 |
Fałszywa metoda poznania człowieka. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2016 01:29 | Georg Gregory Wlochwitz (-1 punktów) | Fałszywa metoda poznania człowieka.
-2 na 4 | Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię. Nie można jej dzielić na nie powiazane ze sobą teorie które nie spełniają wymogów teorii bo tłumaczą człowieka tylko w ograniczonym zakresie. Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Mano (1060 punktów) | > Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię. Nie można jej dzielić na nie powiazane ze> sobą teorie które nie spełniają wymogów teorii bo tłumaczą człowieka tylko w ograniczonym zakresie.> Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo> konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać.Pozwolę sobie tu zacytować Pana Jacka Głodzika: "Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać"
|
|
 | -1 na 3 | Włochowicz (24 punktów) | > >Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię. Nie można jej dzielić na nie powiazane ze> >sobą teorie które nie spełniają wymogów teorii bo tłumaczą człowieka tylko w ograniczonym zakresie.> >Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo> >konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać.> Pozwolę sobie tu zacytować Pana Jacka Głodzika:> "Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać"  Nie mal wszyscy ludzie to pomysly na czlowieka, to komunizm, faszyzm i teraz coraz inne karykatury i bestie.
|
|
|  | 5 na 5 | Mano (1060 punktów) | > >>Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię. Nie można jej dzielić na nie powiazane ze> >>sobą teorie które nie spełniają wymogów teorii bo tłumaczą człowieka tylko w ograniczonym zakresie.> >>Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo> >>konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać.> >Pozwolę sobie tu zacytować Pana Jacka Głodzika:> > "Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać"  > Nie mal wszyscy ludzie to pomysly na czlowieka, to komunizm, faszyzm i teraz coraz inne karykatury i bestie.> Czy mógłby Pan rozwinąć swoje wywody tak, aby stały się zrozumiałe dla przeciętnych czytelników?
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | 如果不知道的話的力量是沒有辦法的辦法,以滿足人們 Rúguǒ bù zhīdào dehuà de lìliàng shì méiyǒu bànfǎ de bànfǎ, yǐ mǎnzú rénmen Bez znajomości siły słów nie sposób poznać ludzi
Konfucjusz
|
|
7 na 7 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach
A ja, w naiwności swojej, przeczytałem miliony zdań i jeszcze nie wiem wszystkiego, co istotne. Widocznie akurat tych zdań wśród nich nie było. Proszę koniecznie je wszystkie napisać, kilka zdań nie zajmie przecież tyle miejsca, co np. Biblia, ktora również zawiera wszystko, co istotne.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Przyłączam się do prośby o TE ZDANIA.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
 | -1 na 3 | Włochowicz (24 punktów) | >>Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach >A ja, w naiwności swojej, przeczytałem miliony zdań i jeszcze nie wiem wszystkiego, co istotne. Widocznie akurat tych zdań wśród nich nie było. Proszę koniecznie je wszystkie napisać, kilka zdań nie zajmie przecież tyle miejsca, co np. Biblia, ktora również zawiera wszystko, co istotne. > Wzruszają mnie nutrie.
Na pewno nie było. A co do Biblii to wiadomo - nie jest nauką. Nie wyręcza tez nauki w przekazywaniu prawd ostatecznych z którymi nauka i filozofia sobie nie radzi. Nie ma lekko. Trzeba orać głową ten kamienisty grunt, nie zaorany ugór na którym baraszkują psycholodzy, socjolodzy, i wszelacy specjaliści którym ciemno się w oczach robi gdy mają objąć jednym spojrzeniem całość problematyki człowieka. Czy to tak trudno zrozumieć że każda specjalizacja to wycinek jednej tylko teorii człowieka, te wycinki muszą się łączyć w jeden monolit. Jeżeli nie to tworzą obrok nie dla istot myślących. Specjalizacje fruwające osobno w ciemnej przestrzeni są jak gdyby samodzielnymi teoriami, tylko czego? Najwyżej jakichś cech na ślepo znajdywanych, pozornych, wymyślają szczegóły i problemy żeby je rozwiązywać. Mamy naukę która spoczęła w przekonaniu że nie ma potrzeby poznawania, odkrywania, człowieka i swoją inwencję należy skierować w badanie jak mu dogadzać - dogadza istotom fikcyjnym. Moje jedno z odkryć to to że ziemię zaludniają istoty fikcyjne utworzone z cech pozornych i co ważne i ciekawe te cechy mogą być i są realizowane. Na razie tylko dwa zdania: Człowiek jest tu żeby być ziemskim stwórcą. Wszyscy mogą i muszą być twórcami żeby ziemia nie była hańbiona ludzkimi widmami i żeby najbardziej na tym nie cierpiała przyroda która też jest ziemskim stwórcą ale już tylko kontemplującym swoje dzieło.
