Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czekam na przeprosiny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-11-2012 12:07world (17 punktów)Czekam na przeprosiny
Ocena 5 na 7
Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił, stwarzając nas. Tak kiepsko skonstruowany świat, może być tylko dziełem dyletanta. Można wybaczyć, powiedzmy, brak wprawy czy rutyny, ale przecież prototypy się modyfikuje i poprawia. A tu nic! Od czasów niewoli egipskiej, poza kilkoma kuglarskimi sztuczkami (woda-wino), żadnej ingerencji w świat, który się zmajstrowało. A to przecież wielka odpowiedzialność. Nie jest to mój pomysł, aby żądać przeprosin. Wspaniały i niezapomniany Stanisław Lem napisał o tym w wyprawach profesora Tarantogi. Kapłani wszelkiej religii, podobnie jak urzędnicy, pasą się na naiwności maluczkich, i wciskają im kit, że ich (tych maluczkich) egzystencja zależy od tego, jak gorliwie będą się tarzać przed WŁADCĄ. Dotatkowo mam genialny cytat: Przyjęcie jakiejkolwiek religii, oznacza nieuchronne wpadnięcie w pułapkę arogancji.
Brandon Sanderson. "Siewca wojny"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-11-2012 12:35
 Ocena 12 na 12
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił,
>stwarzając nas.

Rozmawiałeś już z rodzicami?
08-11-2012 12:43 
 Ocena-3 na 3
world (17 punktów)
>>Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił,
>>stwarzając nas.
>Rozmawiałeś już z rodzicami?
Hmm. Hmm. Jakby tu powiedzieć?... No tak, mam 62 lata, córkę i mogę powiedzieć, że jestem códotwórcą, bo życie to cód.

Mod:
Mam nadzieję, że ten "cód" ortografii to celowy zabieg...
08-11-2012 12:47 
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Hmm. Hmm. Jakby tu powiedzieć?... No tak, mam 62 lata, córkę i mogę powiedzieć, że jestem códotwórcą, bo życie to cód.
>

Bynajmniej. Jeśli już, to cUd.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
world (17 punktów)
>>Hmm. Hmm. Jakby tu powiedzieć?... No tak, mam 62 lata, córkę i mogę powiedzieć, że jestem códotwórcą, bo życie to cód.
>>
>Bynajmniej. Jeśli już, to cUd.
>
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.

W roku 1968 zdawałem maturę i dostałem odpowiedni papier od Pani Psycholog, która badała nasze predyspozycje zawodowe, że mogę pisać nieortograficznie i w ocenie mojej pracy maturalnej, należy brać pod uwagę jedynie stronę merytoryczną, a nie ortografię, która mogła w moich czasach zdyskfalifikować maturzystę. Co do matematyki to moim zdaniem większość ludzkiej populacji zajmującej się takimi duperelami jak polityka, religia czy ogólnie naukami tzw. humanistycznymi, to są po prostu ludzie, którym nie chce się uczyć nauk ścisłych. Łatwiej jest bić pianę o transcedencji, gdzie nie ma odpowiedzialności za SŁOWO, niż zaprojektować most, który się nie zawali.

Mod:
Na tym forum jednakowoż nalegamy, byś dbał o poprawną pisownię. Zaświadczenia nas nieszczególnie interesują.

08-11-2012 14:34 
 Ocena 1 na 1
world (17 punktów)
>>Bynajmniej. Jeśli już, to cUd.
>Mod:
>Na tym forum jednakowoż nalegamy, byś dbał o poprawną pisownię. Zaświadczenia nas nieszczególnie interesują.

Bardzo mi się to podoba. Obiecuję, każdą swoją wypowiedź postaram się przepuścić przez sprawdzian poprawności ortografii etc. Darujcie.
world (17 punktów)
Usunięte przez moderatora
09-11-2012 11:34 
 Ocena 3 na 3
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
> mam 62 lata, córkę i mogę powiedzieć, że jestem códotwórcą
rotwórcą chyba. Bo kto ma córkę, jest córotwórcą, a kto ma syna, ten jest człowiek-masyna.
08-11-2012 13:06
 Ocena 14 na 14
Fizyk (17637 punktów)
> Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił, stwarzając nas.

