Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szokujące

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-03-2013 12:49Mateusz Wert (153 punktów)Szokujące
Ocena 2 na 4
Cześć wszystkim. Jest to mój pierwszy post na forum. Zastanawia mnie kilka rzeczy odnośnie religii katolickiej.

1 - Jak ludzie mogą mówić, że Duch Święty "nawiedza" duchownych i pomaga im dokonać wyboru podczas konklawe, jeśli kardynałowie różnie głosują. O jakim natchnieniu mówimy skoro nie ma 100% zgodności.

2 - Zagłębiłem się w literaturę, różne artykuły i w samą Biblię. Jak dla mnie to stek bzdur. Co ciekawe KK wybiera sobie fragmenty pisma świętego, a te nie pasujące im wycina vide 10 przykazań (modyfikacja) lub unikanie tematu w sprawie "Ten kto się nie obrzeza zrywa przymierze" lub "wolno nieposłusznego syna ukamienować, zaś córkę wymienić na niewolnika". Przecież Biblia to nic innego jak zlepek bajek z innych religii. Jak mogą więc mówić o religii w mediach jak o czymś co jest prawdą, jak mogą mówić o Jezusie itd ?

3 - Jeśli dzielę się swą wiedzą z katolikiem, nie obrażam go, tylko sugeruję aby się zastanowił nad chrześcijaństwem i podaję liczne przykłady i argumenty, ten odpowiada, że obrażam jego uczucia religijne oraz, że wierzy, iż tak jest, ponieważ tak jest bo wierzy. I mówi, że wiara to wiara bez dowodu. Wg mnie wiara, a głupota to dwie różne rzeczy.

4 - Skoro wedle Boga inna orientacja jak hetero jest zła, to dlaczego Bóg wybiera sobie na pośredników pedofilii, homoseksualistów, choć sam jest przeciwny homoseksualizmowi, dlaczego wybiera sobie na pośredników naciągaczy, cudzołożników, czyżby nie wiedział, kogo wybiera do współpracy? 30% Księży to homoseksualiści, choć kościół oficjalnie homoseksualizm potępia to w kościele istnieje homoseksualne lobby, kolejne 50 % księży to cudzołożnicy żyją w nieformalnych związkach, w których maja dzieci, czyli w tzw. Konkubinatach kościół oficjalnie zabrania takich związków, jako niesakramentalne, ale księży, którzy żyją w konkubinatach toleruje.

5 - Wkurza mnie, że wszędzie napastują "jedyną słuszną religią". W tv ciągle o papieżu, msze transmitują, te krzyże

6 - Dlaczego w Polsce idą mln złotych na mitologię? Nie ma na szpitale, na nic, a sporo kasy idzie dla czarnych pasibrzuchów.

7 - Księża może wierzą w Boga, lecz kardynałowie i papież już nie. Popatrzcie na ich postępowanie czy oni boją się jakiegoś Boga? Czy gdyby się bali to ich życie by tak wyglądało? Nie boją się, bo w niego nie wierzą.
Życie katolickiego księdza to ciągłe udawanie, ciągłe kłamstwa, mataczenie lawirowanie i gigantyczna hipokryzja. Czy gdyby byli uczciwymi ludźmi ukrywaliby pedofilów w swoich szeregach? Uczciwy człowiek nie ukrywa przestępcy nie tuszuje jego złych czynów. Uczciwy człowiek napiętnuje zboczenia seksualne i usuwa zboczeńca ze swojego środowiska a nie ukrywa i przenosi do innej parafii, aby zatrzeć ślady i uciszyć skandal. Zwykły przeciętny Kowalski jest dużo bardziej prawym i wrażliwym człowiekiem od niejednego kardynała.

8 - Wkurzają mnie katolicy, którzy w ciemno wierzą w to co ksiądz powie.
Oni wierzą, że to prawda, lecz nie zastanowią się. Dlatego, że od dziecka są indoktrynowani. Od dziecka wmawia się, że ksiądz ma rację, że Biblia to jedyna słuszna księga i ksiądz to wybawca ludzkości. Gdyby ktoś podszedł do katolików głosząc "poleję was wodą i demony odejdą" - nazwaliby go kimś nienormalnym.
Lecz ksiądz robi to samo i jest ok.

9 - JP2 niby święty, a ukrywał pedofilii, grabił państwo polskie no i dziwnie zachowywał się wobec dzieci - całował je, przytulał

10 - Powinny być związki partnerskie i in vitro. Jakoś kościołowi nie przeszkadza, że sperma księży marnuje się gdy gwałcą. Kościół nie powinien mieszać się do spraw państwa i obywateli - aborcja in vitro.

