 |
Oceny z religii wliczane do średniej są jednak OK Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-12-2009 16:57 | kariooka (50 punktów) | Oceny z religii wliczane do średniej są jednak OK
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Dla uproszczenia: fizyka 4, religia 1. Średnia z tego to absurd, a nie to, że kardynał Dziwisz może być zamieszany w aferę korupcyjną: wiadomosci(*)nuacje,wydarzenie_lokalne.html
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | Sunrix (53 punktów) | Kościół chce na siłe przyciągnąć ludzi więc średnia z religi będzie liczona ( a zwykle są to dobre oceny).
Zresztą co to za różnica co się ma z tej religi i czy w ustawie jest żeby ja liczyć czy nie i tak nikt nie bierze pod uwagę religi*.
Przecież pracodawca nie będzie patrzył co mam z religi, tylko z przedmiotów które są potrzebne w tej pracy ( np. matematyka, przedmioty techniczne, zawodowe )
Podczas rekrutacji na studia również nie spotkałem się z tym żeby gdzieś uwzględniali religię.
*Zakładam, że nie idziesz na teologię ani do żadnej pracy związanej z kościołem.
Ludu Polan powstań z kolan! Już najwyższy czas podjąć znój, by na taczkach z Polski watykański wywieźć gnój!
|
|
 | | garmen (952 punktów) | > Przecież pracodawca nie będzie patrzył co mam z religi, tylko z przedmiotów które są potrzebne w tej pracy ( np. matematyka, przedmioty techniczne, zawodowe )A jak trafisz na jakiegoś fanatyka?
|
|
 | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Podczas rekrutacji na studia również nie spotkałem się z tym żeby gdzieś uwzględniali religię.
Oczywiście oficjalnie nie, ale jaką masz pewność, że przy ograniczonej liczbie miejsc na danym kierunku i dwóch osobach o takiej samej średniej z przedmiotów kierunkowych, jakiś rozmodlony rekruter nie rzuci przypadkowo okiem na ocenę z religii i wybierze raczej miłą dziewczynkę z szóstką z paciorka niż wstrętną bezbożnicę z kreseczką (bo przecież nie z oceną z etyki, której faktycznie nie ma) w miejscu oceny za religię?
|
|
|  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | > > jakiś rozmodlony rekruterJaki rekruter? Przecież wstępnej selekcji kandydatów (a może i ostatecznej) dokonuje KOMPUTER!  A jemu to ganc pomada, czy średnią winduje matematyka, czy scholastyka  Ale właściwie to zamiast śmiechotikonek zniechęcikonek  byłby bardziej na miejscu ...
|
|
 | 1 na 1 Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | >Zresztą co to za różnica co się ma z tej religi i czy w ustawie jest żeby ja liczyć czy nie i tak nikt nie bierze pod uwagę religi. >Przecież pracodawca nie będzie patrzył co mam z religi, tylko z przedmiotów które są potrzebne w tej pracy ( np. matematyka, przedmioty techniczne, zawodowe ) >Podczas rekrutacji na studia również nie spotkałem się z tym żeby gdzieś uwzględniali religię.
Licealiści gremialnie rezygnują z religii, bo to rzeczywiście nie ma wpływu przy rekrutacji na studia wyższe. Ale średnia na koniec SP może zaważyć na przyjęciu do dobrego gimnazjum (poza "rejonem"), natomiast średnia na koniec gimnazjum waży przy przyjmowaniu do liceum. I tutaj ta "szóstka" może spowodować, że pobożny matołek wykosi bardziej rozgarniętego rywala (nie tylko o samą średnią tutaj chodzi, ale o bonus za "czerwony pasek"). Zresztą, skoro TK zalegitymizował wliczanie oceny z indoktrynacji religijnej do średniej tylko patrzeć, jak pytania z życia pana bozi znajdą się w testach np. gimnazjalnych (ciekawe tylko w której częsci? - humanistycznej? hehe). Moim zdaniem ten wyrok to hańba, ale - z fałszu można wywieść cokolwiek - fałszywe założenie, że religia jest przedmiotem jak każdy inny, a reszta to już prosta konsekwencja.
