Racjonalista - Strona głównaDo treści
Za szablę chwytaj! O cel nie pytaj...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-10-2011 02:36neurosurgery (2484 punktów)Za szablę chwytaj! O cel nie pytaj...
Ocena 8 na 14
Witam.

   Podczas przedwyborczych debat Palikot często podkreślał wyższość kultury nad orężem. Usunąć wojska z misji, zredukować liczebność armii i postawić na kulturę? Większość komentujących na forach łapało się za klawiatury i kwitowało wypowiedzi Palikota konstruktywnym "hahaha". No cóż, czy jest to aż tak śmieszne?
   Co nam dały powstania przeciwko zaborcom, oprócz krwawej ofiary i spotęgowanych prześladowań? Czy to ołów i bagnety uchroniły Polaków przed rusyfikacją i germanizacją? Co nam dała słynna odmowa Józefa Becka, gdy kraj był kompletnie nieprzygotowany do wiszącej w powietrzu wojny? Co nam przyniosło bohaterstwo Polaków, oprócz straty elit? Przelewano krew i niszczono kraj - w imię czego? Honoru? Czy nie można być tchórzem i oddać kraj bez choćby jednego strzału, w sytuacji gdy nie ma się czym walczyć? Który kraj stracił więcej? Bohaterska Polska czy uległa Francja? Oczywiście możecie napisać, że stali wtedy za nami Anglicy i Francuzi, ale nie bierze się kredytu nie mając pieniędzy i licząc, że przyjaciel nam go spłaci...
   Zgadzam się z Palikotem - precz z wojskiem! W sytuacji, gdzie nie mamy pieniędzy na nowoczesną armię, po co nam sto tysięcy ludzi z zacinającymi się pistoletami? Historia udowodniła, że to kultura i tradycje są główną bronią w walce z silniejszym okupantem. Jaki jest sens posiadania armii, z którą Białorusini rozprawiliby się w mgnieniu oka? Teraz mamy gwarant bezpieczeństwa w postaci NATO, tak jak kiedyś mieliśmy aliantów. Historia lubi się powtarzać i co by było gdyby znowu sojusznicy nas opuścili? Miliardy utopione w armię, która i tak by poległa, a kultura? Ona pozostawia wyraźniejszy ślad w ludzkim umyśle niż ćwiczenia na poligonie.
   A co z Wami? Chwycilibyście za broń w obliczu zagrożenia czy podkulilibyście ogon i żyli pod okupacją w nadziei na lepsze jutro? Ja nawet chwili bym się nie zastanawiał, wybrałbym życie. O wiele łatwiej jest mi podjąć taką decyzję będąc ateistą, bo przecież życie jest ważniejsze niż triumfalne gloria victis nad swoim grobem...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rigoletto (3891 punktów)
>    Co nam dały powstania przeciwko zaborcom, oprócz krwawej ofiary i spotęgowanych prześladowań?
> Czy to ołów i bagnety uchroniły Polaków przed rusyfikacją i germanizacją? Co nam dała słynna
>odmowa Józefa Becka, gdy kraj był kompletnie nieprzygotowany do wiszącej w powietrzu wojny? Co nam
>przyniosło bohaterstwo Polaków, oprócz straty elit? Przelewano krew i niszczono kraj - w imię czego?
>Honoru? Czy nie można być tchórzem i oddać kraj bez choćby jednego strzału, w sytuacji gdy nie ma
>się czym walczyć? Który kraj stracił więcej? Bohaterska Polska czy uległa Francja?

Francja miała chwilę słabości w czasie II Wojny Światowej. Ale w czasie I wojny światowej zatrzymała pochód "Hunów". Polakom w 1939 się nie udało ale w 1920 tak. Tak to już jest, raz się udaje, raz nie.

>    Zgadzam się z Palikotem - precz z wojskiem! W sytuacji, gdzie nie mamy pieniędzy na nowoczesną
>armię, po co nam sto tysięcy ludzi z zacinającymi się pistoletami? Historia udowodniła, że to
>kultura i tradycje są główną bronią w walce z silniejszym okupantem.

Byłby to ciekawy eksperyment. Całkiem spory kraj europejski, 20 gospodarka świata, bez armii - jak Kostaryka lub Malediwy...

>Jaki jest sens posiadania
>armii, z którą Białorusini rozprawiliby się w mgnieniu oka?

Myślę, że trochę przeceniasz armię białoruską.

>    A co z Wami? Chwycilibyście za broń w obliczu zagrożenia czy podkulilibyście ogon i żyli pod
>okupacją w nadziei na lepsze jutro? Ja nawet chwili bym się nie zastanawiał, wybrałbym życie. O
>wiele łatwiej jest mi podjąć taką decyzję będąc ateistą, bo przecież życie jest ważniejsze niż
>triumfalne gloria victis nad swoim grobem...

Oby nigdy nie było trzeba podejmować takich wyborów. Właśnie po to, między innymi jest armia.
11-10-2011 08:39 
 Ocena 2 na 6
neurosurgery (2484 punktów)
>Myślę, że trochę przeceniasz armię białoruską.

No cóż, opieram się o to, co mi pan pułkownik Wojska Polskiego powiedział.

>Oby nigdy nie było trzeba podejmować takich wyborów. Właśnie po to, między innymi jest armia.

Jako rezerwista poszedłbyś na front w przypadku konfliktu. A znając Polaków "patriotów" to by Cię widłami zabili, gdybyś nie poszedł z nimi na rzeź.
11-10-2011 10:17 
 Ocena 11 na 11
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Myślę, że trochę przeceniasz armię białoruską.
>No cóż, opieram się o to, co mi pan pułkownik Wojska Polskiego powiedział.

-Armia Rosyjska nawet miewała kłopoty, choćby z Czeczenią. USA i NATO też nie potrafią ot tak kogoś w proch zetrzeć.

>>Oby nigdy nie było trzeba podejmować takich wyborów. Właśnie po to, między innymi jest armia.
>Jako rezerwista poszedłbyś na front w przypadku konfliktu. A znając Polaków "patriotów" to by Cię widłami zabili, gdybyś nie poszedł z nimi na rzeź.

-Chcesz pokoju szykuj się do wojny. Armia jest nie po to by koniecznie wojować, ale by wojny uniknąć. Jeżeli wszem i wobec ogłosisz, że jesteś bezbronny to długo spokoju nie zaznasz. Jak w przyrodzie, kły i pazury nie muszą być używane, czasami wystarczy pokazać, że się je posiada. Gdy jakieś zwierze pokaże, że jest słabsze zaraz zostanie namierzone przez drapieżniki. Taki świat i nie ma wyjścia. Dopóki wszyscy na raz nie wyrzekną się armii i zbrojeń nie należy wychylać się przed szereg. To samobójstwo!

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
11-10-2011 20:49 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>-Armia Rosyjska nawet miewała kłopoty, choćby z Czeczenią. USA i NATO też nie potrafią ot tak kogoś w proch zetrzeć.

