Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara a racjonalizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-02-2013 21:26Bokor (-18 punktów)Wiara a racjonalizm
Ocena -1 na 1
Witam!

Jestem poganinem i mam pytanie jaki macie stosunek do tego? Nie pytam czy negatywny czy pozytywny, lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Jestem poganinem i mam pytanie jaki macie stosunek do tego? Nie pytam czy negatywny czy pozytywny,
>lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?

Jest to tak samo nieracjonalna religia, jak np chrześcijaństwo. Co gorsza, jest mało popularna. To uniemożliwia integrowanie się z innymi wyznawcami i różne oportunistyczne korzyści.
Pogaństwo to bałagan w głowie.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Jestem poganinem i mam pytanie jaki macie stosunek do tego? Nie pytam czy negatywny czy pozytywny,
>lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?

Jeśli nikogo nie krzywdzi... to czemu miałbym mieć coś przeciwko?

Inna sprawa, czy uważam to za rozsądne i dlaczego.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
maceox (6766 punktów)
>Jestem poganinem i mam pytanie jaki macie stosunek do tego? Nie pytam czy negatywny czy pozytywny,
>lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?
Zależy kogo chcesz pogonić.

A tak swoją drogą, to nie jest to przypadkiem nieco pejoratywne określenie? I sam siebie tak nazywasz?

A jaką konkretnie religię, czy wierzenie wyznajesz, jeśli wolno spytać?
27-02-2013 07:12
 Ocena 19 na 19
Meretseger (61860 punktów)

>lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?
Absolutnie nic, póki nie zaczniesz mnie "ewangelizować" czy "nawracać". Każdy może wierzyć, w co chce, choćby było nie wiem jak nieracjonalne. Zwyczajnie - nie moja sprawa, w co kto wierzy, póki nie szkodzi innym.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Jestem poganinem
Nikt nie jest poganinem z własnego punktu widzenia.
Bokor (-18 punktów)
Do postu Jana Werbińskiego w ogóle się nie odwołam...

Ja wiem że jako tako poganinem nie można się określić, ale chciałem nadać jasny status swej osobie.

Jaką wiarę? Nie wiem czy to tak na prawdę ma nazwę dlatego zazwyczaj nazywam to dość ogólnikowo pogaństwem... Ale przybliżony termin to "rodzimowierstwo" Ogólnie tak napisać mogę że wierzę w bogów i tyle. W pogaństwie nie ma stałych doktryn czy przekonań jeden może wierzyć w tego boga a drugi już nie, jeden może wierzyć w nazwę boga Nyja a drugi w Welesa ten sam bóg o wielu imionach. Właśnie to ma się do tego że pogaństwo nigdy nie miało na celu "nawracać" ludzi z innej wiary na pogańską lub z ateistów robić poganów, owa wiara nie jest skierowana na "podbój".

A tak co do racjonalisty, przeglądasz sobie artykuły i jestem mocno zaszokowany co w nich ludzie piszą! Że pogaństwo jest ble, że religie to zło(też tak kiedyś myślałem) że bóg jest w głowie że to omamy... Ale to nic znaczącego dla ludzi, każdy ma swój punkt widzenia a że robi się to trochę w obraźliwy sposób to inna sprawa. Wpadłem ostatnio na PSR elitarną grupę racjonalistów którzy zajmują się propagowaniem racjonalizmu.
"Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów jest organizacją, której celem jest propagowanie racjonalnego myślenia. PSR działa na polu propagowania etyki w szkole, sprzeciwia się narzucaniu religijnych narracji przestrzeni publicznej, organizuje i współorganizuje marsze laickie i ateistyczne, prowadzi wykłady i debaty w wielu miastach w Polsce. Prowadzi szeroko zakrojoną współpracę międzynarodową. Podobnie jak KSP broni również nauki przed przesądami i paranauką, podejmując chętnie współpracę z polskimi sceptykami."

Tutaj pięknie napisali "przed narzuceniami religijnymi..." Ale teraz jakby nie patrzeć piszą że bóg to wymysł że to omamy i ogólnie ośmiesza się boga, dlaczego nie piszą jakiego boga? Czy myślicie że to wszystko zachowa taką właściwość w czynnym procesie? Mam na myśli nawracanie w szkołach i ogólna propaganda pod hasłem "złych narzuceń religijnych" Szczerze to wydaje mi się że ta granica się rozmyje... Ktoś powie że wierzy w boga to PSR okrzyknie go głupcem i zacznie "nawracać" na racjonalne myślenie a tym samym PSR będzie podobne do judeo-chrześcijanizmu.
Czy wy na prawdę wierzycie w to że nie będą religie ośmieszane nie będzie nawracanie w stronę racjonalnego myślenia? Dla mnie dana sprawa wydaje się rozpoczęta i jej działania robione na pozór w białych rękawiczkach. Dlaczego racjonaliści jak bazują tak poważnie na mózgu to czemu nie mogą zrozumieć to, że ktoś wierzy dlatego bo ma wolne myśli i może wierzyć we wszystko? Ludzie mają być zamykani w klatkach zwanych racjonalizmem? I nie wychodzić po za schematy racjonalizmu i logiki? Jeśli chodzi o narzucanie wiary, straszenie piekłami to się z wami zgadzam, lecz dlaczego ta walka nie jest kierowana w religie "narzucające się"?
27-02-2013 11:05 
 Ocena 4 na 4
Ratatoskr (4439 punktów)
>jestem mocno zaszokowany co w nich ludzie piszą! Że pogaństwo jest ble, że religie to zło(też tak kiedyś myślałem) że bóg jest w głowie że to omamy...
>(...) robi się to trochę w obraźliwy sposób

Rozumiem zatem, że ty odnosisz się z szacunkiem do Jahwe i Kriszny?
27-02-2013 11:10 
 Ocena 5 na 5
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Ludzie mają być zamykani w klatkach zwanych racjonalizmem? I nie wychodzić po za schematy racjonalizmu i logiki?

Logika jest podstawą nauk empirycznych i racjonalizmu przede wszystkim.

Logika nie jest schematem. Jest nauką o poprawnym formułowaniu myśli, twierdzeń i sądów. Krótko mówiąc od paru tysięcy lat logicy stworzyli solidną podstawę do metod badawczych, matematyki, semantyki. Logika krótko mówiąc jest podstawą wszystkiego, poza religią i paranauką (itp.), które odrzucają logiczne aksjomaty.

Logika nie jest żadnym schematem. Wychodzenie poza logiczne schematy to jednoznaczne przyznanie się do uzurpowania własnej wolności w niejasnym formułowani myśli, twierdzeń i sądów.

Odrzucenie logiki to jednoznaczne odrzucenie możliwości konstruktywnej rozmowy, bowiem wychodzenie poza schematy logiki, to odrzucenie najbardziej podstawowych aksjomatów. W czymkolwiek bez logiki sądy mogą być formułowane bez dowodów, a dowody nie muszą się opierać na żadnym wnioskowaniu.

Paradoksalnie nie można udowodnić, że nie jest się zamkniętych w schemacie logiki, ponieważ wymagałoby to przeprowadzenia jakiegoś wnioskowania, czy dowodu.

Ty uważasz, że jest możliwe, iż

~~p = p ^ ~~p = ~p

może być prawdą i ludzie powinni móc w to wierzyć.

Dla mnie to obłęd i szaleństwo.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 12:16 
 Ocena 13 na 13
Fizyk (17637 punktów)
> ... i ogólnie ośmiesza się boga, dlaczego nie piszą jakiego boga?

Bo są trudności z odróżnieniem bogów śmiesznych od nieśmiesznych.
Ratatoskr (4439 punktów)
>Witam!
>Jestem poganinem i mam pytanie jaki macie stosunek do tego? Nie pytam czy negatywny czy pozytywny,
>lecz czy macie coś przeciwko pogaństwu?

