Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szatan

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-12-2012 21:15andrzej357 (26 punktów)Szatan
Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?

Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą osobę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-12-2012 21:25
 Ocena 10 na 10
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?

Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.

>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?

W imię bogów zginęło miliony. W imię szatana myślę że setki lub tysiące.

>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.

Postać literacka jak każda inna. Trochę infantylna i skierowana do mniej wyrobionego czytelnika.
andrzej357 (26 punktów)
>Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.
Podoba mi się Twoja pewność.
12-12-2012 21:50 
 Ocena 7 na 7
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.
>Podoba mi się Twoja pewność.

Jeżeli tylko dostępne będą mi informacje potwierdzone metodą naukową, że jest to coś więcej niż mit, to natychmiast zaktualizuję stan mojej wiedzy. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że to fantazja i wymysły prymitywnych ludzi.
21-12-2012 20:09 
 Ocena 1 na 1
liberawski (8 punktów)

>Jeżeli tylko dostępne będą mi informacje potwierdzone metodą naukową, że jest to coś więcej niż mit, to natychmiast zaktualizuję stan mojej wiedzy. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że to fantazja i wymysły prymitywnych ludzi.

O jakiej metodzie naukowej mówisz? Co musiałoby się stać przedmiotem doświadczenia żebyś przyznał, że zła jednostka duchowa zw. szatanem istnieje realnie?

Nie jest prawdą, że w tej chwili wszystko wskazuje na to, że to fantazja i wymysły prymitywnych ludzi. Wystarczy zapoznać się z zeznaniami egzorcystów czy osób zniewolonych czy opętanych przez szatana, którzy w końcu zostali uwolnieni. Doświadczenia tysięcy osób z różnych miejsc kuli ziemskiej to nie jest wcale błahy materiał empiryczny. Tylko ktoś kto nie zapoznał się z opisami i zeznaniami uczestników sytuacji, w których manifestowała się obecność szatana może łatwo mówić o mitach itp... Tego typu wypowiedzi to nic więcej niż projekcja ideologiczna oderwana od realnego świata i doświadczenia.

Znam osobiście jedną osobę, która popadła w satanistyczne zniewolenie (jej mama zajmowała się przez wiele lat wróżeniem wahadełkiem). Osoba ta od kilku już lat nie może całkiem pozbyć się tego zniewolenia, któremu towarzyszą nie tylko fakty psychologiczne i cielesne ale też niezwykłe zdarzenia zewnętrzne, których świadkami są osoby postronne.
21-12-2012 20:16 
 Ocena 4 na 4
maciejo (3492 punktów)
>>Jeżeli tylko dostępne będą mi informacje potwierdzone metodą naukową, że jest to coś więcej niż mit, to natychmiast zaktualizuję stan mojej wiedzy. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że to fantazja i wymysły prymitywnych ludzi.
>O jakiej metodzie naukowej mówisz? Co musiałoby się stać przedmiotem doświadczenia żebyś przyznał, że zła jednostka duchowa zw. szatanem istnieje realnie?

Co nie istnieje? Zła jednostka duchowa? Co to takiego? Wpierw udowodnij, że w ogóle istnieją jakiekolwiek jednostki duchowe.

>Nie jest prawdą, że w tej chwili wszystko wskazuje na to, że to fantazja i wymysły prymitywnych ludzi. Wystarczy zapoznać się z zeznaniami egzorcystów czy osób zniewolonych czy opętanych przez szatana, którzy w końcu zostali uwolnieni. Doświadczenia tysięcy osób z różnych miejsc kuli ziemskiej to nie jest wcale błahy materiał empiryczny. Tylko ktoś kto nie zapoznał się z opisami i zeznaniami uczestników sytuacji, w których manifestowała się obecność szatana może łatwo mówić o mitach itp... Tego typu wypowiedzi to nic więcej niż projekcja ideologiczna oderwana od realnego świata i doświadczenia.
>Znam osobiście jedną osobę, która popadła w satanistyczne zniewolenie (jej mama zajmowała się przez wiele lat wróżeniem wahadełkiem). Osoba ta od kilku już lat nie może całkiem pozbyć się tego zniewolenia, któremu towarzyszą nie tylko fakty psychologiczne i cielesne ale też niezwykłe zdarzenia zewnętrzne, których świadkami są osoby postronne.

Wszystkie tzw. opętania to nic innego jak choroby psychiczne. Zamiast egzorcystów i im podobnych szarlatanów takimi osobami powinni się zajmować psychiatrzy. Egzorcyści wyrządzają tym ludziom ogromną szkodę. Ich działalność powinna być zakazana - tak samo jak bioenergoterapeutów, homeopatów i innych debili.
21-12-2012 20:37 
 Ocena-1 na 3
liberawski (8 punktów)
Niczego nie muszę udowadniać "wpierw". Człowiek doświadcza siebie jako jednostki duchowej. Sam fakt tworzenia kultury niematerialnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie jest już dowodem na istnienie niematerialnego pierwiastka w człowieku. Zwierzęta tego nie potrafią jako byty czysto materialne.
Postawa, z góry wykluczająca duchowość jest postawą dogmatyczną i nie ma żadnego waloru naukowego. Jest to jedynie wynik przyjętych dogmatycznie założeń, które karzą być ślepym na wieloraki materiał empiryczny wskazujący istnienie pierwiastka duchowego w człowieku.

>Wszystkie tzw. opętania to nic innego jak choroby psychiczne. Zamiast egzorcystów i im podobnych szarlatanów takimi osobami powinni się zajmować psychiatrzy. Egzorcyści wyrządzają tym ludziom ogromną szkodę. Ich działalność powinna być zakazana - tak samo jak bioenergoterapeutów, homeopatów i innych debili.<

Zajmują się opętanymi również psychiatrzy. Ich opisy są nadzwyczaj ciekawe. Jasno stwierdzają, że zachowanie "pacjentów" wskazuje na występowanie w nich autonomicznej jednostki. Zresztą towarzyszą tym sytuacjom zdarzenia zewnętrzne, które ewidentnie wychodzą poza możliwości nawet najbardziej chorych psychicznie osób. Wystarczy zapoznać się z materiałem empirycznym, żeby zrezygnować z łatwych wypowiedzi, których "pewność" jest czystym przeświadczeniem nie mającym nic wspólnego z nauką i racjonalnością.
21-12-2012 20:58 
 Ocena 7 na 7
maciejo (3492 punktów)
>Niczego nie muszę udowadniać "wpierw". Człowiek doświadcza siebie jako jednostki duchowej. Sam fakt tworzenia kultury niematerialnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie jest już dowodem na istnienie niematerialnego pierwiastka w człowieku. Zwierzęta tego nie potrafią jako byty czysto materialne.

Nie jest to żadnym dowodem na istnienie pierwiastka duchowego. To jest dowód na ogromne zdolności ludzkiego mózgu, które są czysto biochemiczne. Nie wiem jak możesz mówić o racjonalizmie samemu posiadając klapki na oczach w postaci religii, wiary w coś tylko dlatego, ze jakiś typ 2000 lat temu powiedział, "bo tak".

>Postawa, z góry wykluczająca duchowość jest postawą dogmatyczną i nie ma żadnego waloru naukowego. Jest to jedynie wynik przyjętych dogmatycznie założeń, które karzą być ślepym na wieloraki materiał empiryczny wskazujący istnienie pierwiastka duchowego w człowieku.

Mylisz się. Całkowicie dogmatyczne jest przyjęcie założenia o istnieniu duszy. Nie ma żadnych badań to potwierdzających. Jest to czysto religijne bajanie. Których słów nie rozumiesz: racjonalizm, czy materiał dowodowy?

>Zajmują się opętanymi również psychiatrzy. Ich opisy są nadzwyczaj ciekawe. Jasno stwierdzają, że zachowanie "pacjentów" wskazuje na występowanie w nich autonomicznej jednostki.

Przytocz taki opis. Z publikacji naukowej, poważnych badań.

>Zresztą towarzyszą tym sytuacjom zdarzenia zewnętrzne, które ewidentnie wychodzą poza możliwości nawet najbardziej chorych psychicznie osób. Wystarczy zapoznać się z materiałem empirycznym, żeby zrezygnować z łatwych wypowiedzi, których "pewność" jest czystym przeświadczeniem nie mającym nic wspólnego z nauką i racjonalnością.

Z całym szacunkiem ale o materializowaniu się gwoździ w ustach opętanego trudno poważnie dyskutować. Podobnie jak o gadaniu w kilku różnych językach. Jak ktoś bełkocze, że ledwo da się go zrozumieć, to jeśli ktoś chce usłyszeć hebrajski czy aramejski, to na pewno go usłyszy.
21-12-2012 21:11 
 Ocena 1 na 1
liberawski (8 punktów)
Najpierw trzeba zapoznać się z materiałem empirycznym a potem pisać. Okaże się, że mniej łatwych głupstw się wyprodukuje, które nie mają nic wspólnego ani z nauka ani z ludzką racjonalnością ani z dobrze pojętym doświadczeniem. Skoro już padły "argumenty" o "klapkach" to dziękuję za rozmowę. Nie ten poziom.
21-12-2012 21:58 
 Ocena 6 na 6
maciejo (3492 punktów)
Zgadzam się. Nie ten poziom. Jeśli ktoś co zdanie powtarza słowo racjonalizm z pseudonaukowymi wynaturzeniami nie ma sensu dyskutować.
21-12-2012 23:00 
 Ocena-1 na 3
liberawski (8 punktów)
>Zgadzam się. Nie ten poziom. Jeśli ktoś co zdanie powtarza słowo racjonalizm z pseudonaukowymi wynaturzeniami nie ma sensu dyskutować.

Bo taka jest prawda, że ideologiczny redukcjonistyczny pełen wątpliwych założeń pseudoracjonalizm nie szanuje zwykłego doświadczenia ludzkiego, zamyka oczy na fakty zamiast je wyjaśniać i badać. To metodologiczne przedszkole, za to ufne w swoje dogmatyczne "naukowe" założenia.
22-12-2012 11:14 
 Ocena 7 na 7
maciejo (3492 punktów)
>Bo taka jest prawda, że ideologiczny redukcjonistyczny pełen wątpliwych założeń pseudoracjonalizm nie szanuje zwykłego doświadczenia ludzkiego, zamyka oczy na fakty zamiast je wyjaśniać i badać.

Racjonalizm polega na sceptycyzmie, na dowodzeniu nie na wierzeniu w co się podoba. Przytocz te "fakty", o których mówisz. Póki co widzę pseudonaukowy bełkot.

>To metodologiczne przedszkole, za to ufne w swoje dogmatyczne "naukowe" założenia.

Dogmatyczny i naukowy z definicji się wykluczają. Poczytaj o metodzie naukowej zanim zaczniesz swą radosną twórczość.
22-12-2012 15:16 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>ideologiczny redukcjonistyczny pełen wątpliwych założeń pseudoracjonalizm

Popyerdoliło Cię, kolego, jak ta lala. Parę dekad wcześniej Piętnowałbyś trockistowsko-bucharinowski pełen wątpliwych założeń rewizjonizm - i równie Fajowsko by było .


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
21-12-2012 22:01 
 Ocena 7 na 7
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Najpierw trzeba zapoznać się z materiałem empirycznym a potem pisać.

Chętnie się zapoznam. Pamiętaj, że najpewniejszym materiałem są badania naukowe a nie ludzkie bajania. Tak więc czekam.

