Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dżety i supernowe - możliwe zagrożenia dla ludzkości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-09-2015 21:39Max Golonko (1811 punktów)Dżety i supernowe - możliwe zagrożenia dla ludzkości
Ocena 1 na 1
W momencie wybuchu supernowej "w naszej okolicy" na Ziemię przybędzie sporo neutrin oraz promieniowania - w szczególności gamma.

Spowoduje to intensywną przemianę atmosferycznego azotu w węgiel C-14 który wchodzi w obieg przyrody ale rozpada się z czasem gdyż jest niestabilny.

Badania pozostałości po C-14 pokazały, że w ostatnich 50 tyś lat mieliśmy cztery poważne wybuchy sąsiednich supernowych. Najbliższy w odległości około 360 lat świetlnych.

adsabs.harvard.edu/abs/2009AGUFMPP31D1386F

Betelgeza (nadolbrzym, kolejny kandydat) jest niewiele dalej i jak już zamieni się w supernową to będzie jasna jak Księżyc w pełni.

Nie tak poważna w skutkach była ostatnia do tej pory supernowa w naszej galaktyce: SN 1604.
Zaobserwowana 9 października 1604. Była widoczna gołym okiem. W czasie szczytowej jasności była najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie, z wyjątkiem Wenus. Miała jasność -2,5.
Skoro wybuchła w odległości 20 tysięcy lat świetlnych to była 500 razy dalej niż wspomniane, a zatem niosła 500^2 = 250000 razy mniej energii

Gatunek Homo sapiens sapiens jakoś przetrwał wszystkie podane wyżej wybuchy supernowych. Nie wydają się one zatem śmiertelnym zagrożeniem.

Wybuch supernowej w naszej galaktyce będzie widoczny (gołym okiem lub przez odpowiednie sprzęty) dla istot rozumnych także w innych galaktykach
- w szczególności w całej, najbliższej sercu nas wszystkich, Laniakei (nasza supergromada galaktyk).

Innym zagrożeniem może być trafienie w Ziemię strumienia fal i cząstek (jet) wygenerowanego w otoczeniu czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej.

W tym ostatnim przypadku można rozważać obecnie, jako prawdopodobną, odległość Ziemi od emitera rzędu tysiąca lat świetlnych
(jakaś gwiazda neutronowa pożerająca stopniowo sąsiednia gwiazdę lub jeszcze nie odkryta czarna dziura w podobnej sytuacji).

Ponieważ taka wiązka jest dość spójna to nie ma prostej zależności porównawczej z wpływem supernowej, może być gorzej (sic!).

Jakieś problemy mogą stwarzać też niezwykle szubko nadlatujące cząstki materialne.

Być może organizmy na Ziemi od czasu wyjścia z wody nigdy nie doświadczyły kąpieli w dżecie. Dlatego nie można twierdzić, że na pewno będzie niegroźny.

Wszystkie obiekty w naszej galaktyce często dość przypadkowo dryfują względem siebie. Słońce 20 km/sek względem pobliskich gwiazd.

Kiedyś jakiś nadolbrzym (tuż przed jego zamianą w supernową), gwiazda neutronowa czy czarna dziura z dżetem mogą zbliżyć się niebezpiecznie blisko do Ziemi.

Z całą pewnością da się przeżyć wtedy w odpowiednich schronach.
Jedynym problem wydaje się trwałe spalenie atmosfery czyli związanie tlenu z azotem (bo nie będzie gdzie wyjść ponownie pooddychać) lub "ugotowanie" oceanów i gruntu na setki metrów w głąb, wraz ze schronami.


Odpowiednie obliczenia mogą - być może - wykazać czy jest to rzeczywiste zagrożenie przy określonej, nie nieprawdopodobnie małej, odległości.

Za sensowną do obliczeń uważam odległość 36 lat świetlnych, prawdopodobną w ciagu dalszego czasu trwania ludzkości, jeśli chodzi o "mijankę" Słońca z supernową lub emiterem dżeta (to 10x bliżej niż znany z ostatnich 50 tyś lat najbliższy przykład).

Oczywiście dżet z centralnej czarnej dziury galaktyki lub ewentualnego kwazara (możliwy po zderzeniu z Andromedą) nie grozi Słońcu z 36 lat świetlnych.

