 |
Kościół straszy trybunałem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-09-2013 12:22 | Małyska (6054 punktów) | Kościół straszy trybunałem
16 na 16 | W lutym minister Boni wspólnie z kard. Nyczem zakomunikowali o osiągnięciu kompromisu w sprawie likwidacji funduszu kościelnego. Teraz kościół nagle wycofał się z wcześniejszych ustaleń. "Kościół zachowuje się niewiarygodnie - ocenił w Radiu TOK FM dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW. - Pół roku temu ogłaszano zawarcie kompromisu, teraz okazuje się, że kompromisu nie ma - dodał prawnik".www.tokfm.(*)ie_potrzebuje.html#BoxSlotIIMTI dodał: "Rząd ma podstawy prawne do tego, żeby zmiany systemu finansowania Kościoła wprowadzić jednostronnie - zaznaczył dr Borecki. - Oczywiście, strona kościelna odgraża się, że pójdzie do Trybunału. A idźcie sobie, państwo!"Co więcej, dr Borecki wskazał na załączoną do konkordatu deklarację, która określa kompetencje państwa w sprawach finansowych i podatkowych kościoła. Wynika z niej, że rząd nie musi zasięgać opinii kościoła, chociaż może. Biskupi uparli i się straszą Trybunałem Konstytucyjnym. Wiele wskazuje na to, że hierarchowie używają Trybunału jako straszaka i przedłużają negocjacje. Rząd traci w sondażach i pojawia się perspektywa zmiany władzy, a na to właśnie liczy kościół. "Zapewne do złożenia takiego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego nie dojdzie. Kościołowi we własnym interesie wygodniej będzie po prostu poczekać, aż władza zmięknie. Władza, która mięknie, powinna też pamiętać, że mimo ustępstw i tak przegrywa".wyborcza.p(*)piskopat_spokojnie_czeka_.htmlKościół był zadowolony z wcześniejszych ustaleń, ale już nie jest. Żąda coraz więcej. Przyzwyczaił się do stawiania warunków i osiągania tego co chce. Nieustannie liczy na polityków zabiegających o jego względy i "powyborczą wdzięczność". Widać przy okazji jak boi się weryfikacji, gdy to sami wierni będą decydować o wysokości kościelnych funduszy. Słabnąca władza to woda na młyn dla kościelnych żądań. Żaden minister nie negocjuje ze mną - podatnikiem - stawek podatkowych, zasiłków rodzinnych i odpisów. Dlaczego odpisy podatkowe na KK są konsultowane z Episkopatem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | mrgonzo (633 punktów) | Po co zawierać kompromis jak wszystko wskazuje na to, że przyjdą "nasi" i nam dadzą wszystko co chcemy. - kombinują starzy kawalerowie w dziwnych strojach.
|
|
 | 12 na 12 | Anna Salman (16360 punktów) | >Po co zawierać kompromis jak wszystko wskazuje na to, że przyjdą "nasi" i nam dadzą wszystko co chcemy. - kombinują starzy kawalerowie w dziwnych strojach. Tu się nie zgodzę - PiS wcale nie był bardziej ustępliwy od PO. JK jest sprytny i zdaje sobie, że krk nie ma alternatywy, więc nie może ich szantażować. Z kolei PO pada ofiarą swoistego szantażu, zwłaszcza teraz, gdy słabnie w sondażach. Krk sprytnie usiłuje wykorzystać ten moment, mając w rękawie tą niby swoją partię. Ale czy faktycznie chcieliby wygranej PiS? Nie sądzę, oni zawsze pasożytowali na chorym organizmie, dlatego wolą osłabioną (ale nie do końca) Platformę, w miarę mocny PiS, jako argument. Upadek Platformy może wróżyć dojście do władzy PiS, ale równie dobrze wzmocnienie SLD, czy RP albo nawet powstanie nowego, silnego ugrupowania, któremu w ogóle nie będzie po drodze z krk.
|
|
|  | 6 na 6 | Asphodelus1 (887 punktów) | >>albo nawet powstanie nowego, silnego ugrupowania, któremu w ogóle nie będzie po drodze z krk. Sam RP nawet po transformacji, która ma przejść 6 października nie dałby rady, musi powstać jakaś nowa partia, ale nie antyklerykalno-socjalna, ale liberalno-antyklerykalna. Konkordat powinien być zerwany, i nie powinien KK, ani żaden inny związek wyznaniowy dostać złamanego grosza. Winny się one utrzymać ze składek wiernych.