Dżungla Wietnamu albo góry Afganistanu czy Kaukazu to terytoria o zdecydowanie lepszych walorach obronnych niż polskie łąki, pola i równiny.
Ukształtowanie terytorium Polski można prędzej porównać np. z Irakiem - a tam jak wiemy była krótka piłka. Armia Saddama została strata w proch przez Amerykanów. A że terroryści rodzą się jak grzyby po deszczu i codziennie wysadzają coś w powietrze to nie znaczy że są żołnierzami.

A jeśli mówimy o pseudo-interwencjach NATO (np. w Libii) - to są one obliczone na zero strat własnych, a nie na 100% strat wroga. NATO nie prowadziło jeszcze żadnej wojny totalnej.

>Dopóki wszyscy na raz nie wyrzekną się armii i zbrojeń nie należy wychylać się przed szereg. To samobójstwo!

Jednoczesne rozbrojenie to raczej fantazja. Nawet jeśli np. ONZ wyda rezolucję nakazującą ogólnoświatowe rozbrojenie to ktoś będzie musiał fizycznie wykonać ją jako pierwszy.
Taki kraj jak Kostaryka daje całej ludzkości wspaniały przykład. Rezygnacja z posiadania armii będzie się odbywać państwo po państwie. Nie licz na jakąś "jednoczesność".
11-10-2011 21:58 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Taki kraj jak Kostaryka daje całej ludzkości wspaniały przykład. Rezygnacja z posiadania armii będzie się odbywać państwo po państwie. Nie licz na jakąś "jednoczesność".
-Ja na to nie liczę. Nie wierzę też w te pacyfistyczne mrzonki. Ale jak ktoś chce to niech w ogóle nie zabezpiecza się, nawet przed złodziejami i bandytami. Nie włączaj alarmu w samochodzie, nie zamykaj go nawet, nie zamykaj domu na noc, po co te wszystkie zamki? Powodzenia, chociaż wiem czym to się skończy.



"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
12-10-2011 00:19 
 Ocena 3 na 3
Rigoletto (3891 punktów)
>Taki kraj jak Kostaryka daje całej ludzkości wspaniały przykład. Rezygnacja z posiadania armii będzie się odbywać państwo po państwie. Nie licz na jakąś "jednoczesność".

Szkoda, że Nikaragua nie uszanowała nowatorstwa oświeconych władz Kostaryki...

Za wikinews:
"sobota, 6 listopada 2010
Nikaragua zajęła wyspę Kostaryki przez błąd na mapach Googla. Nikaraguańscy żołnierze zajęli należącą do Kostaryki wyspę Calero na rzece San Juan. Wyspa została zajęta bez walki, ponieważ Kostaryka nie posiada sił zbrojnych. Agresorzy zdjęli flagi kostarykańskie z budynków administracji wyspy i zawiesili tam swoje, a następnie rozpoczęli wycinkę lasów i pogłębianie koryta rzeki.

Inwazja została spowodowana przez błąd na mapach Google, na których granica została zaznaczona na wschód od wyspy, co władze Nikaragui potraktowały jako casus belli.

Rząd Kostaryki wyraził zaniepokojenie faktem zajęcia wyspy oraz rabunkowej wycinki lasów i skierował w rejon konfliktu paramilitarne oddziały policji."
12-10-2011 00:04 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>Myślę, że trochę przeceniasz armię białoruską.
>No cóż, opieram się o to, co mi pan pułkownik Wojska Polskiego powiedział.

Jasne. Żołnierze białoruscy wąchali ostatni raz proch jakieś 25 lat temu w ramach Armii ZSRR. Od tamtej pory ich jedyne dokonania militarne to okładanie opozycjonistów saperkami po głowie... Zresztą Łukiego nie byłoby stać na wystawienie nawet połowy takiego kontyngentu jaki mamy w Afganistanie.

>>Oby nigdy nie było trzeba podejmować takich wyborów. Właśnie po to, między innymi jest armia.
>Jako rezerwista poszedłbyś na front w przypadku konfliktu. A znając Polaków "patriotów" to by Cię widłami zabili, gdybyś nie poszedł z nimi na rzeź.

Wybacz, ale obecnie nie prowadzi się wojen powołując wszystkich zdolnych do noszenia broni.
11-10-2011 12:27 
 Ocena 5 na 5
Gosia (9452 punktów)

>Oby nigdy nie było trzeba podejmować takich wyborów.

Oto i cala kwintesencja polskiej strategii - oby nie trzeba było...

>Właśnie po to, między innymi jest armia.

Armia z prawdziwego zdarzenia i owszem, ale wartość bojowa naszej jest do bani, szkolenia na papierze, strzelanie tez na papierze, bo amunicja jest zbyt kosztowna, a dowódcy boją się podejmować jakiekolwiek decyzje (łatwo stracić posadkę, chętni czekają na stołek) bo minister nie lubi wydatków, oj nie lubi...
Jak powiedział pewien wyższy oficer naszej dzielnej armii:
"gdyby dziś jakiś wróg stanął u naszych granic, zapytalibyśmy czy ma stosowne zezwolenia, zaświadczenia i komplet pieczątek, jeśli nie, to niech spada i wróci dopiero jak zrobi porządek w papierach".

Podsumowując: bez reformy armii każde pieniądze teraz w nią wpompowane idą na zmarnowanie.
11-10-2011 18:45 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>Podsumowując: bez reformy armii każde pieniądze teraz w nią wpompowane idą na zmarnowanie.

Reformy i tak nie będzie. Naprawdę sądzi ktoś, że polska armia coś znaczy? Ile my mamy odrzutowców? Jakie czołgi? Jakie nowoczesne technologie? Człowiek, który był w wojsku w stanie wojennym powiedział, że wyjazd z jednostki i przejechanie 200 km kosztował ich utratę 40% sprzętu, a nikt nawet patykiem w nich nie rzucił! Teraz myślicie, że jest znacznie lepiej? Precz z dziadostwem!


Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
Ateusznik (405 punktów)
Żeby usuwać armię, to przekonany nie jestem. Natomiast zracjonalizowanie armii jest konieczne, niedopuszczalne jest, aby na jednego oficera przypadał jeden żołnierz. Warto też zlikwidować Ordynariat Polowy.
11-10-2011 15:47 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Żeby usuwać armię, to przekonany nie jestem. Natomiast zracjonalizowanie armii jest konieczne, niedopuszczalne jest, aby na jednego oficera przypadał jeden żołnierz. Warto też zlikwidować Ordynariat Polowy.

