Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pewność "kontra" sceptycyzm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-02-2012 15:37makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Pewność "kontra" sceptycyzm
Ocena 2 na 2
Moja Wiara
Podstawą mojej wiary jest przekonanie że człowiek ma zdolność do przezwyciężania swych emocji destrukcyjnych , Jest zdolny do życzliwości i współczucia , posiada umiejętność do uczenia się , poszukiwania rozwiązań jak najmniej szkodliwych ... że ma zdolność do rezygnacji z wykorzystywania swej przewagi i poszukiwania rozwiązań kompromisowych w których wzajemny szacunek jest podstawą owych rozwiązań ... jest zdolny do krytycznej analizy tak zwanych automatyzmów czyli oczywistości ...
makuś


I teraz :
Wiem , że mam racje
Wydaje mi się , że mam racje
Nie wiem czy mam racje

O co mi chodzi ?
Chodzi o Pewność .
Pewność co do słuszności , prawdziwości przekonań .

Chodzi mi o to czy można być sceptycznym wobec swych własnych przekonań .
Nie chodzi mi o jakieś konkretne przypadki , na przykład : Czy matka Madzi zabiła czy to raczej przypadek
Mam na myśli światopogląd czyli próbę zuniwersalizowanego opisu rzeczywistości

Czy mam prawo lub inaczej czy jest zasadne twierdzenie , że mój światopogląd jest prawdziwszy , lepszy od twojego .
Ja odrzucam na przykład totalitaryzm wszelkiej maści czy to gospodarczy czy polityczny czy religijny
Odrzucam fundamentalizmy , nihilizmy , neoliberalizmy
Mam pewność , że owe totalitaryzmy są wadliwe i destrukcyjne ponieważ nie bazują na wartościach humanistycznych .
Wartości humanistyczne starają się budować społeczeństwo (świadomość) otwarte , wspólnotowe , sprawiedliwe , refleksyjne
Oparte na dialogu , kompromisie , wzajemnym poszanowaniu
Jak mogę być sceptyczny wobec moich przemyśleń ?

Mogę bez problemu być sceptyczny wobec twoich przekonań , mogę mieć wątpliwości co do ich wartości , ale wobec swoich własnych ?
Jeżeli nie będą miał pewności co do wyznawanych wartości co będę w stanie powiedzieć ?

Wiara w słuszność swych racji jest ponoć wątpliwa a jeżeli tak to w jaki sposób mogę mówić o swoich przekonaniach , że są wątpliwe i nie wiem czy są słuszne ?
Nie wiem czy mam racje ?
Wielu może wtedy powiedzieć , że jeśli nie wiem to powinienem raczej poczekać aż będę wiedział …
Czy mogę poprzestać na nie wiedzeniu , wątpliwościach i sceptycyzmie ?

Na naszym forum często krytykowana jest pewność wierzących ale czy my racjonaliści krytykujemy ich pewność ponieważ jesteśmy krytyczni i sceptyczni wobec naszych własnych przekonań ? – czy też dlatego że jesteśmy pewni naszych ?

Przepraszam za nienajlepszy styl mojej wypowiedzi , mam nadzieję , że potrafiłem mimo wszystko wyrazić istotę mojej refleksji .
Bardzo jestem zainteresowany waszymi .
Jest tutaj taka masa inteligentnych osób …
Liczę na ciekawe wypowiedzi
Pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rysiek (4593 punktów)
>(...) Chodzi o Pewność.
Zdaje się, że to powiedział Mark Twain - "Są tylko dwie pewne rzeczy na świecie: śmierć i podatki".

>Chodzi mi o to czy można być sceptycznym wobec swych własnych przekonań.
Chyba nie tylko można, ale i trzeba. Może to sprawa indywidualna, ja uważam sceptycyzm wobec własnych przekonań za stan naturalny. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń co do stanu wiedzy i możliwości poznania rzeczywistości, rozumienia itp. Poza tym, pamiętam, że w wielu sprawach moje przekonania uległy mniejszej lub większej zmianie, i pewnie dalej tak będzie.

>Czy mam prawo lub inaczej czy jest zasadne twierdzenie, że mój światopogląd jest prawdziwszy, lepszy od twojego.
Masz prawo twierdzić, ale, oczywiście, dobrze jest poprzeć to argumentami.

