Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niebędzie odszkodowań.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
29-05-2013 19:54mrSpock (2845 punktów)Niebędzie odszkodowań.
Ocena 11 na 11
Jak się okazuje najlepszym immunitetem nie jest ten, który posiadają panowie posłowie i senatorowie, ale ten, który posiadają pany biskupy i księża. Jest, nim tajemnica spowiedzi. Tajemnica spowiedzi, która upoważnia do milczenia, w przypadku gdy komuś dzieje się krzywda.
wiadomosci(*)ofilii_w_polskim_Kosciele.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

29-05-2013 20:16
 Ocena 12 na 12
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>Jak się okazuje najlepszym immunitetem nie jest ten, który posiadają panowie posłowie i
>senatorowie, ale ten, który posiadają pany biskupy i księża. Jest, nim tajemnica spowiedzi.
>Tajemnica spowiedzi, która upoważnia do milczenia, w przypadku gdy komuś dzieje się krzywda.
>wiadomosci(*)ofilii_w_polskim_Kosciele.html

To jest wina przede wszystkim państwa. Wystarczy zlikwidować odpowiedni artykuł z Kodeksu postępowania karnego i po problemie. Skandalem jest prawna furtka służąca ochronie najgroźniejszych przestępców, którzy de facto są na dodatek tylko polskojęzycznymi funkcjonariuszami obcego państwa. Rozumiem, że w Generalnej Guberni hitlerowcy stali wyżej w hierarchii prawnej niż Polacy. Szkoda, że te czasy się nie zmieniły a jedyne co się zmieniło to okupant.


br
29-05-2013 22:10 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>To jest wina przede wszystkim państwa. Wystarczy zlikwidować odpowiedni artykuł z Kodeksu postępowania karnego i po problemie.

Rozumiem, że gdyby księża musieli donosić na policję o przestępstwach o których dowiedzieli się podczas spowiedzi, to wzrosłaby liczba wykrywalności takich przestępstw? Bo oczywiście scenariusz, w którym ludzie po prostu by się przestali z tego spowiadać, nie jest wiarygodny?


bembergiem w berg
29-05-2013 23:47 
 Ocena 7 na 7
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem, że gdyby księża musieli donosić na policję o przestępstwach o których dowiedzieli się podczas spowiedzi, to wzrosłaby liczba wykrywalności takich przestępstw? Bo oczywiście scenariusz, w którym ludzie po prostu by się przestali z tego spowiadać, nie jest wiarygodny?

To by było dobre, bo:
- spowiadali by się i szli do więzienia,
- lub nie spowiadali się i mieli przynajmniej wyrzuty sumienia, których dzięki spowiedzi nie mają.
worek kości (2937 punktów)
>spowiadali by się i szli do więzienia,
>mieli przynajmniej wyrzuty sumienia

Wydaje mi się, że ktoś, kto ma wyrzuty sumienia z powodu swoich "nieczystych myśli", czyli wie, że to, co chciałby zrobić jest złe, będzie się po prostu starał tego nie robić. Katolicy posiadają jednak koncepcję grzeszenia samą myślą - czy w sytuacji, gdy ktoś się spowiada z posiadania niezdrowego upodobania do dzieci, z czym jest mu źle, ale nikogo nie skrzywdził, czy i wtedy także spowiednik powinien donieść na niego na policję?

bembergiem w berg
29-05-2013 20:16
 Ocena 10 na 10
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Prawo karne przewiduje ściganie nie tylko czynów pedofilskich, ale np. "tylko" posiadanie zdjęć/filmów porno z udziałem dzieci. Ponadto każdy obywatel, pod groźbą sankcji prawnych, ma obowiązek zgłosić organom ścigania przypadek podejrzenia popełnienia przestępstwa. Hierarchowie KK w Polsce przyznają zatem, że mają zamiar świadomego łamania polskiego prawa, czym powinna zająć się prokuratura.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jak się okazuje najlepszym immunitetem nie jest ten, który posiadają panowie posłowie i
>senatorowie, ale ten, który posiadają pany biskupy i księża. Jest, nim tajemnica spowiedzi.
>Tajemnica spowiedzi, która upoważnia do milczenia, w przypadku gdy komuś dzieje się krzywda.
Tak szczerze to czy kogoś zaskakuje tak działalność kościoła? Tajemnica spowiedzi jest czymś zbyt dobrym aby jej się pozbyć. Brak odszkodowań również mnie nie dziwi, choć wynika również z polskiego systemu karnego. Zresztą fala oburzenia w Polsce była wedle mnie mniejsza, kościół nie ma więc powodów aby sięgać do kieszeni. Wierni przecież protestem nie zagrozili.
pawel_wr (4297 punktów)

>Tajemnica spowiedzi, która upoważnia do milczenia,

Dokument episkopatu to jakieś paranoidalne kuriosum.