Nie grzesz. Czasy kiedy jeden oficer dowodził setką szeregowych minęły lata temu. Słyszałem, że działonowego, artylerzystę czy jak to teraz nazywają, szkoli się teraz dwa lata. Szkoleniem zajmuje się pewnie któraś z akademii oficerskich, taki żołnierz musi być obeznany nie tylko z samą budową i obsługą działa, ale i z tonami elektroniki, bez której żadna szanująca się współczesna armia, nie może istnieć. Mamy takie czasy, że żeby być w wojsku nie wystarczy szybko biegać i celnie strzelać. Trzeba jeszcze mieć sporo w głowie :> Dowodem na to, że ktoś otrzymał odpowiednie wykształcenie/przeszkolenie jest stopień oficerski.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>    A co z Wami? Chwycilibyście za broń w obliczu zagrożenia czy podkulilibyście ogon i żyli pod
>okupacją w nadziei na lepsze jutro? Ja nawet chwili bym się nie zastanawiał, wybrałbym życie. O
>wiele łatwiej jest mi podjąć taką decyzję będąc ateistą, bo przecież życie jest ważniejsze niż
>triumfalne gloria victis nad swoim grobem...

-Wiele opinii na ten temat padło w wątku o patriotyzmie
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,452553#w452711

-Czasami jednak lepiej umrzeć na stojąco niż żyć na kolanach w ciągłym strachu, poniżeniu i cierpieniu. Życie i tak nie jest wieczne.


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
bask (466 punktów)
(zablokowany)
"Historia udowodniła, że to
kultura i tradycje są główną bronią w walce z silniejszym okupantem".

W historii nie ma jednego przepisu na sukces w walce z silniejszym okupantem. Bywa tak, iż kultura i tradycja jest owym orężem("podbita Grecja zwycieżyła triumfujący Rzym") ale bywa i tak że tylko argument siły może znaleźć zastosowanie. II wojna światowa jest najlepszym przykładem tej drugiej sytuacji. Z Niecmami hitlerowskimi trudno byłoby sobie poradzić polską kulturą czy tradycją. Tak więc armia jest potrzeba i to armia silna i sprawna(bo jak coś ma już być niech będzie na poziomie odpowiednim), z czego wynika postulat gruntownej reformy polskiego wojska, bo rzeczywiście wrażenia dobrego ono nie sprawia. Wycofanie zaś z "misji" czyli zazwyczaj z de facto okupowania innych krajów jest jak najbardziej słuszne. Zobaczymy jak będzie w praktyce z realizacją tego postulatu. Przypominam, iż Lepper podczas kampanii wyborczej z wycofania wojsk polskich z Iraku zrobił jedno ze sztandarowych haseł. Później, już jako polityk, zupełnie o nim zapomniał.
11-10-2011 14:15 
 Ocena 3 na 3
Konowal (6291 punktów)
>Przypominam, iż Lepper podczas kampanii wyborczej z wycofania wojsk polskich z Iraku zrobił jedno ze sztandarowych haseł. Później, już jako polityk, zupełnie o nim zapomniał.
>
Nie o tym jednym. Tak jak i Palikot zapomni o niejednym, bo to były OBIETNICE WYBORCZE. Kto by się ośmielił zlikwidować kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy + rodziny - nie bądźcie śmieszni. Zaś jak ktoś nie widzi że na tym etapie cywilizacyjnym świata armie są potrzebne to po prostu jest co najmniej naiwny.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
neurosurgery (2484 punktów)
>Zaś jak ktoś nie widzi że na tym etapie cywilizacyjnym świata armie są potrzebne to po prostu jest co najmniej naiwny.

To jak będzie wojna, to ty pójdziesz z zacinającym się pistoletem a ja będę naiwnie siedział w piwnicy. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
12-10-2011 00:10 
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>To jak będzie wojna, to ty pójdziesz z zacinającym się pistoletem a ja będę naiwnie siedział w piwnicy.

Naiwny jesteś. Broń krótka nie służy do walki z wrogiem tylko do likwidowania dezerterów.
neurosurgery (2484 punktów)
>Naiwny jesteś. Broń krótka nie służy do walki z wrogiem tylko do likwidowania dezerterów.

To był sarkazm.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
12-10-2011 10:05 
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>>Naiwny jesteś. Broń krótka nie służy do walki z wrogiem tylko do likwidowania dezerterów.
>To był sarkazm.

A ja tak na serio.
12-10-2011 12:46 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>To jak będzie wojna, to ty pójdziesz z zacinającym się pistoletem a ja będę naiwnie siedział w piwnicy.
>Naiwny jesteś. Broń krótka nie służy do walki z wrogiem tylko do likwidowania dezerterów.
>
Ewentualnie jeńców złapanych w piwnicy

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
12-10-2011 12:20 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Zaś jak ktoś nie widzi że na tym etapie cywilizacyjnym świata armie są potrzebne to po prostu jest co najmniej naiwny.
>To jak będzie wojna, to ty pójdziesz z zacinającym się pistoletem a ja będę naiwnie siedział w piwnicy. Pozdrawiam.
Pewnie tak. Jak to w życiu jedni siedzą w piwnicy, a drudzy walczą z zacinającymi się pistoletami. To jest piękne w wolnym kraju że każdy może wybrać swoją drogę.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
hubin (2274 punktów)
Ja zauważam kolosalną zmianę w armii od lat 90' misje typu Kosowo/Golan/Irak/Afganistan (było ich więcej oczywiście), pokazują zmiany jakościowe naszej armii. Odnośnie cytowanych opinii pułkowników to są oni powodem do śmiechu wielu armii sojuszniczych, pułkownik zresztą może być pod kapeluszem etc.., jojczenie w armii to choroba zawodowa.

Sam fakt liczebności armii białoruskiej nie stanowi o niczym, raz że jest to armia z poboru różnicę zna każdy kto z wojskiem miał do czynienia, dwa że jest to armia technologicznie zacofana, w której bieli się krawężniki wapnem, opony pucuje rozgrzaną pastą do butów a w razie gotowości bojowej jest sprawnych 20% pojazdów dla których nie ma Paliwa...
Spora część strat białoruskiej armii w razie wojny to byliby zalani w trupa wojacy którzy akurat zasnęli pod wozem przed ogłoszeniem wymarszu...
Armia szwejków ulegnie rozpadowi po pierwszej nawet udanej operacji, a jak wyglądała operacyjna zdolność takiej armii widać było na przykładzie pierwszej wojny w Czeczenii.

Moja ocena WP jest dalece różna od twojej, fakt że daleko nam do sprawności bojowej niektórych armii sojuszniczych, jednak misje zagraniczne zdecydowanie podniosły poziom profesjonalizacji wojska. Dodatkowo nasi żołnierze wykazują się zdolnością do improwizacji dalece odbiegającą od standardów NATOwskich, fakt że jest to zła recenzja pracy wielu oficerów ale faktem jest też, że w warunkach bojowych ta cecha jest bezcenna.

Zdecydowanie wielu oficerów można by posłać pod kapelusz, gdyż przerost etatów jest zatrważający, problem polega na tym że odchodzą raczej specjaliści, których nie ma kim zastąpić bo młodzi oficerowie po kilkumiesięcznych kursach nie są w stanie zastąpić doświadczonych podoficerów/specjalistów.

