 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-12-2009 00:48 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Zabójstwa na drogach
-2 na 6 | Niedawno przeczytałem, że wzrosła ostatnio liczba zabitych pieszych przez kierowców. Większość zabito na przejściach dla pieszych. Przyszło mi żyć w świecie tolerancji dla tej masowej zbrodni. Ze wszystkich absurdów współczesności, ten absurd wydaje mi się najbardziej bulwersujący. Dlaczego świat toleruje piractwo na drogach? Liczba ofiar jest przerażająca. Życie człowieka wydaje się nie mieć żadnej wartości dla przedstawicieli prawa, którzy zabójstwo niewinnego człowieka nazywają wypadkiem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Matix (5786 punktów) | Istnieją również wypadki drogowe. A poza tym ciekawe ile z tych statystyk jest naprawdę winą pieszego. Na swoim przykładzie: zanim zdałem prawo jazdy miałem w d.... kierowców, pchałem się gdzie popadnie i wymuszałem pierwszeństwo, dopiero na kursie zrozumiałem jak to jest kiedy jedziesz i Ci jakiś bałwan wpierdzieli się na drogę. Od tego czasu zupełnie inaczej przechodzę przez jezdnię i przejścia, jestem cierpliwy i czekam aż wszyscy przejadą. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej jest kiedy ja poczekam dosłownie chwilkę dłużej niż jak kierowca straci energię kinetyczną i nerwy, żebym łaskawie mógł przejść.
|
|
 | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Istnieją również wypadki drogowe. A poza tym ciekawe ile z tych statystyk jest naprawdę winą pieszego. Na swoim przykładzie: zanim zdałem prawo jazdy miałem w d.... kierowców, pchałem się gdzie popadnie i wymuszałem pierwszeństwo, dopiero na kursie zrozumiałem jak to jest kiedy jedziesz i Ci jakiś bałwan wpierdzieli się na drogę.
Wczoraj prosto pod kola wyszedł mi pieszy, jakieś 20 m za przejściem dla pieszych, zza stojącego na chodniku samochodu dostawczego. Pieszy tradycyjnie ubrany na "asfaltowo", godzina 17:30, grudzień. Cud, że zdążyłam wyhamować, ABS mnie skopał, jeszcze mnie łydka boli. Pieszy się nie przejął, na przeciwnym pasie ktoś na niego zatrąbił to mu "fucka" pokazał.
Ot, niewinna ofiara o mały włos...
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
|  | -1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Pieszy się nie przejął, na przeciwnym pasie ktoś na niego zatrąbił to mu "fucka" pokazał. >Ot, niewinna ofiara o mały włos...
Czy to jest taka polska mentalność, żeby obwiniać ofiary? Owszem, zdarzają się ofiary, które same sobie są winne. Wielu Polaków myśli w ten sposób o ofiarach np. gwałtów, że się np. ubrała zbyt odważnie albo że najpierw przytulała do niego w tańcu. A jak mężowie maltretują żony, to żony są winne, bo pyskate i aroganckie.
Nie pojmuję takiej mentalności. Mamy co roku tysiące zabitych, a reakcją na te zbrodnie jest podanie przykładu ofiary, która sama sobie jest winna. To jest zwyczajne naigrywanie się z ofiar i ich rodzin, okrucieństwo wobec okaleczonych?
Podobne wrażenie robi na mnie przykład z pokazaniem "fucka". Czy to ma być usprawiedliwienie? Za to, że ktoś pokazał palec, trzeba się wściec i potem dla odreagowania zabić kogoś na pasach? Zastanów się, jak wygląda taka odpowiedź jak Twoja - jakbyś stała po stronie zła i mówiła, że to w porządku, że tysiące zabitych na pasach, to im się należy, bo ktoś kiedyś pokazał Ci palec.
Co do wulgarnego zachowania i zwykłego chamstwa, to w ogóle nie ma porównania. Polak za kierownicą zamienia się w bestię - trąbi, klnie - wszystko jedno czy jedzie własnym samochodem czy prowadzi autobus z pasażerami, klnie przy kobietach. Kulturalny i wykształcony człowiek, gdy siada za kierownicą, traci nagle całą swoją ogładę, jakby wychodziło z niego lumpenproletariackie wychowanie. Kiedyś Jacek Fedorowicz pisał o pochodzeniu polskiej klasy posiadaczy samochodów osobowych - to w czasach PRL były prostaki z awansu społecznego, a samochód był atrybutem ich władzy. Patrząc na zachowanie kierowców w Warszawie widać, że diagnoza Fedorowicza wciąż jest aktualna.