|
|
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię.Ło Boze, a dlaczego tylko jdną? > Nie można jej dzielić na nie powiazane ze sobą teorie które nie spełniają wymogów teorii bo tłumaczą człowieka tylko w ograniczonym zakresie.A dlaczego to teorie dotyczące tylko ograniczonych aspektów człowieka nie spełniają wymogów teorii? > Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo konkretyzować.Myślę, iż dla każdego myśliciela co innego będzie istotnym dla opisania tego pojęcia i jest to słuszne metodologicznie podejście. > I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać.A dlaczego muszą? Dlatego, iż pan Georg Gregory Wlochwitz tego żąda, gdyż bez tego niczego zrozumieć z wiedzy o człowieku zrozumieć nie zdoła? @@@ .
|
|
-1 na 3 | Włochowicz (24 punktów) | . >Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo >konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać.
A dlaczego muszą? Dlatego, iż pan Georg Gregory Wlochwitz tego żąda, gdyż bez tego niczego zrozumieć z wiedzy o człowieku zrozumieć nie zdoła?
odp. Człowieka budują cechy twórcy w tym struktura tworząca. Są to właściwości odpowiadające cechom fizycznym rzeczy martwych będące zarówno świadomością jak i realnością taką jak rzeczy martwych. Ich świadomość polega na tym że nie tkwią one martwo w jednej tyko swojej postaci ale ogarniają sobą dowolne pozostałe postacie np.: różne twardości, różne ciężkości, różne sprężystości, sztywności, kruchości, bezwładności , wielkości, kształty itd. Człowiek może odtwarzać w sobie różne rzeczy stworzone z różnych postaci elementów ich struktury, odtwarzać też różne ich wzajemne oddziaływania. Jest to rozumowanie. Dzieje się ono w całym organizmie człowieka prawdopodobnie na poziomie komórkowymk tóry jest sceną pozornych procesów oddziaływania i przeobrażania się rzeczy. Elementy struktury to atomy świadomości. W "ciele" odkłada się pamięć, do jej wydobywania potrzebna jest energia którą dostarcza mózg. Mózg pomaga też rozumować, utrzymywać "dźwięczące" postacie elementów i umacniać inne nasuwane przez już widoczne. Rzeczywiście mózg ciężko pracuje, ale jest tylko organem biologicznym. Rozum to sfera istnienia człowieka metafizyczna. Trzeba by tu jeszcze powiedzieć o duchu który też jest czymś więcej jak tylko świadomością, o ciele które jest tylko świadomością i o tym jak ciało wiążąc się ze strukturą sprawia że nabiera ona cech biologicznych. Tą moją tu bazgraninę można jeszcze bardziej skiereszować i porozrywać na dyscypliny które nie widzą jedna drugiej i stworzyć sobie pole do nieskończonych poszukiwań.
|
|
 | 6 na 6 | Mano (1060 punktów) |
> Tą moją tu bazgraninę można jeszcze bardziej skiereszować i porozrywać na dyscypliny które nie widzą jedna drugiej i stworzyć sobie pole do nieskończonych poszukiwań.Nie ma potrzeby. Pan pokiereszował swoją bazgraninę wzorowo.  Jeszcze chwila, a doczeka się tu Pan standartowego zdania Pana Bogusławskiego. Nie bardzo jednak pojmuję, dlaczego raz Pan się nazywa Georg Gregory Wlochwitz, a następnym razem Włochowicz. Jeszcze trochę, a doczekamy się tu Pana Włochatego?
|
|
|  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | >Nie bardzo jednak pojmuję, dlaczego raz Pan się nazywa Georg Gregory Wlochwitz, a następnym razem Włochowicz.
Bo jeszcze nie wypracował 'jednej tylko teorii' o sobie...