>Okaże się, że mniej łatwych głupstw się wyprodukuje, które nie mają nic wspólnego ani z nauka ani z ludzką racjonalnością ani z dobrze pojętym doświadczeniem.

Powstały fundacje ofiarujące niemałe pieniądze za najmniejszy dowód na istnienie "wymiaru duchowego"

>Skoro już padły "argumenty" o "klapkach" to dziękuję za rozmowę. Nie ten poziom.

Całkowicie nie ten. Na tym forum ludzie nie boją się powiedzieć "nie wiem" i podchodzą nadzwyczaj sceptycznie do osobników, który się wydaje, że poznali Prawdę.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
21-12-2012 21:12 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)
>Jest to jedynie wynik przyjętych dogmatycznie założeń, które karzą być ślepym na wieloraki materiał empiryczny wskazujący istnienie pierwiastka duchowego w człowieku. Cytat:

Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?

[font=Times New Roman]
Desant z Frondy?

Cytat:
Lobby strzeleckie ma pomysł by zachamować masakry w amerykańskich szkołach. Zobacz jaki?

www.fronda(*)zkolach-zobacz-jaki,24712.html
21-12-2012 23:03 
 Ocena 1 na 1
liberawski (8 punktów)
desant ze zdrowego rozsądku i empiryzmu, który brzydzi się z natury wszelką ideologią, która myśli, że to, co twierdzi jest wiedzą. W rzeczywistości jest tylko dogmatyzmem nie mającym nic wspólnego z nauką ani ze zdrowym szukaniem prawdy.
22-12-2012 08:46 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
I nie zna ojczystego języka.
i.czaplicka (5782 punktów)
Poprawili.
12-12-2012 21:52 
 Ocena-4 na 4
andrzej357 (26 punktów)
>>Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.
Mimo to radykalizm jest szkodliwi,bo zawęża krąg pojmowania przez ludzi świata.Pomyśl!Wszechświat jest ogromny ,więc wszystko jest możliwe,nie można być niczego 100% pewnym.
12-12-2012 21:56 
 Ocena 11 na 11
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>>Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.
>Mimo to radykalizm jest szkodliwi,bo zawęża krąg pojmowania przez ludzi świata.

Gdzie tu jest radykalizm? Gdzie tu zawężenie pojmowania świata?

>Pomyśl!Wszechświat jest ogromny ,więc wszystko jest możliwe,nie można być niczego 100% pewnym.

I z tego powodu powinniśmy uwierzyć w kilkadziesiąt tysięcy bogów? Po równo w każdego, czy w niektórych bardziej? A co jeśli wielu z nich jest zazdrosnych i wkurzą się tym, że wierzysz w kilku?

Nie muszę być pewnym w 100%. Wystarczy mi 99% Pozostały procent przeznaczę dla niewiedzy lub przypadkowości, a nie dla wierzeń w urojenia.
12-12-2012 22:01 
 Ocena-4 na 4
andrzej357 (26 punktów)

>Gdzie tu jest radykalizm? Gdzie tu zawężenie pojmowania świata?
Przyjmujesz że kilka miliardów ludzi się myli,natomiast Ty masz racje.Najlepiej posługiwać się terminami"to bardzo"albo "to mało"prawdopodobne.Nic nie jest pewne.Myślę że się zgodzisz...
12-12-2012 22:06 
 Ocena 6 na 6
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Gdzie tu jest radykalizm? Gdzie tu zawężenie pojmowania świata?
>Przyjmujesz że kilka miliardów ludzi się myli,natomiast Ty masz racje.

Ilość ludzi zgadzających się z danym twierdzeniem w żaden sposób nie przesądza o jego słuszności. Mogą to być nawet miliardy.

>Najlepiej posługiwać się terminami"to bardzo"albo "to mało"prawdopodobne.Nic nie jest pewne.Myślę że się zgodzisz...

Jest pewne że umrę. Nie zgadzam się.
andrzej357 (26 punktów)
>Jest pewne że umrę. Nie zgadzam się.
Chyba że cię zamrożą i odmrożą w przyszłości,gdzie do tego czasu opracują nieśmiertelność.
Sam widzisz,nie możesz być pewny.

Mod. Przypominam, że po znakach interpunkcyjnych powinna być spacja. Nie musisz oszczędzać miejsca, to nie sms.
13-12-2012 16:06 
 Ocena 1 na 1
Fafciu (953 punktów)
>>Gdzie tu jest radykalizm? Gdzie tu zawężenie pojmowania świata?
>Przyjmujesz że kilka miliardów ludzi się myli,natomiast Ty masz racje.Najlepiej posługiwać się terminami"to bardzo"albo "to mało"prawdopodobne.Nic nie jest pewne.Myślę że się zgodzisz...

No właśnie, są tylko rzeczy mniej lub bardziej prawdopodobne. Na szczęście istnienie bóstw jest tak mało prawdopodobne, że można ze względów praktycznych to odrzucić. No bo co z tego, że nie ma dowodów przeczących temu, że czajniczek Russella tam sobie krąży w przestrzeni kosmicznej?
28-01-2013 15:31 
 Ocena-1 na 3
faithful (-27 punktów)
(zablokowany)
>>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
>Szatan nie istnieje. Jeśli chodzi o rozważanie w ramach mitu i fantazji, to należy zaczerpnąć danych z tejże mitologii.
>>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?
>W imię bogów zginęło miliony. W imię szatana myślę że setki lub tysiące.
>>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>>osobę.
>Postać literacka jak każda inna. Trochę infantylna i skierowana do mniej wyrobionego czytelnika.
>
skąd wiesz że szatan nie istnieje? jesteś stwórcą?
28-01-2013 16:03 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>skąd wiesz że szatan nie istnieje? jesteś stwórcą?
A co? Tylko stwórca może wiedzieć, że szatan nie istnieje?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
12-12-2012 22:10
 Ocena 18 na 18
doppelganger (3218 punktów)
>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?

Who has killed more, God or Satan?

A tutaj kompletna lista z liczbą ofiar Boga w Biblii. Druga liczba to szacunkowa ocena liczby ofiar jeśli Biblia nic na ten temat nie mówi.

Z kolei tutaj mamy boską listę Top 50.

A poniżej skrót kościelnych wiadomości jeśli komuś nie chce się czytać:



I właśnie nad tymi 10 trzeba się rozczulać, bo przecież 2 miliony to tylko statystyka.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
12-12-2012 22:17 
 Ocena-1 na 1
andrzej357 (26 punktów)
Widzimy wyrażnie różnice...
Irracja (4721 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?

... to pytanie dotyczyłoby raczej roli sędziego, zaś szatan spełnia rolę kata (postać raczej obojętna), lub prowokatora wobec ludzi dobrych - a więc postać negatywna...

>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?

... to zależy, czy mordowanie "w imię Boga" uznać za służbę Bogu, czy też szatanowi...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
andrzej357 (26 punktów)
>... to zależy, czy mordowanie "w imię Boga" uznać za służbę Bogu, czy też szatanowi...
Myślę,że jak weżmiemy krucjaty,to raczej "w imię Boga".
Irracja (4721 punktów)
... formalnie - tak... moralnie - mam wątpliwości, tak prywatnie...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
andrzej357 (26 punktów)
>... formalnie - tak... moralnie - mam wątpliwości, tak prywatnie...
myślę że bierze się to z tego,że szatana zawsze przedstawiano w negatywnym świetle.O ile mi wiadomo biblia jest wersją zwolenników Boga.Fajnie by było gdybyśmy wysłuchali drugiej strony.Tylko ,że takiej nie ma...,bo może się okazać ,że to szatan jest w tym wszystkim tą pozytywną postacią.
13-12-2012 00:05 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>myślę że bierze się to z tego,że szatana zawsze przedstawiano w negatywnym świetle.O ile mi wiadomo biblia jest wersją zwolenników Boga.Fajnie by było gdybyśmy wysłuchali drugiej strony.Tylko ,że takiej nie

Chcesz mieć drugą stronę? Zatrudnij pisarzy s-f i napiszą Ci co tylko zechcesz. Będziesz miał źródło "wiedzy" o drugiej stronie.
Pisałeś, że jesteś agnostykiem. Jednak wiara wychodzi w niemal każdej Twojej wiadomości. Może byś się określił? Jak bardzo wierzysz, a jak bardzo nie wierzysz? Ile procent prawdopodobieństwa istnienia przypisujesz bogu lub bogom?
13-12-2012 00:19 
 Ocena-6 na 6
andrzej357 (26 punktów)
Dobra,
Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.O tym pisał Paskal.Zauważyłem,że dużo wierzących ludzi są głupi.Zauważyłem też,że ludzie wierzą nie dlatego że zgadzają się z Jezusem(a ja się zgadzam),tylko dlatego że chcą być nieśmiertelni(ja też).Uważam,że Jezus,Mahomet i Budda byli bardzo mądrymi ludzi.Mówili o tym samym.Nie uznaje religii ,bo uważam że to biznes,prowadzony co prawda przez chytrych i inteligentnych ludzi,którzy nie pozwolą sobie na strate takiego łatwego zarobku.Istnienie Boga jest prawdopodobne,ale jak mówiłem nie opłaca się jego istnienia negować.Po prostu się nie opłaca,nikomu.Jeżeli ktoś to robi,jest odważny ale i nierozważny,bo człowiek z natury podejmujde(albo stara się podejmować)decyzje ,które mu się opłacają.
Mam nadzieję,że Ci się określiłem.
13-12-2012 00:54 
 Ocena 12 na 12
Eliath (1441 punktów)
>Dobra,
>Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.

Dam Ci dychę... no dwie

>O tym pisał Paskal.

BoShE (przepraszam, ale brakło inwencji, więc odwołałem się do najbardziej intelektualnie wulgarnego i językowo obleśnego spotworzenia jakie się nawinęło).

Uwzględnij w zakładzie Paskala, wszelkie bóstwa i boginie, duchy opiekuńcze i przodków, zjawy, mary i koszmary, jakie się ludziom objawiły, a szansa, że wybierzesz właściwie (pojedynczo, parami, grupowo - dla politeistów ) jest nieistotna statystycznie.
Poprawny metodologicznie zakład Paskala udowadnia, wbrew intencji, że nie warto sobie pięciu liter zawracać.

>tylko dlatego że chcą być nieśmiertelni(ja też).

Pierwsze kilka tysiącleci jest zabawnych, później... ech szkoda gadać.

>Uważam,że Jezus,Mahomet i Budda byli bardzo mądrymi ludzi.

Jezus był przeciętnym sekciarzem, Mahomet zręcznym politykiem, w skali w której działał...
Budda? Czy ten koleś, z którego ściągali, dla własnych płaskich celów, Jezus i Mahomet?

>Mówili o tym samym.

Nie.

Z ciekawości, bez złośliwości.
Czy język polski jest Twoim podstawowym? Jeśli tak: ile masz lat?


Rzeczywistość jest kłamstwem
andrzej357 (26 punktów)

>Czy język polski jest Twoim podstawowym? Jeśli tak: ile masz lat?
Studiuje za granicą
13-12-2012 11:43 
 Ocena 7 na 7
panTeista (6808 punktów)
>Zauważyłem też,że ludzie wierzą nie dlatego że zgadzają się z Jezusem(a ja się zgadzam),tylko dlatego że chcą być nieśmiertelni(ja też).

Czyli żyją w świecie marzeń.

>Istnienie Boga jest prawdopodobne,

Co świadczy o Jego istnieniu? Istnienie którego jest prawdopodobne i dlaczego akurat tego?
Gdybyś urodził się wśród muzułmanów wierzyłbyś w Allaha.

