Racjonalista - Strona głównaDo treści
Churchill o islamie w 1899 roku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-10-2012 17:01Koraszewski (82900 punktów)Churchill o islamie w 1899 roku
Ocena 23 na 23
Jak straszne jest przekleństwo, którym mahometanizm obciąża swoich wyznawców. Oprócz fanatycznej gorączki, która jest równie niebezpieczna jak wodowstręt u psów, jest w nim przeraźliwa, fatalistyczna apatia. Skutki tego są oczywiste w wielu krajach: okrutne obyczaje, bezładna kultura rolna, powodujące zastój metody w handlu, niepewność własności widzimy wszędzie, gdzie wyznawcy Proroka sprawują władzę lub mieszkają. Zdegenerowany sensualizm pozbawia życie jego wdzięku i postępu, ograniczając jego godność i nienaruszalność. Fakt, że według mahometańskich praw każda kobieta musi należeć do jakiegoś mężczyzny jako jego absolutna własność, czy jest to dziecko, żona czy konkubina, opóźnia ostateczne wykorzenienie niewolnictwa, jak długo wiara islamu nie przestanie sprawować przemożnej władzy nad mężczyznami.
Poszczególni muzułmanie mogą mieć wspaniałe cechy charakteru, ale wpływ religii paraliżuje rozwój społeczny tych, którzy ją wyznają.
Nie ma bardziej wstecznej siły na świecie. Daleko jej do chylenia się ku upadkowi. Mahometanizm jest wojowniczy i misjonarski. Już rozlał się na Środkową Afrykę, hodując na każdym kroku groźnych wojowników i gdyby chrześcijaństwa nie chroniła potężna broń nauki, nauki, przed którą bezskutecznie się broniło, cywilizacja nowoczesnej Europy mogłaby upaść tak, jak upadła cywilizacja starożytnego Rzymu.
Winston Churchill, The River War, first edition, Vol. II, strony 248-49, London
h/t Barry Shaw
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
No proszę, pan Churchill już ponad 100 lat temu opisał to, co widzimy i dzisiaj. Napisał też o strachu i okrucieństwie jakie jest nieodłączną częścią tej religii i co dzisiaj przerodziło się w terroryzm.

Winston Churchill zwiedził spory kawałek świata w czasach, kiedy podróżowanie było dużo droższe niż teraz, zarezerwowane dla bardzo małej grupy. Tym bardziej jego słowa można uznać za zgodne z prawdą: przyszły premier Wielkiej Brytanii znał wiele kultur i narodowości, więc miał do czego ten nieszczęsny Islam porównać.
16-10-2012 06:49 
 Ocena 8 na 8
Grzegorz (5685 punktów)
>No proszę, pan Churchill już ponad 100 lat temu opisał to, co widzimy i dzisiaj.
Mam wrażenie że jego opis jest tak "proroczy", bo po prostu przez te 100 lat niewiele się tam zmieniło pod tym względem. A że wtedy nie było czegoś takiego jak political correctness to mógł sobie Churchill pozwolić na nieowijanie w bawełnę. Teraz pewnie po takiej wypowiedzi "liberalna" część muzułmanów kazałaby się przeprosić, a ta mniej liberalna zastanawiałaby się jak go zlikwidować.
16-10-2012 15:06 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>A że wtedy nie było czegoś takiego jak political correctness to mógł sobie Churchill pozwolić na nieowijanie w bawełnę. Teraz pewnie po takiej wypowiedzi "liberalna" część muzułmanów kazałaby się przeprosić, a ta mniej liberalna zastanawiałaby się jak go zlikwidować.

Nienawidzę poprawności politycznej. Czasem jak rozmawiam z kimś kto kładzie na to coś nacisk, zaczynam się jąkać, bo nie wiem jakie dobrać słowa żeby nie okazało się, że coś jest politycznie niepoprawne.