Poganie (i w ogólności innowiercy) mogą być niekiedy sojusznikami racjonalistów w sporach z Jedynie Słuszną Religią i Wizją Świata Jedynych Prawdziwych Polaków Katolików.

Pogaństwo (a w każdym razie słowiańskie rodzimowierstwo) ma w moich oczach tą przewagę, że przynajmniej jest "nasze". Stanowi element / nawiązuje do naszej rodzimej kultury, nie jest zaś folklorem importowanym z drugiego końca świata i sztucznie inkorporowanym.

Natomiast przeciwko samemu pogaństwu mam to samo, co przeciw każdej innej religii: krytykuję opieranie się (i podejmowanie życiowych decyzji) na założeniach niepopartych żadnymi dowodami.
Bokor (-18 punktów)
Ja walczę z religiami które chcą nawracać lub pokazać że ich bóg jest lepszy, więc szacunek mam jaki mam...

Arystyp, Tesla ponoć brał wiedzę ze wszechświata... Kurcze to nie jest przecież logiczne a niby telefonów komórkowych używamy

Tak czy inaczej widzę że macie nie tak negatywny pogląd do pogaństwa, poza wierzeniami bo są nierozsądne i nie ma dowodów... No cóż... fal radiowych również nie widać a są... Gdyby teraz nie było radio na świecie nikt by tego nie znał... To racjonaliści pierwsi by powiedzieli że fale radiowe to brednie i są nieracjonalne i oczywiście brak dowodów... Szkoda tylko że nie akceptujecie czyjegoś zdania, myśli, poglądów i naśmiewacie się z wierzących... Z Edisona również się śmiali...
Przyznam że jeśli będziecie nawracać możecie nazywać to uświadomieniem jak sobie tylko chcecie to niczym nie będziecie się różnić od islamu czy judeo-chrześcijaństwa.

Mod:
Na tym forum odpowiada się każdemu z rozmówców osobno. Jeśli np. chcesz odpowiedzieć Arystypowi, skorzystaj z funkcji "odpowiedz" pod jego postem.

27-02-2013 13:37 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Tesla ponoć brał wiedzę ze wszechświata... Kurcze to nie jest przecież logiczne a niby telefonów komórkowych używamy

Ależ zdanie "Tesla ponoć brał wiedzę ze wszechświata" jest jak najbardziej logiczne. Inna sprawa czy to zdanie jest prawdziwe, czy fałszywe.

Ludzie nie rozumieją logiki i później są właśnie takie kwiatki. Ja mówię o nielogicznym rozumowaniu. Jeśli przeprowadzasz wnioskowanie nie oparte o logiczne aksjomaty, to w jaki sposób ma ono być weryfikowalne, czy falsyfikowane, czy poddane jakiemukolwiek innemu kryterium?

>No cóż... fal radiowych również nie widać a są...

Czyżby?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 14:15 
 Ocena-2 na 2
Bokor (-18 punktów)
>>Tesla ponoć brał wiedzę ze wszechświata... Kurcze to nie jest przecież logiczne a niby telefonów komórkowych używamy
>Ależ zdanie "Tesla ponoć brał wiedzę ze wszechświata" jest jak najbardziej logiczne. Inna sprawa czy to zdanie jest prawdziwe, czy fałszywe.
>Ludzie nie rozumieją logiki i później są właśnie takie kwiatki. Ja mówię o nielogicznym rozumowaniu. Jeśli przeprowadzasz wnioskowanie nie oparte o logiczne aksjomaty, to w jaki sposób ma ono być weryfikowalne, czy falsyfikowane, czy poddane jakiemukolwiek innemu kryterium?
>>No cóż... fal radiowych również nie widać a są...
>Czyżby?
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"


Jak widać logika upada... Dlaczego? bo wszystko co logiczne jest schematem logicznym a tam gdzie nie ma logiki jest ponad logiką.

Widać bo masz teraz dowód jakim jest radio czy tam z filmiku urządzenie ale jakby nie to to "FALE RADIOWE TO OMAMY SĄ NIELOGICZNE"
Wydaje mi się że wierzący nie potrzebują weryfikacji a co dopiero weryfikacji innych osób, wiadomo gdyby taka była to czemu o niej nie mówić, ale nie ma żadnych dowodów na wiarę dlatego to wiara. Ci którzy sądzą że np. ich wiara to ściema nie jest logiczna mają popędy narcystyczne i to jest dopiero zło. Też krytykowane są przesądy itp. przez osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia. Skąd mają to wiedzieć? I tu odpowiedź przynosi "racjonalizm" Widzicie już różnice, zamykania się w schemacie racjonalizmu?
27-02-2013 15:01 
 Ocena 7 na 7
Ratatoskr (4439 punktów)
>Widać bo masz teraz dowód jakim jest radio czy tam z filmiku urządzenie ale jakby nie to to "FALE RADIOWE TO OMAMY SĄ NIELOGICZNE"

Gdyby ktoś postulował kilkaset lat temu istnienie niewidzialnych fal radiowych i nie potrafił tego istnienia udowodnić, byłaby to po prostu nieudowodniona hipoteza. Tak się jakoś składa, że nikt jednak nie wyznawał istnienia fal radiowych, zanim nie zostały odkryte. W ogólności wierzenia religijne nigdy chyba (lub tylko w znikomej części przypadków) postulowały istnienie bytów, które faktycznie istnieją, a których jedynie nie udało się na danym etapie naukowo udowodnić.

Przyczyna tego faktu jest dwojaka:
1) Liczba bytów, które można sobie wymyśleć i później w nie wierzyć jest nieskończona, a w każdym razie wielokrotnie wyższa od liczby zjawisk faktycznie istniejących.
2) Byty wymyślane mają nie tyle służyć wypełnianiu braków w naszej wiedzy, co raczej poprawiać samopoczucie wyznawców. Stąd żadna z religii nie mówiła nic o falach radiowych, grawitacji, itp. Każda z nich natomiast mówi, że istnieje jakaś forma życia po śmierci, a cierpienie i zło świata są jakoś wytłumaczone.

Jeżeli nazywasz logiczne myślenie, oparte na faktach, dowodach, sprawdzaniu po wielokroć prawdziwości każdego faktu, "klatką", to jak określisz myślenie oparte na chciejstwie i strachu, na zasadzie: bo ja bym chciał żeby było jakieś życie po śmierci, żeby była jakaś pośmiertna sprawiedliwość itp, więc wybiorę sobie (bez dowodów) jakiś system wierzeń, który mi coś takiego obiecuje?
27-02-2013 15:12 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Widać bo masz teraz dowód jakim jest radio czy tam z filmiku urządzenie ale jakby nie to to "FALE RADIOWE TO OMAMY SĄ NIELOGICZNE"
>Gdyby ktoś postulował kilkaset lat temu istnienie niewidzialnych fal radiowych i nie potrafił tego istnienia udowodnić, byłaby to po prostu nieudowodniona hipoteza. Tak się jakoś składa, że nikt jednak nie wyznawał istnienia fal radiowych, zanim nie zostały odkryte. W ogólności wierzenia religijne nigdy chyba (lub tylko w znikomej części przypadków) postulowały istnienie bytów, które faktycznie istnieją, a których jedynie nie udało się na danym etapie naukowo udowodnić.
>Przyczyna tego faktu jest dwojaka:
>1) Liczba bytów, które można sobie wymyśleć i później w nie wierzyć jest nieskończona, a w każdym razie wielokrotnie wyższa od liczby zjawisk faktycznie istniejących.
>2) Byty wymyślane mają nie tyle służyć wypełnianiu braków w naszej wiedzy, co raczej poprawiać samopoczucie wyznawców. Stąd żadna z religii nie mówiła nic o falach radiowych, grawitacji, itp. Każda z nich natomiast mówi, że istnieje jakaś forma życia po śmierci, a cierpienie i zło świata są jakoś wytłumaczone.
>Jeżeli nazywasz logiczne myślenie, oparte na faktach, dowodach, sprawdzaniu po wielokroć prawdziwości każdego faktu, "klatką", to jak określisz myślenie oparte na chciejstwie i strachu, na zasadzie: bo ja bym chciał żeby było jakieś życie po śmierci, żeby była jakaś pośmiertna sprawiedliwość itp, więc wybiorę sobie (bez dowodów) jakiś system wierzeń, który mi coś takiego obiecuje?