Polecam poczytać blog generała Skrzypczaka skrzypczak.blog.interia.pl/
Oraz zafganistanu.pl/

W naszej armii i MONie wiele jest rzeczy wymagających zmian, jednak jest to armia bez porównania sprawniejsza niż kilka lat temu...
Rezygnacja z armii natomiast, jest sloganem którego w ogóle nie warto rozważać, poza pseudointelektualną otoczką nie ma żadnego uzasadnienia dla takich działań.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
11-10-2011 18:51 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>Rezygnacja z armii natomiast, jest sloganem którego w ogóle nie warto rozważać, poza pseudointelektualną otoczką nie ma żadnego uzasadnienia dla takich działań.

Właśnie, że warto. Co z tego, że mamy świetne jednostki skoro jako całość jesteśmy beznadziejni? Lepiej mieć zawodową armię złożoną z 20 tysięcy ultranowocześnie wyposażonych żołnierzy, niż 100 tysięcy ludzi, na których porządne wyposażenie i utrzymanie nas po prostu NIE STAĆ. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
Konowal (6291 punktów)
>>Rezygnacja z armii natomiast, jest sloganem którego w ogóle nie warto rozważać, poza pseudointelektualną otoczką nie ma żadnego uzasadnienia dla takich działań.
>Właśnie, że warto. Co z tego, że mamy świetne jednostki skoro jako całość jesteśmy beznadziejni? Lepiej mieć zawodową armię złożoną z 20 tysięcy ultranowocześnie wyposażonych żołnierzy, niż 100 tysięcy ludzi, na których porządne wyposażenie i utrzymanie nas po prostu NIE STAĆ. Pozdrawiam.

Nie "nie stać" tylko że nie chce się normalnie zapłacić i mieć normalną armię.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
zachaj (5239 punktów)
Zgadzam się. Uważam, że nasza armia powinna być mniejsza ale lepiej uzbrojona i wyszkolona. Bardziej przygotowana na ataki terrorystyczne niż na realną wojnę.

Czy sam był walczył? Hmm, jeżeli trzeba byłoby, myślę, że każdy walczyłby, niezależnie od poglądów. Gdy jest wojna nie ma czasu na jakieś głębsze przemyślenia filozoficzne. Wtedy każdy mężczyzna czy nawet kobieta w sile wieku łapie za broń.
12-10-2011 12:11 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>Czy sam był walczył? Hmm, jeżeli trzeba byłoby, myślę, że każdy walczyłby, niezależnie od poglądów. Gdy jest wojna nie ma czasu na jakieś głębsze przemyślenia filozoficzne. Wtedy każdy mężczyzna czy nawet kobieta w sile wieku łapie za broń.
>
Doświadczenie Brevika uczy że niekoniecznie. Parę latek właściwej indoktrynacji i już mamy pokolenie które nie walczy, albo nie wie jak walczyć.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
12-10-2011 16:20 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
>Doświadczenie Brevika uczy że niekoniecznie. Parę latek właściwej indoktrynacji i już mamy pokolenie które nie walczy, albo nie wie jak walczyć.

Brevik jest wytworem prawicowców, więc nie radzę Ci powoływać się na tego zwyrodnialca.

Ponad to, jak sobie wyobrażasz obronę młodzieży przeciwko arsenałowi jaki posiadał zabójca?

Twoje wypowiedzi są tak beznadziejne, że to ostatni raz jak na nie odpowiadam. Szkoda czasu.
13-10-2011 00:39 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Doświadczenie Brevika uczy że niekoniecznie. Parę latek właściwej indoktrynacji i już mamy pokolenie które nie walczy, albo nie wie jak walczyć.
>Brevik jest wytworem prawicowców, więc nie radzę Ci powoływać się na tego zwyrodnialca.

Nie - Brevik jest wytworem swojego chorego umysłu.

>Ponad to, jak sobie wyobrażasz obronę młodzieży przeciwko arsenałowi jaki posiadał zabójca?

Nie wiem , ale z tego co dotarło to nie było żadnego.

>Twoje wypowiedzi są tak beznadziejne, że to ostatni raz jak na nie odpowiadam. Szkoda czasu.

To nie odpowiadaj i nie rób się na męczennika.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Miliardy utopione w armię, która i tak by poległa, a kultura? Ona
>pozostawia wyraźniejszy ślad w ludzkim umyśle niż ćwiczenia na poligonie.

Myślę, że kultura nie jest aż tak istotna jak nauka. Tylko ona może w przyszłości dostatecznie uświadomić ludzi kim są i wydłużyć czas istnienia ludzkości.

Te nieustannie topione pieniądze w całości przekazałbym do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Gdy widzę, jak Europejska Rady ds Badań Naukowych przyznaje po 100 grantów na badania młodym naukowcom z Holandii, Niemiec czy Francji a zaledwie 2 granty dla polskich naukowców to ręce opadają.

Prognozy są takie, że za kilka lat będziemy absolutnymi kelnerami w kwestii nowych technologii. Będziemy zmuszeni wydawać mnóstwo pieniędzy na zakup technologii z zewnątrz nie mając żadnych zysków ze sprzedaży własnych osiągnięć.
12-10-2011 09:47 
 Ocena 2 na 2
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Cóż, osobiśćie byłbym za likwidacją armii ewentualnie zostawieniem jakiejś symbolicznej 20 tys, ale dobrze wyposażonej, o czym wspominał jeden z przedmówców.
Bo jak słyszę o tym, że dostajemy 20 czy 30-letni amerykański okręt i się cieszymy, to trochę żal patrzeć. O psujących się F16 nie wspomnę.
Oczywiście likwidacja armii jest niemożliwa z przyczyn psychologicznych. Niemniej nie sądzę, aby nasza 100 tys armia była jakimkolwiek psychologicznym straszakiem, czymś w rodzaju kłów na pokaz. Naprawdę myślicie, że gdyby taka Rosja chciała nas zaatakować, to by się tych 100 tys wojaków wystraszyła? Wydaję mi się, że nie za bardzo - prędzej by ich odtraszyło NATO (dywagacje nt. tego, czy sojusznicy by nas znowu opuścili czy nie, pomijam).
Oprócz problemu psychologicznego (dla społeczeństwa), kłopotem mogła by być armia bezrobotnych. Aczkolwiek z oszczędności na wojsku można by:
- sfinansować jakąś pomoc dla zwolnionych - część przekwalifikować, tym którym się nie uda odnaleźć na rynku pracy dać zapomogi, takie jak innym.
- część najlepszych mogłaby pewnie przejść do armii państw sojuszniczych, do kierownictwa NATO etc.
- można by ich też przenieść do (kontr)wywiadu. Ewentualni z najlepszych stworzyć jakiś Sztab, który zajmowałby się analizą sytuacji geopolityczno-wojskowej na świecie.
- oszczędzone $ można zinwestować w rozwój przemysłu wojskowego opartego na high-tech - z tego byłyby nie tylko pieniądze ze sprzedaży konkretnych urządzeń i technologii wojskowych, ale przede wszystkim technologie, które mogłyby "przechodzić" do cywila i tam znowu zarabiać.