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>I tutaj ta "szóstka" może spowodować, że pobożny matołek wykosi bardziej rozgarniętego rywala
Mniej więcej tą drogą szła argumentacja autorów wniosku do Trybunału. Wywodzili, że o dobrą ocenę z religii jest łatwo i właśnie ta łatwość otrzymywania dobrych ocen miała być dyskryminująca dla osób, które na lekcje religii nie chodzą. Tymczasem żadna ocena z religii nie powinna mieć wpływu na cokolwiek co wykracza poza kompetencje Kościoła. Gdyby wnioskodawcy poszli tą drogą, wyrok mógłby być inny.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >>I tutaj ta "szóstka" może spowodować, że pobożny matołek wykosi bardziej rozgarniętego rywala > Mniej więcej tą drogą szła argumentacja autorów wniosku do Trybunału. [...] Gdyby wnioskodawcy poszli tą drogą, wyrok mógłby być inny.
To poszli, czy nie poszli?- bo się zgubiłem nim doszli. Czy sama argumentacja szła?
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | stilgar (7322 punktów) | >>I tutaj ta "szóstka" może spowodować, że pobożny matołek wykosi bardziej rozgarniętego rywala > Mniej więcej tą drogą szła argumentacja autorów wniosku do Trybunału. Wywodzili, że o dobrą ocenę z religii jest łatwo i właśnie ta łatwość otrzymywania dobrych ocen miała być dyskryminująca dla osób, które na lekcje religii nie chodzą. Tymczasem żadna ocena z religii nie powinna mieć wpływu na cokolwiek co wykracza poza kompetencje Kościoła. Gdyby wnioskodawcy poszli tą drogą, wyrok mógłby być inny.
Analogicznie do tego orzeczenia, Trybunał by stwierdził, że łatwość uzyskiwania ocen nie wynika z ustawy, a więc ustawa z konstytucją sprzeczna nie jest.
|
|
| | |  | | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | Akurat do Trybunału nie można mieć pretensji, że odpowiedział na zadane mu pytanie. Sprawą najważniejszą jest wyprowadzenie nauki religii ze szkół publicznych. A dopóki to się nie uda spowodowanie, że w każdej szkole muszą być także prowadzone lekcje etyki. Tylko nie przez katechetów  , co już się zdarza. Moje dzieci są już w wieku mocno pozaszkolnym. Ale jestem ciekaw i może ktoś z młodszych powie mi, czy "uczęszczalność" na religię rośnie, czy maleje i jak to jest w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach?
|
|
 | 1 na 1 | Wojtek B. (509 punktów) | >Kościół chce na siłe przyciągnąć ludzi więc średnia z religi będzie liczona ( a zwykle są to dobre oceny). >Zresztą co to za różnica co się ma z tej religi i czy w ustawie jest żeby ja liczyć czy nie i tak nikt nie bierze pod uwagę religi*. >Przecież pracodawca nie będzie patrzył co mam z religi, tylko z przedmiotów które są potrzebne w tej pracy ( np. matematyka, przedmioty techniczne, zawodowe ) >Podczas rekrutacji na studia również nie spotkałem się z tym żeby gdzieś uwzględniali religię. > *Zakładam, że nie idziesz na teologię ani do żadnej pracy związanej z kościołem.
Są jeszcze stypendia "naukowe", przy których rozdawaniu zazwyczaj w mniejszym lub większym stopniu bierze się pod uwagę średnią. To akurat dotyczy młodzieży zdolnej, wśród której pewnie częściej zdarzają się osoby nieuczęszczające na katechezę.