>ale jak mówiłem nie opłaca się jego istnienia negować.Po prostu się nie opłaca,nikomu.Jeżeli ktoś to robi,jest odważny ale i nierozważny,bo człowiek z natury podejmujde(albo stara się podejmować)decyzje ,które mu się opłacają.

Nie opłaca się żyć w świecie rzeczywistym, opłaca się żyć marzeniami? Słuchasz i czytasz obietnice bez pokrycia, żyjesz w świecie urojonym.
Umysły ateistów wolne są od urojeń, to jest nasza nagroda.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
13-12-2012 11:49 
 Ocena 11 na 11
mrSpock (2845 punktów)
>Dobra,
>Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.O tym pisał Paskal.Zauważyłem,że dużo wierzących ludzi są głupi.Zauważyłem też,że ludzie wierzą nie dlatego że zgadzają się z Jezusem(a ja się zgadzam),tylko dlatego że chcą być nieśmiertelni(ja też).Uważam,że Jezus,Mahomet i Budda byli bardzo mądrymi ludzi.Mówili o tym samym.Nie uznaje religii ,bo uważam że to biznes,prowadzony co prawda przez chytrych i inteligentnych ludzi,którzy nie pozwolą sobie na strate takiego łatwego zarobku.Istnienie Boga jest prawdopodobne,ale jak mówiłem nie opłaca się jego istnienia negować.Po prostu się nie opłaca,nikomu.Jeżeli ktoś to robi,jest odważny ale i nierozważny,bo człowiek z natury podejmujde(albo stara się podejmować)decyzje ,które mu się opłacają.
>Mam nadzieję,że Ci się określiłem.
A ja nie mam zamiaru wyprzeć się wiary w mr spocka klingonów ferengi gwiezdną flotę lorda Vadera kapitana Kirka Picarda i paru innych kolesi z uniwersum star trek i star wars. Ich istnienie jest prawdopodobne, więc nie należy go odrzucać, bo każdy przecież stara się podejmować decyzję jak najbardziej dla niego korzystne. W świecie star trek można latać z prędkościami warp i się teleportować. Ja też chcę tak latać i też chcę się teleportowć. Być może jak mnie zamrożą to obudzi mnie łysy facet i powie witamy na Enterprise. Mam nadzieję, że się określiłem.
13-12-2012 13:36 
 Ocena-7 na 7
andrzej357 (26 punktów)
>A ja nie mam zamiaru wyprzeć się wiary w mr spocka klingonów ferengi gwiezdną flotę lorda Vadera kapitana Kirka Picarda i paru innych kolesi z uniwersum star trek i star wars. Ich istnienie jest prawdopodobne, więc nie należy go odrzucać, bo każdy przecież stara się podejmować decyzję jak najbardziej dla niego korzystne. W świecie star trek można latać z prędkościami warp i się teleportować. Ja też chcę tak latać i też chcę się teleportowć. Być może jak mnie zamrożą to obudzi mnie łysy facet i powie witamy na Enterprise. Mam nadzieję, że się określiłem.
Jestem przekonany,że gdyby po śmierci okazało się że Bóg istnieje(teoretycznie) i że to była powiedzmy "próba" to bardzo bym żałował.
Oczywiście teoretycznie,bo wszyscy wiemy,że Boga nie ma.Mamy na to niezbite dowody.Prawda?...nieprawda!
13-12-2012 13:48 
 Ocena 12 na 12
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Jestem przekonany,że gdyby po śmierci okazało się że Bóg istnieje(teoretycznie) i że to była powiedzmy "próba" to bardzo bym żałował.

Gdyb się okazało, że zazdrosny bóg indian istnieje, a Ty wierzyłeś w nieprawdziwego boga chrześcijan, to masz przerąbane.

>Oczywiście teoretycznie,bo wszyscy wiemy,że Boga nie ma.Mamy na to niezbite dowody.Prawda?...nieprawda!

Oczywiście, że mamy na to dowody. Dzięki zastosowaniu logiki i metody naukowej do analizy informacji na jego temat. Tak samo jak mamy dowody na nieistnienie trójgłowych smoków latających 2 m nad ziemią i co godzinę używających bankomatów WBK. Ty pewnie powiesz, że nie ma dowodów na ich nieistnienie, więc cóż szkodzi w nie wierzyć?
mrSpock (2845 punktów)
>>Jestem przekonany,że gdyby po śmierci okazało się że Bóg istnieje(teoretycznie) i że to była powiedzmy "próba" to bardzo bym żałował.
>Gdyb się okazało, że zazdrosny bóg indian istnieje, a Ty wierzyłeś w nieprawdziwego boga chrześcijan, to masz przerąbane.
>>Oczywiście teoretycznie,bo wszyscy wiemy,że Boga nie ma.Mamy na to niezbite dowody.Prawda?...nieprawda!
>Oczywiście, że mamy na to dowody. Dzięki zastosowaniu logiki i metody naukowej do analizy informacji na jego temat. Tak samo jak mamy dowody na nieistnienie trójgłowych smoków latających 2 m nad ziemią i co godzinę używających bankomatów WBK. Ty pewnie powiesz, że nie ma dowodów na ich nieistnienie, więc cóż szkodzi w nie wierzyć?
>
Ej to ja miałem napisać. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami.
Irracja (4721 punktów)
>>... formalnie - tak... moralnie - mam wątpliwości, tak prywatnie...
>myślę że bierze się to z tego,że szatana zawsze przedstawiano w negatywnym świetle.O ile mi wiadomo biblia jest wersją zwolenników Boga.Fajnie by było gdybyśmy wysłuchali drugiej strony.Tylko ,że takiej nie ma...,bo może się okazać ,że to szatan jest w tym wszystkim tą pozytywną postacią.
>

... raczej kontrowersyjną, przynajmniej pierwotnie - w tradycji kabalistycznej, czy najstarszej tradycji talmudycznej... zajrzyj tutaj - pl.wikipedia.org/wiki/Samael_(imi%C4%99_demona)

... spokojnej nocy...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
13-12-2012 16:09 
 Ocena 2 na 2
Fafciu (953 punktów)
>moralnie - mam wątpliwości, tak prywatnie...

Zapewne przez to, że wciąż uważasz etykę chrześcijańską za najlepszą i że Biblia, chociaż to bajki, jest pełna życiowych mądrości, drogowskazów, wartościowych nawet dla nie-chrześcijan.
13-12-2012 16:37 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>moralnie - mam wątpliwości, tak prywatnie...
>Zapewne przez to, że wciąż uważasz etykę chrześcijańską za najlepszą i że Biblia, chociaż to bajki, jest pełna życiowych mądrości, drogowskazów, wartościowych nawet dla nie-chrześcijan.

... ma pan na myśli takie wartości jak "nie zabijaj, nie kradnij, mów prawdę, bądź dobry, itp, itd"?... nie wiem czy te wartości powinno się wywodzić tylko z chrześcijaństwa. Równie dobrze mogłem być muzułmaninem, buddystą, hinduistą, czy też kimś innym...

... a z moralnego punktu widzenia, to mam wątpliwości czy wiele aspektów działalności KRK należy traktować jako służbę Bogu, czy raczej jako służbę Szatanowi/sobie samemu. Zwłaszcza jeżeli chodzi o "zabijanie w imię Boga"...

... pozdrawiam...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
Fafciu (953 punktów)
Chodzi o to, że piszesz trochę jakbyś wierzył w istnienie prawdziwego, pokojowego chrześcijaństwa, nie wypaczającego nauk Chrystusa jak Kościół.
Fafciu (953 punktów)
Chodzi o to, że piszesz trochę jakbyś wierzył w istnienie prawdziwego, pokojowego chrześcijaństwa, nie wypaczającego nauk Chrystusa jak Kościół. Że walka z niewiernymi, zabijanie ich to takie niechrześcijańskie i Bóg gdyby istniał by tego nie popierał.
13-12-2012 19:23 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>Chodzi o to, że piszesz trochę jakbyś wierzył w istnienie prawdziwego, pokojowego chrześcijaństwa, nie wypaczającego nauk Chrystusa jak Kościół. Że walka z niewiernymi, zabijanie ich to takie niechrześcijańskie i Bóg gdyby istniał by tego nie popierał.
>

... hmmm, czy wierzę w to? Może jeszcze trochę, a może już nie. Problemem nie jest "statystyczny Kowalski" który wierzy w jakiegoś "Boga". Również sam "Bóg" nie jest jakimś wielkim problemem. Nie zaprzątam sobie głowy kwestią czy istnieje, czy też nie. Ani on sam, ani wiedza o jego istnieniu nie są mi potrzebne...

... problemem są ci, którzy "usadowili się między Bogiem a wiernymi" i drwiąc ze wszystkich, zbijają swój własny interes. Od wielu już lat uważam, że "jeżeli Bóg istnieje to nie jest w niebie. Siedzi w kazamatach Watykanu, jako ich zakładnik". To właśnie te kazamaty należy otworzyć. Sądzę że są puste więc nie będę wchodził, ale jeżeli ktoś chce to niech wejdzie i sam sprawdzi. Może coś znajdą, może nic nie znajdą, ale zniknie to co rzeczywiście jest odpowiedzialne za "całe zło tego świata". To co ma w du** wiernych i Boga, a dba tylko o samego siebie. Kosztem tylu ludzi...

... spokojnej nocy życzę...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
13-12-2012 19:59 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>... problemem są ci, którzy "usadowili się między Bogiem a wiernymi" i drwiąc ze wszystkich, zbijają swój własny interes. Od wielu już lat uważam, że "jeżeli Bóg istnieje to nie jest w niebie. Siedzi w kazamatach Watykanu, jako ich

Oni są naturalną konsekwencją istnienia wiernych, którzy wierzą w bogów. Tak działa ekonomia.
Analogicznie jak istnienie fabryki wytwarzającej telewizory powoduje lukę na rynku dla hurtowni i detalistów. To jest dokładnie ta sama zasada. Z tą różnicą, że za obrazę telewizora nie idzie się do więzienia.
13-12-2012 20:52 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>Analogicznie jak istnienie fabryki wytwarzającej telewizory powoduje lukę na rynku dla hurtowni i detalistów. To jest dokładnie ta sama zasada. Z tą różnicą, że za obrazę telewizora nie idzie się do więzienia.

... Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.... (Mat.10:8-9)

... złe zasady trzeba, po prostu... zmieniać!!!

... w ekonomi pośrednik tworzy na własny koszt cały system magazynów, transportu, itp. I za to bierze opłaty. A tutaj, w KRK? Nie dość że cały system otrzymali za darmo, to go jeszcze totalnie spartolili i przeinaczyli. A jakie "horrendalne myto" sobie życzą. Żeby jeszcze nie chcieli "wtryniać się" do innych...

... pozdrawiam...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>... Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.... (Mat.10:8-9)... złe zasady trzeba, po prostu... zmieniać!!!

Darmo otrzymujemy złoża ropy naftowej, ale za jej wydobycie i przetwarzanie trzeba płacić. Podobnie z energią słoneczną.

>... w ekonomi pośrednik tworzy na własny koszt cały system magazynów, transportu, itp. I za to bierze
opłaty. A tutaj, w KRK? Nie dość że cały system otrzymali za darmo, to go jeszcze totalnie spartolili i przeinaczyli. A

Tutaj pośrednicy na własny koszt (z zysków) tworzą kościoły i infrastrukturę. Za to biorą opłaty. Nie otrzymali systemu za darmo, ale stworzyli od podstaw.