Rozwiązanie armii nie rozwiązałoby od razu wszystkich naszych problemów (bo i tak jest kilka dziedzin, gdzie lubimy wyrzucać kasę w błoto) i Szwajcarii pewnie by z nas nie uczyniło, ale naszej sytuacji ekonomicznej by to na dłuższą metę nie pogorszyło, a wręcz ją poprawiło. W razie konfliktu bez NATO (zwłaszcza USA i Francji) i tak ani rusz. A powtórzę; te 100 tys żadnej potężnej wrogiej armii nie wystraszy. A ataku ze strony Słowacji czy Czech się chyba nie ma co spodziewać.

PS. Zresztą podbój przez Czechy uznałbym za sukces i odzyskanie niepodległości (od Kościoła). Możnaby pomyśleć nad takim zagraniem - umawiamy się z Czechami, że nas podbijają, potem wypowiadamy konkordat z uzasadnieniem; "Drogi papa BXVI, Czesi nie pozostawili nam wyboru, z przykrością musimy zakończyć naszą wieloletnią i owocną współpracę. Grożą że jeśli nie wypowiemy konkordatu i nie wyprowadzimy religii ze szkół, to nam zabiorą swoje piwo i będą okładać knedlikami. Z poważaniem Polacy". A potem możemy wrócić do Polski albo zostać w Czechach - przynajmniej w hokeju i piłce mielibyśmy większe sukcesy
12-10-2011 12:53 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>A potem możemy wrócić do Polski albo zostać w Czechach - przynajmniej w hokeju i piłce mielibyśmy większe sukcesy

No to juz jakiś argument jest .............. niestety.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
12-10-2011 12:43 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Miliardy utopione w armię, która i tak by poległa, a kultura? Ona
>>pozostawia wyraźniejszy ślad w ludzkim umyśle niż ćwiczenia na poligonie.
>Myślę, że kultura nie jest aż tak istotna jak nauka. Tylko ona może w przyszłości dostatecznie uświadomić ludzi kim są i wydłużyć czas istnienia ludzkości.
>Te nieustannie topione pieniądze w całości przekazałbym do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Gdy widzę, jak Europejska Rady ds Badań Naukowych przyznaje po 100 grantów na badania młodym naukowcom z Holandii, Niemiec czy Francji a zaledwie 2 granty dla polskich naukowców to ręce opadają.
>Prognozy są takie, że za kilka lat będziemy absolutnymi kelnerami w kwestii nowych technologii. Będziemy zmuszeni wydawać mnóstwo pieniędzy na zakup technologii z zewnątrz nie mając żadnych zysków ze sprzedaży własnych osiągnięć.

Ale po naszej stronie jest wyższość moralna. Mamy politykę miłości Tuska i możemy pracować gdzie chcemy aby poza Polską

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
perun (8610 punktów)

>    Co nam dały powstania przeciwko zaborcom, oprócz krwawej ofiary i spotęgowanych prześladowań?

Dały nam to co nazywamy narodem. Jesli lubisz być niewolnikiem, to nie zrozumiesz wolnego człowieka, który woli być głodny i wolny niż najedzony i niewolny.
> Czy to ołów i bagnety uchroniły Polaków przed rusyfikacją i germanizacją? Co nam dała słynna
>odmowa Józefa Becka, gdy kraj był kompletnie nieprzygotowany do wiszącej w powietrzu wojny? Co nam
>przyniosło bohaterstwo Polaków, oprócz straty elit? Przelewano krew i niszczono kraj - w imię czego?
>Honoru? Czy nie można być tchórzem i oddać kraj bez choćby jednego strzału, w sytuacji gdy nie ma
>się czym walczyć? Który kraj stracił więcej? Bohaterska Polska czy uległa Francja? Oczywiście
>możecie napisać, że stali wtedy za nami Anglicy i Francuzi, ale nie bierze się kredytu nie mając
>pieniędzy i licząc, że przyjaciel nam go spłaci..

Nie jesteśmy ani Francją ani Anglią. Co dał nam wysiłek zbrojny podaczas II WŚ? Granice na Odrze i Bugu . Myśle ( nie tylko ja, że innaczej byłyby tylko na Bugu.)
>    Zgadzam się z Palikotem - precz z wojskiem! W sytuacji, gdzie nie mamy pieniędzy na nowoczesną
>armię, po co nam sto tysięcy ludzi z zacinającymi się pistoletami? Historia udowodniła, że to
>kultura i tradycje są główną bronią w walce z silniejszym okupantem. Jaki jest sens posiadania
>armii, z którą Białorusini rozprawiliby się w mgnieniu oka? Teraz mamy gwarant bezpieczeństwa w
>postaci NATO, tak jak kiedyś mieliśmy aliantów. Historia lubi się powtarzać i co by było gdyby znowu
>sojusznicy nas opuścili? Miliardy utopione w armię, która i tak by poległa, a kultura? Ona
>pozostawia wyraźniejszy ślad w ludzkim umyśle niż ćwiczenia na poligonie. 8

Kto Ci powiedział, że armia Białorusi jest silniesza? Batko Lukaszenka?
Sojusznicy zawsze opuszczają słabych. Ze słabym nikt się nie liczy. Jeśli nie chcesz bronić się sam, nikt za Ciebie tego nie zrobi.
>    A co z Wami? Chwycilibyście za broń w obliczu zagrożenia czy podkulilibyście ogon i żyli pod
>okupacją w nadziei na lepsze jutro? Ja nawet chwili bym się nie zastanawiał, wybrałbym życie. O
>wiele łatwiej jest mi podjąć taką decyzję będąc ateistą, bo przecież życie jest ważniejsze niż
>triumfalne gloria victis nad swoim grobem...
>
Myśle, ze jak bandyta wejdzie do twojego domu i bedzie zachowywał sie jak w swoim, to też podkulisz ogon i wybierzesz życie, zostawiając dla zabawy bandziora swoją żone? heheh
Życie niewolnika, któremu byle sąsiad s**a na głowe i traktuje go jak niewolnika jest takie cenne? Nie dla mnie
12-10-2011 21:55 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>Dały nam to co nazywamy narodem. Jesli lubisz być niewolnikiem, to nie zrozumiesz wolnego człowieka, który woli być głodny i wolny niż najedzony i niewolny.

Wolność z kulką w głowie? Lepiej zachować wolność umysłu, której nikt Ci nie odbierze, niż leżeć w ziemi, nieprawdaż? Co Ci z tej wolności przyjdzie skoro będziesz martwy? Poza tym spójrz na okupowaną Francję - nie było agresji to i okupant nie był taki straszny. Wolę się zewnętrznie dostosować do sytuacji niż zrezygnować z życia. Dzisiaj jesteś zapewne przeniesiony do rezerwy i w razie konfliktu musisz się stawić na froncie. A ta stutysięczna armia nie wiem na kim na zrobić wrażenie...

>Nie jesteśmy ani Francją ani Anglią. Co dał nam wysiłek zbrojny podaczas II WŚ? Granice na Odrze i Bugu . Myśle ( nie tylko ja, że innaczej byłyby tylko na Bugu.)

