Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak tam przeżyliście wizyty DUSZ-PASTERSKIE?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
10-01-2010 00:37piotr.a.michalik (359 punktów)Jak tam przeżyliście wizyty DUSZ-PASTERSKIE?
Ocena 7 na 7
Moja starsza stwierdziła, że księdza profilaktycznie nie wpuści, bym nie robił z niego idioty jak mnie o coś zapyta Np czemu nie chrzczę syna, czy coś?

Ech. Ale ja jej nie zabraniam serio? Niestety jak mnie ktoś zaczepi nie zdzierżę. A już obrażania we własnym domu nie popuszzce. Np jak z 10 lat temu sie zapytał mojej matki dlaczego mnie żle wychowała? No oboje nas trafił szlag. Chodziło oczywiscie o to zem Ateista. Bezczelni są księza niesamowicie. Może i lepiej, ze nie przyszedł
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Satyr (4285 punktów)
>Moja starsza stwierdziła,

Sam jeszcze nie dobiłem do 25-ki, ale jak słyszę faceta mówiącego o własnej matce "starsza", to się utwierdzam w swoich konserwatywnych, "zaściankowych" odczuciach.

Postaraj się też pisać nieco staranniej, bo trochę uporządkowania w tym brak.

Pozdrawiam
10-01-2010 10:34 
 Ocena 3 na 3
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>Moja starsza stwierdziła,
>Sam jeszcze nie dobiłem do 25-ki, ale jak słyszę faceta mówiącego o własnej matce "starsza", to się utwierdzam w swoich konserwatywnych, "zaściankowych" odczuciach.
>Postaraj się też pisać nieco staranniej, bo trochę uporządkowania w tym brak.
>Pozdrawiam
>
A jaka jest, młodsza? To może lepiej po imieniu? No bo czasy, per Pani Matko chyba się skończyły? Nieprawdaż?

Kurde jak wy się czepiacie słówek, gdy nie można merytoryki To takie typowe. Gdyby napisał, że ksiądz "ziadł" (sic) mi psa i miał na to dowody w postaci zdjęć, to byście napisali ze napisałem zjadł przez i, pominąwszy główną treść przekazu, czyli że człowiek w czerni zjadł mi psa. To takie zabawne.

Pozdrawiam

ps. 3 w nocy była, to na usprawiedliwienie pisania nieco bezładnie. Ja choć mam usprawiedliwienie
10-01-2010 10:58 
 Ocena 10 na 10
diogenes (42753 punktów)
>jak wy się czepiacie słówek...

Na tym forum językowi heretycy mają przerąbane.
Możesz boga posłać do diabła, ale za parę słówek odbiegających od sznurka pionu lub poziomu - możesz zostać anihilowany.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-01-2010 12:21 
 Ocena 8 na 8
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>jak wy się czepiacie słówek...
>Na tym forum językowi heretycy mają przerąbane.
>Możesz boga posłać do diabła, ale za parę słówek odbiegających od sznurka pionu lub poziomu - możesz zostać anihilowany.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


A dostanę na piśmie zaświadczenie o Anihilacji, bo lubię wieszać trofea na ścianach?

Wracając do wizyt pasterskich, pamiętam jak z miesiąc po śmierci mojego starszego (znaczy się Pana Ojca). I podczas tego nawiedzenia, batman (żaden tam Pan Batman bo to trzeba zasłużyć), się pyta mojej babki (znaczy Pani Matki, mojego Pana Ojca) ile ma renty. Zajrzał drań do koperty i zobaczył 10 zł. Babka (znaczy Pani Babka, czy też Pani Matka, Mojego Pana Ojca), osiemdziesięcioletnia kobieta, rezolutnie odparła: Wystarcza mi. Batman (no muszę z dużej, bo to nowe zdanie, ale uwierzcie sprawia mi to ból), popryskał ściany H@0+, coś tam zamamrotał, mam nadzieje że modlitwę (a nie przeklął mi Panią Matkę) i poszedł zniesmaczony do diabła. Ciekawe jak szybko go z piekła by wyrzucili, bo ileż można słuchać zdartej płyty, która się zacina na jednej ścieżce?

Na kolejnej wizycie, za rok, następny "pazernik" (tak to moje nowe słowo), ośmielił sie zapytać mojej narzeczonej (katoliczka to była i to ja a nie ona się rok później namyśliłem, aczkolwiek nie z powodów religijnych), czy wie co robi i żeby się zastanowiła. Odparłem, że faktycznie lepiej jak weźmie sobie katolika, nieważne czy pije, czy bije ważne by sie rozgrzeszał i rozliczał z Katolandem właściwie.

Poczerwieniał i się zapytał: To co ja tutaj robię?
- No ja sam nie wiem - odparłem - zbiera ksiądz daniny?
Koperty oczywiście nie oddał, ja bym się uniósł honorem i rzucił to sobie w pysk, ale oczywiście batmanowi trudno jest odrzucić boga swego nadaremno, czyli mamony.
- Zaczął się jąkać, krzyczeć o grzechu, coś tam nagryzmolił w kartotece (lepszej niż ma KGB) i wyszedł.

I takie do pogawędki z sukienkowymi, mało interesujące (bo cóż oni maja do powiedzenia, poza daj i nie grzesz), mało przyjemne (gdy ktoś im czołobitnie nie potakuje), a czasem zabawne (gdy się jegomość zamota i zaczyna jąkać w nerwach)

To już lepiej wpuszczać Jehowych, bo z nimi to choć dyskusja przypomina merytoryczną i bywa zabawnej jak się w wywodach zamotają.
10-01-2010 15:20 
 0 na 2
Sakowicz (285 punktów)
>
>Kurde jak wy się czepiacie słówek, gdy nie można merytoryki To takie typowe.

To nie chodzi o to. Tu chodzi o to, że jak piszesz o matce stara, znaczy to, że jej nie szanujesz. I to publicznie. A jak nie szanujesz znaczy to, żeś człowiek ulepiony z gówna, a nie z gliny. Czyli żeś gówno po prostu.
10-01-2010 15:30 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>A jak nie szanujesz znaczy to, żeś człowiek ulepiony z gówna, a nie z gliny. Czyli żeś gówno po prostu.

   Ot, gówniany sylogizm Ci się ulepił.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
10-01-2010 15:35 
 Ocena 3 na 3
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>>Kurde jak wy się czepiacie słówek, gdy nie można merytoryki To takie typowe.
>To nie chodzi o to. Tu chodzi o to, że jak piszesz o matce stara, znaczy to, że jej nie szanujesz. I to publicznie. A jak nie szanujesz znaczy to, żeś człowiek ulepiony z gówna, a nie z gliny. Czyli żeś gówno po prostu.
>

Kolejne trofeum do powieszenia na ścinie. Wydrukowane i powieszone na ścianie. Sakowicz w fanatycznym szale mówi, że jestem ulepiony z gówna. A ty wiesz, że biblia pisze inaczej? A może tłumacz się pomylił? Ty pewnie wiesz lepiej.

To ma mnie rozzłościć? Rozbawiło mnie do łez. Wielkie DZIĘKUJĘ. Obelga od takich ludzi jak ty, to jak komplement od innych, wpadaj częściej, będzie weselej.

