Niezależnie od przypadkowego użytkownika pewnego forum wpadłem na pewien pomysł - a jakby napisać doktorat (w obszarze nauk społecznych) o wpadkach i zaniechaniach głównych urzędników szczebla samorządowego. Zastanawiają mnie główne 2 kwestie.
Pierwsza to taka, czy ciężko znaleźć promotora na taki tytuł, który by ręczył za pracę swoim nazwiskiem.
Druga, to czy pisanie doktoratu na taki temat na uczelni w innym mieście - na przykład w Warszawie - zmienia istotnie treść takiej pracy i i jej późniejszy odbiór. Mówiąc prościej - czy na odległość więcej autorowi takiej rozprawy wolno. W końcu, czy pisanie takiej pracy w innym mieście niż to, którego dotyczy - w końcu jest to krytyka władz gminy i to nie lekka - pomaga utrzymać fakt jego tworzenia w tajemnicy, aż do pewnego momentu, gdy jego ujawnienie było by najbardziej praktyczne - czyli podczas kampanii wyborczej. Zagadnienie ma charakter całkowicie apolityczny i nie chodzi mi o walkę partyjną, ale na typowo samorządowym szczeblu.
Jakie są Wasze zdania na ten temat? |