdjecia/trik-z-perspektywa

Równie dobrze mogę sobie oglądać zniekształcone komputerowo obrazy.
Czy w zniekształceniu komputerowym nie ma już żadnej logiki?

To tylko logiczne zniekształcenie substancją psychotropową. Wszystkie reakcje zachodzące w mózgu dzieją się nieustająco w prawach. Ponieważ procesy są inne to treść się zmienia - nie przestaje być logiczna tylko jest inna.
zupełna (2507 punktów)
>- Podział rzeczywistości na 2 odrębne grupy materialna i niematerialna - to bzdura, kolejny Pan Bóg, rzeczywistość jest jedna.
>- Rzeczywistość materialna + opis + prawa = Rzeczywistość.

No proszę to przeczytać. Widzi to Pan? Rozumie Pan , że nie sposób tego co Pan pisze traktować serio?

Pozdrwaima serdecznie.
krystkon (459 punktów)
> >- Podział rzeczywistości na 2 odrębne grupy materialna i niematerialna - to bzdura, kolejny Pan Bóg, rzeczywistość jest jedna.
>>- Rzeczywistość materialna + opis + prawa = Rzeczywistość.

>No proszę to przeczytać. Widzi to Pan? Rozumie Pan , że nie sposób tego co Pan pisze traktować serio?
>Pozdrwaima serdecznie.

To proszę mi powiedzieć czego nie można traktować serio, że wszystko jest pewnymi relacjami w cząstkach elementarnych?

Proszę mi napisać jaka jest różnica pomiędzy człowiekiem, jego opisem i prawami, które nim rządzą. Proszę wskazać konkretne różnice pomiędzy tymi trzema elementami.
zupełna (2507 punktów)
>> >- Podział rzeczywistości na 2 odrębne grupy materialna i niematerialna - to bzdura, kolejny Pan Bóg, rzeczywistość jest jedna.
>>>- Rzeczywistość materialna + opis + prawa = Rzeczywistość.

>To proszę mi powiedzieć czego nie można traktować serio, że wszystko jest pewnymi relacjami w cząstkach elementarnych?
> Proszę mi napisać jaka jest różnica pomiędzy człowiekiem, jego opisem i prawami, które nim rządzą. Proszę wskazać konkretne różnice pomiędzy tymi trzema elementami.>
Jeżeli w pisze Pan ,że rzeczywisyość jest jedna a, w nastęnym wersie:
rzeczywistość materialna +opis+prawa=Rzeczywistość To sam Pan sobie zaprzecza.
krystkon (459 punktów)
W ten sposób odnoszę się do postrzegania rzeczywistości przez inne osoby. Każdy z kim do tej pory rozmawiałem wyraża wielkie zdziwienie jak może nie odróżniać opisu od rzeczywistości. Wówczas próbuje z tymi osobami ustalić co to jest opis. Jednak każdy się zacina. Nikt nie potrafi ulokować opisu w rzeczywistości a jednocześnie nikt nie wie czym może być nierzeczywistość, w której opis wyłączony z rzeczywistości się znajduje.

Wtenczas próbuje takim osobom wskazać opis na przykładzie komputera. W komputerze również znajduje się wiedza i opisy. Przykład: trójwymiarowa animacja. Jeśli wprowadzimy do komputera przestrzenną figurę geometryczną np. sześcian. a zadaniem aplikacji jest animowanie obrotów tego sześcianu w ogół jakiejś osi zaraz po tym jak figura zostanie wprowadzona w postaci danych (wartości logicznych) - to ten komputer tuż przed wprowadzeniem do niego wartości logicznych (figury) - ma wiedzę jak animować obroty tej figury - w tym komputerze jest zawarty opis tego jak animować. Ten opis jest zawarty w stanie logicznym elementów komputera. Ta wiedza (opis) - gotowość komputera do animowania figury ma swoją postać fizyczną, jest architekturą w materii, ze wszystkimi ruchami, siłami, ciśnieniami, temperaturami itd...