11 - Mam kolegę, który wierzy w duchy. Mówi, że je czuje i że są bo jego dziadek opowiadał, iż nocował kiedyś w jakimś polskim zamku, słyszał różne głosy i talerze same latały. Gdy powiedziałem, że nie wierzę w zabobony, powiedział że ja mówię zabobony bo nie mam dowodów na to, że duchów nie ma.
Jeśli coś nie istnieje to nie można tego udowodnić i temu zaprzeczyć.
Ale on uważa, że jeśli czegoś nie da się zanegować to musi to istnieć.
Strasznie mnie głupota irytuje.

To tyle na razie ode mnie, 3majcie się
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

baszarteg (2319 punktów)

>To tyle na razie ode mnie...

Nie mało tego ,nie mało...

Moja rada (wobec rozpiętości zagadnień poruszonych w jednym wątku + gros przemyśleń własnych )dla ciebie brzmi -"Napełnij to co jest puste. Opróżnij to co jest pełne. Podrap tam gdzie swędzi."
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>1 - Jak ludzie mogą mówić, że Duch Święty "nawiedza" duchownych i pomaga im dokonać wyboru podczas
>konklawe, jeśli kardynałowie różnie głosują. O jakim natchnieniu mówimy skoro nie ma 100% zgodności.

Wg "logiki" religijnej działanie ducha świętego objawia się w ten właśnie sposób, że osiąga on zamierzony rezultat nawet przy istnieniu odmiennych zdań.

>2 - Zagłębiłem się w literaturę, różne artykuły i w samą Biblię. Jak dla mnie to stek bzdur. Co
>ciekawe KK wybiera sobie fragmenty pisma świętego, a te nie pasujące im wycina vide 10 przykazań

Bo tak jest korzystnie i wygodnie. W ten sposób mogą wykorzystywać biblię na dowolny sposób i dowolny cel.

>religijne oraz, że wierzy, iż tak jest, ponieważ tak jest bo wierzy. I mówi, że wiara to wiara bez
>dowodu. Wg mnie wiara, a głupota to dwie różne rzeczy.

Wiara bez dowodu i bez przesłanek najczęściej bywa głupotą.

>4 - Skoro wedle Boga inna orientacja jak hetero jest zła, to dlaczego Bóg wybiera sobie na
>pośredników pedofilii, homoseksualistów, choć sam jest przeciwny homoseksualizmowi, dlaczego wybiera

Bo tak chce. Ma taki kaprys. Bogu wolno. Nikt nie jest doskonały, ale z boską pomocą mogą dążyć do doskonałości.

>5 - Wkurza mnie, że wszędzie napastują "jedyną słuszną religią". W tv ciągle o papieżu, msze
>transmitują, te krzyże

Nie mam o tym pojęcia, bo nie oglądam TV i nie czuję nadmiaru informacji o papieżu. Szkoda, że Ciebie ktoś zmusza do oglądania niechcanych mediów, kiedy mamy tyle alternatyw. Współczuję.

>6 - Dlaczego w Polsce idą mln złotych na mitologię? Nie ma na szpitale, na nic, a sporo kasy idzie
>dla czarnych pasibrzuchów.

Bo taki jest układ, a większość obywateli uważa że tak jest dobrze lub nie wie jak to zmienić i głosują na tych, którzy korzystają z tego układu.

>7 - Księża może wierzą w Boga, lecz kardynałowie i papież już nie. Popatrzcie na ich postępowanie

Dziwna ta kategoryzacja i zapewne nie poparta żadnymi dowodami. Dlaczego tak uważasz?

>czy oni boją się jakiegoś Boga? Czy gdyby się bali to ich życie by tak wyglądało? Nie boją się, bo w
>niego nie wierzą.

Zapewne mają wiele sposobów racjonalizacji swojego postępowania w taki sposób, który prowadzi do wewnętrznej zgody z wiarą. Np zabijanie jest grzechem, ale w imię dobra jest dobrem. Kradzież pieniędzy na zbożny cel też jest dobra. Tak się da zrobić ze wszystkim. Trudno mi znaleźć taki grzech, którego nie da się uzasadnić religią.

>Życie katolickiego księdza to ciągłe udawanie, ciągłe kłamstwa, mataczenie lawirowanie i gigantyczna
>hipokryzja. Czy gdyby byli uczciwymi ludźmi ukrywaliby pedofilów w swoich szeregach? Uczciwy

Czym jest uczciwość? Z wiekiem stosunek do niej się zmienia.

>człowiek nie ukrywa przestępcy nie tuszuje jego złych czynów. Uczciwy człowiek napiętnuje zboczenia
>seksualne i usuwa zboczeńca ze swojego środowiska a nie ukrywa i przenosi do innej parafii, aby

Uczciwość, a odwaga lub chęć działania to zupełnie inne sprawy. Dochodzi jeszcze sposób uzyskiwania prawdy o świecie, który u fideistów jest mocno upośledzony.

>zatrzeć ślady i uciszyć skandal. Zwykły przeciętny Kowalski jest dużo bardziej prawym i wrażliwym
>człowiekiem od niejednego kardynała.