Jeszcze trochę i nikt nie będzie potrafił mówić krótko i na temat, bez żadnych zbędnych wstawek.
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Winston Churchill zwiedził spory kawałek świata w czasach, kiedy podróżowanie było dużo droższe niż teraz, zarezerwowane dla bardzo małej grupy. Tym bardziej jego słowa można uznać za zgodne z prawdą: przyszły premier Wielkiej Brytanii znał wiele kultur i narodowości, więc miał do czego ten nieszczęsny Islam porównać.
>
Hitler to samo mówił o Polakach i też dużo podróżował.

Pan Churchill był chrześcijaninem, członkiem establishmentu kraju, który podówczas okupował znaczną część świata, późniejszym premierem i politykiem. Jako polityk realizował bezwzględnie interesy swojego kraju. Ówczesne podejście brytyjczyków do innych kultur delikatnie mówiąc nie było pełne szacunku a Islam bynajmniej nie przysłużył się imperium. Na pewno był brytyjskim bohaterem ale czy był ekspertem od Islamu i wiarygodnym jego sędzią?

Myślałem, że Ci co wierzą politykom ograniczają się do rodziny radia maryja.
17-10-2012 22:22 
 Ocena 2 na 2
warchołł (718 punktów)
>Pan Churchill był chrześcijaninem, członkiem establishmentu kraju, który podówczas okupował znaczną część świata,
>Jako polityk realizował bezwzględnie interesy swojego kraju. Ówczesne podejście brytyjczyków do innych kultur delikatnie mówiąc nie było pełne szacunku

A czy czasem nie bywało i tak
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Pan Churchill był chrześcijaninem, członkiem establishmentu kraju, który podówczas okupował znaczną część świata,
>>Jako polityk realizował bezwzględnie interesy swojego kraju. Ówczesne podejście Brytyjczyków do innych kultur delikatnie mówiąc nie było pełne szacunku
>A czy czasem nie bywało i tak
Nie oceniam ani Brytyjczyków ani muzułmanów, ani Churchilla czy byli 'dobrzy' czy 'źli' i jak na siebie wpływali. Churchill był prawdopodobnie bardzo inteligentnym człowiekiem. Jednak oceniam bezstronność Churchilla. Opinia kogoś z drugiej strony barykady dla mnie wiarygodna nie jest.
17-10-2012 23:26 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>Hitler to samo mówił o Polakach
Rzeczywiście "to samo"?

>i też dużo podróżował.
Raczej jego armie. Potrafisz przedstawić jakieś uzasadniające porównanie ich podróży?

>Pan Churchill był chrześcijaninem, członkiem establishmentu kraju, który podówczas okupował znaczną część świata, późniejszym premierem i politykiem. (...) Na pewno był brytyjskim bohaterem ale czy był ekspertem od Islamu i wiarygodnym jego sędzią?

Książkę z której pochodzi cytat, napisał zanim został politykiem. O wartości poglądu nie decyduje to kim jest jego autor. Oczywiście trudno wymagać aby opis sprzed ponad stu lat był w pełni zgodny z obecnym stanem wiedzy i dominującymi poglądami.

>Myślałem, że Ci co wierzą politykom ograniczają się do rodziny radia maryja.
A skąd pochodzi Twoja "wiara"?
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Hitler to samo mówił o Polakach
>Rzeczywiście "to samo"?
>>i też dużo podróżował.
>Raczej jego armie. Potrafisz przedstawić jakieś uzasadniające porównanie ich podróży?
To jest argument 'ad absurd', to że facet 'podróżuje' i jakąś grupę ludzi uważa za prymitywną, gorszą itp nie oznacza, że tak jest. Równie dobrze mogę powiedzieć, że Bin Laden podróżował i był 'podobnego' zdania o cywilizacji zachodniej i co z tego?

>Książkę z której pochodzi cytat, napisał zanim został politykiem. .

On się urodził w klasie rządzącej i został chrześcijaninem jak się domyślam od razu. Nie znam kariery Churchilla ale właśnie sprawdziłem w wikipedii (wiem, że to nie jest idealne źródło więc nie oddam życia za ten argument), że w parlamencie zasiadał od 1900 (zakładam, że musiał wcześniej kandydować) więc w 1899 politykiem pewnie był.

