 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2013 07:57 | Meretseger (61860 punktów) | Dowcipy Reaktywacja
14 na 14 | A może Reanimacja, bo poprzedni usechł... www.racjonalista.pl/forum.php/p,183/s,504005 Do wędkarza łowiącego ryby nad jeziorem podchodzi nieznajomy facet. - Biorą? - Nie bardzo. - Złapał pan coś? - Jednego. - I co pan z nim zrobił? - Wrzuciłem do wody. - Duży był? - Taki jak pan. I też mnie wku...ł. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Damian Orzeszek (281 punktów) | A może być suchar? Ale mój autorski, nie będę kopiował tego co każdy zna z różnych serwisów(mam nadzieję, że nikt na niego nie wpadł).
Dlaczego program działa?
Bo nabity.
|
|
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >> ... spróbuję zamieścić dłuższy tekst...
"Ten pierwszy raz..." ... Autobus podmiejski, niesie go do wymarzonego celu. Cały drży z podniecenia, krew szybko buzuje i kipi. To będzie ten dzień, taki cudowny i dziewiczy. Pierwszy raz pozna ten smak, smak zadowolenia i spełnienia. Tak długo o tym marzył i śnił, tak długo się przygotowywał. Te wszystkie podręczniki, setki opowiadań i rad których wysłuchał. Ale to tylko teoria, tak trudno było o jakąś praktykę. Bo do kogo się zwrócić, i jak poprosić - "pozwól spróbować ? Jeszcze nigdy nie próbowałem a też bym chciał?" Przecież to największa świętość, największy skarb każdego. A jeżeli zdarzyłby się wypadek? Któż by koszty ponosił. Lecz dziś się doczekał. Już z daleka kusiło reklamą i neonami. Całość oświetlona, taka tajemnicza i podniecająca. W końcu znalazł się pod drzwiami, chwila zastanowienia i wchodzi. Pomieszczenie schludne, pełne reklam i zdjęć. Cudownych zdjęć, pełnych ekspresji i ruchu - w rożnych pozycjach i sytuacjach. Podchodzi do biurka, typowy sprzęt biurowy który nawet tutaj się ulokował, w tym przybytku rozkoszy. Za biurkiem starsza kobieta. Schludna i dość mocno umalowana. Hmmm... nawet ponętna ta "mamuśka", nawet bardzo. Lecz nie ona go interesuje, nie dla niej tu przyjechał. Wpierw formalności i rachunek. Drogo, bardzo drogo, lecz opłaca się. Z sekundy na sekundę, z minuty na minutę rośnie w nim podniecenie i pożądanie. Całe ciało sztywnieje, ubranie staje się takie przymałe i przyciasne - naprężone jakby za chwilę chciało pęknąć, aż dusi go...
... Kobieta gdzieś dzwoni. Za chwilę pojawia się mężczyzna z obsługi. Ogromny i napakowany mięśniami jak goryl. Idzie za nim. Mijają jakieś zakamarki i korytarze. Tutaj już mniej przyjemnie, więcej brudu i zapachów. Typowy burdel. Mijają kolejne drzwi, drzwi zza których dochodzą różne odgłosy i zapachy. Czasami jakieś jęki i rzężenia, to znów cichutki pomruk. I te zapachy pełne jakiegoś narkotyzmu i przypalonej gumy. Dochodzą do drzwi przeznaczonych dla niego. Iluż ludzi już przez nie przechodziło. Ileż osób doznało, za nimi, swej ekstazy i spełnienia pożądania i marzeń. Wchodzi, półmrok panujący tutaj niewiele się różni od półmroku korytarzy więc dość szybko zauważa każdy szczegół. Rozgląda się w koło i zauważa dwie osoby z obsługi. Czekają czy czegoś nie będzie potrzebował, lecz pewnie zaraz znikną. Zresztą, nie są ważni. Teraz liczy się tylko on i to co na środku pomieszczenia. A widok jest wręcz anielski i cudowny. Pełen świeżości i nowości. Przyciąga jak magnes, jak światło ćmę, tylko podejść i zanurzyć się w nim. Zjednoczyć się i poczuć jak w "siódmym niebie". Oczy chłoną ten widok, niczym gąbka wodę, a podniecenie rośnie. Powoli podchodzi. Delikatnie dotyka i głaszcze, przez palce i ciało przebiega drżenie - niczym prąd. Dotyka okrywającej tkaniny, chwyta ręką. Jednym zdecydowanym ruchem zrywa okrycie by ujrzeć wszystkie detale i szczegóły. Teraz już się nie cofnie, nie ma odwrotu. Delikatnie otwiera wejście, odchyla na bok to co przeszkadza by wejść. W nozdrza uderza cudowny zapach. Chwilę obserwuje nowy i cudowny widok. Ach ten kolor, czerwień różowo-krwista. Błyszczy blaskiem i wilgotnością, jakby nawoskowana i pokryta amforycznym olejkiem. Czuje jak sam wilgotnieje, całe ciało staje się wilgotne i lepkie. Teraz to już jego, wyłącznie jego. Wszystko zaprasza by wejść i zapełnić sobą to jedno, upragnione miejsce. I on to zrobi, teraz albo nigdy...
