Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus większy od Świebodzina- we łbach się po przewracało!?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-09-2013 19:19Olek Mularski (3178 punktów)Jezus większy od Świebodzina- we łbach się po przewracało!?
Ocena 16 na 16
Jakiś warszawski architekt, a raczej (sądząc po tym co chce zrobić) beztalencie z kreślarskim zacięciem i prawdopodobnie ostrą psychozą paranoidalną z omamami o charakterze religijnym chce nam zapewnić kolejna atrakcję a'la Świebodzin- tak, nie mylicie się- kolejnego przerośniętego Jezuska. Tym razem religijny obłąkaniec zamierza w tym celu wykorzystać boczną ścianę 11-sto piętrowego wieżowca, na którym zamierza narysować nogi i korpus poczętego z dziewicy boga-zombi, na dachu przy krawędzi ściany postawić 5-cio metrową głowę, a po bokach doczepić ogromne wzniesione w górę ramiona. Czyż nie zakrawa to rzeczywiście o chorobę psychiczną?

wiadomosci(*)ezowiec-na-postac-jezusa/13hs9

Dlaczego kościół katolicki za wszelką cenę pragnie zawłaszczyć sobie całą przestrzeń publiczną? Czy mało im kościołów, kapliczek, krzyży przydrożnych? W dodatku łamią w ten sposób jeden z fundamentów własnej wiary- dekalog, którego pierwsze przykazanie w pełnej wersji (Wj 20,3-4) brzmi: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą przykazań moich."

Prawdopodobnie wynika to ze słabości kościoła, lub jego strachu przed zanikaniem religii, a co za tym idzie z chęci zaistnienia na siłę w przestrzeni publicznej.
Bez względu na przyczynę świadczy to o uległości naszego państwa względem krk i nierównego traktowania obywateli ze względu na wyznanie (gdyby muzułmanie chcieli narysować na bloku 40-sto metrową Szahadę to na pewno byłby wielki krzyk i lament katolstwa, że zbliża się permanentna islamizacja państwa i nikt by nie pozwolił, a Jezuska to i 100 metrowego można sobie malnąć czy ustrugać). Na szczęście teoretyczny problem z Szahadą jeszcze nas nie dotyczy i mam nadzieję, że nie będzie, nie mniej podobny, choć już realny problem jest z naszymi bilbordami, które są nocami regularnie niszczone i profanowane przez różne chrześcijańskie hultajstwo. Czyż nie jest to brak równości wyznawanego światopoglądu!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

17-09-2013 19:46
 Ocena 12 na 12
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Tym razem religijny obłąkaniec zamierza w tym celu wykorzystać boczną ścianę 11-sto piętrowego
>wieżowca, na którym zamierza narysować nogi i korpus poczętego z dziewicy boga-zombi, na dachu przy
>krawędzi ściany postawić 5-cio metrową głowę, a po bokach doczepić ogromne wzniesione w górę
>ramiona. Czyż nie zakrawa to rzeczywiście o chorobę psychiczną?

-Ani trochę nie zakrawa. To jest choroba psychiczna.

"Mówić trzeba prosto, a myśleć w sposób skomplikowany - nie na odwrót" Franz Josef Strauss
18-09-2013 22:18 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>>Czyż nie zakrawa to rzeczywiście o chorobę psychiczną?
>-Ani trochę nie zakrawa. To jest choroba psychiczna.
   Choroba, która ogarnia tak wielu ludzi, to już epidemia, albo pandemia raczej.
marcin z torunia (331 punktów)
Niestety, Państwo Polskie dając kosciołowi, bardzo duże przywileje, doprowadziło do takich patologii. Jesli np. PSR by protestował przeciwko temu czemus to od razu był by to atak wojującego ateizmu. Tak jak to, że od Rydzyka chcieli pokazania koncesji. Ach ci ateisci, nie wstyd im.
17-09-2013 20:41
 Ocena 12 na 12
myprecious (7170 punktów)
Ludzie mieszkający na parterze nie będą wychodzić na balkon, żeby nie wywolywać poruszenia w kroczu

"To you, I'm an atheist.
To God, I'm the loyal opposition."
Hodża (11172 punktów)
Bluźnisz synu, nieprawości twej nieszczęsnej duszy na forach upubliczniasz, pycha cię prowadzi nie cicha pokora dziecięcia Pana naszego. Jeszcze nie jest za późno. Popatrz na Jego święte oblicze, zanurz się w tym oceanie miłości, otwórz się na łaskę. Odkupienie jest jeszcze możliwe, nie odrzucaj Jego miłości.