|
|
| Mateusz (879 punktów) | >"wliczanie ocen z religii lub etyki do średniej jest konsekwencją umieszczania ocen z religii lub etyki na świadectwie szkolnym. Skoro znalazły się one na świadectwie, to oceny z religii powinny być traktowane równoprawnie z ocenami z innych przedmiotów"
Trudno nie zgodzić się z takim uzasadnieniem. Zajęcia szkolne podlegają ocenie. Religia/etyka mają swoje miejsce na świadectwie, a skoro tak, to powinny również być brane pod uwagę przy obliczaniu średniej. Przedmioty te nie bytują na zasadzie przedmiotów dodatkowych czy jakichś kółek zainteresowań. Jeżeli ktoś nie ma np. etyki to wynika to z intencji samych szkół, dla których tworzenie osobnych grup dla niekatolików jest kłopotliwe. Jest to więc problem praktyczny, wynikający ze sposobu działania urzędników niższego szczebla, nie zaś ideowy. Także o ile bezsensem jest wprowadzenie religii do szkół, tak wliczanie jej do średniej, wydaje się być tyle obiektywnie niesprawiedliwe, co rzeczywiście logiczne w zaistniałej sytuacji. C'est la vie.
W ogóle zaś to uważam, że Polska przy takim procencie katolików powinna siłą rzeczy być krajem wyznaniowym i chyba tylko łaska chrystusowa ateistów od takiego naturalnego przeobrażenia ratuje.
Pozdrawiam.
|
|
 | 7 na 7 | catseye (1381 punktów) | >> Religia/etyka To jest horrendalne nadużycie, nazywać ten "przedmiot" religią. Powinien się nazywać "katecheza katolicka", bo tym jest naprawdę*. I gdyby się tak nazywał, pytanie o oceny i ich zaliczanie do średniej miałoby zupełnie inny sens!! * Pewnie w ok.99.99% przypadków.
|
|
|  | | Mateusz (879 punktów) | >>> Religia/etyka >To jest horrendalne nadużycie, nazywać ten "przedmiot" religią. Powinien się nazywać "katecheza katolicka", bo tym jest naprawdę*. I gdyby się tak nazywał, pytanie o oceny i ich zaliczanie do średniej miałoby zupełnie inny sens!! >* Pewnie w ok.99.99% przypadków.
Nie rozumiem. Dlaczego "przedmiot:=religia" powinien być wg Ciebie rozumiany, jako religioznawstwo? Wszak nikt nie kryje, że celem tejże "religii" jest katecheza katolicka.
|
|
| |  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | >Nie rozumiem. Dlaczego "przedmiot:=religia" powinien być wg Ciebie rozumiany, jako religioznawstwo? Wszak nikt nie kryje, że celem tejże "religii" jest katecheza katolicka. Wyobraź sobie "proreligijnych" domagających się, by stopień z katechezy katolickiej widniał na świadectwie i był wliczany do średniej. Jakoś to trochę zbyt nachalnie brzmi, nieprawdaż? Aha, proszę nie przypominać mi, że są jeszcze katechezy prawosławne, protestanckie etc. Nie oszukujmy się. Jedynie słuszna katecheza płynie z Watykanu - nie kto inny, tylko sam BXVI ogłosił to ex cathedra. Przystając na to, co mamy teraz, III RP chcąc nie chcąc podpisuje się pod tą deklaracją. Uważam , że jeżeli państwo koniecznie chce mieć w szkołach coś związanego z religią, to może to być tylko religioznawstwo (ale się go nie domagam!).
|
|
| | |  | 1 na 1 | Mateusz (879 punktów) | Nie będę się sprzeczał na próżno, faktem jest, że w Polsce jest prowadzona powszechnie w wymiarze 2 godzin tygodniowo w szkołach katecheza katolicka. Dlaczego wg Ciebie nie można nazwać jej po prostu religią? W Polsce te dwa słowa są przecież tożsame.