... Szum zamka błyskawicznego, kilka guzików i jego okrycie ląduje z tyłu. Tylko by przeszkadzało. Powoli się nachyla, jakby jeszcze nie dowierzał. Mocno ujmuje w ręce brzegi i delikatnie wkłada głowę. Nawet nie było tak trudno, mimo wszystkich obaw. Lecz trzeba dążyć dalej. Nie tak łatwo zmieścić się w całości, w tak małym wnętrzu umieścić coś tak dużego. Natura nie poskąpiła rozmiarów. A więc dalej, do celu. Próbuje wejść dalej, lecz coś przeszkadza, coś wstrzymuje. Coś cienkiego lecz wytrzymałego, jakaś ochrona tego miejsca. Broniąca wejścia, błona chroniąca którą trzeba pokonać. Cofa się trochę i napiera znów. Trochę pomogło, znów do tyłu i znów naprzód. W końcu słychać cichy trzask pęknięcia. Cholerka, uszkodził, przerwał tę błonę ochronną. A niech tam, i tak już nie będzie potrzebna - nigdy nie będzie potrzebna. Powoli, lecz zdecydowanie prze naprzód. Trochę do tyłu by znów naprzeć i wejść głębiej. I jeszcze raz, i jeszcze raz, aż do skutku. Jest, udało się - weszło wszystko. Wypełnił, całym sobą, to przymałe miejsce. Rośnie duma wespół z podnieceniem. Lecz powraca i strach. Czy spełni oczekiwania, czy sprawdzi się ?. Chwila wytchnienia i zbierania sił. Uda się, musi się udać. Przed oczami zaczynają się otwierać wrota. Pełne światła i zaproszenia do wolności tego specyficznego świata. Zaczyna się czuć wolny, teraz może wszystko. Kiedy chce i jak chce, nic go już nie ogranicza. Wie że przyjdzie i spełnienie. Do uszu dobiegają odgłosy. Najpierw jakiś jęk, teraz ciche mruczenie. Rusza, wpierw powoli, powolutku - a później szybciej, coraz szybciej. Pożądanie zaczyna opadać, tylko ekstaza rośnie. Z każdą chwilą zdaje się zatracać w ruchu, czuje nadchodzące spełnienie...
... A teraz do domu, do żony, dzieci i rodziny. Trzeba się pochwalić tym czego się dokonało. Niech też mają radość. Przecież razem z nim czekali na ten dzień, całe sześć lat. To będzie bardzo pamiętny dzień, dla wszystkich. W końcu nie codziennie kupuje się, nowego i własnego, "malucha"...
>>* pomysł opowiadania jest nie mój - i bardzo stary. Tak z przełomu lat 70-80 ubiegłego wieku. Lecz wykonanie jest całkowicie moje własne...
... na
|
|
| Irracja (4721 punktów) | "Z pamiętnika żonatego"...
... w młodości był alkohol, tytoń i inne używki... dziś te "trucizny" odstawiłem... żona "truje"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | - Jutro gramy z Lechią Gdańsk. Kto będzie kibicować Arce Gdynia? [Pyta dzieci nauczycielka sama podnosząc rękę. Zgłaszają się wszystkie oprócz Jasia.] - A Ty, Jasiu? - Ja kibicuję Lechii Gdańsk. - Bardzo dobrze, że potrafisz mieć inne zdanie, jednak może wytłumaczysz nam dlaczego? - Bo mój tato jest kibicem Lechii a także mama i starszy brat. - To ładnie z Twojej strony Jasiu, że podtrzymujesz rodzinną tradycję, ale nie należy brać z kogoś przykładu całkiem bezkrytycznie. Co by było, gdyby np. Twój tato nadużywał alkoholu, mama lekko się prowadziła a brat okradał staruszki? - Nnno.. nie wiem. Chyba ma Pani rację. Pewnie wtedy kibicowałbym Arce Gdynia.