Drobnerów 2-óch
|
|
|  | 3 na 3 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Nie bardzo jednak pojmuję, dlaczego raz Pan się nazywa Georg Gregory Wlochwitz, a następnym razem Włochowicz. Jeszcze trochę, a doczekamy się tu Pana Włochatego?Może to jakieś rozdwojenie, a może ich jest dwóch - jak tu: Cytat:"Bu my dwa, oba cwaj, bu takich ni ma cały kraj My dwa, ohoho! To tak, jak innych sto"
|
|
 | -2 na 4 | Włochowicz (24 punktów) | >. >>Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo >>konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać. >A dlaczego muszą? Dlatego, iż pan Georg Gregory Wlochwitz tego żąda, gdyż bez tego niczego zrozumieć z wiedzy o człowieku zrozumieć nie zdoła? >odp. Człowieka budują cechy twórcy w tym struktura tworząca. Są to właściwości odpowiadające cechom fizycznym rzeczy martwych będące zarówno świadomością jak i realnością taką jak rzeczy martwych. Ich świadomość polega na tym że nie tkwią one martwo w jednej tyko swojej postaci ale ogarniają sobą dowolne pozostałe postacie np.: różne twardości, różne ciężkości, różne sprężystości, sztywności, kruchości, bezwładności , wielkości, kształty itd. Człowiek może odtwarzać w sobie różne rzeczy stworzone z różnych postaci elementów ich struktury, odtwarzać też różne ich wzajemne oddziaływania. Jest to rozumowanie. Dzieje się ono w całym organizmie człowieka prawdopodobnie na poziomie komórkowymk tóry jest sceną pozornych procesów oddziaływania i przeobrażania się rzeczy. Elementy struktury to atomy świadomości. W "ciele" odkłada się pamięć, do jej wydobywania potrzebna jest energia którą dostarcza mózg. Mózg pomaga też rozumować, utrzymywać "dźwięczące" postacie elementów i umacniać inne nasuwane przez już widoczne. Rzeczywiście mózg ciężko pracuje, ale jest tylko organem biologicznym. Rozum to sfera istnienia człowieka metafizyczna. >Trzeba by tu jeszcze powiedzieć o duchu który też jest czymś więcej jak tylko świadomością, o ciele które jest tylko świadomością i o tym jak ciało wiążąc się ze strukturą sprawia że nabiera ona cech biologicznych. >Tą moją tu bazgraninę można jeszcze bardziej skiereszować i porozrywać na dyscypliny które nie widzą jedna drugiej i stworzyć sobie pole do nieskończonych poszukiwań. > Przesadna skromność, nie bazgram ale nawet przy daleko idącej staranności o zrozumiałość nie jest to temat dla przypadkowych matołów które zgodnie to ukrywają za zasłoną uszczypliwości.
|
|
|  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | >Przesadna skromność, nie bazgram...
Ależ oczywiście...
>... nawet przy daleko idącej staranności o zrozumiałość...
A może nawet zbyt daleko...
>... nie jest to temat dla przypadkowych matołów...
Po co wiec Ty się nim zajmujesz? Wbrew swoim słowom...
>... które zgodnie to ukrywają za zasłoną uszczypliwości.
#1 Co ukrywają? #2 Kto ukrywa?
#3 "Jak Ci trzech mówi, że jesteś pijany, to idź spać." Zastosuj się do mądrości przysłowia. Tu już wielu Ci powiedziało, że na razie tylko niezrozumiale bełkoczesz.
Drobner, pwje0ygho keoc
|
|
 | -1 na 3 | Włochowicz (24 punktów) | >. >>Faktycznie jest tak że to co istotne dla człowieka można zawrzeć w kilku zdaniach i stopniowo >>konkretyzować. I te wyjaśnienia - co oczywiste - muszą się ze sobą wiązać. >A dlaczego muszą? Dlatego, iż pan Georg Gregory Wlochwitz tego żąda, gdyż bez tego niczego zrozumieć z wiedzy o człowieku zrozumieć nie zdoła? >odp. Człowieka budują cechy twórcy w tym struktura tworząca. Są to właściwości odpowiadające cechom fizycznym rzeczy martwych będące zarówno świadomością jak i realnością taką jak rzeczy martwych. Ich świadomość polega na tym że nie tkwią one martwo w jednej tyko swojej postaci ale ogarniają sobą dowolne pozostałe postacie np.: różne twardości, różne ciężkości, różne sprężystości, sztywności, kruchości, bezwładności , wielkości, kształty itd. Człowiek może odtwarzać w sobie różne rzeczy stworzone z różnych postaci elementów ich struktury, odtwarzać też różne ich wzajemne oddziaływania. Jest to rozumowanie. Dzieje się ono w całym organizmie człowieka prawdopodobnie na poziomie komórkowymk tóry jest sceną pozornych procesów oddziaływania i przeobrażania się rzeczy. Elementy struktury to atomy świadomości. W "ciele" odkłada się pamięć, do jej wydobywania potrzebna jest energia którą dostarcza mózg. Mózg pomaga też rozumować, utrzymywać "dźwięczące" postacie elementów i umacniać inne nasuwane przez już widoczne. Rzeczywiście mózg ciężko pracuje, ale jest tylko organem biologicznym. Rozum to sfera istnienia człowieka metafizyczna. >Trzeba by tu jeszcze powiedzieć o duchu który też jest czymś więcej jak tylko świadomością, o ciele które jest tylko świadomością i o tym jak ciało wiążąc się ze strukturą sprawia że nabiera ona cech biologicznych. >Tą moją tu bazgraninę można jeszcze bardziej skiereszować i porozrywać na dyscypliny które nie widzą jedna drugiej i stworzyć sobie pole do nieskończonych poszukiwań. > Przesadna skromność, nie bazgram ale nawet przy daleko idącej staranności o zrozumiałość nie jest to temat dla przypadkowych matołów które zgodnie to ukrywają za zasłoną uszczypliwości.
