Phi... Ale mi "njus". Mało to jest we wszystkich kościołach biskupów-gejów? Kobieta-biskup to nie żadna nowość w kościołach protestanckich, a że lesbijka? Przynajmniej nie udaje, że klerycy do niej na nocne czuwania przed najświętszym obrazem przychodzą, tylko jawnie mówi o sobie. A kto jej będzie pod kołdrę zaglądał?