Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pan jego imię?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
21-12-2012 12:30Niemamnie (191 punktów)Pan jego imię?
0 na 2
Poszukuję informacji na temat czy odpowiedź na pytanie:
"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)
Szukałem na ten temat trochę i znalazłem takie informacje na stronach min. Racjonalisty "...ustami wielbili Boga i Ojca, Pana naszego Jezusa Chrystusa..." in innych "....w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.." cytaty z NT

Dlaczego tego szukam - ponieważ zdarzyło mi się spierać o to po usłyszeniu historyjki
z jakiegoś ślubu kościelnego gdzie ksiądz zapomniał imienia młodego podczas wygłaszania przysięgi i zapytał się przyszłego męża "Jak/ie imię pana?". W odpowiedzi usłyszał "jezus". Usłyszała to cała publika zebrana w kościele z uwagi na bliskość mikrofonów.

opowiadający i jeszcze kilka osób twierdzili, że jest to prawidłowa odpowiedź (pomijając oczywiście fakt, że to faktycznie nie było imię przyszłego męża) imię pana to jezus, ja natomiast stwierdziłem, że jest to błędna odpowiedź.
Jeżeli już, to "pan" = "bóg" to imię jahwe JHWH itd. a nie jezus
Ale po wyszukaniu w/w treści nie mam już takiej pewności.
Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
www.zbawienie.com/imie-Boga.htm


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go

To proste. Musisz ustalić która mitologia jest kontekstem rozmowy i z jej treści odczytać nazwę głównego bohatera.
Niemamnie (191 punktów)
>>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go
> ... Musisz ustalić która mitologia jest kontekstem rozmowy i z jej treści odczytać nazwę głównego bohatera.

Hym, to jest trudne bo zazwyczaj jest to kontekst katechiczno - polski - czyli nie wiadomo jaki.
Tak jak większość katolików w naszym kraju mogą manipulować swoją wiedzą/niewiedza dla "dobra wyższego", jeżeli opierać się będę o teksty z NT to (wydaje mi się) nie mam racji? Jednak gdy chodzi o biblię to ujęcie znaczenia słowa "pan" wskazuje na "bóg".
Ale z tego co pamiętam już chyba jezus miał być królem polski dla "wszystkich". To to być może wskazuje na "pan" = "jezus".
Jak tu gadać z takimi osobami - najgorsze jest, że te osoby często nie przyjmują argumentacji sprzecznej z ich wewnętrzną interpretacją (co jest zabawne, widać jak na dłoni mechanizmy działania mózgu opisywane przez neuronaukowców np. bo mówi się pan jezus (czyli, że nazwisko pan a jezus imię?) - często mnie to irytuje (to dodatkowa przeszkoda w rozmowie)
Co za poje... logika. I to mają być dowody wiary dzezzuuss hrystusss .
21-12-2012 16:36 
 Ocena 3 na 3
sable (465 punktów)
> np. bo mówi się pan jezus (czyli, że nazwisko pan a jezus imię?)

W tym przypadku "pan" przed imieniem jest jedynie zwrotem grzecznościowym, tak jak "mister" (Mr.) w języku angielskim. Jednak Anglicy nie piszą Mr. Jesus, lecz jedynie Jesus lub Jesus Christ - po polsku Jezus Chrystus, ponieważ dla nich zwrot "Mr." odnosi się jedynie do osoby aktualnie żyjącej.
Ponieważ przed dwoma tysiącami lat nie było jeszcze nazwisk, dlatego "pan" nie jest nazwiskiem dla wspomnianego przez Ciebie Jezusa.
A tak w ogóle to zwrot "pan" w stosunku do osób już nie żyjących występuje jedynie w kulturze Europy Wschodniej. Ani Niemcy nie powiedzą - pan Jan Sebastian Bach, ani Francuzi - pan Wolter, Napoleon lecz jedynie Bach, Wolter lub Napoleon.
Luxuria (526 punktów)
Niezależnie od starotestamentowego imienia Pana, jest też prawdą, że Bóg jest jeden w trzech osobach. Jezus jest Bogiem, a Bóg jest Jezusem. To Bóg zdecydował o imieniu Jezus (zostało objawione).

Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".
Scarabaeus (2198 punktów)
>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jezus to imię Pana".

a jak do tego ma się duch święty? Imię Pana to duch święty?
21-12-2012 18:42 
 Ocena 4 na 4
Luxuria (526 punktów)
>>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jezus to imię Pana".
>a jak do tego ma się duch święty? Imię Pana to duch święty?
>
No wiem, nie brzmi. Ale duch święty to też Bóg, a jednocześnie słowo "duch święty" to w zasadzie nie imię. Raczej... opis stanowiska?
21-12-2012 18:02 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Niezależnie od starotestamentowego imienia Pana, jest też prawdą, że Bóg jest jeden w trzech osobach.

Udowodnij to.

>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".

Jedno imię dla trzech osób?
21-12-2012 18:39 
 Ocena 1 na 1
Luxuria (526 punktów)
>Udowodnij to.

Według chrześcijan czyli wyznawców Jezusa, I mean. Czy mam udowodnić, że oni tak myślą? Nie kojarzę wersetów z Pisma, ale w katechizmie było tak napisane prawie na 100%.

>>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".
>Jedno imię dla trzech osób?

Hej, nie pytaj mnie o logikę tego, ale jeżeli trzy osoby są jedną osobą, to czemu nie?
Irracja (4721 punktów)
... sprawa staje się dość prosta, gdy odpowiemy sobie na kilka pytań. Czy Jezus jest spadkobiercą "Boga Ojca", bo ten umarł lub przeszedł na "emeryturę"?. Czy Jezus ma prawo działać bez zgody, lub wbrew woli "Boga Ojca" - czyli całkowicie niezależnie?. I jeszcze kilka innych. Jeżeli tak, to jego imię jest imieniem obecnego "Pana". Jeżeli nie, to Jezus (jako syn "Boga Ojca") jest tylko jedynym/najwyższym przedstawicielem "Boga Ojca", czyli inaczej zarządza w imieniu "Boga Ojca". Wtedy imienia "Pana" należy szukać w ST...

... temat związany z relacją zależnościową "Bóg Ojciec - Jezus", jest tematem którego KRK woli unikać. Nawet pojęcie "Trójcy Świętej" nie jest w stanie tego wytłumaczyć w całości...

... pozdrawiam...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Niemamnie (191 punktów)
Znalazłem takie kwiatki w "Biblia to jest Pismo Święte St. i N. Testamentu" nowy przekład z języka hebrajskiego i greckiego opr. przez Komisję Przekładu Pisma Świętego, Brytyjskie i Zagraniczne Tow. Biblijne W-wa 1976.
(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
Na tym chyba zakończę lekturę nonsensów!
21-12-2012 22:31 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
Wyjaśnij na czym polega tutaj sprzeczność.
Niemamnie (191 punktów)
>>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
>Wyjaśnij na czym polega tutaj sprzeczność.
>
pan = bóg, jeżeli tak to tu sprzeczności nie ma.
Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.
22-12-2012 00:40 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.

A gdzie jest napisane, że Pan robi się Bogiem? Zdanie: A Ja, Pan, będę ich Bogiem,, odnosi się tylko do przyszłości, nie mówi nic o przeszłości, zatem nie ma żadnej sprzeczności. Zdanie to można tak odczytać, jak Ty to robisz, ale to tylko interpretacja. Równie dobrze można to zinterpretować tak, że był ich Bogiem i mówi, że będzie.
Niemamnie (191 punktów)
>>Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.
>A gdzie jest napisane, że Pan robi się Bogiem? Zdanie: A Ja, Pan, będę ich Bogiem,, odnosi się tylko do przyszłości, nie mówi nic o przeszłości, zatem nie ma żadnej sprzeczności. Zdanie to można tak odczytać, jak Ty to robisz, ale to tylko interpretacja. Równie dobrze można to zinterpretować tak, że był ich Bogiem i mówi, że będzie.