Oczywiście że możesz sobie jakiś system wierzeń wybrać i żyć zgodnie z tym, to nic złego, nieświadomie masz swój system wartości który kreujesz dzięki poznawaniu. Ale żeby jakiś system wierzeń wcielić w życie to trzeba szukać wiedzy a nie mówić "hmmm boga nie widziałem, boga nie ma! Jeśli jest to udowodnij" Dałem przykład z falami radiowymi, ale nie każdy zrozumiał morału z tego płynącego... Kiedyś ktoś mógł powiedzieć że ludzie będą latać i latają mimo że to nie jest logiczne nie mamy skrzydeł itp. A może kiedyś dowiemy się czy są bogowie a może nie... Ten temat wielokrotnie przerabiałem i powiem wam że do niczego nie dojdziemy...
Jeśli racjonaliści będą narzucać swoje poglądy nazwijcie to logiczne, racjonalne, poprawne, prawdziwe jak chcecie to pisałem jak to się skończy to chyba tyle w temacie
27-02-2013 15:42 
 Ocena 4 na 4
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Dałem przykład z falami radiowymi, ale nie każdy zrozumiał morału z tego płynącego... Kiedyś ktoś mógł powiedzieć że ludzie będą latać i latają mimo że to nie jest logiczne nie mamy skrzydeł itp. A może kiedyś dowiemy się czy są bogowie a może nie...

Oczywiście! Tylko ten przykład jest do przysłowiowej zadniej części ciała.

Dlaczego?

Otóż dlatego, że jest to metafora. Metafora nijak ma się do rzeczywistości (chyba że emablujemy niewiasty).

Równie dobrze możemy np. opowiastką z morałem usprawiedliwiać męską rozwiązłość:

Dobry klucz to taki, który pasuje do wielu zamków, ale zamek, do którego pasuje wiele kluczy to zły zamek.

Albo np. kobiecą rozwiązłość:

Dobry warsztat to taki, do którego wjeżdża wiele samochodów, ale samochód, który jeździ po wielu warsztatach to zły samochód.

Twoja figura retoryczna, metaforyczne porównanie Boga do fal radiowych, czy samolotów jest ze swojej natury idiotyczne. Dlaczego?

Otóż dlatego, mój drogi, że nikt nie budował lotnisk ani odbiorników radiowych przed okryciem samolotów i fal radiowych.

Poza tym większość religii odnosi się do przeszłych wydarzeń i uzurpuje sobie weryfikowalne źródło w przeszłych wydarzeniach.

Stawiasz jakąś nową hipotezę Boga. Okej. Nie mi oceniać czy jest prawdziwa, czy fałszywa, jeśli nie można tego w tej chwili wykazać. Ale uczenie ludzi tego w szkołach tak jakby to była prawda? Równie dobrze możemy ich uczyć o Latającym Potworze Spaghetti...


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 18:28 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Ja się z tym zgodzę że nie powinni nauczyć czegoś jak ktoś uważa. Czyli jeśli katecheta wierzy w piekło to nie powinien wmawiać tego innym.
27-02-2013 20:03 
 Ocena 4 na 4
Ratatoskr (4439 punktów)
>żeby jakiś system wierzeń wcielić w życie to trzeba szukać wiedzy a nie mówić "hmmm boga nie widziałem, boga nie ma! Jeśli jest to udowodnij"

Udowodnij zatem nieistnienie: Latającego Potwora Spagetti, Czajniczka Russella. Udowodnij poza tym, że nie jestem inkarnacją Świętowita i, że jedynym sposobem na zbawienie jest dla ciebie przysłanie mi w prezencie miodowego kołacza.

> Dałem przykład z falami radiowymi, ale nie każdy zrozumiał morału z tego płynącego... Kiedyś ktoś mógł powiedzieć że ludzie będą latać i latają mimo że to nie jest logiczne nie mamy skrzydeł itp. A może kiedyś dowiemy się czy są bogowie a może nie...

Kiedyś dowiemy się również, czy istnieją:
- ubożęta,
- lodowe olbrzymy,
- elfy,
- skrzydlate wróżki,
- hobbici,
- niebieskoskórzy mieszkańcy Pandory,
- ...
- pierdylion innych wymyślonych bytów.

Czy to jest jednak powód, żeby rozstawiać po kątach izby miseczki ze strawą, dla (nieudowodnionych jeszcze) domowych duchów?
27-02-2013 20:23 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Tak, dla mnie jest to powód, a jeśli komuś się to nie podoba to pomyślmy... To kto ma z tym problem? Ludzie muszą mieć wolne myśli nie racjonalistyczne ani religijne chyba że sami do tego doszli.
27-02-2013 21:14 
 Ocena 4 na 4
Ratatoskr (4439 punktów)
>Ludzie muszą mieć wolne myśli nie racjonalistyczne ani religijne chyba że sami do tego doszli.

Sama doszłam do swoich racjonalistycznych myśli.
27-02-2013 15:11 
 Ocena 5 na 5
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Jak widać logika upada... Dlaczego? bo wszystko co logiczne jest schematem logicznym a tam gdzie nie ma logiki jest ponad logiką.

Co to jest schemat logiczny?

Jak coś może być ponad logiką? Jak mierzymy czy coś jest ponad, czy pod? Na jakich wysokościach jest logika?

>Widać bo masz teraz dowód jakim jest radio czy tam z filmiku urządzenie ale jakby nie to to "FALE RADIOWE TO OMAMY SĄ NIELOGICZNE"

Nie rozumiesz w ogóle logiki.

W momencie wymyślenia fal radiowych i przedstawienia weryfikowalnej teorii były jak najbardziej logiczne. A czy wcześniej taka teoria istniała?

Co najwyżej samo istnienie fal radiowych mogło przekraczać ludzkie wyobrażenia.

Jednak kwestie nielogiczności i nieprawdziwości są różne. Nie można określić czy coś jest prawdziwe inaczej niż na drodze logicznego rozumowania.

Odrzucenie logiki to odrzucenie możliwości, że zdanie logiczne jest prawdziwe bądź fałszywe.

>Wydaje mi się że wierzący nie potrzebują weryfikacji a co dopiero weryfikacji innych osób, wiadomo gdyby taka była to czemu o niej nie mówić, ale nie ma żadnych dowodów na wiarę dlatego to wiara.

Oczywiście.

Dlatego wiara nie powinna mieć zastosowania w nauce i prawie, skoro nie ma żadnych dowodów, a ponadto najczęściej przedstawiane dowody są nielogiczne, pozbawione możliwości weryfikacji metodą naukową.

>Ci którzy sądzą że np. ich wiara to ściema nie jest logiczna mają popędy narcystyczne i to jest dopiero zło. Też krytykowane są przesądy itp. przez osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia. Skąd mają to wiedzieć? I tu odpowiedź przynosi "racjonalizm" Widzicie już różnice, zamykania się w schemacie racjonalizmu?

Widzę sfrustrowanego człowieka, który nie potrafi zrozumieć dlaczego skoro wszystkim naukowcom wychodzi, że 2+2=4 wszyscy mu wmawiają, że 2+2=4.

Ciekawe czy jak np. naliczą Ci dwa razy wyższy podatek to zgodzisz się na ten przejaw niezamykania się w ramach logiki. Bo przecież to takie zamykanie się w schemacie racjonalizmu! Przecież każdemu może wyjść inny wynik, prawda?

Inaczej jest to zamykanie się w "schemacie racjonalizmu".