>O wartości poglądu nie decyduje to kim jest jego autor.
To, że czyjaś była żona nieprzychylnie się o tym kimś wyraża nie oznacza, że to nieprawda. Ale wiarygodności opinii nie dodaje? Nie budowałbym twierdzeń o muzułmanach na podstawie opinii Churchilla.
18-10-2012 09:20 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
>To jest argument 'ad absurd', to że facet 'podróżuje' i jakąś grupę ludzi uważa za prymitywną, gorszą itp nie oznacza, że tak jest. Równie dobrze mogę powiedzieć, że Bin Laden podróżował i był 'podobnego' zdania o cywilizacji zachodniej i co z tego?
Odniosłem się nie do słuszności opinii Churchilla o muzułmanach, ale do zasadności Twojego porównania.

>On się urodził w klasie rządzącej i został chrześcijaninem jak się domyślam od razu.
No i???

>Nie znam kariery Churchilla ale właśnie sprawdziłem w wikipedii (wiem, że to nie jest idealne źródło więc nie oddam życia za ten argument), że w parlamencie zasiadał od 1900 (zakładam, że musiał wcześniej kandydować) więc w 1899 politykiem pewnie był.
Też tam zajrzałem. Nie był. Książkę zaczął pisać w 1898 roku a wydał w 1899. W tym samym roku zrezygnował z czynnej służby w wojsku i spróbował sił w polityce, bez powodzenia startując w wyborach uzupełniających. Do parlamentu został wybrany w roku 1900 ale wcześniej zdążył jeszcze uczestniczyć jako korespondent w wojnie burskiej, uciec z niewoli Burów, wrócić z powrotem na tę wojnę i napisać o niej dwie książki. Faktycznie czynnym politykiem został dopiero w 1901 roku.

>To, że czyjaś była żona nieprzychylnie się o tym kimś wyraża nie oznacza, że to nieprawda. Ale wiarygodności opinii nie dodaje? Nie budowałbym twierdzeń o muzułmanach na podstawie opinii Churchilla.
Churchill, muzułmanie i... jakaś żona?
Gdybyś przeczytał całe hasło w wikipedii, wiedziałbyś że Churchill uczestniczył w kampanii wojsk lorda Kitchenera przeciwko siłom Mahdiego w Sudanie. I o tym jest ta książka. "River" z jej tytułu to Nil.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>To jest argument 'ad absurd', to że facet 'podróżuje' i jakąś grupę ludzi uważa za prymitywną, gorszą itp nie oznacza, że tak jest. Równie dobrze mogę powiedzieć, że Bin Laden podróżował i był 'podobnego' zdania o cywilizacji zachodniej i co z tego?
>Odniosłem się nie do słuszności opinii Churchilla o muzułmanach, ale do zasadności Twojego porównania.

OK, jeśli dyskutujesz na temat mojej rzekomej tezy, że Churchill = Hitler to widać porównanie nie było adresowane do Ciebie.

>>On się urodził w klasie rządzącej i został chrześcijaninem jak się domyślam od razu.
>No i???

Każdy ma prawo do własnej opinii, możesz uważać Churchila za bezstronnego - ja uważam za stronniczego i podałem argumenty. Nie próbuje nawet oceniać tego faceta. To, czy zakończone niepowodzeniem kandydowanie do parlamentu czyni z niego polityka czy nie to też kwestia opinii - dla mnie tak, ktoś kto kandydyje jest 'per se' zaangażowany w politykę. Masz prawo mieć inne zdanie.
Paolo Monstro (6146 punktów)
> Napisał też o strachu i okrucieństwie jakie jest nieodłączną częścią tej religii i co dzisiaj przerodziło się w terroryzm.

Terroryzm to dzisiaj słowo zarezerwowane dla muzułmanów. Wredni terroryści (najeźdźcy?) walczą z armią USA w Afganistanie ( btw. 20 lat temu tych samych terrorystów USA uważała za bojowników o wolność religijna) . Jak wariat wysadzi samochód pod amerykańską ambasadą to jest terrorystą a jak MOSAD wysadzi irańskiego fizyka to walczy z terroryzmem.