>Odrzucam fundamentalizmy, nihilizmy, neoliberalizmy
>Mam pewność, że owe totalitaryzmy są wadliwe i destrukcyjne ponieważ nie bazują na wartościach humanistycznych.
"Nihilizmy, neoliberalizmy" - uważasz że to totalitaryzmy?

>Jak mogę być sceptyczny wobec moich przemyśleń?
Ja natomiast nie potrafię zrozumieć, jak mógłbym nie być sceptyczny wobec własnych przemyśleń?
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ja natomiast nie potrafię zrozumieć, jak mógłbym nie być sceptyczny wobec własnych przemyśleń?
>
hej,
Czyli nie mówisz nic ponieważ każda twoja wypowiedź wydaje ci się nieweryfikowalna ?
makuś
Kaszman (396 punktów)
Mi się wydaje właśnie, że powinien mówić dużo. Może wtedy zweryfikować swoje poglądy z innymi i wysłuchać różnych argumentów.
21-02-2012 16:35 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Czyli nie mówisz nic ponieważ każda twoja wypowiedź wydaje ci się nieweryfikowalna?
Mówię, pamiętając, że ta wypowiedź opiera się na mojej aktualnej - zawsze przecież ograniczonej - wiedzy, oraz że może zostać szybko "zweryfikowany". To chyba nic szczególnego?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Jak mogę być sceptyczny wobec moich przemyśleń ?
Podając swoje przemyślenie nie z pozycji autorytetu, ale w taki sposób, by Słuchacz z odrobiną dobrych chęci mógł je Sobie Sam sprawdzić.

Pozdrawiam

"Kto ile zdążył, tego mu cofnąć nie może." - Wisia Sz. o Śmierci
Brzostowski (7067 punktów)
>Moja Wiara
>Podstawą mojej wiary jest przekonanie że człowiek ma zdolność do przezwyciężania swych emocji
>destrukcyjnych , Jest zdolny do życzliwości i współczucia , posiada umiejętność do uczenia się ,
>poszukiwania rozwiązań jak najmniej szkodliwych ... że ma zdolność do rezygnacji z wykorzystywania
>swej przewagi i poszukiwania rozwiązań kompromisowych w których wzajemny szacunek jest podstawą
>owych rozwiązań ... jest zdolny do krytycznej analizy tak zwanych automatyzmów czyli oczywistości

wystarczy, że znajdziesz jednego człowieka, który posiada takie zdolności i Twoja "wiara" staje się faktem.

Wiesz, że masz rację.

Ale do rzeczy...

Przyjmujemy określone wartości za nasze i "wierzymy" w nie. Nie jest to jednak wiara porównywalna do religijnej, opiera się na obserwacji, "wierzysz" jakby po weryfikacji. Obserwujesz świat i dokonujesz oceny, np.: humanizm - w Twojej ocenie przyniósł dużo dobrego, a zatem "wierzysz" w niego. Ale gdyby się coś zmieniło, to obserwujać świat zmieniłbyś zdanie.

W przypadku wiary w Boga, masz uwierzyć bez weryfikacji i bez własnej oceny, jest Ci narzucona.

A zatem ta pierwsza nie jest wiarą, a druga jest.
17-02-2012 18:42 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>A zatem ta pierwsza nie jest wiarą, a druga jest.

hej,
Dziękuje ci za tą wypowiedź !
Wprowadziła ona niejaki ład w zawiłości moich refleksji .
Nie mogę powiedzieć , że rozumiem o co ci chodzi ale twoje myślenie wydaje mi się bardzo kompatybilne z moim !
No cóż ... na zasadzie sympatii ( ale przecież intelektualnie owszem owszem ! ) wydaje mi się , że mówimy podobnymi zdaniami !
makuś
spellbinder (8577 punktów)
>Chodzi o Pewność .

Nigdy nie można mieć pewności i co do tego mam pewność
No chyba, że można w niektórych przypadkach, kiedy kontrolujemy wszystkie zmienne.