Oddałbyś swoje życie za większe podwórko dla dzieci? Czy to gra warta świeczki? Zawsze kiedyś ucisk się kończy. Mamy więcej przestrzeni i możemy się nią cieszyć, ale utraconych żyć ludzkich nikt nie wróci. Po co walczyć o coś z czego się nie skorzysta?

>Sojusznicy zawsze opuszczają słabych. Ze słabym nikt się nie liczy. Jeśli nie chcesz bronić się sam, nikt za Ciebie tego nie zrobi.

Piszesz tak, jakby stutysięczna armia mocarstwa militarnego o nazwie Polska miała nas wszystkich obronić przed wszystkimi. I tak będziemy słabi militarnie. Nic się nie zmieni. Bez pomocy innych nie możemy się przeciwstawić prawie nikomu. Co to za różnica czy wystawisz sto tysięcy czy dwadzieścia tysięcy przeciwko pięciuset tysiącom? Czasy, gdy jeden karabin maszynowy na polu bitwy mógł załatwić tysiące żołnierzy, minęły bezpowrotnie.

>Myśle, ze jak bandyta wejdzie do twojego domu i bedzie zachowywał sie jak w swoim, to też podkulisz ogon i wybierzesz życie, zostawiając dla zabawy bandziora swoją żone? heheh

Ale co ma wojna do bandyty w domu? W domu mogę wziąć broń z szuflady i załatwić bandziora. Żadnej przewagi liczebnej, żadnej przewagi w uzbrojeniu. Jakby mi weszło do domu 10 uzbrojonych żołnierzy i powiedziało "wynocha" to bym sobie poszedł, bo życie to wszystko, AŻ wszystko, co tak naprawdę się liczy. Wszystkie wolności kończą się w momencie śmierci. Przecież wiesz.

>Życie niewolnika, któremu byle sąsiad s**a na głowe i traktuje go jak niewolnika jest takie cenne? Nie dla mnie.

Lepsze jest życie bez rąk i brak możliwości napicia się samemu, czy też śmierć? Niezależność i swoboda ma wiele wymiarów. Nikt Ci nie zabierze swobody myśli, a śmierć, w wyniku akcji wywołanych przypływem adrenaliny, nie jest wcale bohaterska!

Pozdrawiam Cię serdecznie.


Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
13-10-2011 01:06 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Ciekawy problem. Pana podejście budzi u mnie ambiwalentne uczucia. Patrząc na problem od strony duchowej, czyli chrześcijanina wydaje się pan mieć rację. W końcu dla Boga wszyscy są równi i żadnych granic nie ma. Niemniej cesarzowi należny oddać to co cesarskie i tu w imię tej wolności nie można zawsze ustępować. Bezsensowna śmierć to jedno ale bezsensowne życie też nie jest dobrym wyborem. Polecam mocny film Szara strefa / Grey Zone. Tam podnieśli bunt i zginęli, ale czy warto było bez buntu przedłużyć swoje życie o kilka tygodni, skazują wielu innych na przedwczesną śmierć?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-10-2011 02:31 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>Pana podejście

Tylko nie Pana.

>Bezsensowna śmierć to jedno ale bezsensowne życie też nie jest dobrym wyborem.

No właśnie, gdzie tu szukać w życiu wyższego sensu, skoro jedynym sensem biologicznego istnienia jest reprodukcja i przekazanie materiału genetycznego następnym pokoleniom? Dopóki mogę myśleć, chcę żyć, bo żadna śmierć nie rozwiąże niczego. Wygrałem los na loterii życia i nawet gdyby było ono byle jakie, to wciąż jest to najlepsza rzecz jaka mogła mnie spotkać. Czasami trzeba chować głowę w piasek, bo pamiętajmy, że Ci, którzy pierwsi szli zobaczyć co się rusza w zaroślach - ginęli.

>Polecam mocny film Szara strefa / Grey Zone.

Z przyjemnością obejrzę. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
Konowal (6291 punktów)
>>Pana podejście
>Tylko nie Pana.
>>Bezsensowna śmierć to jedno ale bezsensowne życie też nie jest dobrym wyborem.
>No właśnie, gdzie tu szukać w życiu wyższego sensu, skoro jedynym sensem biologicznego istnienia jest reprodukcja i przekazanie materiału genetycznego następnym pokoleniom?

Ale nie możemy tylko nawiązywać do biologii, nie jesteśmy zwierzętami. Istnieje coś takiego jak cywilizacja, gdzie wiele rzeczy nie jest poddane imperatywowi biologicznemu.

>Dopóki mogę myśleć, chcę żyć, bo żadna śmierć nie rozwiąże niczego. Wygrałem los na loterii życia i nawet gdyby było ono byle jakie, to wciąż jest to najlepsza rzecz jaka mogła mnie spotkać.

Jeżeli byśmy rozpatrywali tylko życie to może i masz rację, ale przecież nie możemy oddzielić ducha od ciała (myślę wiec jestem) a tu przy różnych wyborach nie zawsze życie wydaje sie być na pierwszym miejscu, bo niektóre rzeczy możemy przekazać następnym pokoleniom tylko i wyłącznie rezygnując /czy też może ryzykując/ biologicznym życiem.

> Czasami trzeba chować głowę w piasek, bo pamiętajmy, że Ci, którzy pierwsi szli zobaczyć co się rusza w zaroślach - ginęli.

Ale pamiętajmy też, że jeden na dziesięciu który z tych krzaków wrócił posiadł wiedzę która pozwoliła mu skuteczniej przy tym życiu trwać

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-10-2011 04:23 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>Wolność z kulką w głowie? Lepiej zachować wolność umysłu, której nikt Ci nie odbierze, niż leżeć w ziemi, nieprawdaż?
Pogadaj ze Spartakusem czy on wolał mieć wolny umysł, czy jednak cały wolał być wolny.

>Oddałbyś swoje życie za większe podwórko dla dzieci? Czy to gra warta świeczki? Zawsze kiedyś ucisk się kończy. Mamy więcej przestrzeni i możemy się nią cieszyć, ale utraconych żyć ludzkich nikt nie wróci. Po co walczyć o coś z czego się nie skorzysta?
Do Twojej wolności widze w ogóle nie jest potrzebne państwo innaczej pisząc dom. Jeśli lubisz możesz mieszać w czworakach u Niemca.

>Piszesz tak, jakby stutysięczna armia mocarstwa militarnego o nazwie Polska miała nas wszystkich obronić przed wszystkimi. I tak będziemy słabi militarnie. Nic się nie zmieni. Bez pomocy innych nie możemy się przeciwstawić prawie nikomu. Co to za różnica czy wystawisz sto tysięcy czy dwadzieścia tysięcy przeciwko pięciuset tysiącom? Czasy, gdy jeden karabin maszynowy na polu bitwy mógł załatwić tysiące żołnierzy, minęły bezpowrotnie

Są różne wojny. Totalna nie zawsze bywa. Pogadaj z Gruzją czy im przydała się ich śmieszna armia.