To by była straszna "miotła" - jak miotacz ognia. Chodzi o te dżety lokalne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zaszetka lawendy (788 punktów)
(zablokowany)
Prędzej czy później jesteśmy skazani na zagładę - jako ludzkość, jako istoty zamieszkujące Ziemię. Czym tu się przejmować skoro i tak każdy z nas (i dowolna inna z istot ziemskich) jest śmiertelna?
Jacholek (5699 punktów)
>To by była straszna "miotła" - jak miotacz ognia. Chodzi o te dżety lokalne.
Keep cool, nic strasznego nie szykuje się w najbliższym ( w skali ludzkiej) czasie:
www.dailyg(*)redicted-in-next-50-years.html Nie przypadkowo żyjemy w stosunkowo spokojnej galaktyce ( mało aktywna centralna czarna dziura) i w dodatku na jej peryferiach.
wsx666 (1067 punktów)

>To by była straszna "miotła" - jak miotacz ognia. Chodzi o te dżety lokalne.

Czysto teoretycznie, TAK, odpowiednio silny i dobrze ukierunkowany 'DŻET" wysterylizował by ziemię i zmiótł z niej wszystko co znamy na dobre. Takie są fakty kosmologiczno-fizyczne. Czy do takie czegoś może dojść? Nie wiadomo na pewno, ale czysto teoretycznie TAK.

Inną ciekawą kwestią są stwierdzone i opisane okresowe wielkie wymierania. Co do ich przyczyny toczą się spekulacje. Ostatnio ciekawszą sprawą z jaką się zapoznałem jest maksymalne wychylenie od 'równika' galaktyki, co właśnie następuje w okresach odpowiadających wielkim wymieraniom.
Max Golonko (1811 punktów)
>>To by była straszna "miotła" - jak miotacz ognia. Chodzi o te dżety lokalne.
>Czysto teoretycznie, TAK, odpowiednio silny i dobrze ukierunkowany 'DŻET" wysterylizował by ziemię i zmiótł z niej wszystko co znamy na dobre. Takie są fakty kosmologiczno-fizyczne.

Możesz podać źródło albo przynajmniej założenia (jet czego i w jakiej odległości emiter)?

Centralna c.d. galaktyki to nie to samo co pokątna c.d. po jakiejś supernowej

Jak pisałem absurdem jest jest centralnej c.d. blisko nas - słońce nigdy tam nie trafi nawet po zderzeniu z m31!

Miłej nocy
wsx666 (1067 punktów)
>>>To by była straszna "miotła" - jak miotacz ognia. Chodzi o te dżety lokalne.
>>Czysto teoretycznie, TAK, odpowiednio silny i dobrze ukierunkowany 'DŻET" wysterylizował by ziemię i zmiótł z niej wszystko co znamy na dobre. Takie są fakty kosmologiczno-fizyczne.
>Możesz podać źródło albo przynajmniej założenia (jet czego i w jakiej odległości emiter)?
>Centralna c.d. galaktyki to nie to samo co pokątna c.d. po jakiejś supernowej
>Jak pisałem absurdem jest jest centralnej c.d. blisko nas - słońce nigdy tam nie trafi nawet po zderzeniu z m31!
>Miłej nocy

Powiedzmy, że definicja.... pl.wikipedia.org/wiki/Dżet_(astronomia)

Jakieś tam stare, że NASA zaobserwowało dżet z centrum galaktyki, można sobie wyobrazić co by wyrządziły takie super naładowane cząstki trafiając w Ziemię. www.youtube.com/watch?v=4jmNJtJsAs8

Tu niby prawdziwy obraz 'dżeta' od nasa. www.youtube.com/watch?v=nf7W-WfKxLM

Tu cytat..." Jak donoszą nowe obserwacje NASA, potężny dżet wystrzelony z super masywnej czarnej dziury trafia w pobliską galaktykę. Ta nigdy dotąd obserwowana gwałtowna reakcja wobec galaktyki może mieć poważny wpływ na planety znajdujące się w zasięgu dżetu wywołując powstawanie nowych gwiazd w tym destrukcyjnym rozbudzeniu. "

link... www.astrovision.pl/index.php?post=655

i tak dalej,..ogólnie rzecz biorąc, bez wnikania w szczegóły...powtórzę... TAK, możliwe jest to, że silny dżet energetyczny trafi w Ziemię, to zniszczyło by wszystko co znamy na naszej planecie bez dwóch zdań,...pewnie jakieś bakterie by przetrwały co w obliczu następnych setek milionów lat zaowocowało by kolejnym odrodzeniem...ale to w zasadzie tylko gdybania, co nie znaczy, że wielu naukowców nie zajmuje się takimi rozważaniami na co dzień. I jeszcze im płacą za to gruby szmal...a my sobie tak za darmo gdybamy.

Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365