Cytat :
"Niemożliwa jest współpraca w wypadku sakramentalnej
tajemnicy spowiedzi, której nie wolno naruszyć "

- Jeśli ksiądz wyspowiada się innemu księdzu
z grzechu pedofilii , to ominie go postępowanie
prokuratorskie ? SKANDAL !!!

Cytat :
"Kościół zapewnia pomoc ofiarom pedofilii
oraz moralne zadośćuczynienie"

- Zostanie odprawiona msza św. , pod warunkiem , że
wcześniej ofiara wyspowiada się z grzechu uwiedzenia
księdza???

Cytat :
" księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich,
będzie można przenosić do stanu świeckiego."

-Mi się wydaje , że przestępców powinno się
przenosić do więzienia , a nie do stanu
cywilnego.

********************************************************

Jeśli Episkopat potrafi spłodzić taki dokument , to nie
dziwota , że Sławek Leszek z Gdańska bezczelnie
i bezkarnie może sobie hodować daniele w centrum miasta
na działce otrzymanej za darmo od miasta.
Przecież jego postępowanie do figliki w
porównaniu do stanowiska Episkopatu.
29-05-2013 22:14 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
>- Jeśli ksiądz wyspowiada się innemu księdzu z grzechu pedofilii , to ominie go postępowanie prokuratorskie ? SKANDAL !!!

Coś podobnego. Że też jeszcze inni przestępcy nie wpadli na ten pomysł, że spowiedź chroni przed odpowiedzialnością karną. Przecież to furtka dla przestępstw doskonałych! Napadłeś na bank, ściga cię policja, idziesz się wyspowiadać i jak w GTA znikają ci nagle wszystkie gwiazdki. No normalnie bomba.

>" księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich, będzie można przenosić do stanu świeckiego."
>-Mi się wydaje , że przestępców powinno się przenosić do więzienia , a nie do stanu
>cywilnego.

A od kiedy to przeniesienie do stanu świeckiego wyklucza więzienie? Gdyby księża mogli wsadzać sobie ludzi do więzień - wtedy to dopiero byłby krzyk na racjonaliście.

bembergiem w berg
29-05-2013 22:30 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>>- Jeśli ksiądz wyspowiada się innemu księdzu z grzechu pedofilii , to ominie go postępowanie prokuratorskie
>Coś podobnego
To jest realne. Jeśli jeden ksiądz wie coś o drugim księdzu, mógłby na niego donieść i być świadkiem w sądzie. Ale wystarczy, że ten drugi wyspowiada się u pierwszego i ten pierwszy nie będzie mógł już nikomu nic powiedzieć. Taki na przykład pedofil może spowiadać się u wszystkich na wszelki wypadek.
Możesz powiedzieć, że to nadużycie spowiedzi. Zgodzę się.
Ale nie sądzę, że przestępca się przed tym cofnie.
worek kości (2937 punktów)
>i ten pierwszy nie będzie mógł już nikomu nic powiedzieć.

Rozumiem. Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że aby donieść na pedofila, to ten pedofil musiał wcześniej kogoś skrzywdzić - jakieś dziecko, które ma rodziców, nauczycieli i kolegów - u nich się przecież taki ksiądz chyba już profilaktycznie nie wyspowiada, żeby ich od świadkowania w sądzie powstrzymać?

bembergiem w berg
30-05-2013 00:39 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
To może nie wystarczyć i ksiądz się łatwiej wymiga.
Poza tym różnie bywa z porozumieniem na linii dziecko - rodzice.
30-05-2013 00:50 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem. Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że aby donieść na pedofila, to ten pedofil musiał wcześniej kogoś skrzywdzić - jakieś dziecko, które ma rodziców, nauczycieli i kolegów - u nich się przecież taki ksiądz chyba już profilaktycznie nie wyspowiada, żeby ich od świadkowania w sądzie powstrzymać?

Pleciesz trzy po trzy, worek, pojęcia o polskim prawie nie mając.

Z aktualnie obowiązującego kodeksu karnego:

Art. 200b. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nikogo konkretnego zatem krzywdzić nie potrzeba, żeby przestępcą zostać - wystarczy określone poglądy wyrażać.

Art. 202. par. 4b Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Teoretycznie wystarczy więc, że sobie narysujesz małoletnią (i weź się potem tłumacz, że ta na rysunku ma tak naprawdę 15 lat i 2 dni, tylko młodo wygląda) w trakcie "czynności seksualnej" i już Cię prokurator dopada...

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
30-05-2013 01:01 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
No tak, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak można by podciągnąć spowiedź pod propagowanie treści pedofilskich.


bembergiem w berg
30-05-2013 01:25 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>No tak, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak można by podciągnąć spowiedź pod propagowanie treści pedofilskich.

Eee, no - jeden ksiądz drugiemu księdzu... myślą, mową... powiedzmy nawet, że uczynkiem i zaniedbaniem można już odpuścić...