Zwykły Kowalski tak samo jak inni kradnie, kiedy tylko ma okazję. Kłamie kiedy jest mu wygodnie i zmienia wartości, jeżeli utrudniają mu życie.

>8 - Wkurzają mnie katolicy, którzy w ciemno wierzą w to co ksiądz powie.
>Oni wierzą, że to prawda, lecz nie zastanowią się. Dlatego, że od dziecka są indoktrynowani. Od

Ciemny lud lubi wierzyć zamiast myśleć. Nie każdy lubi myśleć. To może boleć.

>dziecka wmawia się, że ksiądz ma rację, że Biblia to jedyna słuszna księga i ksiądz to wybawca
>ludzkości. Gdyby ktoś podszedł do katolików głosząc "poleję was wodą i demony odejdą" - nazwaliby go
>kimś nienormalnym.
>Lecz ksiądz robi to samo i jest ok.

Tak to działa. Sprawdzało się tysiące lat i przynosiło dochód. Po co to zmieniać? Są klienci, to jest biznes.

>9 - JP2 niby święty, a ukrywał pedofilii, grabił państwo polskie no i dziwnie zachowywał się wobec
>dzieci - całował je, przytulał

Nie miał własnych, więc przytulał. Moim zdaniem zachowanie naturalne.

>10 - Powinny być związki partnerskie i in vitro. Jakoś kościołowi nie przeszkadza, że sperma księży
>marnuje się gdy gwałcą. Kościół nie powinien mieszać się do spraw państwa i obywateli - aborcja in

Nie powinien, ale może i na tym zyskuje więc się wtrąca.

>11 - Mam kolegę, który wierzy w duchy. Mówi, że je czuje i że są bo jego dziadek opowiadał, iż
>nocował kiedyś w jakimś polskim zamku, słyszał różne głosy i talerze same latały. Gdy powiedziałem,
.
>Jeśli coś nie istnieje to nie można tego udowodnić i temu zaprzeczyć.
>Ale on uważa, że jeśli czegoś nie da się zanegować to musi to istnieć.

Poinformuj go o brzytwie Ockhama i mnożeniu bytów. Albo się po prostu z niego śmiej. Durnie byli są i będą.
16-03-2013 15:55 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>Poinformuj go o brzytwie Ockhama i mnożeniu bytów. Albo się po prostu z niego śmiej. Durnie byli są i będą.