Czy ktoś byłby tak uprzejmy to zauważyć, że wiedza i opis jest w komputerze i bez tego nie byłoby żadnej animacji figury po jej wprowadzeniu w postaci wartości logicznej?
zupełna (2507 punktów)
>Czy ktoś byłby tak uprzejmy to zauważyć, że wiedza i opis jest w komputerze i bez tego nie byłoby żadnej animacji figury po jej wprowadzeniu w postaci wartości logicznej?
Czy opis może powstać niezależnie od wiedzy ?
krystkon (459 punktów)
Przeczytanie poprawnego opisu to instalacja metod przetwarzania wartości logicznych w świadomości. Upgrade dla świadomości. Opis oznacza - od tej pory w nowy sposób wykonuj operacje logiczne w świadomości lub przetwarzaj wartości logiczne w świadomości, których do tej pory nie przetwarzałeś w taki i taki sposób.

Wiedza to zupgradetowana opisem świadomość. Wiedza to zdolność do przetworzenia danych i wygenerowania poprawnego wyniku w świadomości. Ta zdolność powiększa się poprzez wprowadzenie do świadomości nowych opisów.

Instrukcje obsługi są idealnym przykładem opisu - upgradeu świadomości. Po upgradzie świadomości instrukcją obsługi, świadomość zyskuje zdolność do przetworzenia wartości logicznej w wynik logiczny, której nie potrafiła przetworzyć wcześniej. Takim wynikiem logicznym będzie przytrzymanie przycisku przez 3 sekundy.
zupełna (2507 punktów)
>> Instrukcje obsługi są idealnym przykładem opisu - upgradeu świadomości. Po upgradzie świadomości instrukcją obsługi, świadomość zyskuje zdolność do przetworzenia wartości logicznej w wynik logiczny, której nie potrafiła przetworzyć wcześniej. Takim wynikiem logicznym będzie przytrzymanie przycisku przez 3 sekundy.
Rozumiem. Niemniej laptop pozostanie laptopem ze swoimi mozliwościami , pamiecią, procesorami i widoczkiem Alp
na monitorze mimo, że Masaj bedzie go używał jako podstawki pod garnek.
finerbijk (17282 punktów)
>I jakby ktoś miał wątpliwości to przypominam, że aksjomaty matematyczne są wyrażeniem i
>przekazaniem innym własnego rozumienia rzeczywistości.
Nie do końca tak jest, ponieważ są one sprawdzalne jako odwzorowanie rzeczywistości dla każdego, w odróżnieniu na przykład do świadectw wiary, które są dostępne tylko dla wybranych jednostek.
Jeśli wszystkim (uznającym podstawy matematyki) wychodzi, że 2 + 2 to 4, to jak możemy twierdzić, że to tylko nasze subiektywne rozumienie rzeczywistości?
krystkon (459 punktów)
>Nie do końca tak jest, ponieważ są one sprawdzalne jako odwzorowanie rzeczywistości dla każdego, w odróżnieniu na przykład do świadectw wiary, które są dostępne tylko dla wybranych jednostek.

Świadectwo wiary to wyrażenie własnego stanu emocjonalnego a nie rozumienia rzeczywistości. Bardzo często wyraża się łącznie własne rozumienie rzeczywistości i własny stan emocjonalny. Rozumienie rzeczywistości jest jednak zawsze jednakowe.

>Jeśli wszystkim (uznającym podstawy matematyki) wychodzi, że 2 + 2 to 4, to jak możemy twierdzić, że to tylko nasze subiektywne rozumienie rzeczywistości?
Nie ma subiektywnego rozumienia rzeczywistości. Wszyscy jak jeden rozumiemy ją tak samo (choć nie w równym stopniu). Nieporozumienia wynikają z różnych stanów emocjonalnych i wyrażania własnych emocji.

Można zapytać się czym są błędy. Błędy to niewiedza (niższy poziom rozumienia rzeczywistości). Jeśli emocje zmuszają nas do wyrażanie czegoś czego tak naprawdę nie rozumiemy to wyjaśnienie będzie przypadkowe. Tak naprawdę w ten sposób będą wyrażone jedynie emocje bo przecież nie zrozumienie rzeczywistości, której to wyrażający nie rozumie.
finerbijk (17282 punktów)
>Świadectwo wiary to wyrażenie własnego stanu emocjonalnego a nie rozumienia rzeczywistości. Bardzo często wyraża się łącznie własne rozumienie rzeczywistości i własny stan emocjonalny. Rozumienie rzeczywistości jest jednak zawsze jednakowe.
Jesteśmy częścią naszej rzeczywistości, więc nasz stan jest nią również, ale trudno mi się zgodzić z twierdzeniem, że rozumienie rzeczywistości musi być jednakowe. Rzeczywistość odbieramy jako jej model, który sobie stworzyliśmy w naszej świadomości, a rzeczywistość jest wielowarstwowa i możemy się odnieść jednorazowo tylko do jej określonych poziomów, inaczej mówiąc nie da się ogarnąć całej rzeczywistości, ponieważ nasz system poznawczy jest przystosowany tylko do rozpoznawania jej wycinka, przydatnego w codziennym życiu.

