Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etapy Ateizmu ??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-12-2011 15:25Dancap (6 punktów)Etapy Ateizmu ??
Czytając ten wpis lewydolny.(*)et-czyli-spelnienie-ateisty-2/ zaciekawiło mnie czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zupełna (2507 punktów)
czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?
Nie.
Rigoletto (3891 punktów)
>Czytając ten wpis lewydolny.(*)et-czyli-spelnienie-ateisty-2/
>zaciekawiło mnie czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?

Czyli ateista na ostatnich etapach rozwoju to taki świecki papież - zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Super!
Manian (950 punktów)
Przynajmniej reklamę Racjonaliście zrobili. Te fazy ateizmu pokazują dojrzewających w tym duchu jako ludzi pragnących wiedzy i czytających książki, zawsze to jakaś pochwała.
spellbinder (8577 punktów)
Ja przede wszystkim nigdy chyba nie byłem teistą. Z tego co pamiętam, to wszelki kontakt z religią traktowałem jako żart, a i świętego Mikołaja zdemaskowałem dość wcześnie
08-12-2011 10:53 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Z tego co pamiętam, to wszelki kontakt z religią traktowałem jako żart,
Szczęściarz!
Ja się bałem. Raczej nigdy wiara nie gościła w moim umyśle, ale wpływ otoczenia dawał mi wątpliwości. Kiedy przystępowałem do Pierwszej Komunii bez rozgrzeszenia ( dupek w konfesjonale chyba mi pozazdrościł zabaw w doktora z koleżankami) wybrałem nawet ciasne buty, choć ojciec kilka razy się upewniał czy nie za ciasne, aby w razie czego jakieś omdlenie zwalić na te buty. Ksiądz katecheta straszył, że pożarcie komunikantu bez rozgrzeszenia grozi zemdleniem, porażeniem piorunem, albo nawet sczernieniem; na piorun i czerń nie znalazłem żadnego wybiegu, zostały mi tylko te buty na zemdlenie. Nie zemdlałem, choć nogi piekły jak cholera!
Od tamtej pory jednak księża polecieli do lamusa , a za chwilę cały ich Bóg z przyległościami

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
abcde (127 punktów)
>zaciekawiło mnie czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?

Nie, nigdy w żadnego boga nie wierzyłem. Człowiek rodzi się ateistą, dopiero potem mu wciskają różne brednie religijne, niestety dzieci podatne są na to co wmawia im rodzina.


"bóg i ojczyzna to niepokonana para, ten duet ma na koncie więcej krwi i ludzkich nieszczęść niż cokolwiek innego" Luis Bunuel
Dancap (6 punktów)
>>zaciekawiło mnie czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?
>Nie, nigdy w żadnego boga nie wierzyłem. Człowiek rodzi się ateistą, dopiero potem mu wciskają różne brednie religijne, niestety dzieci podatne są na to co wmawia im rodzina.
>
"bóg i ojczyzna to niepokonana para, ten duet ma na koncie więcej krwi i ludzkich nieszczęść niż cokolwiek innego" Luis Bunuel


Masz racje ale jednak jako dzieci w większości przypadków poddajemy się tym bredniom, dlatego moje pytanie . Powiem szczerze, że faktycznie w moim przypadku pokrywa sie to w większości z moim ateizmem. Chyba jestem w tym ateizmie dojrzałym zwłaszcza po przeczytaniu książki " Religie Uniwersalistyczne - zarys dziejów" sprowadza to całe sacrum na ziemie.
astrotaurus (12445 punktów)
>Chyba jestem w tym ateizmie dojrzałym zwłaszcza po przeczytaniu książki " Religie Uniwersalistyczne - zarys dziejów" sprowadza to całe sacrum na ziemie.
Każda wiedza sprowadza sacrum na odpowiedni poziom, ale tylko w umyśle wolnym od wiary. Kiedy umysł jest pod kontrolą wiary ta sama wiedza jest wypierana, przekłamywana, aby nie zagrozić idiotyzmom dyktowanym przez wiarę.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kali12345 (28 punktów)
>Czytając ten wpis lewydolny.(*)et-czyli-spelnienie-ateisty-2/
>zaciekawiło mnie czy wy też przechodziliście wyżej wymienione etapy ?

Być może w moim wypadku to się sprawdzi, nie wiem na pewno, "Urojonego Boga" mam od 2 dni, 2 pierwsze etapy na razie pasują. Jeszcze nigdy tak wolno nie czytałam książki, (może oprócz Kosidowskiego) jestem tak bardzo sceptycznie nastawiona do świata, że na razie Dawkinsa odbieram jako pewnego rodzaju kaznodzieję i nie spodobało mi się zdanie o tym że WTC było ofiarą fundamentalistów.

I jeszcze jedno: chcę oświadczyć rodzinie o swoim ateizmie, ale mam problem, tak się z tego cieszę że czuję się jak bym miała powiedzieć o dostaniu nowej lalki, a do deprecjonuje dla mnie mój przekaz. To chyba świadczy właśnie o mojej dziecinności ateistycznej.
Kormel (31 punktów)
Niby rodzimy się bez koncepcji Boga ale jak sięgam pamięcią to on tam siedział Dzisiaj już go tam nie ma ale nie jesteśmy na siebie jakoś specjalnie źli. Widocznie jak byłem mały to mój Bóg nie był inny od tego medialnego którego poznałem 10 lat później.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365