W tym przypadku właściwsze jak sądzę było by odesłanie do książki albo serialu -"Wakacje z duchami"
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>1 - Jak ludzie mogą mówić, że Duch Święty "nawiedza" duchownych i pomaga im dokonać wyboru podczas
>konklawe, jeśli kardynałowie różnie głosują. O jakim natchnieniu mówimy skoro nie ma 100% zgodności.
Oj tam, oj tam. Może natchnienie spada tylko na niektórych kardynałów. Tych godnych takiego zaszczytu znaczy się .
>2 - Zagłębiłem się w literaturę, różne artykuły i w samą Biblię. Jak dla mnie to stek bzdur. Co
>ciekawe KK wybiera sobie fragmenty pisma świętego, a te nie pasujące im wycina vide 10 przykazań
>(modyfikacja) lub unikanie tematu w sprawie "Ten kto się nie obrzeza zrywa przymierze" lub "wolno
>nieposłusznego syna ukamienować, zaś córkę wymienić na niewolnika". Przecież Biblia to nic innego
>jak zlepek bajek z innych religii. Jak mogą więc mówić o religii w mediach jak o czymś co jest
>prawdą, jak mogą mówić o Jezusie itd ?
Zaczynając od końca. Podejrzewam, że mówić mogą bez specjalnych oporów, w końcu chodzi o pieniądze i władze. To zaś, że Biblia i co za tym idzie religia to zbiór bajek w niczym nie przeszkadza. Pokaż mi jakąś religię, która takim zbiorem nie jest.
>3 - Jeśli dzielę się swą wiedzą z katolikiem, nie obrażam go, tylko sugeruję aby się zastanowił nad
>chrześcijaństwem i podaję liczne przykłady i argumenty, ten odpowiada, że obrażam jego uczucia
>religijne oraz, że wierzy, iż tak jest, ponieważ tak jest bo wierzy. I mówi, że wiara to wiara bez
>dowodu. Wg mnie wiara, a głupota to dwie różne rzeczy.
Raczej ciężko wierzyć w coś na co są dowody, więc w swój pokrętny sposób ma rację. Poza tym dyskusja nie ma sensu, bo Twój rozmówca wierzy, co powoduje, że go nie przekonasz.
>4 - Skoro wedle Boga inna orientacja jak hetero jest zła, to dlaczego Bóg wybiera sobie na
>pośredników pedofilii, homoseksualistów, choć sam jest przeciwny homoseksualizmowi, dlaczego wybiera
>sobie na pośredników naciągaczy, cudzołożników, czyżby nie wiedział, kogo wybiera do współpracy? 30%
>Księży to homoseksualiści, choć kościół oficjalnie homoseksualizm potępia to w kościele istnieje
>homoseksualne lobby, kolejne 50 % księży to cudzołożnicy żyją w nieformalnych związkach, w których
>maja dzieci, czyli w tzw. Konkubinatach kościół oficjalnie zabrania takich związków, jako
>niesakramentalne, ale księży, którzy żyją w konkubinatach toleruje.
Po pierwsze nic nie wskazuje na istnienie boga, trudno więc aby był w stanie kogokolwiek wybierać, czy przeprowadzać jakąkolwiek selekcję. Ciekawy też jestem skąd takie statystyki ? Może jakieś źródło, bo ciężko przyjąć je na wiarę .
>5 - Wkurza mnie, że wszędzie napastują "jedyną słuszną religią". W tv ciągle o papieżu, msze
>transmitują, te krzyże
Starczy nie oglądać TV i przerzucić się na książki. Według mnie to dobre rozwiązanie.
>6 - Dlaczego w Polsce idą mln złotych na mitologię? Nie ma na szpitale, na nic, a sporo kasy idzie
>dla czarnych pasibrzuchów.
Bo lobby kleru jest bardzo silne. Poza tym nie przesadzajmy, pieniądze idą też na inne cele, choć istotnie państwo nie powinno finansować kościoła.
>7 - Księża może wierzą w Boga, lecz kardynałowie i papież już nie. Popatrzcie na ich postępowanie
>czy oni boją się jakiegoś Boga? Czy gdyby się bali to ich życie by tak wyglądało? Nie boją się, bo w
>niego nie wierzą.
Skąd takie wnioski. Czyżby ankieta wśród episkopatu ? Osobiście również uważam, że spora część kleru jest niewierzącą, a religię propaguje tylko dla zysku, ale nie wygłaszam definitywnych twierdzeń nie mając na nie dowodu.
>8 - Wkurzają mnie katolicy, którzy w ciemno wierzą w to co ksiądz powie.
>Oni wierzą, że to prawda, lecz nie zastanowią się. Dlatego, że od dziecka są indoktrynowani. Od
>dziecka wmawia się, że ksiądz ma rację, że Biblia to jedyna słuszna księga i ksiądz to wybawca
>ludzkości. Gdyby ktoś podszedł do katolików głosząc "poleję was wodą i demony odejdą" - nazwaliby go
>kimś nienormalnym.
>Lecz ksiądz robi to samo i jest ok.
Sam sobie odpowiedziałeś. Indoktrynacja to potężna siła, ciężko się wyrwać spod jej panowania. Ale to chyba nie na katolików powinieneś kierować swoją niechęć, lecz na tych, którzy ich indoktrynują. Tak poza tym w czym Ci katolicy przeszkadzają ? W końcu ludzie są wolni, niech wierzą w co chcą, byle innym tego nie narzucali.
>9 - JP2 niby święty, a ukrywał pedofilii, grabił państwo polskie no i dziwnie zachowywał się wobec
>dzieci - całował je, przytulał
Dla kogo święty dla tego święty. Co do papieża to już gruba przesada, zarzucanie komuś pedofilii bez dowodu jest wysoce niewskazane.
>11 - Mam kolegę, który wierzy w duchy. Mówi, że je czuje i że są bo jego dziadek opowiadał, iż
>nocował kiedyś w jakimś polskim zamku, słyszał różne głosy i talerze same latały. Gdy powiedziałem,
>że nie wierzę w zabobony, powiedział że ja mówię zabobony bo nie mam dowodów na to, że duchów nie
>ma.
Ponownie z wiarą nie ma sensu dyskutować, chyba że ktoś lubi trykać głową w mur.
Mateusz Wert (153 punktów)
Skąd takie statystyki?

www.rodaknet.com/rp_adamski_18.htm

TV oglądam, rzadko ale się zdarza. Np skoki w trakcie których mam relację papieską

Włączam wiadomości a tu o konklawe

Ja nic nie zarzucam, jedynie głośno myślę ... tak całował te dzieci, że ...
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>www.rodaknet.com/rp_adamski_18.htm
Akurat Cameron nie jest osobą specjalnie godną zaufania. Został usunięty z prestiżowego Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, zaś wyniki jego badań zostały kilkakrotnie podważone. Jedna z poświęconych mu stron: psychology(*)/html/facts_cameron_sheet.html
>TV oglądam, rzadko ale się zdarza. Np skoki w trakcie których mam relację papieską
>Włączam wiadomości a tu o konklawe
Nic dziwnego, jaki kraj taka telewizja.
>Ja nic nie zarzucam, jedynie głośno myślę ... tak całował te dzieci, że ...
Odnoszę wrażenie, iż wręcz przeciwnie, zarzucasz. Sam nie mam dobrego zdania o zmarłym papieżu, ale sugerowanie pedofilskich skłonności bez dowodów jest postępowaniem nagannym.
exbyły (17 punktów)