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
01-06-2013 11:44 
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)
>No tak, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak można by podciągnąć spowiedź pod propagowanie treści pedofilskich.

Pedoskopat może sobie radośnie głupstwa o tajemnicy spowiedzi pisać jednak w prawie nie ma nawet pół paragrafu, który by powyższy immunitet uznawał - nie uchroni to księdza od odpowiedzialności. Niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa też jest przestępstwem. Zwłaszcza, że nie mówimy tu o względnie niegroźnym czynie (np. drobnej kradzieży) tylko o wyjątkowo ohydnej zbrodni. Jak dla mnie to wystarczy. Gdyby w toku postępowania wyszło, że inni wiedzieli, a nie powiedzieli wszyscy do celi trafić powinni.
szarley (54912 punktów)
>Niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa też jest przestępstwem. Zwłaszcza, że nie mówimy tu o względnie >niegroźnym czynie (np. drobnej kradzieży) tylko o wyjątkowo ohydnej zbrodni. Jak dla mnie to wystarczy. Gdyby w >toku postępowania wyszło, że inni wiedzieli, a nie powiedzieli wszyscy do celi trafić powinni.

Jak chcesz udowodnić spowiednikowi, że wiedział o przestępstwie?
maciejo (3492 punktów)
>>Niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa też jest przestępstwem. Zwłaszcza, że nie mówimy tu o względnie >niegroźnym czynie (np. drobnej kradzieży) tylko o wyjątkowo ohydnej zbrodni. Jak dla mnie to wystarczy. Gdyby w >toku postępowania wyszło, że inni wiedzieli, a nie powiedzieli wszyscy do celi trafić powinni.
>Jak chcesz udowodnić spowiednikowi, że wiedział o przestępstwie?

Trudna sprawa. W momencie gdy nie jest to przełożony to jedynie może wyjść to mniej lub bardziej przypadkiem w zeznaniach. Czasem gdy jest to duchowny wyższy stopniem mogą pojawić się pewne poszlaki jak np. przeniesienie pedofila do innej parafii - wyraźna sugestia że musiał wiedzieć ale nie zawiadomił prokuratury.
szarley (54912 punktów)
>>>Niezawiadomienie o popełnieniu przestępstwa też jest przestępstwem. Zwłaszcza, że nie mówimy tu o względnie >niegroźnym czynie (np. drobnej kradzieży) tylko o wyjątkowo ohydnej zbrodni. Jak dla mnie to wystarczy. Gdyby w >toku postępowania wyszło, że inni wiedzieli, a nie powiedzieli wszyscy do celi trafić powinni.
>>Jak chcesz udowodnić spowiednikowi, że wiedział o przestępstwie?
>Trudna sprawa. W momencie gdy nie jest to przełożony to jedynie może wyjść to mniej lub bardziej przypadkiem w zeznaniach. Czasem gdy jest to duchowny wyższy stopniem mogą pojawić się pewne poszlaki jak np. przeniesienie pedofila do innej parafii - wyraźna sugestia że musiał wiedzieć ale nie zawiadomił prokuratury.

Jestem za tym, aby osoby mataczące w śledztwie ponosiły odpowiedzialność przewidzianą prawem, ale jestem też przeciwko marnowaniu państwowych pieniędzy na śledztwa i procesy z których wynika tylko uniewinnienie.

W słuchatelnicy trzeba zamontować kamery, podsłuch.... Nigdy nie udowodnisz spowiednikowi że cokolwiek wiedział, a nie chciałbym żyć w kraju w którym wsadza się do więzień bez bezsprzecznie udowodnionej winy.

Przepis jest zresztą martwy. Ilu ludzi widząc łamanie prawa dzwoni na policję? Skazując każdego prowadzącego samochód na podwójnym gazie, należałoby od razu zamykać wszytskich którzy z kierowcą pili...

Trzeba ścigać podofilów , to jest wystarczająco dużo zajęcia
30-05-2013 15:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>- Jeśli ksiądz wyspowiada się innemu księdzu
>z grzechu pedofilii , to ominie go postępowanie
>prokuratorskie ? SKANDAL !!!

Jutro wezmę widły i skończę paskudny żywot mojej teściowej
Czy jak się wyspowiadam to też mnie prokurator nie będzie ścigał?
Taka jest logika Twojej wypowiedzi

Uprzedzam : jestem zwolennikiem karania WSZYTSKICH pedofilów w taki sam sposób, bez względu na miejsce pracy
01-06-2013 12:38 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Taka jest logika Twojej wypowiedzi

To nie jest logika mojej wypowiedzi , ale sposób
interpretacji tzw. tajemnicy spowiedzi przez episkopat.
Szanowni panowie w sutannach tak potrafią zamotać na
swoją korzyść niejasne kanony wiary , aby chronić
przestępców w sutannach.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
szarley (54912 punktów)
>To nie jest logika mojej wypowiedzi , ale sposób
>interpretacji tzw. tajemnicy spowiedzi przez episkopat.
>Szanowni panowie w sutannach tak potrafią zamotać na
>swoją korzyść niejasne kanony wiary , aby chronić przestępców w sutannach.