Jezus się spojrzał na mnie, o, jakie szczęście.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
17-09-2013 22:08 
 Ocena 2 na 2
myprecious (7170 punktów)
I gave myself to Jesus, now he never calls

"To you, I'm an atheist.
To God, I'm the loyal opposition."
Hodża (11172 punktów)
>I gave myself to Jesus, now he never calls

No, no, ho, ho... Ale nie zazdroszczę.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
19-09-2013 01:08 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>I gave myself to Jesus, now he never calls

Pewnie nie pamięta. Kana Galilejska widać nie była cudem jednorazowym.
18-09-2013 11:13 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)


Kurcze, toż to mój sąsiad z klatki, ma żonę i małe dziecko i jeździ Hyundaiem combi z kratą.
Jezus jest lemingiem!

Jezu Jezu... (nieczyt.)


"We live in times of smart phones and stupid people"
18-09-2013 18:56 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Jezus jest lemingiem!

Raczej capo di tutti capi i prowadzi interesy na wielką skalę. Przede wszystkim dilerkę Słowa Bożego.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Jezus jest lemingiem!
>Raczej capo di tutti capi i prowadzi interesy na wielką skalę. Przede wszystkim dilerkę Słowa Bożego.

Aaaa, to po to combi...
Teraz się wyjaśniło

"We live in times of smart phones and stupid people"
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Co to za człowiek jest na tym zdjęciu , nie znam go .
17-09-2013 22:33
 Ocena 15 na 15
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Ja bym pierdo.nął całe takie osiedle. Na 1050 rocznicę chrztu na ten przykład. Jezus, apostołowie, Maryja, Józef, Wojtyła, bracia Kaczyńscy i Rydzyk. 19 Budynków. Całe osiedle, najlepiej peryferyjne, ale dobrze widoczne z każdej strony (jak La Defence w Paryżu) symbolizujące przez to wejście cudownej (czy tam cudacznej) religii i jej najlepszych polskich spadkobierców na polskie ziemie, czyniące z niej Mesjasza Narodów. Zajeeeebiste.
18-09-2013 14:15 
 Ocena 6 na 6
baszarteg (2319 punktów)
>Ja bym pierdo.nął całe takie osiedle. Na 1050 rocznicę chrztu na ten przykład. Jezus, >apostołowie, Maryja, Józef, Wojtyła, bracia Kaczyńscy i Rydzyk. 19 Budynków.

To by strasznie utrudniło pracę hydraulikom ,elektrykom etc Bo jak ma taki fachowiec później powiedzieć (świętokradztwa nie popełniając )że zmiękła i skutkiem tego pękła rura w Jezusie ,szambo wybiło w Rydzyku ,Maryja zawsze dziewica przecieka i grzyb się zalągł ?
Brzostowski (7067 punktów)
>Jakiś warszawski architekt, a raczej (sądząc po tym co chce zrobić) beztalencie...
A cholera go tam wie, czy beztalencie, ale może, może, bo takich sporo, co chcą na bozi karierę zrobić: jedni zrobią Jezusa - giganta, inni podrą Biblię, jeszcze inni postrzelą krzyż ... Faktem jest, że "artystów" nie brakuje.

>Dlaczego kościół katolicki za wszelką cenę pragnie zawłaszczyć sobie całą przestrzeń publiczną? ...
Nie jestem fanem zbyt dużych Jezusów, ale myślę sobie, że jak ktoś chce sobie coś namalować, wyrzeźbić, wykopać, spłodzić, wystrugać, czy co tam jeszcze, robi to za swoje pieniądze i za zgodą właściciela nieruchomości, to w sumie G mnie to obchodzi.

>W dodatku łamią w ten sposób jeden z fundamentów własnej wiary- dekalog, którego pierwsze przykazanie w pełnej wersji (Wj 20,3-4) brzmi: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mnie miłują i strzegą przykazań moich."