>1 - Jak ludzie mogą mówić, że Duch Święty "nawiedza" duchownych i pomaga im dokonać wyboru podczas
>konklawe, jeśli kardynałowie różnie głosują. O jakim natchnieniu mówimy skoro nie ma 100% zgodności.
Nie uznaję żadnych objawień Boskich w tym wymiarze, ale mogli być natchnieni przez wolę Bożą koncentrując i skupiając się, co mogło ich zharmonizować z tajemnicą dzieła Boskiego, jego Machiną, czyli światem, który Stworzył i który jest tą wolą.
>2 - Zagłębiłem się w literaturę, różne artykuły i w samą Biblię. Jak dla mnie to stek bzdur. Co
Nigdy nie atakowałem Biblii w ten sposób ani innych świętych ksiąg. Dla mnie nie ma znaczenia czy te cuda i inne mity miały miejsce. Jest to jednak wielkie dzieło literatury. Traktuję to wszystko bardzo poważnie interpretując wg własnej logiki. Jest to dla mnie dzieło pełne cennych alegorii i przenośni. Jak powiedział Joseph Heller tak naprawdę istnieje dziesięć książek a reszta to wariacje na ich temat i wśród tych dziesięciu jest Biblia.
Wielu filozofów używało mit jako formę wypowiedzi. Mit jest czymś ahistorycznym. Lewicujący Albert Camus-"Mit Syzyfa", antychryst Fryderyk Nietzsche-"Tako rzecze Zaratustra".
Weźmy na przykład mit o Adamie, który w psychologi mógłby wyjaśnić poczucie nieuzasadnionego lęku przed nicością i poczucie depersonalizacji. Super ego Adama jest całe w Bogu, Adam jest zerowo wyemancypowany od Boga.
>Jeśli coś nie istnieje to nie można tego udowodnić i temu zaprzeczyć.
>Ale on uważa, że jeśli czegoś nie da się zanegować to musi to istnieć.
>Strasznie mnie głupota irytuje.
>To tyle na razie ode mnie, 3majcie się
>
Podam tu symulację: ludzkość uczona i nowoczesna nie wierzy już w żadne bajki o Bogu. Medycyna walczy z chorobami i nawet ze śmiercią. Wygrywa. Ludzie stają się nieśmiertelni. Budują super nowoczesne statki kosmiczne i wyruszają na podbój kosmosu. Lądują na odległej planecie i tam z jakiegoś tubylczego potworka robią Adama, pierwszego naczelnego nowej rasy-i wszystko od początku. Jesteśmy w punkcie wyjścia.
Nauka nie daje tu żadnych odpowiedzi, daje szansę. Biblia, religia katolicka może ci dać spokój psychiczny.
A co by się stało z naszą psychiką po osiągnięciu nieśmiertelności? Pewnie stawalibyśmy się coraz lepsi osiągając doskonałość. Osiągnęlibyśmy w tym punkcie zerowym stan jednego doskonałego akordu. Zostalibyśmy zatrzymani w jednym doskonałym kadrze. To coś strasznego.
Marcin Pilarczyk (393 punktów)

>Podam tu symulację: ludzkość uczona i nowoczesna nie wierzy już w żadne bajki o Bogu. Medycyna walczy z chorobami i nawet ze śmiercią. Wygrywa. Ludzie stają się nieśmiertelni. Budują super nowoczesne statki kosmiczne i wyruszają na podbój kosmosu. Lądują na odległej planecie i tam z jakiegoś tubylczego potworka robią Adama, pierwszego naczelnego nowej rasy-i wszystko od początku. Jesteśmy w punkcie wyjścia.
>Nauka nie daje tu żadnych odpowiedzi, daje szansę. Biblia, religia katolicka może ci dać spokój psychiczny.
>A co by się stało z naszą psychiką po osiągnięciu nieśmiertelności? Pewnie stawalibyśmy się coraz lepsi osiągając doskonałość. Osiągnęlibyśmy w tym punkcie zerowym stan jednego doskonałego akordu. Zostalibyśmy zatrzymani w jednym doskonałym kadrze. To coś strasznego.

Ja na przykład zupełnie nie pojmuję dlaczego dążenie do doskonałości to coś strasznego?

If guns kill people - do pencils misspel words?
exbyły (17 punktów)

>Ja na przykład zupełnie nie pojmuję dlaczego dążenie do doskonałości to coś strasznego?