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 15:15 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Jak widać logika upada... Dlaczego? bo wszystko co logiczne jest schematem logicznym a tam gdzie nie ma logiki jest ponad logiką.
>Co to jest schemat logiczny?
>Jak coś może być ponad logiką? Jak mierzymy czy coś jest ponad, czy pod? Na jakich wysokościach jest logika?
>>Widać bo masz teraz dowód jakim jest radio czy tam z filmiku urządzenie ale jakby nie to to "FALE RADIOWE TO OMAMY SĄ NIELOGICZNE"
>Nie rozumiesz w ogóle logiki.
>W momencie wymyślenia fal radiowych i przedstawienia weryfikowalnej teorii były jak najbardziej logiczne. A czy wcześniej taka teoria istniała?
>Co najwyżej samo istnienie fal radiowych mogło przekraczać ludzkie wyobrażenia.
>Jednak kwestie nielogiczności i nieprawdziwości są różne. Nie można określić czy coś jest prawdziwe inaczej niż na drodze logicznego rozumowania.
>Odrzucenie logiki to odrzucenie możliwości, że zdanie logiczne jest prawdziwe bądź fałszywe.
>>Wydaje mi się że wierzący nie potrzebują weryfikacji a co dopiero weryfikacji innych osób, wiadomo gdyby taka była to czemu o niej nie mówić, ale nie ma żadnych dowodów na wiarę dlatego to wiara.
>Oczywiście.
>Dlatego wiara nie powinna mieć zastosowania w nauce i prawie, skoro nie ma żadnych dowodów, a ponadto najczęściej przedstawiane dowody są nielogiczne, pozbawione możliwości weryfikacji metodą naukową.
>>Ci którzy sądzą że np. ich wiara to ściema nie jest logiczna mają popędy narcystyczne i to jest dopiero zło. Też krytykowane są przesądy itp. przez osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia. Skąd mają to wiedzieć? I tu odpowiedź przynosi "racjonalizm" Widzicie już różnice, zamykania się w schemacie racjonalizmu?
>Widzę sfrustrowanego człowieka, który nie potrafi zrozumieć dlaczego skoro wszystkim naukowcom wychodzi, że 2+2=4 wszyscy mu wmawiają, że 2+2=4.
>Ciekawe czy jak np. naliczą Ci dwa razy wyższy podatek to zgodzisz się na ten przejaw niezamykania się w ramach logiki. Bo przecież to takie zamykanie się w schemacie racjonalizmu! Przecież każdemu może wyjść inny wynik, prawda?
>Inaczej jest to zamykanie się w "schemacie racjonalizmu".
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"


Nie rozumiesz ale spoko.

Mod:
Kasuj zbędne cytowania.

27-02-2013 15:34 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Nie rozumiesz ale spoko.

Równie dobrze mogłeś napisać "wiem, ale nie powiem".

Skoro nie potrafisz bądź nie masz zamiaru dyskutować, to po co w ogóle zaczynasz?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-02-2013 15:44 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Nie rozumiesz ale spoko.
>Równie dobrze mogłeś napisać "wiem, ale nie powiem".
>Skoro nie potrafisz bądź nie masz zamiaru dyskutować, to po co w ogóle zaczynasz?
>
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"


Nie mam zamiaru dyskutować czy jest bóg czy też go nie ma bo wiem z doświadczenia że to do niczego nie prowadzi.
27-02-2013 14:13 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>fal radiowych również nie widać a są...
Żeby fal radiowych... Prądu elektrycznego też nie widać. Widziałeś kiedyś elektron? Bo ja nie. Ale są dowody na istnienie fal radiowych (właśnie słyszę przez radio jakąś muzykę barokową, to chyba RMF Classic), prądu elektrycznego (woda w czajniku się gotuje, więc chyba coś ją podgrzało), grawitacji (też nikt jej nie widział, a kasztany na głowę spadają).
Pokaż dowód na istnienie jakiegoś (jakiegokolwiek) boga.
27-02-2013 18:21 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Tak czy inaczej widzę że macie nie tak negatywny pogląd do pogaństwa, poza wierzeniami bo są nierozsądne i nie ma dowodów... No cóż... fal radiowych również nie widać a są... Gdyby teraz nie było radio na świecie nikt by tego

Istnienie fal radiowych wynika z przesłanek oraz jest sprawdzalne empirycznie. Nie można tego powiedzieć o pogańskich bogach.
Grey (2102 punktów)
Tak z ciekawości zapytam, jak sobie wizualizujesz te bóstwa?
W jaki sposób nawiązujesz kontakt z nimi i w jakim stopniu są dla Ciebie realne?
I czy wierzysz również w istnienie innych bogów, np. Boga chrześcijańskiego?
27-02-2013 15:51 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>Tak z ciekawości zapytam, jak sobie wizualizujesz te bóstwa?
>W jaki sposób nawiązujesz kontakt z nimi i w jakim stopniu są dla Ciebie realne?
>I czy wierzysz również w istnienie innych bogów, np. Boga chrześcijańskiego?

Nie wizualizuje sobie bóstw. Po prostu uważam że gdzieś są nawet nie muszą żyć w świecie duchów lecz kompletnie innym.

Nawiązuje kontakt? Hmmm zazwyczaj nie nawiązuje kontaktu, a jak to robię to o coś (skupiam się podobnie jak w modlitwie) proszę i składam ofiary lub też nie.
W jakim stopniu? Nie rozumiem.
Wierzę w istnienie innych bóstw z innych panteonów. Ale czy boga chrześcijańskiego? Kogo masz na myśli jezusa? W jezusa to wątpię czy ktoś taki żył, a jak żył to tylko do zrobienia kariery religijnej. A jeśli ci chodzi o ojca jezusa czyli tego głównego boga to jakby nie patrzeć to tak ale w moim przypadku nie jest to ich bóg czy nie nasz czy kogokolwiek a że ma sporo imion to już inna sprawa.
27-02-2013 16:28 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
Aha. Czyli wierzysz, że jest wielu bogów w jakimś innym świecie i wybrałeś sobie kilku.
A oprócz tego jest jakiś główny bóg.

A jaki wpływ oni mają na Twoje życie?
Mają jakieś wymagania od Ciebie?
27-02-2013 16:42 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>Aha. Czyli wierzysz, że jest wielu bogów w jakimś innym świecie i wybrałeś sobie kilku.
>A oprócz tego jest jakiś główny bóg.
>A jaki wpływ oni mają na Twoje życie?
>Mają jakieś wymagania od Ciebie?
>

Nie. Widzisz... trzeba sporo o tym czytać żeby z gówna wyciągnąć coś sensownego. Po pierwsze nie do do końca bogowie to mogą być tacy bogowie jak myślisz... Mogą być to duchy które pełnią jakieś funkcje i tym samym mają posiadają indywidualne atrybuty.
Nie, nie wybrałem sobie kilku. Bogowie są, są bogowie polscy jak i np. afrykańscy.
Jaki wpływ oni mają na moje życie? To jest indywidualna sprawa, ale tutaj skłaniam się ku kulturze afrykańskiej. Wpływ na moje życie mają bardziej duchy niż bogowie zależy co przez to rozumiesz jak napisałem wyżej. Ale mogą w pewien sposób wpływać na mnie poprzez różne czynniki w moim życiu, nawet te najdrobniejsze przecież zmieni kompletnie rzeczywistość.
Czy mają wymagania?
Oczywiście, wpłacać pieniądze, modlić się codziennie i padać przed nimi na kolana.
A tak na poważnie? To nie jest tak jak napisałem wyżej albo jak w judeo-chrześcijaństwie że mam być ich sługą, nie jestem ich sługą nie klękam przed nimi i nie muszę spełniać żadnych ich wymagań... Mi przynajmniej nic takiego nie mówili
27-02-2013 16:50 
 Ocena 2 na 2
Willmaster (423 punktów)
>>(...) nie muszę spełniać żadnych ich wymagań... Mi przynajmniej nic takiego nie mówili
>

Ale powiedzieli ci że istnieją?