Gdyby taka partia powstała, i przejęła władzę, musiała by się wykazać olbrzymią odpornością, KK nie powinny pomóc wycia, gromy, straszenie antychrystem, marsze nienawiści czy inne zabiegi. Z KK trzeba kulturalnie ale twardo i stanowczo.
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Sam RP nawet po transformacji, która ma przejść 6 października nie dałby rady, musi powstać jakaś nowa partia, ale nie antyklerykalno-socjalna, ale liberalno-antyklerykalna. Osobiście już dziękuję za kolejne rządy partii (neo)liberalnych, które sprawują władzę od 1989 r. po dziś. Dzięki takim partiom 70% obywateli w Polsce nie posiada żadnych oszczędności, oficjalnie 13% jest bezrobotnych (dodając kilka milionów emigrantów faktyczne bezrobocie sięga 30%), pracujący w większości są zatrudniani na umowach śmieciowych typu 9 zł brutto na godzinę, jest pewność, że emerytury albo w ogóle nie będzie, albo będzie w wysokości niewystarczającej nawet na opłacenie czynszu itd. itp. Ja chcę w Polsce socjalu jak w Skandynawii.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Pa1ryk (1539 punktów) | >Osobiście już dziękuję za kolejne rządy partii (neo)liberalnych, które sprawują władzę od 1989 r. po dziś.
To ciekawe co piszesz. Ja w naszym sejmie nie widzę żadnej partii liberalnej, no chyba że mowa o tym słynnym NEOliberaliźmie, którym można rzucać jak lewakiem na wszystkie strony, w każdego, z kim się nie zgadzasz.
|
|
| | |  | | Wacław (1038 punktów) | >Ja chcę w Polsce socjalu jak w Skandynawii.
Problem polega na tym, że większość by chciała tylko kto ma na to wszystko zapracować? Niestety (a może i stety) nie mamy złóż ropy naftowej czy gazu ziemnego którymi moglibyśmy handlować i "rozdzielać" zyski społeczeństwu, dlatego marzenia o Skandynawii pozostaną tylko marzeniami.
|
|
| | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | To nie kwestia posiadania złóż gazu/ropy, ale odpowiedniej polityki.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jan Grabiński (1015 punktów) | >To nie kwestia posiadania złóż gazu/ropy, ale odpowiedniej polityki. > Polityka według mnie powinna być taka: Najpierw zaróbmy, potem MOŻEMY, ale NIE MUSIMY dzielić.
Osobiście, kiedy pracuję (na etacie i w domu) ponad 50 godzin na tydzień, jakoś nie w smak dawania każdemu, co mu się wymarzy. Państwo socjalne to, w wielu przypadkach, przykrywka dla żebractwa, które obecnie odbywa się pod drzwiami mojego domu. Raz, kiedy taki gość dostał ofertę odśnieżenia ulicy i placu przed domem (dobrą łopatę do śniegu mogłem dać), jakoś szybko się ulotnił. Nie mogę powiedzieć, że wszyscy by się tak zachowali, bo sprawdziłem tak tylko jednego żebraka. Niemniej jednak podejrzewam, że podobne zachowanie mogłoby się zdarzyć częściej.
To, co mnie męczy, to fakt, że "liberalne" rządy tak często wyciągają ode mnie i żony kasę (podatki), tylko potem, żeby kupić sobie przychylność tych, którzy nic nie mają. Wobec tego nie mogą się nazywać liberalne, bo nie pozwalają na swobodne dysponowanie wypracowanym przez nas bogactwem.
Jak pamiętam, kolejne rządy były oskarżane o "liberalizm", ale ja nie pamiętam prawdziwie liberalnego rządu, oprócz tych, które były kierowane przez Tadeusza Mazowieckiego i Krzysztofa Jana Bieleckiego. Były to czasy jeszcze durne, bo przed końcem moich studiów. Potem było już tylko gorzej.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | >Państwo socjalne to, w wielu przypadkach, przykrywka dla żebractwa, które obecnie odbywa się pod drzwiami mojego domu. Państwo socjalne jest koniecznością ! Każdemu w życiu się może coś nieprzewidzianego przydarzyć, nawet Tobie.
>Raz, kiedy taki gość dostał ofertę odśnieżenia ulicy i placu przed domem (dobrą łopatę do śniegu mogłem dać), jakoś szybko się ulotnił. Ja stosuje inna taktykę, jeśli proszący o wsparcie człowiek twierdzi ze potrzebuje pieniędzy na chleb zapraszam gościa na obiad zawsze spotykam się z odmowa. Pracownicy cyrku potrzebujący pieniędzy na karmę dla zwierząt otrzymują worek karmy którego oczywiście nie przyjmują.