Ja cały czas dążę do doskonałości, próbuję siebie przeskakiwać ze świadomością Jeana Baptiste'y Clamence'a, bohatera "Upadku" Alberta Camusa, żeby nie czuć się jak zdziwiony Lord Jim. Ale tu jest ta różnica: proces dążenia do doskonałości a bycie w stanie doskonałości. Nawet twórcy teorii wiecznych powrotów i nadczłowieka Nietzschego to przeraziło.
17-03-2013 11:26 
 Ocena 1 na 1
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>>Ja na przykład zupełnie nie pojmuję dlaczego dążenie do doskonałości to coś strasznego?
>Ja cały czas dążę do doskonałości, próbuję siebie przeskakiwać ze świadomością Jeana Baptiste'y Clamence'a, bohatera "Upadku" Alberta Camusa, żeby nie czuć się jak zdziwiony Lord Jim. Ale tu jest ta różnica: proces dążenia do doskonałości a bycie w stanie doskonałości. Nawet twórcy teorii wiecznych powrotów i nadczłowieka Nietzschego to przeraziło.
>

To coś w stylu - chodzi o to żeby łapać króliczka a nie żeby go złapać?

Po co w ogóle dążysz do doskonałości skoro się jej boisz? W ogień też wkładasz paluchy?

If guns kill people - do pencils misspel words?
exbyły (17 punktów)

>To coś w stylu - chodzi o to żeby łapać króliczka a nie żeby go złapać?
>Po co w ogóle dążysz do doskonałości skoro się jej boisz? W ogień też wkładasz paluchy?
1.Po to żeby spróbować owoc z drzewa życia. Mówiąc "tak" światu akceptujemy też jego zło pierwotne. Później samo kontemplowanie widoku np. gór sprawia przyjemność. "Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło." Więc upadłem w więzienie rozumu i oczy mam otworzone i widzę swoje ściany i wiem, że jak wsadzę paluchy w ogień to się poparzę. I kocham życie.
2. Mężczyzna codziennie się gimnastykujący; zwiększa ilość ćwiczeń do olbrzymiej liczby-cel-przezwyciężenie własnego ciała. Ma nadzieję, że umierając niebo będzie bezchmurne i nie zobaczy horyzontu na bezkresnym niebie.
3. "Mit Syzyfa" Alberta Camusa-gdzie skazaniec w chwili gdy zaczyna wszystko od nowa, zginając swój kark i naprężając mięśnie by pchnąć głaz, swoją świadomością o bezsensie próby przewyższa bogów. Postawa Syzyfa jest czymś najważniejszym-jest wprowadzeniem sensu w bezsensowny kosmos gdzie Bóg jeśli istnieje zdaje się być całkowicie immoralny.
17-03-2013 13:36 
 Ocena 1 na 1
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>1.Po to żeby spróbować owoc z drzewa życia. Mówiąc "tak" światu akceptujemy też jego zło pierwotne. Później samo kontemplowanie widoku np. gór sprawia przyjemność.

Ja na przykład nie potrzebuję jeść żadnych owoców żeby docenić piękno gór. Ale znam takich co muszą sobie przedtem przypalić.

>"Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło."

To akurat jeden z głupszych fragmentów biblii. Skoro nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć, że zjedzenie owocu jest złe i dlaczego ich za to karać? I całą resztę ludzkości?

>Więc upadłem w więzienie rozumu i oczy mam otworzone i widzę swoje ściany i wiem, że jak wsadzę paluchy w ogień to się poparzę. I kocham życie.

I nadal wsadzasz tam paluchy? To jakiś szczególny rodzaj więzienia?

>2. Mężczyzna codziennie się gimnastykujący; zwiększa ilość ćwiczeń do olbrzymiej liczby-cel-przezwyciężenie własnego ciała. Ma nadzieję, że umierając niebo będzie bezchmurne i nie zobaczy horyzontu na bezkresnym niebie.

To ty dążysz do doskonałości czy samobójstwa?

>3. "Mit Syzyfa" Alberta Camusa-gdzie skazaniec w chwili gdy zaczyna wszystko od nowa, zginając swój kark i naprężając mięśnie by pchnąć głaz, swoją świadomością o bezsensie próby przewyższa bogów. Postawa Syzyfa jest czymś najważniejszym-jest wprowadzeniem sensu w bezsensowny kosmos gdzie Bóg jeśli istnieje zdaje się być całkowicie immoralny.

Dziś użylibyśmy dźwigów i śmigłowców ale każdy może próbować własnej bezsensownej drogi.