Wiem tylko jedno, że u mnie na forum, to za takie coś byś już bana dostał, bo takie chwyty i dedukcje retoryczne, stosują "neandertale" pod budką z piwem. Ale wiesz, jak kogo matka wychowała, tak się zachowuje. Za mało pasoliny i za mało klapsoidu widać twoja Pani Matka stosowała i teraz wychodzi TURLAM SIĘ ZE ŚMIECHU. Ja moją szanuje, bo wiem za co. Nie wyzywam obcych ludzi na podstawie swoich telepatycznych umiejętności oceniania ich systemu wartości na podstawie jednego słowa. Może medium zostaniesz?

sp. Więcej na Twoje posty nie odpowiadam, bo to zdecydowanie poniżej mojej nawet "gównianej kultury braku szacunku do matki" jak to nazywasz.
Sakowicz (285 punktów)
>Ale wiesz, jak kogo matka wychowała, tak się zachowuje.
To ty piszesz o swojej matce "stara". Zatem gratuluję twojej "starej" twojego wychowania.
>Nie wyzywam obcych ludzi na podstawie swoich telepatycznych umiejętności oceniania ich systemu wartości na podstawie jednego słowa.
Ja też nie. Wyzywam na podstawie tego co przeczytałem

>sp. Więcej na Twoje posty nie odpowiadam, bo to zdecydowanie poniżej mojej nawet "gównianej kultury braku szacunku do matki" jak to nazywasz.
Jestem w szoku. To dla mnie życiowy dramat.
10-01-2010 17:07 
 Ocena 5 na 5
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>Ale wiesz, jak kogo matka wychowała, tak się zachowuje.
>To ty piszesz o swojej matce "stara". Zatem gratuluję twojej "starej" twojego wychowania.

O, czytać też nie umiesz? No klasa, pewnie chorowałeś jak był alfabet, rozumiem. Ale u mnie w szkole się odrabiało zaległości, a nie robiło z nich zaletę.

Dam ci 100 zł na okulary, jak znajdziesz miejsce gzie napisałem STARA. Za chwilę zaczniesz pisać, że p*****lnięta napisałem.

Starsza = znaczy, że ma więcej lat i to się zgadza bo moja matka ma więcej lat ode mnie. Mniemam, że twoja matka jest młodsza od ciebie, albo tak sobie roisz i na dzień dobry całujesz ją raz w stopy i raz w czoło. Ta moda minęła, gdzieś w okolicach wynalezienia prochu.

Stara, stary - pejoratywne w naszej kulturze określenie w naszej kulturze osoby, przedmiotu, ale także, określenie niewulgarne, lecz po prostu subiektywna ocena wieku.

Mojej matce zadowolenie sprawia, że jestem dobrym człowiekiem i nie musi się za mnie wstydzić, tak jak twoja się powinna wstydzić za ciebie. Gdyby zobaczyła, że wyzywam drugiego człowieka, którego nie znam, od gówien, to by się złapała za głowę i powiedziała, że nie tak mnie chowała. To jest mój hołd, dla niej postępuje tak jak nie wychowała.

Może przed bronieniem jej jak Jasnej Góry, czy Radia Maryja, warto by zapytać, czy czuje się zraniona. Zaręczam ci, że czuje się bardziej zraniona tym, że nazwałeś jej kochanego syna gównem i by ci powiedziała do słuchu kilka słów o manierach, tak w zastępstwie i gratisowo. Na lanie już niestety jak mniemam za późno.

ps. Przyślij zdjęcie, zbieram ale to w takich specjalnych przypadkach i podpisuje troll.

ps2. Łaskę? stary łaskę to ci robią na forum wielką i im dziękuj na kolanach, że
nie dostajesz co moment bana, i masz gdzie pluć na ludzi.

p3. Miłego zawału czy udaru, bo jak się człowiek tak stresuje to nie jest obojętne dla zdrowia. A opieka w Polsce sam wiesz jaka. Wiec zastanów się czy warto stroszyć piórka, bo SŁOWO na forum się nie spodobało. Od kiedy masz internet? Wiesz tu jest wolność słowa i już nie palimy książek. Adieu. (tym razem na Amen)
Sakowicz (285 punktów)
>sp. Więcej na Twoje posty nie odpowiadam, bo to zdecydowanie poniżej mojej nawet "gównianej kultury braku szacunku do matki" jak to nazywasz.

Miałeś nie odpisywać.
10-01-2010 19:29 
 Ocena 8 na 8
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Coście się tak zapętlili.
Nazwy w rodzinie są przecież różne. Znam rodzinę gdzie matka (70 lat) nazywana był żabką przez męża , dzieci, wnuki. Jak spytałam o jej imię to była lekka konsternacja. To była bardzo kochająca się rodzina i każdy miał tam swoje imię/przezwisko.
Mój syn zwraca się do żony "młoda" czy mam się poczuć stara czy starsza?
Nic w inicjującym poście nie było obraźliwego. Wszystko zależy od tego jak rodzina się do siebie odnosi i jaki ma to mieć wydźwięk.
Można o najbardziej kochanej osobie powiedzieć " mój potwór" i wcale to nie będzie obraźliwe.
W następnym poście piotr a. michalik udowodnił, że swoich rodziców darzy ciepłymi uczuciami odczepcie się więc od niego.
piotr.a.michalik (359 punktów)
>Coście się tak zapętlili.
>Nazwy w rodzinie są przecież różne. Znam rodzinę gdzie matka (70 lat) nazywana był żabką przez męża , dzieci, wnuki. Jak spytałam o jej imię to była lekka konsternacja. To była bardzo kochająca się rodzina i każdy miał tam swoje imię/przezwisko.
>Mój syn zwraca się do żony "młoda" czy mam się poczuć stara czy starsza?
>Nic w inicjującym poście nie było obraźliwego. Wszystko zależy od tego jak rodzina się do siebie odnosi i jaki ma to mieć wydźwięk.
>Można o najbardziej kochanej osobie powiedzieć " mój potwór" i wcale to nie będzie obraźliwe.
>W następnym poście piotr a. michalik udowodnił, że swoich rodziców darzy ciepłymi uczuciami odczepcie się więc od niego.

Wielkie tnx for support. Troll jest jaki każdy widzi Nie pierwszy, nie setny, normalka. Ludzie lubią pokrzyczeć, bo ktoś nie napisze ich ulubionego wyrazu z dużej litery. Konwenanse i sztywne zasady niezmienne od lat to nie zabawa dla wolnych ludzi. Przyznam się do pewnego testu w poście który napisałem do kolegi, gdy już mnie zwyzywał.

