 |
Dura lex sed lex. Kościół i jego powiewanie na wietrze. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-05-2013 07:22 | Mortimer (1359 punktów) | Dura lex sed lex. Kościół i jego powiewanie na wietrze.
6 na 6 | Kościół niczym chorągiewka na wietrze, zmienia swoje stanowisko. Tylko czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla osób, które chcą mieć dziecko/dzieci a nie mogą? Abp. Józef Michalik powiedział: Cytat:Kościół chce porozumienia w sprawie in vitro. Lepsze bowiem jest złe prawo niż jego brak. Dzisiaj mamy najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego Z kolei jakże piękną aprobatę pokazał ks. Franciszek Longchamps de Bérier (to ten od bruzdy na czole, którą posiada każdy, kto począł się z in vitro (?)). Otóż: Cytat:Zastrzegał jednak, że o ile poszukiwanie kompromisu na poziomie politycznym jest możliwe, o tyle w porządku przekonań moralnych nie ma na niego miejsca. Kościół sam nie wie co robić, czy iść w lewo, czy w prawo. Gubi się w gęstwinie swoich słów i myśli. Artykuł | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | Mateusz Wert (153 punktów) | Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego państwo musi liczyć się ze zdaniem kościoła. A jeśli ktoś wierzy w coś innego i jego wiara dopuszcza takie zapłodnienie, to dlaczego musi być wedle katolików, a nie innej wiary ?
Denerwują mnie księża. Jakie zabijanie zarodków, sperma, nasienie, to nie dziecko. Gdyby nie to, wiele małżeństw i nie tylko do dziś nie miałoby dzieci.
Ta metoda nie zabija, lecz pomaga, narodzić się dzieciom.
Kościół niech zajmie się pedofilią i homoseksualizmem wśród księży, oraz cudzołóstwem, w końcu tam sperma też się marnuje.
|
|
 | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego państwo musi liczyć się ze zdaniem kościoła.Nie musi, to rządzącym się tak wydaje. Zresztą światopogląd części posłów nie różni się zbytnio od kościelnego. > A jeśli ktoś wierzy w coś innego i jego wiara dopuszcza takie zapłodnienie, to dlaczego musi być wedle katolików, a nie innej wiary ?Przede wszystkim to należałoby zapytać czemu to wiara ma regulować takie sprawy? Jeśli komuś wiara zabrania, to niech tego nie robi, ale po co wtrącać się w życie innych. > Gdyby nie to, wiele małżeństw i nie tylko do dziś nie miałoby dzieci.> Ta metoda nie zabija, lecz pomaga, narodzić się dzieciom.Kościół ma inne zdanie w tej sprawie. W sumie niech sobie ma, chodzi tylko o to aby to zdanie nie przeważało nad opinią obywateli. Tymczasem 79% Polaków jest za - natemat.pl(*)ol-traci-bastion-za-bastionem.
|
|
 | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego państwo musi liczyć się ze zdaniem kościoła. Może nie zauważyłeś, ale blisko 90% członków naszego społeczeństwa to członkowie tegoż kościoła. To przecież organizacja polityczna, której zwierzchnikami są kapłani. Dlatego ich wymagania mają pierwszeństwo przed wszystkimi innymi. Udawanie, że jesteśmy demokracją jest fajne, ale realna demokracja w połączeniu z teokracją daje takiego potworka. >Kościół niech zajmie się pedofilią i homoseksualizmem wśród księży ... Pedofilia nie jest problemem, jak powiedział niejaki Pieronek - była, jest i będzie. Należy więc przyjąć, że w tym środowisku jest normą. Homoseksualizm też, o ile dotyczy kapłanów, a nie wiernych. Dopuszczenie związków partnerskich zmniejszyłoby pewnie liczbę powołań, czyli dopływ młodych jędrnych ciał, które można wykorzystywać.
|
|
|  | | Mateusz Wert (153 punktów) | >Może nie zauważyłeś, ale blisko 90% członków naszego społeczeństwa to członkowie tegoż kościoła
Tak słuszna uwaga, lecz należy wziąć pod uwagę, iż jesteśmy przypisani do kościoła z nie własnej woli, ale przez rodziców. Potem aby się wypisać trzeba mocno się wysilić. Nie każdemu się chce. Ludzie tacy jak my mają gdzieś watykan, ale oficjalnie są zapisani.