Po śmierci jest to co ma być.
27-02-2013 17:22 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Nie powiedzieli mi że istnieją ani również że nie istnieją.
Relacja jest taka że na razie jest relacja jednostronna... Czyli oni nic do mnie nie mówią. Może kiedyś to się zmieni ale nie chcę liczyć na to bo może faktycznie coś usłyszę a to będzie głos mojej woli.

Oczywiście również odprawiam kulty ze znajomymi.

A co do tych relacji to byś musiał Wiccan spytań niby trzy osoby w Polsce są "wtajemniczeni" i mają kontakty z boginiami. Lecz jeśli chcesz znać moje osobiste zdanie te osoby wtajemniczone to ściema. Ale również na wicca się natknąłem badając różne ścieżki.
27-02-2013 17:43 
 Ocena 3 na 3
Willmaster (423 punktów)
>Nie powiedzieli mi że istnieją ani również że nie istnieją.
>
Oczywiście, bo nic ci nie powiedzieli, ale skoro nie spełniasz ich wymagań ponieważ nic ci o tym nie powiedzieli, to dlaczego wierzysz w ich istnienie skoro cię o swoim istnieniu nie poinformowali? Zabawne prawda? Nie spełniam ich wymagań bo mnie nie poinformowali, ale na słowo wierzę w ich istnienie.

>A co do tych relacji to byś musiał Wiccan spytań niby trzy osoby w Polsce są "wtajemniczeni" i mają kontakty z boginiami. Lecz jeśli chcesz znać moje osobiste zdanie te osoby wtajemniczone to ściema. Ale również na wicca się natknąłem badając różne ścieżki.
>
Wierzysz na słowo w istnienie bogów, ale już na słowo we wtajemniczone lub kontaktujące się z boginiami osoby nie wierzysz, logika wierzących zawsze mnie bawi, a może to jej brak?
27-02-2013 17:59 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Nie powiedzieli mi że istnieją ani również że nie istnieją.
>>
>Oczywiście, bo nic ci nie powiedzieli, ale skoro nie spełniasz ich wymagań ponieważ nic ci o tym nie powiedzieli, to dlaczego wierzysz w ich istnienie skoro cię o swoim istnieniu nie poinformowali? Zabawne prawda? Nie spełniam ich wymagań bo mnie nie poinformowali, ale na słowo wierzę w ich istnienie.
>>A co do tych relacji to byś musiał Wiccan spytań niby trzy osoby w Polsce są "wtajemniczeni" i mają kontakty z boginiami. Lecz jeśli chcesz znać moje osobiste zdanie te osoby wtajemniczone to ściema. Ale również na wicca się natknąłem badając różne ścieżki.
>>
>Wierzysz na słowo w istnienie bogów, ale już na słowo we wtajemniczone lub kontaktujące się z boginiami osoby nie wierzysz, logika wierzących zawsze mnie bawi, a może to jej brak?
>

Znowu ty!

Wierzę tylko sobie, a to że wierzę w ich istnienie to nie jest na słowo. Poprzez długi okres czytania i zagłębienia się w różne kultury i mitologie na świecie można opracować sobie swój system wierzeń, zaskakujące jest w badaniu jak się wszystko zmienia a mimo to pozostaje tym samym, zmieniają się nazwy dary... Ale wszystko się jakby zazębia
27-02-2013 18:08 
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)
>Wierzę tylko sobie, a to że wierzę w ich istnienie to nie jest na słowo. Poprzez długi okres czytania i zagłębienia się w różne kultury i mitologie na świecie można opracować sobie swój system wierzeń, zaskakujące jest w badaniu jak się wszystko zmienia a mimo to pozostaje tym samym, zmieniają się nazwy dary... Ale wszystko się jakby zazębia

Co to znaczy "wierzę tylko sobie"? Przecież wierzysz w nie swoje mity.
Przeczytaj swoją wypowiedz i zastanów się, właśnie mi odpisałeś że wierzysz na słowo.

Po śmierci jest to co ma być.
27-02-2013 18:22 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Wierzę tylko sobie, a to że wierzę w ich istnienie to nie jest na słowo. Poprzez długi okres czytania i zagłębienia się w różne kultury i mitologie na świecie można opracować sobie swój system wierzeń, zaskakujące jest w badaniu jak się wszystko zmienia a mimo to pozostaje tym samym, zmieniają się nazwy dary... Ale wszystko się jakby zazębia
>Co to znaczy "wierzę tylko sobie"? Przecież wierzysz w nie swoje mity.
>Przeczytaj swoją wypowiedz i zastanów się, właśnie mi odpisałeś że wierzysz na słowo.
>
Po śmierci jest to co ma być.


To nie jest tak że ja czytam "nie swoje mity" I wierzę w nie, tak szybko nie jest... Ja mam to w głowie schowane gdy czytam coś innego to również informacje z tego wyciągam lecz nie daje wiary. Z czasem kontempluje to co czytam co mnie zaciekawiło co jest w jakiś sposób pociągające dla mnie lub znajduję w odmiennych od siebie kulturach podobne twierdzenia. To wszystko jest sprawą indywidualną, więc nie ma reguł że to i to ma cię zainteresować a potem masz w to uwierzyć.
27-02-2013 18:14 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wierzę tylko sobie, a to że wierzę w ich istnienie to nie jest na słowo. Poprzez długi okres czytania i zagłębienia się w różne kultury i mitologie na świecie można opracować sobie swój system wierzeń, zaskakujące jest w badaniu jak się wszystko zmienia a mimo to pozostaje tym samym, zmieniają się nazwy dary... Ale wszystko się jakby zazębia

Nie na slowo, ale na wiarę. Cóż to za różnica? Wydaje Ci się, że jak dużo poczytasz o różnych bzdurnych mitach, to stają się one prawdziwe tylko przez to że sobie opracowaleś swój system wiary w mity?
Mamy być pod wrażeniem tego, że masz swój system wierzeń?
27-02-2013 18:01 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
Próbuję to uporządkować i marnie mi idzie.
Czyli czerpiesz wiedzę o bogach z literatury. Mówisz do nich, a oni do Ciebie nie.
Spełniają chociaż prośby? Albo odczuwasz ich obecność?
27-02-2013 18:24 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Relacja jest taka że na razie jest relacja jednostronna... Czyli oni nic do mnie nie mówią. Może kiedyś to się zmieni ale

Oni Cie po prostu nie lubią. Być może nawet Tobą gardzą. To tłumaczy dlaczego się nie odezwali.

>Oczywiście również odprawiam kulty ze znajomymi.

Na czym to polega?

>A co do tych relacji to byś musiał Wiccan spytań niby trzy osoby w Polsce są "wtajemniczeni" i mają kontakty z

Wtajemniczeni wyższego kręgu spotkali wielu wtajemniczonych niższego kręgu na oddziałach psychiatrycznych...
27-02-2013 18:36 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>Oni Cie po prostu nie lubią.

Ależ Ty złośliwy jesteś
27-02-2013 17:08 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
Ale jakie są Twoje relacje z nimi?
Uprawiasz jakiś kult, czy tylko wierzysz, że istnieją?
27-02-2013 18:22 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nie. Widzisz... trzeba sporo o tym czytać żeby z gówna wyciągnąć coś sensownego. Po pierwsze nie do do końca

Zatem herbata robi się słodsza od mieszania?

>A tak na poważnie? To nie jest tak jak napisałem wyżej albo jak w judeo-chrześcijaństwie że mam być ich sługą, nie jestem ich sługą nie klękam przed nimi i nie muszę spełniać żadnych ich wymagań... Mi przynajmniej nic takiego nie

Ale Twój umysł jest im podporządkowany. Jest zniewolony.
27-02-2013 18:35 
 Ocena 1 na 1
Willmaster (423 punktów)
Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest to ze te osoby nie miały narzucanego neo-pogaństwa, jak katolicy neo-chrześcijaństwa, oni sami świadomi wchodzą do tej celi.