Sora Winnetou (z braku pamięci nadam ci takie imię, a zasadzie obu panom), ale gdyby ktoś mi wytknął że matka mnie źle wychowała (no przecież wytknąłem jej nieudolność, prawda jest taka że mogła czynić cuda, ale nie odpowiada za zachowanie tego gagatka obecnie, wpadł w złe towarzystwo nawiedzonych purytan i mamy wyniki, szanowna mama nie będzie przecież ciągle za nim latała i pouczała, zwłaszcza gdy jest dorosły), to wpieniłbym się o wiele bardziej niż o wyraz "starsza", bo nie wiem jak bracia Winetu, ale ja mojej zawdzięczam wiele. Tu jednak kolega który się aż tam martwił o uczucia mojej matki, nie zainterweniował. Dziwne, widocznie tak ją szanuje. Ja ochronę zaczynam od moich bliskich i przyjaciół, a nie od zaperzania się w walce o słowa. LOL.

ps. Rozumiem, chęć pomocy, ale w takich wypadkach jest jedna zasada, po zdiagnozowaniu: NIE KARMIĆ TROLLA!!! (uwierzcie jedyna, z głodu troll wiadomo...)
10-01-2010 11:58 
 Ocena 8 na 8
waldeck77 (4307 punktów)
>Sam jeszcze nie dobiłem do 25-ki, ale jak słyszę faceta mówiącego o własnej matce "starsza", to się utwierdzam w swoich konserwatywnych, "zaściankowych" odczuciach.

Brak dystansu do siebie i świata oraz poczucia humoru to z pewnością dobra rekomendacja do wstąpienia w szeregi konserwatystów.

Refleksja ogólna:
Co to za kolejne polskie dziwactwo: moda wśród młodych ludzi na konserwatyzm i zaściankowość. Ten kraj to rzeczywiście ewenement.
10-01-2010 12:35 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Brak dystansu do siebie i świata oraz poczucia humoru to z pewnością dobra rekomendacja do wstąpienia w szeregi konserwatystów.

Zupełnie nie rozumiem co ma wspólnego z humorem pozbawiony szacunku sposób mówienia o swoich rodzicach. Ciekawe, czy jakiejkolwiek mamie spodobałoby się - tak w głębi serca - że syn mówi o niej "starsza", zamiast "matka" albo "mama". To kwestia dobrych relacji z drugą osobą, a nie braku humoru czy dystansu.
10-01-2010 12:47 
 Ocena 6 na 6
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>Brak dystansu do siebie i świata oraz poczucia humoru to z pewnością dobra rekomendacja do wstąpienia w szeregi konserwatystów.
>Zupełnie nie rozumiem co ma wspólnego z humorem pozbawiony szacunku sposób mówienia o swoich rodzicach. Ciekawe, czy jakiejkolwiek mamie spodobałoby się - tak w głębi serca - że syn mówi o niej "starsza", zamiast "matka" albo "mama". To kwestia dobrych relacji z drugą osobą, a nie braku humoru czy dystansu.

Ja tam wole okazywać szacunek, przez czyny i zdolność do poświecenia dla danej osoby, a nie w pustych, nic nie kosztujących słowach.

W głębi serca - cóż za wspaniały frazes. Sąsiad mówi do matki: Matko daj k. kasę bo idę na piwo. Od razu jej się robi dobrze w GŁĘBI SERCA. Sprzeczajmy się może intencje, a nie o słowa. Jeśli drugi człowiek wie że może na mnie liczyć i że go w GŁEBI SERCA kocham, to nie przeszkadza mu się do niego zwracam STARY, czy nawet baranku boży, ośla łąko. Przyjaźń i miłość to nie słowa lecz czyny.

No do matki nie mówię: Starsza, bo to niewygodne i niecelowe, bo dużo jest starszych ode mnie i po to są określenie bardziej szczegółowe by się nimi posługiwać. Niektórzy mówią do siebie po imieniu, pomimo biologicznej relacji ojciec syn, matka, córka i są szczęśliwi, że łączy ich prawdziwa wieź, a nie wymuszona biologicznymi uwarunkowaniami. Ja bym osobiście wolał, to się nazywa partnerstwo, a nie Patriarchat, czy Matriarchat. Tytułomania to przeżytek.

Ale już do młodszych mówię, żartobliwie per młody, mała i nikt się o to nie obrusza, właśnie dlatego, że mają do siebie dystans i wiedzą, ze mogą na mnie liczyć.

Ok wróćmy do dyskusji o czarnych netoperkach, bo to ciekawsze niż słowofobia.
10-01-2010 18:04 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Zupełnie nie rozumiem co ma wspólnego z humorem pozbawiony szacunku sposób mówienia o swoich rodzicach. Ciekawe, czy jakiejkolwiek mamie spodobałoby się - tak w głębi serca - że syn mówi o niej "starsza", zamiast "matka" albo "mama". To kwestia dobrych relacji z drugą osobą, a nie braku humoru czy dystansu.

Gorzej jak ktoś mówi moja stara ! To rzeczywiście kwestia szacunku do rodziców - jedni go mają , inni nie. Matka brzmi gorzej niż starsza , moim zdaniem.
zachaj (5239 punktów)

>Co to za kolejne polskie dziwactwo: moda wśród młodych ludzi na konserwatyzm i zaściankowość. Ten kraj to rzeczywiście ewenement.

Pewnie , że ewenement , u nas nawet kryzys się nie udał
10-01-2010 20:20 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Co to za kolejne polskie dziwactwo: moda wśród młodych ludzi na konserwatyzm i zaściankowość.
Zależy gdzie, w Krakowie to "obciach". Jeśli już...to w środowiskach konfesyjnych, takich co to Boy Żeleński nie zdążył przewietrzyć.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
11-01-2010 21:50 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Pracki (436 punktów)
>>Moja starsza stwierdziła,
>Sam jeszcze nie dobiłem do 25-ki, ale jak słyszę faceta mówiącego o własnej matce "starsza", to się utwierdzam w swoich konserwatywnych, "zaściankowych" odczuciach.
>Postaraj się też pisać nieco staranniej, bo trochę uporządkowania w tym brak.
>Pozdrawiam
>

A moja rodzicielka lubi do niej mówię "starsza", więc dlaczego mam tak jej nie nazywać?

www.moherowo.pl
10-01-2010 05:25
 Ocena 20 na 20
Kowalska (14008 punktów)
   Wizyty duszpasterskie.... Znaczy się te z kolędą....

   Ja wspominam cudownie. Najbardziej zapamiętałam dwie. Jak miałam osiem lat i czternaście.

8 lat

   Moja Mama stworzyła ciastka. Były to czasy straszliwego komunizmu i radzić sobie trzeba było na wszelkie możliwe sposoby. Ciastka nazywały się szyszki. Do garnka wrzucało się cukierki Toffi, które się roztapiały, a do roztopionych Toffi, tak zwany "ryż dmuchany". Z tego kulało się coś na kształt jajek, a, że ryż wystawał, to wyglądało to jak szyszki. Twardniało to po dwóch dniach tak, że siekierą się pokroić nie dało.
Jako osoba od dziecka uczynna i miła, sama i bez przymuszania, poczęstowałam owym ciastkiem księdza. Kto by nie wziął ślicznego ciasteczka z rąk ośmioletniej dziewczynki?...
Ksiądz ciastko ugryzł i zawył. Złamał sobie jedynkę.
Mama zaczęła się krygować, przepraszać. Nie dotarło jeszcze wtedy do Niej, że ma w domu diabła.

Ale ja podrosłam...

