 |
Sąd ukarał za wystawę antyaborcyjną Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-11-2009 14:37 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Sąd ukarał za wystawę antyaborcyjną
18 na 18 | bielskobia(*)-bielski-sad-grodzki,id,t.htmlKontrowersyjną wystawą zajął się bielski Sąd Grodzki Jacek Drost Dzisiaj 00:01:53 , Aktualizacja dzisiaj 00:01:53 1.Grzywną w wysokości 500 złotych zostali ukarani bielscy Rycerze Kolumba, którzy latem zorganizowali na placu Bolesława Chrobrego w Bielsku-Białej wystawę antyaborcyjną Wystawa "Wybierz życie" była prezentowana w centrum Bielska (© fot. Łukasz klimaniec) Sąd Grodzki uznał, na posiedzeniu przeprowadzonym bez udziału stron, że robiąc ekspozycję w centrum miasta organizatorzy wywołali zgorszenie publiczne. - Na razie nie chciałbym komentować decyzji sądu. Przygotowujemy odwołanie - mówi Jacek Umel, który reprezentuje bielską filię świeckiej organizacji katolickiej Rycerze Kolumba. Oprócz grzywny został on również zobowiązany do pokrycia kosztów sądowych. - Sprawa jest kontrowersyjna, bo do sporu światopoglądowego została włączona instytucja państwa, jaką jest sąd - twierdzi Umel. Wystawa "Wybierz życie" składa się dużych plansz z fotografiami nienarodzonych dzieci. W połowie lipca, za zgodą urzędników bielskiego ratusza, stanęła w centrum miasta. Zdjęcia zmasakrowanych płodów zestawione były z fotografiami prezentującymi między innymi przykłady ludobójstwa na świecie. Ekspozycja wzbudziła w mieście nad Białą protesty. Zgłoszenie w tej sprawie trafiło również do sądu. Uznał on racje przeciwników tego typu wstrząsowych działań i zdecydował o ukaraniu organizatorów grzywną. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Osobiście to nie rozumiem dlaczego można zabronić pokazywania takich zdjęć powołując się na wywoływanie zgorszenia. Widok wycinania wyrostka robaczkowego, albo zdjęcia z operacji oczu powodują w moim odczuciu takie same "zgorszenie". Oczywiście nie jestem zwolennikiem zakazu aborcji, ale zakazywanie pokazywania aborcji też jest nie na miejscu. Skąd taka troska w tym barbarzyńskim państwie o doznania estetyczne obywateli? Może znowu pozorna troska o biedne i wrażliwe dzieci, które mogą dostać urazu i być zniesmaczone? Może należałoby dzieciom zakazać wyprowadzania psów, bo widok takiego robiącego kupę psa to gorzej niż pornografia i te zmasakrowane embriony. Istnieje coć takiego jak dobry smak, ale zakazywanie wystawy z powodu treści jakie ze sobą niesie, to moim zdaniem lekka przesada i otwieranie wrót dowolnościom interpretacyjnym cenzorów. Chrystus rozciągnięty na rozłożonym czterowymiarowym sześcianie Salvatore Dali, nie przeszedłby być może przez cenzorskie sito w Polsce gdyby był nowym dziełem. Czy uważacie że zakazywanie wystawy z powodu przedstawianych brutalności się opłaca społecznie? Moim zdaniem nie. Duża ilość osób jest przesadnie uczulona na takie widoki. W razie wypadku połączonego z masakrą nie będą pomagać, a uciekną w trosce o własne poczucie estetyki.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | 7 na 7 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Osobiście to nie rozumiem dlaczego można zabronić pokazywania takich zdjęć powołując się na wywoływanie zgorszenia. Myślę, że problem leży w miejscu a nie w samej wystawie. Ta sama wystawa, w pomieszczeniu zamkniętym z ostrzeżeniem dla wchodzących, pewno nie byłaby zaskarżona, a i wynik skargi byłby całkiem inny. To, że państwo chroni swoich obywateli przed szokującymi widokami w przestrzeni publicznej wydaje mi się właściwe.
Pozdrawiam - Łukaszewicz.
|
|
|  | 1 na 1 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | To, że państwo chroni swoich obywateli przed szokującymi widokami w przestrzeni publicznej wydaje mi się właściwe.
Tylko, że taka ochrona jak każda ma swoją cenę i osobiście uważam, że nie ma wielkiego sensu jej płacić. Urzędnik zza biurka decyduje co jest obiektywnie rzecz biorąc szokujące.