>Jeśli emocje zmuszają nas do wyrażanie czegoś czego tak naprawdę nie rozumiemy to wyjaśnienie będzie przypadkowe. Tak naprawdę w ten sposób będą wyrażone jedynie emocje bo przecież nie zrozumienie rzeczywistości, której to wyrażający nie rozumie.
I tu wracamy do poprzedniego zdania, że nasze emocje też są częścią rzeczywistości. Nie żyjemy w abstrakcie, ale w realnym świecie. Tłumaczymy sobie zjawiska w sposób, który jest uznawany przez innych, w ten sposób uprawomocniamy nasz ogląd rzeczywistości. Pozwala to nam na odróżnienie naszego subiektywnego poglądu od reprezentacji naszego otoczenia przez byty, które uważamy za równoprawne nam w istnieniu. Matematyka się świetnie do tego nadaje.
krystkon (459 punktów)
>Jesteśmy częścią naszej rzeczywistości, więc nasz stan jest nią również, ale trudno mi się zgodzić z twierdzeniem, że rozumienie rzeczywistości musi być jednakowe.

Jeśli tak to operator logiczny alternatywy będzie zrozumiały dla niektórych a dla innych wcale. Wszyscy rozumiemy rzeczywistość jednakowo bo nasza świadomość składa się z jednakowych operatorów logicznych. Czy znajdziesz na świecie człowieka który rozumiałby alternatywę w inny sposób niż Ty? Nie ma na to szans.

>Rzeczywistość odbieramy jako jej model, który sobie stworzyliśmy w naszej świadomości,

Nic sobie nie tworzymy, rzeczywistość wbija się do naszej świadomości ze swoim logicznym układem. Do świadomości opartej na określonych operatorach logicznych opartych na jednakowych bramkach logicznych w mózgu. Czy sądzisz, że jest na świecie osoba bez popsutego wzroku, która mogłaby uznać okrągły kształt za coś innego niż Ty? Nie mam takiej osoby, chyba, że z uszkodzonym fizycznie mózgiem.

>a rzeczywistość jest wielowarstwowa i możemy się odnieść jednorazowo tylko do jej określonych poziomów, inaczej mówiąc nie da się ogarnąć całej rzeczywistości, ponieważ nasz system poznawczy jest przystosowany tylko do rozpoznawania jej wycinka, przydatnego w codziennym życiu.

Chyba, że zaczniemy modyfikować swój mózg - a wówczas nie mam pojęcia jak to może wpłynąć na postrzeganie rzeczywistości i myślenie. W każdym razie chodzi wpierw o to, żeby zdać sobie sprawę, że świadomość to jest logiczny obraz rzeczywistości w naszych operatorach logicznych. W innych operatorach logicznych ta sama rzeczywistość wyglądałaby inaczej. Operatory logiczne są określoną fizyczną architekturą w cząstkach elementarnych.

>I tu wracamy do poprzedniego zdania, że nasze emocje też są częścią rzeczywistości.

Emocje to wartości logiczne, które wynikają do świadomości z innego ośrodka logicznego w ciele człowieka niż sama świadomość. Emocje mają w świadomości takie samo znaczenie jak i obraz zakrętu drogi. Wpływa na treść myśli, zmienia nasze działanie.

>Nie żyjemy w abstrakcie, ale w realnym świecie.