Nie rozumiem za bardzo czy "A Ja, Pan" znaczy bóg, ich bóg? "A Ja, Pan" kto to jest?
Jeżeli "będę ich Bogiem" to jest czy nie jest ich bogiem, bo jeżeli jest to po co "będę ich Bogiem" (oczywiście - mógł być ich bogiem wcześniej)?
Pan bóg jest jeden wg. mitologii chrześcijańskiej ew. w 3 osobach i jest bogiem wszystkich stworzeń + do tego dochodzi Pan dzizzus, który jest synem bożym - bogiem? a który został tak nazwany przez boga itd itd. Jeżeli "A Ja, Pan (Bóg), będę ich Bogiem" to to zaczyna dla mnie nie mieć sensu tz. jakiś dziwny ten bóg, sprzeczny z założeniem boga wszystkich.

to taki sobie rozważania, one i tak do niczego sensownego nie doprowadzą, dzięki za wszystkie wypowiedzi - na tą chwilę szalka przechyliła się w stronę odpowiedzi, że jego imię to dzizuss - wątpliwości jednak pozostaną.
22-12-2012 00:54 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>>>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy!

... użyję analogi. To że królowa Elżbieta nie jest królową Polski nie oznacza że nie jest królową/władczynią, jako taką. I tak samo należy rozumieć słowa A Ja, Pan, będę ich Bogiem,. Pan jest Bogiem (jako takim), a chciał być również Bogiem (władcą) Izraela...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
kogut59 (3090 punktów)
>Poszukuję informacji na temat czy odpowiedź na pytanie:
>"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)
Tutaj odpowiedz
www.youtub(*)LR6i06f98ISOLp_BwNnLQ&index=15
Lodowy (1486 punktów)
>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
Zgodnie z zasadami ortografii słowo Jezus pisze się z wielkiej litery, podobnie słowo Bóg (jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim) i jest to zasada niezależna od Twojego światopoglądu.
22-12-2012 09:55 
 Ocena 4 na 4
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>Zgodnie z zasadami ortografii słowo Jezus pisze się z wielkiej litery, podobnie słowo Bóg (jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim) i jest to zasada niezależna od Twojego światopoglądu.

Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.

poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654

Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela" a jeśli już ma być z dużej, to jedynie jako imię własne "Jahwe".
Cyt.
" Wyraz bóg możemy pisać wielką literą zapewne z kilku powodów, być może ze względów znaczeniowych (dla podkreślenia opozycji jednostkowość - zbiorowość), na pewno ze względów uczuciowych, a najważniejszy chyba jest jednak mocno utrwalony zwyczaj. Wskazuje na to fakt, że regulacja ortograficzna, o której Pan wspomina, pojawia się w części hasłowej słownika, nie ma jej natomiast wśród zasad pisowni."

Pozdrawiam
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela" a jeśli już ma być z dużej, to jedynie jako imię własne "Jahwe".

Zaskoczyłeś mnie. Wydawało mi się, że to nazwa własna. No to od dzisiaj piszę z małej.
22-12-2012 12:39 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
No właśnie, w podanym przez Ciebie linku napisano "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu".

>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela"
Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.
22-12-2012 13:24 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
>No właśnie, w podanym przez Ciebie linku napisano "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu".
>>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela"
>Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.
>

Masz rację.

Niech więc mi ktoś wytłumaczy, dlaczego ta zasada ortograficzna (odnośnie boga trzech monoteizmów) dotyczy?
Czy tylko dlatego, że jest to bóg bezimienny i słowo Bóg zastępuje niejako jego imię(jest nazwą własną)? Czy jest to wyraz wywyższenia swojego boga, wiedząc że inne ludy czczą innych, ponad nie?
22-12-2012 15:00 
 Ocena 1 na 1
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.

Cytat:
jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim

Piszemy o bogu chrześcijańskim ewentualnie Jahwe lub Jezusie.
I kto tu wyraża swój osobisty stosunek?