Ale wracam do meritum, a więc do zabijania. Nie akceptuję takich usprawiedliwień, nie wolno zabijać tysiącami niewinnych zwycajnych ludzi - nic tego nie usprawiedliwia.
doku
|
|
| |  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | WTF???? | >>Pieszy się nie przejął, na przeciwnym pasie ktoś na niego zatrąbił to mu "fucka" pokazał. >>Ot, niewinna ofiara o mały włos... >Czy to jest taka polska mentalność, żeby obwiniać ofiary? Owszem, zdarzają się ofiary, które same sobie są winne. Wielu Polaków myśli w ten sposób o ofiarach np. gwałtów, że się np. ubrała zbyt odważnie albo że najpierw przytulała do niego w tańcu. A jak mężowie maltretują żony, to żony są winne, bo pyskate i aroganckie.
Nie ma takiej sytuacji w której kobieta byłaby winna, że ją zgwałcono. Już samo postawienie znaku równości między głupkiem który przechodzi w niedozwolonym miejscu a zgwałconą kobitą jest obrzydliwe. Ty jesteś obrzydliwy, że w ogóle taka analogia przyszłą Ci do głowy. Chyba ten ułamany chromosom nie pozwala Ci tak naprawdę pojąc czym jest gwałt, że szafujesz takimi porównaniami.
O B R Z Y D L I W E
>Nie pojmuję takiej mentalności. Mamy co roku tysiące zabitych, a reakcją na te zbrodnie
Jest proces sprawcy. A jeżeli sprawcą jest pieszy, to sąd ma udawać, że zabity sam sobie nie był winien i dla zasady ukarać tego, kto akurat w tym momencie pieszym nie był?
> jest podanie przykładu ofiary, która sama sobie jest winna.
WTF???
Ten gość nie był niczyją ofiara. Był głupkiem i chamem, który stwarza zagrożenie na drodze i mu to wisi i powiewa. Mnie przestraszył, innych wkurzył i poszedł sobie dopić piwko.
>Podobne wrażenie robi na mnie przykład z pokazaniem "fucka". Czy to ma być usprawiedliwienie? Za to, że ktoś pokazał palec, trzeba się wściec i potem dla odreagowania zabić kogoś na pasach?
WTF???
O czy Ty mówisz? Sorry, bredzisz - o czym Ty bredzisz???
> Zastanów się, jak wygląda taka odpowiedź jak Twoja - jakbyś stała po stronie zła i mówiła, że to w porządku, że tysiące zabitych na pasach, to im się należy, bo ktoś kiedyś pokazał Ci palec.
WTF???
Sugerujesz, że zabijam pieszych?
Złożę to na karb Twojego ciągu alkoholowego.
>Co do wulgarnego zachowania i zwykłego chamstwa, to w ogóle nie ma porównania. Polak za kierownicą zamienia się w bestię - trąbi, klnie - wszystko jedno czy jedzie własnym samochodem czy prowadzi autobus z pasażerami, klnie przy kobietach.
Współczuje znajomych. Naprawdę. No ale z kulturalnych człowiekiem nie pójdziesz na tydzień w ciąg, więc to wiele wyjaśnia. Każdy ma takich znajomych na jakich sobie zasłużył.
>Ale wracam do meritum, a więc do zabijania. Nie akceptuję takich usprawiedliwień, nie wolno zabijać tysiącami niewinnych zwycajnych ludzi - nic tego nie usprawiedliwia.
WTF???
A kto powiedział, że wolno kogokolwiek zabijać? A kto powiedział, że wolno zabijać winnych i nadzwyczajnych???
Czytasz posty których nikt nie napisał, widzisz dookoła zabójców w samochodach. Jeżeli to nie delirium to chyba schizofrenia paranoidalna.
Omamy, mania prześladowcza, nadpobudliwość...
To się leczy. Farmakologicznie.
Chociaż może wystarczy detoks?
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: WTF???? | >Jeżeli to nie delirium to chyba schizofrenia paranoidalna. >Omamy, mania prześladowcza, nadpobudliwość... >To się leczy. Farmakologicznie. >Chociaż może wystarczy detoks?