Przytoczyłeś fragment dekalogu, ale go nie rozumiesz, niestety. Drugie zdanie łączy się z pierwszym.

>Bez względu na przyczynę świadczy to o uległości naszego państwa względem krk i nierównego traktowania obywateli ze względu na wyznanie (gdyby muzułmanie chcieli narysować na bloku 40-sto metrową Szahadę to na pewno byłby wielki krzyk i lament katolstwa ...

Oczywiście, taki sam, jak Twój teraz, demokracja Panie!

>... realny problem jest z naszymi bilbordami, które są nocami regularnie niszczone i profanowane przez różne chrześcijańskie hultajstwo. Czyż nie jest to brak równości wyznawanego światopoglądu!

Czy ja wiem. W pewnym mieście widziałem 10-piętrowy blok z graffiti klubu piłkarskiego, zapewne za zgodą spółdzielni/wspólnoty namalowali artyści - kibice.
Znajdź taki blok, dogadaj się z właścicielem i narysuj co chcesz. Wiem że to trudne, bo pewnie byś chciał "Kluski" namalować, a ludzie się nie zgodzą. Demokracja Panie!

Z ciekawości zapytam, jaki to kolega "wyznaje" światopogląd?
Olek Mularski (3178 punktów)
>A cholera go tam wie, czy beztalencie, ale może, może, bo takich sporo, co chcą na bozi karierę zrobić: jedni zrobią Jezusa - giganta, inni podrą Biblię, jeszcze inni postrzelą krzyż ... Faktem jest, że "artystów" nie brakuje.

Podarcie Biblii przez Nergala, bo do tego wydarzenia pewnie Pan nawiązuje nastąpiło na koncercie deathmetalowym, czyli w miejscu w którym wszyscy wyznają światopogląd (często satanistyczny, niekiedy są to także ateiści lub agnostycy), w którym podobne sceny nie są bluźnierstwem (przypuszczam, że dla satanistów mogą mieć pewnie nawet jakieś znaczenie obrzędowe). Nikt więc nie poczuł się nierówno traktowany, czy w jakiś inny sposób dotknięty/obrażony. Z resztą chrześcijanina silnej wiary takie rzeczy nie powinny razić, obrażanie się i wysługiwanie władzą i przepisami kodeksu karnego świadczy o słabości i wątpliwej wartości samej religii. Zalewanie przestrzeni publicznej symbolami religijnymi jednej tylko wiary jest czymś zupełnie innym- świadczy o wywyższaniu przez państwo konkretnego światopoglądu, a w dodatku narusza konstytucje i podstawowe normy demokracji.

>Nie jestem fanem zbyt dużych Jezusów, ale myślę sobie, że jak ktoś chce sobie coś namalować, wyrzeźbić, wykopać, spłodzić, wystrugać, czy co tam jeszcze, robi to za swoje pieniądze i za zgodą właściciela nieruchomości, to w sumie G mnie to obchodzi.

To jest przestrzeń publiczna, liczy się więc zdanie nie tylko właściciela (w tym przypadku spółdzielni mieszkaniowej), ale i wszystkich mieszkańców tego i sąsiednich bloków. Ponadto sam fakt wciskania na siłę "jedynej słusznej" w tym kraju religii w przestrzeń publiczną jest karygodny i w ogóle nie powinien mieć miejsca. Ateiści, agnostycy, innowiercy to też ludzie, a symbol ten może budzić u nich negatywne skojarzenia, powodować dyskomfort, poczucie, że chrześcijanie są w tym miejscu faworyzowani.

>Oczywiście, taki sam, jak Twój teraz, demokracja Panie!

No właśnie. Demokracja, a nie teokracja. Wyrazy te może i podobne do siebie, mają jednak bardzo odmienne znaczenie. W demokracji nie wciska się nikomu religii na siłę, nie gwałci ludzi biblią przez uszy. A u nas w kraju takie próby niestety spotyka się często. Jak ktoś jest na tyle prymitywny, że jego chory mózg nakazuje mu wierzyć w te starożytne bujdy, to niech wierzy, tylko się z tym nie obnosi. Dla mnie taki dewota to może mieć w domu nie jeden krzyż ale nawet cały ich las. Wara jednak od przestrzeni publicznej!

