>Myślę, że gdyby na stadionach wprowadzić strzelnice (że jedne sektor może sobie strzelać do drugiego sektora) to problem chuliganów sam by się wkrótce rozwiązał. Czytałem kiedyś wywiad z kibolem. Nie był to jakiś półmózg, ale student uniwersytetu, poprawnie używający języka polskiego, ogólnie robił pozytywne wrażenie. "Wywiadowczyni" tłumaczył, że jest dumny z urazów i ran jakich doznał podczas bójek na stadionie i ustawek poza nim. Chwalił się ile to razy miał złamane ręce, żebra itd. itp. Masochista? Psychopata? W każdym razie kibole z zasady nie walczą ze sobą aby się pozabijać, więc pomysł ze strzelaniem raczej by się nie przyjął.
|