Nie widzę różnicy.
14-12-2012 09:44 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>Darmo otrzymujemy złoża ropy naftowej, ale za jej wydobycie i przetwarzanie trzeba płacić. Podobnie z energią słoneczną.

   ... właśnie, płacimy za wydobycie, przetwarzanie, etc. Ale nie za samą ropę. Mało kto zwraca na to uwagę, większość stosuje tzw. "skrót myślowy" i odnosi cenę do samej ropy...
   ... taki sam "skrót myślowy" stosuje się w stosunku do wiary. Dlatego ludzie nie zauważają, że jest to "towar" który nie wymaga "pośredników i infrastruktury"...
   ... zasada "bezpośredniej odpowiedzialności za własne czyny, przed Bogiem" wyklucza kapłanów jako pośredników. Pozostaje odpowiedzialność za skutki własnych czynów, wobec innych ludzi - lecz od tego jest władza świecka...
   ... przypowieść o Ablu i Kainie pokazuje ludzi składających ofiary samodzielnie. Dopiero później pojawia się wymóg składania ofiar za pośrednictwem kapłanów, i podejrzewam, że są to wątki zafałszowane. Świadczą o tym też teksty związane z potopem. Niby oba teksty takie same, lecz w jednym kładzie się duży nacisk na wątek "ofiarny". No bo niby z jakiego innego powodu, nagle Noe miałby zabierać większą ilość "zwierząt czystych" czyli ofiarnych? Zresztą sam Jezus krytykował modlitwy w świątyniach...
   ...w NT Jezus przeznacza apostołom rolę nauczycieli. Ludzi którzy mają czegoś nauczyć i pozwolić uczniom na samodzielne życie - z tym między innymi wiąże się tzw. "wolna wola". Kapłani zaś starają się być właśnie pośrednikami bez których niemożliwe by było życie w jakimkolwiek aspekcie. Paranoidalnie ich oceniając, to pewnie by chcieli by ludzie żyli w kościele. aby czasem poranna, czy wieczorna modlitwa nie odbyła się bez ich pośrednictwa. Oczywiście za odpowiednią opłatą...
   ... kapłani to nauczyciele i doradcy, a do tych chodzi się w razie potrzeby. I wtedy im się płaci. Jeżeli ktoś potrzebuje ich w innej roli, to niech sam zapłaci, a nie że wszyscy płacą za coś z czego korzysta niewielu (lub sporadycznie)...
   ... zresztą kościół sam potwierdza taką zasadę, stosując (w tym wypadku czasami/często wymuszając) osobne opłaty za ceremonię chrztu, ślubu, pogrzebu, itp...
   ... kilkanaście lat temu, pewna młoda i bardzo uboga para chciała zawrzeć "ślub kościelny". Po dłuższej dyskusji nad ceną, przyszły małżonek spytał ile kosztuje "sakrament małżeństwa". Gdy padła odpowiedź, iż jest za darmo (proboszczem był staruszek ksiądz, z tzw. "powołania", więc innej odpowiedzi sobie nie wyobrażał), para zażyczyła sobie tylko "sakramentu małżeństwa". Ceremonię mieli za darmo, tylko trzy godziny później. Wpierw ślubu udzielono innej parze, która niechcący pokryła koszty obu ceremonii...
   ... itd, itp...

>Tutaj pośrednicy na własny koszt (z zysków) tworzą kościoły i infrastrukturę. Za to biorą opłaty. Nie otrzymali systemu za darmo, ale stworzyli od podstaw.
>Nie widzę różnicy.

   ... lecz ta infrastruktura jest całkowicie zbędna, gdyż "towar/wiara" nie wymaga ani infrastruktury, ani pośredników. W Judaizmie, zdecydowana większość życia religijnego odbywa się w domu, w prywatnym gronie. Między innemu dlatego, że w "dzień święty" istnieje zakaz "podróżowania". Wszystkie nowe religie (na tym i chrześcijaństwo), lub jej odłamy obywają się początkowo bez świątyń. Życie religijne biegnie przede wszystkim w domach. Pierwsze msze odbywają się w prywatnych domach, później w domach dostosowanych, nie odbiegających wyglądem od innych domów. Niektóre odłamy religijne na takich domach poprzestają. Nawet jeśli budują specjalnie taki dom, to oprócz szczegółów (wielkość, znaki religijne, itp), niczym wiele się nie różnią od innych. Skąd więc ten pęd KRK do przepychu?...

... udanego dnia życzę...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
14-12-2012 17:55 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>   ... lecz ta infrastruktura jest całkowicie zbędna, gdyż "towar/wiara" nie wymaga ani infrastruktury, ani pośredników. W Judaizmie, zdecydowana większość życia religijnego odbywa się w domu, w prywatnym

Wiara rozumiana idealistycznie nie potrzebuje kościołów. Wiara i religia jaka faktycznie występuje w naszym kraju jest inna. Ona potrzebuje miejsc kultu i pośredników. Jej wyznawcy tego potrzebują. Oni nie chcą wierzyć we własnym domu, ale robić to na pokaz. Dlatego budują sobie świątynie i płacą cwaniakom za to żeby ich ogłupiali jeszcze bardziej.
Irracja (4721 punktów)
>Wiara rozumiana idealistycznie nie potrzebuje kościołów. Wiara i religia jaka faktycznie występuje w naszym kraju jest inna.

   ... to chyba dość istotny problem. To utożsamianie ze sobą pojęć "wiara i religia". Wszak wiara to "chrześcijaństwo", w ramach której występuje kilka religii. Tak na prawdę, to KRK nie jest wiarą/wyznaniem (samą w sobie) lecz to tylko religia/obrządek/odłam/itp w ramach wiary/wyznania "chrześcijańskiego". To że powstał jako pierwszy, nie pozwala go utożsamiać z "pojęciem wiary". Nie powinno się mieszać tych pojęć - bo to może wywoływać skutki prawne, polityczne, moralne, społeczne i inne...

... czyż tekst, iż w danym kraju "obowiązującą wiarą/wyznaniem jest religia KRK" nie może prowadzić do wniosku:

- albo, że każda inna religia (protestantyzm, prawosławie, itd) nie jest prawdziwą wiarą;
- albo, że jest/było więcej Chrystusów;
- itd, itp...

... przy odpowiednim uzasadnieniu, można taki zapis uznać za "dyskryminację innych religii". Rozdzielenie pojęć "wiara i religia" powinno zrównać wszystkie religie wiary/wyznania "chrześcijańskiego" - a więc pozbawić go (KRK) uprzywilejowanej pozycji. Myślę, ze mogłoby to znaleźć poparcie w innych religiach wiary/wyznania "chrześcijańskiego", nie tylko w Polsce...

... pozdrawiam...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
panTeista (6808 punktów)
>powinno zrównać wszystkie religie wiary/wyznania "chrześcijańskiego"

Dlaczego tylko chrześcijańskiego?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Irracja (4721 punktów)
>>powinno zrównać wszystkie religie wiary/wyznania "chrześcijańskiego"
>Dlaczego tylko chrześcijańskiego?

... bo o równości poszczególnych religii, w ramach jednej wiary chrześcijańskiej (wynikającej z rozdzielenia pojęć "wiara i religia") rozmawiamy...

... to też powinno dotyczyć religii w ramach innej (niż chrześcijańska) wiary. Zaś sprawa równości poszczególnych wiar, to trochę wyższy szczebel i dotyczy samego pojęcia "wiary". Zresztą wiary też powinny być sobie równe, w każdym państwie tolerancyjnym i niereligijnym...




... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
panTeista (6808 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.

Szatan nie karze, to Bóg karze (osądza), a Szatan tylko wykonuje wyroki.
A tak serio: są to postaci literackie i one same nic nie mogą, ludzie w ich imię działają.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
andrzej357 (26 punktów)
>A tak serio: są to postaci literackie i one same nic nie mogą, ludzie w ich imię działają.
Zgadzam się,ludzie często usprawiedliwiają swoje winy,działaniem szatana.Bezpodstawnie.
Też myślę że są to postacie literackie,ale nie jestem tego pewny.Nikt nie jest.
13-12-2012 13:44 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>A tak serio: są to postaci literackie i one same nic nie mogą, ludzie w ich imię działają.
>Zgadzam się,ludzie często usprawiedliwiają swoje winy,działaniem szatana.Bezpodstawnie.
>Też myślę że są to postacie literackie,ale nie jestem tego pewny.Nikt nie jest.

Ja to sprawdziłem i jestem pewny, że są to wyłącznie postaci literackie. Wiem to między innymi dzięki przeanalizowaniu przesłanek stojących za rzekomą ich realnością. Wszystkie przesłanki były fałszywe. Dzięki temu stosując logikę wiem, że nie ma ani jednej przesłanki za istnieniem szatana. To znaczy, że on nie istnieje w rzeczywistości, a jedynie w fikcji literackiej.

Jeśli się zamierzarz czepiać, to nie jestem pewien. Po prostu jest to bardzo mocno prawdopodobne. Prawdopodobieństwo że tak jest, jest większe niż ilość atomów we wszechświecie do jednego. Niby nie jest to pewność 100%, ale wystarczy.

Twoja niepewność jest wyłącznie rezultatem wirusa umysłowego, na którego cierpisz wskutek indoktrynacji. Niewykluczone, że Twój mózg jest na takie manipulacje bardziej podatny. Podobno dopamina odgrywa w tym jakąś rolę.
andrzej357 (26 punktów)
>Twoja niepewność jest wyłącznie rezultatem wirusa umysłowego, na którego cierpisz wskutek indoktrynacji. Niewykluczone, że Twój mózg jest na takie manipulacje bardziej podatny. Podobno dopamina odgrywa w tym jakąś rolę.
Całkowicie się z tobą zgadzam. Gdyby rodzice i otoczenie nie mówili mi o Bogu na pewno bym w niego nie wierzył.
Nie sądzę abym był bardziej czy mniej podatny na manipulacje od Ciebie.
Powiedz coś więcej o tej dopaminie.Zaciekawiło mnie to.
13-12-2012 14:03 
 Ocena-2 na 2
andrzej357 (26 punktów)
Poza tym ,fakt, że szatan może lub jak wolisz jest na 100% i kropka,postacią literacką nie zmienia faktu ,że nie można o nim dyskutować.Ja uważam, że nie jest negatywną postacią, bo dał ludziom świadomość. Co o tym sądzisz? Oczywiście wiedząc że on nie istnieje,a jest tylko postacią z mitu.

Jak dodać ten napis pod kreską,by pojawiał się za każdym razem jak coś napisze?
13-12-2012 14:44 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Poza tym ,fakt, że szatan może lub jak wolisz jest na 100% i kropka,postacią literacką nie zmienia faktu ,że nie można o nim dyskutować.

Nie jest mi znany żaden fakt świadczący o tym, że nie moża dyskutować o szatanie. Mógłbyś go przedstawić?

> Ja uważam, że nie jest negatywną postacią, bo dał ludziom świadomość.

Jakieś dowody na to twierdzenie? Że to właśnie szatan dał świadomość? Ja uważam, że masz urojenia.

> Co o tym sądzisz? Oczywiście wiedząc że on nie istnieje,a jest tylko postacią z mitu.