Nic nie wiadomo o realnym świecie - jaki on jest. Do świadomości docierają jedynie wartości logiczne.
Mogę Ci to opisać tak. Wszystkie oddziaływania ciała z otoczeniem zawierają się w warstwie jednego centymetra od ciała człowieka. Całą rzeczywistość można zredukować do 1cm wokół ciała. Dalej. Całe otoczenie mózgu można byłoby zredukować do 1cm wokół mózgu. Wystarczyłoby mózgowi tylko zapewnić te same warunki w tym 1cm. W efekcie otoczenie świadomości można zredukować do wnikających wartości logicznych. Nie wiemy jaką postać mają te wartości logiczne w rzeczywistości - wiemy jedynie, że wnikają do świadomości.
Na jakiej podstawie można zakładać, że wszystko wokół to prawda - na podstawie doświadczenia? Kiedy doświadczenie to tylko treść myśli, kolejno występujące pojęcia.

>Tłumaczymy sobie zjawiska w sposób, który jest uznawany przez innych, w ten sposób uprawomocniamy nasz ogląd rzeczywistości.

Znajdź wpierw człowieka na ziemi, który będzie święcie przekonany, że koło to kwadrat. W życiu nie znajdziesz. To nie jest żadne uprawomocnienie - to jest jednakowe postrzeganie rzeczywistości - chociaż w różnym stopniu ją rozumiemy. Nie znajdziesz na świecie osoby, która będzie przekonana, że 3 to 2. Jeśli się tylko dobadacie oboje dojedzie do wniosku że 2 to 2 i nikt nie może 2 postrzegać inaczej niż Ty. Na pewno nie żaden człowiek.

>Pozwala to nam na odróżnienie naszego subiektywnego poglądu od reprezentacji naszego otoczenia przez byty, które uważamy za równoprawne nam w istnieniu. Matematyka się świetnie do tego nadaje.

Jakie byty. Żeby to zobrazować powiem, że tu się materia przekształca tylko i wyłącznie. Każdy fizyk Ci to powie, że wszelki ruch dzieje się w prawach fizyki. Więc twoje pójście do sklepu jako cały złożony ruch też musi się dziać w prawach. Trzeba to tylko umieć dostrzec.
13-08-2011 14:34 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Znajdź wpierw człowieka na ziemi, który będzie święcie przekonany, że koło to kwadrat.

Jutro niedziela, proponuje wycieczkę do kościoła. Spotkasz tam mnóstwo ludzi którzy będą święcie przekonani.....

Ja tam już nie jestem, ale jeszcze jakiś czas temu dałbym się pokroić że koło to kwadrat (przemiana wina w krew i takie tam).

I co, na nich działa na mnie nie?
krystkon (459 punktów)
Wiara to emocje.
Mówię o tym co Ty rozumiesz i co rozumie inna osoba. Jeśli ktoś nie rozumie wówczas działają emocje. To nie jest zrozumienie rzeczywistości.

Są jednak rzeczy, które rozumie prawie każdy człowiek o normalnym mózgu jak np. geometria naczynia. Daj komukolwiek patyk albo kamień i poproś, żeby napełnił wiadro wodą. Każdy zdrowy człowiek rozumie geometrię naczynia, którym może nabierać i przenosić ciecz.
farmer (22440 punktów)
Może ten pan lepiej to ujmie


www.ted.co(*)nce_will_change_computing.html
finerbijk (17282 punktów)
>Czy sądzisz, że jest na świecie osoba bez popsutego wzroku, która mogłaby uznać okrągły kształt za coś innego niż Ty? Nie mam takiej osoby, chyba, że z uszkodzonym fizycznie mózgiem.
Widzenie, podstawowy zmysł poznania, nie jest dostępne dla wszystkich i w równym stopniu. O tym co widzimy decyduje doświadczenie, pamięć, wiedza i aktualny stan psychiczny. Różnice w postrzeganiu i interpretacji tych samych zjawisk to nic niezwykłego.

>Emocje to wartości logiczne, które wynikają do świadomości z innego ośrodka logicznego w ciele człowieka niż sama świadomość.
Zależy czym jest dla nas świadomość i czy się zgodzimy, że emocje mogą istnieć bez świadomości. Według mnie, emocje możemy uznać za mocno zindywidualizowany algorytm wywołujący określone stany świadomości w reakcji na sygnały z aparatu poznawczego, ale raczej trudno mi umiejscawiać ich źródło poza świadomością.