"4. Nauczanie religii odbywa się na podstawie programów opracowanych i zatwierdzonych przez właściwe władze kościołów i innych związków wyznaniowych i przedstawionych Ministrowi Edukacji Narodowej do wiadomości. Te same zasady stosuje się wobec podręczników do nauczania religii." ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach
Tak, jedyna słuszna katecheza płynie z Watykanu, ale na co psioczyć? Na Watykan? Nie, trzeba zmienić prawo. Daliśmy władzę klechom, a teraz marudzimy, pomimo tego, że oni, formalnie rzecz biorąc, tylko wykorzystują swoje uprawnienia.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | > w Polsce jest prowadzona powszechnie w wymiarze 2 godzin tygodniowo w szkołach katecheza katolicka. Dlaczego wg Ciebie nie można nazwać jej po prostu religią? W Polsce te dwa słowa są przecież tożsame.No właśnie, a nie powinny. Słowo "religia" fałszuje w tym przypadku rzeczywistość i używając go od razu oddajemy część "pola bitwy". Dopóki mamy to, co mamy, nie ma żadnych ocen z żadnej religii: są oceny z: - katechezy katolickiej - katechezy prawosławnej - katechezy ... .... itd. Kiedy się chce coś z czymś zrobić, dobrze jest temu czemuś nadać odpowiednią nazwę - patrz "obrona życia poczętego"  Pozdrowienia
|
|
 | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>"wliczanie ocen z religii lub etyki do średniej jest konsekwencją umieszczania ocen z religii lub etyki na świadectwie szkolnym. Skoro znalazły się one na świadectwie, to oceny z religii powinny być traktowane równoprawnie z ocenami z innych przedmiotów" > Trudno nie zgodzić się z takim uzasadnieniem. Zajęcia szkolne podlegają ocenie. Religia/etyka mają swoje miejsce na świadectwie, a skoro tak, to powinny również być brane pod uwagę przy obliczaniu średniej. Czy w takim razie nie powinny być prowadzone przez osoby z wykształceniem pedagogicznym, poddawane ewaluacji oraz stopniowaniu nauczycielskiemu? Z obowiązującym i jasnym minimum programowym? >Przedmioty te nie bytują na zasadzie przedmiotów dodatkowych czy jakichś kółek zainteresowań. > Czy aby na pewno? Jak wyżej - nie ma żadnych reguł, katechezy to pełna samowolka - nie są więc normalnymi zajęciami. Co więcej - istnieją zajęcia dodatkowe, fakultatywne, które mogą być "na świadectwie". >Także o ile bezsensem jest wprowadzenie religii do szkół, tak wliczanie jej do średniej, wydaje się być tyle obiektywnie niesprawiedliwe, co rzeczywiście logiczne w zaistniałej sytuacji. C'est la vie. Zgadzam się z pierwszą częścią. Absurdem jest jednak nie tylko wprowadzenie religii do szkół, ale ciągnięcie tej farsy dalej. Jeśli religia ma być traktowana równo, powinna wcześniej spełnić te same wymogi, co każdy inny przedmiot. A nie spełnia.
|
|
|  | 3 na 3 | catseye (1381 punktów) | >Jeśli religia ma być traktowana równo Jaka religia? (patrz mój post nieco wyżej). KATECHEZA (czytaj: pranie mózgu) KATOLICKA!! W państwowych szkołach jest miejsce TYLKO na religioznawstwo.
|
|
|  | 3 na 3 | Eliath (1441 punktów) | Trybunał zrobił swoje. Nie ma się co dziwić i pienić. Religia nie jest przedmiotem fakultatywnym dobrowolnie organizowanym przez szkołę, a przedmiotem zawartym w programie. > Czy w takim razie nie powinny być prowadzone przez osoby z wykształceniem pedagogicznym, poddawane ewaluacji oraz stopniowaniu nauczycielskiemu? Z obowiązującym i jasnym minimum programowym?Oczywiście, że tak. Najlepiej przez religioznawców, historyków filozofii, etyków itp:P Przynajmniej się dzieci czegoś nauczą - ja nauczyłem się tylko, że 'nasi' kapłani to nietolerancyjni i niedouczeni ignoranci, którzy często nawet własnej mitologii nie znają. Nic tak skutecznie nie leczy z religijności, jak wiedza o danej religii i jej historii. Co do dobrych ocen z religii: Ja akurat zawsze 5 albo 6 maiłem, bo urodziłem się w Wadowicach, "tam gdzie papież"... co oddaje dość dobrze jakość merytoryczną tych ocen  Żyjemy w pseudo-demokratycznym państwie, na pewno nie prawa... to i taka nasza neutralność państwa... koślawa, pseudo-kpina 
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) |
>>Czy w takim razie nie powinny być prowadzone przez osoby z wykształceniem pedagogicznym, poddawane ewaluacji oraz stopniowaniu nauczycielskiemu? Z obowiązującym i jasnym minimum programowym? >Oczywiście, że tak. Najlepiej przez religioznawców, historyków filozofii, etyków itp:P >Przynajmniej się dzieci czegoś nauczą - ja nauczyłem się tylko, że 'nasi' kapłani to nietolerancyjni i niedouczeni ignoranci, którzy często nawet własnej mitologii nie znają. Ale nie jest tak - więc DLATEGO nie powinny być doliczane do średniej - bowiem oceny te nie są zunifikowane i wiarygodne.