>To, co mnie męczy, to fakt, że "liberalne" rządy tak często wyciągają ode mnie i żony kasę (podatki), tylko potem, żeby kupić sobie przychylność tych, którzy nic nie mają. Wobec tego nie mogą się nazywać liberalne, bo nie pozwalają na swobodne dysponowanie wypracowanym przez nas bogactwem. Solidarność społeczna pozwoliła zwierzętom i ludziom przetrwać wieki wiec to należy utrzymać oczywiście w przyzwoitej formie.
|
|
| | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > >Państwo socjalne to, w wielu przypadkach, przykrywka dla żebractwa, które obecnie odbywa się pod drzwiami mojego domu.> Państwo socjalne jest koniecznością ! Każdemu w życiu się może coś nieprzewidzianego przydarzyć, nawet Tobie.www.racjonalista.pl/forum.php/s,584894#w585524 Cytat:Porozmawiajmy o faktach, nie o doktrynach: ekonomia praktycznie całego współczesnego świata znajduje się w tej chwili w tym samym miejscu, społeczeństwa zgodziły się na pewien element redystrybucji, natomiast państwa zezwalają na funkcjonowanie prywatnym firmom. Różnice w liberalnych Stanach Zjednoczonych, komunistycznych Chinach, socjalistycznej Ameryce Południowej i socjalliberalnej Europie są minimalne... Na ten kontrakt zgodzili się niemal wszyscy.... Większość z nas pogodziła się z tym, że wolny rynek i państwo muszą funkcjonować obok siebie - oczywiście, różne są poglądy na temat dokładnych proporcji i zakresu tych zjawisk.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Porozmawiajmy o faktach, nie o doktrynach: ekonomia praktycznie> całego współczesnego świata znajduje się w tej chwili w tym> samym miejscu, społeczeństwa zgodziły się na pewien element> redystrybucji, natomiast państwa zezwalają na funkcjonowanie> prywatnym firmom. Różnice w liberalnych Stanach Zjednoczonych,> komunistycznych Chinach, socjalistycznej Ameryce Południowej i> socjalliberalnej Europie są minimalne...W USA nie byłem, ale z tego co wiem - to państwo prawa, przeciętny biznesmen, który handluje np. motocyklami czy samochodami boi się nie ujawniać prawdziwej przeszłości auta (sprawdzone w autopsji). W Chinach byłem w zeszłym roku. Gospodarka na wschodnim wybrzeżu działa prężnie, ale oparta jest wciąż na wyzysku przeciętnego Chińczyka, który zarabia do 70% polskiej pensji na danym stanowisku w najbogatszym mieście Chin, czyli Szanghaju. Przy czym panuje tam permanentna inwigilacja i dość spora biurokracja. Urzędnicy państwowi trzymają łapę praktycznie na wszystkim a Chińczycy (w większości inteligentni ludzie) karnie się podporządkowują, wzruszają tylko ramionami i mówią "musimy tak żyć, bo nie mamy alternatywy". Gorzej jest w Chinach zachodnich, które ciągną gospodarkę Chińską w dół. Ludzie zachodu marzą, aby tam m.in. wysłać dziecko na studia, albo samemu pojechać po zarobek; ludzie wschodu natomiast boją się zalewu taniej i mało wymagającej od życia siły roboczej. W Rosji jest jeszcze inaczej: ekonomia tu to kapitalizm z nieludzką twarzą mafii, kumoterstwa, kolesiostwa i spraw praktycznie w 90% załatwianych pod stołem. Życie Rosjan to ciągła walka o godne przetrwanie i praca po 10 godzin. Na ulicach tylko stare 10-20letnie Łady, albo nowe wielkie terenowe Toyoty, BMW lub Mercedesy. Prawie nic w środku. Niemcy natomiast mogą sobie pozwolić na spory socjal, na co z resztą narzeka ich szary obywatel - na ubezpieczenia i podatek zabiera im się około 50% dochodów. Ich status głównie wynika z pracowitości, karności i myślenia w perspektywie wielu lat do przodu. A perspektywy (również, a może zwłaszcza ekonomiczne) mają spore więc i optymizm oraz pewność siebie duża. No rzeczywiście, prawie minimalne te różnice  > Większość z nas pogodziła się z tym, że wolny rynek i państwo> muszą funkcjonować obok siebieCo tu się godzić czy nie godzić - tak po prostu musi być w cywilizowanym kraju, w którym ludzie myślą trochę dalej niż czubek własnego nosa, mają elementarne poczucie sprawiedliwości społecznej, utożsamiają się z pewną grupą, narodem, widzą w nim swoje i własnych dzieci miejsce oraz chcą jego dobra. Inaczej byłoby tylko gorzej. > oczywiście, różne są poglądy na temat dokładnych> proporcji i zakresu tych zjawisk.Tak jak różna jest mentalność ludzi będących obywatelami danego państwa, poziom ich wykształcenia, zaradności życiowej, inteligencji, różne zaszłości historyczne itp. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > >No rzeczywiście, prawie minimalne te różnice  Oczywiście, bo autor nie miał na myśli twoich dywagacji, tylko, że: > > Większość z nas pogodziła się z tym, że wolny rynek i państwo> > muszą funkcjonować obok siebie
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Oczywiście, bo autor nie miał na myśli twoich dywagacji, tylko (..)