|
|
7 na 7 | Drobner (19539 punktów) | >Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię.
#1 Weźcież się do roboty, wy wszyscy naukowcy, i scalcie to wreszcie, bo Georg Gregory Wlochwitz odczuwa dolegliwy dysonans poznawczy!
>Człowiek jest tu żeby być ziemskim stwórcą.
#2 A samemu 'stworzyć jednolitość' nie łaska?, Georgu Gregory Wlochwitz?
>Fałszywa metoda poznania człowieka.
#3 To po co ją tu przedstawiasz?
>Człowiek jest tu żeby być ziemskim stwórcą.
#4 Człowiek to zwierzę stadne, które w warunkach dostatecznej ilości jedzenia, snu i seksu zaczęło się nudzić i zupełnie niepotrzebnie przyglądać się fantazmatycznym rojeniom swojego mózgu. Inne zwierzęta nie tracą czasu na takie - nomen omen - 'zawracanie głowy'. I w tym są - niejako - mądrzejsze od nas. A poza tym - już niczym się nie wyróżniamy w królestwie zwierząt. Ot - jeden z gatunków. I tak jak wszystkie inne sobie trwa bez żadnego powodu i bez żadnego celu... I to już 'cała jednolita nauka o człowieku'.
> Człowieka budują cechy twórcy w tym struktura tworząca. Są to właściwości odpowiadające cechom fizycznym rzeczy martwych będące zarówno świadomością jak i realnością taką jak rzeczy martwych.
#5 Rozumiem, że gdy już będziesz rozumiał o czym mówisz i wiedział jak nam wytłumaczyć, to nam to niezwłocznie zakomunikujesz.
>Moje jedno z odkryć to to że ziemię zaludniają istoty fikcyjne utworzone z cech pozornych...
#6 Ręczę Ci, że owi nawet fikcyjni psychiatrzy mają takie cechy niby pozorne, które mogą Ci wyraźnie pomóc. A przynajmniej uspokoić.
>Trzeba by tu jeszcze powiedzieć o duchu ...
#7 Sławek M.!!! Wywołują Cię tu. Veni spiritus...
Drobner, >już tylko kontemplujący swoje dzieło.
|
|
 | | Włochowicz (24 punktów) | >>Wiedza oczłowieku powinna stanowić jdną tylko teorię. >#1 Weźcież się do roboty, wy wszyscy naukowcy, i scalcie to wreszcie, bo Georg Gregory Wlochwitz odczuwa dolegliwy dysonans poznawczy! >>Człowiek jest tu żeby być ziemskim stwórcą. >#2 A samemu 'stworzyć jednolitość' nie łaska?, Georgu Gregory Wlochwitz? >>Fałszywa metoda poznania człowieka. >#3 To po co ją tu przedstawiasz? >>Człowiek jest tu żeby być ziemskim stwórcą. >#4 Człowiek to zwierzę stadne, które w warunkach dostatecznej ilości jedzenia, snu i seksu zaczęło się nudzić i zupełnie niepotrzebnie przyglądać się fantazmatycznym rojeniom swojego mózgu. Inne zwierzęta nie tracą czasu na takie - nomen omen - 'zawracanie głowy'. >I w tym są - niejako - mądrzejsze od nas. >A poza tym - już niczym się nie wyróżniamy w królestwie zwierząt. Ot - jeden z gatunków. >I tak jak wszystkie inne sobie trwa bez żadnego powodu i bez żadnego celu... >I to już 'cała jednolita nauka o człowieku'. >> Człowieka budują cechy twórcy w tym struktura tworząca. Są to właściwości odpowiadające cechom fizycznym rzeczy martwych będące zarówno świadomością jak i realnością taką jak rzeczy martwych. >#5 Rozumiem, że gdy już będziesz rozumiał o czym mówisz i wiedział jak nam wytłumaczyć, to nam to niezwłocznie zakomunikujesz. >>Moje jedno z odkryć to to że ziemię zaludniają istoty fikcyjne utworzone z cech pozornych... >#6 Ręczę Ci, że owi nawet fikcyjni psychiatrzy mają takie cechy niby pozorne, które mogą Ci wyraźnie pomóc. A przynajmniej uspokoić. >>Trzeba by tu jeszcze powiedzieć o duchu ... >#7 Sławek M.!!! Wywołują Cię tu. Veni spiritus...Drobner, >już tylko kontemplujący swoje dzieło.