>Cytat :
>"Niemożliwa jest współpraca w wypadku sakramentalnej
>tajemnicy spowiedzi, której nie wolno naruszyć "
>- Jeśli ksiądz wyspowiada się innemu księdzu z grzechu pedofilii , to ominie go postępowanie prokuratorskie ?

Nie rozumiem Twojego wnioskowania

Czyli: spowiedź pozwala na uniknięcie zarzutów prokuratorskich?
Mam prawo wbić widły w teściową czy nie?
Z Twoich słów wynika, że jeśli to zrobię i się wyspowiadam, prokurator nie będzie mógł mnie oskarżyć.

Nie uważam biskupów za ludzi krystalicznie uczciwych, ale tym bardziej nie chciałbym , aby mieli prawo stosować wobec podwładnych sankcje karne.

Jaka powinna być według Ciebie interpretacja tajemnicy spowiedzi?
Grey (2102 punktów)
Pisałem już wcześniej o tym do worka kości:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,568358#w568400
szarley (54912 punktów)
>Pisałem już wcześniej o tym do worka kości:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,568358#w568400

... a worek kości racjonalnie odpowiedział.

Wróćmy do mojej teściowej i wideł. Jeśli opowiem o tym wszystkim księżom w okolicy (pastorom i popom też) to żaden z nich nie będzie mógł świadczyć w sądzie, ale jeśli i m o tym nie opowiem to i tak nie będą mogli świadczyć bo przecież nie wbiję tych wideł na sesji soboru

Każdy pedofil powinen siedzieć, ale od wsadzania do więzień są sądy, a nie biskupi.
Grey (2102 punktów)
Eh, wysil trochę wyobraźnię.
A jak by jeden ksiądz przyłapał drugiego w zakrystii?
Albo zauważył dziwne zachowanie i zaczął obserwować?
szarley (54912 punktów)
>A jak by jeden ksiądz przyłapał drugiego w zakrystii?
Wtedy ma obowiązek pójść na policję. A czy pójdzie, nikt wiedzieć nie może. Czy policjant pójdzie donieść na kolegę jeśi widzi, że ten wziął łapówkę? A też ma obowiązek.

>Albo zauważył dziwne zachowanie i zaczął obserwować?
Wtedy nie ma obowiązku być śledczym

>Eh, wysil trochę wyobraźnię.
Ty też
Czy poza duchowieństwem donoszenie na kolegów z pracy jest powszechne? Pedofilia nie jest jedynym przestępstwem, choć fakt że jednym z najbardziej obrzydliwych.

Duchownych nie powinny dotyczyć inne prawa, a jeśli pratyka prawna jest inna, to walczyć należy z tą praktyką Prawo nie jest złe i nie wymaga poprawek, tylko lepszego egzekwowania.
Grey (2102 punktów)
>>A jak by jeden ksiądz przyłapał drugiego w zakrystii?
>Wtedy ma obowiązek pójść na policję.
Właśnie o to chodzi, że nie ma obowiązku, bo tajemnica spowiedzi zwalnia go z tego obowiązku.

>>Albo zauważył dziwne zachowanie i zaczął obserwować?
>Wtedy nie ma obowiązku być śledczym
A jak się martwi o dzieci i chce sprawdzić, co się dzieje?
Ty zawsze robisz tylko to, co jest Twoim obowiązkiem?

>Czy poza duchowieństwem donoszenie na kolegów z pracy jest powszechne?
A co ma do rzeczy powszechność?
Jeśli ktoś chce donieść, to może. A ksiądz nie może.
szarley (54912 punktów)
>>>A jak by jeden ksiądz przyłapał drugiego w zakrystii?
>>Wtedy ma obowiązek pójść na policję.
>Właśnie o to chodzi, że nie ma obowiązku, bo tajemnica spowiedzi zwalnia go z tego obowiązku.

Gdyby go przyłapał, to nie w czasie spowiedzi więc tajemnica nie obowiązuje. Gdyby chciał zawiadomić policję, po prostu zadzwoni i zawiadomi.

>>>Albo zauważył dziwne zachowanie i zaczął obserwować?
>>Wtedy nie ma obowiązku być śledczym
>A jak się martwi o dzieci i chce sprawdzić, co się dzieje?
Teraz to Ty jesteś naiwny , ale załóżmy że się martwi: może porozmawiać z dziećmi, rodzicami, ma wiele możliwości.

Proponuję (teraz ja Tobie) uruchomić wyobraźnię:
Przychodzi ksiądz do prokuratora i mówi: Ksiądz Paweł jest pedofilem
Prokurator pyta "jakie ma pan dowody"
Ksiądz: powiedział mi to w konfesjonale

Który prokurator na jednym zeznaniu oprze akt oskarżenia? zapyta o nazwisko ofiary i usłyszy "nie wiem" i...

