Racjonalista - Strona głównaDo treści
Egipskie korzenie chrześcijaństwa- czyżby wielki plagiat?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-10-2012 17:19Olek Mularski (3178 punktów)Egipskie korzenie chrześcijaństwa- czyżby wielki plagiat?
Ocena 12 na 12
Od dawna interesowała mnie geneza chrześcijaństwa. Jak na religię powstało stosunkowo późno, w związku z tym musiało czerpać z wielu innych poprzednich. Oczywiste jest, że stary testament jest prawie kopią Tory. Różni się 7 księgami (tora ma ich 39, a stary testament 46). Skąd jednak wziął się nowy testament. Chrześcijanie tradycyjnie uznają go za spisany przez uczniów Jezusa Chrystusa i później ewentualnie modyfikowany na I Soborze Nicejskim. Jezus Chrystus jednak najprawdopodobniej nigdy nie istniał, a przynajmniej brak jest jakichkolwiek historycznych źródeł potwierdzających jego istnienie. Ponoć nawet sam Poncjusz Piłat o nim nie wspomina w licznych dokumentach, które jako namiestnik spisywać przecież musiał, a wydarzenia takiego jak proces i egzekucja raczej by nie pominął. Coś więc musi być na rzeczy. Zaciekawiony dotarłem nie tak dawno do tekstów pewnego hiszpańskiego religioznawcy, biblisty i badacza Egiptu, byłego księdza, obecnie ateisty Llogariego Pujola. W swojej książce "Jezus 3000 lat przed Chrystusem. Faraon zwany Jezusem" udowadnia on jakoby życie Jezusa i jego historia w nowym testamencie były zbiorem świetnie zmodyfikowanych i przerobionych mitów egipskich. Podobieństw nowego testamentu i mitologii egipskiej jest wystarczająco dużo, żeby uważać rozumowanie Pujola za słuszne.

Oto i owe podobieństwa:
- Faraona w starożytnym Egipcie uważano za syna boga, był człowiekiem, a zarazem bogiem jak Jezus. Jego matce zwiastowano boskie poczęcie, tak jak potem poczęcie Jezusa. Faraon był pośrednikiem między ludźmi a Bogiem, zmartwychwstał i wstąpił do nieba.
- Modlitwa "Ojcze Nasz", którą według tradycji chrześcijańskiej ułożył Jezus, jest prawie jednakowa z "Modlitwą ślepca", która znajduje się w tekście egipskim z 1000 roku przed Chrystusem.
- Tekst egipski (w języku demotycznym) z 550 r. przed Chrystusem, "Opowieść Satmiego", mówi: "Cień boga pojawił się przed Mahitusket i oznajmił jej: Będziesz miała syna, którego będą zwać Si-Osiris?". W tłumaczeniu Mahitusket znaczy "łaski pełna", a Si-Osiris znaczy "syn boga", czyli syn Ozyrysa.
- W mitologii egipskiej Set chce zabić dziecko imieniem Horus. Jego matka Izyda ucieka, więc z nim, w Biblii Święta Rodzina ucieka do Egiptu przed Herodem.
- Egipcjanie uważali mirrę, kadzidło i złoto za emanacje boga Ra: złoto było jego ciałem, kadzidło jego zapachem, a mirra jego nasieniem.
- Obraz uczty, który znajduje się on na grobie egipskim w Paheri (1500 lat przed Chrystusem). Przedstawia zamienienie wody w wino przez faraona (jest tam sześć dzbanów, w cudzie, jakiego dokonał Jezus, jest też sześć dzbanów. Teologowie ciągle zadają sobie pytanie, dlaczego sześć (Llogari Pujol twierdzi, że dlatego, iż skopiowano opowieść egipską)
- Bóg Sobek, o czym opowiadają "Teksty z piramid", z 3000 roku przed Chrystusem rozmnożył chleb i ryby i rozdał ludziom na brzegu jeziora Faiun. Następnie chodzi po wodach tego jeziora. (Na gotyckich malowidłach przedstawiających cudowny połów ryb przez apostołów można się dopatrzyć, że te ryby to specjalny gatunek żyjący tylko w Nilu).
- Ozyrys, bóg zboża, umierający, co roku, pozwalał Egipcjanom żywić się swoim ciałem (chlebem). W "Tekstach z piramid" zwany jest także "panem wina". Ozyrys daje Izydzie do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci.
Horus został zrodzony z dziewicy - Jezus został zrodzony z dziewicy
Przybranym ojcem Horusa był Seb lub Seph - Przybranym ojcem Jezusa jest Joseph (Józef)
Horus miał królewski rodowód. - Jezus miał królewski rodowód
Narodzinom Horusa towarzyszyły solarne bóstwa które podążały za gwiazdą Syriusza przynosząc dary - Narodzinom Jezusa towarzyszyło trzech mędrców, którzy podążali za "gwiazdą na wschodzie" niosąc dary
Narodziny Horusa były obwieszczone przez anioły. - Narodziny Jezusa były obwieszczone przez anioły.
Horus opiera się pokusie złego Suta (Sut był prekursorem hebrajskiego Szatana) na wysokiej górze - Jezus opiera się pokusie szatana na wysokiej górze
Horus wskrzesił z martwych swego Ojca Ozyrysa [Osiris] - Jezus wskrzesił z martwych Łazarza(Lazarus). Warto zwrócić uwagę na to że Lasarus to zdrobnienie Elasarus - końcówka "us" jest zromanizowana. Imie Elasar(us) jest wywiedzione od El-Asar?, imieniem tym obdarzano Ozyrysa.