Próbowałem na forum "jak ludzkość przetrwała" dokładniej wyjaśnić jak istnieją prawdziwe nie odkryte jeszcze przez naukę cechy człowieka. Poruszałem tematy nie bagatelne, w tym miejsce mózgu, wskazując że nie jest on ośrodkiem świadomości. Osoby ciekawe świata i ludzi nawet gdyby to były jakieś produkcje psychotyczne zainteresowały by się nimi. Naruszyłem błogi spokój - chyba ogółu wynikający z głębokiego i niewzruszonego tkwienia w dogmatach i zabobonach naukowych i potocznych mówiących i badających człowieka jako zwierze. Dla mnie taka wiedza jest nie tylko głupia ale i obrażająca. Innym gratuluję. No i szkoda że wdepnąłem w stado.
|
|
|  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Próbowałem na forum "jak ludzkość przetrwała" dokładniej wyjaśnić jak istnieją prawdziwe nie odkryte jeszcze przez naukę cechy człowieka.Tam: www.racjonalista.pl/forum.php/s,695767#w695906 ? Tam mówisz jedynie o 'przyjaźni'. Żadnych innych "nie odkrytych jeszcze przez naukę cech człowieka" nie wspominasz. > Poruszałem tematy nie bagatelne, w tym miejsce mózgu, wskazując że nie jest on ośrodkiem świadomości.Gdzie???    Gdzie??? Zacytuj... > Osoby ciekawe świata i ludzi nawet gdyby to były jakieś produkcje psychotyczne zainteresowały by się nimi.No toż pytają, uprzejmie łykając w milczeniu niektóre słowa (ja niekoniecznie). Tylko odpowiedzi nie dostają - jakieś mętne wspominki o 'metafizyce', nieprzeniknionej ścianie, nieprzeniknionej tajemnicy. Wciąż pytamy: " O czym mówisz?". > Naruszyłem błogi spokój...Nie pochlebiaj sobie. To żaden argument. Co najwyżej automanipulacja dla poprawienia nastroju sobie. Nam też to nastrój poprawiło... > Naruszyłem błogi spokój - chyba ogółu wynikający z głębokiego i niewzruszonego tkwienia w dogmatach i zabobonach naukowych i potocznych mówiących i badających człowieka jako zwierze.Biologia i medycyna badają ludzi jako obiekty materialne z jednego z gatunków organizmów żywych. A jak mają badać? Zaproponuj metodologię, nakreśl kierunki, ogłoś kluczowe problemy... Psychologia i socjologia (bez dodatkowych określeń) próbują zajmować się człowiekiem lub grupami ludzi w ich 'czysto' ludzkich cechach (mimo to z rozpoznawaniem atawizmów... zwierzęcych - jednak). A jak mają badać? Zaproponuj metodologię, nakreśl kierunki, ogłoś kluczowe problemy... W kwestii człowieka wyraźnie widzi mi się Twoje życzeniowe, a bezpodstawne widzicisię. > Dla mnie taka wiedza jest nie tylko głupia ale i obrażająca.#1 Możesz być pewien wyniosłej wzajemności z jej strony.... #2 Dlatego wymyśla się 'metafizyki' i 'inteligentne projekty' i nawet religie. Tam każdy nawet po kilku już dniach jest wykwalifikowanym 'specjalistą'. No, ale jeśli nauka (z wymogiem weryfikowalności) jest zbyt trudna, to swoje ambicje jakoś 'ratować' trzeba... > No i szkoda że wdepnąłem w stado. Stado, powiadasz? Znowu sobie pochlebiasz. Używając Twojego własnego kulturalnego stylu wypowiedzi, zobrazuję Ci to tak: Między owce wbiegła świnia, nachrumkała, nakwiczała, teraz dziwi się, rozkminia: "żadna mnie nie zrozumiała?".