Po śmierci jest to co ma być.
27-02-2013 19:19 
 Ocena-2 na 2
Bokor (-18 punktów)
Hmmm Wiecie co?.. Zastraszacie mnie że mam zamknięty umysł, że sam sobie stwarzam więzienie i że w ogóle to głupota... Najlepsze jest to że również mógłbym tak napisać że bez boga odczuwa się pustkę że na łożu śmierci pierwsi będziecie wzywać na pomoc boga... Ale ja tak nigdy nie napiszę strach to niezła motywacja ale ja tego nie wykorzystam jak wykorzystujecie to przeciw mnie lub jak wykorzystuje judeo-chrześcijanizm... Tym się różnimy...
27-02-2013 20:26 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)
>Hmmm Wiecie co?.. Zastraszacie mnie że mam zamknięty umysł, że sam sobie stwarzam więzienie i że w ogóle to głupota... Najlepsze jest to że również mógłbym tak napisać że bez boga odczuwa się pustkę że na łożu śmierci pierwsi będziecie wzywać na pomoc boga...

Ja, gdy w wieku 34 lat spadła zasłona mitów, odczułem wolność. Zrozumiałem wiele, rozpoznałem ten mechanizm manipulacji. Zyskałem przeświadczenie, że szczęścia trzeba poszukiwać tutaj, nie tam. Czasu jest naprawdę sporo, gdy pomyśleć jak wiele go marnujemy! Zatem, po co nam wieczność? Ta przynęta, na którą nas naiwniaków łowią od lat. Ciesz się drobnymi sprawami, kup sobie ekspres do kawy i rower, uśmiechaj się do ludzi, bądź bezinteresowny i otwarty na argumenty. Wtedy masz szansę na niespodzianki od losu. Bo on nie do końca są zbiegiem okoliczności
27-02-2013 20:38 
 Ocena 1 na 3
Bokor (-18 punktów)
Zgadzam się i na innych forach również to pisałem, najważniejsze żeby żyć tu i teraz nie dawać się ponieść tej duchowości bo wtedy się zatracimy i stracimy swe życie.
27-02-2013 21:08 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
>bez boga odczuwa się pustkę
Nazwij tę "pustkę" wolnością.
27-02-2013 21:49 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>bez boga odczuwa się pustkę
>Nazwij tę "pustkę" wolnością.
Nazwij wolność pustką, nazwij brak wiedzy wolnością, nazwij...

Chcesz mi wpoić że wierzenie w bogów jest złe? Ale po co? Masz z tym problem czy jak? Bardziej to wy się zamykacie i robicie się "problemowi" nie możecie znieść czyjejś wiary... A wierzący? Mają to gdzieś czy wierzycie po prostu żyją dalej
27-02-2013 22:16 
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)
>Chcesz mi wpoić że wierzenie w bogów jest złe? Ale po co? Masz z tym problem czy jak? Bardziej to wy się zamykacie i robicie się "problemowi" nie możecie znieść czyjejś wiary... A wierzący? Mają to gdzieś czy wierzycie po prostu żyją dalej

...zaperzyło się chłopię, które przypełzło poszukiwać dla swej wiary poklasku (czy choćby zainteresowania) na forum portalu Racjonalista.pl

Jesteś równie nudny jak każdy inny pojawiający się tu akwizytor religijny i równie smutno-śmieszny w swym przekonaniu o własnej wyjątkowości, może nawet nieco bardziej w tym swoim oczekiwaniu szczególnego traktowania, bo, jejku, jejku, twoja "religia" jest taaaka ekscentryczna, a twoje "argumenty" taaakie powalające.
Tymczasem już strona główna Racjonalisty tłumaczy, jakie cele przyświecają miejscu, w którym postanowiłeś się powywnętrzać. Nie uważasz, że trochę się ośmieszasz swoimi lamentami a propos "narzucania racjonalnych przekonań" na tym konkretnym forum?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
27-02-2013 23:38 
 Ocena-6 na 6
Bokor (-18 punktów)
Raczej to ty jesteś śmieszny... Piszesz że uważam się za wyjątkowego i że moja religia coś tam coś tam. Skąd to do cholery wiesz? Czy takie dopowiadanie swoich myśli do cudzych zdań cię zadowala?
Szkoda mego czasu na pisanie przecież jestem wyjątkowy więc z takim ludzikiem pisać nie będę.
28-02-2013 00:14 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Raczej to ty jesteś śmieszny...

Na tym portalu panuje zwyczaj stosowania względem rozmówców poprawnych form gramatycznych i stylistycznych. Rozumiem, że poprawna polszczyzna nie jest twoją najmocniejszą stroną - wystarczy przejrzeć twoje wynurzenia, by to zauważyć. Widzę, żeś na tyle leniwy/lekceważący, by nie raczyć nawet zapoznać się z regulaminem forum, na którym postanowiłeś upuścić swe jakże cenne "refleksje", ale podstawowych form gramatycznych to przecież chyba nawet w podstawówce uczą...

>Piszesz że uważam się za wyjątkowego i że moja religia coś tam coś tam. Skąd to do cholery wiesz?

Zwykłe obserwacje, drogi Watsonie. Trochę już wykwitów swego intelektu zdążyłeś nam tu przedstawić.

>Czy takie dopowiadanie swoich myśli do cudzych zdań cię zadowala?

Oj, chłopcze, co ty możesz wiedzieć o tym, co mnie zadowala

>Szkoda mego czasu na pisanie

Chyba tak. Na pewno są jakieś rzeczy, które wychodzą ci w życiu lepiej...

>więc z takim ludzikiem pisać nie będę.

W istocie, podejrzewam, że za długo nie będziesz

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
27-02-2013 22:20 
 Ocena 8 na 8
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>Chcesz mi wpoić że wierzenie w bogów jest złe? Ale po co? Masz z tym problem czy jak? Bardziej to wy się zamykacie i robicie się "problemowi" nie możecie znieść czyjejś wiary... A wierzący? Mają to gdzieś czy wierzycie po prostu żyją dalej

Kolega wpadł na forum. Założył wątek o...? No właśnie, o czym to w ogóle jest? Mam gdzieś, czy wierzy i w co wierzy. Dopóki nie zaczyna szkodzić nikomu. Teraz sili się na diagnozę. Ładnie. Co dalej? Kiedy zacznie się lament, że moderatorzy niedobrzy, nikt nie rozumie, nikt nie kocha...
27-02-2013 23:40 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Dlaczego się wypowiadasz za nich?
28-02-2013 08:35 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
> wy się zamykacie i robicie się "problemowi"
Cóż Cię nagle ubodło? Możesz przecie do woli korzystać ze swego 'boskiego zniewolenia'. Nie dziw się jednak, że nie wszystkim ono odpowiada.
28-02-2013 10:24 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Hmmm Wiecie co?.. Zastraszacie mnie że mam zamknięty umysł
Człowieku, ogarnij się i poznaj znaczenie słowa "zastraszać". Nikt Cię tu nie zastrasza, ok?
27-02-2013 20:14 
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)
>Nie wizualizuje sobie bóstw. Po prostu uważam że gdzieś są nawet nie muszą żyć w świecie duchów lecz kompletnie innym.