>Czy ja wiem. W pewnym mieście widziałem 10-piętrowy blok z graffiti klubu piłkarskiego, zapewne za zgodą spółdzielni/wspólnoty namalowali artyści - kibice.

Taki duży to pewnie legalny, bo miejscowa chuliganeria grasująca nocą nie miałaby potrzebnych ku temu środków. Takich i podobnych malowideł w mniejszych rozmiarach jednak wszędzie pełno. Pewnie za tydzień czy miesiąc po najbliższym meczu ligowym przyjdą inni, skreślą znak i domalują do niego szubienicę, a jak nie będą mieli środków to napiszą na dole jakiś stek przekleństw. Nie mniej piękne to to nie jest, ale dobre chociaż to, że neutralne światopoglądowo

>Znajdź taki blok, dogadaj się z właścicielem i narysuj co chcesz. Wiem że to trudne, bo pewnie byś chciał "Kluski" namalować, a ludzie się nie zgodzą. Demokracja Panie!

Demokracja to równość, także w sferze światopoglądowej, w dodatku zagwarantowana w konstytucji a nie wywyższanie jednego światopoglądu nad inne w tak nachalny sposób. Coś takiego zwiemy teokracją, a tej zgoła bliżej do tyranii niż do demokracji.

Nie jestem pastafarianinem, więc na pewno nie malowałbym "klusków" czy innego makaronu. Poza tym jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek graffiti, więc nie mam zamiaru nic malować!
Symbole religijne do kościołów czy innych świątyń, tam jest ich miejsce, a nie na ulicę!

>Z ciekawości zapytam, jaki to kolega "wyznaje" światopogląd?

Jak chyba większość na tym forum jestem ateistą.
Brzostowski (7067 punktów)
>>A cholera go tam wie, czy beztalencie, ale może, może, bo takich sporo, co chcą na bozi karierę zrobić: jedni zrobią Jezusa - giganta, inni podrą Biblię, jeszcze inni postrzelą krzyż ... Faktem jest, że "artystów" nie brakuje.
>Podarcie Biblii przez Nergala...
Proszę Pana dzisiaj zostać "artystą" to: podrzeć biblię, osikać krzyż, itd... piszę o takich "artystach" i chyba się Pan zgodzi, że jest takich coraz więcej.

Owszem ma Pan rację, czymś innym jest zdarzenie dla zamkniętej/określonej grupy ludzi, a czym innym przestrzeń publiczna.

Ale zalewanie tej przestrzeni symbolami religijnymi wynika, po prostu z ilości wierzących. Jest wielu wierzących, to w naturalny sposób istnieją w przestrzeni stosowne symbole. Nie świadczy to generalnie o słabości religii, ale wręcz przeciwnie, o jej sile. Oczywiście, ze względu na niemałą aktywność środowisk antyklerykalnych w ostatnim czasie oraz w wyniku procesów społecznych, dostępu do informacji, część ludzi odchodzi od Kościoła i nie jest wykluczone, że niektórzy budują JEzusy tylko dlatego. Proszę jednak pamiętać, że kraj jest generalnie katolicki, a symbole, duże i małe pojawiały się zawsze w przestrzeni publicznej.