Dużo tego, a podobno jest jeszcze więcej. Wszystko można przeczytać w wymienionej książce. Z resztą L. Pujol nie jest osamotniony w swoich twierdzeniach. Czyżby mit chrześcijański zaczynał chwiać się w posadach, a ludzkość dotarła do prawdy o jego pochodzeniu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mrSpock (2845 punktów)
Nie tylko z egipskiej mitologii chrześcijaństwo czerpie pełnymi garściami, ale również z sumeryjskiej babilońskiej czy z mitologii greckiej.
Mitologia Egipska jest dość... zakręcona jest w niej... mówiąc najprościej są w niej co do danego bóstwa pewne części wspólne np Ozyrys zamordowany przez brata zmartwychwstaje po 3 dniach, ale najpierw odwiedza świat podziemia itd. Zostaje rozczłonkowany i poszczególne częsci są rozrzucone po chyba 12 częściach świata( nie pamiętam dokładnie). To powyższe jet takim jakby wspólnym mianownikiem. Jednak wierzenia Egipcjan były jakby modyfikowane, bo w zależności od miejsca kultu władcy (faraona) kapłanów kult się przeobrażał. I np w jakimś okresie "x" w mieście "y" Ozyrys jest np bogiem latających żab. Ale już po śmierci faraona funkcja Ozyrysa zostaje zmieniona na boga ciepłych bamboszy.
Podobnie w Greckiej mitologii jedne bóstwa na początku były antypatyczne jak np Hades, żeby w innym okresie nabrać pewnego rodzaju szlachetności. Tak samo masz z JAHWE, który na początku jest zwyczajnym ksenofobem a w innym okresie okazuje się kochającym tatusiem. Jaki okres takie zapotrzebowania na danego bozia. Ale i tak najlepszą bronią kapłanów zawsze było zastraszanie.
11-10-2012 23:39 
 Ocena 6 na 6
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Nie tylko z egipskiej mitologii chrześcijaństwo czerpie pełnymi garściami, ale również z sumeryjskiej babilońskiej czy z mitologii greckiej.<
Oczywiście. Wynika to z faktu że żadna mitologia nie była hermetyczna. Przenikały się wzajemnie, tylko imiona Bogów się zmieniały.Tamuz,Marduk, Herakles.
Gdy za 200,300 lub 500 lat chrześcijaństwo upadnie a z jakiejś sekty rozwinie się ogólnoświatowa religia Boga Mitry to nawet nie trzeba będzie zmieniać ornatów ani czap biskupich. A ateiści będą dyskutować czy Kult Mitry rozwinął się z mitu o Horusie, Dionizosie czy z mitu o Jezusie.
12-10-2012 10:23 
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)
No nic dodać nic ująć. Ale spójrzmy jeszcze na religię i bóstwa z innej strony. Jakie czasy takie zapotrzebowanie. Np naród będący w niewoli o jakim bóstwie marzy? O wyzwolicielu.
Nawet my będąc pod zaborami śniliśmy o wyzwolicielach Mickiewicz pisał o jakimś 44.
Na wierzenia wpływ mają czasy sytuacja polityczna i wiele innych czynników.
Baranica (275 punktów)
Właśnie czytam I znowu zapiał kur - Deschnera

Pokazuje w jaki sposób ewangeliści ściągali historie o Jezusie z:

Asklepiosa
Heraklesa
Dionizosa
kultu rzymskich cesarzy
Pitagorasa
kultu Mitry
żydowskiej sekty esseńskiej

i na razie tyle, ciągle jestem w trakcie ale książkę polecam, świetnie udokumentowana.
11-10-2012 20:55 
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)
Fajnie się czyta, ja jednak odsyłam do Źródła czyli mitologii.
19-10-2012 17:49 
 Ocena 2 na 4
876543 (243 punktów)
>Właśnie czytam I znowu zapiał kur - Deschnera
>Pokazuje w jaki sposób ewangeliści ściągali historie o Jezusie z:

