Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cytujcie klasyków, cytujcie!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-10-2009 09:43plodzien (7378 punktów)Cytujcie klasyków, cytujcie!
Ocena 12 na 12
PSR składając doniesienie o przestępstwie w Sokółce walczy o normalność w dwudziestopierwszowiecznym świeckim państwie środkowoeuropejskim.
W działaniu tym widzę też element obrony organów ścigania przed nimi samymi, których przedstawiciele byliby z pewnością oburzeni, gdyby wiedzieli (ale jak ich znam - nie wiedzą), że są religie nakazujące ucinanie kogutom łbów i smarowanie się ich krwią, czy zjadanie swoich zmarłych przodków.
Wróżenia z kiszek zabitych zwierząt pewnie by nie ścigali, ale z pewnością wiadomość o takich praktykach wywołałaby niesmak u niejednego prokuratora i zakłóciła mu proces połykania kaszanki, w niektórych częściach Polski zwaną - kiszką.

Zagadałem się tak, że niemal zapomniałem, co chciałem powiedzieć.
Wczoraj przeglądając wiadomości, chyba w gazecie.pl natknąłem się na tekst ilustrujący stan umysłów pracowników w kolejnej do bólu świeckiej instytucji. Jak również sposób komentowania działań państwowych organów przez dziennikarzy.
Otóż sąd rozpatrzył rewizję wyroków ws "łowców skór".
Sędzia Zabłocki utrzymał w mocy wyroki i przystąpił do ich uzasadniania:
- Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość - od tych słów z listu św. Pawła do Tymoteusza sędzia Stanisław Zabłocki rozpoczął uzasadnianie wyroku Sądu Najwyższego, który oddalił kasacje obrońców skazanych w tej sprawie. Sąd podkreślił, że to chciwość zaprowadziła oskarżonych za kraty.
A ja się pytam: dlaczego cytuje tak oszczędnie?
Dlaczego sędzia Zabłocki nie wspomniał o cywilizacji śmierci, którą dosłownie reprezentowali oskarżeni?

Ja na jego miejscu, jako człowiek ludzki, współczujący każdemu, kogo dotyka dolegliwość (a dolegliwością jest dożywocie) - zakończyłbym odczytywanie uzasadnienia pocieszeniem skazanych słowami: "nie lękajcie się!".

Albo może w ogóle nie przystąpiłbym do przeprowadzenia rozprawy przynosząc na posiedzenie miednicę pełną wody, w której umyłbym ręce wypowiadając myśl, by nie sądzić aby nie być sądzonym.

Jak myślicie - Bracia i Siostry - może każdy z nas w swojej pracy też by o tym pomyślał?

Adamiak - Bracie w racjonaliście pl - czy Ty dajesz swoim pracownikom pasy i linki bezpieczeństwa czy stosujesz najstarszą zasadę bhp: pod Twoją obronę uciekamy się?

P.s.
Jak tak dalej pójdzie - to ta oszczędność cytowania wzbudzać może niepokój o karierę sędziego Zabłockiego.

Kiedyś w jednym z instytutów moskiewskich na Wydziale Inżynierii Czegośtam zauważono, że akademik XY w licznych pracach na temat budowy mostów, dróg i przecinek leśnych cytuje towarzyszy: Lenina i Stalina, z tym że Stalina rzadziej.
Niestety dla towarzysza akademika nie były to lata dwudzieste, ale czterdzieste.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
>Adamiak - Bracie w racjonaliście pl - czy Ty dajesz swoim pracownikom pasy i linki bezpieczeństwa...
   Nie tylko daję, ale i użeram się o ich stosowanie, choć sam nie jestem w noszeniu tych mało wygodnych szelek (bo pasy już daaawno niemodne) wzorowym przykładem - zakładam do prac w bardziej niebezpiecznych sektorach dachów.

   No, ale to ja jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracowników i choć za swoje też, to o siebie mogę mieć kaprys mniej dbać.