Życie wymaga od nas jednak pewnych zachowań tak, jakby można było być "pewnym" tego co się stanie. Można próbować przewidywać część zdarzeń. Tak więc człowiek idzie na przykład do urzędu będąc pewnym, że załatwi to co miał załatwić, a pani zamyka mu drzwi przed nosem i "zaprasza" na dzień następny

W przypadku rzeczy na tyle skomplikowanej i jednocześnie rozmytej jak światopogląd, pewnym być nie można. Można się jednak zachowywać tak, jakby to była prawda, co też ludzie czynią.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Chodzi o Pewność .
>Nigdy nie można mieć pewności i co do tego mam pewność

hej,
Jak można żyć w takim świecie w którym nigdy nie można mieć pewności ?
Sytuacja jest taka : dziecko jest gwałcone przez rodziców , przez lata ... psychicznie i fizycznie ...
Nie masz pewności w ocenie takiej sytuacji ?
makuś
spellbinder (8577 punktów)
>Sytuacja jest taka : dziecko jest gwałcone przez rodziców , przez lata ... psychicznie i fizycznie ...
>Nie masz pewności w ocenie takiej sytuacji ?

Jakiej pewności? Pewności czego?
-jad- (18783 punktów)
>Czy mam prawo lub inaczej czy jest zasadne twierdzenie , że mój światopogląd jest prawdziwszy ,
>lepszy od twojego .

Dla mnie sprawa jest stosunkowo prosta. O tym, kto ma rację decydują racjonalne argumenty. Warunkiem jest to, że oponent argumenty takie uznaje podobnie jak uznaję je ja. Jeśli nie uznaje, to według mnie, już z natury nie ma racji nawet jeśli przypadkiem ją ma


2 unlimited 2010
Tomex (156 punktów)
Mam troszkę inne podejście do tego tematu. Dla mnie "wiara", przekonanie, racja to pojęcia z przestrzeni probabilistycznej. Nawiązuję nieco do tzw. krytycznego racjonalizmu. Jeśli uznaję jakąś rację to dlatego, że znane mi dowody na jej potwierdzenie przekonują mnie bardziej niż argumenty przeciwników. Wystarczy jednak, że przeciwnicy jakiejś teorii dostarczą mocniejszego dowodu (powodującego zmniejszenie prawdopodobieństwa prawdziwości danej teorii poniżej 50%), bym zmienił zdanie.
W tym sensie powinienem w zasadzie zawsze mówić "Wydaje mi się , że mam rację.", jednak gdy mój wewnętrzny procesor zmiennoprzecinkowy wylicza prawdopodobieństwo prawdy jako bardzo wysokie używam skrótu myślowego "Wiem, że mam rację".
kognitywista (3391 punktów)
>Czy mam prawo lub inaczej czy jest zasadne twierdzenie , że mój światopogląd jest prawdziwszy ,lepszy od twojego ?
Może być lepszy i możesz tego dowodzić. Ale prawdziwszy nie może być, bo nie jest to pojęcie, które daje się rozpatrywać w kategoriach prawdziwości.
Światopogląd to bardzo szerokie pojęcie. Prawdziwa może być jego cząstka "dlaczego jest jak jest?" Ale Ty skupiasz się akurat na poglądach społecznych, politycznych i gospodarczych, które przynależą do części: "jak powinno być?"
A to już jest pomysł na urządzanie świata. Zależy on od przyjętych priorytetów i wyznaczonych celów.
atmanand.nintanandaअभयच (-5 punktów)
(zablokowany)

>Pewność co do słuszności , prawdziwości przekonań .

Drogi przyjacielu.Niech przemówi upaniszada Kathaka:

"Kiedy pięć zmysłów poznania,

A z nimi umysł, zatrzyma się

I rozum więcej nie działa,

O tym powiadają, że jest najwyższą drogą."

"Droga ta uważana jest za jogę,

Stałe powstrzymanie zmysłów,

Wtedy staje się nierozproszony,

To joga zaprawdę jest początkiem i końcem."


Kathaka, 6. 10 -11, tłum. M. Kudelska
Tomex (156 punktów)
No, no - trzy wiersze w jednym dniu - niezły debiut.
Nie wiem co bierzesz, ale pomyśl o odstawieniu tego na jakiś czas.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Dlaczego kolega jest zablokowany ?
makuś
22-02-2012 17:24 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
>Dlaczego kolega jest zablokowany ?
Kliknij na ikonkę, to się dowiesz.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365