Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krzyże tu i tam

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
25-11-2011 13:05OttoIII (1 punktów)Krzyże tu i tam
Szanowni Państwo,

chciałbym podzielić się refleksją na temat umieszczania, przemieszczania czy eliminowania krzyży z różnych miejsc publicznych.

Mianowicie nie jestem w stanie zrozumieć tego zamieszania wokół krzyża sejmowego. Jako ateista nie rozumiem, dlaczego budzi aż takie refleksje po "obu stronach barykady". Bo, że ciemnogrodzianie się burzą, to sprawa jasna. Ale zwolennicy państwa laickiego? Czy ten krzyż zmienia coś w wartościach ustroju RP? Czy jest czymś więcej niż kawałkiem drewna(?) na ścianie? Dla mnie osobiście nie, dlatego może sobie wisieć aż nie spadnie.

Niepokoi mnie za to fakt, że ludzie nie utożsamiający się z religią stawiają ją w centrum zainteresowania wszystkich. Najlepszą formą walki z kultami jest ich zapomnienie. Prawdziwa laicyzacja to zapomnienie, że istnieje coś takiego, jak religia. Przynajmniej ja tak uważam.

Jakie jest wasze zdanie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mianowicie nie jestem w stanie zrozumieć tego zamieszania wokół krzyża sejmowego. Jako ateista nie
>rozumiem, dlaczego budzi aż takie refleksje po "obu stronach barykady". Bo, że ciemnogrodzianie się
>burzą, to sprawa jasna. Ale zwolennicy państwa laickiego?

Króciutko, bo akurat czasu nie mam:
dla zwolenników państwa laickiego ten krzyż jest Widomym Znakiem (zresztą nie tylko Znakiem [symbolem] - same akty zawieszenia go i pozwalania mu wisieć stanowią już jak najbardziej realne [w sensie: nie "jedynie symboliczne"] działania polityczne) dążenia religiantów do wprowadzenia państwa wyznaniowego.

>Czy ten krzyż zmienia coś w wartościach ustroju RP?

Oczywiście, skoro figuruje tam jako jedyny - prócz godła państwowego - symbol, wyraża więc jasną dyrektywę aksjologiczną dla stanowiących prawo.

>może sobie wisieć aż nie spadnie.

Jak spadnie, powieszą nowy.

>Niepokoi mnie za to fakt, że ludzie nie utożsamiający się z religią stawiają ją w centrum
>zainteresowania wszystkich.

Nie religię a określone dążenia polityczne.

>Najlepszą formą walki z kultami jest ich zapomnienie.

Zwolennicy państwa laickiego nie walczą z kultem a z określonymi dążeniami politycznymi.

>Prawdziwa

Nie przepadam za tym przymiotnikiem.

>laicyzacja to zapomnienie, że istnieje coś takiego, jak religia.

Nieco inaczej termin laicyzacja rozumiem, ale to w tym momencie mało ważne.

...ograniczenie wolności winno się jednak nazywać ograniczeniem wolności, nie zaś szczególną formą wolności. (Leszek Kołakowski)
Uriel_ (360 punktów)
>Najlepszą formą walki z kultami jest ich zapomnienie. Prawdziwa
>laicyzacja to zapomnienie, że istnieje coś takiego, jak religia. Przynajmniej ja tak uważam.

To jak ? Łatwiej będzie zapomnieć jak go zdejmą ?
   

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365