>Dionizosa

Dopiero co miałem przyjemność pokazać jaka to bzdura, że Jezus m cokolwiek wspólnego z Dionizosem. Zapraszam do przeczytania postu www.racjonalista.pl/forum.php/s,520351

Z resztą przykładów jest podobnie.
TyDraniu (6569 punktów)




kogut59 (3090 punktów)
>Od dawna interesowała mnie geneza chrześcijaństwa. Jak na religię powstało stosunkowo późno, w
>związku z tym musiało czerpać z wielu innych poprzednich.
Religia chrześcijańska jak również islam są plagiatem i to dość marnym. Doda powinna przyjąć taka właśnie linie obrony gdzie niezbyt trzeźwi przepisali to i owo co łatwo jest udowodnić

12-10-2012 10:36
 Ocena 24 na 24
Meretseger (61860 punktów)
Oj, nieładnie tak zwalać żywcem... pl.wikipedia.org/wiki/Llogari_Pujol
W dodatku powielając kilka błędów. Najważniejsze:
1. Horus zrodził się z Izydy, która nie była dziewicą;
2. Paheri to imię, nie miejscowość (grób Paheriego znajduje się w el-Kab). Proszę sobie jego grób obejrzeć, jeśli interesuje: www.egypt-kemet.com/index.php?id=paheri_01 . Nie ma "zamiany wody w wino", jest zwykła uczta, a oddzielnie wyrób wina, zresztą nie tylko, bo polichromie przedstawiają pracę rolników, rzemieślników, żeglugę po Nilu, sceny domowe, świątynne i masę innych. To jeden z najlepiej zachowanych grobowców Nowego Państwa tak fantastycznie dekorowany.
3. Tzw. "Opowieść Satmiego" to jedna z cyklu opowieści o Setnau-chaem-uset, gdzie owo "zwiastowanie" przebiega w nieco bardziej skomplikowany sposób, ze snem w świątyni Imhotepa, magicznym użyciem lotosu (w tekście angielskim "colocasia", ale kolokazja w Egipcie nie rosła, chodzi o lotos). Znalazłam publikację książki Maspero (właściwie reedycji z 2004, bo oryginał wyszedł w 1915 r.). Odpowiedni fragment jest od strony 120 (w wydaniu I od 144, ale mniejsza z tym):
books.goog(*)atmi ancient egypt&f=false
W ogóle warto dotrzeć do publikacji tłumaczeń tekstów, dokonanych przez badaczy, a nie do interpretacji pana/księdza Pujola, z całym dla niego szacunkiem.
books.goog(*)pt&hl=pl&source=gbs_navlinks_s
4. Żadne anioły nie obwieszczały narodzin Horusa. W Egipcie nie było aniołów.
5. Żadne "El Asar"! Egipskie imię Ozyrysa to Usir. Utożsamienie Ozyrysa z Łazarzem jest tak naciągnięte, że aż trzeszczy.
I tak dalej... Naciągnięć u Llogariego Pujola jest o wiele więcej.
Co wcale nie znaczy, że chrześcijaństwo, jak wcześniej judaizm, pełnymi garściami nie czerpało z mitologii egipskiej, bo czerpało. Z innych zresztą też, co wskazali moi przedmówcy.
mrSpock (2845 punktów)
Jak chcesz, to na chomiku jest dobry audiobook "Mitologia starożytnego Egiptu"
Jadwigi Lipińskiej i Marka Marciniaka. Polecam.
Madman (7811 punktów)
>(tora ma ich 39, a stary testament 46)
A ja myślałem, że Tora to Pięcioksiąg.
876543 (243 punktów)
Brawo. Bardzo mi się podoba ten artykuł. Kolejne naukowe podejście do tematu. Mam tu coś w prezencie dla autora.

>Horus został zrodzony z dziewicy



Opis dla osób cierpiących na osłabienie wzroku: Na obrazku widzimy DZIEWICĘ Izydę która uprawia z mężem seks oralny. Tylko czekać, aż ktoś się w tym doszuka jakiegoś podobieństwa do chrześcijaństwa.

Swoją droga, to bardzo budujące, że wreszcie dowiedziałem się ile jest kłamstwa w religii chrześcijańskiej. Od jutra zostaje racjonalistą.
19-10-2012 16:51 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Na obrazku widzimy DZIEWICĘ Izydę która uprawia z mężem seks oralny. Tylko czekać, aż ktoś się w tym doszuka jakiegoś podobieństwa do chrześcijaństwa.
Zaraz, zaraz. O takich dziwnych dziewicach, to zdaje Boy Żeleński pisał. Konsystorskimi je zdaje się nazywając. Moim zdaniem seks oralny jest zdecydowanie bardziej moralny i naturalny od hipokryzji katolickiej, a jeżeli kogoś to bawi, to możemy sobie nawet pospekulować dlaczego nie mamy takich obrazków Marysi Dziewicy.

