Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus Chrystus i Miętus

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-03-2013 17:41exbyły (17 punktów)Jezus Chrystus i Miętus
Chrystus i Miętus.
Czy pamiętacie postać z książki Witolda Gombrowicza „Ferdydurke”-Miętusa?
Miętus a nie Szatan. Miętus szepczący „brudy”do ucha Chrystusa na pustyni. Miętus dostaje się do duszy Jego poprzez ucho. Zatruwający Jego wyobraźnię. Permanentnie powtarzane świństwa wywołują zmazę w duszy Jezusa., Boga-człowieka obdarzonego wysoką inteligencją i wyobraźnią, nie mogącego uciec od Swych zmysłów. Miętus „gwałci”. Mimowolne skalanie Jego. Osiołek gwałci Jakuba, Jakub ucina głowę Marii, itd. itp-tak właśnie zostaje przeobrażona wyobraźnia i podświadomość Chrystusa w podświadomość Markiza de Sade. Wyobraźnia działa pobudzana obrazami, symbolami, skojarzeniami AUTOMATYCZNIE. Wystarczy powiedzieć „goła baba” lub „nóż w dupie”.
Wszyscy w Miętusie od teraz, z nim lub przeciw niemu, ale na zawsze już Miętusy w Miętusie w miętuszeniu.
Często nasza podświadomość jest, staje się głupawym, debilnym demonem mimo oporów świadomości. Podrażniona podświadomość jest jak wściekły pitbull, jak zbity pies i jedynie świadomość jak kaganiec powstrzymuje ją od rozszarpania kogoś na strzępy, od strzelania do tłumu. Chwila ujawniającej się podświadomości: „Boże czemu żeś mnie opuścił”-ostatnie słowa Ukrzyżowanego. Czy chrześcijaństwo to świadomość, kaganiec a dusza to podświadomość?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Czy chrześcijaństwo to świadomość, kaganiec...

Nie. Chrześcijaństwo to jedna z ulotnych, historycznych treści świadomości, której nie należy identyfikować z jej treścią. Jeśli gąbkę nasączysz wodą, to nie powiesz, że gąbka stała się wodą. Możesz nasączyć ją winem, octem lub czym chcesz. Świadomość to sposób organizacji tego, co zmysłowe. Tylko przypadkowo, w rezultacie indoktrynacji, można mówić o świadomości chrześcijańskiej, buddyjskiej czy świadków Jehowy: to błąd utożsamienia świadomości z jedną z wielu możliwych jej treści. Ktoś, kto tak sądzi, identyfikuje naczynie z jego zawartością.

Napij się szklanki.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
exbyły (17 punktów)


Jeśli gąbkę nasączysz wodą, to nie powiesz, że gąbka stała się wodą. Możesz nasączyć ją winem, octem lub czym chcesz. Świadomość to sposób organizacji tego, co zmysłowe. Tylko przypadkowo, w rezultacie indoktrynacji, można mówić o świadomości chrześcijańskiej, buddyjskiej czy świadków Jehowy: to błąd utożsamienia świadomości z jedną z wielu możliwych jej treści. Ktoś, kto tak sądzi, identyfikuje naczynie z jego zawartością.
>Napij się szklanki.
Co jest ważniejsze: picie jako czynność, czy to co piję, czy ja pijący?
Czy chrześcijaństwo to świadomy wybór zachowania na bodźce zewnętrzne, które wywołują konflikt wewnętrzny-walka między ideami (Syfon)a niemiłym bodźcem zewnętrznym (Miętus), który zatruwa podświadomość? Czy "może Bóg woli zło z ferworu niż dobro z przymusu"? Czy można być uczciwym wobec siebie chrześcijaninem z zatrutym, podkopanym sercem?-przecież jeśli Bóg istnieje zna wszystkie zakamarki duszy. Nienawidząca podświadomość i świadome wybaczenie-trochę to neurotyczne.
14-03-2013 21:56 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Czy chrześcijaństwo to świadomy wybór...

Na ogół człowiek nie staje się chrześcijaninem z wyboru. Religijność to kwestia impritingu.

>Czy można być uczciwym wobec siebie chrześcijaninem...

Jeśli żyjesz zgodnie z katechizmem - jesteś chrześcijaninem. Ale czy jesteś uczciwy wobec siebie? Nie sądzę. Uważam definiowanie się w kategoriach jakiejkolwiek konfesji za błąd.

>przecież jeśli Bóg istnieje zna wszystkie zakamarki duszy.

Jeśli. Tymczasem zajmijmy się tym, co jest, a nie fantazjami.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
exbyły (17 punktów)
>>Czy chrześcijaństwo to świadomy wybór...
>Na ogół człowiek nie staje się chrześcijaninem z wyboru. Religijność to kwestia impritingu.
>>Czy można być uczciwym wobec siebie chrześcijaninem...
>Jeśli żyjesz zgodnie z katechizmem - jesteś chrześcijaninem.
Religijność to nie wiara. Zdrowy-lichy, dobry-zły i geny.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Miętus "gwałci". Mimowolne skalanie
>Jego. Osiołek gwałci Jakuba, Jakub ucina głowę Marii, itd. itp-tak właśnie zostaje przeobrażona
>wyobraźnia i podświadomość Chrystusa w podświadomość Markiza de Sade. Wyobraźnia działa pobudzana
>obrazami, symbolami, skojarzeniami AUTOMATYCZNIE. Wystarczy powiedzieć "goła baba" lub
>"nóż w dupie".

Proponuję zmianę lektur. Wyraźnie panu nie służą.
exbyły (17 punktów)

>Proponuję zmianę lektur. Wyraźnie panu nie służą.
>
Proszę tak nie uciekać od szpetoty świata jak pustelnik w modlitwę z watą w uszach. A może po co się zabrudzać.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365