Przychodzi Grey do do prokuratora i mówi : mój kolega Paweł jest pedofilem
Prokurator pyta "jakie ma pan dowody"
Grey: powiedział mi to przy piwie
Prokurator zabije Cię śmiechem.

PS. Gdyby naprawdę któryś z Twoich kolegów przyznał Ci się przy piwie do seksu z 14-tką, poszedłbyś na policję?

Księży powinny dotyczyć te same prawa, nic więcej nic mniej , dodatkowe wymagania mogą im stawiać jedynie wierni.
Grey (2102 punktów)
>Prokurator pyta "jakie ma pan dowody"
Do prokuratora nie ma po co iść bez dowodów, ale na policję można.

Gdyby naprawdę któryś z Twoich kolegów przyznał Ci się przy piwie do seksu z 14-tką, poszedłbyś na policję?
No widzisz, gdybym nie poszedł musiałbym się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami.
Ksiądz nie musi.
>Księży powinny dotyczyć te same prawa,
No właśnie
Grey (2102 punktów)
Spróbuję dokładniej opisać, o co mi chodzi.
Faktem jest, że tajemnica spowiedzi jest przywilejem, którego nie mają osoby dzielące się tajemnicami w innych okolicznościach.
Trudno dokładnie prognozować, jaki to będzie miało wpływ na realne sytuacje prawne.
Ale też trudno założyć, że tego wpływu nie będzie, bo jak się ma przywilej, to dlaczego nie korzystać?
Słyszałem o takiej sytuacji - koleżanka zwierzyłam się koleżance przy kawie, że sfałszowała dowody przeciw komuś. Ta druga doniosła i miało to wpływ na wynik rozprawy, człowieka uniewinniono.
Gdyby to był ksiądz, który wyspowiadał kolegę, nie mógłby donieść, bo groziłyby mu konsekwencje służbowe. Przy czym spowiedź wcale nie musi odbywać się w konfesjonale i nie musi trwać 2 minuty, więc w grę wchodzi umowa, co jest spowiedzią, a co zwykłą rozmową. Wystarczy przed dwugodzinną rozmową powiedzieć "chcę się wyspowiadać" i można nawijać bez konsekwencji.
To jest przykład na sytuację, kiedy ktoś chce donieść, a nie może.
Możliwa jest też sytuacja odwrotna, kiedy ktoś nie chce donieść. Wtedy osobie świeckiej grozi kara za zatajenie, księdzu nie grozi.
Wiem, że wykrywalność takich sytuacji jest niewielka, ale to nie jest powód do lekceważenia i tolerowania zjawiska.
szarley (54912 punktów)
>Faktem jest, że tajemnica spowiedzi jest przywilejem, którego nie mają osoby dzielące się tajemnicami w innych okolicznościach.
Oprócz dziennikarzy

>Trudno dokładnie prognozować, jaki to będzie miało wpływ na realne sytuacje prawne.
Żadnego.

>Ale też trudno założyć, że tego wpływu nie będzie, bo jak się ma przywilej, to dlaczego nie korzystać?
Tajemnica spowiedzi obowiązuje od bardzo dawna, a poza księżmi , każdy kto dowie się o czymś
w cztery oczy może to ukryć bo udowodnienie że wiedział jest niemożliwe

>Słyszałem o takiej sytuacji - koleżanka zwierzyłam się koleżance przy kawie, że sfałszowała dowody przeciw komuś. Ta druga doniosła i miało to wpływ na wynik rozprawy, człowieka uniewinniono.
>Gdyby to był ksiądz, który wyspowiadał kolegę, nie mógłby donieść, bo groziłyby mu konsekwencje służbowe. Przy czym spowiedź wcale nie musi odbywać się w konfesjonale i nie musi trwać 2 minuty, więc w grę wchodzi umowa, co jest spowiedzią, a co zwykłą rozmową. Wystarczy przed dwugodzinną rozmową powiedzieć "chcę się wyspowiadać" i można nawijać bez konsekwencji.
>To jest przykład na sytuację, kiedy ktoś chce donieść, a nie może.
>Możliwa jest też sytuacja odwrotna, kiedy ktoś nie chce donieść. Wtedy osobie świeckiej grozi kara za zatajenie, księdzu nie grozi.