Autobus z napisem "Boga prawdopodobnie nie ma", szokuje niewątpliwie kogoś komu się wmawia jako oczywiste od małego przeciwieństwo tej tezy. Zakazać
Zdjęcia z rzeźni zszokują normalnego wielbiciela kiełbasek. Zakazać
Zdjęcia z wypadku pokazują co człowiek ma w środku. Okropne. Zakazać
Widok odchodów zszokuje kogoś, komu własna godność nie pozwala na ich oglądanie. (W Chinach była cała procedura uniemożliwiająca to dostojnikom, ponieważ ludzie są pomysłowi w ochronie własnych obywateli, tylko nie tam gdzie trzeba.)
Zakaz pozostaje zakazem z pełnymi jego konsekwencjami i skazywanie pewnych obrazów na nieistnienie z powodów moralnych, uważam za wątpliwy przejaw troski państwa o psychikę obywateli.
Paradoksalnie, skazywanie obrazów na nieistnienie, nie służy ochronie rozprzestrzeniania się i istnienia dalej procederów przedstawianych na zakazywanych obrazach.
Spychanie wypadku, czy wojny z jej brutalnością służy może pokojowi i bezpieczeństwu? Jest wręcz odwrotnie.
To samo państwo nie ma jakichkolwiek skrupułów w naruszaniu sfery intymnej i prywatnej przeszukaniami osobistymi, rewizjami, przymusową obserwacją psychiatryczną oraz "legalnym" zabieraniem w nieskończoność i do absurdu cudzego majątku i wszystkiego co można przywłaszczyć. Czy istnieją jakiekolwiek badania na temat trwałych szkód, jakie to w psychice powoduje?
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Tyle, że oglądając Doctor G niestety zmuszona jestem patrzeć na wymazane szarości, podczas, gdy chętnie obejrzałabym dokładniejsze szczegóły. W jednym programie pokazującym trupka od czasu do czasu co 5 minut pojawiało się ostrzeżenie, a trupka widziałam przez 3 sekundy. Potem tylko RTG. Dodam, że program był po 22.
Jeśli wprowadzamy ochronę przed scenami drastycznymi, to taka wystawa jak najbardziej łamie to prawo. Jeśli przed wejściem będzie ostrzeżenie stosowne, to proszę bardzo, niech sobie będzie. Ale nie chcę iść na spacer z 6latką i wleźć na sceny aborcyjne.
|
|
 | 8 na 8 | Roman Czarnota-Bojarski (831 punktów) | >Osobiście to nie rozumiem dlaczego można zabronić pokazywania takich zdjęć powołując się na wywoływanie zgorszenia. Widok wycinania wyrostka robaczkowego, albo zdjęcia z operacji oczu powodują w moim odczuciu takie same "zgorszenie". Ale nikt publiczne - na ulicy - nie prezentuje takich obrazów.
>Skąd taka troska w tym barbarzyńskim państwie o doznania estetyczne obywateli? Może znowu pozorna troska o biedne i wrażliwe dzieci, które mogą dostać urazu i być zniesmaczone? Obywatele mają prawo do ochrony przed publicznym zgorszeniem. Publiczne pokazywanie różnych obrzydliwości takich jak zdjęcia aborcji, czy widoki torturowanych i zabijanych ludzi jest niewłaściwe i słusznie sądy wydają takie wyroki.
> Chrystus rozciągnięty na rozłożonym czterowymiarowym sześcianie Salvatore Dali, nie przeszedłby być może przez cenzorskie sito w Polsce gdyby był nowym dziełem. Chrystus w tradycyjnej postaci - rozciągnięty na krzyżu - też nie powinien być pokazywany publicznie. Nie ma nic dobrego w epatowaniu śmiercią i cierpieniem.
>Czy uważacie że zakazywanie wystawy z powodu przedstawianych brutalności się opłaca społecznie? >Moim zdaniem nie. Duża ilość osób jest przesadnie uczulona na takie widoki. W razie wypadku połączonego z masakrą nie będą pomagać, a uciekną w trosce o własne poczucie estetyki. Eksponowanie śmierci i cierpienia zabija wrażliwość i rodzi brutalność - społecznie przynosi to więcej strat niż hipotetyczna możliwość nie udzielenia pomocy ofiarom jakiegoś wypadku.