14 lat

   I znowu kolęda. Na pytanie księdza: I jak dziecko? Wszystko dobrze? Odparłam grzecznie, że ze złodziejami nie rozmawiam. Ksiądz się tym razem nie przejął, za to moja Mama zaczęła płakać i mówić, że zwariuje.
   A ja na kilka lat miałam spokój z kolędami.
10-01-2010 06:36 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>    Wizyty duszpasterskie.... Znaczy się te z kolędą....
>    Ja wspominam cudownie. Najbardziej zapamiętałam dwie. Jak miałam osiem lat i czternaście.
> 8 lat
>Jako osoba od dziecka uczynna i miła, sama i bez przymuszania, poczęstowałam owym ciastkiem księdza. Kto by nie wziął ślicznego ciasteczka z rąk ośmioletniej dziewczynki?...
>Ksiądz ciastko ugryzł i zawył. Złamał sobie jedynkę.
>Mama zaczęła się krygować, przepraszać. Nie dotarło jeszcze wtedy do Niej, że ma w domu diabła.

Ech, były czasy, były czasy...

>Ale ja podrosłam...
> 14 lat    I znowu kolęda. Na pytanie księdza: I jak dziecko? Wszystko dobrze?

Pamiętam, Kowalska, pamiętam... łza się w oku kręci...

I gdzie to się wszystko podziało???
DKnoto (982 punktów)
>niesamowicie. Może i lepiej, ze nie przyszedł

Ja pamiętam "wizytę" z ubiegłego roku. Dzwonek domofonu. Podniosłem słuchawkę i usłyszałem:

"Przyszłem z wizytą duszpasterską..."

Grzecznie odpowiedziałem:

"Nie zamawiałem, dziękuję, a tak przy okazji jak się rusza między ludzi z posługą to wypadałoby dokształcić język"

To była jedyna wizyta w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat
10-01-2010 12:49 
 Ocena 4 na 4
piotr.a.michalik (359 punktów)
>>niesamowicie. Może i lepiej, ze nie przyszedł
>Ja pamiętam "wizytę" z ubiegłego roku. Dzwonek domofonu. Podniosłem słuchawkę i usłyszałem:
>"Przyszłem z wizytą duszpasterską..."
>Grzecznie odpowiedziałem:
>"Nie zamawiałem, dziękuję, a tak przy okazji jak się rusza między ludzi z posługą to wypadałoby dokształcić język"
>To była jedyna wizyta w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat
>

Szkoda, że to nie był wideofon, bo byś miał bezcenna fotkę z miną duchownego.
10-01-2010 13:57 
 Ocena 2 na 2
DKnoto (982 punktów)
>>
>Szkoda, że to nie był wideofon, bo byś miał bezcenna fotkę z miną duchownego.

O tym nie pomyślałem, a szkoda nadawałoby się do reklamy kart kredytowych znanej firmy finansowej
i.czaplicka (5782 punktów)
Moja znajoma wyszła za mąż za rozwodnika-nie miała ślubu kościelnego.Ksiądz powiedział jej, ze ma się modlić o śmierć córki, bo jest to "owoc grzechu".Więcej kolędy nie przyjmuje.
10-01-2010 14:51 
 Ocena 4 na 4
piotr.a.michalik (359 punktów)
> Moja znajoma wyszła za mąż za rozwodnika-nie miała ślubu kościelnego.Ksiądz powiedział jej, ze ma się modlić o śmierć córki, bo jest to "owoc grzechu".Więcej kolędy nie przyjmuje.
>

Rewelacja, a ja myślałem, że księża już większymi dnami moralnymi nie mogą być. Człowiek się uczy każdego dnia. HORROR. Szkoda, że nie zaproponował, że ją złożą razem w ofierze?
Kurczewski (2471 punktów)
Powiedziałem że nie przyjmuję i to wszystko. Żadnego powodu do nerwów i wszystko po łódzku- on ma swój geszeft, ja mam swój.

erka.ovh.org/
10-01-2010 20:00 
 Ocena 2 na 2
piotr.a.michalik (359 punktów)
>Powiedziałem że nie przyjmuję i to wszystko. Żadnego powodu do nerwów i wszystko po łódzku- on ma swój geszeft, ja mam swój.
>
erka.ovh.org/


Może jakieś znaczki na drzwi trzeba zrobić i sobie ponaklejać, by się nie dobijali.

www.newlif(*)0No Religion Zone TM.gif

Ewentualnie taki, już hurtowo.

upload.wik(*).svg/600px-No_Religion.svg.png

Znając jednak życie, to dla sąsiadów i niewyżytej młodzieży, które nagle przypomni sobie o chrzcie i pomyśli, że fajnie zostać krzyżowcem, to takie drzwi dostały by szybko cudownego samozapłonu, albo i gorzej.

Jakbym mieszkał na parterze to pomyślałbym o zapadni pod wycieraczką, ze spustem oczywiście w mieszkaniu, albo samoistnym czujnikiem H2O+. Po którymś tam razie nauczyli by się nie walić jakby to były wrota średniowiecznego zamku. Niektórzy batmani po prostu szarpią od razu za klamkę i włażą jak do siebie. No przecież jak jest krzyż i lokal pochlapany to są u siebie. Tylko, że wcześniej by wypadało sprawdzić, czy drzewka oznaczone.

Coś trzeba podumać. Macie jakieś propozycje?
Kurczewski (2471 punktów)
>Jakbym mieszkał na parterze to pomyślałbym o zapadni pod wycieraczką, ze spustem oczywiście w mieszkaniu, albo samoistnym czujnikiem H2O+. Po którymś tam razie nauczyli by się nie walić jakby to były wrota średniowiecznego zamku. Niektórzy batmani po prostu szarpią od razu za klamkę i włażą jak do siebie. No przecież jak jest krzyż i lokal pochlapany to są u siebie. Tylko, że wcześniej by wypadało sprawdzić, czy drzewka oznaczone.
>Coś trzeba podumać. Macie jakieś propozycje?

Nie wiem, może ja trafiam na spolegliwych. Nieco większym problemem byli świadkowie Jehowy ale i oni są przygotowani głównie na działania wśród być może inaczej ale jednak wierzących i w momencie napotkania na negację podstaw które "dla wszystkich są oczywiste" kiepsko sobie radzą. W każdym razie nie zdarzyło mi się żeby grzeczne ale stanowcze "nie" nie podziałało. Może kwestia wyglądu...

erka.ovh.org/
10-01-2010 22:26 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Nieco większym problemem byli świadkowie Jehowy ale i oni są przygotowani głównie na działania wśród być może inaczej ale jednak wierzących i w momencie napotkania na negację podstaw które "dla wszystkich są oczywiste" kiepsko sobie radzą. W każdym razie nie zdarzyło mi się żeby grzeczne ale stanowcze "nie" nie podziałało.
Mnie również.
>Może kwestia wyglądu...
Ożeż ty...wpadam w depresję.
-jad- (18783 punktów)
Wiele lat temu często przesiadywałem u jednego kolegi, którego ojciec zawsze paraduje po mieszkaniu w samych slipach i poza nimi nosi na sobie tylko piwne brzuszysko i mnóstwo włosów. Kiedyś wrócił z pracy lekko podpity, co nie było rzadkością, i w dodatku rozeźlony, co nie zdarzało się często, bo jest to człowiek ogólnie bardzo wesoły.
Chodziło o to, jak nam się zwierzył przy lampce spirytusu, że jego szef potrącił każdemu z wypłaty jakiś datek na Kościół, bo ten ostatni pieniędzy na coś akurat bardzo potrzebował. Warto odnotować, że były to czasy, kiedy mało kto miał konto w banku i szef Zdzicha przynosił im po prostu kasę na miejsce pracy w kopertach. Przyniósł więc dla każdego tyle ile mu się należało a następnie z każdej koperty wyciągnął ileś tam, przełożył do koperty "na kościół" i już. Nikt nie śmiał się sprzeciwić więc pozostało im tylko ponarzekać.
Tego samego dnia wieczorem usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Kolega otworzył i usłyszeliśmy aksamitny, dobrotliwy głos, który potrzebował jakiegoś wsparcia dla naszej parafii. Czy jest ktoś z rodziców?
W tym momencie Zdzichu podniósł się z wersalki, stanął mniej więcej na środku przedpokoju i patrząc prosto w oczy aksamitnej dobroci, wypalił: "Paweł, powiedz, że tata się kąpie a na Kościół dał już w kopercie, dziś rano -tu zaczął stopniowo podnosić głos- A jak chce więcej, to niech przyjdzie zapierdalać ze mną na torach! Jeszcze raz, jeszcze raz mi tu przyjdź żebraku a takiego kopa ci w dupę zapalę, że po schodach się sturlasz!!".
Facet nie czekając na kopa czy inny rozwój wypadków salwował się ucieczką.