Poza tym polityka powinna być świecka, lecz powiedźcie to takim ludziom jak Gowin, czy Pisu.
|
|
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Kościół sam nie wie co robić, czy iść w lewo, czy w prawo. Gubi się w gęstwinie swoich słów i myśli.
Z pewnością wypracują jakieś stanowisko. Cała energia intelektualna Kościoła idzie na godzenie zlepku wierzeń pastuchów zapisanego w Biblii, z zaprzeczajacymi im odkryciami naukowymi, przemianami społeczno kulturalnymi i duchem czasów. Jeżeli "udało" im się w oczach mniej rozgarniętych wyznawców pogodzić teorię ewolucji z wiarą, to przyzwolenie na in vitro nie stanowi wyzwania.
|
|
4 na 4 | maruda (5550 punktów) | >Kościół sam nie wie co robić, czy iść w lewo, czy w prawo. Gubi się w gęstwinie swoich słów i myśli.
Kościelni dostojnicy wiedzą co robią. Nie sugeruj się pustosłowiem kościelnym, ono jest dla mas, patrz na fakty. Uniemożliwiali uchwalenie prawa dotąd, ponieważ byli tylko jednymi z wielu uczestnikami konsultacji społecznych już napisanego prawa. Mogli najwyżej do tego prawa wprowadzać drobne poprawki i te poprawki mogły przepaść w trakcie procedowania. Teraz będą zaproszeni jako główny rozgrywający eksperci i to oni napiszą ustawę, parlament to tylko przyklepie. Jeżeli mam rację to ta ustawa dostanie ładną preambułę gdzie będą wymienione jakieś puste frazesy oczywiście nie zamienione w ustawie na paragrafy. I nie zapominaj o naprotechnologi którą wprowadzą tą lub kolejną ustawą.
|
|
1 na 1 |
 | | pawel_wr (4297 punktów) |
>Kościół może się waha, ale nasz nadpapież nie ma żadnych wątpliwości!
Kościół w Polsce jest dwugłowy : Rydzyko-Terlikowy. Episkopat to stowarzyszenie nudnych biurokratów , a tylko ci dwaj są rzeczywistymi przywódcami i "przewodnikami" duchowymi. Tzw. trendsetterzy....
|
|
4 na 4 | slik (20011 punktów) | >Kościół niczym chorągiewka na wietrze, zmienia swoje stanowisko. Podobna taktyka znana jest w Kościele od lat. Wcześniej kler protestował przeciwko sekcjom zwłok utrudniając w ten sposób rozwój medycyny, zabraniał przetaczania krwi (świadkowie Jehowy robią to do tej pory), a w latach sześćdziesiątych grzmiał gdy dokonywano pierwszych przeszczepów. Teraz wydaje się im że nikt już o tym nie pamięta, gdy z ambon nawołują do oddawania organów. Oczywiście nie robią tego bezinteresownie - przy okazji afery doktora G. okazało się, że biskupi mają pierwszeństwo w przeszczepowej kolejce. Podobnie będzie z in vitro - nie zdziwiłbym się gdyby za kilkanaście lat, sami do niego nawoływali w kościołach.
A Józef Michalik, "mściwy książę Kościoła", jest chyba ostatnią osobą, która powinna wypowiadać się w kwestiach etycznych
|
|
2 na 2 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Bp Michalik wie co mówi. Powstanie pseudo-ustawa, która zabetonuje status prawny in-vitro na dziesiątki lat. To będzie tzw. "dobry kompromis", którego nikt nie będzie potem ruszać, żeby nie wywoływać niepokojów społecznych. A Gowiny i inni krypto-wasale Watykanu będą wciskać społeczeństwu jakim to geniuszem legislacyjnym swego czasu sejm się wykazał... Nasz system prawny już zna jeden taki przypadek "kompromisu nad kompromisami".
|
|
1 na 1 | Maldoror XXIII (2480 punktów) |
> Abp. Józef Michalik powiedział:> Cytat:Kościół chce porozumienia w sprawie in vitro. Lepsze bowiem jest złe prawo niż jego brak. >Dzisiaj mamy najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego > Kościół sam nie wie co robić, czy iść w lewo, czy w prawo. Gubi się w gęstwinie swoich słów i myśli.Oczywiście, że Kościół się nie gubi. Michalik twierdzi, że lepsze złe prawo niż jego brak, gdyż zamierza to złe prawo przeforsować w Sejmie. Dla niego mamy najgorszy stan prawny w tej materii, bo nie jest wcale uregulowany, a powinien być uregulowany w duchu faszystowsko - klerykalnym.
br
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|