Wielu ludzi szybciej umrze, niż pomyśli. I wielu tak umiera. Bertrand Russell
|
|
|  | | sacrool (353 punktów) | >Eksponowanie śmierci i cierpienia zabija wrażliwość i rodzi brutalność - społecznie przynosi to więcej strat niż hipotetyczna możliwość nie udzielenia pomocy ofiarom jakiegoś wypadku. Hmm. W kontekście całej wypowiedzi- można jeszcze zrozumieć, ale już w odosobnieniu takie stwierdzenie samo się nie obroni. Przeczy mu niegdysiejsza obyczajowość, w obrębie której śmierć i cierpienie nie uległy społecznej negacji oraz wyparciu. Stanowiły element codzienności. Właściwie to właśnie negacja śmierci przynosi więcej strat. Mam na myśli śmierć niezbrutalizowaną, powiedzmy: naturalną (jako opozycję śmierci zbrutalizowanej).
...wszak i tak zginiecie w zupie
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Hmm. W kontekście całej wypowiedzi- można jeszcze zrozumieć, ale już w odosobnieniu takie stwierdzenie samo się nie obroni. Przeczy mu niegdysiejsza obyczajowość, w obrębie której śmierć i cierpienie nie uległy społecznej negacji oraz wyparciu. Ach, gdzie te czasy publicznych egzekucji i tortur! Dlaczego dzisiejsze społeczeństwa odrzucają korzyści wynikające dla nich z powszechnego udziału w takich dobroczynnych imprezach? Już tylko w krajach islamskich pielęgnuje się te wspaniałe tradycje.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | |  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | Ludzi już zabijać nie wolno,zwierzęta tak.W Hiszpanii żywe kozy są zrzucane z wież kościelnych- chyba mają symbolizować grzech czy coś takiego. Psy galgo(właściwie teraz to są greyhoundy lub ich mieszanka) po sezonie myśliwskim są MASOWO wieszane na drzewach.Te które dobrze się sprawowały- na wyższych gałęziach.Te gorsze- tak, aby łapami dotykały gruntu.Gdy zwierzę broni się przed zaduszeniem,praca jego łap zwana jest "palcami pianisty".Iście katolickie poczucie sprawiedliwości.
|
|
|  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Obywatele mają prawo do ochrony przed publicznym zgorszeniem. Publiczne pokazywanie różnych obrzydliwości takich jak zdjęcia aborcji, czy widoki torturowanych i zabijanych ludzi jest niewłaściwe i słusznie sądy wydają takie wyroki.
Też tak myślałem kiedyś. A jednak taka troska prowadzi do potencjalnego permanentnego zagrożenia zgorszeniem, podaczas gdy zaniechanie owej troski przynosi korzyści natury ekonomicznej oraz zwiększa sferę wolności.
Proszę zauważyć, że ocena czy coś jesz szokujące czy nie, jest całkowicie arbitralna, a sankcje działają wstecz. Miasto się zgodziło podobno w tym konkretnym przypadku, a twórcy zostaną ukarani. Brawo.
Prawnicy mają celowo lub nie problem z interpretacją konkretnego prawa, a co dopiero z napisanym ogólnikowo.
Wszyscy jesteśmy bombardowani niechcianymi informacjami. Mnie szokuje 95% reklam swoim poziomem i przesłaniem, który musi być dopasowany do odbiorcy i co z tego? Szokuje mnie przerywanie filmu reklamami i co z tego. Komu się poskarżę? Mogę nie oglądać telewizji, słuchać tylko radia poza tym z ryjem i nie wychodzić na ulicę, żeby bronić się przed szokiem.
Dlaczego widok psiej kupy w oryginale ma mnie, albo z definicji zawsze niewinne dzieci, mniej szokować od jej bezwonnego wizerunku z zatkniętą polską flagą?
Przypominam wszystkim, że ten wątek jest co do ważności tematu dość marginalny i rozumiem doskonale racje przeciwników mojej argumentacji, ale piszę w tym tonie dlatego, żeby się zastanowili na ile sami powielają utarte schematy i na ile bronią się przed utorowaniem nowego widzenia problemu.
Też nie jestem za tym żeby tolerować wszystko, ale dla mnie ta granica przebiega inaczej. Jestem sklonny zakazywać działanie wymierzone bezpośrednio w wywołanie niesmaku dla samego tego niesmaku i w taki sposób że nie można się przed tym bronić. Dlatego np, reklama na autobusie w ogóle nie ma prawa być, podobnie jak reklama w czasie filmu, itp. Natomiast wystawa wydzielona na chodniku do której trzeba się świadomie zbliżyć i poświęcić jej czas żeby się ewentualnie zgorszyć nie spełnia tego kryterium nadmiernej nachalności, chyba że są to obrazy rozpoznawalne z kilku metrów.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
|  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Ale nikt publiczne - na ulicy - nie prezentuje takich obrazów. Czy z tego wynika dla Ciebie, że nie wolno tego robić, ponieważ inni tego nie robią?
