Wszystkie cechy, właściwości człowieka tworzą system oddziaływań. Te oddziaływania określają istotę tych cech. Oddziaływanie danej cechy wyjaśnia reakcja tej na którą ona oddziałuje i wzajemnie. W poznawaniu człowieka konieczne jest poznawanie jego wszystkich cech równocześnie bo tylko one wzajemnie a nie badacz przez swoje oderwane od nich pomysły się wyjaśniają. Ale ten układ oddziaływań naprawdę ujawnia swój sens gdy jako całość oddziałuje na otoczenie. Robi to za pośrednictwem jednej tylko z cech, struktury fizycznej, sprawności samo aktywnej i świadomej. Jej oddziaływania to wynik wewnętrznego procesu w niej i pomiędzy nią a pozostałymi cechami. Oddziaływania fizyczne na człowieka muszą być rozpoznawane na miejscu, w narządach które mają zareagować, ich treść nie może być transportowana do jakiegoś organu po to żeby je rozpoznał bo jest nieporównywalnie bardziej skomplikowana od prostych impulsów które mogą przebiegać nerwami. Do mózgu musiały by być transportowane same bodźce a nie jakieś o nich sygnały. Mózg nie ma koniecznego dostępu do rzeczywistości wobec której miał by rzekomo ustalać reakcje i aktywność narządów a narządy to nie ciało tylko i martwe elementy fizyczne. O aktywności mózgu decyduje struktura fizyczna nie odwrotnie, decyduje rozum który jest poza mózgiem. Mózg to tylko elektrownia. Struktura fizyczna była by instrumentem beznamiętnie tworzącym albo niszczącym gdyby obok niej nie pojawiała się intuicja rzeczy tworzonej albo możliwej. Ta rzecz w intuicji to ledwie jej zarys, fizyczne uporządkowanie dążące do jej stworzenia i jego druga strona świadomość, duch, przeżycie mistyczne, substancjonalna wolność stwórcy świata a zarazem nieprzezwyciężone pragnienie jego stwarzania. Człowieka tworzy poziom cząsteczkowy i dodatkowe istnienie cząstek, jak gdyby jedna makrocząsteczka o zupełnie innych właściwościach - struktura tworząca. Dodatkowym istnieniem cząstek jest też ciało. Są to tylko zmysły. Żywotność struktury zależy od cząstek, komórek, o ich potrzebach sygnalizują zmysły. Nauka nie zrobiła nawet jednego kroku w stronę poznania człowieka pochłonięta badaniem oderwanych od siebie właściwości nie wiadomo jakich i nie wiadomo czego. Kreuje człowieka gorszego od zwierzęcia, bo zwierzę potrafi nie tylko gonienić za przyjemnościami po to żeby być dla jakiejś sprawy.
Tekst ten czeka na rozszerzenie. |