   A wracając do tematu:
>... czy stosujesz najstarszą zasadę bhp: pod Twoją obronę uciekamy się?
   Tylko jeśli nie chcą ich założyć, ale i tekst zmieniam na stosowniejszy: brama jest szeroka, a bezrobocie duże (Juruś do dekarzy 7:15).
   Działa.
28-10-2009 14:19 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
> tych mało wygodnych szelek (bo pasy już daaawno niemodne)

(Pewnie dlatego, że pięknie łamią kręgosłupy )


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
28-10-2009 18:38 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>> tych mało wygodnych szelek (bo pasy już daaawno niemodne)
>(Pewnie dlatego, że pięknie łamią kręgosłupy )
   Cóż, nawet moda wymagała kiedyś większych ofiar... O tempora o mores!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> - Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość - od tych słów z listu św. Pawła do Tymoteusza sędzia Stanisław Zabłocki rozpoczął uzasadnianie wyroku Sądu Najwyższego
Mniejszą estymą biblijne zapisy darzy Dorota Rabczewska, ale PSR prędzej sędziego Zabłockiego zrobi Racjonalistą Roku, niż Rabczewskiej udzieli choćby symbolicznego poparcia.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
placownik (17853 punktów)

   Przeczytałem i pomyślałem sobie - czepiasz się. Czy biedny sędzia miał się odwoływać do mitologii greckiej? A potem zajrzałem na Frondę,
Cytat:
Brawo dla sądu, który powołał się na źródło wartości etycznych - Pismo Święte, przy skazaniu morderców ze "służby zdrowia". Na pewno żydzi będą oponować, choć i w Starym Testamencie jest potępienie chciwości, do którego nie wszyscy się stosują.

Cytat:
wniskuję,że można sądzić w oparciu o Kazanie na Górze i dekalog,nie trzeba setek tomów ustaw i nowelizacji do nich

Cytat:
Powrót do korzeni ma swoje zalety, choćby ze zwolnienia miejsca na półkach prawników. Żeby jeszcze było więcej tak myślących

Cytat:
Choć to dopiero początek przywracania kompetencji etycznych w życiu zawodowym wśród Polaków.


   i już tak nie myślę.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
dnak (1340 punktów)
I o co krzyk?
Przecież sędzia nie powołał się na jakiś ustęp z Biblii, który dokładnie wyliczałby karę za handel zwłokami i nie na podstawie Pwt, albo Lb wydał wyrok, a polskiego prawa. Cytat nie tyczył się spraw religijnych, a odnosił do ludzkich uczuć i zagadnienia zła.
Nie ma co wpadać w histerię, bo to prowadzi tylko do groteski. Analogicznie - gdyby sędzia powołał się na Woltera to można by podnieść krzyk, że polskie prawo jest oparte na antysemityzmie? Nie. Ponieważ sędzia jedynie używał celnego cytatu do ubarwienia wyroku opartego na polskim kodeksie karnym.

Śmieszy mnie troszkę takie ostentacyjne odcinanie się od wszystkiego, co chrześcijańskie - nawet od filozofów, którzy niekoniecznie byli powiązani z instytucją kościoła, a jedynie wierzyli w boga. Jaki to ma cel? Tylko dlatego, że dana osoba wierzyła w jakąś siłę wyższą jej osiągnięcia są nagle nieważne? Następnym krokiem będzie krzyk, że Kazimierz Wielki nie zostawił Polski murowanej, a zrujnowaną, bo wierzył w Boga (i to bardzo gleboko!), a pierwszym prawdziwym władcą Polski był Bierut, bo on (w końcu!) w byt po śmierci nie wierzył.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Kazimierz Wielki ... wierzył w Boga (i to bardzo gleboko!), ...
Dla ścisłości: gdyby wierzył głęboko, nie dokazywał by tak z Esterką i innymi (wg historyków b. licznymi!) paniami.

Stach M. G.
dnak (1340 punktów)
>Dla ścisłości: gdyby wierzył głęboko, nie dokazywał by tak z Esterką i innymi (wg historyków b. licznymi!) paniami.