Obywatele mają prawo do ochrony przed publicznym zgorszeniem. Publiczne pokazywanie różnych obrzydliwości takich jak zdjęcia aborcji, czy widoki torturowanych i zabijanych ludzi jest niewłaściwe i słusznie sądy wydają takie wyroki. Bo ty tak twierdzisz? Ile to zdjęć z wypadków się pokazuje żeby uzmysłowić zagrożenie. Niestety masakry nie można pokazać, bo przesłanie nie może być bardziej skuteczne i ludzie o twoich poglądach o to zadbali.
Eksponowanie śmierci i cierpienia zabija wrażliwość i rodzi brutalność - społecznie przynosi to więcej strat niż hipotetyczna możliwość nie udzielenia pomocy ofiarom jakiegoś wypadku.
Uważam inaczej. Twoje tradycyjne podejście prowadzi do szeregu paradoksów, np dramat jednostek w odczuciu to tragedia, a milionów już kompletnie nie. Oglądanie krwi i przemocy deprawuje okropnie, ale rzeźnik nie potrzebuje ochrony psychologa, dzieci nie wyprasza sie z kuchni, a lekarz ratownik to już wzór wszystkich cnót.
Przeżywanie czyjejś tragedii jest błędem metodologicznym. Ratujący lekarz nie może współczuć swojej ofierze, jak tylko na marginesie działania. Współczuciem, uczuciami w ogóle i dobrymi chęciami to jest "piekło wybrukowane". Co z tego że to sprzeczne z intuicją wielu osób, skoro doświadczenie to pokazuje. Z twojej wypowiedzi można by wyprowadzić twierdzenia, że lekarze ratownicy muszą być brutalniejsi i zepsuci w pewnym stopniu. A może w ogóle należałoby pewnych przypadków nie oglądać w obronie własnej delikatności? Wielu ludzi szybciej umrze, niż pomyśli. Tylko im pozazdrościć
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Osobiście to nie rozumiem dlaczego można zabronić pokazywania takich zdjęć powołując się na wywoływanie zgorszenia. Widok wycinania wyrostka robaczkowego, albo zdjęcia z operacji oczu powodują w moim odczuciu takie same "zgorszenie". >Może należałoby dzieciom zakazać wyprowadzania psów, bo widok takiego robiącego kupę psa to gorzej niż pornografia i te zmasakrowane embriony. Tanie chwyty erystyczne. Tutaj raczej nikt się na nie nie nabierze.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Tanie chwyty erystyczne. Tutaj raczej nikt się na nie nie nabierze.
Z chwytem erystycznym ma zero wspólnego wskazanie czegoś obrzydliwego, co jest bardziej akceptowane wylącznie z powodu przyzwyczajenia i porównanie z reakcją na coś być może obiektywnie wiele mniej obrzydliwego, ale skazanego na wymazanie ze świadomości tylko z powodu kultywowania jakiegoś rodzaju tabu.
To nie jest rodzaj oszustwa co ja zrobiłem tylko demaskowanie mechanizmu psychicznego. Nie masz co odpowiedzieć, więc dyskredytujesz samą metodę i dyskredytujesz co gorsze jako głupków tych, którzy ewentualnie przyznają mi rację. Tylko dyskredytacji ma służyć zdanie: "Tutaj raczej nikt się na nie nie nabierze."
Gratuluję całkiem niezłej próby manipulacji.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | Zdecydowanie nie popieram histerii antyaborcyjnej wszelkiej maści. Jednak ten przypadek jest kontrowersyjny, bo faktycznie pachnie nawrotem cenzury. Jeśli wystawa była wyraźnie sygnowana nazwą, adresem etc. tych katolickich organizatorów, to wzięli oni całą odpowiedzialność za jej treść i publiczność miała adresata swojego niezadowolenia/aprobaty.
|
|
 | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Jeśli wystawa była wyraźnie sygnowana nazwą, adresem etc. tych katolickich organizatorów, to wzięli oni całą odpowiedzialność za jej treść i publiczność miała adresata swojego niezadowolenia/aprobaty. Pilnowały wystawy byczki w sutannach, chyba zakonnych. Wystawa prezentowana była na centralnym placu miasta. Przedstawiała ociekające krwią poszatkowane płody ( tak na oko w 7 i więcej miesiącu ciąży). Photoshop był w użyciu by zrobić odrażające wrażenie. Całość była mocno nieestetyczna.