Gdybyś wiedział, że nie istnieje, to nie pisałbyś bzdur że dał ludziom świadomość. To się wzajemnie wyklucza. Twoja wypowiedź jest niespójna i logicznie sprzeczna.
13-12-2012 14:45 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
>Poza tym ,fakt, że szatan może lub jak wolisz jest na 100% i kropka,postacią literacką nie zmienia faktu ,że nie można o nim dyskutować.Ja uważam, że nie jest negatywną postacią, bo dał ludziom świadomość. Co o tym sądzisz? Oczywiście wiedząc że on nie istnieje,a jest tylko postacią z mitu.
>
>Jak dodać ten napis pod kreską,by pojawiał się za każdym razem jak coś napisze?
Szatan jest negatywną postacią, bo dał ludziom świadomość? Co to za bzdura? Mam rozumieć, że lepiej, by było, gdyby ludzie byli tępymi owcami podążającymi za ślepymi pasterzami?
panTeista (6808 punktów)
>Jak dodać ten napis pod kreską,by pojawiał się za każdym razem jak coś napisze?

Wybierz "Twoje konto" następnie "Ustawienia konta", dalej wpisz swoją treść w rubrykę "Stopka dla forum", przejdź niżej i kliknij Zapisz.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
andrzej357 (26 punktów)
>Wybierz "Twoje konto" następnie "Ustawienia konta", dalej wpisz swoją treść w rubrykę "Stopka dla forum", przejdź niżej i kliknij Zapisz.

Dzięki



Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
13-12-2012 17:39 
 Ocena 4 na 4
panTeista (6808 punktów)
>Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.

Przed wciśnięciem "odpowiedz" wybierz "Podgląd" i poniżej będziesz miał na czerwono błędy ortograficzne. Możesz wtedy poprawić wpis i ponownie naciskać "Podgląd". Nie usuniesz tym wszystkich błędów ale ortograficzne poprawisz.

Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
13-12-2012 17:54 
 Ocena 4 na 4
nobodylikeyou (972 punktów)
>>Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
>Przed wciśnięciem "odpowiedz" wybierz "Podgląd" i poniżej będziesz miał na czerwono błędy ortograficzne. Możesz wtedy poprawić wpis i ponownie naciskać "Podgląd". Nie usuniesz tym wszystkich błędów ale ortograficzne poprawisz.

Od kiedy studia zagraniczne uprawniają do nie używania odstępów po przecinku?
No chyba że z poziomem naszego rodzimego nauczania nie jest tak źle na tle innych.
14-12-2012 08:28 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>
Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.

Ale do szkoły chodziłeś i maturę zdawałeś w Polsce?
13-12-2012 14:42 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Całkowicie się z tobą zgadzam. Gdyby rodzice i otoczenie nie mówili mi o Bogu na pewno bym w niego nie wierzył.
>Nie sądzę abym był bardziej czy mniej podatny na manipulacje od Ciebie.

Jesteś, bo (nawet zakładając identyczne predyspozycje fizjologiczne) nie znasz metod odróżniania prawdy od fałszu.

>Powiedz coś więcej o tej dopaminie.Zaciekawiło mnie to.

www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19642883
andrzej357 (26 punktów)
>Jesteś, bo (nawet zakładając identyczne predyspozycje fizjologiczne) nie znasz metod odróżniania prawdy od fałszu.

Więc powiedz mi , jaka jest metoda odróżniania prawdy od fałszu?Bo chyba faktycznie jej nie znam.
13-12-2012 14:47 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Jesteś, bo (nawet zakładając identyczne predyspozycje fizjologiczne) nie znasz metod odróżniania prawdy od fałszu.
>Więc powiedz mi , jaka jest metoda odróżniania prawdy od fałszu?Bo chyba faktycznie jej nie znam.

pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa używając między innymi pl.wikipedia.org/wiki/Logika
13-12-2012 14:47 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
>>Jesteś, bo (nawet zakładając identyczne predyspozycje fizjologiczne) nie znasz metod odróżniania prawdy od fałszu.
>Więc powiedz mi , jaka jest metoda odróżniania prawdy od fałszu?Bo chyba faktycznie jej nie znam.
Dowody. Logiczne myślenie, oraz zdrowy rozsądek. Wszystko, to czego nie możesz spotkać w żadnej religii.
andrzej357 (26 punktów)
>Dowody. Logiczne myślenie, oraz zdrowy rozsądek. Wszystko, to czego nie możesz spotkać w żadnej religii.
Więc logika podpowiada mi,że żeby być czegoś pewnym , trzeba mieć niepodważalny dowód.
Mógłbyś mi go zdradzić , żebym się nie męczył.Jaki jest niepodważalny dowód że szatan nie istnieje.
Pytam poważnie !
13-12-2012 15:04 
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)
>>Dowody. Logiczne myślenie, oraz zdrowy rozsądek. Wszystko, to czego nie możesz spotkać w żadnej religii.
>Więc logika podpowiada mi,że żeby być czegoś pewnym , trzeba mieć niepodważalny dowód.
>Mógłbyś mi go zdradzić , żebym się nie męczył.Jaki jest niepodważalny dowód że szatan nie istnieje.
>Pytam poważnie !
>
A jaki jest nie podważalny dowód na to, że latający potwór spaghetti nie istnieje? Ja też pytam poważnie. Albo, że Zeus Thor Ozyrys bogowie Sumeru i Babilonu nie istnieją? Jakim prawem twierdzisz, że to Twoja wiara jest tą właściwą?
andrzej357 (26 punktów)
>>
>A jaki jest nie podważalny dowód na to, że latający potwór spaghetti nie istnieje? Ja też pytam poważnie. Albo, że Zeus Thor Ozyrys bogowie Sumeru i Babilonu nie istnieją? Jakim prawem twierdzisz, że to Twoja wiara jest tą właściwą?

Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem! A to że Hitler był zły , nie znaczy że Stalin był dobry. Brak argumentu nie jest argumentem.
13-12-2012 16:14 
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)
>>>>A jaki jest nie podważalny dowód na to, że latający potwór spaghetti nie istnieje? Ja też pytam poważnie. Albo, że Zeus Thor Ozyrys bogowie Sumeru i Babilonu nie istnieją? Jakim prawem twierdzisz, że to Twoja wiara jest tą właściwą?
>Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem!
Nie musisz tego mówić dajesz to do zrozumienia.
>A to że Hitler był zły , nie znaczy że Stalin był dobry.
Co ma piernik do wiatraka?
>Brak argumentu nie jest argumentem.
I tutaj macie pole do popisu, bo możecie wmawiać co wam się żywnie podoba. A wszystko to na zasadzie uwierz mi na słowo, bo ja w to bardzo bardzo baaaardzo mocno wierzę. W przeciwieństwie do religii w nauce nie jest potrzebna wiara tylko fakty.
andrzej357 (26 punktów)
>I tutaj macie pole do popisu, bo możecie wmawiać co wam się żywnie podoba. A wszystko to na zasadzie uwierz mi na słowo, bo ja w to bardzo bardzo baaaardzo mocno wierzę. W przeciwieństwie do religii w nauce nie jest potrzebna wiara tylko fakty.

To nie prawda.Mówiłem wcześniej , że jestem agnostykiem. To tak jakbym ja mówił , że wierzysz w Lenina , tylko dlatego , że jesteś ateistą. I nie porównuj mnie do masy. Zazwyczaj jestem przeciw masie. Nawet teraz.

Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
13-12-2012 16:34 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>To nie prawda.Mówiłem wcześniej , że jestem agnostykiem.

Jesteś agnostykiem w stopniu 1 lub 2 wg Dawkinsa. Czyli jesteś wierzący, a agnostycyzm polega na niewielkich wątpliwościach. Daleko Ci do ateizmu, a nawet do agnostycyzmu 50% zrównującego prawdopodobieństwa istnienia i nieistnienia bogów.

> To tak jakbym ja mówił , że wierzysz w Lenina , tylko dlatego , że jesteś ateistą. I nie porównuj mnie do masy. Zazwyczaj jestem przeciw masie. Nawet teraz.

Wszyscy jednocześnie jesteśmy indywidualnościami i częścią masy ludzi. Z tą różnicą, że nie każdy zalicza się do jej myślącej mniejszości.
13-12-2012 16:49 
 Ocena 4 na 4
mrSpock (2845 punktów)
>>I tutaj macie pole do popisu, bo możecie wmawiać co wam się żywnie podoba. A wszystko to na zasadzie uwierz mi na słowo, bo ja w to bardzo bardzo baaaardzo mocno wierzę. W przeciwieństwie do religii w nauce nie jest potrzebna wiara tylko fakty.
>To nie prawda.Mówiłem wcześniej , że jestem agnostykiem. To tak jakbym ja mówił , że wierzysz w Lenina , tylko dlatego , że jesteś ateistą. I nie porównuj mnie do masy. Zazwyczaj jestem przeciw masie. Nawet teraz.
>
Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.

Dobra,
Cytat:
Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.

Coś Ci, to przypomina?
Ps. Nie wierzę w Lenina.
13-12-2012 17:01 
 Ocena-1 na 1
andrzej357 (26 punktów)
> Cytat:
Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.

>Coś Ci, to przypomina?
>Ps. Nie wierzę w Lenina.

No bo jest to nie opłacalne. Nie twierdze , że prawdziwe.


Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
13-12-2012 17:08 
 Ocena 5 na 5
maciejo (3492 punktów)
>> Cytat:
Nigdy nie mam zamiaru,wyrzec się Boga,bo jest to dla mnie nie opłacalne.

>>Coś Ci, to przypomina?
>>Ps. Nie wierzę w Lenina.
>No bo jest to nie opłacalne. Nie twierdze , że prawdziwe.

Jeśli uważasz, że istnieje bóg posiadający atrybuty określone w chrześcijaństwie to wiedz, że dokładnie on wie dlaczego w niego wierzysz i w związku z wyżej wymienionym przez Ciebie powodem (obłudą) strąci Cię na samo dno piekieł i się dowiesz czy szatan istnieje;]
13-12-2012 17:21 
 Ocena 1 na 1
andrzej357 (26 punktów)
>Jeśli uważasz, że istnieje bóg posiadający atrybuty określone w chrześcijaństwie to wiedz, że dokładnie on wie dlaczego w niego wierzysz i w związku z wyżej wymienionym przez Ciebie powodem (obłudą) strąci Cię na samo dno piekieł i się dowiesz czy szatan istnieje;]

Masz racje, ale nie jest to kwestia świadomości , tylko podświadomości.Myślę , że każdy wierzący człowiek myśli w ten sposób (ja się do tego przyznaje) , świadomie lub podświadomie. Uważam , że właśnie na tym zarabia religia. Na odwiecznym ludzkim strachu przed śmiercią, a nie na sloganach , czy moralności.
Myślę , że Ty też boisz się śmierci. Zauważ , że nie ma religii , która nie wierzyła by w życie po śmierci. Jest religia która nie wierzy w Boga (Buddyzm) .
Nie ma też religii , która nie wierzyła by w szatana (demona). Nie twierdzę , że jest to dowód na jego istnienie ,jestem ciekawy , dlaczego tak jest.


Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
13-12-2012 17:35 
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)
>Masz racje, ale nie jest to kwestia świadomości , tylko podświadomości.Myślę , że każdy wierzący człowiek myśli w ten sposób (ja się do tego przyznaje) , świadomie lub podświadomie.

Możliwe, nie wiem nigdy nie byłem wierzący. Nie mniej dla mnie jest to postawa zupełnie bez sensu. Człowiek powinien kierować się rozumem, logiką i odwagą. Taka postawa to zwykłe tchórzostwo.

>Uważam , że właśnie na tym zarabia religia. Na odwiecznym ludzkim strachu przed śmiercią, a nie na sloganach , czy moralności.

Zgadzam się.