If guns kill people - do pencils misspel words?
17-03-2013 14:53 
 Ocena-1 na 1
exbyły (17 punktów)

>Ja na przykład nie potrzebuję jeść żadnych owoców żeby docenić piękno gór. Ale znam takich co muszą sobie przedtem przypalić.
>>"Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło."
>To akurat jeden z głupszych fragmentów biblii. Skoro nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć, że zjedzenie owocu jest złe i dlaczego ich za to karać? I całą resztę ludzkości?
Zgadzam się, że w tym fragmencie jest sprzeczność logiczna. Grzech pierworodny-popełnił go Bóg, który natchnął Adama wiedzą o tym, że złamanie zakazu zrywania owocu z drzewa wiedzy dobra i zła jest buntem czyli złem, grzechem. (Kierkegaard twierdzi, że Adam został uśpiony albo zahipnotyzowany przez Węża, ponieważ był w mocy z Bogiem i zerwał to jabłko przez jakieś roztargnienie.) Adam przed kuszeniem Węża wiedział, że to jest złe, posiadał tą wiedzę. Adam może się zapytać skąd wie, że zerwanie tegoż owocu jest złem. Samo wypowiedzenie zakazu przez Boga było grzechem. A może Adam był jakąś kukłą Boga. Zło pierwotne powstało natomiast wraz z jestestwem Boga, co automatycznie uruchomiło siły Konieczności zawierając w sobie pierwiastek zła; czyli grzech Adama jest konsekwencją stworzenia świata i Adam mógł zjeść tych jabłek ze 100 i nic by to już nie zmieniło.

>I nadal wsadzasz tam paluchy? To jakiś szczególny rodzaj więzienia?
No przecież piszę, że nie wsadzam bo wiem, że się poparzę. Jak Bóg powiedział otworzysz swoje oczy i umrzesz. Teraz popatrz na paletę kolorów, światło, cień i przezroczystość. Czy widzisz coś poza tym? To są ściany więzienia twojego rozumu. Inny wymiar poza naszą wyobraźnią, poza naszymi zmysłami?
>>2. Mężczyzna codziennie się gimnastykujący; zwiększa ilość ćwiczeń do olbrzymiej liczby-cel-przezwyciężenie własnego ciała. Ma nadzieję, że umierając niebo będzie bezchmurne i nie zobaczy horyzontu na bezkresnym niebie.
>To ty dążysz do doskonałości czy samobójstwa?
Może jest to tajemnica Ukrzyżowanego? Chodzi o milczenie nieba. Niebo czyli Bóg jest poza dobrem i złem i nie może pomóc swojemu synowi.Umoralniając Niebo zabijamy w nas "żywego Boga". Nasze życie staje się nieżywe jakby powiedział bohater "Notatek z podziemia" Fiodora Dostojewskiego. Jest to spłycenie psychiki ludzkiej. Bóg moralny dobry jest dla kupców i handlarzy.

>Dziś użylibyśmy dźwigów i śmigłowców ale każdy może próbować własnej bezsensownej drogi.
Droga ma być sensowna, niedokładnie czytasz.
Legion (587 punktów)

>Ja na przykład nie potrzebuję jeść żadnych owoców żeby docenić piękno gór. Ale znam takich co muszą sobie przedtem przypalić.
Nie ma to jak dosłownie to co ktoś mówi.

>To akurat jeden z głupszych fragmentów biblii. Skoro nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć, że zjedzenie owocu jest złe i dlaczego ich za to karać? I całą resztę ludzkości?
Tu akurat zgodzę się w pełni. Cóż, ludzie musieli jakoś tłumaczyć sobie, swoją niedolę...

>>3. "Mit Syzyfa" Alberta Camusa-gdzie skazaniec w chwili gdy zaczyna wszystko od nowa, zginając swój kark i naprężając mięśnie by pchnąć głaz, swoją świadomością o bezsensie próby przewyższa bogów. Postawa Syzyfa jest czymś najważniejszym-jest wprowadzeniem sensu w bezsensowny kosmos gdzie Bóg jeśli istnieje zdaje się być całkowicie immoralny.
>Dziś użylibyśmy dźwigów i śmigłowców ale każdy może próbować własnej bezsensownej drogi.
Zdajesz sobie sprawę, że cytaty exbyłego nie powinny być interpretowane dosłownie? On coś gada, a ty się dajesz wkręcić w tę zabawę, jak mał dzieciak.
Marcin Pilarczyk (393 punktów)

>Zdajesz sobie sprawę, że cytaty exbyłego nie powinny być interpretowane dosłownie? On coś gada, a ty się dajesz wkręcić w tę zabawę, jak mał dzieciak.
>

Ale ja mam niemal masochistyczną przyjemność przekopując się przez mistyczny bełkot na forum racjonalistów


If guns kill people - do pencils misspel words?
Grey (2102 punktów)
> Skoro nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć, że zjedzenie owocu jest złe i dlaczego ich za to karać? I całą resztę ludzkości?

Jesteście pewni, że chodzi o karę?
Według mnie ten fragment może świadczyć o czyś innym:

"Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki» Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty."