Symbole religijne w przestrzeni publicznej, jak ten tu omawiany, chyba raczej nie naruszają konstytucji i norm demokracji. Nie wiem w jaki sposób. W urzędzie to rozumiem, ale na bloku, ulicy, itd ... przecież kościoły są u nas od setek lat w przestrzeni publicznej, krzyże, cmentarze, itd ...
>To jest przestrzeń publiczna, liczy się więc zdanie nie tylko właściciela (w tym przypadku spółdzielni mieszkaniowej), ale i wszystkich mieszkańców...
Proszę Pana, zawsze komuś coś się nie będzie podobać, tacy są ludzie, mają różne poglądy itd ... Niestety dla Pana, wierzących jest więcej i oni po prostu decydują. To nie jest akurat nic szczególnie złego generalnie.
>>Oczywiście, taki sam, jak Twój teraz, demokracja Panie!
>No właśnie. Demokracja, a nie teokracja. Wyrazy te może i podobne do siebie, mają jednak bardzo odmienne znaczenie. W demokracji nie wciska się nikomu religii na siłę, nie gwałci ludzi biblią przez uszy. A u nas w kraju takie próby niestety spotyka się często. Jak ktoś jest na tyle prymitywny, że jego chory mózg nakazuje mu wierzyć w te starożytne bujdy, to niech wierzy, tylko się z tym nie obnosi. Dla mnie taki dewota to może mieć w domu nie jeden krzyż ale nawet cały ich las. Wara jednak od przestrzeni publicznej!
Przesadza Pan. W demokracji rządzi wiekszość, powinna jednak szanować mniejszości. Wg mojej oceny generalnie w Polsce tak jest, chociaz sa przypadki szczególne. Nikt nikomu nie każe wierzyć, ani chodzić do kościoła, itd ... Jak Panu się biblia nie podoba, przelączyć na inny program i już. Oczywiście w przestrzeni publicznej są kościoły, pielgrzymki, procesje, itd ... A to Pan chce, aby większość się kryła po kątach, bo jak mniejszość usłyszy procesję to wpadnie w dyskomfort? Ja np wpadam w dyskomfort gdy widzę parady gejowskie (nie gejów, tylko parady), to co? Dla mojego dyskomfortu zakażemy ich? W Polsce będzie większośc wpadała w dyskomfort w zderzeniu z taką paradą. I ja też mogę powiedzieć takim samym ostrym językiem jak Pan: niech sobie geje żyją, ale niech się z tym nie obnoszą. Czy to będzie w porządku?

Ja uważam, że trzeba zwykłej tolerancji i zrozumienia.

>>Czy ja wiem. W pewnym mieście widziałem 10-piętrowy blok z graffiti klubu piłkarskiego, zapewne za zgodą spółdzielni/wspólnoty namalowali artyści - kibice.
>Taki duży to pewnie legalny, bo miejscowa chuliganeria grasująca nocą nie miałaby potrzebnych ku temu środków. Takich i podobnych malowideł w mniejszych rozmiarach jednak wszędzie pełno. Pewnie za tydzień czy miesiąc po najbliższym meczu ligowym przyjdą inni, skreślą znak i domalują do niego szubienicę, a jak nie będą mieli środków to napiszą na dole jakiś stek przekleństw. Nie mniej piękne to to nie jest, ale dobre chociaż to, że neutralne światopoglądowo
A widzi Pan, dla Pana to neutralne, ale już dla kogoś innego niekoniecznie. A gdy ten inny czuje dyskomfort? Zakazać?

>>Znajdź taki blok, dogadaj się z właścicielem i narysuj co chcesz. Wiem że to trudne, bo pewnie byś chciał "Kluski" namalować, a ludzie się nie zgodzą. Demokracja Panie!
>Demokracja to równość, także w sferze światopoglądowej, w dodatku zagwarantowana w konstytucji a nie wywyższanie jednego światopoglądu nad inne w tak nachalny sposób. Coś takiego zwiemy teokracją, a tej zgoła bliżej do tyranii niż do demokracji.
Tyrania? Bez przesady. Po prostu wierzących jest więcej i tyle. Dorabia Pan do sytuacji jakieś uzsadaenienia tylko dlatego, że jest Pan w mniejszości. Ma Pan prawo walczyć o swoje poglądy i przestrzeń dla siebie. Uczciwie jest jednak to po prostu powiedzieć, a nie dorabiać pogadankę o równości światopoglądów.
>Nie jestem pastafarianinem, więc na pewno nie malowałbym "klusków" czy innego makaronu. Poza tym jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek graffiti, więc nie mam zamiaru nic malować!
Ja też nie prepadam za takimi malunkami.
>Symbole religijne do kościołów czy innych świątyń, tam jest ich miejsce, a nie na ulicę!
Dlaczego? Symbole religijne to tylko jakaś jedna grupa symboli, dlaczego zatem nie zakazać symbolu Darwina, barw klubów piłkarskich, itd ... Za każdym symbolem idzie przecież jakiś pogląd prawda?
>>Z ciekawości zapytam, jaki to kolega "wyznaje" światopogląd?
>Jak chyba większość na tym forum jestem ateistą.
OK, rak sobie zażartowałem z tym "wyznaje".
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>wiadomosci(*)ezowiec-na-postac-jezusa/13hs9

Ale kanciasty brzydal. Świebodziński przy nim wygląda prawie jak dzieło sztuki.
18-09-2013 00:00 
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Ale kanciasty brzydal.