Tak, zupełnie poważnie, to nikt - nawet tylko średnio inteligentny - nie będzie twierdził, że mit chrześcijański jest "żywcem zerżnięty" z mitologi egipskiej.
Pani Meretseger wyżej napisała:
"Co wcale nie znaczy, że chrześcijaństwo, jak wcześniej judaizm, pełnymi garściami nie czerpało z mitologii egipskiej, bo czerpało. Z innych zresztą też, co wskazali moi przedmówcy." www.racjonalista.pl/forum.php/s,524215#w524348
I to jest zgodne z poglądami znakomitej większości religioznawców.

Zaś profesor Pujol w epilogu swojej książki napisał:
Na poprzednich stronach próbowaliśmy dowieść ścisłego związku łączącego chrześcijaństwo z kulturą egipską do tego stopnia, że wielkie tematy Nowego Testamentu okazały się ostatecznie być niczym więcej, jak wierną transpozycją koncepcji i wydarzeń zapisanych w księgach 2000 lat wcześniej. Nie można jednak powiedzieć, że opowieści biblijne to jedynie mechaniczna kalka. Ewangelie i pozostałe teksty skupione wokół postaci Jezusa są wystarczająco przemyślane, by demontując kawałek po kawałku pałac literatury starożytnego Egiptu, wznieść z dużą dozą talentu świątynię nowej religii na bazie wykorzystanego w całości budulca. Owi specjaliści architektury słowa musieli należeć do kulturalnej elity epoki i doskonale znać cywilizację faraonów. Wskazywaliśmy już, że mogli pochodzić ze środowiska kapłanów z Aleksandrii - miasta będącego prawdopodobnie kolebką chrześcijaństwa.
Z punktu widzenia formy teksty nowotestamentowe naśladują powszechne w starożytności techniki: wykorzystują słowa z innych tekstów, by następnie wpleść je w nowe dzieło. Autorzy pism Nowego Testamentu wybierają określony temat, potem wprowadzają go i konstruują symetryczne zakończenie tą samą ideą lub motywem. Określając w ten sposób punkt wyjścia i zakończenie opowieści, konstruują resztę w oparciu o teksty egipskie; cały czas jednak zachowują tę samą strukturę. Napotykamy więc idealną i spójną geometrię w dwóch kierunkach: "pionowym", w samym tekście (według schematu a b c... - a' b' c'...), i "poziomym", dotyczącym losów Jezusa i faraona, bohaterów obu historii, które są paralelne.

Co - po odrzuceniu słów zaznaczonych na brązowo - nie budzi mojego protestu.
Nie wiem czy i na ile jego spekulacje są prawdziwe, ale uważam, że są godne poważnego rozważenia. Myśliciele religijni "wokół Jezusowi" nie byli intelektualnie ograniczeni, wprost odwrotnie była to ówczesna elita intelektualna i budowali swoje mity na podstawie dostępnej im wiedzy, przekształcając znane im mity zgodnie z własną wyobraźnią i otaczającą ich rzeczywistością.
Każda doktryna religijna zmienia się w procesie historycznym.

>Swoją droga, to bardzo budujące, że wreszcie dowiedziałem się ile jest kłamstwa w religii chrześcijańskiej. Od jutra zostaje racjonalistą.
Nic z tego, Wielce Szanowny Panie, to nie katolicyzm, gdzie można wejść do kościoła i natychmiast się nawrócić, poznając w jednej chwili, całą dogmatykę. (Pan Marek Bielecki podał nam niedawno tego przykłady) Aby zostać racjonalistą, to potrzeba wielu lat ciężkiej intelektualnej pracy, choć warto ten wysiłek włożyć i niech Pan próbuje - namawiam. Lepiej później, niż wcale. Życzę sukcesów.

@@@
.
22-10-2012 15:37 
 Ocena 5 na 5
lukaszewicz (5674 punktów)
> Na obrazku widzimy DZIEWICĘ Izydę która uprawia z mężem seks oralny. Tylko czekać, aż ktoś się w tym doszuka jakiegoś podobieństwa do chrześcijaństwa.

Podobieństwa rzeczywiście nie ma, bo o ile można pozostać dziewicą po takich pieszczotach z mężem to jest to niemożliwe po urodzeniu mu dziecka.

>Swoją droga, to bardzo budujące, że wreszcie dowiedziałem się ile jest kłamstwa w religii chrześcijańskiej. Od jutra zostaje racjonalistą.

Zmartwię Cię, ale do tego trzeba nauczyć się myśleć.
na.poczatku.bylo.slowo (-1 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365