Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prekambryjski królik

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-09-2015 20:44Marek Glazer (755 punktów)Prekambryjski królik
Ocena 1 na 1


>"Łatwo można by udowodnić, że ewolucja nie istnieje, gdyby znaleziono chociaż jedną skamienielinę w nieodpowiedniej dla jej czasów warstwie skał" - Richard Dawkins

Prekamryjski królik to ciekawa i często przytaczana wizualizacja udzielana przez ewolucjonistów w sprawie falsyfikowalności Teorii Ewolucji. Jest to przykład OOPArt (Out-of-place artifact), czyli hipotetycznych anomalnych obiektów, które znalezione wymagałyby zrewidowania całej dziedziny badań. Z pojęciem OOPArt-ów bardziej zaznajomieni są historycy i archeologowie niż paleobiolodzy. Zasadniczo, królikiem z prekambru może być dowolny anomalny organizm. Królik to tylko ciekawy przykład wybrany przez Haldane'a.

Filozofowie nauki zaznaczają, że w przypadku prekambryjskiego królika, sprawa falsyfikacji jest trochę bardziej skomplikowana. Mając dostęp do wehikułu czasu, można by uzyskać próbkę DNA prekambryjskiego królika i stwierdzić, że jest rzeczywiście nasz "królik", a nie jakieś przypadkowo podobne z wyglądu zwierzę. W takim wypadku, już jeden okaz wywróciłby do góry nogami Teorię Ewolucji. W praktyce jednak nauka jest bardzo ograniczona i jak zaznaczają filozofowie nauki - jedna anomalna skamienielina byłaby jedynie ciekawostką, która nie zmieniła by faktu, że tysiące innych odkryć jest zgodnych z teorią. Skąd naukowcy wiedzieliby, że to nie jest przekręt? Skąd wiedzieliby, że to królik albo, że warstwa skał nie została źle oznaczona? Czy faktycznie znaleziony prekambryjski królik zmieniłby naszą wiedzę np. na temat mutacji wśród laboratoryjnych kultur bakterii? W rzeczy samej, istnieje na ten temat bardzo ciekawa akademicka debata filozoficzno-naukowa!

Czy gdyby znaleziono tysiące skamienielin (całą grupę ssaków), w czasach, w których nie istniały jeszcze żadne zaawansowane zwierzęta lądowe...to przekonałoby to Ciebie, że cała (lub część) Teorii Ewolucji jest błędna?

Tekst pochodzi ze strony Ciekawostki o poranku --> goo.gl/qXeP8s (zapraszam tam pasjonatów nauki!)

Wiki(ANG): tinyurl.com/ptdq8jh
Wiki(ANG): tinyurl.com/n9o5f9k
Wiki(ANG): tinyurl.com/nr7emyq
RationalWiki(ANG): tinyurl.com/ptujla3
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

eipi (774 punktów)
>Czy gdyby znaleziono tysiące skamienielin (całą grupę ssaków), w czasach, w których nie istniały
>jeszcze żadne zaawansowane zwierzęta lądowe...to przekonałoby to Ciebie, że cała (lub część) Teorii
>Ewolucji jest błędna?

Gdyby znaleziono tysiące skamienielin ssaków, znaczyłoby to, że te zwierzęta wówczas istniały. Zapewne okazałoby się również, że ze wszystkich gatunków króliki najbliżej spokrewnione są z trylobitami.
Hodża (11172 punktów)
>Filozofowie nauki zaznaczają, że w przypadku prekambryjskiego królika, sprawa falsyfikacji jest
>trochę bardziej skomplikowana. (...)Czy faktycznie znaleziony
>prekambryjski królik zmieniłby naszą wiedzę np. na temat mutacji wśród laboratoryjnych kultur
>bakterii? W rzeczy samej, istnieje na ten temat bardzo ciekawa akademicka debata
>filozoficzno-naukowa!