No bo może to ma być symbolika. Kanciasty Jezus "produkujący" kanciastych ludzi, mieszkających w swych kanciastych mieszkaniach, prowadzący zwykle kanciaste życie, w kanciastych relacjach polegających często na kantowaniu, śniący swe kanciaste sny w kanciastych łożach, uprawiający kanciastą "miłość", a wszystko to zmierzające do kanciastej trumny złożonej w kanciastym grobie na znak kantującego księdza, po to, żeby znaleźć się w kanciastym niebie z innymi kanciastymi zbawionymi w kanciastej wieczności. I wszystko to o kant u dupy potłuc.
i. o. (1269 punktów)
Althamer proponuje, żeby np. zainstalować rzeźbę na miesiąc i sprawdzić reakcje mieszkańców.

A potem każda próba zdemontowania tego będzie równoznaczna z obrazą uczuć religijnych. Zostanie zatem na wieki.
Ciekawe jak taka rzeźba wpłynie na wartość mieszkań.
H.Kruger (860 punktów)
Pięciometrowa głowa musi sporo ważyć, z gipsu nawet, a przecież trzeba ją zrobić z czegoś wytrzymałego na aurę.
Mam podejrzenie, że architektura nie dałaby na to zgody na budynku mieszkalnym, jeszcze w dodatku wielkopłytowcu.
18-09-2013 22:27 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>Mam podejrzenie, że architektura nie dałaby na to zgody na budynku mieszkalnym, jeszcze w dodatku wielkopłytowcu.
   Chyba żartujesz. Nie da zgody? U nas? W Klechistanie?
19-09-2013 01:13 
 Ocena 5 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Pięciometrowa głowa musi sporo ważyć, z gipsu nawet, a przecież trzeba ją zrobić z czegoś wytrzymałego na aurę.
>Mam podejrzenie, że architektura nie dałaby na to zgody na budynku mieszkalnym, jeszcze w dodatku wielkopłytowcu.

Spokojnie, wytrzyma. Kilkanaście lat temu pewien biznesmen w Jastrzębiu-Zdroju postanowił sobie dobudować swoje własne piętro w bloku. Trochę już to budowanie trwa, blok już nawet bloku nie przypomina, prace nie zbliżają się do końca, a efekt wygląda tak:



Jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego na co w Polsce można bądź nie można dostać zgody, niech się przyjrzy jeszcze raz.
19-09-2013 07:16 
 Ocena 2 na 2
H.Kruger (860 punktów)
O to mi właśnie chodziło. Jeśli jest szansa, że to badziewie nie powstanie, to tylko dlatego, że konstrukcja danego budynku możego tego nie znieść. Może.
Bo przecież z drugiej strony modlitwy wiernych będą głowę podtrzymywać.
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

Szanowni racjonaliści, więcej luzu i otwartości.

A jeśli nie, to może lepiej dowiedzieć się czegoś o wcześniejszych działaniach Althamera, zanim zacznie się krytykować ten pomysł (zwłaszcza dopatrując się w nim kolejnego kroku Kościoła katolickiego w zawłaszczaniu przestrzeni publicznej.
_
19-09-2013 10:07 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>może lepiej dowiedzieć się czegoś o wcześniejszych działaniach Althamera
Aha. Cytat z linkowanego artykułu:
Cytat:
Budował też przyrządy, skafandry i kapsuły mające symbolizować oderwanie się od rzeczywistości.

Nic lepiej nie symbolizuje oderwania od rzeczywistości niż 25-metrowa rzeźba Jezusa na bloku.
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