Co prawda, rzecz nie dotyczy kolędowania ale wydaje mi się na tyle zabawna, że pozwoliłem sobie wtrącić ją w tym wątku.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Elka I Ponura (7473 punktów)
U rodziców byli, Pani Matka zwiała z Bratem do mnie. Jedyny ambitnie wierzący - Pan Ojciec - przyjął księżula sam. Pani Matka zadzwoniła do Pana Ojca i rżnęła głupa, że zapomniała i przyjechała do mnie "się opiekować, bo dziecko się pochorowało". Od lat nie brałam udziału w takim czymś. Jakoś z dziesięć lat temu przyszedł ksiądz, ja sobie grzecznie stanęłam obok i się uśmiechałam, a na pytanie księdza, czemu się nie modlę z rodzicami odpowiedziałam "Bo nie znam słów". Ksiądz się skwasił, nawet mnie nie pochlapał. Obrazka też nie dostałam. Potem już byłam informowana, kiedy ma być wizyta, a ja miałam sobie wyskoczyć ze znajomymi. A potem to już się wyprowadziłam na swoje i nie było problemu.

U mnie w bloku podobno byli, ale do mnie się nawet nikt nie dobijał. Może to ta krew na ścianie nad dzwonkiem??


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Ja planuję narysować szminką na drzwiach pentagram, że niby w moim pokoju jest zapieczętowany jakiś demon (czytaj: Ja ), puścić jakąś klimatyczną muzyczkę (Soundtracki z anime Kuroshitsuji fajne są, a w szczególności "Si deus me relinquit" albo "nigram clavem"), hmmm... kota już mam (czarownica), czarnego psa (ponurak) i będę sobie z gostka robić jaja (przygotuję "wodę odświęconą" xD )

No chyba, że w tym czasie mama mnie gdzieś wyśle, to najwyżej zaczaję się gdzieś na niego i obrzucę go śniegiem
11-01-2010 13:30 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
> kota już mam (czarownica),

Ja mam dwa Koty, z czego jeden jest obronny, bo waży prawie 8 kg. Wszyscy się go boją

>No chyba, że w tym czasie mama mnie gdzieś wyśle, to najwyżej zaczaję się gdzieś na niego i obrzucę go śniegiem

Alpha, nie bij pana, bo się spocisz...

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
oportunista (1711 punktów)
Zdaje się, że Starsza no ta Twoja raczej postanowiła pomyśleć i sobie przez ciebie oszczędzić obciachu. Rzeczywistość bywa niekiedy brutalna, jednak żyć trzeba.
11-01-2010 14:18 
 Ocena 5 na 5
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
A do mnie, jak co roku - na szczęście nikt się nie fatygował z żadnym
"duszpasterzeniem" ... Pewnie figuruję w jakiejś kartotece parafialnej.

A na kolędników znalazłem prosty i skuteczny sposób ;
wywiesiłem na drzwiach kartkę A4 z napisem :
"Uprasza się o nie kolędowanie"

i wyobraźcie sobie - to działa !!!
Nikt się nie odważył zakłócać spokoju mego domostwa,
fałszując "Cichą Noc" albo "Przybieżeli ..."

Polecam pod koniec tego roku ...


NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
oportunista (1711 punktów)
Gratuluję i popieram,jednak z gości zaproszonych zawsze się cieszę, zgodnie z zasadą, Gość w dom Bóg w dom i to bez podtekstów
12-01-2010 12:35 
 Ocena 3 na 3
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
>Gratuluję i popieram,jednak z gości zaproszonych zawsze się cieszę, zgodnie z zasadą, Gość w dom Bóg w dom i to bez podtekstów>

Ja z zaproszonych - również

NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
darlove (2804 punktów)
'Niekolędowanie' piszemy razem...

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
albowiem_wierzę_Rozumem (-16 punktów)
Wizyty duszpasterskie odbywam do końca stycznia.
Ludzie są bardzo mili,jak ktoś mnie albo kolegów-podwładnych z parafii nie chce wpuścić to nie wpuszcza.To rozsądne rozwiązanie. Przed wizytą chodzą ministranci z odpowiednim pytaniem.Ludzie dają koperty dobrowolnie,nie widać oznak kryzysu,średnia na 20 tys.mieszkańców to w przybliżeniu 60 zł.,nie jest źle.Jestem trochę stary na nowinki ale muszę się poduczyć jakiegoś programu rachunkowego. Kiedyś byłem bardziej kreatywny.Wymyśliłem nie muszę kupować ławek na rachunek własnej parafii,zrobią to wierni. I proszę,nowe ławki od 1500 do 2500 zł każda,po boku wygrawerowana tabliczka z naziwskiem rodziny lub rodzin które się na nie składały.
Trzeba być przedsiębiorczym.
11-01-2010 16:27 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>średnia na 20 tys.mieszkańców to w przybliżeniu 60 zł.,nie jest źle

Byłem na święta w rodzinnym mieście, 25 tys. mieszkańców. W drugi dzień świąt ksiądz ogłosił w ogłoszeniach po mszy, że jak ksiądz przyjdzie po kolędzie, to należy dawać 3x 50zł. ( 50 zł dla księdza, 50 zł na Kościół i 50 zł na budowę nowego kościoła, który powstaje w takiej odludnej okolicy, że mieszkańcy się burzą, czemu budować kościół do którego nikt nie będzie chodził...)
11-01-2010 16:47 
 Ocena-4 na 4
albowiem_wierzę_Rozumem (-16 punktów)
>>średnia na 20 tys.mieszkańców to w przybliżeniu 60 zł.,nie jest źle
>Byłem na święta w rodzinnym mieście, 25 tys. mieszkańców. W drugi dzień świąt ksiądz ogłosił w ogłoszeniach po >mszy, że jak ksiądz przyjdzie po kolędzie, to należy dawać 3x 50zł. ( 50 zł dla księdza, 50 zł na Kościół i 50 zł na >budowę nowego kościoła,