Ale to akurat co cytujesz napisał dużo później, każdy widzi wyżej jak jest. Gdyby tylko to miał na myśli, nie pisałby wcześniej przydługawego i naciąganego wstępu. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Oczywiście, bo autor nie miał na myśli twoich dywagacji, tylko (..) >Ale to akurat co cytujesz napisał dużo później, każdy widzi wyżej jak jest. Gdyby tylko to miał na myśli, nie pisałby wcześniej przydługawego i naciąganego wstępu. >Pozdrawiam
No jeśli tak w dzisiejszych czasach wygląda rozumienie tekstu pisanego o długości przekraczającej 1 akapit, to współczuję Wam czytelnikom.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No jeśli tak w dzisiejszych czasach wygląda rozumienie tekstu> pisanego o długości przekraczającej 1 akapit, to współczuję Wam czytelnikom.Po pierwsze zastanawia mnie, czemu używasz tu liczby mnogiej. Czy ktoś z piszacych tutaj Racjonalistów jeszcze Ci się naraził?  Po drugie - jesteś inteligentnym człowiekiem i raczej nie sądzisz w swojej naiwności, że wszyscy będą rozumieć zdanie pana Radomskiego, pana Holmana i w ogóle problem OFE dokładnie tak samo. Zdań jest tyle, ile ludzi, którzy na to patrzą i na tym jadą. Po trzecie - pisałem dokładnie o wątku domniemanych minimalnych różnic w zasadach ekonomii wymienionych krajów. Jeśli coś Ci się w mojej wypowiedzi nie podoba, to proszę o konkrety. Twoje oceny stopnia mojego zrozumienia tekstu przekraczającego 1 akapit prozaicznie interesują mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Już poza konkursem - cytowany przez Ciebie bloger myli się nie tylko w jednym miejscu: Cytat:Liczba osób biorących udział w tej loterii była na tyle duża, że konkurencja w tym segmencie rynku praktycznie nie istniała! Wystarczy przyjrzeć się statystykom OFE, żeby zobaczyć, że były one wypaczeniem mechanizmów wolnorynkowych - klienci byli napędzani przez państwo, firmy nie musiały o nic walczyć, dlatego najwygodniejsze było dla wszystkich bezpieczne, pozbawione jakiegokolwiek ryzyka, inwestowania. Prozaicznie nie pamięta chłop tamtych czasów walki o klienta, a pewnie zna sprawę z przebogatej i mglistej literatury, względnie narzekań taty. Swoją drogą osobiście mam sporą nieufność do pierwszego jak i drugiego filaru, choć mam też świadomość, iż nasi rodzice / dziadkowie muszą z czegoś na tej emeryturze żyć. Transformacji systemu nie można zrobić ot tak z dnia na dzień, odcinając się od dawnych nawisów taką czy inną ustawą. Sama ustawa nie da Ci jeść, ani nie kupi za Ciebie drogich leków. Gdzieś te pieniądze trzeba znaleźć. łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >... musi powstać jakaś nowa partia, ale nie antyklerykalno-socjalna, ale liberalno-antyklerykalna. ... RP jest faktycznie socjalny do bólu, że aż nie zauważyłam. No chyba, że chodzi o poparcie dla podwyższenia wieku emerytalnego. Natomiast pozostałe postulaty nie zależą od "odporności" partii, tylko od liczby mandatów w sejmie i poparcia społecznego.