To pierdnęła wściekła, nasrała i uciekła.Spróbuj, odważniaku, kiedyś w realu tak zachować się w stosunku do 'gospodarzy'.. Może zacznij od wejścia na stadion pełen kibiców... === Organizm, jądrowiec, zwierzę, strunowiec, kręgowiec, ssak, ssak łożyskowy, naczelny, człekokształtny, człowiekowaty, człowiek, człowiek rozumny, Drobner (uff..)
|
|
|  | 4 na 4 | Marcin Ruthemann (79 punktów) | Rzuce tu komentarz, jako wyraz swojej bezradności wobec ciężkich przypadków.
Zawsze mnie zastanawia,dlaczego tylu osobom sprawia problem zrozumienie prostego faktu: człowiek potrafi p*****lić od rzeczy. Nawet człowiek inteligenty, uczony. Utubrałem gibielną tratkę iw bruści. Totalne p*****lenie, choć sprawia pewne pozory, bo na przykład kolejność słów w zdaniu wydaje się w porządku, paradygmaty odmiany też. Podobne zdanie można utworzyć, stosując słowa faktycznie występujące w języku polskim: Słodką płachtę wtarłem w dziegieć majonezu.
Zero sensu, choć zdanie to wydaje się bardziej sensowne przez zastosowanie istniejących słów.
Można pójść jeszcze dalej, stworzyć zdanie, które w pewnych częściach jest spójne, ale wzięte jako całość już nie. I tu najłatwiej jest wpaść w pułapkę, jak kolega Włochowicz, ale też wiele innych osób. Jeśli coś piszesz, to zastanów się czy czy z tego co piszesz możesz wyciągnąć instrukcję jak coś zrobić. Nawet w zarysie. Albo czy da się ten opis przetworzyć na rysunek, wideo, albo na stan emocjonalny człowieka. W tę ostatnią kategorię wpisuje się na przykład poezja. Nie opisuje zwykle prawdziwych zjawisk, ale ma za zadanie wywołać jakieś emocje. I tu pojawia się kolejne niebezpieczeństwo, pomylenia poezji z opisem naukowym. Też nagminny przypadek.
|
|
| |  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > Utubrałem gibielną tratkę iw bruści.Toś zuch! Nigdy mi się to nie udało!  Zdołałem tylko wkrątczyć na wtyst. Iw bruści zawsze mi się odtubrywała albo odgibielniała. Próbuję dalej. Czy brużna tufnicza może mi w tym jakoś się przydać? > I tu najłatwiej jest wpaść w pułapkę, jak kolega Włochowicz, ale też wiele innych osób.Fałszywa metoda poznania człowieka - www.racjonalista.pl/forum.php/s,695764#w695948 - spostponowanie osiągnięć nauki w czterech zdaniach. Ledwie ponad trzy linijki tekstu. I przedstawienie 'swojej' metody: zero znaków! Jak ludzkość przetrwała. - www.racjonalista.pl/forum.php/s,695767#w695934 - tym razem pytanie i jedno zdanie złożone. Ledwie ponad trzy linijki tekstu. Oba zagadnienia mają bogatą, wielotysięcznotomową literaturę, a kol. W. udało się zawrzeć całą zawartość swojej głowy w kilku 'jasnych, przejrzystych, klarownych' zdaniach, przeplecionych wręcz pojęciami tak zrozumiałymi, jak Twój przykład początkowy. Potem dziwi się, że nie jest zrozumiany. Niepojęte jest dla niego: jak nie umiemy czytać w jego głowie. Niepojęte jest dla niego: jak w ogóle ktoś może myśleć inaczej niż on i nie wiedzieć, co on zawarł w swoich słowach. Niepojęte jest dla niego: jak mogłoby być inaczej, niż on myśli. I cały czas zdaje mu się, że przecież napisał wszystko i wyczerpująco, i to doskonale precyzyjnym językiem...> Jeśli coś piszesz, to zastanów się...ZANIM!!! Zanim coś napiszesz, to zastanów się... Drobner, nadal z nieutubraną bruścią...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|