Strach, okrucieństwo nieodłączną częścią tej religii? Trochę dystansu.
17-10-2012 22:54 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>Wredni terroryści (najeźdźcy?) walczą z armią USA w Afganistanie

Talibowie gościli terrorystów ,wspierali,byli dla nich bazą wypadową etc. Co do samego zaś ich powstania to "Uważa się, że do popularyzacji ruchu przyczyniły się też pakistańskie służby specjalne, które w sposób niejawny popierały talibów, pragnąc zyskać większy wpływ na sytuację w Afganistanie."- W jakimś sensie więc faktycznie najeźdźcy .

>( btw. 20 lat temu tych samych terrorystów USA uważała za bojowników o wolność religijna)

No cóż ,wydawało mnie się że USA wspierało Mudżahedinów a walczy i walczyło z Talibami,widać uczyliśmy się innej historii.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Wredni terroryści (najeźdźcy?) walczą z armią USA w Afganistanie
>Talibowie gościli terrorystów ,wspierali,byli dla nich bazą wypadową etc. Co do samego zaś ich powstania to "Uważa się, że do popularyzacji ruchu przyczyniły się też pakistańskie służby specjalne, które w sposób niejawny popierały talibów, pragnąc zyskać większy wpływ na sytuację w Afganistanie."- W jakimś sensie więc faktycznie najeźdźcy .
>>( btw. 20 lat temu tych samych terrorystów USA uważała za bojowników o wolność religijna)
>No cóż ,wydawało mnie się że USA wspierało Mudżahedinów a walczy i walczyło z Talibami,widać uczyliśmy się innej historii.
>
Tak, nie uczyłem się tego na historii tylko od świadków wydarzeń.
A Ty, szkoda, że spocząłeś w czytaniu wikipedii na tych 2 tematach, gdybyś podrążył głębiej lub popytał ludzi, którzy tam walczyli, albo walczyli w Bośni lub Iraku to byś się dowiedział, że te 2 przymiotniki się nie wykluczają i można być i Mudżahedinem i Talibem. Podobnie jak można być katolikiem i członkiem PiS.

USA popierała pewnych ludzi i Ci ludzie poglądów nie zmienili, byli tacy sami jak walczyli z Armią Radziecką i jak walczą z Armią USA (i Polską). Zmieniły się tylko interesy.
18-10-2012 00:53 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>A Ty, szkoda, że spocząłeś w czytaniu wikipedii na tych 2 tematach, gdybyś podrążył głębiej lub popytał ludzi, którzy tam walczyli, albo walczyli w Bośni lub Iraku

Źle mnie pan chyba zrozumiał,tak naprawdę to nie uważam iż uczyliśmy się innej historii tylko uważam że ja uczyłem się historii a pan czytał chyba w tym czasie poradniki astrologiczne(bez urazy) .
Tylko w ten sposób mogę sobie wytłumaczyć pańskie porównywanie Churchilla do Hitlera lub też ,porównywanie męża stanu jakim był Churchill i laureata nagrody Nobla do jakiegoś przeciętnego polityka z Koziej Wólki itp. Polecam panu dobrą książkę "Modlitwa o deszcz"-Jagielskiego Wojciecha która być może wyjaśni nieco panu i pozwoli zrozumieć złożoność konfliktów w tym rejonie .Pozdrawiam.
Paolo Monstro (6146 punktów)
...
>Nie ma bardziej wstecznej siły na świecie. Daleko jej do chylenia się ku upadkowi. Mahometanizm jest
>wojowniczy i misjonarski. Już rozlał się na Środkową Afrykę, hodując na każdym kroku groźnych
>wojowników i gdyby chrześcijaństwa nie chroniła potężna broń nauki, nauki, przed którą bezskutecznie...

Każdy ma prawo do własnej opinii. Churchill - członek brytyjskiej arystokracji, konserwatysta i chrześcijanin na pewno był obiektywny.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365