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Polska przy takim procencie katolików powinna siłą rzeczy być krajem wyznaniowym...
Tak jak w soboty i niedziele powinna być traktowana (ze względu na ilość promili we krwi) jako kraj alkoholików. Zbiega się to dziwnym zrządzeniem losu z chrześcijańskim świętem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Mateusz (879 punktów) | >Tak jak w soboty i niedziele powinna być traktowana (ze względu na ilość promili we krwi) jako kraj alkoholików.
I czyż nie jest?
>Zbiega się to dziwnym zrządzeniem losu z chrześcijańskim świętem.
Raczej z dniem wolnym od pracy.
|
|
| satanisz (151 punktów) | > Dzisiejszy news:> www.tvn24.(*)e-z-konstytucja,wiadomosc.html> Co pAŃSTWO NA TO?Trybunał Konstytucyjny miał tylko rozstrzygnąć, czy wliczanie oceny z religii jest zgodne z Konstytucją. Sporne natomiast jest to co wprowadził pan Giertych dwa lata temu, kto go wtedy wybrał na urząd, oraz dlaczego mamy taką konstytucje  Musztarda po obiedzie.. ale szum wokół tego, uważam działa na korzyść ludzi nieuczęszczających na przedmiot religii.
|
|
1 na 1 | mizantrop (7 punktów) |
>Co pAŃSTWO NA TO?
Wiedza o duchach,bogu,oraz innych pierdołach na równi oceniana z statystyką,geometrią analityczną itd. Jedno wyklucza drugie.
|
|
3 na 3 | marson (366 punktów) | Stało się i już. Dobrze że się o tym mówi coraz głośniej. Trzymajmy kciuki za panią Senyszyn, bo ciągle rzucają jej krzyże pod nogi:D ale gdzie diabeł nie może tam babę pośle
|
|
1 na 1 | grzeslaw (2 punktów) | > Dzisiejszy news:> www.tvn24.(*)e-z-konstytucja,wiadomosc.html> Co pAŃSTWO NA TO?A co Panstwo na to abysmy wspolnie zaczeli wyrazac oficjalnie swoja niechec dla sytuacji w Polsce. Dlaczego nie zrobic happeningu. Dlaczego nie stworzyc nowego projektu zmian w konstytucji. Dlaczego glosowac na tych, ktorym ten stan jest obojetny? Dlaczego?....
|
|
4 na 4 | Wojtek B. (509 punktów) | Świetnie! PSR próbowało kiedyś zdziałać coś z projektem "Etyczna Szkoła". A mi się wymarzyło coś takiego: Zakładamy własny związek wyznaniowy - np. Kościół Latającego Potwora Spaghetti albo oparty na twórczości własnej. Następnie nauczamy  Z uwagi na małą popularność, korespondencyjnie albo przez Internet. Na koniec roku szkolnego wystawiamy zasłużoną ocenę. A że zasady wiary nie mogą być zbyt skomplikowane, to i łatwo przewidzieć, jaka to będzie ocena.
|
|
1 na 1 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Co pAŃSTWO NA TO?
Ja na to, że Trybunał Konstytucyjny miał niestety prawo tak postąpić, mając takie zapisy Konstytucji jakie ma.
Oczywiście, że wolałbym żeby religii w szkole nie było, bo nazywanie uczenia religii "nauką", to też zwykła gra słów i nadużycie. Niby czarów i mitologii też można uczyć. Problem jest zupełnie gdzie indziej.