(Księga Rodzaju 3,22)
Marcin Pilarczyk (393 punktów)
>> Skoro nie znali dobra i zła to skąd mieli wiedzieć, że zjedzenie owocu jest złe i dlaczego ich za to karać? I całą resztę ludzkości?
>Jesteście pewni, że chodzi o karę?
>Według mnie ten fragment może świadczyć o czyś innym:
> "Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki» Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty."
>(Księga Rodzaju 3,22)

Ale dlaczego, według najlepszych wzorów obrońców Biblii, pominąłeś parę wcześniejszych wersów?


Wtedy Pan Bóg rzekł do węża:
"Ponieważ to uczyniłeś,
bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych;
na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.
15 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,
pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:
ono zmiażdży ci głowę,
a ty zmiażdżysz mu piętę".
16 Do niewiasty powiedział: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą".
17 Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: "Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść -
przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:
w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
po wszystkie dni twego życia.
18 Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
a przecież pokarmem twym są płody roli.
19 W pocie więc oblicza twego
będziesz musiał zdobywać pożywienie,
póki nie wrócisz do ziemi,
z której zostałeś wzięty;
bo prochem jesteś
i w proch się obrócisz!"


Co to jest? Kara czy przyjacielska pogawędka w Starbucksie?
Notabene, zawsze zastanawia mnie jak węże poruszały się zanim Bóg kazał im się czołgać na brzuchu...

If guns kill people - do pencils misspel words?
Grey (2102 punktów)
>Biblia, religia katolicka może ci dać spokój psychiczny.
>A co by się stało z naszą psychiką po osiągnięciu nieśmiertelności?

A zastanawiałeś się kiedyś, co się stanie z naszą psychiką, jak trafimy do nieba?
exbyły (17 punktów)

>A zastanawiałeś się kiedyś, co się stanie z naszą psychiką, jak trafimy do nieba?
Odejście w zaświaty poprzez dwie symulacje:
1 w świecie bez Boga-psychika to ciało i zamienia się w energię i pożywienie dla innych istot.
2 w świecie z Bogiem-wg Simone Weil Bóg po stworzeniu świata istnieje w rozdwojeniu: jako stwórca jest Odseparowany od Swojego dzieła (Machiny). Świat naszego wymiaru jest Jego Wolą, "niebo" jest wymiarem poza naszą wyobraźnią. Nasza psychika pójdzie w ten inny wymiar i połączy się z Bogiem, albo jako dusza będzie się błąkać np. w stratosferze w oczekiwaniu na przyjście Królestwa Jego, na koniec świata.
Grey (2102 punktów)
>>A zastanawiałeś się kiedyś, co się stanie z naszą psychiką, jak trafimy do nieba?
>Odejście w zaświaty poprzez dwie symulacje:
>1 w świecie bez Boga-psychika to ciało i zamienia się w energię i pożywienie dla innych istot.
>2 w świecie z Bogiem-wg Simone Weil Bóg po stworzeniu świata istnieje w rozdwojeniu: jako stwórca jest Odseparowany od Swojego dzieła (Machiny). Świat naszego wymiaru jest Jego Wolą, "niebo" jest wymiarem poza naszą wyobraźnią. Nasza psychika pójdzie w ten inny wymiar i połączy się z Bogiem, albo jako dusza będzie się błąkać np. w stratosferze w oczekiwaniu na przyjście Królestwa Jego, na koniec świata.

Mam rozumieć, że nie wiesz, która z tych wersji jest prawdziwa i wszystkie 3 istnieją w Twojej głowie na równych prawach?
exbyły (17 punktów)

>Mam rozumieć, że nie wiesz, która z tych wersji jest prawdziwa i wszystkie 3 istnieją w Twojej głowie na równych prawach?
>
1 Możesz tak rozumieć. Może więcej niż trzy. Umysł, wyobraźnia są ograniczone.
2 Ujawnienie wielu możliwości, sprzeczności, absurdu nie musi być negatywne. Jest to coś czego można się uczepić, zakotwiczyć.
3 Wybór wersji należy do indywidualnej jednostki.
4 Nie musi jednostka dokonywać wyboru ale powinna wybrać postawę wobec absurdu jaki się ukazał.
Legion (587 punktów)
>Mam rozumieć, że nie wiesz, która z tych wersji jest prawdziwa i wszystkie 3 istnieją w Twojej głowie na równych prawach?
>
Och, daj spokój.... Czasem dobrze sobie pofilozofować, od samego racjonalnego życia (postępowania, myślenia, jedzenia) człowiek by zwariował. Mnie na przykład to lekko duchowe gadanie exbyłego odpręża.
Grey (2102 punktów)
>Och, daj spokój.... Czasem dobrze sobie pofilozofować, od samego racjonalnego życia (postępowania, myślenia, jedzenia) człowiek by zwariował. Mnie na przykład to lekko duchowe gadanie exbyłego odpręża.

Ja z kolei lubię poznawać świat innych ludzi.
Muszę przyznać jednak, że "ograniczona wyobraźnia"
exbyłego mnie przerosła, więc chyba dam sobie spokój.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365