>W efekcie otoczenie świadomości można zredukować do wnikających wartości logicznych. Nie wiemy jaką postać mają te wartości logiczne w rzeczywistości - wiemy jedynie, że wnikają do świadomości.
To oczywiste. Nie trzeba nawet 1 cm, aby umieścić kogoś w matrixie. Napisano setki tomów o wartości poznania i trudno tu dodać coś odkrywczego. Mamy taki obraz świata, jaki jest dla nas dostępny i tylko o tym zakresie możemy cokolwiek powiedzieć.

>Nie znajdziesz na świecie osoby, która będzie przekonana, że 3 to 2. Jeśli się tylko dobadacie oboje dojedzie do wniosku że 2 to 2 i nikt nie może 2 postrzegać inaczej niż Ty. Na pewno nie żaden człowiek.
Właśnie dlatego napisałem wcześniej, że matematyka (i nauki na niej oparte) to dogodne narzędzie uzgadniania rzeczywistości nazywanej przez nas fizyczną. Jednakże, wszystko opiera się na wartościach postulowanych i operowaniu w abstrakcji. W przyrodzie nie ma ani koła, ani kwadratu.

>Jakie byty.
Tutaj inni ludzie. Jeśli uznamy istnienie innych za realne bądź użyteczne w poruszaniu się po świecie, to możemy korygować i korelować własne dane z innymi, w ten sposób wybierając optymalne według naszego rozumienia rozwiązania i wzorce.
krystkon (459 punktów)
>Widzenie, podstawowy zmysł poznania, nie jest dostępne dla wszystkich i w równym stopniu. O tym co widzimy decyduje doświadczenie, pamięć, wiedza i aktualny stan psychiczny. Różnice w postrzeganiu i interpretacji tych samych zjawisk to nic niezwykłego.

Abstrahując od stopnia zrozumienia rzeczywistości - jeśli dwie osoby już w końcu coś zrozumieją - jak np. to, że 10cm szczelina pomiędzy skałami jest zbyt wąska aby mógł przez nią przejść człowiek - wówczas ich rozumienie tego będzie prawie jednakowe (bo jak to będą rozumieć wynika z wielkości ich ciał). Takie zrozumienie braku możliwości przedostania się na drugą stronę przez tą szczelinę - będzie zarówno aksjomatem matematycznym jak i abstraktem. Abstrakt (aksjomat matematyczny) między dwiema osobami to wyrażenie jednakowej myśli o rzeczywistości, to jednakowe rozumienie rzeczywistości, to osiągnięcie przez dwa mózgi (w obszarze świadomości) jednakowego stanu logicznego.

>>Emocje to wartości logiczne, które wynikają do świadomości z innego ośrodka logicznego w ciele człowieka niż sama świadomość.
>Zależy czym jest dla nas świadomość i czy się zgodzimy, że emocje mogą istnieć bez świadomości. Według mnie, emocje możemy uznać za mocno zindywidualizowany algorytm wywołujący określone stany świadomości w reakcji na sygnały z aparatu poznawczego, ale raczej trudno mi umiejscawiać ich źródło poza świadomością.

Emocje są generowane zdecydowanie poza świadomością. To są wejściowe wartości logiczne do przetworzenia w świadomości takie same jak widziany obraz. Kiedy wszystkie wartości logiczne, że wszystkich ośrodków generujących wartości logiczne dla świadomości - emocje, wzrok, słuch, dotyk .... , wejdą do świadomości wówczas zaczyna się ich przetwarzanie w logiczny wynik - w nasze rozumienie rzeczywistości i w nasze działanie. To przetwarzanie wartości logicznych odbywa się w fizycznych bramkach logicznych naszego mózgu, w operatorach logicznych. Nie możemy rozumieć rzeczywistości odmiennie bo mamy jednakowe bramki logiczne w mózgu i wejściowe wartości logiczne muszą być przetworzone w ściśle określony sposób, dać te same wyniki myślenia u różnych ludzi.
Wystarczy jednak uszkodzić bramki logiczne w mózgu, zmienić działanie operatorów logicznych, żeby postrzeganie rzeczywistości się zmieniło. Wystarczy zażyć narkotyki, żeby operatory logiczne w mózgu zaczęły się przemieniać w inne (Zażywanie narkotyków, czy alkoholu powoduje fizyczną przemianę fizycznych bramek logicznych w mózgu). Wówczas rzeczywistość się zmienia i inaczej zaczynamy ją rozumieć od innych. Dlaczego? Dlatego, że zmienia się matematyka w naszym mózgu, zmieniają się operatory logiczne. Wygląd rzeczywistości pod wpływem narkotyków jest inny.