Sprowadzaniem dyskusji do poziomu rynsztoka nie zagłuszysz ani sumienia ani faktów. A fakty są druzgocące. Piraci drogowi zabijają najwięcej ludzi - to najstraszniejszy rodzaj przestępców - są gorsi niż terroryści, czy handlarze narkotyków. Zwyczajni mordercy i bandyci to przy piratach drogowych nieszkodliwa grupka. Trzeba nie mieć sumienia, żeby bronić piratów.
I nie zastraszycie mnie minusami, gdyż sprawa jest słuszna i oczywista - apeluję do sumień, aby przeciwstawić się najbardziej masowym zabójstwom, eufemistycznie nazywanym "wypadkami". Kto staje po stronie piratów drogowych, tego sumienie nie będzie pieścić. Tak, wstydźcie się, bo jest czego. Corocznie tysiące niewinnych ludzi zabijanych na przejściach dla pieszych przez piratów. Kto ich usprawiedliwia, niech nie zazna spokoju.
doku
|
|
 | -2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Zabójstwa na drogach | >dopiero na kursie zrozumiałem jak to jest kiedy jedziesz i Ci jakiś bałwan wpierdzieli się na drogę
To mentalność pirata. Piesi to bawłany, świat należy do kierowców.
doku
|
|
|  | 1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | >To mentalność pirata. Piesi to bawłany, świat należy do kierowców. Zadam Panu jedno prywatne pytanie: Czy Pan posiadał i/lub posiada prawo jazdy oraz czynnie z nich korzysta? Jeśli tak to czy nigdy Pan nie złamał żadnego przepisu Kodeksu Ruchu Drogowego i zawsze był uprzemy względem innych uczestników ruchu, również pieszych? Nie oczekuję odpowiedzi ponieważ jest to pytanie wkraczające w Pana prywatność, ale szczera odpowiedź mogłaby sporo wyjaśnić... Jednak jeśli Pan obserwuje jezdnię jedynie z perspektywy pieszego to dyskusja z Panem na temat zabójstw na drogach i winny tych zabójstw jest bezsensowna. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jednak jeśli Pan obserwuje jezdnię jedynie z perspektywy pieszego to dyskusja z Panem na temat zabójstw na drogach i winny tych zabójstw jest bezsensowna.
Z pieszymi się nie dyskutuje, na pieszych się trąbi, a jak nie ustępują, to się ich rozjeżdża. Polak za kierownicą, gdy już poczuje, jak smakuje waaadza, którą daje opancerzony pojazd, czuje się jak średniowieczny rycerz, wjeżdżający konno do miasta - kto nie usunie mu się z drogi, zostanie stratowany.
Ale w Niemczech kierowcy są cywilizowani, uważają na pieszych, szczególnie w miastach. Dlaczego Niemiec za kierownicą dostrzega w pieszym człowieka, a Polak za kierownicą traktuje pieszych jak bydło?
doku
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >>... średniowieczny rycerz, wjeżdżający konno do miasta - kto nie usunie mu się z drogi, zostanie stratowany. >Dlaczego Niemiec za kierownicą dostrzega w pieszym człowieka...
Bo przegrał pod Grunwaldem.
|
|
6 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Dlaczego >świat toleruje piractwo na drogach? Liczba ofiar jest przerażająca. Życie człowieka wydaje się nie >mieć żadnej wartości dla przedstawicieli prawa, którzy zabójstwo niewinnego człowieka nazywają >wypadkiem. Wiesz miałam kiedyś taki wypadek, że pieszy "naszedł" ( odpowiednik słowa najechał)mój samochód. Otóż, musiałam zatrzymać się tuż za przejściem i wtedy pieszy wlazł prawie w środek mojego samochodu. Wchodząc na jezdnię popatrzył w lewo i wlazł, nie patrząc na wprost. Każdy z nas ma dni gorsze i lepsze, ma zmartwienia i problemy, czasem nie zdajemy sobie sprawy,że zaczynamy chorować dlatego wszyscy użytkownicy dróg powinni traktować innych z ograniczonym zaufaniem. Wypadków nie da się uniknąć, bo wypadki są bardzo często sumą błędów obu stron biorących w nim udział. Możemy wyeliminować dużo wypadków ale nigdy nie uda się wyeliminować wszystkich. Dlatego tak ważne jest by szukać prawdziwych przyczyn i starać się je wyeliminować.
|
|
 | -1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wypadków nie da się uniknąć, bo wypadki są bardzo często sumą błędów obu stron biorących w nim udział.