Ja nie ustalam sum, biorę co łaska.
W ostatnie wakacje pewien starszy Pan przekazał 70 tys.euro oszczędności na moją parafię.
Zresztą kogo stać to da te 150 zł,przecież od ust sobie nie odejmą.
Kościół wybudowałem w 10 lat. Muszę się tu pochwalić, że posiada unikalny system ocieplenia budynku kościoła.
Mianowicie gigantyczny krzyż którego podstawa sięga ciepła geotermalnego (technologia szwedzka). Ogrzewanie podłogowe całoroczne.
Myślałem o panelach słonecznych ale to niepewna technologia.
11-01-2010 17:40 
 Ocena 4 na 4
stilgar (7322 punktów)
>>>średnia na 20 tys.mieszkańców to w przybliżeniu 60 zł.,nie jest źle
>>Byłem na święta w rodzinnym mieście, 25 tys. mieszkańców. W drugi dzień świąt ksiądz ogłosił w ogłoszeniach po >mszy, że jak ksiądz przyjdzie po kolędzie, to należy dawać 3x 50zł. ( 50 zł dla księdza, 50 zł na Kościół i 50 zł na >budowę nowego kościoła,
>Ja nie ustalam sum,biorę co łaska.

Więc, jesteś księdzem walczącym z chrześcijańskim kalendarzem?

Do moderatorów: czyżby prokaczystowska?
13-01-2010 15:58 
 Ocena-2 na 2
albowiem_wierzący_Rozumem (21 punktów)
>Więc, jesteś księdzem

Tak, nawet przeżyłem z tego tytułu lawinę minusów.:O

>walczącym z chrześcijańskim kalendarzem?

Interesują mnie tylko poglądy niewierzących na ten temat.
13-01-2010 20:50 
 Ocena 3 na 3
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>>Więc, jesteś księdzem
>Tak, nawet przeżyłem z tego tytułu lawinę minusów.:O
Ja daję Ci minusy seryjnie, pierwszy za pisanie głupot a kolejne dziewięć to taki ubój z konieczności
stilgar (7322 punktów)
>>>Więc, jesteś księdzem
>>Tak, nawet przeżyłem z tego tytułu lawinę minusów.:O
>Ja daję Ci minusy seryjnie, pierwszy za pisanie głupot a kolejne dziewięć to taki ubój z konieczności

Dlaczego chcesz go ubić z konieczności? I to minusami? Nie możesz go ubić argumentami?
13-01-2010 21:25 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego chcesz go ubić z konieczności?
Aby skrócić cierpienia, złośliwi moderatorzy nie korygują jego błędów i bidula sam się ośmiesza.
>I to minusami? Nie możesz go ubić argumentami?
Jest z tych niezatapialnych
13-01-2010 22:34 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Dlaczego chcesz go ubić z konieczności?
>Aby skrócić cierpienia, złośliwi moderatorzy nie korygują jego błędów i bidula sam się ośmiesza.

Niech się ośmiesza, czemu chcesz go chronić przed jego własnymi działaniami.

>>I to minusami? Nie możesz go ubić argumentami?
>Jest z tych niezatapialnych

No to co? Jeśli uważasz, że to trol, zawsze możesz go ignorować. Minusując takich ludzi jak on zachowujemy się równie wspaniałomyślnie jak na frondzie czy forach katolickich, gdzie niewygodne tematy są usuwane razem z użytkownikami.

Ja daję minusy tylko, jeśli uważam daną wypowiedź za skrajnie idiotyczną. Nigdy nie daję minusów aby kogoś usunąć z forum. A w takim wypadku, nie chciałbym mu dawać plusów, na które nie zasłużył, ale nie wiem czy nie będę musiał. Mieliśmy tutaj masę takich dziwnych i niezwykłych użytkowników, niektórzy nabrali poziomu i ogłady i wtopili się w grupę stałych bywalców, a inni po prostu sobie poszli.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Ja daję minusy tylko, jeśli uważam daną wypowiedź za skrajnie idiotyczną.
Ja pozostanę przy swoich kryteriach
obcy gatunek (907 punktów)
>>Więc, jesteś księdzem
>Tak, nawet przeżyłem z tego tytułu lawinę minusów.:O
>>walczącym z chrześcijańskim kalendarzem?
>Interesują mnie tylko poglądy niewierzących na ten temat.
Czy uważasz, że Bóg jest niepoznawalny?
13-01-2010 01:16 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Myślałem o panelach słonecznych ale to niepewna technologia.
   No tak, bozia się kapnie, że i jej promyczki kradniesz, i ciepełko ci się dopiero w piekiełku zrobi, czego ci serdecznie życzę częstując ostatnim, brakującym do autu, minusem.

   Miłego kolędowania.
13-01-2010 16:03 
 Ocena-2 na 2
albowiem_wierzący_Rozumem (21 punktów)
>czego ci serdecznie życzę częstując ostatnim, brakującym do autu, minusem.

Powieś sobie minus na ścianie jako symbol kultury wysoko widać antyklerykalnej.
13-01-2010 18:12 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
> >czego ci serdecznie życzę częstując ostatnim, brakującym do autu, minusem.
>Powieś sobie minus na ścianie jako symbol kultury wysoko widać antyklerykalnej.
   Ciekawe, ile jeszcze kasy swoich patafian wydasz, żeby do tych minusów poprzeczki doklejać?
Ahmed.ibn.Muhammad (-22 punktów)
>W drugi dzień świąt ksiądz ogłosił w ogłoszeniach po mszy, że jak ksiądz przyjdzie po >kolędzie, to należy dawać 3x 50zł. ( 50 zł dla księdza, 50 zł na Kościół i 50 zł na >budowę nowego kościoła,

Quran mówi:

1 Biada każdemu oszczercy zniesławiającemu!

2 który gromadzi bogactwo i przygotowuje je!

3 Sądzi on, że jego bogactwo
uczyni go nieśmiertelnym.

4 Wcale nie!
Zostanie on wrzucony do AI-Hutama!

5 A co ciebie pouczy, co to jest Al-Hutama?

6 To jest ogień Boga, buchający płomieniem,

7 który wznosi się ponad serca!

8 On nad nimi tworzy sklepienie

9 na wydłużonych kolumnach.

(104:al-Humaza)

"Wiedz że Religią jest to co nadeszło od Allaha, Błogosławionego, Najwyższego. Nie jest to czymś co zostało pozostawione dla intelektu ani ludzkich opinii."Imam al-Barbahârî
15-01-2010 19:17 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Ahmed,co chcesz powiedzieć wklejając te cytaty?
Ahmed, poczytaj watki i odpowiedzi Miłującego Prawdę, i powiedz mi co chcesz tak naprawdę powiedzieć?
>Quran mówi
>1 Biada każdemu oszczercy zniesławiającemu!
18-01-2010 13:52 
 Ocena-1 na 3
Muhammed_ibn_Talal (-24 punktów)
(zablokowany)
Chcę zrozumieć ślepotę niewierzących.
Jak można rozglądając się po świecie na pytanie o początek odpowiedzieć:NIC
18-01-2010 14:16 
 Ocena 3 na 3
zachaj (5239 punktów)
>Chcę zrozumieć ślepotę niewierzących.
>Jak można rozglądając się po świecie na pytanie o początek odpowiedzieć:NIC

Dlaczego masz takie dziwne imię ? Czy jesteś Arabem ? Jeżeli jesteś wyznawcą islamu , czy to nie jest grzech prowadzić dysputy z ludźmi którzy bluźnią na Twojego boga dzień w dzień i z taką bezczelnością twierdzą , że on nie istnieje ? Twoje pytanie retoryczne nic nie wskóra na tym forum. Tu nie tacy próbowali nas do czegoś przekonać. Uważam , że tracisz tu czas. Ja ciągle rozwijam swój światopogląd dzięki racjonaliście.pl a Ty wręcz przeciwnie. Zamiast marnować czas dany Ci poprzez Twojego wyimagowanego przyjaciela , powinieneś zaczytywać się w swoich "mądrych" książkach i gorliwie modlić się. Inaczej nici ze zbawienia ...
12-01-2010 00:53 
 Ocena 8 na 8
placownik (17853 punktów)

>Ludzie dają koperty dobrowolnie

   No to masz, wklejam Ci zamiast świętego obrazka.