|
|
9 na 9 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | |
|
5 na 5 | kogut59 (3090 punktów) | > A może Reanimacja, bo poprzedni usechł... www.racjonalista.pl/forum.php/p,183/s,504005Zatrzymuje się kobieta na światłach i samochód gaśnie. Kilkakrotne próby zapalenia sa bez powodzenia. Za kobieta stoi czerwony Porsche i trąbi zdenerwowany. Kobieta podchodzi do gościa i grzecznie mówi; jest pan mężczyzną wiec zna się pan doskonale na samochodach i może spróbuje pan mój zapalić a ja sobie tutaj w tym Porsche posiedzę i będę trąbiła
|
|
1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | Jasiu 5 lat przyłapał rodziców w czasie seksu. Zaciekawiony pyta taty co takiego robił z mamusia ? Tata tłumaczy Jasiowi, dmuchałem mamusi baloniki. Kilka dni później Jasiu dzwoni do pracy tatusiowi. Tato Tato mamusia umiera ! Listonosz dmucha baloniki a mama krzyczy "mój boże przychodzę" !
|
|
5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | Wraca pijany partner do domu a tam w drzwiach partnerka z patelnią i mama z wałkiem. - Idźcie spać. Nie jestem głodny.
|
|
5 na 5 | liliac (147340 punktów) |
[Stefan Lochner (1400 - 1452) niemiecki malarz późnego gotyku; FB, Sztuczne Fiołki]
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| Artur@R (7115 punktów) | > Do wędkarza łowiącego ryby nad jeziorem podchodzi nieznajomy facet.> - Biorą?> - Nie bardzo.> - Złapał pan coś?> - Jednego.> - I co pan z nim zrobił?> - Wrzuciłem do wody.> - Duży był?> - Taki jak pan. I też mnie wku...ł.<  Też tak czasami mam, jak czytam (nie daj Bóg, "dyskutuje") posty niektórych Użytkowników, tu na Forum 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
2 na 2 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | Takie trochę po bandzie. Na rozruszanie tej reaktywacji. Jakby co to przepraszam ... skasujcie i tyle ... słowem nie pisnę Kochane i Kochani
A teraz przejdźmy do rzeczy:
Co powstanie jak obrócimy blondynę do góry nogami?
Skarbonka.
Przychodzi laska do ginekologa. Siada na fotel. W czym problem? - pyta lekarz -Coś mnie uwiera w środku Zagląda Hmm ...ma pani żabę w pochwie -To ją pan wyciągaj Złapał lekarz za nóżkę i urwał,za drugą ,również urwał.Żaba się zaparła. -Nie dam rady proszę pani -Próbuj pan jeszcze -No nie dam rady Laska wkurzona schodzi z fotela: -Dobra, olej pan to za tydzień znów jest disko na wsi - chłopaki ją za***ią
Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego, zdechłego psa. Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów: - Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies! Jeden z policjantów na to: - Hehe.. ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów. Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to: - Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę..
__________________________________________________________________________________ Tak przy okazji to powiem. Dowcip o policji zamieszczam tylko dlatego bo językowo zabawny ale tak poważnie to uważam, że Polscy Policjanci są (jak na ich nieciekawe wynagrodzenia) całkiem dobrzy - czyli OK. W USA to policjanci zarabiają super.
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> W USA to policjanci zarabiają super.Ten dowcip też Ci się udał
|
|
1 na 1 | kultywator (288 punktów) | Einstein i Jaś fasola siedzieli koło siebie w samolocie. W pewnym momencie Einstein powiedział: - Zadam ci pytanie, jeśli nie odpowiesz, dasz mi 5$. Potem ty zapytasz, a jeśli nie odpowiem, dam ci 500$. Więc, jaka jest odległość od ziemi do księżyca? Fasola nie wiedział, więc dał Einsteinowi 5$. - Moja kolej. Co wchodzi z trzema nogami, a schodzi z czterema? Einstein myślał, myślał, nie wie. Oddał 500$. - Więc panie Fasola, jaka jest odpowiedź? Kto wchodzi z trzema nogami a schodzi z czterema? Fasola dał Einsteinowi 5$. Czelabińska policja znalazła meteoryt. Meteoryt już zaczął zeznawać. - Ile pielęgniarka wypija kaw dziennie? - Strzykawki - Zaproponowałam mu kawę, a on mi się na cycki patrzy - Może z mlekiem chciał? Rosjanie mają dziesiątki filmów z różnych ujęć jak meteoryt rozpada się nad Czelabińskiem. A Amerykanie nie mają paru sekund z trafienia Pentagonu przez samolot pasażerski.
|
|
2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro. - Skąd jest to cygaro? - Nie wiem. - Pytam: skąd jest to cygaro!? Głos z szafy: - Z Hawany, idioto!
- Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę? - A co ona winna?
|
|
3 na 3 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|