>Myślę , że Ty też boisz się śmierci. Zauważ , że nie ma religii , która nie wierzyła by w życie po śmierci. Jest religia która nie wierzy w Boga (Buddyzm).

Nie boje się śmierci, bardziej umierania. Nie uznaje żadnego życia po śmierci. Zwykłe bajeczki. Nie ma na nie dowodów naukowych. Człowiek po prostu umrze, ciało się rozłoży, a materia włączy w odwieczny cykl.

>Nie ma też religii , która nie wierzyła by w szatana (demona). Nie twierdzę , że jest to dowód na jego istnienie ,jestem ciekawy , dlaczego tak jest.

Ludzie mają nieograniczoną wyobraźnie.
andrzej357 (26 punktów)
>Nie boje się śmierci, bardziej umierania. Nie uznaje żadnego życia po śmierci. Zwykłe bajeczki. Nie ma na nie dowodów naukowych. Człowiek po prostu umrze, ciało się rozłoży, a materia włączy w odwieczny cykl.

W sumie ja tak samo. Bo po śmierci to już by było mi obojętne. Logika , każe mi również nie uznawać życia po śmierci , ale świadomość świadomością , a podświadomość robi swoje. Boje się nicości , że po prostu znikne i już nigdy się nie pojawię , nigdy.
To że nigdy nie byłeś wierzący z pewnością tłumaczy Twoją pewność. Czy twoi rodzice to ateiści ? Bo małe dziecko zwykle nie kłuci się z rodzicami gdy mówią mu o Bogu.

Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.

Mod:
Uznaj to za ostatnie ostrzeżenie. Żadne studiowanie za jakąkolwiek granicą nie będzie na tym portalu usprawiedliwieniem dla takich błędów, jak "kłucić się".
13-12-2012 17:53 
 Ocena 1 na 1
maciejo (3492 punktów)
>W sumie ja tak samo. Bo po śmierci to już by było mi obojętne. Logika , każe mi również nie uznawać życia po śmierci , ale świadomość świadomością , a podświadomość robi swoje.

Żadne uczucia w tym względzie nie mają nic do rzeczy. Niczyje widzimisię nie zmieni świata. Nie będzie on taki jakbyśmy chcieli tylko dlatego, że chcemy. Są rzeczy na które człowiek nie ma wpływu i najlepiej się nimi nie przejmować bo i tak nic to nie zmieni.

>Boje się nicości , że po prostu znikne i już nigdy się nie pojawię , nigdy.

Straszne...p

>To że nigdy nie byłeś wierzący z pewnością tłumaczy Twoją pewność. Czy twoi rodzice to ateiści ? Bo małe dziecko zwykle nie kłuci się z rodzicami gdy mówią mu o Bogu.

Moi rodzice nie są ateistami i jak byłem mały chodziłem z nimi do kościoła jednak zawsze mnie to strasznie męczyło. Nigdy nie widziałem w tym nic głębszego i zawsze uznawałem za jakieś bzdury i bajeczki. W podstawówce na religię chodziłem bo nie miałem wyboru ale w liceum już nie. Zresztą u mnie w domu panuje naukowa atmosfera - od zawszę, cały czas się o niej mówiło, a moje i brata zainteresowanie biologią (w tym ewolucją) sprawiło że bardzo szybko religia stała się infantylną bajeczką.
14-12-2012 07:50 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
>Boje się nicości , że po prostu znikne i już nigdy się nie pojawię , nigdy.
Jakimże strachem w takim razie napawać Cię musi fakt, że przez kilka miliardów lat w ogóle nie istniałeś (przed swoim urodzeniem). Wyobraź sobie - trylobity łaziły po dnach mórz, lasy paproci i widłaków szumiały, pterozaury szybowały po niebie, mamuty ganiały stadami po tundrze, neandertalczyk produkował krzemienne zgrzebła szarenckie, a Ciebie nie było, nie istniałeś! Straszne, prawda?
14-12-2012 12:44 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
rotfl

Zawsze mnie to przeciwstawienie doprowadza do łez ze śmiechu, nie mogłam się powstrzymać


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
13-12-2012 19:02 
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Pisałeś:

>Pomimo tego ,że jestem agnostykiem i z kościołem mam tyle wspólnego co Rydzyk z tolerancją,uważam

A teraz piszesz:

>Masz racje, ale nie jest to kwestia świadomości , tylko podświadomości.Myślę , że każdy wierzący człowiek myśli w ten sposób (ja się do tego przyznaje)

Jesteś więc wierzącym agnostykiem.

> Nie ma też religii , która nie wierzyła by w szatana (demona). Nie twierdzę , że jest to dowód na jego istnienie ,jestem ciekawy , dlaczego tak jest.

Dlatego że tak sobie wymyślili autorzy tych mitologii, a ślepi wyznawcy naiwnie uwierzyli w te baśnie.
14-12-2012 10:13 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Myślę , że Ty też boisz się śmierci.

Był czas że mnie nie było i nic nie czułem, po śmierci jest tak samo jak przed poczęciem. Czemu/czego się tu bać? Boję się chorób, ale wiara, modlitwa nie chroni przed chorobami.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
13-12-2012 15:11 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>.. jaka jest metoda odróżniania prawdy od fałszu?
Gdy śnią mi się głupoty, to nie wiem czy to głupoty.
Gdy ktoś mówi, że mówię bzdury, to nadal nie wiem czy to on nie mówi bzdur.
Jeśli jednak kilka osób zwróci uwagę, że gadam bez sensu, to przestaję pić i idę się zdrzemnąć.

[Zastrzegam banalność przedstawionej metody - nie wiadomo na ile można ją rozszerzyć dla bardziej wyrafinowanych dociekań prawdziwości.]
andrzej357 (26 punktów)
>Gdy śnią mi się głupoty, to nie wiem czy to głupoty.
>Gdy ktoś mówi, że mówię bzdury, to nadal nie wiem czy to on nie mówi bzdur.
>Jeśli jednak kilka osób zwróci uwagę, że gadam bez sensu, to przestaję pić i idę się zdrzemnąć.
>[Zastrzegam banalność przedstawionej metody - nie wiadomo na ile można ją rozszerzyć dla bardziej wyrafinowanych dociekań prawdziwości.]

Ciekawe. A więc twierdzisz , że najlepiej słuchać opinii innych. Ciekawe jaką opinie najczęściej usłyszysz w kraju gdzie 90% to katole ?
13-12-2012 16:08 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>.. twierdzisz , że najlepiej słuchać opinii innych.
Liczyć się z nią - tak, poddawać się jej - niekoniecznie.
Należy wpierw przetrzeźwieć i dać odpocząć rozumowi.

[Zresztą nie ma obowiązku siadać przy jednym stole z katolem ]
14-12-2012 08:29 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>Więc powiedz mi , jaka jest metoda odróżniania prawdy od fałszu? Bo chyba faktycznie jej nie znam.
I studiujesz? Jakim więc cudem?
14-12-2012 16:32 
 Ocena 5 na 5
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>I studiujesz? Jakim więc cudem?

Teologia? Nic innego do głowy mi nie przychodzi

Headbangers www.youtube.com/watch?v=OAhIB4YEY_g
14-12-2012 21:31 
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)
>>I studiujesz? Jakim więc cudem?
>Teologia? Nic innego do głowy mi nie przychodzi
Ta, na bzikowersytecie
13-12-2012 14:53 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6808 punktów)
>Też myślę że są to postacie literackie,ale nie jestem tego pewny.Nikt nie jest.

Nikt nie jest pewny, czy gdzieś na świecie nie istnieją krasnoludki.
Jeśli się wie że Biblia jest kompilacją wierzeń wcześniejszych, to łatwiej odrzucić nadzieje (obietnice) co się nie spełnią.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
andrzej357 (26 punktów)
>>Też myślę że są to postacie literackie,ale nie jestem tego pewny.Nikt nie jest.
>Nikt nie jest pewny, czy gdzieś na świecie nie istnieją krasnoludki.
>Jeśli się wie że Biblia jest kompilacją wierzeń wcześniejszych, to łatwiej odrzucić nadzieje (obietnice) co się nie spełnią.

Zgadzam się , ale brak dowodu nie jest dowodem , tylko pytaniem bez odpowiedzi.
13-12-2012 15:58 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Zgadzam się , ale brak dowodu nie jest dowodem , tylko pytaniem bez odpowiedzi.

Na początku mogłeś nie wiedzieć, ale na szczęście zapytałeś. Pytaniem chciałeś chyba podtrzymać dyskusję.
Odpowiedziałem. Nie raczyłeś przeczytać linków, które wysłałem.
W tym momencie dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Nie słuchasz argumentów, tylko klepiesz w kółko to samo. Przeczytaj linki, które wysłałem i przestań się ośmieszać.
13-12-2012 16:49 
 Ocena-1 na 1
andrzej357 (26 punktów)
>>Zgadzam się , ale brak dowodu nie jest dowodem , tylko pytaniem bez odpowiedzi.
>Na początku mogłeś nie wiedzieć, ale na szczęście zapytałeś. Pytaniem chciałeś chyba podtrzymać dyskusję.
>Odpowiedziałem. Nie raczyłeś przeczytać linków, które wysłałem.
>W tym momencie dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Nie słuchasz argumentów, tylko klepiesz w kółko to samo. Przeczytaj linki, które wysłałem i przestań się ośmieszać.

Mówisz o Wikipedii? Ok , nie mam zamiaru "klepać w kółko to samo".

Studiuje za granicą,to tłumaczy moje blędy ortograficzne i stylistyczne,liczę na wyrozumiałość.
farmer (22440 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?
>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.
>

Z literatury lubię Wyrwidęba i Waligórę. Tu cytat:

"Bracia działając wspólnie pokonali smoka pustoszącego pewne królestwo za co wdzięczny król oddał każdemu z nich po połowie królestwa i po jednej ze swych dwóch córek za żonę".
lukaszewicz (5674 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?

Czytałem święte księgi.Wszędzie bogowie każą ludzi.Szatani co najwyżej dostarczają rozrywki.
Willmaster (423 punktów)
Dla mnie najmocniejszym dowodem jest absurdalność i nieścisłości w piśmie.
Wolna wola na którą tak często powołują się chrześcijanie jest zwykłym złudzeniem/okłamywaniem samego siebie. Czy można mieć wolną wolę czyniąc czyjąś? "Wolna wola" ma sens tylko wtedy gdy nikt z zewnątrz nie wywiera wpływu na nasze decyzje, co oczywiście kłóci się z wiarą chrześcijańską - nie czynisz jak Bóg chce - idziesz do piekła.

Boże miłosierdzie, wszechmoc i wszechwiedza
Cytat:
2 Mch 12, 16
"16 Z woli Bożej opanowali miasto i urządzili nieopisaną rzeź do tego stopnia, że leżące obok jezioro, szerokie na dwa stadia, wydawało się pełne krwi, która tam spłynęła."

Zaprawdę miłosierny i wszechmogący, tak bardzo wszechmogący że musi się ludźmi wysługiwać - absurd.
Jeśli w piśmie napisano że z woli Bożej, to czy dziś można podważać słowa ludzi którzy twierdzą że:
Cytat:
Peter Sutcliffe, zwany "Rzeźnikiem z Yorkshire" tłumaczył, że to Jezus przemówił doń i kazał zabijać kobiety

Dlaczego miałby nie mówić prawdy skoro w piśmie Bóg nakłania ludzi do zabijania?

