Tesla, Google Car - to tylko najbardziej znane przykłady samochodów autonomicznych czyli takich, które częściowo lub całkowicie przejmują rolę człowieka w prowadzeniu samochodu. Wielu producentów wprowadziło lub zamierza wprowadzić mniejszą lub większą autonomię samochodu. Pojawiły się już pierwsze problemy: samochód Tesla wjechał pod naczepę ciężarówki, bo ocenił, że jej biel oznacza brak przeszkód na drodze, kierowca zginął. Google Car zderzył się z autobusem miejskim, bo kierował się przepisami i nie uwzględnił, że kierowca autobusu może wymusić pierwszeństwo. Pojawiają się pytania natury moralnej. Jak zaprogramować samochód na sytuację, gdy trzeba będzie dokonać wyboru czy zadziałać tak, aby usiłować ratować życie np. kierowcy/pasażera? samochodu autonomicznego, czy raczej osobę/osoby w innym aucie? ( Dylemat wagonika). A może samochód będzie szacował prawdopodobieństwa uratowania osób? |