|
|
9 na 9 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Oj coraz slabszy ten katolicki bog  Kiedys byly Sodomy i Gomory, potopy, dzielenie morz, manna z niebia, slupy soli a dzis??? Dzis nawet pare € na polski, katolicki kosciol nie ma. I zamiast koncentrowac sie na milosci do boga polski, katolicki kosciol musi uganiac sie za nalezaca mu sie kasa  Nie rozumiem czemu rzad na spolke z polskim kosciolem katolickim nie wprowadza dziesieciny. Bedzie sprawiedliwie i duzo. Duuuuzo kasy tak bardzo potrzebnej do czczenia katolickiego boga  Niech zyje Wielka Polska Katolicka i bog chrz€scijanski
|
|
9 na 9 | myprecious (7170 punktów) | Pasożytnicze czarne szuje! Tylko tyle mogę powiedzieć - czemu mam płacić na księży z okolicznych licznych parafii - sami żyją w takim przepychu, że przeciętny podatnik może sobie pomarzyć. Dostają kasę wolną od podatku od baranów, których prowadzą, ale czemu ma być dojone polskie państwo?
Jesus shaves!
|
|
 | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Dostają kasę wolną od podatku od baranów, których prowadzą, ale czemu ma być dojone polskie państwo?Wybrani politycy pilnujący kasy państwowej należą do baranków. Jaki lud tacy politycy Wniosek nasuwa się sam
|
|
21 na 21 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | Jestem zdegustowany. Dlaczego kler straszy ziemskim Trybunałem Konstytucyjnym? Czyżby nie mieli (nomen omen) za grosz zaufania do trybunału jaki jest w niebiesiach? Czy ci biskupi to jakaś zgraja zdegenerowanych ateistów? Czy tylko z demencji starczej zapomnieli o mocy modlitwy, która jest taaaaaak potężna, że wyciągała z o wiele bardziej beznadziejnych sytuacji wiernych katolickiemu mzimu. Wszak w każdą niedzielę i święta w kółko o tym powtarzają.
br
|
|
 | 4 na 4 | slik (20011 punktów) | > Jestem zdegustowany. Dlaczego kler straszy ziemskim Trybunałem Konstytucyjnym? Czyżby nie mieli (nomen omen) za grosz zaufania do trybunału jaki jest w niebiesiach?> Ten w niebiesiech nie jest dla nich tak dyspozycyjny jak ten na ziemi. Już kilka wyroków zapadło tak, jakby większość trybunału decyzję podejmowała w pozycji klęczącej
|
|
 | 6 na 6 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Jestem zdegustowany. Dlaczego kler straszy ziemskim Trybunałem Konstytucyjnym? Czyżby nie mieli (nomen omen) za grosz zaufania do trybunału jaki jest w niebiesiach? Czy ci biskupi to jakaś zgraja zdegenerowanych ateistów? Czy tylko z demencji starczej zapomnieli o mocy modlitwy, która jest taaaaaak potężna, że wyciągała z o wiele bardziej beznadziejnych sytuacji wiernych katolickiemu mzimu. Wszak w każdą niedzielę i święta w kółko o tym powtarzają.Kiedys bog posylal Maryje do Warszawy aby dokonala cudu nad Wisla a dzis zajmuje sie objawianiem na obszczanych murkach czy chipsach ziemniaczanych. Nie dziw sie wiec, ze nie ma czasu robic jako bukmacher polskiego kosciola katolickiego
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy tylko z demencji starczej zapomnieli o mocy modlitwy,> która jest taaaaaak potężna, że wyciągała z o wiele bardziej> beznadziejnych sytuacji wiernychO mocy modlitwy to oni dobrze pamiętają Won't find me practising what I'm preaching won't find me making no sacrifice but I can get you a pocketful of miracles if you promise to be good, try to be nice God will take good care of you just do as I say, don't do as I do
I'm counting my blessings, 'Cause I've found true happiness 'Cause I'm getting richer, day by day you can find me in the phone book, just call my toll free number you can do it anyway you want just do it right away (..) Cause Jesus he knows me and he knows I'm right I've been talking to Jesus all my life oh yes he knows me and he knows I'm right well he's been telling me everything's gonna be alright *** Nie zobaczysz mnie praktykującego tego, co głoszę Nie zobaczysz mnie ponoszącego jakieś wyrzeczenia Ale mam dla ciebie kieszeń pełną cudów Jeśli obiecasz być dobrym, postarasz się być miłym Bóg dobrze się tobą zaopiekuje Tylko rób to, co mówię, nie rób tego, co ja robię
Liczę moje błogosławieństwa Znalazłem prawdziwe szczęście Bo staję się bogatszy z dnia na dzień Możesz znaleźć mnie w książce telefonicznej Tylko zadzwoń pod mój darmowy numer Możesz to zrobić jak chcesz Tylko zrób to zaraz (..) Bo Jezus - on mnie zna I wie, że mam rację Rozmawiam z Jezusem przez całe moje życie O, tak, on mnie zna I wie, że mam rację On zawsze mówi mi Że wszystko będzie w porządku, w porządkuGenesis, Jesus he knows me
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Kościół był zadowolony z wcześniejszych ustaleń, ale już nie jest. Żąda coraz więcej. Przyzwyczaił
Bezczelność rośnie w miarę jedzenia.