Człowiek nie przeżyłby zapewne długo działając w zmienionej narkotykami logice. Jednak to jest nowa logika. To jest inny od naszego sposób logicznego myślenia. W tej logice powstaje nowa rzeczywistość. Inna od naszej.

>To oczywiste. Nie trzeba nawet 1 cm, aby umieścić kogoś w matrixie. Napisano setki tomów o wartości poznania i trudno tu dodać coś odkrywczego. Mamy taki obraz świata, jaki jest dla nas dostępny i tylko o tym zakresie możemy cokolwiek powiedzieć.

Nie. Obraz świata można zmienić. Trzeba zmienić operatory logiczne w mózgu, żeby zobaczyć nową rzeczywistość. 1.000.000 z tych rzeczywistości będzie prowadzić do nikąd. 1.000.001 może pokazać coś czego jeszcze nie znamy.

>Właśnie dlatego napisałem wcześniej, że matematyka (i nauki na niej oparte) to dogodne narzędzie uzgadniania rzeczywistości nazywanej przez nas fizyczną. Jednakże, wszystko opiera się na wartościach postulowanych i operowaniu w abstrakcji. W przyrodzie nie ma ani koła, ani kwadratu.

Z tym, że to nie jest narzędzie tylko to jest stan logiczny naszego mózgu, w którym nieuchronnie musimy się znaleźć. Jeśli dwie osoby, które patrząc na przedmiot jednocześnie pomyślą o tym, że ten przedmiot ma okrągły kształt - to znak, że ich mózgi w obszarze świadomości osiągnęły ten sam stan logiczny. Stan logiczny, który ma swoją architekturę w materii mózgu.

>Tutaj inni ludzie. Jeśli uznamy istnienie innych za realne bądź użyteczne w poruszaniu się po świecie, to możemy korygować i korelować własne dane z innymi, w ten sposób wybierając optymalne według naszego rozumienia rozwiązania i wzorce.

Rozumienie rzeczywistości jest nieuchronne. Dane pochodzące od innych osób to jest podłączenie się do ich zmysłów, mózgu i odbieramy od nich gotowe przetworzone wartości logiczne - tak jakbyśmy to sami je w swojej świadomości uzyskali. Tylko na gotowo. Jeszcze raz powtórzę, że komputer to jest replika kawałka mózgu człowieka w wymiarze logicznym. Fizyczna budowa nie ma znaczenia bo to jest replika logiczna. Z komputerem osiągamy to samo co w kontaktach z innymi ludźmi jednak z pewną różnicą. W przypadku innych ludzi oni sami uzyskują wejściowe wartości logiczne z rzeczywistości, przetwarzają je, potem przekazują nam info o wejściowych wartościach logicznych i o wyniku logicznego myślenia. Natomiast w przypadku komputera - to my sami wrzucamy do niego wejściowe wartości logiczne i określamy logikę przetwarzania w naszych operatorach logicznych aby w efekcie odebrać od niego przetworzone wartości logiczne. Tak jakbyśmy zrobili to sami we własnej świadomości.
finerbijk (17282 punktów)
>Abstrakt (aksjomat matematyczny) między dwiema osobami to wyrażenie jednakowej myśli o rzeczywistości, to jednakowe rozumienie rzeczywistości, to osiągnięcie przez dwa mózgi (w obszarze świadomości) jednakowego stanu logicznego.
Zgadza się (to nawiązuje to roli matematyki w rozumieniu fizycznego otoczenia), jednakże nie zawsze mamy do czynienia z wartościami wprost weryfikowalnymi doświadczalnie. Problemy zaczynają się, kiedy idzie o kwestie społeczne, światopoglądowe i inne, gdzie nie wystarczy zwykła miara, aby zmierzyć szerokość szczeliny.