Co tam przeprosiny, wytocz proces! en.wikipedia.org/wiki/Lawsuits_against_God
world (17 punktów)
>> Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił, stwarzając nas.
>Co tam przeprosiny, wytocz proces! en.wikipedia.org/wiki/Lawsuits_against_God
>
Czyż nie jest prawdą, że rząd, sądy i cały ten bałagan z jego wszystkimi instytucjami, to jest organizacja przestępcza o charakterze zbrojnym? To przed jakim sądem mogę wytoczyć sprawę STWÓRCY?
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Nie jest to dla mnie rola bardzo komfortowa, czuję się jednak zmuszony wystąpić jako Advocatus Dei .

>Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił, stwarzając nas.

Poniekąd naprawia szkody nas uśmiercając.

>Tak kiepsko skonstruowany świat, może być tylko dziełem dyletanta. Można wybaczyć,
>powiedzmy, brak wprawy czy rutyny, ale przecież prototypy się modyfikuje i poprawia. A tu nic!

Może całe dzieje Kosmosu są właśnie dziejami ulepszeń?

>Od czasów niewoli egipskiej, poza kilkoma kuglarskimi sztuczkami (woda-wino), żadnej ingerencji w
>świat, który się zmajstrowało.

Skoro Stwórca - jak już orzekłeś - jest taki Zły, to może właśnie lepiej, że przestał się wtrącać?

>A to przecież wielka odpowiedzialność.

No, wiesz... w tych czasach Bóg był jeszcze młody i narwany... Z odpowiedzialności mógł sobie sprawy nie zdawać...

>Nie jest to mój pomysł, aby żądać przeprosin.

Oj, nie jest .

>Wspaniały i niezapomniany Stanisław Lem napisał o tym w wyprawach profesora Tarantogi.

Co do - całkowicie się zgadzam, że wspaniałego i niezapomnianego - Stanisława Lema, to Najserdeczniej polecam lekturę opowiadania pt. Kobyszczę - jest bardzo a propos.

>Kapłani wszelkiej religii, podobnie jak urzędnicy, pasą się na naiwności maluczkich,

Nie oni jedni...

>wciskają im kit, że ich (tych maluczkich) egzystencja zależy od tego, jak gorliwie będą się tarzać
>przed WŁADCĄ.

To - ściśle rzecz biorąc - często wcale nie jest nieprawda, niestety.

>Dotatkowo mam genialny cytat: Przyjęcie jakiejkolwiek religii, oznacza nieuchronne wpadnięcie w pułapkę arogancji.

Wielekroć tak, jednakowoż nieprzyjmowanie żadnej religii wcale jeszcze przed popadnięciem w pułapkę arogancji nie zabezpiecza - co po Twoim wpisie wydać dosyć wyraźnie .

Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)
08-11-2012 16:05 
 Ocena 2 na 2
world (17 punktów)
>>Nie jest to mój pomysł, aby żądać przeprosin.
>Oj, nie jest .
>>Wspaniały i niezapomniany Stanisław Lem napisał o tym w wyprawach profesora Tarantogi.
>Co do - całkowicie się zgadzam, że wspaniałego i niezapomnianego - Stanisława Lema, to Najserdeczniej polecam lekturę opowiadania pt. Kobyszczę - jest bardzo a propos.
>>Kapłani wszelkiej religii, podobnie jak urzędnicy, pasą się na naiwności maluczkich,
>Nie oni jedni...
>>wciskają im kit, że ich (tych maluczkich) egzystencja zależy od tego, jak gorliwie będą się tarzać
>>przed WŁADCĄ.
>To - ściśle rzecz biorąc - często wcale nie jest nieprawda, niestety.
>>Dotatkowo mam genialny cytat: Przyjęcie jakiejkolwiek religii, oznacza nieuchronne wpadnięcie w pułapkę arogancji.
>Wielekroć tak, jednakowoż nieprzyjmowanie żadnej religii wcale jeszcze przed popadnięciem w pułapkę arogancji nie zabezpiecza - co po Twoim wpisie wydać dosyć wyraźnie .
Racja! Całe życie należy uczyć się pokory. Nie chcę być arogantem i z przykrością stwierdzam, że moje wypowiedzi są jawnym przejawem tejże. Polecam: "WYPRAWA PROFESORA TARANTOGI. Widowisko w sześciu częśćiach" OTO CYTAT:
OBLICZE: I nie dało to wam do myślenia? Dlaczego są kuliste, spiralne, co?
P R O F E S O R: Bo się obracają.
OBLICZE: Może same z siebie?
PROFESOR: Tak sądziliśmy. Czy to nieprawda?
OBLICZE: Czy to nieprawda? Co za naiwność święta! Obracają się od mieszania. Rozumiecie?
PROFESOR: Więc to pan miesza? A wolno spytać, po co?
OBLICZE: Ależ właśnie, żeby się nie przypaliło!
PROFESOR: Dziwne rzeczy! Czy pana słowa oznaczają, że pan... hm... miesza galaktyki w tym celu, aby nie powstały w nich istoty rozumne?,
OBLICZE: Nic podobnego. Właśnie, aby powstały! W tym celu mieszam, aby powstały, ale normalne.
P R O F E S O R: To my jesteśmy nienormalni?
OBLICZE: Ach... to... to wyście o tym nie wiedzieli?
PROFESOR: Nie.
OBLICZE: Nie? Najmniejszego domysłu, podejrzenia?
PROFESOR: Nie.
OBLICZE: O, tensor! Co ja narobiłem? Po co ja im móŹwiłem? O, perturbacja turbulencyjna! Przepraszam! Strasznie mi przykro. Ale skąd mogłem wiedzieć?...
PROFESOR: Nie szkodzi, nie szkodzi. Może wyjaśni nam pan, jakie istoty rozumne są, według pana, normalne? OBLICZE: Według mnie? Moi kochani, dużo by o tym mówić. Czy nie prościej będzie, jeśli, wróciwszy do siebie, rozejrzycie się po waszej planecie, aby skonstatować, co tam nienormalnego?
CHYBEK: Wolelibyśmy jednak...
OBLICZE: Jeżeli wam koniecznie na tym zależy, naturalnie, mogę w paru słowach... Och! Wielkie nieba, znowu! Znowu!!! Znowu!!!
CHYBEK: Co się stało?
PROFESOR: Czy panu niedobrze*
O B L I C Z E: Niedobrze?... To wszystko przez was! Przez was!!!
CHYBEK: Co to znaczy?
OBLICZE: Zagadaliście mnie. I znów mi się przypaliło - jedno spiralne ramie, od spodu, na trzysta parseków - i znowu wybiegła mi słonecznica, i ścięło się, i będzie zgę-
Ale fajnie się z Tobą gada. World
Vytautas (4394 punktów)
> jeśli istnieje STWÓRCA,
   Stwórca, to ktoś taki, który swoim zaklęciem "Stań się!" sprawił, że świat zaczął istnieć. A co było wcześniej? Był tylko Stwórca? Więc istniało coś, istniał świat, wprawdzie ów świat składał się z jednego tylko Stwórcy, ale istniał. W takim razie stworzenia nie było, bo świat nie powstał, nie zaczął istnieć, istniał przed stworzeniem jako Stwórca. A może Stwórca w akcie stworzenia stworzył także sam siebie? -- Oto tajemnica wiary!
kogut59 (3090 punktów)
>Uważam, że jeśli istnieje STWÓRCA, to powinien nas bardzo przeprosić za to, co nam zrobił, stwarzając nas.
Taki starszy pan w czarnej sukience z wiecznie zasmarkana chusteczka w rękawie opowiadał mi kiedyś (1966-1967) ze bozia stworzyła Adama i Ewe wiec dlaczego ma nas przepraszać ten ktoś. Wydaje się ze, brak środków antykoncepcyjnych lub zakaz używania wydany przez kościół katolicki jest winny i tam powinieneś szukać winnych. Ja swoich rodziców znam i nie mam żadnych pretensji. Sorry jesteś prawdziwy profan, ateista i w dodatku malkontentem i z taka niewiedza .... polecam
www.piusx.org.pl/katechizm/3
lub Google.pl



Nurtuje mnie jedno, ten gość w środku stojący jakiej był płci ?


Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365