Szkoła jest zobowiązana Konstytucją do tolerowania nauczania religii w szkołach, ale nie powinna aktywnie w tym procesie uczestniczyć, a to jej gorliwe działanie jest wynikiem dyrektyw Ministerstwa Oświaty. To do niego trzeba mieć pretensje, ponieważ jednym rozporządzeniem mogłoby usunąć religie z oficjalnej, ocenianej listy przedmiotów.
Następnym problemem jest przywiązywanie wagi do średniej i wina spada za to znowu na ministerstwo i system.
Dziś w obecnym systemie, geniusz matematyczny albo muzyczny, może mieć realne trudności z ukończeniem szkoły, mimo że w życiu codziennym wysoka specjalizacja jest o wiele więcej warta i korzystna społecznie niż równomiernie rozłożona mierna przeciętność.
Sprawa traktowania średniej to sprawa interpretacji, a nie Konstytucji w jej dzisiejszym obecnym wydaniu.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Co pAŃSTWO NA TO? >Ja na to, że Trybunał Konstytucyjny miał niestety prawo tak postąpić, mając takie zapisy Konstytucji jakie ma. Trybunał Konstytucyjny jest powołany przez PiS, LPR. Kilku z sędziów było profesorami na katolickich uczelniach i są ściśle związani z hierarchią katolicką. Począwszy od wprowadzenia religii do szkół wszystko zmierza do tego by religia katolicka stała się w szkołach obowiązkowa dla wszystkich. A konstytucja jest laicka. Od 20 lat krok po kroku prowadzana jest klerykalizacja kraju, jedyna nadzieja na uregulowania unijne.
|
|
|  | | frydryś (52 punktów) | >>Co pAŃSTWO NA TO? >>Ja na to, że Trybunał Konstytucyjny miał niestety prawo tak postąpić, mając takie zapisy Konstytucji jakie ma. >Trybunał Konstytucyjny jest powołany przez PiS, LPR. Kilku z sędziów było profesorami na katolickich uczelniach i są ściśle związani z hierarchią katolicką. Począwszy od wprowadzenia religii do szkół wszystko zmierza do tego by religia katolicka stała się w szkołach obowiązkowa dla wszystkich. A konstytucja jest laicka. >Od 20 lat krok po kroku prowadzana jest klerykalizacja kraju, jedyna nadzieja na uregulowania unijne. Bo pewien prezydęt nie miał jaj a pewien premier miał jaja tylko w kampani. A jak partia miała raz jaja, to szefem TK był oberkatolik Zoll, który zasłynął wypowiedzią, że jego orzeczenie o zgodności ustawy aborcyjnej z konstytucją, nie wynika z konstytucji tylko z jego katolickich przekonań. Ten sam oberkatolik z kolegami proponuje dziś zmiany w konstytucji dla chłopczyka, który w życiu uczciwie nie pracował, a teraz jest premierem. Życzę państwu powodzenia!
P.S. Proponuję zaskarżyć uchwałę TK jako nieważną z powodów formalnych. W posiadanym przeze mnie egzemplarzy Konstytucji jest napisane, że TK jes powoływany przez Sejm, Senat i Prezydenta RP. Z Pani postu wynika, że ten TK, został powołany sprzecznie z Ustawą Zasadniczą.
|
|
-1 na 1 racjonalna_prokaczystka (-5 punktów) (zablokowany) | > Dzisiejszy news:> www.tvn24.(*)e-z-konstytucja,wiadomosc.html> Co pAŃSTWO NA TO?Bardzo mnie to cieszy,należy teraz rozwinąć temat:religia. Uważam że zajęcia te powinien prowadzić jakiś religioznawca.Dzieci powinny poznawać możliwie wszystkie największe religie.Racjonaliści powinni wreszcie zarejestrować się jako związek wyznaniowy tezy o niepodważalnej percepcji Rozumu. Ale nie chcą niestety mimo parareligijnych ceremonii ślubnych. Szkoda.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|