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Niemamnie (191 punktów)
>>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg",
wróg - w dosłownym znaczeniu?
>czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
Poszpanować? A tak, zapewne... poszpanować na forum.
22-12-2012 15:23 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?

Każdy innowierca lub ateista to z założenia wróg dla wierzącego. W drugą stronę to nie działa.
Ciekawe, że ktoś wyśmiewający absurdy danej religii i stosujący logikę i sceptycyzm określany jest przez członków tejże religii jako "walczący".


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-12-2012 16:15 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
>Każdy innowierca lub ateista to z założenia wróg dla wierzącego. W drugą stronę to nie działa.
Piszesz nie na temat. Odniosłem się do tego jak romaro nazywa katolików a nie w drugą stronę. Poza tym nie zauważyłem, żeby moi znajomi katolicy uważali ludzi o innym światopoglądzie za swoich wrogów.
>Ciekawe, że ktoś wyśmiewający absurdy danej religii i stosujący logikę i sceptycyzm określany jest przez członków tejże religii jako "walczący".
Wszystko zależy od sposobu w jaki się z drugim rozmawia. Jak kogoś nazwiesz durniem obojętnie czy to jest katolik czy ateista to reakcja drugie strony łagodna raczej nie będzie. Poza tym nie odczuwam potrzeby wyśmiewania czyjegoś światopoglądu, nawet jak mi się wydaje absurdalny. Uważam, że to jest podstawa wzajemnego poszanowania i współżycia ludzi różnych światopoglądów. Wiem, że to na forum nie jest zbyt popularne i najwyżej punktowane są posty w stylu "durne katole", a potem w realu autorzy takich słów wysyłają dzieci do komunii, biorą ślub katolicki itd.
22-12-2012 18:33 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Piszesz nie na temat. Odniosłem się do tego jak romaro nazywa katolików a nie w drugą stronę. Poza tym nie zauważyłem, żeby moi znajomi katolicy uważali ludzi o innym światopoglądzie za swoich wrogów.

Czyli jak katolikowi powiem, że jego bóg ch..j, sk......syn i tak w ogóle to bajka, a dżisasów to było tylu co napletków, albo i więcej, to mi powie, że pójdę do nieba, będąc człowiekiem według ogólnie przyjętych standardów dobrym? Czy raczej, że będę się smażył w piekle?

>Wszystko zależy od sposobu w jaki się z drugim rozmawia. Jak kogoś nazwiesz durniem obojętnie czy to jest katolik czy ateista to reakcja drugie strony łagodna raczej nie będzie.

Czy to źle być szczerym? Czy może podtrzymywać durnia w błogiej nieświadomości, okłamywać go i pozwolić mu dalej robić durne rzeczy?

>Poza tym nie odczuwam potrzeby wyśmiewania czyjegoś światopoglądu, nawet jak mi się wydaje absurdalny.

A jak nie dość, że absurdalny to jeszcze szkodliwy?

>Uważam, że to jest podstawa wzajemnego poszanowania i współżycia ludzi różnych światopoglądów.
>Wiem, że to na forum nie jest zbyt popularne i najwyżej punktowane są posty w stylu "durne katole",

To niech się durne katole odpierwiastkują od aborcji, in vitro, seksu ogólnie, pouczania tych, którzy nie chcą. Niech przeniosą deseczki z z instytucji publicznych do swoich domów i świątyń, wyniosą się ze szkół itd itp. To się nazywa współżycie a nie wpier.....nie się ze swoimi urojeniami w każde możliwe miejsce.

>a potem w realu autorzy takich słów wysyłają dzieci do komunii, biorą ślub katolicki itd.

Ja poślubiłem katoliczkę i ona dobrze wie jakie mam zdanie na
temat jej religii, tak samo moi rodzice (katolicy) i reszta rodziny. A krytykiem jestem i prześmiewcą.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-12-2012 20:44 
 0 na 2
martok (1115 punktów)

>Czyli jak katolikowi powiem, że jego bóg ch..j, sk......syn i tak w ogóle to bajka, a dżisasów to było tylu co napletków, albo i więcej, to mi powie, że pójdę do nieba, Czy raczej, że będę się smażył w piekle?