>Nie możemy rozumieć rzeczywistości odmiennie bo mamy jednakowe bramki logiczne w mózgu i wejściowe wartości logiczne muszą być przetworzone w ściśle określony sposób, dać te same wyniki myślenia u różnych ludzi.
Może byłoby to prawdą, gdybyśmy mieli wszyscy takie same połączenia sieci neuronów mózgowych. Można oczywiście rozumieć świadomość, jako biologiczny procesor przetwarzający tylko podane informacje, jakiś wewnętrzny proces decyzyjny. W tym wypadku, możemy uznać, że emocje pochodzą z zewnątrz w stosunku do świadomości, a mianowicie z podświadomości, która odpowiada również za pamięć długoterminową i instynkty. Określałem tutaj świadomością cały zespół funkcji psychicznych wyróżniający daną jednostkę.

>Człowiek nie przeżyłby zapewne długo działając w zmienionej narkotykami logice. Jednak to jest nowa logika. To jest inny od naszego sposób logicznego myślenia. W tej logice powstaje nowa rzeczywistość. Inna od naszej.
Tutaj, sam sobie trochę przeczysz, bo odchodzisz od twierdzenia, że wszyscy odbieramy rzeczywistość jednakowo. Przecież do zmiany stanu świadomości, przestawienia jak to określasz bramek logicznych, nie są potrzebne narkotyki, czy inna chemia z zewnątrz. Mózg może pod wpływem różnych czynników niezależnie wytwarzać substancje podobne w działaniu do psychotropów. Długotrwały brak snu, skrajne wyczerpanie, ekstremalne warunki zewnętrzne i wiele innych czynników zmieniają diametralnie odbiór rzeczywistości.

>Jeśli dwie osoby, które patrząc na przedmiot jednocześnie pomyślą o tym, że ten przedmiot ma okrągły kształt - to znak, że ich mózgi w obszarze świadomości osiągnęły ten sam stan logiczny. Stan logiczny, który ma swoją architekturę w materii mózgu.
To tylko wyuczone nazewnictwo właściwości obiektów i reakcji na te właściwości w środowisku zgodnie z posiadaną wiedzą. Dla fizyka terkoczący coraz szybciej licznik Geigera to znak, że trzeba brać nogi za pas, a dla dzikusa to okazja do zabawy i podążania za głosem maszynki coraz bliżej źródła skażenia. Ich budowa fizyczna mózgu może się niczym nie różnić, pogląd na środowisko oraz zdolności wnioskowania - diametralnie.

>w przypadku komputera - to my sami wrzucamy do niego wejściowe wartości logiczne i określamy logikę przetwarzania w naszych operatorach logicznych aby w efekcie odebrać od niego przetworzone wartości logiczne. Tak jakbyśmy zrobili to sami we własnej świadomości.
Przy całym zróżnicowaniu jest pewne podobieństwo. Przy innej okazji porównywałem świadomość człowieka do systemu operacyjnego komputera, który wykonuje różne programy (wyuczone lub instynktowne reakcje) korzystając z pamięci, bibliotek (genów) i zakodowanych schematów.
krystkon (459 punktów)
>Zgadza się (to nawiązuje to roli matematyki w rozumieniu fizycznego otoczenia), jednakże nie zawsze mamy do czynienia z wartościami wprost weryfikowalnymi doświadczalnie. Problemy zaczynają się, kiedy idzie o kwestie społeczne, światopoglądowe i inne, gdzie nie wystarczy zwykła miara, aby zmierzyć szerokość szczeliny.

Można mierzyć człowieka zwykłą matematyką jako relację jego ciała z otoczeniem. Można mierzyć całe grupy społeczne w ten sam sposób. W ten właśnie sposób to próbujemy mierzyć - właśnie w ten sposób nie inny z różnym skutkiem.

>Może byłoby to prawdą, gdybyśmy mieli wszyscy takie same połączenia sieci neuronów mózgowych. Można oczywiście rozumieć świadomość, jako biologiczny procesor przetwarzający tylko podane informacje, jakiś wewnętrzny proces decyzyjny. W tym wypadku, możemy uznać, że emocje pochodzą z zewnątrz w stosunku do świadomości, a mianowicie z podświadomości, która odpowiada również za pamięć długoterminową i instynkty. Określałem tutaj świadomością cały zespół funkcji psychicznych wyróżniający daną jednostkę.