Akurat się złożyło, że ostatnio miało miejsce kolejne sensacyjne wydarzenie w światku paleo. W znanym skądinąd kamieniołomie w Zachełmiu pod Zagnańskiem ( )geolog Tadeusz Ptaszyński dokonał spektakularnego odkrycia tropów małego dinozaura, a właściwie przodka dino wielkości jaszczurki, którego nazwał prorotodactylusem, starszego o 2 miliony lat od najstarszych znanych pojawień stratygraficznych organizmów z tej grupy. Ponieważ odcisk dotyczy tylko jednej kończyny pomimo tego, że cechy morfologiczne mogą nie budzić wątpliwości, na upartego możemy tu doszukiwać się dziury w całym i np. podejrzewać, że taki pojedynczy odcisk to za mało, gdyż mógł powstać w wyniku jakiegoś skrajnie mało prawdopodobnego zbiegu okoliczności, czy to wskutek procesów geologicznych, czy też jakiegoś niesłychanie rzadko spotykanego przemieszczenia warstw.

Z pewnością poszukiwanie dalszych śladów potwierdzających odkrycie będzie się odbywało nie tylko w Zachełmiu, najlepiej by było, gdyby znaleziono odciski kości (co jednak graniczyłoby z cudem), ale nie ma gwarancji czy takie kiedykolwiek się znajdzie. To wydarzenie stanowi dobrą i rzeczywistą ilustrację dylematu, o którym piszesz.

kielce.gaz(*)starszy-dinozaur-tez-jest.html

Dixi et salvavi animam meam
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Prekambr to tylko teoria. Nauka nie twierdzi, że z całą pewnością było coś takiego jak prekambr, ale że za pomocą takich a nie innych przesłanek można uprawdopodobnić tezę, że o czymś takim jak prekambr można mówić w określonym kontekście teoretycznym, na przykład - geologicznym. Nie wiem, jak pan Haldane zamierzał nieformalnie udowadniać niepewne przez formalnie niesprawdzone, ale zapewne za pomocą takich sekciarskich sztuczek bez problemu udałoby mu się zdobyć grono bezkrytycznych wyznawców, tworzących fundamentalistyczne towarzystwo adoracji świętej naukowej bzdury. Natomiast, jak widać, teologia i religijna apologetyka bez najmniejszych trudności obnażają żałosny i śmieszny fanatyzm ewolucjonistycznych dogmatyków, co czynią z łatwością w świetle wiedzy pewnej i niepodważalnej, czy też - absolutnej.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
20-09-2015 12:54 
 Ocena 4 na 4
Hodża (11172 punktów)
>Prekambr to tylko teoria. Nauka nie twierdzi, że z całą pewnością było coś takiego jak prekambr, ale że za pomocą takich a nie innych przesłanek można uprawdopodobnić tezę, że o czymś takim jak prekambr można mówić w określonym kontekście teoretycznym, na przykład - geologicznym.

Nie mieszaj. Znasz zapewne to powiedzenie "po co po prostu, kiedy można skomplikować", ale w przypadku wyróżniania okresów geologicznych podstawą do takiej systematyki są wielkie przemiany, które często wyznaczają skokowe granice między różnymi etapami historii planety, innym znów razem poprzez wyróżnienie procesów zachodzących z wielkim natężeniem lub charakterystycznych dla danego czasu pozwalają na łatwiejsze operowanie na linii czasu i podzielenie go na sektory, które nie są wzięte "z sufitu" ale mają w założeniu być odzwierciedleniem najogólniejszych cech znamionujących poszczególne odcinki ewolucji środowiska Ziemi.

To niezbędny wstępny etap uczynienia z historii naturalnej nauki, która bez podejścia systematycznego stacza się w pseudonaukowe bajania, których ładny przykład właśnie zaprezentowałeś.


Dixi et salvavi animam meam
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Czy gdyby znaleziono tysiące skamienielin (całą grupę ssaków), w czasach, w których nie istniały .....<<
Po co dywagować o tym, co by było gdyby? Teorie naukowe są sposobem na logiczne porządkowanie naszych obserwacji, a właściwie to naszego myślenia o tych obserwacjach. Jak dotychczas teoria ewolucji jest w pełni zadowalająca i żaden naukowiec jej nie podważa. Pomijam prof.G., który dowodził, że smok wawelski był dinozaurem. > Kwestionowanie odkryć naukowych w oparciu o legendy, nawet bardzo stare, nie zasługuje na ustosunkowywanie się do tego.
Marek Glazer (755 punktów)
>Po co dywagować o tym, co by było gdyby? Teorie naukowe są sposobem na logiczne porządkowanie naszych obserwacji, a właściwie to naszego myślenia o tych obserwacjach.