A może to jest przyczyna wszystkiego, ten absurdalny sposób pojmowania "stron". Piszesz o "stronach" jakby to były jakieś partnerskie negocjacje, podczas gdy mamy do czynienia z delikatnym i powolnym człowiekiem, zderzającym się z pędzącą, opancerzoną masą, kierowaną przez agresywnego, zakompleksionego pirata drogowego. Jak można w tej sytuacji mówić o "stronach"?!
Podobna relacja jest między kierowcą i rowerzystą - tylko jedna ze "stron" jest zagrożona, druga jest bezbronną ofiarą, spychaną po chamsku przez wyprzedzających. Wyobraź sobie słonia w składzie porcelany - taka jest relacja między samochodem i pieszym.
Wydaje mi się, że dotarłem do źródła złego prawa i masowych zbrodni popełnianych na drogach - tym źródłem jest podstawowy błąd postrzegania relacji między pieszym i samochodem - nie jest to relacja partnerska... aż dziwne, że nikt wcześniej tego nie zauważył, dopiero dyskusja Racjonalistów pozwoliła ten błąd wykryć.
Prawo powinno inaczej traktować ofiarę w samochodzie - jako ofiarę wypadku; a inaczej ofiarę pieszą - jako ofiarę przestępstwa z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Zderzenie między samochodami można nazwać "wypadkiem", ale nie zderzenie pieszego z jadącym samochodem. Jeżeli człowiek się potknie i przewróci, to jest wypadek, ale jeśli przejedzie go samochód, to nie jest wypadek, ale zabójstwo.
Teraz, gdy już na to wpadłem, sprawa wydaje się taka jasna, prawda? Weźmy np. dwóch pieszych na chodniku, gdy jeden z nich miał nóż i wbił go drugiemu w serce. Czy takie zderzenie nazywamy przez domniemanie wypadkiem? Czy nazwiesz to sumą błędów obu stron? To niesamowite, jak głupi byli prawnicy do tej pory - nierozumiejąc tej relacji ułożyli złe prawo drogowe. Ten post stanie się początkiem wielkiej zmiany
doku
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > To niesamowite, jak głupi byli prawnicy do tej pory... Tak, to porażające. > Ten post stanie się początkiem wielkiej zmiany Aż dziw, jak szybko Twój półroczny kurs skromności wydaje owoce.
|
|
1 na 1 | Ławreszuk (2276 punktów) | > Niedawno przeczytałem, że wzrosła ostatnio liczba zabitych pieszych przez kierowców. Większość> zabito na przejściach dla pieszych. Przyszło mi żyć w świecie tolerancji dla tej masowej zbrodni.Po co te korwinowskie manipulacje słowem? Jaka masowa zbrodnia? Zbrodnia zakłada celowość uczynku. Poza tym, kto to toleruje? Wskaż konkretnie, bo inaczej uznam to za pustosłowie. > Ze wszystkich absurdów współczesności, ten absurd wydaje mi się najbardziej bulwersujący. Dlaczego> świat toleruje piractwo na drogach?Co to znaczy piractwo wg Ciebie? Jaki świat je toleruje? > Liczba ofiar jest przerażająca. Życie człowieka wydaje się nie> mieć żadnej wartości dla przedstawicieli prawa, którzy zabójstwo niewinnego człowieka nazywają> wypadkiem.Przeczytaj i nie kompromituj się więcej. Zwłaszcza rozdział "Zabójstwo a nieumyślne spowodowanie śmierci "pl.wikipedia.org/wiki/Zabójstwo
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Przeczytaj i nie kompromituj się więcej. Zwłaszcza rozdział "Zabójstwo a nieumyślne spowodowanie śmierci "pl.wikipedia.org/wiki/ZabójstwoGdy ktoś wymachuje nożem w tłumie, bez zamiaru zabicia, i kogoś zabije niechcący, to dla mnie jest zabójcą, gdyż świadom zagrożenia zaniedbuje środki ostrożności. Takim samym zabójstwem jest zabicie pieszego na pasach.
doku
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|