Dlaczego tak uważasz?
Jakie przesłanki skłoniły cię do takich przekonań?
Jeśli opierasz się na jakichś mitach/podaniach, dlaczego uważasz, że te akurat mity (nie zaś inne) są prawdziwe?
Dlaczego w ogóle uważasz, że jakakolwiek mitologia jest prawdziwa?

oraz:
Dlaczego (jak podejrzewam) uważasz, że nieprawdziwy jest: Władca Pierścieni (zawierający własny opis stworzenia świata)?
27-02-2013 20:26 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>Nie wizualizuje sobie bóstw. Po prostu uważam że gdzieś są nawet nie muszą żyć w świecie duchów lecz kompletnie innym.
>Dlaczego tak uważasz?
>Jakie przesłanki skłoniły cię do takich przekonań?
>Jeśli opierasz się na jakichś mitach/podaniach, dlaczego uważasz, że te akurat mity (nie zaś inne) są prawdziwe?
>Dlaczego w ogóle uważasz, że jakakolwiek mitologia jest prawdziwa?
>oraz:
>Dlaczego (jak podejrzewam) uważasz, że nieprawdziwy jest: Władca Pierścieni (zawierający własny opis stworzenia świata)?

O tym już pisałem że mitologia nie musi być prawdziwa, trzeba szukać i szukać...
Akurat władca pierścieni ma dużo wspólnego z moją prawdą. Jakbyś czytał to byś wiedział że Tolkien garściami czerpał z pogaństwa.

ps. Stworzenie świata nie jest ani we WP ani w Hobbicie
28-02-2013 01:50 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Akurat władca pierścieni ma dużo wspólnego z moją prawdą. Jakbyś czytał to byś wiedział że Tolkien garściami czerpał z pogaństwa.
>ps. Stworzenie świata nie jest ani we WP ani w Hobbicie

Nie popisuj się, wszyscy wiedzą, że w Silmarillionie. A że ten ostatni należy do uniwersum Władcy, to nie ma co pyskować, że w Trylogii ani w Hobbicie nie ma Ainulindalë i ktoś tego nie zaznaczył bykami i z brokatowym podkreśleniem.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Grey (2102 punktów)
Wygląda mi to na bardzo ciekawe hobby religioznawcze.
Zastanawiałeś się kiedyś, skąd autorzy mitów wiedzą, jak jest naprawdę?
Jest wiele narodów i plemion. Każde jest inne i żyje w innych warunkach i dlatego ma inne mity.
A jednocześnie wszyscy ludzie są podobni i dlatego dlatego w mitach też są podobieństwa.
Próbujesz się przez to przekopać i widzisz, że coś w tym jest.
Ale to nie świadczy, że te postaci są istnieją naprawdę.
Ja tu nie widzę podstawy, żeby je tak traktować.
Ale, oczywiście, można wierzyć, jak się chce
27-02-2013 20:29 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>Wygląda mi to na bardzo ciekawe hobby religioznawcze.
>Zastanawiałeś się kiedyś, skąd autorzy mitów wiedzą, jak jest naprawdę?
>Jest wiele narodów i plemion. Każde jest inne i żyje w innych warunkach i dlatego ma inne mity.
>A jednocześnie wszyscy ludzie są podobni i dlatego dlatego w mitach też są podobieństwa.
>Próbujesz się przez to przekopać i widzisz, że coś w tym jest.
>Ale to nie świadczy, że te postaci są istnieją naprawdę.
>Ja tu nie widzę podstawy, żeby je tak traktować.
>Ale, oczywiście, można wierzyć, jak się chce

Ciekawie napisałeś... Dla kogoś w tym coś jest a dla kogoś nie, dlatego nie wolna narzucać nikomu swoich poglądów czy to religijnych czy racjonalistycznych.
27-02-2013 20:48 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>Dla kogoś w tym coś jest a dla kogoś nie, dlatego nie wolna narzucać nikomu swoich poglądów czy to religijnych czy racjonalistycznych.

Niewątpliwie, coś w tym jest. Wiedza o ludziach, naturze ludzkiej, psychice.
Można się tym fascynować.
Ale od razu wierzyć w istnienie bogów?

PS.
Czy ja Ci coś narzucam?
27-02-2013 21:03 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)

>Niewątpliwie, coś w tym jest. Wiedza o ludziach, naturze ludzkiej, psychice.
>Można się tym fascynować.
>Ale od razu wierzyć w istnienie bogów?
>PS.
>Czy ja Ci coś narzucam?

Wiara w bogów jest indywidualna,
"wszystko jest magią" - Słowa kapłana Voodoo z Haiti

To ty sam nie wiesz kiedy coś komuś narzucasz?
Ludzie mają ogromne problemy z akceptacja czyjegoś zdania i tym samym są narcystyczni.
Grey (2102 punktów)
>"wszystko jest magią" - Słowa kapłana Voodoo z Haiti
Na czym to polega?
Ten kapłan jakoś to wytłumaczył?

>Ludzie mają ogromne problemy z akceptacja czyjegoś zdania i tym samym są narcystyczni.
Oj, mają
27-02-2013 23:46 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>>"wszystko jest magią" - Słowa kapłana Voodoo z Haiti
>Na czym to polega?
>Ten kapłan jakoś to wytłumaczył?

Niestety nie wytłumaczył. Ale ja mam swoje rozumowanie co do tego, wydaje mi się że chodzi o to że magia nas otacza jest wszystkim... Np. roślina która leczy no w dzisiejszych czasach powiedzmy tabletka która uzdrawia czy to nie jest magia? A że ludzie nazwali to lekarstwem farmaceutyką to tylko zwykła etykieta... Świat w którym żyjemy jest magią a że człowiek nazwał to nauką zjawiskiem takim i takim, grawitacją to tylko głupia nazwa która ma na celu skojarzyć nasze myśli z danym zjawiskiem.

Grey, jesteś racjonalista?

Mod:
Staraj się pamiętać o zasadach poprawnej pisowni (w tym o interpunkcji).
28-02-2013 00:08 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)

>>Ten kapłan jakoś to wytłumaczył?
>Niestety nie wytłumaczył.
Cytować kogoś, kogo się nie rozumie...

>Ale ja mam swoje rozumowanie co do tego, wydaje mi się że chodzi o to że magia nas otacza jest wszystkim... Np. roślina która leczy no w dzisiejszych czasach powiedzmy tabletka która uzdrawia czy to nie jest magia? A że ludzie nazwali to lekarstwem farmaceutyką to tylko zwykła etykieta... Świat w którym żyjemy jest magią a że człowiek nazwał to nauką zjawiskiem takim i takim, grawitacją to tylko głupia nazwa która ma na celu skojarzyć nasze myśli z danym zjawiskiem.

No tak, ale magia to też etykietka. W dodatku chyba nie każdy tak samo ją rozumie, więc
nie zawsze wiadomo, z jakim zjawiskiem ją kojarzyć.

>Grey, jesteś racjonalista?
Mam nadzieję
28-02-2013 00:38 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
To jest bardzo proste, a że nie każdy ją rozumie to znaczy że mało czyta
28-02-2013 15:16 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>To jest bardzo proste, a że nie każdy ją rozumie to znaczy że mało czyta

Tak sobie myślę - jak to jest takie proste, to może wytłumacz nam, jak to rozumiesz.
28-02-2013 17:07 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Widzisz przyjacielu to może być tak proste że człowiek nie zna wartości i nie szanuje tego, zamiast to mówi "no bo przecież tak jest" Zamiast zastanowić się w najprostszych rzeczach jak to się dzieje, nie mam na myśli procesów zachodzących w czasie jakiś czynności tylko same czynności które zachodzą. Bardzo polecam przeczytaj książki o kulturze afrykańskiej tam sporo rzeczy zostało utajnione przed judeo-chrześcijanizmem, utajnione to mam na myśli np. ŚW. PIOTR to jest PAPA LEGBA, ukrywali swoje bóstwa pod postaciami judeo-chrześcijańskimi, ich kultura nie została do końca zniszczona tak jak nasza i tam uzyskasz sporo informacji czym np. jest magia. Ale szczerze to trzeba być ciekawskim wiedzy do której dzisiejszy człowiek nie jest dostosowany.
Grey (2102 punktów)
Ależ my się zastanawiamy. Tylko nie szukamy odpowiedzi w mitach, bo żadna inna kultura nie miała takiej wiedzy jak nasza, współczesna.
28-02-2013 22:02 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>Ależ my się zastanawiamy. Tylko nie szukamy odpowiedzi w mitach, bo żadna inna kultura nie miała takiej wiedzy jak nasza, współczesna.