Ponieważ właśnie podstawą tego, czy coś jest teorią naukową, jest kryterium falsyfikacji. Musi istnieć sposób aby udowodnić, że teoria jest błędna. praktycznie mówiąc - im więcej istnieje sposobów aby daną teorię obalić, tym jest ona lepsza.

>Pozytywiści logiczni jako kryterium rozróżnienia poglądów naukowych od nie-naukowych przyjęli zasadę weryfikowalności teorii. Upraszczając, jeśli jakaś teoria ma potwierdzenie w faktach, to jest prawdziwa, a jeśli nie, to jest fałszywa. Zdaniem pozytywistów, teorie naukowe raz zweryfikowane będą już zawsze prawdziwe. Popper nie zgodził się z tym poglądem, twierdząc, że ostateczne zweryfikowanie teorii faktami nie jest nigdy możliwe. Nawet jeśli będziemy mieli zbiór miliona faktów potwierdzających daną teorię, może się w każdej chwili zdarzyć, że ktoś zarejestruje fakt nr milion jeden, który nie będzie z teorią zgodny. Ponadto, jak pokazywał zwłaszcza rozwój fizyki w latach 20. i 30. XX wieku, teorie długo uważane za już dawno zweryfikowane, okazują się nagle niesłuszne i są zastępowane nowymi.
>Popper zaproponował więc nowe kryterium naukowości, mianowicie falsyfikowalność. Falsyfikowalność teorii polega na tym, że jej struktura jest taka, że można zaproponować eksperyment, którego wynik jednoznacznie zaprzeczy słuszności teorii. Eksperyment ten nie musi być koniecznie technicznie wykonalny w danym momencie - ważne jest tylko, że dana teoria w ogóle dopuszcza możliwość obalenia siebie samej w wyniku jakiegoś, dającego się pomyśleć, eksperymentu.

---> pl.wikiped(*)3_jako_metoda_demarkacji_nauki

Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
20-09-2015 22:17 
 Ocena 1 na 3
fiberon (80 punktów)
(zablokowany)
> Ponadto, jak pokazywał zwłaszcza rozwój fizyki w latach 20. i 30. XX wieku, teorie długo uważane za już dawno zweryfikowane, okazują się nagle niesłuszne i są zastępowane nowymi.

Serio?
No to patrz: komunizm i faszyzm powstały właśnie w tym czasie... hehe!

Przyczyna?
Ano, było sporo niewyeksploatowanych talentów
wśród tej hołoty arystokratów niedorobionych (znaczy alkoholików!):
była tam ludomania - chłop potęgą jest... itp. zboczenia!

Co niektórzy cwańsi nieco, jak to zwykle bywa, chcieli zabłysnąć prostaczkom... no i faktycznie:
ich kości błyszczą do dziś.

> Falsyfikowalność teorii polega na tym, że jej struktura jest taka, że można zaproponować eksperyment, którego wynik jednoznacznie zaprzeczy słuszności teorii. Eksperyment ten nie musi być koniecznie technicznie wykonalny w danym momencie - ważne jest tylko, że dana teoria w ogóle dopuszcza możliwość obalenia siebie samej w wyniku jakiegoś, dającego się pomyśleć, eksperymentu.

Szkoda że ten Popper nie uwzględnił głupków, a zwłaszcza tzw. interpretatorów nieintuicyjnych... no i ogólnych zboczeń typu: stadno-umysłowych,
powszechnych w zdegenerowanych środowiskach... zasranych pseudonaukowców.

Innymi słowy on zwyczajnie nie wiedział, nie przypuszczał nawet, że: 1+1+1+... = -1/2.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365