To czy połączenia sieci neuronów są takie same nie ma znaczenia. Liczy się postać logiczna a ta jest jednakowa. To jest udowodnione istnieniem operatorów logicznych w logice dwuwartościowej. Mamy dokładnie tą samą logikę. Wszyscy jak jeden rozumiemy "i" w ten sam sposób. "1 i 2 to 3" i nigdy inaczej. Różnica miedzy 3 i 2 to 1 i nigdy inaczej.

>Tutaj, sam sobie trochę przeczysz, bo odchodzisz od twierdzenia, że wszyscy odbieramy rzeczywistość jednakowo. Przecież do zmiany stanu świadomości, przestawienia jak to określasz bramek logicznych, nie są potrzebne narkotyki, czy inna chemia z zewnątrz. Mózg może pod wpływem różnych czynników niezależnie wytwarzać substancje podobne w działaniu do psychotropów. Długotrwały brak snu, skrajne wyczerpanie, ekstremalne warunki zewnętrzne i wiele innych czynników zmieniają diametralnie odbiór rzeczywistości.

Wszyscy odbieramy rzeczywistość jednakowo dopóki logiczna postać świadomości jest jednakowa. Przykładem jest właśnie to "i". Dopóki rozumiemy "i" jednakowo do tej pory rzeczywistość jest taka sama.
Twoje przykłady są dobre. Narkotyki to tylko przykład. Myślę, że istnieje tysiące sposób na zmianę logiki. Wszystkie choroby psychiczne są wyrazem w jakimś stopniu obcej logiki. Chory psychicznie człowiek z logicznego punktu widzenia jest tylko odmienny od nas. Ma inną logikę.

>To tylko wyuczone nazewnictwo właściwości obiektów i reakcji na te właściwości w środowisku zgodnie z posiadaną wiedzą.

Kiedy ja nie mówię o żadnych nazwach. Mówię o okrągłym kształcie w twojej świadomości. Widzisz okrągły kształt i rozumiesz ten kształt bez wyrażania tego w świadomości.

Dla fizyka terkoczący coraz szybciej licznik Geigera to znak, że trzeba brać nogi za pas, a dla dzikusa to okazja do zabawy i podążania za głosem maszynki coraz bliżej źródła skażenia. Ich budowa fizyczna mózgu może się niczym nie różnić, pogląd na środowisko oraz zdolności wnioskowania - diametralnie.

Nie trzeba znać wszystkich zależności w rzeczywistości, żeby mieć jednakowe operatory logiczne w świadomości. Po prostu dzikus ma starszą wersję oprogramowania.

>Przy całym zróżnicowaniu jest pewne podobieństwo. Przy innej okazji porównywałem świadomość człowieka do systemu operacyjnego komputera, który wykonuje różne programy (wyuczone lub instynktowne reakcje) korzystając z pamięci, bibliotek (genów) i zakodowanych schematów.

Logiczne podobieństwo jest całkowite. Komputer to jest dosłownie kawałek mózgu. Ma dokładnie tą samą postać logiczną co mózg - dokładne te same operatory logiczne. Wszystko przepisane wprost ze świadomości człowieka.
finerbijk (17282 punktów)
>Logiczne podobieństwo jest całkowite. Komputer to jest dosłownie kawałek mózgu. Ma dokładnie tą samą postać logiczną co mózg - dokładne te same operatory logiczne. Wszystko przepisane wprost ze świadomości człowieka.
Nie mam czasu na wszystko odpisywać, więc krótko. Człowiek jako twór biologiczno-społeczny jest zbyt niedoskonały, aby można go w pełni uznać za maszynę logiczną. Można się starać matematycznie wymodelować każde zachowanie i reakcję (jak to się robi np. dla zachowania tłumu przy ewakuacji budynku), ale w przypadku życia w ogóle zawsze pozostanie spory zakres niepewności, ponieważ człowiek ma zdolność przekraczania wszelkich ram i norm, a świat jest zbyt nieprzewidywalny, aby dało się z góry określić w czasie każdą możliwą konfigurację pomiędzy świadomością, ciałem i otoczeniem człowieka i do tego dla każdego z osobna - a różnice międzyosobnicze, jak wiemy, są ogromne.
Przy zbyt wielkiej liczbie możliwych opcji, czyli kiedy odpowiedzi jest za dużo, stosowanie matematyki mija się z celem.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365