   To arcybiskup Alfons Nossol. W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
12-01-2010 01:53 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>   To arcybiskup Alfons Nossol. W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.

   Kiedy zmarł?
12-01-2010 13:06 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>   Kiedy zmarł?

   Ależ z Ciebie formalista! Żyje, oby jak najdłużej. To święty człowiek. Jasna, "ślunska" plama na czarnym tle polskiego episkopatu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
12-01-2010 15:38 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>>W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.
>>   Kiedy zmarł?
>   Żyje...
   Jeszcze żyje??? To cud prawdziwy!

>... Jasna, "ślunska" plama na czarnym tle polskiego episkopatu.
   A co to jest polski episkopat? Nowa nazwa Sejmu?

   Pozdrawiam.
12-01-2010 13:59 
 Ocena 2 na 2
Pisar (171 punktów)
>>   To arcybiskup Alfons Nossol. W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.
>   Kiedy zmarł?

skomentował też kiedyś katastrofę - kiedy niewinne dzieci zginęły pod lawiną błota, że to "dopust boży"...
12-01-2010 17:16 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>... kiedy niewinne dzieci zginęły pod lawiną błota, że to "dopust boży"...
   Może miał inne zdanie o ich niewinności, zdarza się.
13-01-2010 16:04 
 Ocena-4 na 4
albowiem_wierzący_Rozumem (21 punktów)
>W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.

W "swojej" nie mojej. Mała różnica.
13-01-2010 18:41 
 Ocena 8 na 8
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Ty cyniczny sukinsynu.
Ban, niech będzie.
placownik (17853 punktów)

>Ban, niech będzie.

   Na razie ostrzeżenie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
13-01-2010 21:40 
 Ocena 6 na 6
placownik (17853 punktów)
> >W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.
>W "swojej" nie mojej. Mała różnica.

   Kirył, aczkolwiek w nagannej formie, wyraził dokładnie to, co i ja myślę o Twojej, szczerej odpowiedzi.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
13-01-2010 21:50 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
> >W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.
>W "swojej" nie mojej. Mała różnica.
Rozumiem, że odpowiedzi na moje pytania nie udzielisz? Lepiej bawić się w lanie wody i kłamstwa, jak również mieć zastrzeżenia, że z tego powodu otrzymujesz minusy itd. - można i tak.
13-01-2010 23:02 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>>Ludzie dają koperty dobrowolnie
>   No to masz, wklejam Ci zamiast świętego obrazka.
>

>   To arcybiskup Alfons Nossol. W swojej diecezji zakazał księżom przyjmowania pieniędzy w trakcie kolędy.

   Jezu Chryste... Przecież on wygląda jak diabeł! I pewnie dlatego zakazał

   A tak przy okazji. Dlaczego niektórzy faceci nie widzą, że mają las zamiast brwi? Nie mogą tych krzaków nad oczami przyciąć? Przecież te kłaki są obrzydliwe!!! Fuj! Fuj! Fuj! Błeeeeee......
13-01-2010 23:06 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>    A tak przy okazji. Dlaczego niektórzy faceci nie widzą, że mają las zamiast brwi? Nie mogą tych krzaków nad oczami przyciąć? Przecież te kłaki są obrzydliwe!!! Fuj! Fuj! Fuj! Błeeeeee......

Podobno, im człowiek starszy, tym dłuższe ma brwi. Ten kto chce młodo wyglądać, powinien po prostu je nieco przystrzyc. Zauważ, że w chińskich maskach nigdy nie ma takich długich. Przynajmniej ja się z tym nie spotkałam.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
13-01-2010 23:26 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>>    A tak przy okazji. Dlaczego niektórzy faceci nie widzą, że mają las zamiast brwi? Nie mogą tych krzaków nad oczami przyciąć? Przecież te kłaki są obrzydliwe!!! Fuj! Fuj! Fuj! Błeeeeee......

>Podobno, im człowiek starszy, tym dłuższe ma brwi. Ten kto chce młodo wyglądać, powinien po prostu je nieco przystrzyc. Zauważ, że w chińskich maskach nigdy nie ma takich długich. Przynajmniej ja się z tym nie spotkałam.

   Autografka, w naszych maskach, made in China, brwi są na forever, więc takie jakie kupimy, takie mamy. A ten to ma chyba maskę na zamówienie robioną, bo w sklepach nie widziałam tak obrzydliwych.
13-01-2010 23:29 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>A ten to ma chyba maskę na zamówienie robioną, bo w sklepach nie widziałam tak obrzydliwych.

W końcu jakoś musiał zrobić to piorunujące wrażenie na podwładnych, żeby tych datków, chodząc po kolędzie, nie przyjmowali.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-01-2010 00:38 
 Ocena 5 na 5
Gosia (9452 punktów)
>Fuj! Fuj! Błeeeeee......
Martwię się o Ciebie Kowalska.
Odraza i niechęć do osób konsekrowanych to objaw opętania.
Takoż skojarzenie wyglądu arcybiskupa z wizerunkiem sama wiesz kogo (wiesz jak, sama wiesz kto, wygląda) pozwala domniemywać żeś nieszczęsna w szponach demonów.
Skontaktuj się co prędzej ze swoim biskupem lub proboszczem albowiem każdy niewłaściwie wyposażony egzorcysta (charakter egzorcyzmu wymaga, by posługa egzorcystyczna nad opętanymi sprawowana była mocą specjalnego i wyraźnego zezwolenia miejscowego ordynariusza), może zagrażać twemu życiu lub zdrowiu.

Swojego egzorcysty nie polecam, jest żenująco nieskuteczny - dzisiaj nie wpuściłam " kolędującego" plebana a zawartość hipotetycznej koperty wydałam na parę zgrabnych kozaczków.
14-01-2010 00:49 
 Ocena 4 na 4
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>    Jezu Chryste... Przecież on wygląda jak diabeł!
Najwyżej jak diabełek.
Prawdziwy diabeł jest dużo straszniejszy.
www.niezal(*)d8d626fe646dc815698b1b9c01.jpg

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
14-01-2010 21:33 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Przecież te kłaki są obrzydliwe!!! Fuj! Fuj! Fuj! Błeeeeee......