Była to wystawa którą czy chciał czy nie chciał każdy mieszkaniec musiał oglądać. Gdyby była w pomieszczeniach gdzie trzeba byłoby wejść z własnej woli to czemu nie. ale epatować porozcinanym płodem na powiększonych zdjęciach to nieestetyczne. Z jednej strony niby chroni się dzieci przed pornografią a z drugiej strony podsuwa im się pod nos coś o wiele bardziej gorszego.
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >Wystawa prezentowana była na centralnym placu miasta. Przedstawiała ociekające krwią poszatkowane płody ( tak na oko w 7 i więcej miesiącu ciąży). Photoshop był w użyciu by zrobić odrażające wrażenie. Całość była mocno nieestetyczna. > Jeśli to była manipulacja (z użyciem Photoshopu), to sąd powinien był w uzasadnieniu to wypunktować, że publiczność została cynicznie zmanipulowana. Termin "zgorszenie" jakoś słabo do mnie przemawia.
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Dlatego w normalnym kraju nikogo nie dziwiłoby zarówno szatkowanie płodów wystawione na widok publiczny jak i na przykład ukrzyżowane genitalia.
Skłonny jestem uważać, że religijnie obojętni obywatele tego kraju nie powinni wykorzystywać błędnego, cenzorskiego prawa by gnębić religijne oszołomstwo, ale raczej starać się znieść to prawo, tak by w przyszłości nie mogło być użyte do represji za "zgorszenie" siane wśród religijnych różnymi antyreligijnymi wystąpieniami.
|
|
| |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Skłonny jestem uważać, że religijnie obojętni obywatele tego kraju nie powinni wykorzystywać błędnego, cenzorskiego prawa by gnębić religijne oszołomstwo, ale raczej starać się znieść to prawo, tak by w przyszłości nie mogło być użyte do represji za "zgorszenie" siane wśród religijnych różnymi antyreligijnymi wystąpieniami.
Ale czasem dobrze zastosować tę samą broń w drugą stronę. W Bielsku z powodu obrazy uczuć zamknięto przed otwarciem wystawę Czernego na którą trzeba było się udać do odpowiedniego budynku i zapłacić bilet.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | W jakimś sensie może tak. Ale właściwe mi zepsucie, każe uznać, że lepszym rozwiązaniem na dłuższą metę jest skończenie z takimi pomysłami jak "zgorszenie publiczne".
|
|
| | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >W jakimś sensie może tak. >Ale właściwe mi zepsucie, każe uznać, że lepszym rozwiązaniem na dłuższą metę jest skończenie z takimi pomysłami jak "zgorszenie publiczne". Ale mimo wszystko wolałabym by na ulicach i placach nie atakowały mnie porozrywane płody, zdjęcia zarzyganych pijaków i narkomanów, zdjęcia zabitych na wojnie dzieci i tym podobne okropności.
|
|
1 na 1 | sacrool (353 punktów) | Mniej więcej 2, 3 lata temu na terenie Opola, wzdłuż ulicy o największym ruchu pieszych, wyeksponowano podobną, a nie jestem pewna czy nie taką samą, wystawę. Nikt nikogo nie zaskarżał, nie sądził, dzieci nie płakały na widok zdjęć, nie dostrzegłam zemdlonych obywateli o słabych nerwach. Hmm...Może więc nie o wystawę chodzi, lecz o wystawiających, albo o głośno krzyczący odłam moherków?- albo nie wiem o co jeszcze (pomijam wyeksploatowane kuriozum z opcją pieniężną)...
...wszak i tak zginiecie w zupie
|
|
 | 5 na 5 | czaplicka (5782 punktów) | Jakby wisiała pornografia, to też by nikt nie zemdlał.
|
|
|  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Jakby wisiała pornografia, to też by nikt nie zemdlał. A nawet wprost przeciwnie.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Grzywną w wysokości 500 złotych zostali ukarani bielscy Rycerze Kolumba >"Wystawa "Wybierz życie" składa się dużych plansz z fotografiami nienarodzonych dzieci. W połowie lipca, za zgodą urzędników bielskiego ratusza, stanęła w centrum miasta." Jeśli władze miasta wydały zgodę na instalację tej wystawy, to te władze powinny zostać ukarane, a nie organizatorzy wystawy.
>filię świeckiej organizacji katolickiej Fajny oksymoron.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|