Oj, dobrze, już dobrze. Po prostu ten cytat z pocztu pasował najlepiej - nie miałem pojęcia jak sprytnie wplątać wyginiętą szlachtę, albo popuszczanie pasa
01-11-2009 00:16 
 Ocena 3 na 3
plodzien (7378 punktów)
> I o co krzyk? >
> Przecież sędzia nie powołał się na jakiś ustęp z Biblii, który dokładnie wyliczałby karę za handel zwłokami i nie na podstawie Pwt, albo Lb wydał wyrok, a polskiego prawa. Cytat nie tyczył się spraw religijnych, a odnosił do ludzkich uczuć i zagadnienia zła. >

W każdym systemie etycznym chciwość oceniana jest negatywnie i żeby to wyrazić, nie ma potrzeby stosowania cytatów religijnych działaczy czy świętych.
Zastosowany tu sprytny zabieg polegający na powołaniu autorytetu Pawła ma zasugerować prostym ludziom, że dopiero ten pionier chrześcijaństwa odkrył Amerykę.
Co wydaje mi się działaniem nieuczciwym w państwie świeckim, tym bardziej że sędzia dysponuje określonymi przepisami prawnymi i bogatym orzecznictwem, nie musi więc wyważać otwartych drzwi.
Art. 148. § 2. kk
Kto zabija człowieka:
....
........
3) w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie,

- podlega karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

W starym kodeksie istniało pojęcie przestępstwa popełnionego z niskich pobudek.
Zobaczmy co ono oznaczało zapoznając się z orzecznictwem SN.
1. Wyrok z 1973 r. (II KR 158/73)
" Działanie z niskich pobudek występuje z reguły w sytuacji, w której sprawca dopuszcza się przestępstwa w zamiarze bezpośrednim, przejawiając nienawiść lub chęć poniżenia drugiego człowieka albo dążąc do zaspokojenia swoich zachcianek czy wzbogacenia się bez względu na krzywdę, którą wyrządza dobru społecznemu lub jednostce."
Teraz przejdźmy pod rządy nowej ustawy karnej, aby sprecyzować, co to takiego "motywacja zasługująca na szczególne potępienie".
2. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 1999 r. (II AKa 12/99)
"Motywacja, która w rozumieniu powszechnym jest jaskrawo naganna, wywołuje silne reakcje repulsywne w społeczeństwie, takie jak oburzenie, potępienie, gniew. Oznacza ona działanie z motywów zasługujących na szczególne napiętnowanie, a więc ocenianych wyjątkowo negatywnie".
3. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 2002 r. (II AKa 308/01)
Sąd zalicza tu w szczególności: zabicie człowieka na zlecenie za opłatą, pozbycie się niewygodnego świadka, dopuszczenie się morderstwa w wyniku dążenia do uzyskania spadku, pozbawienie życia rywala dla pożądanego stanowiska, zabicie człowieka "dla zabawy" czy nawet bez istotnego wyraźnego motywu. Podziela sąd wypowiedzi zaliczające do tego zakresu także zabójstwa rabunkowe".

Do wykazania więc, że zabójstwo motywowane chciwością sprawcy - obciąża go szczególnie - nie jest potrzebny łysy, krzywonogi staruszek sprzed dwóch tysięcy lat.
Sędzia natomiast cytując jego a nie wskazane przeze mnie orzecznictwo nie tylko szkodliwie mąci ludziom w głowach (patrz post Placownika powyżej), ale też traci okazję do edukowania społeczeństwa w dziedzinie obowiązującego prawa.

I jeszcze jedna kwestia.
Może by tak cytujący sędzia zapoznał się pierwej z tym co Paweł mówił a co tolerował w swoich gminach. Oczywiście żądzę posiadania pieniędzy potępia, ale mimo sporej liczby biednych nie walczy z nędzą i za nic ma słowa mistrza Jezu, który nakazywał sprzedawać mienie i dawać jałmużnę.
Sędzia opierając się na samych tylko czczych cytatach jest jak ten gołąb, który chcąc osrać niewidomego nadlatuje na jego głowę. Gdy w ostatniej chwili ten potyka się i przez to unika przykrego zdarzenia - gołąb wyciąga wniosek: ślepy gówno widzi!

Pozdrawiam
dnak (1340 punktów)
>Zastosowany tu sprytny zabieg polegający na powołaniu autorytetu Pawła ma zasugerować prostym ludziom, że dopiero ten pionier chrześcijaństwa odkrył Amerykę.
>Co wydaje mi się działaniem nieuczciwym w państwie świeckim, tym bardziej że sędzia dysponuje określonymi przepisami prawnymi i bogatym orzecznictwem, nie musi więc wyważać otwartych drzwi.