   Prawdopodobnie powie tylko, że jesteś niewychowanym gburem. Takimi słowami ludzi nie da się przekonać o niczym. Jeśli chcesz serio z kimś dyskutować, to przede wszystkim masz obowiązek okazać mu szacunek. Oczywiście, jeśli Twoim celem nie jest wymiana poglądów, jeśli chcesz tylko szybko zrobić sobie z rozmówcy śmiertelnego wroga, to śmiało używaj takich właśnie słów. A przy okazji zniechęcisz owego katolika do dalszych kontaktów z jakimikolwiek ateistami, w tym - ze spokojnymi i lepiej wychowanymi.

>Czy to źle być szczerym?

   Człowiek kulturalny nie chlapie na prawo i lewo o wszystkim, co sobie pomyśli. Na pytanie, które postawiłeś, łatwo sam możesz sobie odpowiedzieć. Przypuśćmy (czysto hipotetycznie), że szczerze uważam Cię za chama. Co byś zrobił, gdybym tak Cię nazwał na forum? Pewnie zacząłbyś od postawienia mi minusa. No i masz odpowiedź, czy w każdej sprawie należy być szczerym. Prawda zobowiązuje, ale kultura zobowiązuje również.
*
22-12-2012 22:15 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>    Prawdopodobnie powie tylko, że jesteś niewychowanym gburem. Takimi słowami ludzi nie da się przekonać o niczym. Jeśli chcesz serio z kimś dyskutować, to przede wszystkim masz obowiązek okazać mu szacunek.

Przepraszam, trochę przesadziłem. Ale niestety prawdą jest, że jakiekolwiek słowa krytyki w kierunku wiary i religii łączą się w najlepszym wypadku z milczeniem, ale niejednokrotnie też z agresją (słowną, której doświadczyłem) jak i fizyczną (o której słyszałem)

>Oczywiście, jeśli Twoim celem nie jest wymiana poglądów, jeśli chcesz tylko szybko zrobić sobie z rozmówcy śmiertelnego wroga, to śmiało używaj takich właśnie słów.

Nie, to nie jest i nie będzie moim celem. Jeszcze raz- jeżeli kogokolwiek uraziłem to przepraszam.

>    Człowiek kulturalny nie chlapie na prawo i lewo o wszystkim, co sobie pomyśli.

No oczywiście, ale jeżeli ktoś zachowuje się chamsko, to trzeba mu to powiedzieć i czasami należy użyć mocnych słów niestety.

>Na pytanie, które postawiłeś, łatwo sam możesz sobie odpowiedzieć. Przypuśćmy (czysto hipotetycznie), że szczerze uważam Cię za chama. Co byś zrobił, gdybym tak Cię nazwał na forum?

Najpierw przeanalizowałbym czy dałem Ci ku temu powód. Jak tak to bym przeprosił a i jeszcze plusa postawił. Jak nie to... starałbym się usprawiedliwić jakoś na pewno.

>Prawda zobowiązuje, ale kultura zobowiązuje również.

Co racja to racja...


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
martok (1115 punktów)

   To miłe kiedy skrytykowany rozmówca stawia plusa.

Dziękuję i pozdrawiam - M
*
panTeista (6808 punktów)
>"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)

Albowiem tylko Tyś jest święty,
Tylko Tyś jest Panem,
Tylko Tyś Najwyższy,
Jezu Chryste,
Z Duchem Świętym,
w chwale Boga Ojca.
Amen.

Z tego co się orientuję, Jezus jest jedną z osób Trójcy Świętej. Dla katolików odpowiedź raczej prawidłowa.
Dla Świadków Jehowy bóg ma imię Jehowa.

>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak
>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go
>pokonać .

W KrK wiara opiera się nie na faktach i dowodach, a na dogmatach.Dogmat to twierdzenie w religii przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365