   A czy musisz go akurat tam całować???

fides ex necessitate esse non debet
12-01-2010 02:53 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Trzeba być przedsiębiorczym.
Nareszcie ktoś wprost powiedział o co w tym biznesie chodzi i jakie kompetencje są najważniejsze.
A przecież pismo mówi:
"Jezus powiedział: Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie."
Łuk. 16:13
13-01-2010 16:07 
 Ocena-3 na 3
albowiem_wierzący_Rozumem (21 punktów)
>Nie możecie służyć Bogu i mamonie.

Spróbuj opłacić prąd,ogrzewanie, w placówce na 50 000 tys.ludzi. Kupić wyposażenie,zapłacić za sprzątanie.
Zrozumiesz słowo:"przedsiębiorczość".
13-01-2010 16:41 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>>Nie możecie służyć Bogu i mamonie.
>Spróbuj opłacić prąd,ogrzewanie, w placówce na 50 000 tys.ludzi. Kupić wyposażenie,zapłacić za sprzątanie.
No tak, a żeby utrzymać samą tylko Gwardię Szwajcarską to lepiej nie mówić.
>Zrozumiesz słowo:"przedsiębiorczość".
Tak, tak rozumiem nawet znaczenie słów "Show business".
13-01-2010 04:02 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>Wizyty duszpasterskie odbywam do końca stycznia.
>Ludzie są bardzo mili,jak ktoś mnie albo kolegów-podwładnych z parafii nie chce wpuścić to nie wpuszcza.To rozsądne rozwiązanie. Przed wizytą chodzą ministranci z odpowiednim pytaniem.Ludzie dają koperty dobrowolnie,nie widać oznak kryzysu,średnia na 20 tys.mieszkańców to w przybliżeniu 60 zł.,nie jest źle.Jestem trochę stary na nowinki ale muszę się poduczyć jakiegoś programu rachunkowego. Kiedyś byłem bardziej kreatywny.Wymyśliłem nie muszę kupować ławek na rachunek własnej parafii,zrobią to wierni. I proszę,nowe ławki od 1500 do 2500 zł każda,po boku wygrawerowana tabliczka z naziwskiem rodziny lub rodzin które się na nie składały.
>Trzeba być przedsiębiorczym.

Trzeba być przedsiębiorczym?

Które to przykazanie?
Może chociaż jakiś cytat z Biblii?


Elemele dutki...
13-01-2010 16:11 
 Ocena-2 na 2
albowiem_wierzący_Rozumem (21 punktów)
>Trzeba być przedsiębiorczym.

Proboszcz jest jak gospodarz.
To jeszcze nic.
Mój kolega prowadzi hostel na plebanii,firmę transportową:Patron i popełnia grzech?
13-01-2010 21:44 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>Mój kolega prowadzi hostel na plebanii,

   I zapewne dziękuje Bogu (choć powinien dziękować Najjaśniejszej), że nie musi sobie zawracać głowy pomieszczeniami do prowadzenia katechezy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
14-01-2010 01:09 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Mój kolega prowadzi hostel na plebanii,firmę transportową:Patron i popełnia grzech?

   Najśmieśniejsze jest to, że to może być prawda.

   www.patronplus.pl/index.php?id=kontakt

   www.rezerwuje.pl/hotele/Gdansk/Patron

   www.pkt.pl(*)3b4586cd121b5300059a999d9.html

   Pozdrawiam wszystkich kościelnych biznesmenów

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Wizyta odbędzie się dzisiaj. Teściowa mieszka na piętrze i przyjmuje księdza.
Na dzisiaj mam w planie fugowanie gresu położonego w werandzie, także dla księdza i jego "obstawy" przygotuję specjalny podest( by nie naruszyli świeżo położonej fugi), po którym będzie mógł przejść. Planuję również tynkowanie fragmentu ściany w przedpokoju, także niewykluczone, że zastanie mnie przy tej czynności.
Pamiętam, że kilka lat temu akurat byłem zajęty naprawianiem furtki przed domem. Kiedy przyszedł proboszcz, grzecznie go pozdrowiłem i skierowałem na piętro do teściowej.

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
15-01-2010 08:57 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Pięć lat temu zamieszkałam w nowym miejscu. Dwa lata pod rząd poprzedzającemu księdza ministrantowi na pytanie, czy przyjmuję kolędę grzecznie odpowiadałam, że dziękuję za propozycję, ale nie skorzystam. Potem przestali dzwonić do drzwi, chyba sobie gdzieś zapisali, że nie mają tu czego szukać.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Już po wizycie.
Ksiądz okazał się być sympatycznym, młodym człowiekiem. Zaskoczył mnie trochę, bo Gosia poszła się zdrzemnąć, Dawid spał a tu nagle otwierają się drzwi wejściowe i słyszę: "Niech będzie pochwalony..."
Zdrętwiałem, bo mamy małego, ale bardzo złego psa(pogryzł już kilka osób, dwukrotnie był na obserwacji). Okazało się, że Gosia wzięła obydwa psy do pokoju, w którym spała.
Tak więc wyskoczyłem do drzwi, bo przypomniałem sobie o świeżych fugach. I krzyczę: "Niech ksiądz nie staje na fugi!".
Później, kiedy wychodzili zapytałem, czemu tak krótko. A on na to: - Chce pan nas zaprosić? Odpowiedziałem, że nie bo jestem ateistą - chyba, że prywatnie.
Uścisnął mi dłoń na pożegnanie i życzył "szczęść Boże", na co odpowiedziałem "wszystkiego dobrego". Następnie on "z Bogiem" a ja "do widzenia".
I po wizycie.

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
15-01-2010 21:58 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Odpowiedziałem, że nie bo jestem ateistą - chyba, że prywatnie.
   Jesteś teistą tylko po fajerancie?
15-01-2010 22:18 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>>Odpowiedziałem, że nie bo jestem ateistą - chyba, że prywatnie.
>   Jesteś teistą tylko po fajerancie?
Dobre!

Wszystko się wydało.
"Oficjalnie" jestem ateistą, tymczasem... Cytat:
J23 znowu nadaje...


Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
16-01-2010 16:44 
 Ocena 4 na 4
Vancalar (1804 punktów)
>Pięć lat temu zamieszkałam w nowym miejscu. Dwa lata pod rząd poprzedzającemu księdza >ministrantowi na pytanie, czy przyjmuję kolędę grzecznie odpowiadałam, że dziękuję za >propozycję, ale nie skorzystam. Potem przestali dzwonić do drzwi, chyba sobie gdzieś zapisali, >że nie mają tu czego szukać.

   A widzisz, u nas "wczoraj byli", ministranci zapytali, czy przyjmę księdza, odpowiedziałem, że z chęcią, chociaż nie jestem katolikiem. Nie skorzystał. Pomyślał, że nie ma czego szukać. Pewnie nie było interesu bo na "datek" się raczej nie szykowało. Smutne.
Kilka godzin wcześniej byli ŚJ, jak zwykle zapytali o zdrowie, jak zwykle zapytali, czy może nie chcę się zapisać, jak zwykle odpowiedziałem, że nie zapisuję się do sekt, napili się herbaty, poszli. Ot. Hej kolęda koooolęęędaaa.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
Ania... (14138 punktów)
W czasie kolędy siedzieliśmy z kumplem przy kawie i ciasteczku
I to dobra metoda. Ja się relaksuję, a on dzwoni dzwoneczkiem po klatce schodowej

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365