Zajmijmy się modlitwą, załóżmy na chwilę że Bóg jest wszechmogący i miłosierny jednocześnie.
Przykład:
Osoba chora modli się do Boga aby ten ją uleczył, Bóg nie zrobił nic.
To czy:
a) Bóg chciałby jej pomóc ale nie może (nie jest wszechmogący)
b) Bóg może pomóc ale nie jest miłosierny (najbardziej prawdopodobne jeśli jesteśmy wierzący)
c) Bóg jest wszechmogący i miłosierny, ale ma plan, a ta osoba musi być chora
- to czy można być miłosiernym i wszechmogącym nie pomagając?

Piekło i niebo, a gdzie miłosierdzie?
Cytat:
Będąc wszechwiedzącym już przed powstaniem człowieka wiedział jak potoczą się losy każdego z nich. Czy można zatem nazwać go miłosiernym, że pomimo tej wiedzy postanowił stworzyć taką rzeczywistość?


Odniosę się jeszcze do twoich twierdzeń że wiara w Boga ci się opłaca, a na potwierdzenie podajesz zakład Pascala. Poczytaj o całym tym zakładzie np. na wikipedii, jest on bowiem stronniczy.
Otóż to czy w Boga wierzysz czy też nie, nie ma żadnego znaczenia, nie ma tu miejsca na opłacalność do puki nie określisz atrybutów Boga. Jeśli nie opierasz się na pismach i wymysłach ludzi na ten temat, to najzwyczajniej nic o nim/niej nie wiesz. Więc jakie znaczenia ma wiara bądź nie wiara? Ale jeśli nadal upierałbyś się nad opłacalnością to opierasz się na wierze w ludzkie spojrzenie na postać Boga - nagroda za wiarę.
Wierzysz tylko dla własnych korzyści, nie zaś dla samej wiary - bezinteresownej, "czystej" itd. Gdyby wpojono ci że Bóg nie karze ani nie nagradza, to czy nadal byś w niego wierzył?

Co do szatana, to na pewno słyszałeś o tym jak chciał ubić interes z Jezusem (bogactwa itp.), o "pakcie z diabłem" który to rzekomo może z nim podpisać człowiek (bardzo często "czarownice" zawierały taki pakt). Aby obalić prawdziwość takiego paktu i zarazem istnienia szatana przytoczę myśl jednego z użytkowników tego forum, nie będzie to cytat, ale postaram się zachować jej sens. Dowodem na nieistnienie szatana jest to że nie przychodzi do rodziców umierającego dziecka z propozycją jego uratowania, dania pieniędzy na sprzęt, operacje itd.

Co do prawdopodobieństwa na które się powołujesz, ono istnieje zawsze, ale czy bierzemy na poważnie każdą możliwość? Jaki jest sens brania możliwości istnienia planety z pluszowymi misiami? Nie zakładamy takiej możliwości bo nie ma żadnych bardzo starych pism które by o takiej planecie coś mówiły? A co jeśli dziś ktoś by napisał taką księgę która przetrwała by tysiąclecia, to czy wtedy istnienie takiej planety byłoby bardziej prawdopodobne niż dziś?
shikeli (3 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?
>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.
>
Ja się często zastanawiałam nad postacią Szatana. Jestem wierząca i uważam Boga za wszechmocnego. Dlatego postępowanie Szatana wydaje mi się co najmniej dziwne. O Szatanie wiemy tyle że był stworzony jako wspaniały anioł, piękny i mądry. Zgubiła go pycha. Jednak jak sobie wyobrażę to co on robi i w jakim celu, to kłóci mi się to bardzo z jednym z jego atrybutem ,czyli mądrością. Jak mądry anioł ,który z założenia jest o wiele słabszy od Boga porywa się "z motyką na słońce" jaki ma w tym cel, jakie ma możliwości wygrania tej bitwy, na co liczy. Czy człowiek gdyby wiedział jak się sprawy mają i zastanawiał się nad tym to opowiedział by się po stronie Szatana?.Widzę ,że coś tu jest z Szatanem nie tak ,albo jest głupi, albo aż tak silny ,że może walczyć z Bogiem. Czy Szatan krzywdzi złych ludzi, niekoniecznie. W księdze Joba widać ,że za zgodą Boga krzywdzi sprawiedliwego w celu poddania go próbie. W ogóle rola Szatana w czasie gdy był w niebie była inna niż teraz. Dawniej spełniał wolę Boga i był czymś w rodzaju prokuratora. Po strąceniu na ziemię jest wolny i robi co chce, no i rezultaty widać. To pytanie o to ilu zginęło w imię Boże , chodzi ci wiec o wojny religijne i inkwizycję Więc żeby na to odpowiedzieć to musisz stwierdzić ,że Bóg rzeczywiście chciał tych wojen i innych złych rzeczy dzięki którym ginęła masa ludzi. Jak wiemy Szatan ukazuje się jako Anioł Światłości i zwodzi w sposób inteligentny , nie jest głupim potworkiem jakiego nam przedstawiają niektóre religie, które nota bene są wytworem Szatana i ukazują go jako nieszkodliwego straszaka na ciemny motłoch. Co Szatanowi jest bardzo na rekę i odwraca uwagę od jego prawdziwej działalności.
21-12-2012 11:28 
 Ocena 6 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>O Szatanie wiemy tyle że był stworzony jako wspaniały anioł, piękny i mądry.
Wiecie czy wierzycie?
>Jak wiemy Szatan ukazuje się jako Anioł Światłości
Wiecie czy wierzycie?
> niektóre religie, które nota bene są wytworem Szatana
A które to?
21-12-2012 11:47 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
> O Szatanie wiemy tyle że był stworzony jako wspaniały anioł, piękny i mądry. >

Na Ziemi żyło i żyje obecnie wielu szatanów. Tylko ludzkie wyobrażenia o nich są najczęściej całkowicie błędne.
Otóż nieprawdą jest, jakoby miał rogi, ogon i kopyta. Chociaż niektóre części ciała naprawdę ma wielkie i twarde jak z rogu.
Z reguły odsłania swoje atrybuty przed kobietami i być może dlatego - głównie kobiety były przez kościół palone na stosach.
A czy działa z woli boga? Jakże częste po spotkaniu z szatanem wyznanie :"było bosko mój szatanie!" - zdaje się o tym świadczyć.
21-12-2012 12:20 
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)
>Jak mądry anioł ,który z założenia jest o wiele słabszy od Boga porywa się "z motyką na słońce" jaki ma w tym cel, jakie ma możliwości wygrania tej bitwy, na co liczy. >Widzę ,że coś tu jest z Szatanem nie tak ,albo jest głupi, albo aż tak silny ,że może walczyć z Bogiem.
Albo został kozłem ofiarnym, na którego można zrzucić odpowiedzialność za całe zło świata i który wykonuje "czarną robotę", żeby Wszechmocny Hipokryta mógł uchodzić za kochającego i wybaczającego.
Popatrz tylko na ulubione rozrywki Twojego boga. Potop, plagi egipskie, rzezie... Niestety, ludzie się z czasem ucywilizowali i zaczęli takie rzeczy - dotąd dowody boskiej potęgi - oceniać trochę inaczej, więc trzeba było znaleźć jakiś sposób, żeby się nadal dobrze bawić bez konsekwencji.
I proszę, wystarczyło stworzyć "wroga".

>Po strąceniu na ziemię jest wolny i robi co chce, no i rezultaty widać.
Tiaaa... Robi, co chce, wbrew woli wszechmocnej istoty, która może go powstrzymać jednym słowem?

>To pytanie o to ilu zginęło w imię Boże , chodzi ci wiec o wojny religijne i inkwizycję Więc żeby na to odpowiedzieć to musisz stwierdzić ,że Bóg rzeczywiście chciał tych wojen i innych złych rzeczy dzięki którym ginęła masa ludzi.
>Jak wiemy Szatan ukazuje się jako Anioł Światłości i zwodzi w sposób inteligentny ,
Ano właśnie. I efektem jego działania miałyby być jakieś prymitywne prześladowania i ludobójstwa? Działania na poziomie dresa z bejsbolem? Inspirowanie artystów albo uczonych i podkopywanie w ten sposób ludzkiej wiary, to tak. Ale Inkwizycja? Terror? Zastraszanie owieczek, żeby się do kosciołów garnęły w poszukiwaniu ochrony przed niedobrym światem?
Takie zabawy to raczej coś w stylu... cóż, patrz wyżej.

>nie jest głupim potworkiem jakiego nam przedstawiają niektóre religie, które nota bene są wytworem Szatana i ukazują go jako nieszkodliwego straszaka na ciemny motłoch.
To się nazywa negatywny PR. Taki na poziomie czterolatka. A mój wróg jest zły, i brzydki, i ma rogi, wstrętny niedobry Szatan!
21-12-2012 12:39 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Dlatego postępowanie Szatana wydaje mi się co najmniej dziwne. O Szatanie wiemy tyle że był stworzony jako wspaniały anioł, piękny i mądry. Zgubiła go pycha.

Pisałem w szkole średniej pracę o pragnieniu wolności (tematu dokładnie nie pamiętam ale głównie o to szło).
Na warsztat wziąłem wtedy między innymi Szatana, którego naturalnie potraktowałem jako postać mityczną ale przede wszystkim, charyzmatyczną, dumną i godną naśladowania. Polonistka oceniła moje wypociny na 5+ mimo, że deklarowała się jako katoliczka
Muszę spytać, czemu według Ciebie Szatan jest zgubiony?
21-12-2012 20:18 
 Ocena 1 na 1
liberawski (8 punktów)

>Muszę spytać, czemu według Ciebie Szatan jest zgubiony?
>

Szatan jest zgubiony, gdyż sprzeciwił się Bogu, który jest nieskończony. W imię pychy postąpił w najwyższym stopniu irracjonalnie.

Stąd beznadziejna wściekłość szatana, o której mówią ludzie, którzy przeszli opętanie lub ci, którzy doświadczyli jego nienawiści na sobie. Wie, że musi ostatecznie przegrać, ale nie może zatrzymać się przed brnięciem w zło i nienawiść.
21-12-2012 22:20 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Szatan jest zgubiony, gdyż sprzeciwił się Bogu, który jest nieskończony. W imię pychy postąpił w najwyższym stopniu irracjonalnie.

Podobnie jak powstańcy sprzeciwiający się okupantowi?

>Stąd beznadziejna wściekłość szatana, o której mówią ludzie, którzy przeszli opętanie lub ci, którzy doświadczyli jego nienawiści na sobie.

Skoro doświadczyli to widocznie nie taka beznadziejna.

>Wie, że musi ostatecznie przegrać, ale nie może zatrzymać się przed brnięciem w zło i nienawiść.

Jeśli jest nieskończenie zły, to dalej zabrnąć już przecież nie może.

Mówiąc poważnie, cała ta historia kompletnie nie trzyma się kupy a jeszcze im więcej ludzie do niej dopowiadają tym dla niej gorzej. Może czytałem nieuważnie ale nie pamiętam z Biblii o Szatanie zbyt wiele- ot, kilka razy wspomniano o nim przy okazji innej sprawy. Jako znawca rzeczy może mógłbyś wskazać mi konkretne fragmenty opisujące konflikt Boga z Szatanem? Bardzo jestem tej sprawy ciekaw i nie umiem zrozumieć czemu to, co wszyscy wiedzą, podczas czytania jakoś mi umknęło.
22-12-2012 09:30 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6808 punktów)
>nie może zatrzymać się przed brnięciem w zło i nienawiść.

Jest pozbawiony wolnej woli?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
liberawski (8 punktów)

>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.