Choć w tym tekście są tylko jakieś frazesy na temat Althamera, to tak, zgadza się, to jest po prostu takie oderwanie się od rzeczywistości, że trudno dalej. Kibicuje Althamerowi od kilkunastu lat i jestem przekonany, że dokładnie wie, co robi. Ten pomysł to jest prawdziwy odjazd, transgresja, jazda polska itp. Szkoda, że nie wyjdzie poza fazę projektu. To nie jest kolejny zwykły Chrystus, to jest pomysł na działanie artystyczne, i to niesamowicie przewrotne.
A to ze skafandrami, to pewnie chodziło o wyjazd do Brukseli, gdy zebrał grupę sąsiadów z osiedla, ubrał w złote skafandry, wsadził do samolotu i polecieli na jeden dzień do Brukseli.
_
20-09-2013 07:49 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
Ja też mam nadzieję, że Althamer wie, co robi, choć obawiam się, że nie do końca przewidział konsekwencje swoich działań. Ja przewiduję kilka scenariuszy odbioru dzieła, w tym:
1. Proces o obrazę uczuć wiadomych;
2. Demonstracje w obronie demontowanej instalacji.
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

Ach, marzenie...
_
20-09-2013 11:23 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)
Skoro można przerobić budynek na postać Jezusa, to ja proponuję przerobić Świątynię Opatrzności Pańskiej na kosmodrom. Trochę go przypomina i byłaby bardziej użyteczna, bo można by było wysyłać hierarchów w kosmos bliżej Boga. Najlepiej za życia.
Polspat (303 punktów)
Czy to nie jest obraza uczuć religijnych?
18-09-2013 14:01 
 Ocena 5 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Czy to nie jest obraza uczuć religijnych?

Wieszanie zwłok na krzyżu jest moim zdaniem ich bezczeszczeniem i obrazą uczuć religijnych.
Podobnie zgodnie z treścią 10 Przykazań jest zabronione tworzenie jakiejkolwiek podobizny Jezusa. Mamy tu rażące łamanie uczuć religijnych i bezczeszczenie przedmiotu kultu.
18-09-2013 19:23
 Ocena 14 na 14
doppelganger (3218 punktów)
>Jakiś warszawski architekt, a raczej (sądząc po tym co chce zrobić) beztalencie z >kreślarskim zacięciem i prawdopodobnie ostrą psychozą paranoidalną z omamami o >charakterze religijnym chce nam zapewnić kolejna atrakcję a'la Świebodzin...

Według najnowszych ustaleń międzynarodowej grupy naukowców, u wielu ludzi zamieszkujących pewien gród nad Wisłą wraz z wiekiem w strukturach podkorowych mózgu odkłada się patologiczne białko o nazwie moheryna. Wywołuje ono schorzenie neurodegeneracyjne objawiające się zanikiem logicznego myślenia, dewotyzmem, halucynacjami i wizjami o charakterze religijnym oraz bezgranicznym uwielbieniem dla wadowickiego satrapy. Ryzyko zachorowania jest wprost proporcjonalne do ilości zjedzonych opłatków mszalnych i czasu spędzonego przy radioodbiorniku toruńskiej stacji. Może być zaraźliwe.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
Vytautas (4394 punktów)
>Tym razem religijny obłąkaniec zamierza w tym celu wykorzystać boczną ścianę 11-sto piętrowego
>wieżowca, na którym zamierza narysować nogi i korpus poczętego z dziewicy boga-zombi, na dachu przy
>krawędzi ściany postawić 5-cio metrową głowę, a po bokach doczepić ogromne wzniesione w górę
>ramiona. Czyż nie zakrawa to rzeczywiście o chorobę psychiczną?
   A za czyje pieniądze?
Robert Sitarczyk (100 punktów)

U mnie w mieście jest pięć kościołów a tylko jeden szpital , czy to nie absurd .
Meretseger (61860 punktów)
>Jakiś warszawski architekt
To nie architekt, tylko artysta-rzeźbiarz. Kontrowersyjny do wypęku, jak widać na przykładzie jego najnowszego pomysłu.
diogenes (42753 punktów)
>Czyż nie zakrawa to rzeczywiście o chorobę psychiczną?

Chyba nie. W końcu wybór padł na jakiś przypadkowy wieżowiec. A jest tyle godniejszych Jezusa budowli...Pałac Kultury, Teatr Wielki, Sejm,...Wszystkim tym budynkom nadać formę bazyliki, ubogacić krzyżami, figurami, dzwonnicami...połączyć pątniczymi drogami, schodami...A tu jakiś taki wypierdek z wielkiej płyty...Zdaje się, że artystę zawiodła wyobrażnia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
hamp (3461 punktów)
Internet odpowiedział!
joemonster(*)php?f=25&i=34215&t=34215#34218
:D
</laugh>

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365