>Ale co ma wojna do bandyty w domu? W domu mogę wziąć broń z szuflady i załatwić bandziora. Żadnej przewagi liczebnej, żadnej przewagi w uzbrojeniu. Jakby mi weszło do domu 10 uzbrojonych żołnierzy i powiedziało "wynocha" to bym sobie poszedł, bo życie to wszystko, AŻ wszystko, co tak naprawdę się liczy. Wszystkie wolności kończą się w momencie śmierci. Przecież wiesz.

Dla mnie mój kraj to mój dom. Jestem tu u siebie tak jak w swoim domu. jeśli ktoś włazi do mojego domu bez zaproszenia to go bronie.

>Lepsze jest życie bez rąk i brak możliwości napicia się samemu, czy też śmierć? Niezależność i swoboda ma wiele wymiarów. Nikt Ci nie zabierze swobody myśli, a śmierć, w wyniku akcji wywołanych przypływem adrenaliny, nie jest wcale bohaterska!
Nie chodzi mi o bohaterstwo. Chodzi mi o to, że lubie mieszkać we własnym domu. Może inne są lepsze i bogatsze, ale najlepiej śpi mi sie we własnym łóżku. Jeśli możesz mieć wolny umysł pod władzą Putina, a kiedyś Stalina to polecam przenieść się do Rosji. przecież to żadna różnica w jakim państwie mieszkasz Nawet w Korei Pół. możesz mieć przecież wolny umysł.
Również pozdrawiam
młody banita (209 punktów)
(zablokowany)
Wojna nie pozwoli na mniejszą ingerencję w naturę, tak samo jak rozwój cywilizacji jej nie zatrzyma, a tylko powiększy. Wyłącznie pokojową i pacyfistyczną drogą będzie można przekonać, tych którzy dziś są żołnierzami by zmienili swe postępowanie.
12-10-2011 20:27 
 Ocena 5 na 5
perun (8610 punktów)
>Wojna nie pozwoli na mniejszą ingerencję w naturę, tak samo jak rozwój cywilizacji jej nie zatrzyma, a tylko powiększy. Wyłącznie pokojową i pacyfistyczną drogą będzie można przekonać, tych którzy dziś są żołnierzami by zmienili swe postępowanie.
>
Dawno temu Tuwim napisał wiersz '' Do Prostego Człowieka'', dopóki ludzie będą aż tak prości, że nie pojmą tego wiersza nic się nie zmieni. Prosze poczytać teksty komentarzy do piosenki zespołu ''Akurat'' o tym tytule na YT. Ludzie jednak są zbyt prości, aby pojąć wiersz pisany do prostego człowieka.
A pacyfizm to fajna rzecz , ale...Kiedy przyjdą podpalić dom, ten w którym mieszkasz.... naprawdę trudno wtedy być pacyfistą.
Niestety to utopia, że ...'' wyłącznie pokojową i pacyfistyczną drogą można przekonać, tych którzy są dzisiaj żołnierzami...''Problem nie tkwi w byciu żołnierzem, tak jak problem nie tkwi w byciu policjantem. Spróbuj przekonać bandyte do nie bycia bandytą. Może będziemy pacyfistami i razem z armią zlikwidujemy policje? Jak szaleć to szaleć
A bandytów przekonamy do nie bycia bandytami pacyfistycznymi hasełkami?
12-10-2011 20:41 
 Ocena 3 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>A bandytów przekonamy do nie bycia bandytami pacyfistycznymi hasełkami?
Może dekalog by się nadał?


www.youtub(*)?v=8ycCV57VM6c&feature=related
12-10-2011 21:20 
 Ocena 2 na 2
młody banita (209 punktów)
(zablokowany)
>Niestety to utopia, że ...'' wyłącznie pokojową i pacyfistyczną drogą można przekonać, tych którzy są dzisiaj żołnierzami...''Problem nie tkwi w byciu żołnierzem, tak jak problem nie tkwi w byciu policjantem. Spróbuj przekonać bandyte do nie bycia bandytą.
Nadzieja jedynie w dzieciach, które wedle takich reguł powinniśmy wychowywać na poważnie. Tłumaczyć im właśnie taki sposób podejścia do sytuacji. Bandyci w końcu umrą, a świat będą tworzyć nasze dzieci, których większość będzie wychowana w duchu... no właśnie.
Konowal (6291 punktów)
>>Niestety to utopia, że ...'' wyłącznie pokojową i pacyfistyczną drogą można przekonać, tych którzy są dzisiaj żołnierzami...''Problem nie tkwi w byciu żołnierzem, tak jak problem nie tkwi w byciu policjantem. Spróbuj przekonać bandyte do nie bycia bandytą.
>Nadzieja jedynie w dzieciach, które wedle takich reguł powinniśmy wychowywać na poważnie. Tłumaczyć im właśnie taki sposób podejścia do sytuacji. Bandyci w końcu umrą, a świat będą tworzyć nasze dzieci, których większość będzie wychowana w duchu... no właśnie.

Kierunek dobry, ale czy ma szanse powodzenia ??? ..........oby.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-10-2011 10:27 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Nadzieja jedynie w dzieciach, które wedle takich reguł powinniśmy wychowywać na poważnie. Tłumaczyć im właśnie taki sposób podejścia do sytuacji. Bandyci w końcu umrą, a świat będą tworzyć nasze dzieci, których większość będzie wychowana w duchu... no właśnie.

Niestety, o dziwo, bandyci też mają dzieci.
młody banita (209 punktów)
(zablokowany)
>Niestety, o dziwo, bandyci też mają dzieci.
Ale mamy przewagę liczebną.
14-10-2011 00:11 
 Ocena 1 na 1
hubin (2274 punktów)
Bardzo dobry wiersz czasami jednak warto zastanowić się nad okolicznościami.
Tu tekst z komentarzem, zatem pacyfizm Tuwima był raczej warunkowy, choć jest niesamowitem fakt jak bardzo pozostał aktualny...
smp.if.uj.(*)rat:do_prostego_człowieka

Julian Tuwim:
W wierszu moim zwracałem się wyraźnie do wszystkich narodów, aby w chwili decydującej przeciwstawiły się wojnie zaborczej, którą - jako człowiek uczciwy i rozsądny - uważam za zbrodnię. Absurdem jest przypuszczać, że nie odczuwam czci dla bohaterstwa w obronie niepodległości kraju.



Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Uriel_ (360 punktów)
>    Podczas przedwyborczych debat Palikot często podkreślał wyższość kultury nad orężem.

Przepraszam ale czyjej kultury ?

>Usunąć wojska z misji, zredukować liczebność armii i postawić na kulturę?

Nie! Postawić na kulturę i tak ją udoskonalić, uformować, wykreować w wojnie kulturowej aby poprzez zwycięstwo na tym polu sprawić by wojska, misje zbrojne oraz armia w obecnej formie przestały być komukolwiek potrzebne. Dziś jest to niemożliwe, moim zdaniem, gdyż nie wyeliminowano przyczyn powstawania konfliktów zbrojnych, które tkwią w kulturze... na którą mamy stawiać ???    :O

Oczywiście chodzi o to, że nie można stawiać na coś co nie zostało uformowane i znajduje się w mojej ocenie w powijakach a co za tem idzie:

>    Zgadzam się z Palikotem - precz z wojskiem!