Oczywiście, że nie musi. Wiem o tym ja, wiesz ty. Problem w tym, że większość ludzi nie należy do szczególnie obytych z prawem i racjonalnym myśleniem. Wyrok - prócz skazywania - ma pełnić funkcję prewencyjną i sam w sobie może stanowić podstawę resocjalizacji.
Trzeba go więc sformułować w taki sposób, żeby przemówił do szerokiego grona. Ludzi nudzi prawniczy żargon, więc ominęliby uzasadnienie wyroku oparte na paragrafach. Natomiast cytat ze świętego reprezentującego ich religię? Łohoo! To wryje im się w pamięć.
Oczywiście - jestem przekonany, że za sędzią nie stały tak głębokie motywy, a cytat wplótł w związku z własnymi przekonaniami, ale nie demonizowałbym efektu końcowego tylko z tego powodu.
02-11-2009 00:04 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
Nie rozumiem tego postu
Większość ludzi jest nieobyta z prawem i racjonalnym myśleniem, ale serwujmy im po staremu jakieś cytaty z religii, bo to do nich przemówi. Czyli innymi słowy - nie dbajmy o ich edukację.
Bo święty cytat nie tylko, że łykną, ale wpłynie na resocjalizację!
Podobnych.. hmm.. rzeczy już dawno nie czytałem.
Prawda jest taka, że przez całe setki lat cytowano w wyrokach świętych, Jezusa i Bóg Ojciec wie kogo jeszcze i ani ciut nie poprawiła się resocjalizacja a prewencja widoczna była często podczas wieszania złodziei, kiedy kieszonkowcy z upodobaniem "kroili" gapiom sakiewki. *

Stwierdzenie:
- "Natomiast cytat ze świętego reprezentującego ich religię? Łohoo! To wryje im się w pamięć."
- jest zwyczajnie obraźliwe dla dużej, jak sądzę części społeczeństwa, które nie jest tak ciemne jak wydaje się autorowi tych słów.
Twoje pisanie to szkodliwa demagogia utrwalająca przekonanie, że jak wyrok nie jest podparty jakąś biblijną mądrością, to jest do niczego. Poleciłem Twojej uwadze post Placownika, z którego dowodnie wynika jak bardzo takie wstawki w wyrokach są wodą na młyn ciemnoty.
Potem to już tylko krok do dobrych, starych czasów, kiedy słyszano w salach sądowych okrzyk woźnego: cichojta ścierwy! Sąd idzie!

* Wstawmy do KPK starą deklarację odczytywaną zawsze łącznie z wyrokiem: "Nie doprowadziliśmy i z Bożą pomocą nigdy nie doprowadzimy do skazania kogokolwiek bez jasnego i ewidentnego dowodu lub bez jego własnego wyznania".
dnak (1340 punktów)
>Nie rozumiem tego postu
>Większość ludzi jest nieobyta z prawem i racjonalnym myśleniem, ale serwujmy im po staremu jakieś cytaty z religii, bo to do nich przemówi. Czyli innymi słowy - nie dbajmy o ich edukację.

Bynajmniej! Dbajmy i to dbajmy jak najbardziej. Nie wiem tylko: w jaki sposób zaprzestanie uzasadniania wyroków przy udziale cytatów z jakiegoś świętego wpłynie na poziom edukacji?

>Bo święty cytat nie tylko, że łykną, ale wpłynie na resocjalizację!
>Podobnych.. hmm.. rzeczy już dawno nie czytałem.
>Prawda jest taka, że przez całe setki lat cytowano w wyrokach świętych, Jezusa i Bóg Ojciec wie kogo jeszcze i ani ciut nie poprawiła się resocjalizacja a prewencja widoczna była często podczas wieszania złodziei, kiedy kieszonkowcy z upodobaniem "kroili" gapiom sakiewki. *