Na ten temat to już pewnie niejedną książkę napisano, nie jestem księdzem i w takie szczegóły wchodzić nie zamierzam. Brakuje mi wiedzy, ale na pewno znajdziesz osoby które lepiej się znają na moralnych dylematach związanych ze spowiedzią
worek kości (2937 punktów)
Tak coś czułem, że dawno nie było na racjonaliście wątku o pedofilii.

bembergiem w berg
Grey (2102 punktów)
"Kościół zapewnia pomoc ofiarom pedofilii oraz moralne zadośćuczynienie.
Jest także zobowiązany do zapobiegania takim przypadkom, m.in. poprzez wychowanie.
"

Kogo i jak oni chcą wychowywać, żeby zapobiegać pedofilii w Kościele?
29-05-2013 22:14 
 Ocena 1 na 1
Hippopotomonstrosesquispedaliofob (578 punktów)
> "Kościół zapewnia pomoc ofiarom pedofilii oraz moralne zadośćuczynienie.
>Jest także zobowiązany do zapobiegania takim przypadkom, m.in. poprzez wychowanie.
"
>Kogo i jak oni chcą wychowywać, żeby zapobiegać pedofilii w Kościele?

Pomyśl. oczywiście że ofiarę która grzeszy przez uwiedzenie księdza.
29-05-2013 23:49 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
> "Kościół zapewnia pomoc ofiarom pedofilii oraz moralne zadośćuczynienie.
>Jest także zobowiązany do zapobiegania takim przypadkom, m.in. poprzez wychowanie.
"
>Kogo i jak oni chcą wychowywać, żeby zapobiegać pedofilii w Kościele?

Chodzi oczywiście o wychowanie zapobiegające przypadkom wykrywania pedofilii.
Mówca Umarłych (2786 punktów)
>Jak się okazuje najlepszym immunitetem nie jest ten, który posiadają panowie posłowie i
>senatorowie, ale ten, który posiadają pany biskupy i księża. Jest, nim tajemnica spowiedzi.
>Tajemnica spowiedzi, która upoważnia do milczenia, w przypadku gdy komuś dzieje się krzywda.
>wiadomosci(*)ofilii_w_polskim_Kosciele.html

I właśnie ta cała spowiedź jest jednym z najgorszych elementów współczesnej mentalności Katolika - nie dość, że wybaczą ci wszystko za pogadanie kilkakrotnie z samym sobą jakiś modlitw to jeszcze jeżeli powiedzą kapłanowi o czymś czego prawo akurat tak łatwo nie wybacza to nikt im za to nic nie zrobi bo przecież tajemnica spowiedzi to rzecz "święta". Sami sobie wykopali politycy ten dołek w którym urzędnik obcego państwa ma większe uprawnienia niż organy ścigania.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
30-05-2013 00:00 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>jeszcze jeżeli powiedzą kapłanowi o czymś czego prawo akurat tak łatwo nie wybacza >urzędnik obcego państwa ma większe uprawnienia niż organy ścigania.

Od kiedy to prawo jest od "wybaczania"?


bembergiem w berg
Mówca Umarłych (2786 punktów)
>>jeszcze jeżeli powiedzą kapłanowi o czymś czego prawo akurat tak łatwo nie wybacza >urzędnik obcego państwa ma większe uprawnienia niż organy ścigania.
>Od kiedy to prawo jest od "wybaczania"?
>
bembergiem w berg


Prawo nie jest ani od samego wybaczania i karania - ono określa obie rzeczy czyli co można wybaczyć, a czego nie można i trzeba ukarać.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
30-05-2013 13:47 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Prawo nie jest ani od samego wybaczania i karania - ono określa obie rzeczy czyli co można wybaczyć, a czego nie można i trzeba ukarać.

Co np. określa prawo jako "wybaczalne"?

bembergiem w berg
30-05-2013 15:42 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Prawo nie jest ani od samego wybaczania i karania - ono określa obie rzeczy czyli co można wybaczyć, a czego nie można i trzeba ukarać.
Powiedziałbym raczej, że wybaczanie to powinno być jedynie w gestii pokrzywdzonego, nie zaś prawa. To, że ofiara wybaczy, nie znaczy, że przestępca nie powinien ponieść kary.
30-05-2013 16:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Prawo nie jest ani od samego wybaczania i karania - ono określa obie rzeczy czyli co można wybaczyć, a czego nie można i trzeba ukarać.
>Powiedziałbym raczej, że wybaczanie to powinno być jedynie w gestii pokrzywdzonego, nie zaś prawa. To, że ofiara wybaczy, nie znaczy, że przestępca nie powinien ponieść kary.

Gdyby rozgrzeszenie w kościele gwarantowało bezkarność wobez prawa , więzienia byłby puste, a moja teściowa martwa
31-05-2013 22:12 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby rozgrzeszenie w kościele gwarantowało bezkarność wobez prawa , więzienia byłby puste, a moja teściowa martwa
Widać więc, że byłaby to z gruntu niezdrowa sytuacja.
31-05-2013 22:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54912 punktów)
>>Gdyby rozgrzeszenie w kościele gwarantowało bezkarność wobez prawa , więzienia byłby puste, a moja teściowa martwa
>Widać więc, że byłaby to z gruntu niezdrowa sytuacja.
>