Zapoznaj się z materiałem empirycznym zgromadzonym w tym zakresie. Będziesz miał odpowiedź. Jeżeli ktoś przyjmuje, że szatan to jedynie fikcja literacka to niech znajdzie drugą taką postać literacką, która zniewala tyle ludzi na świecie.
rysiek (4593 punktów)
>Zapoznaj się z materiałem empirycznym zgromadzonym w tym zakresie. Będziesz miał odpowiedź.

Zacznijmy od opisu dokonanego przez znanego demonologa Adama M.:

"Diablik to był w wódce na dnie,
Istny Niemiec, sztuczka kusa;
Skłonił się gościom układnie,
Zdjął kapelusz i dał susa.

Z kielicha aż na podłogę
Pada, rośnie na dwa łokcie,
Nos jak haczyk, kurzą nogę
I krogulcze ma paznokcie."


>Jeżeli ktoś przyjmuje, że szatan to jedynie fikcja literacka to niech znajdzie drugą taką postać literacką, która zniewala tyle ludzi na świecie.

To łatwe. Pozostając przy mitologii chrześcijańskiej, to sam Bóg, druga część z jej fundamentalnego tandemu: Bóg - Szatan.
Szatan to (nieco w chrześcijaństwie zakamuflowany) element niezbędny w religiach w których bóg "jest miłością" - do wytłumaczenia/usprawiedliwienia istnienia tzw. zła.
22-12-2012 22:02 
 Ocena-1 na 3
liberawski (8 punktów)
Łatwo mówić cokolwiek na jakiś temat gdy nigdy nie poświęciło się nawet 15 minut przyswojenie choćby bazowych informacji w danej dziedzinie. Współpraca psychiatrów z egzorcystami ma już sporą historię i warto posłuchać tego co obie strony mają do powiedzenia. Jeżeli chce się poznać jak jest trzeba otworzyć się na coś czego się jeszcze nie wie.
23-12-2012 00:24 
 Ocena 5 na 5
rysiek (4593 punktów)
>Łatwo mówić cokolwiek na jakiś temat gdy nigdy nie poświęciło się nawet 15 minut przyswojenie choćby bazowych informacji w danej dziedzinie.
Jasnowidz?

>Współpraca psychiatrów z egzorcystami ma już sporą historię i warto posłuchać tego co obie strony mają do powiedzenia.
Historię to pewnie ma, a zdanie psychiatrii znam.

>Jeżeli chce się poznać jak jest trzeba otworzyć się na coś czego się jeszcze nie wie.
Poznanie to proces raczej oczywisty, natomiast z otwieraniem się trzeba zachować ostrożność, ktoś nawet wspominał o niebezpieczeństwie wypadnięcia mózgu.
panTeista (6808 punktów)
>Jeżeli chce się poznać jak jest trzeba otworzyć się na coś czego się jeszcze nie wie.

Mity o szatanie są znane od tysięcy lat, trzeba otworzyć się na ewolucję.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
29-12-2012 12:44 
 0 na 2
liberawski (8 punktów)
>>Jeżeli chce się poznać jak jest trzeba otworzyć się na coś czego się jeszcze nie wie.
>Mity o szatanie są znane od tysięcy lat, trzeba otworzyć się na ewolucję.

Trzeba otworzyć się na doświadczenie i dane źródłowe.
zoole (-1 punktów)
>Czy jeżeli szatan każe złych ludzi to nie jest przez to dobry?
>Ilu ludzi zginęło w imię Boga i ilu w imię szatana?
>Co sądzicie o tej postaci?Niezależnie od tego czy traktujecie ją jako postać literacką,czy prawdziwą
>osobę.
>
Wierzę w Boga i wierzę w szatana. Wiem też, że zgodnie ze Słowem Bożym szatan jest osobą realną i niezwykle inteligentną, dlatego potrafi oddziaływać na ludzi zarówno w sposób objawiony jak i w sposób utajony, tj.ukryty. Głód, cierpienia i choroby są wynikiem grzechu ludzkości przeciw naszemu Stwórcy. Szatan zwodzi każdego człowieka bez wyjątku w sposób indywidualny dla tej osoby. Każdym z nas w końcu targają inne namiętności i pokusy. Diabeł jest postacią przebiegłą, dlatego wcale nie dziwi mnie fakt, iż tak wielu ludzi jest zagubionych w ludzkim świecie. Uważam, że jego działanie w sposób utajony jest najbardziej niebezpieczne dla duszy każdego człowieka. Biblia wyraźnie mówi, że szatan włada całym światem. Podczas kuszenia Jezusa Chrystusa, szatan oferował naszemu Zbawicielowi "dobra" tego świata, tj.wszelkie dobra materialne i cały świat w posiadanie, a nie mógł by oddać czegoś, co nie należy do niego -

"Nastepnie wyprowadził go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata z całym ich przepychem i powiedział: "Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz na kolana i oddasz mi hołd". Lecz Jezus mu odpowiedział: "Idź precz, szatanie! Bo napisano:
Panu, twemu Bogu, będziesz oddawał hołd
i tylko Jego będziesz czcił".
Wtedy opuścił Go diabeł, a zblizyli się do Niego aniołowie i służyli Mu."

Skoro szatan próbował zwodzić nawet Najwyższego, to czy i nas nie będzie próbował?
Szatan może dać człowiekowi wiele z tego świata, którego z resztą jest władcą, ale nic z tego, co ma on do zaoferowania nie jest trwałe. Wszystkie dobra tego świata przemijają. Zgodnie z nauką chrześcijaństwa Bój jest Wiecznością i tylko On może dać człowiekowi Szczęście wieczne. Ci, którzy zginęli w Imię Boga osiągnęli Szczęście wieczne, którego żadne stworzenie z żyjących na ziemi nie jest sobie w stanie wyobrazić. Nie rozumiem jak można sprzeciwiać się naukom, które głoszą miłość wobec bliźniego. W tych naukach naprawdę nie doszukasz się żadnego zła.
Powracając do szatana, jest on źródłem wszelkiego zła i ludzie faktycznie mogą działać w jego imieniu dobrowolnie lub w nieświadomości. Gdy człowiek nie jest odporny na kuszenie diabła z określonego powodu (np. gdy jest niewierzący, tzn. że nie wierzy nie tylko w Boga, ale również w istnienie szatana lub gdy jego wiara jest niepełna,tj. przechodzi różnego rodzaju wątpliwości i zachwiania we wierze) jest tym bardziej narażony na pokusy. Tak właśnie działa szatan. Atakuje w najsłabszy punkt człowieka. Jednym z jego największych sukcesów jest przekonanie ludzi, że nie istnieje. W ten podstępny sposób usypia naszą czujność na wszelkie istniejące na świecie pokusy. Otóż ludzie, którzy są pod władaniem szatana nie osiągną Szczęścia wiecznego, ale będą strąceni razem z diabłem w otchłań i przepadną na wieki. Odpowiadam tak jak umiem, bo pytania są zadane zbyt ogólnikowo, abym mogła odpowiedzieć dokładniej.
15-01-2013 20:16 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Pierwiastek Szatana (węgiel) - Lubi ciepełko, ma 6 elektronów, 6 protonów, 6 neutronów .

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
15-01-2013 20:30 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Odpowiadam tak jak umiem, bo pytania są zadane zbyt ogólnikowo, abym mogła odpowiedzieć dokładniej.
Ponieważ napisała Pani, iż interesuje Panią religioznawstwo podpowiem jak umiem:

Jakże to spadłeś z niebios,
Jaśniejący, Synu Jutrzenki?
Jakże runąłeś na ziemię,
ty, który podbijałeś narody?
Ty, który mówiłeś w swym sercu:
"Wstąpię na niebiosa;
powyżej gwiazd Bożych
postawią mój tron.
Zasiądę na Górze Obrad,
na krańcach pomocy.
Wstąpię na szczyty obłoków,
podobny będę do Najwyższego".
Jak to? Strąconyś do Szeolu
na samo dno Otchłani.

[Izajasz. 14,12-15.]

Apostrofa ta w rzeczywistości skierowana jest do Nabuchodonozora, króla Babilonu. Na skutek błędnego odczytania jej bohater niesłusznie utożsamiany jest z upadłym aniołem (Szatanem). Legenda o buncie i wygnaniu Syna Jutrzenki - Lucyfera, tego "który niesie światło" wymyślona została przez autorów żydowskich i rozwinięta w chrześcijaństwie. Najwspanialszy z aniołów, jakie stworzył Bóg dla swojej chwały. Wódz chóru serafinów lub cherubinów. Po Bogu istota najdoskonalsza i z jego łaski namaszczona tak wysoko, musiała pozostawać świadomą, że przebywa w stanie największej szczęśliwości. Ale Szatan nie docenił uznania Najwyższego. Chciał stać się Jemu podobnym. Może nie aż w tym sensie, że chciałby stać się drugim Bogiem, ale w tym, że sam chciał pokierować swoim zbawieniem, chciał się od Stwórcy uniezależnić. I na tym polegał jego grzech. (Jako ciekawostkę warto dodać, że liturgii Wielkiej Soboty lucyferem nazywany jest Chrystus).
Dalej - w zalinkowanym artykule nie mniej ciekawie: www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje Polecam!

Miłego dnia.

@@@
.
15-01-2013 20:25 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)

>Wierzę w Boga i wierzę w szatana. Wiem też, że zgodnie ze Słowem Bożym szatan jest osobą realną i niezwykle inteligentną, dlatego potrafi oddziaływać na ludzi zarówno w sposób objawiony jak i w sposób utajony, tj.ukryty.

Zapewniam Cię że mój makaron razowy jest bardziej realny niż szatan. Na dodatek jest smaczny i zdrowy.
Powiem Ci że też mam pokusy, czy spaghetti robić na "zwykłym" makaronie czy wybierać razowy zdrowszy. I gdyby nie żona byłbym zrobił na zwykłym. Na całe szczęście spaghetti robiła żona. Tak działa makaron. Nie znasz dnia ani godziny.
zoole (-1 punktów)
>>Wierzę w Boga i wierzę w szatana. Wiem też, że zgodnie ze Słowem Bożym szatan jest osobą realną i niezwykle inteligentną, dlatego potrafi oddziaływać na ludzi zarówno w sposób objawiony jak i w sposób utajony, tj.ukryty.
>Zapewniam Cię że mój makaron razowy jest bardziej realny niż szatan. Na dodatek jest smaczny i zdrowy.
>Powiem Ci że też mam pokusy, czy spaghetti robić na "zwykłym" makaronie czy wybierać razowy zdrowszy. I gdyby nie żona byłbym zrobił na zwykłym. Na całe szczęście spaghetti robiła żona. Tak działa makaron. Nie znasz dnia ani godziny.

W takim razie, nie pozostaje mi nic innego jak pozazdrościć "takich pokus".
Irracja (4721 punktów)
>>Wiem też, że zgodnie ze Słowem Bożym szatan jest osobą realną i niezwykle inteligentną, dlatego potrafi oddziaływać na ludzi zarówno w sposób objawiony jak i w sposób utajony, tj.ukryty...

    ... i bez wiary w "Boga" można wierzyć w szatana. Tylu ich można spotkać w realnym świecie. I objawiają i z ukrycia działają...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
28-01-2013 16:13 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>(...)szatan jest osobą realną i niezwykle inteligentną,

...i chodzi do siódmej klasy.

>Jednym z jego największych sukcesów jest przekonanie ludzi, że nie istnieje.

Wygląda na to, że tzw. Bóg stosuje identyczne sztuczki i odniósł ten sam sukces. Mnie bynajmniej przekonał.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365