Nie zasługujemy na taki komfort.

>    Co nam dały powstania przeciwko zaborcom, oprócz krwawej ofiary i spotęgowanych prześladowań?
> Czy to ołów i bagnety uchroniły Polaków przed rusyfikacją i germanizacją?

Od kiedy to chrześcijanie organizują powstania zbrojne ???    :D . Dobry chrześcijanin potrafi zasiać we wrogu zwątpienie i oczywiście jest mu obojętne czy będzie wierzył w siebie w języku polskim, ruskim czy germańskim. Narodowość typu polskość jest naleciałością "kulturową" dla chrześcijan.

>Co nam dała słynna odmowa Józefa Becka, gdy kraj był kompletnie nieprzygotowany do wiszącej w powietrzu wojny? Co nam przyniosło bohaterstwo Polaków, oprócz straty elit? Przelewano krew i niszczono kraj - w imię czego?

Krach wartości moralnych, krach kultur/y był i jest dowodem na jej miałkość, płytkość, brak fundamentów tak silnych by stawiła opór złu zanim ono przybieże formę, z którą polemika bez siekiery w ręku nie ma sensu.

>Honoru? Czy nie można być tchórzem i oddać kraj bez choćby jednego strzału, w sytuacji gdy nie ma
>się czym walczyć? Który kraj stracił więcej?

Ten, w którym emocje wzięły górę nad rozumem. Kraj czy człowiek - wszystko jedno. Strategia walki z czymś czego człowiekiem nazwać nie sposób, bo jest nazistowską bestią, w której umyśle Hitler zajął miejsce Żydomonoteoszowinisty, winna być optymalizowana. Czasem zastanawiam się czy ten drugi nie jest aby ojcem tego pierwszego. Stawiam tezę, że jest i stąd to wzajemne zacietrzewienie w konkurowaniu o kuturowo bezbronne stada niemieckich debili (definicja większości obywateli państwa niemieckiego w latach [(...)-1918-1945] gotowych chwycić za broń i rozpocząć mordowanie sąsiadów).

>W sytuacji, gdzie nie mamy pieniędzy na nowoczesną armię, po co nam sto tysięcy ludzi z zacinającymi się pistoletami?

Zawsze to lepsze od siekiery gdy przyjdą po nas. Nie uważasz?

>    A co z Wami? Chwycilibyście za broń w obliczu zagrożenia czy podkulilibyście ogon i żyli pod
>okupacją w nadziei na lepsze jutro? Ja nawet chwili bym się nie zastanawiał, wybrałbym życie. O
>wiele łatwiej jest mi podjąć taką decyzję będąc ateistą, bo przecież życie jest ważniejsze niż
>triumfalne gloria victis nad swoim grobem...

W komorze gazowej życie nie trwa zbyt długo, więc musiałaby istnieć furtka, że tam nie trafisz. Może papier volksdeutscha ? Przyjmiesz taki dokument czy masz jakieś opory ?

Pozdrawiam
15-10-2011 11:21 
 Ocena 2 na 2
perun (8610 punktów)

>>    Zgadzam się z Palikotem - precz z wojskiem!
>Nie zasługujemy na taki komfort.
>>    Co nam dały powstania przeciwko zaborcom, oprócz krwawej ofiary i spotęgowanych prześladowań?
>> Czy to ołów i bagnety uchroniły Polaków przed rusyfikacją i germanizacją?
Świetnie napisane Uriel.
Mozna tylko dodać, że Palikot zaczął od ''dupy strony'' pisząc, że armia nas nie obroniła w XVIII w, ani w 39r.
Otóż nie mogła obronić nas i naszą kulture armia w XVIII w. a to z tej prostej przyczyny, że coś takiego jak armia w XVIII w. nie istniało w RON. To co robiło za namiastke armii w XVIII w można nazwać co najwyżej Kompanią Reprezentacyjną Wojsk Rzeczypospolitej.
W XVIII w pacyfizm szlachty posunął się do tak idiotycznych rozmiarów, że zamiast łożyć na obrone, szlachta wolała łożyć na węgierskie wina i zabawe, jednym słowem na przyjemne życie. Hasła szlachty z XVIII w pokrywały się z hasłami Palikota; nikomu nie zagrażamy, więc nikt nie ma powodu prowadzić z nami wojny.
Nikt jakoś nie chce zauważyć, że nasze dzisiejsze kłopoty są wynikiem XVIII wiecznego megapacyfizmu szlachty, który doprowadził to tego, że sąsiedzi poszerzali swoje ''podwórko'' kosztem naszego,aż w końcu zabrali nam wszystko i staliśmy sie na długi czas kloszardami na własnym ''podwórku''. I niestety - nie mogliśmy swobodnie rozwijać naszej kultury, o którą tak chce dbać Palikot - chwała mu za to.
XVIII w doprowadził do tego, że w XX po odzyskaniu naszego ''podwórka'' byliśmy zacofani politycznie, kulturowo, cywilizacyjnie, przemysłowo, itd. jako że inni mający swoje ''podwórka'' swobodnie się rozwijali , a my nie.
Dlatego, nie mogliśmy obronić się w 39r. 200 lat zapóznienia trudno nadrobnić w 20 lat.
Tak, już raz przeżyliśmy to co dzisiaj proponuje Palikot. Nie płacić na armie bo to strata pieniędzy. Tyle, że nie płacąc na własną armie musieliśmy póżniej płacić na trzy armie - tyle, że obce.
Tak juz jest, że jeśli ktoś nie chce płacić na własną armie póżniej MUSI płacić na obcą.
Przez setki lat nasza armia była gwarantem rozwoju naszej kultury i wręcz jej częścią. Dopóki sąsiedzi płacą na swoje armie my musimy płacić na swoją. Zresztą całkiem niezłą armie, a w każdym razie składającą się ze świetnych żołnierzy. Niewiele armii na świecie może pochwalić się w swojej historii walką z przeważającymi siłami wroga odnosząc przy tym zwycięstwa tak jak nasza. Mija 400 lat od bitwy pod Kłuszynem uważaną w historii wojskowości za jedną z 10 najwspanialszych bitew w historii, gdzie 2500 husarii Żółkiewskiego rozniosło w pył około 25 000 wojsk moskiewsko- szwedzkich. A to nie jedyna taka bitwa w w historii polskiej wojskowości.
Nasza kultura to między innymi zasługa naszej armii i należałoby o tym pamiętać, że świat w którym żyjemy nie zawsze był i musi być tak bezpieczny jak w tej chwili, a armii nie tworzy sie w rok.
Konowal (6291 punktów)
Niemożliwe ale się zgadzam z Tobą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
perun (8610 punktów)
>Niemożliwe ale się zgadzam z Tobą.
To znak, że cuda są możliwe

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365