Byłaby, ale nie jest . Kościelne rozgrzeszenie nie daje żadnej ulgi przed prokuratorem czy sądem
31-05-2013 22:33 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Byłaby, ale nie jest . Kościelne rozgrzeszenie nie daje żadnej ulgi przed prokuratorem czy sądem
Nie pisałem, że daje albo, że powinno dawać. To że kościelne rozgrzeszenie nie ma mocy prawnej w żaden sposób mi nie przeszkadza. Mam też nadzieję, iż jej nie nabierze. W zasadzie nie tyle nadzieję co pewność, takie coś nawet w Polsce by nie przeszło.
szarley (54912 punktów)
>>Byłaby, ale nie jest . Kościelne rozgrzeszenie nie daje żadnej ulgi przed prokuratorem czy sądem
>Nie pisałem, że daje albo, że powinno dawać. To że kościelne rozgrzeszenie nie ma mocy prawnej w żaden sposób mi nie przeszkadza. Mam też nadzieję, iż jej nie nabierze. W zasadzie nie tyle nadzieję co pewność, takie coś nawet w Polsce by nie przeszło.
>

Jak ja lubię się zgadzać
Grzegorz (5685 punktów)
>Kościół nie zamierza też wypłacać odszkodowań ofiarom pedofilii duchownych. - Prawo polskie zakłada dwie rzeczy: odszkodowanie i zadośćuczynienie ofiarom takich przestępstw. I w jednym, i w drugim wypadku dotyczą one osoby, która popełniła ten czyn - wyjaśnia rzecznik Episkopatu Polski ks. Józef Kloch. - Tak stanowi prawo polskie i nie widzę tu żadnych wyjątków - podkreśla ks. Kloch.

A osoba która miała w tym udział mniej bezpośredni? Przykładowo przenosząc do innej parafii i nie informując o swoich podejrzeniach (choć zwykle na tym etapie nie ma co mówić o podejrzeniach) właściwych organów państwowych. Ksiądz Kloch powinien poczytać prawo (nie kanoniczne) i zobaczyć że takie utrudnianie/zaniechanie też jest samo w sobie "czynem" odpowiednio punktowanym przez paragrafy.

Można przejść o krok dalej i zastanowić się nad ewentualną odpowiedzialnością instytucji która nieomal statutowo utrudnia postępowania karne swoich funkcjonariuszy. Nie wiem jak to wygląda w paragrafach, więc nie będę zgadywał, ale z punktu widzenia logiki i moralności jest to raczej jasne.

Osobną sprawą jest czy w razie podniesienia sprawy znajdzie się prokurator z jajami który to ruszy... czy też będą wymyślane setki pretekstów żeby tylko się tym nie zająć i mieć święty spokój.
30-05-2013 10:39
 Ocena 10 na 10
doppelganger (3218 punktów)
Michalik podkreślił: Cytat:
[...] że Episkopatowi zależy, by dzieci były chronione przed tego typu patologiami. Dodał, że księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich, będzie można przenosić do stanu świeckiego. Przewodniczący KEP zaznaczył, że biskup po stwierdzeniu prawdopodobieństwa pedofilii ma obowiązek odciąć księdza od kontaktu z dziećmi i młodzieżą. Za zgodą Watykanu księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich, można przenosić do stanu świeckiego.


Podoba mi się ta polityka "Zero tolerancji dla pedofilii w kościele". Popatrzcie, jeśli czynu pedofilskiego dopuści się nauczyciel w-f, cukiernik albo kierowca autobusu linii 124, to przenosi się go do wiezienia.

Ten episkopat to rzeczywiście nie ma litości dla zboczeńców w kieckach

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
szarley (54912 punktów)
>Michalik podkreślił: Cytat:
[...] że Episkopatowi zależy, by dzieci były chronione przed tego typu patologiami. Dodał, że księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich, będzie można przenosić do stanu świeckiego. Przewodniczący KEP zaznaczył, że biskup po stwierdzeniu prawdopodobieństwa pedofilii ma obowiązek odciąć księdza od kontaktu z dziećmi i młodzieżą. Za zgodą Watykanu księdza, który dopuszcza się czynów pedofilskich, można przenosić do stanu świeckiego.

>Podoba mi się ta polityka "Zero tolerancji dla pedofilii w kościele". Popatrzcie, jeśli czynu pedofilskiego dopuści się nauczyciel w-f, cukiernik albo kierowca autobusu linii 124, to przenosi się go do wiezienia.
>Ten episkopat to rzeczywiście nie ma litości dla zboczeńców w kieckach

Jakoś nie chciałbym żyć w kraju w któym biskupi mieliby prawo wsadzania do więzień
31-05-2013 11:16 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>Jakoś nie chciałbym żyć w kraju w któym biskupi mieliby prawo wsadzania do więzień
Ja też. Ale tez nie chcę żyć w kraju, gdzie biskupi mają prawo chronić przestępców przed więzieniem.
szarley (54912 punktów)
>>Jakoś nie chciałbym żyć w kraju w któym biskupi mieliby prawo wsadzania do więzień
>Ja też. Ale tez nie chcę żyć w kraju, gdzie biskupi mają prawo chronić przestępców przed więzieniem.