Moim zdaniem została przejęta, tych informacji również o tym jak runy, najstarszy futhark został odnaleziony którego nikt nie mógł odczytać, można znaleźć na bloku Dariusza Kwietnia. Tematem są bóstwa, niewyobrażalny wzrost technologi w ciągu dwóch lat, obrzędy, okultyzm związany z Bephomotem, ze starym językiem na miejscach rytuałów w którym był zapisany stary testament.
Moim zdaniem wszystko może mieć olbrzymi związek ze sobą, lecz ile my możemy wiedzieć?
28-02-2013 07:48 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Świat w którym żyjemy jest magią a że człowiek nazwał to nauką
A przepraszam, KTO nazwał "to" magią? Nie człowiek przypadkiem?
Akurat nauka to jest coś, co da się umiejscowić w rzeczywistości. Roślina zawiera jakiś związek chemiczny, powiedzmy alkaloid, które ma konkretne właściwości i w jakiś konkretny sposób wpływa na funkcjonowanie organizmu człowieka (na przykład obniża ciśnienie krwi). Mechanizm jest znany, nie ma w tym żadnej "magii".
PS. Siedziałam sobie kiedyś w niszy wykutej w skale w Ta Set Neferu i próbowałam poskładać kawałki rozbitego naczynia. Nagle pojawił się wąż pustynny, podniósł głowę, pogapił się na mnie i polazł swoją drogą. Nie sądzisz, że to mogła być moja starożytna imienniczka, która sprawdzała, czy dobrze wykonuję swoją pracę? Ja tak sobie pomyślałam i tylko dlatego nie zeszłam na miejscu na zawał
28-02-2013 09:57 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Czytaj wypowiedzi Greya, to tylko etykieta to człowiek wymyślił naukę to jest wymysł, nauka to wymysł ludzki twór, to nauka się daje w łaski zjawiska a nie odwrotnie. Na razie poczytaj czym jest magia w różnych kulturach na świecie a nie z TV że lecą błyskawice.
Jak chcecie twierdzić coś że czymś nie jest jak tego nie znacie? Też pospolite zjawisko u ludzi.
28-02-2013 10:08 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Nie wydaje Ci się, że jesteś bardzo impertynencki, młody człowieku? Co Ty możesz wiedzieć o tym, co tu kto czytał, a czego nie? Radzę spuścić z tonu i nie odgrywać besserwissera.
28-02-2013 10:12 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
>Nie wydaje Ci się, że jesteś bardzo impertynencki, młody człowieku? Co Ty możesz wiedzieć o tym, co tu kto czytał, a czego nie? Radzę spuścić z tonu i nie odgrywać besserwissera.

Po wypowiedziach.
Dziękuje.
28-02-2013 10:42 
 Ocena 5 na 5
Ratatoskr (4439 punktów)
>>Nie wydaje Ci się, że jesteś bardzo impertynencki, młody człowieku? Co Ty możesz wiedzieć o tym, co tu kto czytał, a czego nie? Radzę spuścić z tonu i nie odgrywać besserwissera.
>Po wypowiedziach.
>Dziękuje.

A bardzo proszę
Miłej drogi, szerokiej.
Ekspresem!
28-02-2013 14:16 
 Ocena 3 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Czytaj wypowiedzi Greya, to tylko etykieta to człowiek wymyślił naukę to jest wymysł, nauka to wymysł ludzki twór, to nauka się daje w łaski zjawiska a nie odwrotnie. Na razie poczytaj czym jest magia w różnych kulturach na świecie

A nie mówiłem, że pogaństwo to bałagan w głowie?
baszarteg (2319 punktów)
>A nie mówiłem, że pogaństwo to bałagan w głowie?

Dlatego ja wolę nie udzielać się w podobnych wątkach ewentualnie robić to sporadycznie (tak jak teraz gdyż poza zwykłą i naturalną wynikającą z życzliwości chęcią pomocy komuś kto sobie nabałaganił (uporządkowania kilku rzeczy )nie chciał bym sam siebie posądzić o jakieś brzydsze motywacje np:o zabawę ,tanim w zasadzie dość, kosztem. Oczywiście to tylko takie moje własne wytyczne ,do nikogo nie pije .
28-02-2013 10:37 
 Ocena 4 na 4
Ratatoskr (4439 punktów)
>magia nas otacza jest wszystkim... Np. roślina która leczy no w dzisiejszych czasach powiedzmy tabletka która uzdrawia czy to nie jest magia? A że ludzie nazwali to lekarstwem farmaceutyką to tylko zwykła etykieta...

Tia... a chemia i biochemia to już dla ciebie musi być wręcz czarna magia. Bo widzisz, ludzie, "których więzi klatka logicznego myślenia" wiedzą, jakie reakcje biochemiczne zachodzą w organizmie dzięki konkretnemu lekowi, wiedzą zatem, jak ten lek działa i nie muszą się posiłkować pomysłami na miarę ludów pierwotnych.

Czy zdaniem szanownego kolegi magia działa również podczas numerycznego modelowania działania leków w komputerze?
portal.abc(*)kladnie-dzialaja-leki-na-serce
bo tą metodą projektuje się teraz i testuje leki. Jak tylko człowiek nie ulega magicznym zabobonom, to potrafi dużo rzeczy logicznie wymyśleć i matematycznie wyliczyć p
Willmaster (423 punktów)
Mnie osobiście nurtuje pewien szkopuł, a mianowicie, nie wierzysz w pisma napisane przez samych bogów, ani przez bogów dyktowane, skąd wiec według ciebie starożytni brali wiedzę o czymś z czym nie mieli kontaktu?

Przykład:
Starożytni wierzą że na marsie żyje sobie jakiś człowiek, zaczynają go opisywać, wymyślać imiona, atrybuty, wiara w niego wędruje po krainach, zmienia się, ewoluuje (powstają odłamy religijne - to samo co dzieje się i dziś np.: z chrześcijaństwem), zmieniają się imiona, wyobrażenie bóstwa itd. Pomijając już fakt czy ten człowiek naprawdę tam istnieje, to jednak bóg z marsa nigdy nie przybył na ziemię, ani człowiek nie odwiedził marsa, ludzie nie mogli posiadać o tym człowieku prawdziwej wiedzy, po prostu zgadywali.

Po śmierci jest to co ma być.
28-02-2013 14:56 
 Ocena-1 na 1
Bokor (-18 punktów)
Właśnie skąd... Oglądałem dokument że jacyś buszmeni wiedzieli o jakiejś tam planecie i faktycznie naukowcy udowodnili że tam jest i że oni nie mieli żadnych teleskopów żeby to znać bo to była jakaś legenda czy mapa przekazywana z pokolenia na pokolenia jakoś tak nie pamiętam dokładnie. Tezę mam taką że kosmici nasi przodkowie wylądowali i zaludnili ziemię a wiedzę co do kosmosu, bóstw wiedzą od swoich przodków. To jest niestabilna teoria. Niestety ludzie zamiast brać historię na świętą po prostu ją palą dla swoich korzyści.
A co do boga wątpię że bóg "zesłał nas na ziemię" I dał przykazania które mamy przestrzegać... Tu pojawia się wiara w ludzkość, w internecie można zobaczyć obrazki z wojny holokaustu itp. i napis pod nim "To jest wola boża?" To są ignorancji oni myślą że to bóg ma nad nimi władzę tutaj na ziemi a to nie prawda to człowiek ma władzę i on źle ją rozporządza że takie rzeczy się dzieją. To jest wina tylko i wyłącznie ludzi!
reason (20 punktów)

Mam wątpliwości co do tej nazwy, bo ma moim zdaniem pejoratywne zabarwienie. Wolę określenie wielobóstwo.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365