|
|
 | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | Ubywa owieczek do strzyżenia i golenia, więc Kościół sięga po państwowe pieniądze imając się metod administracyjnych. Rząd nie musi pytać o zdanie hierarchów, aby przewidzieć, jakie zdanie będą oni mieli na temat ograniczenia finansowania Kościoła z publicznych środków. Jeśli zmieni się rządząca opcja polityczna na bardziej odchyloną w prawo niż obecnie, biskupi nie będą musieli martwić się o utrzymanie rozbuchanej infrastruktury i opony do mercedesów. W tej chwili wynik wyborów jest sprawą otwartą, a wyniki sondaży nie raz jeszcze się zmienią. Dlatego chyba Kościół czyni wysiłki, aby zrobić sobie dobrze już teraz i nie czekać na ewentualną szczodrość następnej ekipy rządzącej.
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Kościół był zadowolony z wcześniejszych ustaleń, ale już nie jest. Żąda coraz więcej. Przyzwyczaił> Bezczelność rośnie w miarę jedzenia.Jan, bądź choć ociupinkę sprawiedliwy - ostatnio niektórzy księża sprzedają swoje Mercedesy, przykład idzie z góry www.gp24.p(*)?AID=/20130711/SWIAT/130719920
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| Pontiflex (76 punktów) | Czas najwyższy ukrócić to rozpasanie kościoła i grabież naszych podatków! Niech Watykan utrzymuje to całe towarzystwo!
|
|
4 na 4 | Grzegorz (5685 punktów) | >Dlaczego odpisy podatkowe na KK są konsultowane z Episkopatem? Bo na to pozwalamy. Tusk już od lat udaje kogoś w miarę umiarkowanego (jak na polskie warunki) w kwestii stosunków państwo-Kościół, rzuca całkiem sensowne propozycje (w stylu likwidacji Funduszu Kościelnego)... po czym po takich deklaracjach nieklękania przed księżmi projekt przechodzi kolejne stadia:
1) najpierw to że będzie jakiś tam kompromis (Tusk puszcza oko - no trudno, chciałem dobrze, ale wiecie, i tak mam w partii Gowinów, a w parlamencie PiS, więc to w zasadzie sukces), 2) potem wychodzi na to że "kompromis" będzie opracowywany wspólnie z episkopatem (a ze strony rządowej i tak do komisji wejdzie paru klerykałów), co oznacza mniej więcej to że KRK będzie miał co najmniej to samo co do tej pory, 3) na końcu (jak teraz) że Kościół uznaje że skoro był to "kompromis" to pewnie coś stracił i trzeba to "odzyskać".... jak się nie uda to jest męczennikiem, jak się uda sterroryzować rząd to przechodzimy z powrotem do punktu drugiego
Zresztą, jest to typowe zachowanie naszego premiera w większości kwestii, nie tylko KRK. A ciemny lud to kupuje...
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Problem w tym jest taki, że po dopracowaniu kompromisu nie możemy się jako Państwo bardzo wygłupić, w porównaniu choćby do odpisu podatkowego u sąsiadów - Niemców.
Może i "chciałoby się więcej", ale nieskończenie dużo już nie można chcieć. Paradoksalnie - urealnienie finansowania poskiego kościoła sprowadziłoby z czasem co bardziej krewkich i bojowych księży na ziemię, też jest to w interesie kleru - pytanie tylko, czy wszyscy tam myślą kategoriami XXI wieku, w co po wypowiedziach bp Głodzia, Nycza czy Michalika czasem wątpię. C'est la vie, pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|