Nie chciałbym żyć w kraju w którym ktokolwiek chroni przestępcę przed odpowiedziaqlnością. Z tego co przeczytałem wyżej, biskupi zamierzają "przenosić przestępców do stanu świeckiego" czyli tłumacząc rzecz na język KP zwalniać z pracy i przestawać (!!!) chronić.

Osobiście uważam chronienie przestępców za rzecz podłą na równi z przestępstwem, ale prawo stanowi co innego.
31-05-2013 17:47 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>Z tego co przeczytałem wyżej, biskupi zamierzają "przenosić przestępców do stanu świeckiego" czyli tłumacząc rzecz na język KP zwalniać z pracy i przestawać (!!!) chronić.
Myślę, że zbyt optymistycznie do tego podchodzisz. To, że mogą przenosić, nie znaczy, że będą to robić chętnie, a raczej dopiero w ostateczności, gdy już nawet tajemnica spowiedzi nie pomoże.

Cytat:
Duchowni nie ujawniają informacji o księżach, którzy przyznali się do pedofilii w trakcie spowiedzi.
- Niemożliwa jest współpraca w wypadku sakramentalnej tajemnicy spowiedzi, której nie wolno naruszyć.

Wcześniej też mogli.
Obiecują przenosić, żeby uspokoić ludzi.
szarley (54912 punktów)
>>Z tego co przeczytałem wyżej, biskupi zamierzają "przenosić przestępców do stanu świeckiego" czyli tłumacząc rzecz na język KP zwalniać z pracy i przestawać (!!!) chronić.
>Myślę, że zbyt optymistycznie do tego podchodzisz. To, że mogą przenosić, nie znaczy, że będą to robić chętnie, a raczej dopiero w ostateczności, gdy już nawet tajemnica spowiedzi nie pomoże.
>Cytat:
Duchowni nie ujawniają informacji o księżach, którzy przyznali się do pedofilii w trakcie spowiedzi.
>- Niemożliwa jest współpraca w wypadku sakramentalnej tajemnicy spowiedzi, której nie wolno naruszyć.

>Wcześniej też mogli.
>Obiecują przenosić, żeby uspokoić ludzi.

Cóż... jestem człowiekiem naiwnym
31-05-2013 19:36 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
Nie zdążyłem dopisać - ja to tak rozumiem, że nawet jak przeniosą księdza do stanu świeckiego, to i tak nie dostarczą policji dowodów przeciw niemu, bo tajemnica spowiedzi.
Dla mnie jest to forma ochrony.

>Cóż... jestem człowiekiem naiwnym
Nie myślę tak, ale w tym przypadku...
szarley (54912 punktów)
>Nie zdążyłem dopisać - ja to tak rozumiem, że nawet jak przeniosą księdza do stanu świeckiego, to i tak nie dostarczą policji dowodów przeciw niemu, bo tajemnica spowiedzi.
>Dla mnie jest to forma ochrony.
>>Cóż... jestem człowiekiem naiwnym
>Nie myślę tak, ale w tym przypadku...
>

Przeciwko tajemnicy spowiedzi nic nie zrobisz, chyba ze chcesz drugiego Jana Nepomuckého, zresztą w konfesjonale nigdy nie ma świadków
01-06-2013 13:16 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>Przeciwko tajemnicy spowiedzi nic nie zrobisz,
Nic nie zrobię, ale krytykować będę, bo to nieuprawniony przywilej.
szarley (54912 punktów)
>>Przeciwko tajemnicy spowiedzi nic nie zrobisz,
>Nic nie zrobię, ale krytykować będę, bo to nieuprawniony przywilej.
>

Jest wiele o wiele bardziej nieuprawnionych przywilejów kościoła , ten akurat nie ma wpływu na życie niekatolików.
01-06-2013 17:42 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Podoba mi się ta polityka "Zero tolerancji dla pedofilii w kościele". Popatrzcie, jeśli czynu pedofilskiego dopuści się nauczyciel w-f, cukiernik albo kierowca autobusu linii 124, to przenosi się go do wiezienia.
No właśnie, tego nie rozumiem. Jeśli przykładowy nauczyciel w-fu wygada się przed innym nauczycielem to ten może (a nawet w świetle prawa powinien) poinformować o tym policję. I spora szansa że to zrobi, a ZNP nie ma w regulaminie żadnych paragrafów że nie powinien.

Tymczasem KRK przyjmuje dokument w którym jednym z punktów jest uznanie tajemnicy spowiedzi jako nadrzędnej wobec prawa państwowego (oraz dobra pokrzywdzonych). Cóż, całkowicie rozumiem że tak im jest wygodniej... tylko trochę bezczelnie brzmi nazywanie czegoś takiego polityką "zera tolerancji dla pedofilii".

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365