Nie wiem czemu w ten sposób interpretujesz moje słowa. Idac dalej twoim tokiem myślenia nalezy całkowicie zaprzestać stosowania jakichkolwiek kar, bo nawet w pełni świeckie orzeczenia świeckiego sądu przestępczości nie eliminują.
Nie twierdzę, że wplecenie cytatu ze świętego wyeliminuje całe zło, nie twierdzę nawet, że takie cytaty są w najmniejszym stopniu potrzebne. Tez bym wolał idealnie świeckie państwo, w którym kazdy wyznaje sobie co chce, a instytucje w ogóle się do tego nie mieszają i z tego nie czerpią, ale to utopia, a my żyjemy w pewnych określonych warunkach.
Można walczyć z wiatrakami i bulwersować się do woli, ale faktem jest, że żyjemy w katolickim kraju, gdzie może i większość zbyt gorliwie nie klepie zdrowasiek, ale za to identyfikuje się z pewną konkretną religią i całym bagażem historycznym i kulturowym, który się z tym wiąże. Ludzie po prostu lubią świętych i tyle, potrzebuja celebrytów zarówno w codziennym życiu jak i przemyśleniach religijnych, a hagiografia dostarcza ich na pęczki.

>Stwierdzenie:
>- "Natomiast cytat ze świętego reprezentującego ich religię? Łohoo! To wryje im się w pamięć."
>- jest zwyczajnie obraźliwe dla dużej, jak sądzę części społeczeństwa, które nie jest tak ciemne jak wydaje się autorowi tych słów.

Nie twierdzę, że społeczeństwo jest ciemne. Ludzie jako jednostki są na ogół bardzo przedsiębiorczy, stoi za nimi wielka mądrość i bardzo sprytne przystosowanie do życia. To truizm. Statystyki mówią jednak, że średni Polak czyta rocznie tyle książek (a właściwie 'książki') ile ja podczas jednej wizyty w toalecie, ponieważ - jeśli dobrze pamiętam dane - czytelnictwo waha się w okolicach połowy książki. Dzieci w gimnazjum i liceum nie potrafią zrozumieć pisanego tekstu, więc całe egzaminy zaczynają sprawdzać nie wiedzę, a po prostu umiejętność odszyfrowania tych śmiesznych znaczków, które ktoś na kartce zapisał.

Jeśli chodzi o jezyk prawny - ludzie nie mają pojęcia na co patrzą, kiedy widza znaczek numerujący kolejny paragraf. Zrozumienie 15-punktowej umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych jest tak ciężkie, że powstają na infoliniach osobne działy zajmujace się tłumaczeniem zawiłości.

To wszystko nie oznacza, że ludzie sa głupi - nie trzeba rozumieć w życiu wszystkiego i jest to niepotrzebne. Podkreslam tym tylko fakt, że sam suchy wyrok czasami na wiele sie nie zda, a kogo ma cytować sędzia, żeby było dobrze? Tak się składa, że nasza cywilizacja opierała się przez 1500 lat bardzo ściśle na jednej religii i większa część dorobku w kwestiach moralnych wiąże się z osobami duchownymi, bądź powiązanymi z pewną wiarą.

> Twoje pisanie to szkodliwa demagogia utrwalająca przekonanie, że jak wyrok nie jest podparty jakąś biblijną mądrością, to jest do niczego.

A skąd taki wniosek - nie mam zielonego pojęcia. Wciskanie komuś w usta słów, których ta osoba nie wypowiedziała - to dopiero demagogia!

>Poleciłem Twojej uwadze post Placownika, z którego dowodnie wynika jak bardzo takie wstawki w wyrokach są wodą na młyn ciemnoty.

Tak i ten sam post zinterpretowaliśmy chyba w zupełnia inny sposób.
02-11-2009 12:48 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> Bynajmniej! Dbajmy i to dbajmy jak najbardziej. Nie wiem tylko: w jaki sposób zaprzestanie uzasadniania wyroków przy udziale cytatów z jakiegoś świętego wpłynie na poziom edukacji? >
Że też muszę to tłumaczyć. Mamy ciemny katolicki naród, któremu potrzebna jest edukacja prawna. Przytoczyłem powyżej trzy orzeczenia doskonale nadające się do zacytowania w uzasadnieniu.
Nie były jakoś zawiłe w treści i skomplikowane.
Tymczasem sędzia przytacza słowa jakiegoś dziada, który będąc nieodrodnym synem swojego kościoła - mówił jedno a co innego robił.

>> Prawda jest taka, że przez całe setki lat cytowano w wyrokach świętych, Jezusa i Bóg Ojciec wie kogo jeszcze i ani ciut nie poprawiła się resocjalizacja a prewencja widoczna była często podczas wieszania złodziei, kiedy kieszonkowcy z upodobaniem "kroili" gapiom sakiewki. * >
> Nie wiem czemu w ten sposób interpretujesz moje słowa. Idac dalej twoim tokiem myślenia nalezy całkowicie zaprzestać stosowania jakichkolwiek kar, bo nawet w pełni świeckie orzeczenia świeckiego sądu przestępczości nie eliminują. >
Bzdura.
> Nie twierdzę, że wplecenie cytatu ze świętego wyeliminuje całe zło, nie twierdzę nawet, że takie cytaty są w najmniejszym stopniu potrzebne. >
No więc po co ta polemika, skoro zgadzasz się ze mną.
> Tez bym wolał idealnie świeckie państwo, w którym kazdy wyznaje sobie co chce, a instytucje w ogóle się do tego nie mieszają i z tego nie czerpią, ale to utopia, a my żyjemy w pewnych określonych warunkach. >
Żyjemy w państwie świeckim i sędzia nie powinien mieszać tego w co wierzy z tym co powinien robić w pracy. To żadna utopia. Są takie państwa, gdzie nikt tych dwóch rzeczy nie miesza.
> Można walczyć z wiatrakami i bulwersować się do woli, ale faktem jest, że żyjemy w katolickim kraju, gdzie może i większość zbyt gorliwie nie klepie zdrowasiek, ale za to identyfikuje się z pewną konkretną religią i całym bagażem historycznym i kulturowym, który się z tym wiąże. Ludzie po prostu lubią świętych i tyle, potrzebuja celebrytów zarówno w codziennym życiu jak i przemyśleniach religijnych, a hagiografia dostarcza ich na pęczki. >
Nikt ludziom nie zabrania lubić świętych. Mogą ich sobie stawiać w domu w każdym kącie a ich mądrymi maksymami wytapetować całą toaletę. Modlić się do nich, całować i lizać nawet.
> Podkreslam tym tylko fakt, że sam suchy wyrok czasami na wiele sie nie zda, a kogo ma cytować sędzia, żeby było dobrze? Tak się składa, że nasza cywilizacja opierała się przez 1500 lat bardzo ściśle na jednej religii i większa część dorobku w kwestiach moralnych wiąże się z osobami duchownymi, bądź powiązanymi z pewną wiarą. >
No i czas z tym skończyć. Wiara nie ma nic do roboty w sądzie, bo ogłupia ludzi i zajmuje przestrzeń dla edukacji.
>> Twoje pisanie to szkodliwa demagogia utrwalająca przekonanie, że jak wyrok nie jest podparty jakąś biblijną mądrością, to jest do niczego. >
> A skąd taki wniosek - nie mam zielonego pojęcia. Wciskanie komuś w usta słów, których ta osoba nie wypowiedziała - to dopiero demagogia! >
Cytat:
> "Natomiast cytat ze świętego reprezentującego ich religię? Łohoo! To wryje im się w pamięć." >
Jeszcze raz piszę: sąd to nie miejsce na religię. Poza tym cytaty świętych wryją im się tak samo jak pojęcie trójcy świętej.
Ostatnio któryś z uniwersyteckich instytutów socjologii przeprowadził badania wśród ludności Polski północnej.
Dla znacznej większości - trójca święta - to: Bóg Ojciec, święty Józef i matka Jezusa.
Słuchają tego w kościołach, na religii i nic nie rozumieją - w sądzie też nie ma sensu o tym gadać. Lepiej mówić o prawie.

>> Poleciłem Twojej uwadze post Placownika, z którego dowodnie wynika jak bardzo takie wstawki w wyrokach są wodą na młyn ciemnoty. >
> Tak i ten sam post zinterpretowaliśmy chyba w zupełnia inny sposób. >
To niech się on sam wypowie - jeżeli zechce.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365